Dodaj do ulubionych

Do ARTURA-cikawa jestem czy?????

IP: *.chello.pl 03.06.04, 21:45
Hejka Artur!!!
Mam do Ciebie pytanie czy Twoim zdaniem daje coś picie {oryginalnego
sprowadzanego ze Stanów Thaitan Noni--szklana butelka ,zielona itd]???/Czy to
rzeczywiście daje spektakularny efekt czy nie??Zauważyłam że u nas w kraju
nie ma chyba oryginalnego ?Nonivita --Laboratoriów Natury to podobno nie jest
to a jeszcze niejaki Azar sprzedaje tu coś co zwie Noni aczkoliwek spr to i
oni tez tego nie sprzedają w oryginalnej formie,ponoc tylko wersja w zielonej
butelce ze szkła ,z facetem trzymającym muszlę w dłoni jest ta
naj.wartościową.Jest w forach prywatnych cały wątek poświęcony Noni
aczkolwiek jego założyciel robi"przekręty.Także sama nie wiem ,nie chciałabym
umoczyc tyle kasy.A może tu pytanie do forumowiczów ktoś wie czy można do nas
ze Stanów sprowadzić Noni,albo gdzie jest do kupienia w Wa-wie?Artur dzięki z
góry za odp.[dot.wartości owego Napoju................]
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: Do ARTURA-cikawa jestem czy????? IP: *.sdh.sk.ca 03.06.04, 22:26
      Soczek noni jest sprzedawany w wielu krajach na swiecie w systemie podobnym do
      Amway'a. Jest to rodzaj zmasowanego ataku. W kilku krajach np w Finlandii
      zabroniono go sprzedawac wlasnie ze wzgledu na niewlasciwy marketing.
      Istnieje tylko kilka skapych prac naukowych na temat jego wartosci m in na
      myszach choc noni byl uzywany w medycynie ludowej bodajze ludow Polinezji od
      dluzszego czasu.
      Jest to zdecydowanie za malo by go zalecac na cokolwiek, podczas gdy
      sprzedajacy (niestety!) twierdza, ze pomaga na wszystko lacznie z HIVem i
      rakiem.

      Mocno to wszystko nieuczciwe. Jeszcze gdyby kosztowal pare groszy, tyle co np
      mieta, to kazdy by sie moze i napil zamiast kawy. Ale kuracja potrafi kosztowac
      majatek; wytwarza sie konkurencja no i kazda sroczka swoj ogonek chwali a cudzy
      gani.

      A placi sie glownie za nadzieje wyleczenia, a nie za wyleczenie.

      Czyli jak ktos nie ma co robic z pieniedzmi to niech sobie kupi. Pozostalym
      odradzam.
      • Gość: are Re: Do ARTURA-cikawa jestem czy????? IP: *.clubnet.pl 03.06.04, 22:39
        o noni teraz tyle tu jest postow przez tego handlarza, ktorego prosilem nie raz
        zyby podal uczciwe informacje. tylko sie zamknal na tym swoim forum i
        osmiesza med. naturalna gadajac sam do siebie spod roznych nickow:


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15882&w=12166840


        -----------------------------------
        Dolegliwości zwalczone przez
        SOK TAHITIAN NONI - MORINDA
        _____________________________________________________
        Ustąpienie dolegliwości u osób cierpiących (w %)*
        _____________________________________________________
        Alergie, zmniejszenie symptomów 1875 - 84%
        Astma 5689 - 70%
        Artretyzm, zmniejszone symptomy 1235 - 80%
        Fibromyalgia, CEFIDS 2399 - 78%
        Rak, obniżenie symptomów 1419 - 69%
        Depresja, zmniejszenie symptomów 1111 - 77%
        Cukrzyca, Typu 1 i 2 4232 - 84%
        Problemy z trawieniem, zmniejszone 2392 - 90%
        Wzrost siły i energii życiowej 12 199 - 90%
        HIV zmniejszenie symptomów 105 - 56%
        Choroby serca,zmniejszenie symptomów 1643 - 78%
        Wysokie ciśnienie krwi, obniżone 1411 - 85%
        Choroby nerek, poprawa 2838 - 67%
        Menstruacja,klimakterium - złagodzenie objawów 2573 - 78%
        Mięśnie, rozbudowa mięśni ciała 933 - 71%
        Poprawa jasności myślenia i pamięci 3844 -74%
        Stwardnienie rozsiane złagodzenie objawów 17 - 51%
        Otyłość, utrata zbędnych kilogramów 4181 - 71%
        Ból, w tym również ból głowy, zmniejszenie dolegliwości 5139 - 86%
        Seksualność kobiet i mężczyzn - poprawa odczuć-wzrost potencji, wzrost siły i
        sprawności 2276 - 85%
        Problemy ze snem, poprawa snu 1534 - 74%
        Palenie papierosów, rzucenie nałogu 663 - 58%
        Stress- wzrost odporności na stres 5156 - 72%
        Wylew, udar, poprawa 1391 - 55%
        Poprawa nastroju 5915 - 78%
        Dziecko – lepszy rozwój, odporność 4522 - 75%

        ___________________________________________________________________________

        Powyższa tabelka przedstawia dolegliwości, na które cierpieli ludzie przed
        zażyciem SOKU NONI
        pacjentów firmy Morinda - 15 000 pacjentów przebadanych klinicznie w
        szpitalach w USA
        Dolegliwość zwalczona przez NONI i ustąpienie dolegliwości u osób cierpiących
        podane jest w % :
        wg Dr Neil Solomon : ,,Tahitian Noni Juice - jak dużo, jak często i w jakim
        celu,,
      • Gość: Jasio Noni IP: *.ipt.aol.com 03.06.04, 22:41
        > Wypilem przez rok skrzynke soku z Noni. Lepszego od ...'oryginalnego', bo
        bez zadnych dodatkow. Z fermentownych owocow.

        > Nie moge powiedziec ze w czymkolwiek mi zaszkodzil, bo do tego okropnego
        smaku bylem przygotowany, ale i nie moge wyszczegolnic jakiejkolwiek pozytywnej
        obserwacji.

        > Za ceny, za jakie przewaznie sprzedaja, szczegolnie w Polsce, raczej lepiej
        sie poopalac w jakims milym zakatku....
        • vitalia Re: Noni 03.06.04, 23:10
          hmmm...Zastanów się właściwie najpierw ,,w jakim celu chciałabyś nabyć ten
          sok..To po pierwsze,,,Po drugie czy znasz np..jakieś badania,które
          udowodniły,że to co jest w butelkach dostępnych w Polsce w jaki kolwiek sposób
          wpływa na poprawę zdrowia?...
        • jadwiga708 Re: Noni 26.09.14, 13:02
          W temacie Noni powiem, że piłam już chyba wszystkie jakie są na rynku. Od 40 zł za litr do 270 zł za litr. Te poniżej 100 zł w marketach to nic niewarte siki. Nawet to chyba nie leżało koło Noni. ( i pewnie stąd opinie, że nie działa). Dobre są z Hawajów i z Afryki. Tych z Polinezji francuskiej nie piję, bo tam było kilkaset prób nuklearnych więc strach to pić. Najlepiej na mnie działa Noni z Indii i z Australii. Nie chcę tu reklamować nikogo, ale Noni jest naprawdę super.
    • Gość: eM Re: Do ARTURA-cikawa jestem czy????? IP: *.home.cgocable.net 04.06.04, 00:16
      Noni - sok ktory ma pomagac na wszystko a gdyby tak bylo tubylcy z wysp
      Polinezji byliby najzdrowszymi ludzmi , tymczasem tak nie jest .
      Kupowanie "cudownych" sokow , suplementow , ziol jest kupowaniem iluzji.
    • azar21 do Gosi 04.06.04, 15:46
      Gosiu,
      azar nie sprzedaje Noni,ale może umożliwić kupno bezpośrednio od producenta.
      Podzielam wątpliwości Twoje co do jakości i skuteczności soczków sprzedawanych
      w Polsce. Tym bardziej, że na świecie produkuje je ponad 200 firm i wartość
      zdrowotna bardzo wielu jest prawie żadna.

      Polinesian Noni jest unikalnym produktem, jedynym produktem liofilizowanym a
      nie pasteryzowanym.Dlatego skuteczność jego jest ogromna ponieważ nie stracił
      enzymów, aminokwasów i innym związków czynnych które giną w temp. pasteryzacji.
      Czy widzisz różnicę między np. sokiem malinowym w kartonie (pasteryzowanym) a
      sokiem z malin zrobionym tradycyjnie?

      A na koniec powiem, że Polinesian Noni pomógł uratować tak wiele osób, że o
      przypadku nie ma mowy.
      A Tobie życzę zdrówka
      • Gość: Artur Re: do Gosi IP: *.sasknet.sk.ca 04.06.04, 15:49
        A na koniec powiem, że Polinesian Noni pomógł uratować tak wiele osób, że o
        przypadku nie ma mowy.

        Z tego co wiem z publikacji - to kilka myszy a nie kilka osob.
        • azar21 Re: do Artura 04.06.04, 16:30
          Artur,
          To smutne co piszesz. Gdybyś poznał osoby i to w Polsce , które wróciły do
          zdrowia dzięki m. in. Polinesian Noni i opowiedziały Tobie z jak beznadziejnych
          sytuacji wyszły to myślę, że takich "mądrości" więcej już byś nie napisał.

          Nawet zdarzył się przypadek lekarza -zagorzałego fana medycyny akademickiej- z
          rakiem jelita grubego. Dopiero gdy jego koledzy po fachu powiedzieli: zostało
          Ci 2-3 tyg. życia - w akcie desperacji "zaryzykował" stosowanie P.Noni. Teraz
          wrócił do swojego hobby nurkowania i Polinesian Noni włączył do swojej
          praktyki lekarskiej.
          Ale Ty nie musisz w to wierzyć - ja przez 4 lata nie wierzyłem, teraz nie muszę
          wierzyć - bo wiem!!!
          Tobie też życzę wszystkiego najlepszego.
          PS.
          Polinesian Noni posiada atest FDA -Amerykańskiego Urzędu ds Żywności i Leków -
          bezpodstawnie tego nie dają.
          • Gość: Artur Re: do Artura IP: *.sasknet.sk.ca 04.06.04, 17:02
            To smutne co piszesz. Gdybyś poznał osoby i to w Polsce , które wróciły do
            > zdrowia dzięki m. in. Polinesian Noni i opowiedziały Tobie z jak beznadziejnych
            >
            > sytuacji wyszły to myślę, że takich "mądrości" więcej już byś nie napisał.
            >
            > Nawet zdarzył się przypadek lekarza -zagorzałego fana medycyny akademickiej- z
            > rakiem jelita grubego. Dopiero gdy jego koledzy po fachu powiedzieli: zostało
            > Ci 2-3 tyg. życia - w akcie desperacji "zaryzykował" stosowanie P.Noni. Teraz
            > wrócił do swojego hobby nurkowania i Polinesian Noni włączył do swojej
            > praktyki lekarskiej.
            > Ale Ty nie musisz w to wierzyć - ja przez 4 lata nie wierzyłem, teraz nie muszę
            >
            Wyssane z palca informacje - byle sprzedac produkt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka