Dodaj do ulubionych

Moj przypadek

25.03.08, 17:46
Witam. Pisze do was bo diagnozuje sie sama od dawna i cos nie za bardzo mi to
wychodzi. Rownolegle jestem na forum boleriozy ale pewnosci co do tej diagozy
nie mam i chcialam sie Was poradzic, moze macie jakies pomysly, co sie wam
skojarzy?
Ogólnie sprawa wygląda tak:
objawy od 1,5 roku brak diagnozy. Przez pierwsze 3 miesiace jedynym moim
objawem byl ból brzucha, utzrymujący sie przez 3 miesiące, bez przyczyny.
potem w ciagu jednedo dnia atak nie wiadomo czego i wiele objawow po kolei
dochodzących- min. bół stawu szczekowego, totalne otępienie, uczucie bycia
pijanym, mrowienia, potworny bół głowy w potylicy, dretwienia, dziwne kłopoty
z równowagą,rozregulowanie okresu, kłopoty z pecherzem....to chyba te
głowne...Objawy potem jakby sie troche uspokoiły....przez jakis czas bylo duzo
lepiej i znowu walneło ale tylko czesc. Obecnie meczy mnie otepienie, kłopoty
ze wzrokiem i zatykanie uszu. To chyba tyle...
Jesli chodzi o badania to:
MRI głowy - idealny
EEG-zmiany dyskretne
morfologia- idealna
potencjały wzrokowe i ruchowe- idealne
wiele badań róznymi technikami na brelioze ujemne i jedno dodatnie metodą PCR
wysoko dodatnia jersinioza ( ale z tego co wiem ona daje inne objawy)
dno oka- wilka razy i zawsze super.

ja juz nie mam pomysłu....prosze o pomoc...moze wam sie cos narzuci na mysl?
ostatnio lekarz mnie postraszyl toczeniem ale z tego co czytałam to objawy są
zupelnie inne.
Bardzo mi juz psychika siada i prosze o rade.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka