Gość: Rafal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.04, 12:13 ...zawsze myslalem ze tak ale ostatnio ktos mi poddal to w watpliwosc i stwierdzil ze to nie to samo jak wiec jest? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
martini_very_bianco Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? 27.04.04, 12:42 jedno i to samo. Pedanci leksykalni trochę rozróżnają: onanizują się faceci (od greckiego boga Onana, który w ten sposób się zabawiał przy różnych okazjach), a masturbują kobiety, ale nikt na to uwagi poza mną już chyba nie zwraca:) Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? 27.04.04, 21:52 Grecki bog Onan??????? cos ci sie chyba pomylilo. Onanizowanie sie pochodzi od aktu ktory uczynil Onan, drugi syn Judasza, wnuk Jakuba. Mial zaplodnic czyjas zone ale odmowil przez wlasnie dokonanie aktu masturbacji. onanizowanie sie czy masturbacja - wszystko jedno. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? 27.04.04, 22:03 Z cala pewnoscia slowo onanizm pochodzi od Onana biblijnego nie od jakies greckiego Boga. Genesis xxxviii biblii nie znacie czy co. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? 27.04.04, 22:09 ..i nie ma zadnego greckiego boga Onana. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? IP: *.sdh.sk.ca 27.04.04, 22:12 venus22 napisała: > ..i nie ma zadnego greckiego boga Onana. > > Venus dokladnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agresciarka Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? IP: 213.39.77.* 27.04.04, 22:19 juz pare razy widzialam spory twoje i zzztop i sa mi one obojetne, ale teraz zachowales sie jak rozzloszczony dzieciak, ktoremu przyjemnosc sprawia wysmianie czyjegos bledu. ciekawe ze nikomu nie wytknales bledu, dopoki nie zrobila tego venus... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? IP: *.sdh.sk.ca 27.04.04, 22:26 Obydwa slowa znacza to samo, ale powstaly w innym kontekscie historycznym. Slowo onanizm bylo uzywane glownie w XVIII i w XIX wieku wywadzac sie z Biblii a pozniej w drodze ewolucji jezyka zostalo w duzej mierze zastapione slowem masturbacja. Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco :))))) 27.04.04, 22:42 wpadam, a tu taka ciekawa dyskusja na poczatku. Przyznaje, pomylilam sie, Arturze, gratuluje dobrej encyklopedii pod reka, natomiast jako jezykoznawca z ksztalcenia i zamilowania moge Ci powiedziec, ze to nie jest ewolucja jezyka:) jakby nie bylo, odkad obejrzalam "dzien swira" i scene masturbacji/onanizmu tamze, rozczula mnie ten meski rytual:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: :))))) IP: *.sdh.sk.ca 27.04.04, 22:46 W wykonaniu kobiety nie mniej ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: :))))) 27.04.04, 22:49 gratuluje pieknych widokow i milych facecich doznan wobec tego... ;). mama nie pozwolilaby mi sie z Wami bawic, jako z demoralizatorami. bede miala lordoze kregoslupa moralnego Odpowiedz Link Zgłoś
