starzec1 16.02.04, 14:58 Kto ma jakieś praktyczne własne doświadczenia z którymś z tych preparatów. Proszę o opinię. Nie interesują mnie odnośniki, linki do informacji producenta, ani opinie ideologów i "filozofów" medycznych, na + czy - dziedziny Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
uve Re: MACA, WILCACORA -doświadczenia 16.02.04, 19:53 starzec1 napisał: > Kto ma jakieś praktyczne własne doświadczenia z którymś z tych preparatów. > Proszę o opinię. > Nie interesują mnie odnośniki, linki do informacji producenta, ani opinie > ideologów i "filozofów" medycznych, na + czy - dziedziny Ja mam staruszku. Problem jest w tym ze nigdy nie stosuje pojedynczych ziol, zawsze z innymi, dlatego ze pojedyncze nie sa tak skuteczne jak odpowiednio ze soba dobrane. Ten dobor musi byc precyzyjny. Niewlasciwie dobrane poprostu nie skutkuja tak jak powinny, albo nie dzialaja wcale. Wilcacora nie jest jeszcze dostatecznie zbadana, wiecej badan musi byc dokonanych celem dokladniejszego poznania jej efektywnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starzec1 Re: MACA, WILCACORA -doświadczenia IP: *.net.autocom.pl 16.02.04, 20:01 Właśnie taka paplanina jak uve nie interesuje mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kora Re: MACA, WILCACORA -doświadczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 20:55 Mam doświadczenia. Prawie 6 lat temu zetknęłam się z vilcacorą. W moim przypadku (wrodzona wada nerek), leczenia albo nie ma (do pewnego momentu), albo po przekroczeniu pewnego progu niewydolności jedyne leczenie to dializy i przeszczep. 6 lat temu stan nerek raptownie się pogorszył, wskażniki badań wyraźnie przekroczyły normy. Wiedziałam, że teraz już nie będzie dobrze. Taki stan utrzymywałsię ponad pół roku stale powoli się pogarszając. Nie zastanawialam się długo, zapytawszy prowadzącego nefrologa, czy nie zaszkodzi, zaczęłam kurację. Po ok.3 miesiącach wyniki wróciły do normy (choć podobno ne miały prawa), ustały bóle i inne niepokojące objawy. Kurację powtarzam co ok. 2 lata. Jest dobrze. Doświadczenie drugie: Astma mojego dziecka, ciężka postać uczulenie na roztocza i szereg innych alergenów. Leczenie alergologiczne ze zmiennym skutkiem, średnio co półroku pogotowie, szpital. Dawano nam nadzieję, że zmiana jest możliwa w okresie dojrzewania, ale z zastrzeżeniem, że jest to "loteria". Dziecko miało już grzybicę gardła, osłabione serce, powiększoną wątrobę po rozlicznych kuracjach. W pewnym momencie nie wytrzymałam. Zaryzykowałam i bez wiedzy lekarza podałam asmachilcę. Jest tak gorzka, że piołun to przy niej sam miód, podaje się ją wieczorem, przed snem, ze względu na silne działanie rozgrzewające. Tej nocy moje dziecko po raz pierwszy w życiu przespało całą noc nie krztusząc się i nie sapiąc. Po 3-4 miesiącach kontrola wykazała niezwykłą poprawę stanu córki. Do tej pory nie przyznałam się lekarzowi, gdyż chciałam uniknąć drwiących komentarzy. Kuracja była powtarzana kilkukrotnie z dodatkowym efektem. Dziecko przestało zapadać na infekcje. Leki ograniczone do minimum, spirometria w normie, 0 wizyt w szpitalu. Takie są moje doświadczenia. Stosowałam pełne zalecone dawki i ściśle trzymałam się kolejności i pór podawania preparatów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea Re: MACA, WILCACORA -doświadczenia IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 17.02.04, 21:29 Odpowiedz Link Zgłoś
uve Re: MACA, WILCACORA -doświadczenia 17.02.04, 22:23 Gość portalu: starzec1 napisał(a): > Właśnie taka paplanina jak uve nie interesuje mnie NIe ma sprawy starcze szukaj tych co papla lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starzec1 Re: MACA, WILCACORA do uve IP: *.net.autocom.pl 18.02.04, 09:48 @@@@@@@ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWA Re: MACA, WILCACORA do uve IP: *.gdynia.mm.pl 20.02.04, 14:53 .Maca wydaje się być dobra ,tak słyszałam chociaż cudownych rezultatów nie było u tych co ją używali.Ja teraz używam TEEGREN 97 , Odpowiedz Link Zgłoś
starzec1 Re: MACA, WILCACORA -doświadczenia 22.02.04, 11:42 Kto jeszcze coś wie ? Odpowiedz Link Zgłoś