Dodaj do ulubionych

czerwienienie się twarzy

07.08.11, 22:12
Czerwienię się na twarzy, nie są to słodkie rumieńce ale wręcz purpurowe... Według mnie to sprawa wychowania. Mnie od dzieciństwa mama trzymała pod kloszem, jak gdzies wyszłam to miałam być w domu na 19 najpóźniej, mimo 18 lat nigdy nie byłam na prawdziwej dyskotece czy zwykłej domówce u przyjaciół. To samo z chłopakami, ogóle z nimi się wstydziłam "zagadać". Wszystko zależy od tego jakie mamy kontakty z ludźmi. Ja mam praktycznie znikome gdyby nie szkoła. Ostatnio czerwienię sie chyba najbardziej ze wszystkich lat od kiedy mam ten problem. Wydaje mi się, że nie jestem atrakcyjną dziewczyną i to jest fakt bo do piękności nie należę, ale jestem na pewno miła, słyszałam takie opinie od ludzi, a czerwienienie sie dotknęło właśnie mnie. Inni mówią, ze to nie problem, a ja uważam, ze to gigantyczny problem... Ciągle siedze w domu, nie cierpie chodzic na zakupy, najchętniej żyłabym na bezludnej wyspie. To wydaje się dla kogoś śmieszne, a dla mnie to mała tragedia. Przez to można sobie nie poradzić w zyciu. Gdzie ja pracę znajdę jak nie mogę pracować z ludźmi, bo się ich wstydzę i boję zaczerwieniania się przy nich.
Czerwienić się zaczęłam jak miałam 12 lat, dojrzewanie.
Obserwuj wątek
    • kkoszalina Teraz mam 25 lat 07.08.11, 22:17
      nie ukończyłam szkoły średniej, bo koledzy z klasy mi dokuczali i przezywali od buraków. /nie mam pracy i nie szukam, bo jak pisałam wstydzę się i boję. W dodatku do czerwienienia się doszły: nadmierne pocenie się, uderzenia gorąca i kołatanie serca. Mam nadciśnienie.

      Proszę napiszcie mi czy da się jednak z tego wyleczyć, jakieś tabletki od dermatologa, zabiegi kosmetyczne? A może już tylko psycholog lub psychiatra?
      • e-kasia27 Re: Teraz mam 25 lat 08.08.11, 00:06
        A byłaś u lekarza, takie objawy mogą być wynikiem różnych chorób. Robiłaś chociaż podstawowe badania -krew, mocz?
        Jeśli wszystko jest z Tobą w porządku, to
        idź do alergologa i zrób skórne testy alergiczne pokarmowe oraz badanie krwi: morfologię z rozmazem(sprawdź, czy eozynofile są podwyższone) i IgE całkowite.
        W taki sposób może objawiać się alergia.
        Czy w dzieciństwie nie miałaś problemów z alergią?
        • snajper55 Re: Teraz mam 25 lat 08.08.11, 00:50
          e-kasia27 napisała:

          > W taki sposób może objawiać się alergia.

          A także borelioza.

          S.
          • e-kasia27 Re: Teraz mam 25 lat 08.08.11, 02:53
            Snajper, Ty to chyba zamiast głowy masz klatkę na kolorowe ptaszki, prawda?
            Może byś się zastanowił trochę nad tym, co piszesz?
            A jak dziewczyna nie pojmie Twoich aluzji do mnie (bo nie zorientowana w prowadzonej przez Ciebie wojnie?) i uwierzy w to, co napisałeś?
            Sprawia Ci przyjemność straszenie ludzi?
            To trochę sadystyczne jest, nieee?
            Chcesz ze mną wojować, wojuj, ale nie rób tego kosztem niczego nie świadomych osób postronnych.
            • snajper55 Re: Teraz mam 25 lat 08.08.11, 03:05
              e-kasia27 napisała:

              > Snajper, Ty to chyba zamiast głowy masz klatkę na kolorowe ptaszki, prawda?
              > Może byś się zastanowił trochę nad tym, co piszesz?
              > A jak dziewczyna nie pojmie Twoich aluzji do mnie (bo nie zorientowana w prowad
              > zonej przez Ciebie wojnie?) i uwierzy w to, co napisałeś?
              > Sprawia Ci przyjemność straszenie ludzi?

              A Tobie? Ty jej piszesz o alergii, którą wszędzie widzisz - ja jej piszę o boreliozie.

              > To trochę sadystyczne jest, nieee?
              > Chcesz ze mną wojować, wojuj, ale nie rób tego kosztem niczego nie świadomych o
              > sób postronnych.

              Ani z Tobą nie wojuję, ani nikogo nie straszę. Tobie wolno informować, to mnie też. Ja ci nie zarzucam, że sadystycznie straszysz alergią nie znających Twojego skrzywienia ludzi.

              S.
              • snajper55 Re: Teraz mam 25 lat 08.08.11, 03:06
                snajper55 napisał:

                > Ja ci nie zarzucam, że sadystycznie straszysz alergią nie znających Twojego skrzywienia ludzi.

                Choć prawdę mówiąc, to informowanie ludzi straszonych przez Ciebie alergią to też jest jakieś rozwiązanie. :)

                S.
    • kkoszalina Re: czerwienienie się twarzy 08.08.11, 08:04
      Nie mam żadnej alergii, czerwienię się jak ktoś na mnie patrzy, w towarzystwie osób których nie znam lub gdy zawstydzają mnie osoby, które znam. Bolerioza też odpada, bo nigdy nie miałam kleszcza
      • muszu155 Re: czerwienienie się twarzy 08.08.11, 15:29
        Czerwienienie się to naturalna reakcja organizmu na pewne emocje, według mnie jedyna droga to zapanowanie nad nimi. Z tego co piszesz masz z tym poważny problem, więc chyba psycholog będzie najodpowiedniejszym lekarzem.
    • coach-trener Re: czerwienienie się twarzy 12.08.11, 23:37
      Czerwienienie się na twarzy często ma podłoże wcześniejszych przeżyć emocjonalnych.
      Przyjmując to założenie, rozwiązań należy (można) szukać:
      - u psychologa
      - w wiedzy (i u osób znających) NLP

      Pozdtawiam Ciepło!
    • domza2 Re: czerwienienie się twarzy 15.08.11, 18:02
      Czerwienienie się jest u Ciebie konsekwencją niskiej samooceny, niewiary w siebie. To, co piszesz to wstęp do nerwicy lękowej. Lęk przed czerwienieniem się zatacza coraz szersze kręgi zamykając Cię w domu, izolując od ludzi. Bezposrednią przyczyną jest niska samoocena. Ale pośrednią przyczynę tego, że masz niskie poczucie własnej wartości możesz odkryć wyłącznie u psychologa na terapii. Radzę Ci z tym nie zwlekać, bo lęk ma to do siebie, że z czasem wzrasta i zatacza coraz szersze kręgi. I nie jest to śmieszne, poczytaj cokolwiek o nerwicy lękowej, to poważna sprawa. Ja się czerwieniłam na studiach, w okresie największego wybuchu mojej nerwicy. Odczuwałam to jako uderzenie gorąca na twarz, gorące uszy itd. w sytuacji, gdy ktoś czekał na moją odpowiedź, wystąpienia na zajęciach, gdy uwaga ludzi była na mnie skupiona. To klasyczne. Po kilku latach zakupy w kiosku ruchu stały się już niemożliwe. Więc nie zwlekaj jak ja, bo ja zawsze powtarzam, że gdybym miała tę wiedzę co teraz to zaoszczędziłabym sobie kilku lat cierpień, związanych z nieustanną walką z lękiem. POWODZENIA!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka