Gość: niepalący
IP: *.udn.pl
09.05.04, 19:41
Witam.
Normalnie coś mi się robi jak stoje np: na przystanku w ładny proanek, a tu
nagle osoba stojąca obok mnie wyciąga papierosa. Przecież to sięwykończyć
można. Smród jak nie wiem. I to żeby to była tylko jedna osoba. JA tam zawsze
się odsuwam, ale jakby nie patrzeć to przez nich wciągamy tę nikotynę. Już
nie mówięc o setkach petów poniewierających się na ulicach, zwłaszcza na
przystankach autobusowych. Osobiście uważam, że powinien być jakiś zakaz
palenia na ulicy! W domu: niech sie ludzie trują - prosze bardzo, ale
dlaczega ja mam zdrowie tracić. Jak ja sobie wyjde na przystanek i rozpyle
jakiś arszenik albo coś tam trującego to nie wolno, a ci cp palą to im wolno
truć innych?