ostatnia_easy
02.10.11, 22:12
Może na początek moralne - czy wypada pić kawę jeśli nie jest się zakochanym?
I przejdę do rzeczy: czy kofeina ta z metki kawy (że niby ma być jej 2 %) - może odkładać się w mózgu jak reszta alkaloidów? Czy mogę się od picia kawy uzależnić i mieć lęki takie jak od narkotyków? Wpaść w nerwicę, depresję itp, jeśli będę pić tylko rozpuszczalną z 1-j łyżeczki?
I teraz ważne - czy w rozpuszczalnej jest w ogóle kofeina - bo jeśli tak, to po piciu codziennie 1 filiżanki - po 50 dniach miałabym już filiżankę kofeiny. Ale na filmie "świadectwo byłego narkomana" (na youtube) ukazane jest, że jednak narkotyk w proszku nie jest już wcale narkotykiem. Z tego by wynikało, że ponieważ rozpuszczalna też jest proszkiem - prawdopodobnie nie ma też żadnego narkotyku, tylko strychninę i jakiś parę trucizn.
Więc kto mi odpowie - czy są jakieś objawy po latach picia kawy? Czy coś się zużywa w człowieku?