zzztop Re: :))))) 27.04.04, 22:51 martini, skoro juz tu przyszlas, wytlumacz temu panu, co to jest ewolucja jezyka, zeby glupich bledow w przyszlosci nie popelnial i na smiesznosc nie narazal Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: :))))) 27.04.04, 22:54 ale nie wiem, czy ten pan sobie tego zyczy i potrzebuje, a ja w sumie mam co robic, chyba, ze go ciekawosc intelektualna zzera, ale to w sumie hermetyczny temat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: :))))) IP: *.sdh.sk.ca 27.04.04, 23:23 Zlociutka, Zmiana leksykonu jezyka (zanikanie jednego uzycia slowa a zwiekszanie uzycia innego slowa) jest czescia skladowa ewolucji jezyka. Chyba, ze masz w domu jakas specyficzna definicje 'ewolucji jezyka' w ktorej jest wszystko inaczej i ktora jest na tyle restrykcyjna, ze tylko fachowiec moze ja uzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: :))))) 27.04.04, 23:47 Zlociutki. Ewolucja jezykowa to cos innego niz ewolucja darwinowska, ale wydaje mi sie, ze wiem, co chcesz powiedziec. W skrocie: ewolucja jezykowa jezykoznawcy od jakiegos czasu okreslaja w zasadzie upraszczanie sie jezyka, poniewaz jedno z jego podstawowych cech jest dazenie do symplifikacji i jest to kwestia bardziej gramatyczna, niz leksykalna. Dlatego zaniknelo nam w jezyku polskim okolo 10 czasow (przez 800 lat). Niby mozna mowic o pojawieniu sie slowa 'masturbacja' jako ewolucji jezyka, ale tem termin staje sie powoli zbyt ogolny, bo jezyk ostatnio zwyklismy jednak dzielic na systemy. Miales natomiast na mysli ewolucje systemu leksykalnego, badzmy precyzyjni. Aha, na marginesie, nie ma w lingwistyce takiego pojecia, jak leksykon, jest jednostka leksykalna. to zupelnie inna sprawa i kompletnie wymieszana, ewolucja leksykalna sklada sie bowiem i z uproszczen, i z nowych komplikacji. Z tym, ze nowe slowa pojawiaja sie dlatego, ze stare juz nie wystarczaja do opisu zjawiska. Zazwyczaj sie je zapozycza. Kiedys bylo tak, ze zmiany leksykalne byly przede wszystkim spowodowane wyrazami, ktore do jezyka weszly SPOZA systemu, to znaczy slowami obcymi, dzisiaj z roznych powodow, ale w gruncie rzeczy obce ingerencje sa podstawowa przyczyna . Dotyczy to i onanizmu, i masturbacji, natomiast kiedy sie ktore pojawily w jezyku polskim, trudno mi teraz powiedziec, jako ze nie mam pod reka slownika ani tez zadnego innego filologicznego narzedzia, ktorym moglabym to zweryfikowac, ani tez nie umiem Ci powiedziec, jak nazywano ten meski rytualik w staropolszczyznie, choc podejrzewam, ze bylo na to milion slow, bo to rozpustne towarzystwo bylo, a warunki zycia i mentalnosc spoleczenstwa w jezyku odbija sie zawsze. Dlatego tez, na chlopski rozum, nie podejrzewam, zeby oba te slowa, onanizm i masturbacja, pojawily sie w polszczyznie wczesniej niz w XVII-XVIII wieku, nie byly zapewne potrzebne, poniewaz az do XVII wieku w polszczyznie zazwyczaj nazywano rzeczy bez bawienia sie w madre slowa, tylko prosto z mostu, po swojemu, tym bardziej. Ma to tez na pewno zwiazek z XVII wiecznym naplywem francuszczyzny, i ogolnie z miloscia, jaka Polacy wtedy darzyli slowa obce. Nie sadze jakos, zeby wczesniej sie bawili w eufemizmy, eleganckie slowo prostytutka pojawilo sie w polszczyznie w XIX wieku dopiero. I przyjmij, zlociutki, do znajomosci, ze sa dziedziny, na ktorych niektorzy znaja sie lepiej, niz ty 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: :))))) IP: *.sdh.sk.ca 27.04.04, 23:54 W skrocie: ewolucja jezykowa > jezykoznawcy od jakiegos czasu okreslaja w zasadzie upraszczanie sie jezyka, > poniewaz jedno z jego podstawowych cech jest dazenie do symplifikacji i jest to kwestia bardziej gramatyczna, niz leksykalna. Doskonale wiesz, ze uzylem slowa ewolucja dla wyrazenia zmiany jezyka a nie upraszczania. A to, ze w danym momencie, jakis naukowiec wyzywajacy sie w wymyslaniu nowych definicji okresla ewolucje jezykowa jako proces upraszczania ... moj Boze, wolno mu. Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco poddaje sie, na niektorych nie ma rady 27.04.04, 23:59 Jako ze sam wydajesz sie pretednowac do miana naukowca, dziwi mnie poblazliwosc, z jaka sie wyrazasz o przedstawicielach tej profesji, czestokroc o wiele bystrzejszych i otwartych na swiat niz Ty Ale niech Ci bedzie: ->>>>>WE WSZYSTKIM, CO NAPISALES, MASZ RACJE. NIE SMIEM SIE KLOCIC Z AUTORYTETEM W KAZDEJ DZIEDZINIE, CHOCIAZ MAM ZA SOBA KILKA LAT STUDIOW FILOLOGICZNYCH I TONY PRZECZYTANYCH KSIAZEK NA TEN TEMAT. MASZ RACJE. COKOLWIEK POWIESZ, MASZ SWIETA RACJE, NAJSWIETSZA I WIECEJ Z TOBA NIE ZAMIERZAM DYSKUTOWAC NA ZADEN TEMAT, PONIEWAZ NIE ZNOSZE BUFONADY. PRZEPRASZAM, JESLI URAZILAM TWOJA DUME WSZECHWIEDZACEGO SMIEJAC WIEDZIEC COS WIECEJ NIZ ON<<<<<<<<- 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: poddaje sie, na niektorych nie ma rady IP: *.sdh.sk.ca 28.04.04, 00:07 Czy ty w ogole nie rozumiesz tego co ja pisze? Moze przeczytaj jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: poddaje sie, na niektorych nie ma rady 28.04.04, 00:11 dyskusje z Toba zakonczylam i to moj ostatni post w tej sprawie. Podobnie jaj zzzzzz, bylabym zobowiazana, gdbybys zalozyl stalego nicka, bo moglabym Cie po prostu wygaszac i forum gazety unikneloby zbednych kilobajtow spozytkowanych na nasze dyskusje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: poddaje sie, na niektorych nie ma rady IP: *.sdh.sk.ca 28.04.04, 00:13 Zeby dostac moj e-mail trzeba sobie dobrze zasluzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: poddaje sie, na niektorych nie ma rady 28.04.04, 00:21 nie prosze Cie o mail, tylko o zalozenie stalego nicka z przyczyn technicznych. czytaj uwaznie, bo to sie przydaje w zyciu. papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: poddaje sie, na niektorych nie ma rady IP: *.sdh.sk.ca 28.04.04, 00:29 Technicznych powiadasz? A potem bedziesz na mnie polowac? O, nie, nie ma mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawianin Re: poddaje sie, na niektorych nie ma rady IP: *.nas46.somerville1.ma.us.da.qwest.net 28.04.04, 04:25 martini_very_bianco napisała: > ... WIECEJ Z TOBA NIE ZAMIERZAM DYSKUTOWAC NA ZADEN TEMAT, PONIEWAZ NIE > ZNOSZE BUFONADY. Widzę że doszłaś do takiego samego wniosku jak ja już parę miesięcy temu kiedy też dałem sobie spokój z tym wszechwiedzącym pseudo-autorytetem z każdej dziedziny, a tak naprawdę to pewnie szoruje kible gdzieś w jakimś kanadyjskim szpitalu, po czym odreagowuje swoje kompleksy i niezaspokojone aspiracje, tu na forum publicznym, dowartościowując się w ten sposób. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Venus Re: poddaje sie, na niektorych nie ma rady IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 28.04.04, 04:59 Warszawianin, jak to sie dzieje ze ty jak sie wpiszesz, to NIGDY nie na temat? Zawsze tylko kogos obgadujesz, a napasci na Artura to juz chyba sa twoja misja dziejowa. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawianin Re: poddaje sie, na niektorych nie ma rady IP: *.nas46.somerville1.ma.us.da.qwest.net 28.04.04, 07:10 Gość portalu: Venus napisał(a): > Warszawianin, jak to sie dzieje ze ty jak sie wpiszesz, to NIGDY nie na temat? Na taki temat jak w tym wątku to tylko tacy "erudyci" jak ty z Arturem mogą się wypowiadać, a ja wolę ten temat pominąć wymownym milczeniem. Gość portalu: Venus napisał(a): > Zawsze tylko kogos obgadujesz, a napasci na Artura to juz chyba sa twoja misja dziejowa. Ja nikogo nie obgaduję, jedynie tępię ignorancję i wazeliniarstwo. Dlatego moje wpisy dotyczą wyłącznie wybranych "postaci". Odpowiedz Link Zgłoś
viiking Re: poddaje sie, na niektorych nie ma rady 28.04.04, 05:24 Gość portalu: Warszawianin napisał(a): > martini_very_bianco napisała: > > ... WIECEJ Z TOBA NIE ZAMIERZAM DYSKUTOWAC NA ZADEN TEMAT, PONIEWAZ NIE > > ZNOSZE BUFONADY. > > Widzę że doszłaś do takiego samego wniosku jak ja już parę miesięcy temu kiedy > też dałem sobie spokój z tym wszechwiedzącym pseudo-autorytetem z każdej > dziedziny, a tak naprawdę to pewnie szoruje kible gdzieś w jakimś kanadyjskim > szpitalu, po czym odreagowuje swoje kompleksy i niezaspokojone aspiracje, tu na > > forum publicznym, dowartościowując się w ten sposób. Odrzucony, niedoszly kochanek dochodzi swoich krzywd, Buchacha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawianin Re: poddaje sie, na niektorych nie ma rady IP: *.nas46.somerville1.ma.us.da.qwest.net 28.04.04, 07:20 > Gość portalu: viiking napisał(a): > Odrzucony, niedoszly kochanek dochodzi swoich krzywd, > Buchacha! Na twoje krzywdy nie ma już lekarstwa, bo z takiej głupoty nie można się wyleczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Venus Re: poddaje sie, na niektorych nie ma rady IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 28.04.04, 07:31 >>>Odrzucony, niedoszly kochanek dochodzi swoich krzywd, >>>Buchacha! co prawda, to prawda... lol Venus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawianin Re: poddaje sie, na niektorych nie ma rady IP: *.nas46.somerville1.ma.us.da.qwest.net 28.04.04, 07:40 Widzę Venus, że nie tylko wazelina z ciebie wypływa ale i głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Filolog... IP: 213.39.77.* 28.04.04, 14:42 No prosze, wchodze i widze dluga dyskusje na temat masturbacji, ale spodziewalem sie dyskusji o moralnosci... A tu filolog! Droga Martini_very_bianco, kolezanko po fachu, dlatego tez pozwole sobie Pania "tykac", przepraszam za kolokwializm, bardzo mi przykro, ze wplatalas sie w dyskusje z Arturem i ze on Cie zakrzyczal. Formalnie rzecz ujmujac, masz absolutna racje w kwestiach rozwoju badz nierozwoju jezyka, ja jednak sadze, ze niezdrowo jest zaglebiac sie w takie dyskusje z nie-fachowcami w tej dziedzinie. Mniemam, ze pomyslas, ze skoro Pan Artur, wykazuje sie jakas wiedza na temat jezyka, warto drazyc temat i przykto mi niezmiernie, ze sie rozczarowalas. Przykrosc rowniez sprawily mi slowa Pana Artura, ktory z taka poblazliwoscia mowi o naukowcach zajmujacych sie jezykiem. Mysle, ze nie doceia on tego, ze trzeba ogronej sprawnosci umyslu i umiejetnosci analitycznego myslenia, zeby nie pogubic sie na tym poziomie abstralcji na ktorym my, znawcy teorii jezyka, czesto przebywamy. W spory o upraszczanie i komplikacje jezyka nie chce sie wdawac, ale, jak slusznie zawuazylas, slowo zmiana jest tu duzo bardziej na miejscu niz ewolucja. Prosze na przyklad pomyslec o mozgu. Mowa o "ewolucji jezyka" to ten sam poziom ogolnosci, co powiedzenie, ze "mozg mysli". Oba sa prawdziwe, jednak w dzisiejszym swiecie taki poziom ogolnosci zaczyna razic. Nieistotne. A propos, Martini_very_bianco, wesze w Tobie Warszawe, czy nie mam racji? Ewentualnie Olsztyn lub Poznan? Zgadlem? Panie Arturze, podobnie jak Martini_very_bianco nie mam, z racji bytnosci za granica, slownika, ale poniewaz przez czas jakis zajmowalem sie historia jezyka, moge Pana zapewnic, ze slowo "masturbacja" pojawilo sie w polszczyznie wczesniej, niz "onanizm" z tego prostego powodu, ze koncowka -izm do XIX w praktycznie nie istniala, a jesli, pojawila sie w zasadzie dopiero w okresie Romantyzmu, kiedy to zafascynowano sie Niemcami. Koncowka -cja natomiast jest efektem XVII juz wiecznego zamilowania do jezyka francuskiego, w ktorym koncowka -izm nie byla az tak popularna w XVII wieku. Slusznie, jak zauwaza Martini, lepiej sie nie wyklucac na temat rzeczy, o ktorych nie ma sie wiekszego pojecia, bo to jalowe dla obu stron, jakkolwiek Pana zainteresowanie jezykiem nalezy jak najbardziej chwalic, tym bardziej ze nie jest Pan, jak mniemam, filologiem. Tak wiec, zazdroszcze dociekliwosci, ktorej niejednoktornie nie wykazuja nawet moi studenci, choc to w sumie dosc ograniczona nacja... Serdecznie pozdrawiam, Doktor filologii, a szczegolnie jezykoznawstwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz raz jeszcze Re: Filolog... IP: 213.39.77.* 28.04.04, 14:47 "Wyklocac" przez o z kreska, naturalnie. Poslizg palca na klawiaturze. Klaniam sie Tomasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annaklay Re: Filolog..=.Tomasz = homeopatia? IP: *.sympatico.ca 28.04.04, 15:50 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annaklay Re: Filolog..=.Tomasz = homeopatia?:-)) IP: *.sympatico.ca 28.04.04, 15:51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=12239586&a=12251331 Odpowiedz Link Zgłoś
zzztop Re: Filolog..=.Tomasz = homeopatia? 28.04.04, 15:52 jaki to ma zwiazek:)? facet slowem nie wspomnial o homeopatii:), ani nawet:) o medycynie:). Ty masz:) chyba jakas:) manie przesladowcza:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Filolog..=.Tomasz = homeopatia? IP: *.sasknet.sk.ca 28.04.04, 20:08 Optymalni maja baze w Ciechocinku a homeopaci w filologii, jak widze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: Filolog... IP: *.nas46.somerville1.ma.us.da.qwest.net 29.04.04, 05:10 Gość portalu: Tomasz raz jeszcze napisał(a): > "Wyklocac" przez o z kreska, naturalnie. Poslizg palca na klawiaturze. Ściemniasz koleś, litery "o" i "u" nie sąsiadują ze sobą na klawiaturze więc jak mógł ci się palec poślizgnąć. Najpierw pomyśl zanim ludziom zaczniesz wciskać ciemnote. Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 BLAH BLAH BLAH BLAH 28.04.04, 18:54 Martini i Tomaszu, a moze przestalibyscie sie tak madrzyc czy mozna bylo tu powiedziec Ewolucja Jezykowa czy nie, bo jakby nie bylo NAPISAC ZE ONAN TO BYL GRECKI BOG I OD TEGO POCHODZI SLOWO ONANIZOWAC JEST DOPIERO SZCZYTEM BRAKU "SPRAWNOSCI UMYSLU" I "NIEFACHOWSCI", czyli po prostu elementarnej niewiedzy! Mozna by sie spodziewac ze tacy wyedukowani profesjonalisci przerabiali Mitologie lub przynajmniej znaja pochodzenie slowa ONANIZOWAC!! tak ze moze przestancie sie osmieszac prowadzac pseudo- intelektualne wywody na temat czy Artur miala racje czy nie i kiedy dodano -izm, bo w porownaniu z takim beznadziejnym klopsem jakie strzelila Martini i ZZZtop to jest male piwko!!!! Venus Odpowiedz Link Zgłoś
zzztop ziew 28.04.04, 18:59 Aha, a Pani Venus w niczym sie nigdy nie pomylila... Gratuluje bezstresowego podejscia do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: ziew 28.04.04, 19:19 Owszem myle sie i to nie raz, ale zechciej zwrocic uwage ze najwieksza glupote napisala Martini a wszyscy jezdza po Arturze. I nie wytykam tego dlatego ze mi go szkoda tylko nie lubie jak ktos widzi w cudzym oku trawke, a w swoim ... Venus Odpowiedz Link Zgłoś
zzztop Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? 27.04.04, 22:10 cholera, a moze sie zapienilam na artura? masz racje. a martini pisala, jak dla niej, w srodku nocy, to sie mogla pomylic:). a niedawno podlapalam artykul o gejach w Biblii:) ale nie chce prowokowac dyskusji, wiec linku nie wkleje:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B-52 Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.04.04, 23:03 Dyskusja o etymologii- pouczajaca ;-) Rafłku - abyś nie miał dyskomfortu - lewą reka, to onanizm.Prawa zas - masturbacja.I po problemie...;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Venus Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 27.04.04, 23:05 a martini pisala, jak dla > > niej, w srodku nocy, to sie mogla pomylic:). troche za gruba pomylka, a ty zzztop stuidiujesz biblie ale takiej prostej rzeczy nie wiedzials.. juz lepiej nie pisz o gejach bo jeszcze napiszesz ze Homo to jest grecki Venus Odpowiedz Link Zgłoś
zzztop Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? 27.04.04, 23:12 a gdzie ja napisalam, ze Biblie studiuje? O artykule gejowskim wspomnialam a propos. A pomylki zdarzaja sie kazdemu, i martini, i Tobie, i mnie i nie musisz zlosliwie sie na tym wyzywac tylko dlatego, ze sprzeczamy sie na inne tematy. Ale do tego potrzeba klasy, ze tak powiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Venus Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 28.04.04, 02:27 Przykro mi ale to nie ja sie wyzywam tylko ty. Sama np. napisalas ze sie "zapienilas na Artura". Ja tylko mowie ze mozna sie pomylic gdyby sie powiedzialo Onan syn Jezusa ale grecki bog?????? to juz nie pomylka tylko zwykla niewiedza. W dodatku skoro grecki bog Onan nigdy nie istnial, to jeszcze gorzej swiadczy o poziome wiedzy danej osoby. Moze jest tez ktos kto wierzy ze Pietia Goras to byl rosyjski matematyk.. . a niedawno podlapalam artykul o gejach w Biblii:) tzn otworzylo ci sie na stronie gejow, bez przegladania? Venus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deflorator Re: czy masturbacja i onanizm to to samo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 21:24 onanizujesz sie lewa reka a masturbujesz prawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Zenujace . IP: *.home.cgocable.net 28.04.04, 04:53 Wystarczy zalozyc watek z "narzadami" w tle i po kilku godz. urasta on do 30 wpisow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mB Re: Zenujace . IP: *.vc.shawcable.net 28.04.04, 04:56 Nooooooooo wyglada na to ze tu duzo glodnych na ten rodzaj pokarmu. Odpowiedz Link Zgłoś