Dodaj do ulubionych

Dystonia a borelioza

24.09.09, 17:25
Witam,jestem na tym forum pierwszy raz,przeważnie jestem na
boreliozie.W sierpniu 2008 miałam porażenie nerwu twarzowego-
wyleczone.Dwa miesiące póżniej zaczeło wykręcać mi szyję,najpierw
bardzo delikatnie(myślałam,że to jakieś przeciążenie )i że pomogą
masaże,niestety po nich było jeszcze gorzej.Neurolog chciała dać
prochy ale się nie zgodziłam bo chciałam znać przyczynę.Ortopeda
stwierdził kręcz karku,moją szyję wykręcało coraz bardziej,Cwiczenia
mc.cenziego(sorry za błędy)pogorszyły jeszcze stan.Chodziłam już z
głową do boku,do tego dochodziło napięcie łopatek i naciągnięte
ścięgno szyi.Już miałam skierowanie na neurologię a tu pani
rehabilitantka pyta o kleszcza(żaden lekarz nie zapytał!)i
olśnienie,miesiąc przed porażeniem miałam rumień(kleszcza nie
widziałam)który zbagatelizowałam.Badanie Elisa wykazało boreliozę i
zaczełam się leczyć.Leczenie borelki jest bardzo drastyczne i
długotrwałe.Dopiero w trzecim miesiącu abx nastąpiła wielka poprawa
(mogłam normalnie chodzić,gotować,sprzątać,pracować).Minęło 7
miesięcy,po zmianie zestawu abx jest pogorszenie ale się nie
poddaję.Reasumując pewnie niektórzy z was swoje problemy mają przez
boreliozę.Choroba ta daję bardzo wiele objawów.Mam nadzieję,że komuś
pomogę w prawidłowej diagnozie.
Obserwuj wątek
    • tk80 Re: Dystonia a borelioza 24.09.09, 19:39
      Witaj,moze sie to komus przyda,ale nie jest to regula.Ja tez bylam
      kilka dobrych lat temu ugryziona 2 razy przez kleszcze.Robilam
      niedawno test na borelioze tzw test WB(lancuchowa reakcja
      polimerazy) wiec u mnie to jest pewna dystonia poniewaz nie mam
      boreliozy.Czytalam ze test elisa daje niemiarodajne wyniki,moze dac
      wynik dodatni gdy ktos nie choruje lub ujemny gdy jest chory.Sama
      robilam ten test,gdy moja mame pogryzly kleszcze,jej tez wyszly
      badania,ze nie nie ma boreliozy.Nie wszystkie ugryzenia sie tak
      koncza,ale o tym pewnie wiesz.Czemu zdecydowals sie napisac na forum
      o dystonii,czy cos nie daje Ci spokoju??? co sie pogorszylo??? Nie
      mowie,ze nie masz boreliozy,bo ten rumien i porazenie nerwu chyba
      tez od boreliozy jest,ale tego nie wiem na pewno.Co nie wyklucza,ze
      mozesz miec tez dystonie.Czy ta borelioze mozna wyleczyc,gdy sie
      pozniej pojdzie?? ja czytalam,ze juz nie.Wydaje mi sie,ze na naszym
      forum raczej nikt nie ma boreliozy,to sa niestety
      dystonie.Pozdrawiam Tamara
      • szila2008 Re: Dystonia a borelioza 24.09.09, 20:16
        Test WB nie jest wiarygodny w 100%,więc nie bądż taka pewna.Są
        bardziej wiarygodne testy niż WB.Pewnie mam dystonię wywołaną przez
        krętki borrelli dlatego miałam poprawę po abx.Czyż nie?Napisałam bo
        myślę,że taki przypadek jak mój może się powtórzyc.a co do
        wyleczenia borelki,z tym jest bardzo różnie ale jest ciężko.Już 7
        miesięcy jestem na 3abx równocześnie.Było bardzo żle a jest w
        miarę.Są osoby które na 5 testów WB tylko 2 miały dodatnie.Widziałam
        ludzi którzy przez borelkę przestawali chodzic,a serce miały do
        przeszczepu.Jest to równie okrutna choroba jak dystonia a ja jestem
        po środku.Pozdrawiam Wiola
      • szila2008 Re: Dystonia a borelioza 24.09.09, 20:19
        A jeszcze jedno dobrze przed testem wiąśc tynidazol na rozbijanie
        cyst + abx przez jakiś czas.
        • tk80 Re: Dystonia a borelioza 24.09.09, 20:44
          Witaj wiem,ze nie jest to na 100%,ale na 90%,tyle,ze ja nie mam
          boreliozy tego jestem pewna.Nie chce sie truc jeszcze anybiotykami
          bardzo silnymi,co moze nie dac zadnej poprawy.Wystarczy mi tych
          chorob co mam.Nie znam sie na tyle,zeby dyskutowac o
          boreliozie.Zreszta jestem juz zmeczona dociekaniem jaka jest
          przyczyna.Po takim czasie od ugryzienia i tak nie mialabym szans na
          wyleczenie,bo to juz 7 lat od pierwszego a 4 od drugiego,zrobilam
          test,bo chcialam wiedziec,ale wyszedl ok i nie dociekam juz.Zreszta
          ludzie chorzy na borelioze,chce wszystkim wmowic,ze ja maja,nie
          rozumiem tego zupelnie.Takie cos zauwazylam.Wiem,ze sa takie
          przypadki,ale nie znaczy,ze tak maja wszyscy.Nie wiem czy borelioza
          moze wywolac dystonie,choc bardzo w to watpie,zaden lekarz
          specjalizujacy sie w dystonii nie mowi taki rzeczy nie wyczytasz
          tego w zadnej informacji o dystonii,na zadnej stronie o dystonii
          nawet zagranicznej.Mysle,ze jesli to borelioza wtedy bylyby bardzo
          nietypowe objawy dystonii,moja dystonia jest zbyt
          charakterystyczna,ale moze kogos to zainteresuje.Czyli nie leczysz
          tego tak jak dystonie,tzn iniekcjami z toksyny?? czy jakis lekarz
          potwierdzil,ze masz dystonie ??? i czy ja wywolala borelioza???
          pozdrawiam Tamara
          • szila2008 Re: Dystonia a borelioza 25.09.09, 07:48
            Zdiagnozowany mam kręcz karku,a to dystonia i neurolog oczywiście
            nie wierz,że to od bb no ale skoro jest znaczna poprawa po abx to o
            czymś świadczy?Mówisz,że doszukujemy się wszędzie bb ale to dla
            dobra innych a nie dla nas.Ja pół roku nie wiedziałam o co chodzi a
            niektórzy nigdy nie będą wiedzieć.Czy twoim zdaniem moje objawy nie
            są typowe dla dystoni?Nigdy nie brałam botoksu ani innych sterydów
            cały czas tylko abx a one chyba nie działają na dystonie?Czy jest
            takie badanie które w 100% potwierdza dystonię.W rezonansie z
            szyjnego mam duże zmiany ale one podobno nie dają takich
            dolegliwości.A oprócz bb jest też wiele koinfekcji przenoszonych
            przez kleszcze.Pozdro.Wiola
            • tk80 Re: Dystonia a borelioza 25.09.09, 17:10
              Witaj,jesli chodzi o to doszukiwanie sie,to moze i dla dobra
              innych,ale nie mozna tez na sile tego wmawiac za wszelka cene,a
              zauwazam,ze tak sie dzieje.A jesli chodzi o krecz karku,to dytonia
              szyjna jest kurczowy krecz karku.Sa tez inne krecze karku,ktore nie
              sa dystoniami.Nie jestem oczywiscie lekarzem i tez nie wiem do konca
              jak to u Ciebie wyglada.Dystonia to zaburzenie ruchowe,jest
              zaliczana do chorob pozapiramidowych jak Parkinson,tiki.Nie jest to
              samo co stwardnienie rosiane,z tego co czytalam to przy boreliozie
              obajwy sa podobne do stwardnienia.Dystonia to nie ta grupa chorob co
              stwardnienie.Toksyna czyli tzw botoks,to nie sa sterydy,mysle,ze
              mniejsze czyni szkody niz silne antybiotyki,ale do tego trzeba miec
              stwierdzona dystonie>tak naprawde ja nie lezalam w zadnym
              szpitalu,zeby mi stwierdzili dystonie,wystarczyla wizyta u
              specjalisty od tej choroby.Diagnoza odbywa sie tylko na podstawie
              klinicznych objawow,jest zalecany rezonas lub tomograf glowy aby
              wykluczyc dystonie wtorna,wyolana jakim uszkodzeniem itp.Jesli nie
              jest to dystonia wtorna to to badanie wychodzi ok.Nie ma badania
              stwierdzjacego,ze to na pewno dystonia.Jedynie mozna sie posilkowac
              elektromiografia-emg,kotora stwierdza zbyt duza aktywnosc w zajetych
              miesniach,wydaje mi sie,ze jesli jest ta aktywnosc duza we
              wszystkich miesniach,to moze to byc wywolane napieciem miesni,przez
              np zdenerwowanie,a nie dystonia,jesli sa napiete i jest aktywnosc w
              niektorych to juz nie ma szans,zeby tak zrobic i napiac wybrane, ale
              to tak na marginesie.Dystonia to takze silnie napiete
              miesnie,oczywiscie skurcze,przekrecanie glowy na jedna
              strone,charakterystyczne pochyleie glowy.Z objawow
              charakterystycznych jest jeszcze nasilanie obajwow pod wplywem
              stresu,zmeczenia,emocji.Lagodzenie obajwow pod wplywem dotyku okolic
              szyi.Czasem pomaga lezenie,ale nie wszystkim,choc powiny objawy
              lagodniec.Czy tez tak masz??? Czy bylas z tym u jakiegos
              specjalisty,od tej choroby??? bo nie kazdy neurolog zna sie na
              dystonii,choc to choroba neurologiczna,ale tak niestety jest.A
              jeszcze jedno pytanie czy ten neurolog,ktory twierdzi,ze to dystonia
              nie kierowal Cie na toksyne???? Antybiotyki nie dzialaja na
              dystonie,nie wiem co myslec,ze ustepuja,ja nie uwazam,ze nie masz
              boreliozy,moze cos w tym jest,ale nie slyszlaam,zeby dystonia byla
              wywowlana pzrez borelioze nigdy sie z tym nie spotkalam,ale jak juz
              pisalam nie jestem lekarzem.Jak masz jakies pytania to
              pisz,pozdrawiam Tamara
              • tk80 Re: Dystonia a borelioza 25.09.09, 20:42
                jeszcze jedno nie napisalam nic o kregoslupie,ktory tez masz w nie
                najlepszym stanie z tego co piszesz,to prawda,ze nie wywoluje on
                ruchow mimowolnych jakie sa niewatpliwie w dystonii.Poprostu polega
                ona na tym,ze mozg wysyla nieprawidlowe impulsy do miesni,kaze im
                sie kurczyc,wykonywac "bezsensowna i niepotrzebna prace",poprostu na
                ruchy zamierzone nakladaja sie mimowolne stad te skurcze,tak to
                wyglada piszac w uproszczeniu.Kregoslup nie ma nic do tego,co
                najwyzej,wysiada jeszcze bardziej przez te skurcze.Tylko sama nie
                wiem co jest lepsze borelioza czy dystonia,choc dystonia jest na
                dzien dzisiejszy choroba nieuleczlna.Choc daje sie z nia zyc
                normalnie,zwlaszcza z szyjna,ale wymaga to duzo zaparcia, silnej
                woli,cierpliwosci i wytrzymalosci i duzo duzo sily.Pozdrawiam Tamara
          • szila2008 Re: Dystonia a borelioza 25.09.09, 07:51
            Oczywiście zapomniałam dopisać,żę niektórzy leczą 20-letnie
            zakarzenia.Wtedy raczej nie jest to całkowicie uleczalne ale
            podleczalne tak ,że człowiek może funkcjionować,np.stwardnienie
            rozsiane.Ja też normalnie nie funkcjonowałam,trudno mi było nawet
            iść z psami na spacer.
            • szila2008 Re: Dystonia a borelioza 28.09.09, 16:30
              Tamara wszystkie te objawy które opisałaś o dystoni a konkretnie do
              kręczu karku pasują.Sama nie wiem o co chodzi i czemu po abx jest
              poprawa ale skoro zdecydowałam się na abx i czuję się po nich lepiej
              to jeszcze będę próbować to wyleczyć.Na pewno abx są gorsze od
              botoksu ale sama wiesz,że człowiek wiele zrobi dla lepszego
              samopoczucia.Podczas leżenia lub opartego siedzenia objawów nie ma
              prawie wcale.Daje mi to samej do myślenia ale skoro dystoni nie
              darady wyleczyć więc spróbuję jeszcze poleczyć bb.A jak na ciebie
              działa botoks,na jak długo ci starcza i wogóle jak funkcjonujesz?Ile
              masz lat?Ja mam 39 i chciałabym jeszcze normalnie
              funkcjonować,szczególnie,że nie jestem typem domatora.Pozdrawiam
              Wiola
              • tk80 Re: Dystonia a borelioza 29.09.09, 16:35
                Witaj ja jestem o 10 lat mlodsza od Ciebie,u mnie choroba zaczela
                sie zaraz po skonczeniu studiow,wiec nie znam zycia zawodowego bez
                tej choroby,dlatego musialam sie nauczyc z nia funkcjonowac czy jest
                lepiej czy gorzej,musze zyc normalnie.Ciezko jest,ale jakos daje
                rade.Toksyna nie dziala dluzej niz 2 miesiace o ile w miare
                pomoze,bo z tym roznie bywa.Probuj z tym antybiotykami,ale chyba one
                tak calkowiecie nie eliminuja obajawow? na ile procent bys ocenila
                ich skutecznosc? ale chyba najgorsze jest to,ze nie wiadomo jak
                dlugo je brac,kiedy bedzie calkowita poprawa? zeby sie tak dalo
                ocenic czy to na 100% od boreliozy czy nie,ale nie ma takich badan
                niestety,ktore powiedza,ze to dystonia.Pozdrawiam Tamara
                • szila2008 Re: Dystonia a borelioza 30.09.09, 16:58
                  Tak masz rację nie mam do końca gwarancji co właściwie leczyć.A co
                  do poprawy,średnio ok 50-70%.Dwóch neurologów i jeden ortopeda
                  potwierdzili dystonię natomiast dwóch zakażników widzą w tym
                  neuroboreliozę.I to i to działa na mózg ale w sumie nie spotkałam
                  kogoś z podobnym problemem.Dużo jest niewiadomych ale nie tylko u
                  mnie.Jesteś bardzo młodą osobą z tego co czytałam dystonia dotyka
                  ludzi bardziej w moim wieku.Jak zaczeły się twoje objawy?Czy
                  wystąpiły stopniowo i do jakiego stopnia?Jak długo się rozwijały?
                  Chciałam porównać do siebie.Ja nie mogłam normalnie funkcjonować,jak
                  tylko wstawałam z łóżka moja głowa już szła w prawo.Pozdrawiam,Wiola.
                  • tk80 Re: Dystonia a borelioza 01.10.09, 19:16
                    Witaj,pytasz jak sie zaczely moje objawy? a wiec u mnie zaczelo sie
                    nagle, poczatkowo bylo to skurcze w okolicy ust zatakowalo
                    tzw.miesien okrezny ust i szeroki szyi i to mi troche ciagnelo
                    szyje,ale bardzo delikatnie i co dziwne przez napiecie miesni
                    jestem w stanie to ukryc,bo skurcze w twarzy mam ciagle tyle,ze
                    teraz sa duzo silniejsze i moze je wywolac np zucie gumy,wiec nie
                    moge.Po kliku miesiacach i 2 toksynach,zaczelo mi skrecac glowe na
                    lewy bok,z uniesnieniem ramienia,teraz mi ja tez odchyla troche w
                    tyl,okresowo mam drzenia glowy takie ruchy przeczace,ale najbardziej
                    jest w lewo i uniesnienie ramienia.W sumie rozwijalo sie to kilka
                    miesiecy.Choc ostatnio jak dostalam toksyne i wylaczylo mi jedne
                    miesnie,to zaczelo mi wtedy ostro odchylac w tyl,troche to trwalo
                    poki toksyna nie przestala wcale dzialac.Poczatkowo pomagalay mi
                    leki rozluzniajace miesnie,zwlaszcza na poczatku tych skurczy,ale
                    ich efekt sie wyczerpal i teraz nie dzialaja wcale,albo bardzo w
                    niewielkim stopniu,najlepiej jeszcze pomaga ta toksyna,choc z tym
                    tez roznie bywa.Podsumowujac wiec mam skurcze w oklicach ust,odchyla
                    mi lewo,unosi bark i odchyla troche w tyl,plus drzenia glowy.troche
                    sie staram powstrzymywac glownie te usta,bo inaczej by mnie
                    calkowicie skrecilo,gdy puszcze glowe te usta i dam im robic co chca
                    jest kiepsko i w dodatku fatalnie wyglada.Pozdrawiam Tamara
                    • szila2008 Re: Dystonia a borelioza 04.10.09, 09:42
                      Tak napewno nie jest ci łatwo,jesteś bardzo dzielna.Ja również
                      myślę,że Bóg musiał mieć jakiś cel zsyłając na nas tą
                      chorobę.Stałyśmy się bardziej wrażliwe na innych ludzi i ich
                      cierpienie.Może sama ją wykrakałam.Osiągnełam w życiu prawie
                      wszystko co chciałam i myślałam,że coś jest za pięknie,że coś pewnie
                      się stanie.Często śniły mi się zęby co oznacza chorobę i wyśniły.Mam
                      duże oparcie w rodzinie czego również wam życzę,dzieci już prawie
                      dorosłe,dom z ogrodem gdzie mogę spokojnie posiedzieć.Niewyobrażam
                      sobie teraz mieszkać w bloku(gdzie spędziłam całe życie) i być
                      wystawona na tylu ludzi.Teraz choroba jest niewidoczna choć
                      odczuwalna ale przed abx chodziłam patrząc w prawo.A co będzie tylko
                      jeden wie.Fajnie,że możesz pracować ja też trochę pracuję mimo 4
                      abx.Abx są mniej męczące niż objawy dystoni.I jeszcze mam 2 psy i
                      dwa szczeniaki które mi dają wiele radości w chorobie.Zyczę ci wiele
                      sił zarówno psychicznie jak i fizycznie i tak trzymaj.Starasz się
                      pomagać ludziom na forum dobrym słowem a to wiele.Od nas też możesz
                      liczyć na to samo.Pozdrawiam Wiola.
                      • tk80 Re: Dystonia a borelioza 04.10.09, 22:32
                        Witaj dzieki za mile slowa,ja mieszkam w bloku dobrze,ze 4
                        pietrowym,ale bardzo lubie to mieszkanie,dobrze sie w nim czuje.Choc
                        jest glosno jak to w miescie.Moi rodzice maja wielki domek i
                        ogrod,ale to 100 km od mnie,choc jestem tam co weekend,wiec moge
                        chwile pobyc w wiekszej ciszy.Super ze rodzinka Cie wspiera w
                        chorobie,wiem jakir to wazne chyba tak naprawde w kazdej chorobie.Ja
                        tego dlugo nie mialam,byc moze byla bym w lepszym stanie psychicznym
                        niz teraz,ale czasu nie cofne,co bylo to sie nie odstanie,dzis to
                        mam,ale jest to tez mi mniej potrzebne.Dlatego ciagle np czuje sie
                        winna,ze zachorowalam i mam takie wrazenie,ze dystonia szyjna to nie
                        jest taka ciezka i powazna choroba,ze ja czasem przesadzam
                        uwazajac,ze jest to okropna choroba.Czy Ty tez tam miewasz takie
                        nastroje? i gdzie pracujesz jesli mozna wiedziec? Pozdrawiam Tamara
                        • szila2008 Re: Dystonia a borelioza 06.10.09, 14:55
                          Myślę,że nie masz racji obwiniając się,to jest choroba bardzo
                          utrudniająca życie.Wiem,że są gorsze choroby i jest to jakieś
                          pocieszenie(przykro powiedzieć).Ja pracuję w sklepie,ale ok 4
                          godziny dziennie,resztę stoi moja mama która aż za bardzo przejmuję
                          się moją chorobą.Ja nie lubię jak ktoś się nademną lituje lub
                          rozczula.To mnie strasznie wkurza,kiedy potrzebuję pomocy lub się
                          żle czuję sama o tym powiem(lub nie) a nie żeby się nademną
                          trząść.Ogólnie nie pracuję tak ciężko jak ty.Spasuj
                          troszeczkę.Jesteś bardzo dzielna ale chyba już to mówiłam.
                          • tk80 Re: Dystonia a borelioza 29.10.09, 20:44
                            Witaj Wiolu co tam u Ciebie jak sie czujesz ??? czy moze sie
                            wyjasnilo,czy to borelioza czy dystonia?? mam nadzieje,ze sie nie
                            obrazilas na nasze forum.Pozdrawiam Tamara
                            • szila2008 Re: Dystonia a borelioza 01.11.09, 13:54
                              Cześć Tamarko.Nie obraziłam się absolutnie.Mam nadzieję,że czujesz
                              się dobrze po ostrzykiwaniach?Ja nie mam za bardzo o czym pisać.U
                              mnie jest bez zmian.Po zmianie abx jest gorzej ale się nie
                              poddaję.Na razie nie widzę sensu iśc do neurologa bo co mi powie?A
                              badań konkretnych nie ma.Szkoda mi kasy iść prywatnie bo potrzebuję
                              na abx.Jutro robię badania jak tam się czuje moja wątróbka a w środę
                              jadę do Bielska do lekarki od bb.No i czekam kiedy oszczeni się moja
                              suczka.Moim marzeniem jest zrobić kurs strzyżenia psów ale jak mi
                              będzie wykręcało szyję to raczej będzie to niemożliwe.Niewiem co
                              myśleć o tym wszystkim.Ostatnio mam reakcję herxmajera co potwierdza
                              bb.Tamarko czy orjentujesz się która częśc mózgu odpowiedzialna jest
                              za dystonie?A co tam u ciebie,jak mama i jak twój wynik na to gorsze
                              chorubsko?Pozdrawiam,Wiola.
                              • tk80 Re: Dystonia a borelioza 02.11.09, 20:16
                                Witaj,po ostrzykiwaniach jest dobrze,nie widac,ze jestem
                                chora,wywalili mi w szyje 2 ampulki,to juz musiala zadzialac
                                maksymalna dawka,ale co bedzie jak to nie bedzie wystarczac,to nie
                                wiem,bo musial juz mi zwiekszyc dawke,a zaczynalam od 1
                                ampulki,tylko co z tego jak ja bym chciala sie z tego wyleczyc raz
                                na zawsze a nie tylko lagodzic objawy przez porazenie miesni,mogla
                                by ta toksyna leczyc,a nie powodowac dyskomfort przez porazanie
                                miesni,ale lepsze to niz tez skurcze.Moglabym brac to pod kontrola
                                emg,ale,zeby kurcze leczylo,bo tak to mam juz dosc.Koncze tez brac
                                leki antydepresyjne,zobaczymy jak sie bede czula psychicznie,bo
                                dystonia niestety bardzo doluje i wywoluje depresje.Wynik mojej
                                biopsji jest ok to zmiana lagodna,ale to wiedzialam na 90% juz
                                wczesniej,bylam na kontroli u onkologa zrobil usg i narazie ta
                                torbiel co mam i 2 pozostale guzki,mam z tym nic nie robic,bo sie
                                nic nie zmienilo,nastepna wizyta w kwietniu.Z moja mama jest w
                                porzadku,to juz 7 lat,teraz zatakowalo to moja siostre,ale wierze,ze
                                bedzie z nia dobrze,to nie jest genetyczne,ale i ja musze sie
                                kontrolowac,tym bardziej,ze mam taka budowe,ze to dziadostwo bedzie
                                sie ciagle tworzyc.A wracjac do dystonii,to wiem,ze to dotyczy
                                ukladu pozapiramidowego czyli ukladu ktory steruje napieciem miesni
                                porzecznie prazkowanych,oraz czynnoscia ruchowa,ruchami dowolnymi,a
                                dokladniej dotyczy to tzw jader podstawy,to jest zaburzone miedzy
                                innymi w dystonii,choc tez w parkinsonie i innych chorobach z tej
                                grupy.Wiem,ze nie ma badan,ale cos pokazuje emg,ale nie orientuje
                                sie czy to jest wystarczjace badanie.Nawet zaczelam czytac to Wasze
                                forum o boreliozie,ale nie wiem jakos nie zauwazylam,zeby ktos mial
                                tez dystonie szyjna identyczne objawy jak w tej chorobie,ale moge
                                sie mylic.Wiesz co mysle,czy nie moglabys jednak sie udac do
                                neurologa,jesli on powie,ze to dystonia,to ja bym sprobowala wziasc
                                ta toksyne i zobaczyc jak zareagujesz,moze ja mozna wziasc z tym
                                antybiotykami co bierzesz,bo wiem,ze z jakimis kolidowalo,albo
                                mozesz zrobic jakas przerwe z abx?? Wydaje mi sie,ze toksyna jest
                                lepsza niz taka dlugotrwala terapia antybiotykami,jak nie odczuwasz
                                poprawy na lepsze.Wiem,ze nie akceptujesz,ze mozesz miec dystonie
                                szyjna,ze wolisz borelioze,ale czy borelioza jest na pewno lepsza od
                                dystonii?? myslisz,ze dystonia jest duzo okrutniejsza??? troche
                                okropnie to wyglada, co dalam rade poczytac na forum.Co o tym
                                myslisz,o probie z ta toksyna??? wiem,ze o tym moze zadecydowac
                                lekarz neurolog,ale moze warto.Nie mowie,ze nie masz boreliozy,ale
                                moze to nie ona powoduje takie obajawy,sama juz nie wiem,moze nie
                                mam zupelnie racji.Pozdrawiam Tamara
                                • szila2008 Re: Dystonia a borelioza 03.11.09, 16:47
                                  W sumie to nikt nic nie wie.Co do jednego masz rację,że nie chcę się
                                  przed sobą przyznać,że mam dystonię a nie bb.wybiorę się za niedługo
                                  do neurologa .A co do toksyny to pewnie lepiej ją brać niż tony abx
                                  ale tak jak piszesz ona nie leczy a abx może się udać.Myślę,że nie
                                  jest u mnie jeszcze tak żle żeby brać toksynę przedtem było gorzej.A
                                  z tych dwóch chorób wolałabym bb,chociaż może być tak,że mam
                                  obydwie.Gdyby dystonia zatrzymała się u mnie na tym etapie to nie
                                  byłoby najgorzej.No a jeśli to od bb i tego porządnie nie przeleczę
                                  to niewiadomo jak to się może skończyć.Teraz leczymy też koinfekcje
                                  bo jest podejrzenie mykoplazmy .Narazie mam 6 szczeniaczków i trochę
                                  przy nich roboty.Trzymajcie się,Wiola.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka