Dodaj do ulubionych

Skóra palaczy

IP: 80.55.171.* 15.01.04, 21:33
bardzo ciekawy artykuł, zainteresował mnie ponieważ sama palę ;]
Obserwuj wątek
    • Gość: loghos Re: Skóra palaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 02:16
      Z drugiej strony zawsze będzie świętej pamięci kowboj marlboro, który zdecydowanie bardziej niż Lenin jest wiecznie żywy... Morały w postaci haseł reklamowych lub - tym bardziej - tworzące zgrzyt w reklamowej - bardzo estetycznej niekiedy - całości tracą na wiarygodności dlatego właśnie, że są morałami. Reklama tworzy swój dyskurs między innymi na budowaniu dobrego samopoczucia w oderwaniu od moralizatorstwa. Moralizatorstwo w tej konfrontacji przegrywa. Ludzie zają sobie sprawę ze szkodliwości palenia. Zarówno "życzliwa troska", jak i życzliwa troska o ich zdrowie, jeżeli przybiera postać moralizatorską, wzbudza w palaczach (do których się zaliczam) odruch buntu przeciw nadopiekuńczości. Reakcją na napis "palenie powoduje raka" itp. jest "wiem". I wcale nie przeszkadza w otwarciu paczki.
      Większość palaczy podejmuje zresztą w którymś momencie wyzwanie, jakim jest rzucenie palenia. Niektórym, jak Bernardowi Shawowi udaje się to setki razy... Bardzo rzadko jednak uzasadnieniem jest, że "palenie powoduje raka i choroby serca". Tak dzieje się chyba tylko w przypadkach tragedii z tym związanych wśród bliskich osób. Zdecydowanie częściej następuje to pod wpływem partnera lub partnerki albo na zasadzie zwykłego zakładu, sprawdzianu silnej woli.
      Żeby nie było wątpliwości - protestuję nie przeciw celom akcji społecznych dotyczących uzależnień, lecz przeciwko ich rażącej nieudolności. Sposób ich przeprowadzania powoduje chyba tylko dobre samopoczucie wśród inicjatorów oraz autorów.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka