Dodaj do ulubionych

Pytanie do lekarzy!!

10.06.04, 21:57
Pisza kopletnie wkurzona!!
Sluzba zdrowia w Polsce to jeden wielki CYRK!!
Moja mama byla 5 tygodni temu operowana ,poniewaz od pol roku lekarze(juz
jest ich 3 sztuki) nie wiedza co jej jest .Pobrane zostaly wycinki z pluca i
wezlow chlonnych ( bo jest rowniez podejzenie o raka!!).Od 12 tygodni bierze
leki na gruzlice ,poniewaz jedna z tych lekarek powiedziala,ze byc moze ma
tez Gruzliczaka.Te leki jak dotad nic nie pomogly (dalej kaszle jak
kaszlala),wrecz przeciwnie mama czuje sie coraz gorzej ,ma powiekszona
sledzine i powiekszone wezly chlonne(dopiero od 2 miesiecy).Po powrocie ze
szpitala uzbroilismy sie w cierpliwosc,poniewaz badania mialy byc gotowe 2
tygodnie po operacji.Minelo juz 5 tygodni i nadal nie sa gotowe!!!!!!!!!!!
Moze ktos z was wytlumaczy mi ,jaka jest kolejnosc robienia badan
w Polsce???Ktorzy pacjeci "robieni" sa na poczatku
A)ci co dali lapowke
B)znajomi pani profesor z instytutu
C)znajomi znajomych pani profesor z instytutu
D)cala reszta "zwyklych" chorych

Od 3 tygoni moja mama i moja siostra na zmiane rozmawiaja z pania
profesor,odpowiedzialna za przeprowadzenie badan(raczej
nieodpowiedzialna),ktora zawsze znajdzie jakis powod!!Oto przyklady :"no wie
pani sa chorzy ,ktorzy specjalnie po to przyjezdzaja z innego miasta ,pani
jest tu na miejscu"," No naprawde mialam takie pilne badania,ze musialam
najpierw tamte robic", "No musze pani powiedziec ,ze te probki to pobrali
jakies male(??????), no nie wiem czy cos z tego wyjdzie", itp.
Moje osobiste zdanie na temat pani(tu wstaw jakis odpowiedni epitet) profesor-
to niekompetentna idiotka.
Sama pracuje w sluzbie zdrowia(oczywiscie nie w Polsce!!) i takiego czegos
jeszcze nie widzialam!!!Moja mama jest juz u kresu sil(psychiczny wrak)!!
A mnie (1000 km od domu)szlag trafia!!!!!

Pozdrawiam wszystkich "prawdziwych" lekarzy!!Wiem ,ze sa tez tacy!!



" Nadzieja jest rośliną trudną do wyplenienia. Można nie wiem ile odrąbać
gałęzi i zniszczyć, a zawsze będzie wypuszczać nowe pędy."
Isadora Duncan
Obserwuj wątek
    • diastema Re: Pytanie do lekarzy!! 10.06.04, 22:04
      jesli to rzeczywiscie gruzlica to leczenie trwa miesiacami nie tygodniami i
      wcale pacjent po tych lekach sie nie czuje sie dobrze. a jesli podejrzewamy
      gruzlice ot niestey najpierw ida leki i pobranie materialu na posiew w kierunku
      pratkow ktorych hodowla trwa tez chyba z miesiac!a leczenie sie rozpoczyna bo
      czekac nie powinno sie.
      • kokolores Re: Pytanie do lekarzy!! 10.06.04, 22:47

        Moja mama nie ma gruzlicy(to wiedza napewno)!!Tylko prawdopodobnie kiedys miala.
        • diastema Re: Pytanie do lekarzy!! 10.06.04, 22:59
          u no to ja tez bym wkurzona byla na taki stan rzeczy ja opisujesz!!!nie wiem co
          ci poradzic moze poszukac innego lekarza!
        • laura21 Re: Pytanie do lekarzy!! 11.06.04, 15:55
          Przepraszam , ze tak napisze, ale skoro mieszkasz za granicą i pracujesz w
          służbie zdrowia to pewnie nieźle zarabiasz-nie wiem czy masz rodzine na
          utrzymaniu itp...chodzi mi o to, ze mogłabys sciągnąc mame do siebie i tam ja
          leczyć ...bo ponoć jak sama piszesz za granicą takie cos sie nie
          zdarza....przemysl to ..pozdrawiam
          • kokolores Re: Pytanie do lekarzy!! 14.06.04, 23:19
            Gdyby to bylo takie proste to juz bym to zrobila!!!Wierz mi !!Ale ja nie jestem
            taka bogata ,zeby bylo mnie stac na prywatne leczenie matki w Niemczech!!Nie
            masz pojecia ile to kosztuje!!
            Ja nie napisalam o tym ,ze takie cos tu sie nie moze zdazyc,ale np.w klinice
            gdzie pracuje ,kazdy pacjet jest traktowany powaznie.Wystarczy ,ze pacjet sie
            poskarzy ordynatorowi (i wyjdzie na to ,ze ma racje) dostaje nagane!!!Trzy
            nagany i moge sobie szukac pracy.A jak jest to w Polsce???
            Przeciez to ,ze lekarz czy pielegniarka ,mniej zarabia w Polsce niz za granica
            ,nie moze byc wskaznikiem tego jak pracuje!!!
            Wiem ,ze sa w Polsce tez bardzo dobrzy i sumienni lekarze , ale jest ich coraz
            mniej.Dlaczego??
    • Gość: Anka Re: Pytanie do lekarzy!! IP: *.gdynia.mm.pl 10.06.04, 22:20
      To może zasugeruj tej ,,mądrej,,doktorce ,że jeśli stan Mamy radykalnie się
      pogorszy oskarżysz ją o zaniedbanie.
      • kokolores Re: Pytanie do lekarzy!! 10.06.04, 22:43

        Ja ja zabije!!
        • vitalia Re: Pytanie do lekarzy!! 10.06.04, 23:00
          No i wcale Ci się nie dziwię.....
    • aloalo2001 Re: Pytanie do lekarzy!! 11.06.04, 12:51
      Historia na pocieszenie, pod hasłem, jak trudno być lekarzem. Na najlepszym
      oddziale medycznym po tej stronie Wisły leżała pewna pacjentka, wspaniała
      osoba, amarykańska pielęgniarka, która wyszła za mąż za lekarza Polaka, który
      był tak kiedyś na stpendium i zabrał ja do komunistycznej Polski. Lekarz ten
      został następnie profesorem. Ona wyszkoliła (j. angielksi) całe pokolenie
      lekarzy, doktorów, prof i tak dalej. Zachorowała na "płuca". Była badana
      tygodniami, miała wszystkie możliwe badania, które były możliwe, ze dwa razy
      bronchoskopie z pobieraniem wycinków i wiesz co? Nigdy nic nie wychodziło.
      Nawet nie wiesz jak wszycy chcieli jej pomóc i zacząć właściwe leczenie. Po
      kolejnych tygodniach wróciła w bardzo cięzkim stanie (zagrażająca tamponada
      serca) i nadal nie było wiadomo na co choruje i jak ja leczyć. W końcu po raz
      trzeci wykonano bronchoskopię - ujawnił się rak, tuż przy rozwidleniu tchawicy,
      bez szans na jakakolwiek operację. Czy myślisz, że lekarze nie chcieli jej
      pomóc? Była wspaniała osobą, znajomą wszystkich w tym szpitalu.
      Jak sama pracujesz w medycynie, to powinnaś troszke wiedzieć, że czasami mimo
      najlepszych chęci nie od razu stawia się rozpoznanie.
      Jeśli moge coś zaproponować to POWTORZENIE badań obrazowych (rtg klatki)
      minęło 5 tygodni, a mama nadal kaszle i zle się czuje i jesli wycinki sa nie
      diagnostyczne (jak grzecznie zapytasz, to powiedzą) POWTORZENIE pobrania
      wycinków. pozdrawiam.
      • kokolores Re: Pytanie do lekarzy!! 11.06.04, 16:39
        Prawde mowiac wcale mnie to nie pocieszylo ,wprost przeciwnie!!
        Dodam ,ze moja mama miala juz 2 razy w tym roku robionego Rentgena Pluc,oraz
        robiona bronchoskopie. Potem dobiero zabieg operacyjny wyciecia probek z pluc i
        wezlow chlonnych.
        Moj problem polega na tym ,ze jak do tej pory to tylko glowna
        lekarka(przynajmniej jedna) prowadzaca pokazuje ,ze zalezy jej na tym zeby mame
        wyleczyc.Cala reszta lekarzy w szpitalu,plus pani profesor jakastam z
        labolatorium nie wykazuja wiekszego zainteresowania.Wiec z chwila ,kiedy mamy
        lekarka ma urlop,zwolnienie lub po prostu jej nie ma,nikt nie poczuwa sie do
        obowiazku,zeby cos zrobic.
        Wlasnie ten przyklad ,ktory opisujesz pokazuje ,ze "znajomi" w Polsce sa
        "inaczej " leczeni. Smutne to!!!Nieprawda??
        Wiesz nie bylabym zla ,gdybym wiedziala ,ze oni sie staraja i niestety nie
        potrafia mamie pomoc.Ale podejscie pani (#ß&%$§"§$ß)profesor jest
        nieprofesjonalne ,a przede wszystkim nieludzkie!!!!
        Ciekawa jestem jak szybko zbadane by byly te wycinki,gdyby moja mama byla zona
        lekarza!!!!
        Pozdrawiam!!
        • aloalo2001 Re: Pytanie do lekarzy!! 11.06.04, 18:23
          Oczywiście, że pocjentka, o której pisze była potraktowana inaczej. Bo wszyscy
          ja znali i w pewien sposób mieli dług wdzięczności. Widze, że zupełnie
          nie "chwytasz" pewnych różnic. Poza tym, nie wiem, czy wiesz, ale przysięgamy
          na Hipokratesa, a ten nakazuje swojego kolege po fachu jak i jego rodzinę
          traktować w sposób szczególny. Tak gdzie ja pracuje przekłada się to tez na
          pielęgniarki, salowe itd. Osobiście uważam, że jak ktoś pracuje w służbie
          zdrowie całe życie za psie pieniądze, to niech przynjamniej ma opiekę jak
          najlepszą i bez kolejki. Tak były od zarania dziejów i nic tego nie zmieni!! To
          nie znaczy, że inni pacjenci są traktowani źle, przynajmniej tam, gdzie ja
          pracuję. Zamiast narzekać i w spoób pretensjonalny pytać o zdrowie mamy. Weź ja
          i jej papiery i poszukaj innego lekarza, zawsze możesz mieć prawo do drugiej
          opinni.
          • kokolores Re: Pytanie do lekarzy!! 12.06.04, 01:22
            Po pierwsze ,tam gdzie ja pracuje wszystkich pacjetow traktuje sie tak samo .Nie
            ma ulg dla sluzby zdrowia(czy jak to nazwalas: bez kolejki).No jak widze Polska
            ma w tym wzgledzie wlasne przepisy!!
            Niestety mieszkam 1330 km od mojej mamy i obecnie dbaja o nia moje dwie siostry.
            Jezeli pracujesz w sluzbie zdrowia to nie masz zielonego pojecie jak to jest byc
            "zwyklym " pacjetem!! Jak jestem w Polsce ,to idac do lekarza z corka lub sama,
            zawsze mam wrazenie ,ze lekarze w robia mi laske!!Inaczej jest , kiedy mowie,ze
            nie jestem w Polsce ubezpieczona i place prywatnie.
            Wtedy jest zupelnie inna rozmowa( A skad pani przyjechala??,Gdzie pani pracuje??
            O pani tez w sluzbie zdrowia!!)TO JEST POLSKI PROBLEM!!!
            WSZYSCY PACJECI W POLSCE SA ROWNI, ALE NIEKTORZY SA ROWNIEJSI!!
            Pozdrawiam.
            • Gość: eM Re: Pytanie do lekarzy!! IP: *.home.cgocable.net 12.06.04, 01:44
              kokolores napisała:

              > Inaczej jest , kiedy mowie,ze
              > nie jestem w Polsce ubezpieczona i place prywatnie.
              > Wtedy jest zupelnie inna rozmowa
              _____________________________________________________________________________

              Sama ze soba wiesz gdzie isc ale matki juz prywatnie nie wezmiesz .
              • kokolores Re: Pytanie do lekarzy!! 13.06.04, 04:12
                Nie zrozumialas mnie !
                Ja place zawsze(prywatnie),w kazdym gabinecie ,czy prywatnym ,czy panstwowym
                ,czy tez w klinice,poniewaz nie jestem w Polsce ubezpieczona.
                Nawiasem mowiac , mamy lekarka prowadzaca pracuje w szpitalu i ma dodatkowo
                prywatny gabinet ,wiec tez musimy placic prywatnie.
                Z tego co napisalas wnioskuje ,ze prywatnie lekarze lepiej lecza ,dlaczego??

                Gość portalu: eM napisał(a):

                > kokolores napisała:
                >
                > > Inaczej jest , kiedy mowie,ze
                > > nie jestem w Polsce ubezpieczona i place prywatnie.
                > > Wtedy jest zupelnie inna rozmowa
                > _____________________________________________________________________________
                >
                > Sama ze soba wiesz gdzie isc ale matki juz prywatnie nie wezmiesz .
                • Gość: eM Re: Pytanie do lekarzy!! IP: *.home.cgocable.net 13.06.04, 04:40
                  Przepraszam jezeli zle zrozumialem , jak w Polsce lecza ? niewiem , od
                  tamtejszej sluzby zdrowia dzieli mnie kilka tys. kilometrow .

                  Zycze zdrowia dla mamy.
                  • Gość: Halina Re: Pytanie do lekarzy!! IP: *.ip-pluggen.com 13.06.04, 11:51
                    W ktorym kraju, 1100 km od Polski, wszystko odbywa sie tak blyskawicznie i
                    nieomylnie?
                    W kraju w ktorym ja mieszkam, na niektore operacje czeka sie 1 -2 lata, chyba
                    w Polsce jest pod tym wzgledem lepiej?
                    I "najgorsze", czeka sie tak samo dlugo BEZ wzgledu na to, czy poszlo sie do
                    lekarza w panstwowej przychodni czy prywatnie do pana docenta.
                    Wszyscy sa rowni, a lapowki to jest cos co ludzie znaja tylko ze slyszenia.
          • mary_ann Re: szok:-(( 14.06.04, 22:20
            Osobiście uważam, że jak ktoś pracuje w służbie
            > zdrowie całe życie za psie pieniądze, to niech przynjamniej ma opiekę jak
            > najlepszą i bez kolejki. Tak były od zarania dziejów i nic tego nie zmieni!!

            ... a pracujący za marne grosze robotnik niech ma darmowe śrubki, a dzieci
            nauczycieli pracujacych za sumy bliskie zasiłkowi niech mają wstep na studia
            bez egzaminów... Naprawdę nie widzisz nic niestosownego w takim rozumowaniu?

            mocno zaniepokojona
            mary_ann (wykładowca pracujący za śmieszne pieniądze)
          • kokolores Do aloalo!!! 14.06.04, 23:08
            Aloalo napisala:
            Osobiście uważam, że jak ktoś pracuje w służbie
            > zdrowie całe życie za psie pieniądze, to niech przynjamniej ma opiekę jak
            > najlepszą i bez kolejki. Tak były od zarania dziejów i nic tego nie zmieni!!

            No sluzbie zdrowia to w Polsce tak pasuje!!Miec wszystko po znajomosci!!
            Tak (inteligentnie) myslac to :
            Mechanik samochodowy powinien miec czesci zamienne do samochodu za darmo.
            Dzieci nauczycielek powinny uczyc sie i najlepiej jeszcze studiowac za darmo
            plus wszystkie przybory szkolne.
            Pracownicy bankow powinny miec wszystkie kredyty zeroprocentowe.
            A jakie ulgi ma sprzataczka, kelnerka,dziennikarz,kucharz,przedszkolanka,
            itp,itd ?????????????????
            CZY WY LEKARZE MYSLICIE ,ZE JESTESCIE KIMS LEPSZYM????

            A z jakiej paki????Kto wam to powiedzial??
            • Gość: Patryk zdziwisz się IP: *.oc.oc.cox.net 15.06.04, 02:29
              > Dzieci nauczycielek powinny uczyc sie i najlepiej jeszcze studiowac za darmo
              > plus wszystkie przybory szkolne.
              Dzieci nauczycielek mają ustawowe preferencje przy przyjęciu do szkół
              ponadpodstawowych.Nieustawowe preferencje mają podczas matury (zawsze ściąga
              jak nie od mamy,to od koleżanki mamy).
              >Pracownicy bankow powinny miec wszystkie kredyty zeroprocentowe.
              Pracownicy banków korzystaja z kredytów oprocentowanych preferencyjnie (niżej
              niż oferta rynkowa)+ są zwalniani z opłat manipulacyjnych.
              >A jakie ulgi ma sprzataczka, kelnerka,dziennikarz,kucharz,przedszkolanka
              Sprzątaczka-nie kupuje za własne pieniądze środków czystości do domu.
              Kelnerka-z reguły ma układ z barmanem.Z niedolanych klientom alkoholi może
              sobie zrobić kilka drinków...lub sprzedać je jeszcze raz następnego dnia.Może
              zrobić sobie imprezę w pracy-nie płacąc marży za alkohol.
              Dziennikarz-może wypisywac najpotworniejsze bzdury pod słońcem,nikt go za to
              nie zamknie w wariatkowie (bo nakład wzrośnie)-korzyść pośrednia,ale zawsze.
              Kucharz-odżywia się w miejscu pracy.Z reguły jego rodzina odżywia się w domu-
              aczkolwiek tym,co kucharz z pracy wyniesie.
              Przedszkolanka-jej dzieci są zawsze preferencyjnie traktowane przy przyjęciu do
              przedszkola.
              Zapomniałaś o górnikach(parę ton węgla na rok-deputat),kolejarzach (bezpłatne
              bilety dla członków rodziny i siebie ,raz w roku nawet do dowolnego punktu w
              Europie),leśnikach (deputat drewna) i tysiącu innych zawodów.
              Tylko cię szlag trafia,że ktoś z sympatii czy solidarności zawodowej dla
              jednych zrobi więcej niż powinien zrobić???Ciekawe...
              Przypomne ci tylko,że składka przypadająca na twoją mamę to niecałe 130 euro na
              ROK!Ile LAT (kilka ,kilkanaście)w twoim niemieckim szpitalu pacjent czekałby na
              badanie w kolejce przy takiej składce?

              • kokolores Re: zdziwisz się 15.06.04, 14:19
                Piszesz cytuje:"Ile LAT (kilka ,kilkanaście)w twoim niemieckim szpitalu pacjent
                czekałby na
                badanie w kolejce przy takiej składce?"
                W Niemczech to jest tak,kto pracuje i zarabia pieniadze placi skladki.Ci ,ktorzy
                nie pracuja lub maja za niskie emerytury ,zyja z pieniedzy socjalnych i wtedy
                panstwo placi im skladki(tzn my podatnicy).Wiec przypuszczalnie moja mama z jej
                licha emerytura zyla by z socjalu.Wtedy nie placi zadnych skladek,a nalezy jej
                sie dokladnie to samo co mi(pracujacej)Czekalaby w kolejce tak samo jak kazdy
                inny pacjent kasowy.Nie ma roznicy czy sluzba zdrowia czy nie!!Jedyny wyjatek
                stanowia ludzie ,ktorzy prywatnie sie ubezpieczaja(tzn b.dobrze
                zarabiajacy),placa kupe kasy i maja prawo do pokoju jednoosobowego + leczenie
                odrynatoryjne(ordynator musi zajzec do nich raz na dzien).
                Z twoje myslenia wnioskuje,ze mojej mamie przy jej skladkach to sie nic nie
                nalezy, wiec powinna byc szczesliwa ,ze ktos sie nad nia zlitowal i przyja do
                szpitala.
                Pomysl troche(to nie boli!!) zanim cos napiszesz.Nie zycze Ci ,zeby ktos z tojej
                rodziny byl powaznie chory i zostal tak potraktowany jak moja mama.
                Mam nadzieje,ze nie cala sluzba zdrowia tak mysli jak ty.Jesli jednak tak jest
                to jest to badrzo smutne!!!
                • Gość: Patryk Re: zdziwisz się IP: *.oc.oc.cox.net 15.06.04, 19:32
                  W Polsce system jest idealnie skopiowany z niemieckiego.Wiec twoja mama nie
                  jest leczona ze "swoich " skladek,tylko rowniez ze skladek reszty
                  spoleczenstwa. I jak skladek jest za malo,to sie niestety zdaza,ze za duzo
                  ludzi umiera.Na drugi raz pretensje o kolejki,limity i inne braki w ochronie
                  zdrowia kieruj nie do lekarzy ale do prezydenta RP,rzadu i calej "reprezentacji
                  narodu" zasiadajacej w Sejmie.Jakby bylo wiecej zakontraktowanych
                  patofizjologow (czytaj wiecej pieniedzy na ochrone zdrowia),to badanie mialabys
                  szybciej zrobione.
                  >Z twoje myslenia wnioskuje,ze mojej mamie przy jej skladkach to sie nic nie
                  > nalezy, wiec powinna byc szczesliwa ,ze ktos sie nad nia zlitowal i przyja do
                  > szpitala.
                  Z mojego myslenia wynika tylko tyle,ze powinnas sie cieszyc,ze w Polsce jeszcze
                  jest jakikolwiek szpital otwarty i przyjmujacy pacjentow.W Anglii i Szwecji
                  dostepnosc leczenia i kolejki sa duzo,duzo dluzsze niz w Polsce (a sredni
                  budzet na jednego pacjenta kilkanascie razy wyzszy).
                  >Mam nadzieje,ze nie cala sluzba zdrowia tak mysli jak ty.Jesli jednak tak jest
                  > to jest to badrzo smutne!!!

                  Zapewniam cie,ze w opiece zdrowotnej w Polsce nie pracuja idioci,ktorzy
                  wierza,ze za 130 euro na rok sredniej skladki da sie w Polsce leczyc wszystkich
                  na europejskim poziomie,w rozsadnych terminach i jeszcze byc do tego adekwatnie
                  wynagradzanym.Wiec jesli oto chodzi,to tak!cala sluzba zdrowia mysli podobnie
                  jak ja!Smutne?Tak,bardzo!
                  > Pomysl troche(to nie boli!!)
                  Dokladnie,myslenie nie boli,sprobuj sama!
                  • kokolores .... 15.06.04, 19:54
                    ...z ta roznica ,ze lekarze i pielegniarki w Polsce biora nagminnie lapowki ,a w
                    Niemczech nie!!!!Dyskusje z toba zakonczylam.
                    • Gość: Patryk Re: .... IP: *.oc.oc.cox.net 15.06.04, 20:12
                      A zaplacilas komus lapowke za badanie czy przyjecie twojej mamy?Podejrzewam,ze
                      nie.Jak to sie ma do "nagminnego" brania lapowek?A masz jakies propozycje dla
                      tych,co nie biora lapowek?Dla tych,co uczciwie i dobrze pracuja?Pewnie nie
                      masz,bo i po co.
                      ....z ta roznica ,ze lekarze i pielegniarki w Polsce biora nagminnie lapowki ,a
                      > w
                      > Niemczech nie!!!!Dyskusje z toba zakonczylam
                      Spodziewam sie!Jak sie nie ma argumentow...
                      • kokolores Re: .... 15.06.04, 20:26
                        Znam lekarzy i pielegniarki,ktore nagminnie biora lapowki i sami mowia ,ze to
                        ich druga pensja.Ja nie zaplacilam zadnej lapowki ,bo moja mama jest przeciwna
                        temu (ja zreszta tez)!!
                        Wiem ,ze sa w Polsce rowniez swietni i uczciwi lekarze( osobiscie znam jednego
                        takiego lekarza) i im zwracam honor, ale nie powiesz mi ,ze jest ich duzo.

                        Czy ty naprawde uwazasz ,ze jest to normalne traktowanie pacjenta(przypadek
                        mojej mamy)????
                        • Gość: Patryk Re: .... IP: *.oc.oc.cox.net 16.06.04, 01:53
                          > Czy ty naprawde uwazasz ,ze jest to normalne traktowanie pacjenta(przypadek
                          > mojej mamy)????
                          Jeżeli badanie twojej mamy wykonuje profesor-patofizjolog,to:
                          a.lekarzom zlecającym widocznie na tym zależało (prawdopodobnie pełniejsze i
                          pewniejsze rozpoznanie niż w przypadku np.młodszego asystenta)
                          b.profesor z reguły jest jeden lub dwóch ,a kolejka badań badań do niego jest o
                          tyle razy dłuższa,im większe jego doświadczenie i wiedza (dłuższa niż do
                          patofizjologów-asystentów)
                          c.stan mamy nie wymaga diagnozy typu "cito!" lub "extremely urguent"-wiele
                          badań ma taka adnotację(domyśl się dlaczego-nie chodzi o łapówkę).
                          Generalnie 6 tygodni,to dla kogoś kto czeka na ew.wykrycie nowotworu potwornie
                          długo.I tu mogę zrozumieć twoje emocje.Dla ew.rozwoju procesu nowotworowego te
                          3-4 tygodnie dłużej nie mają już dużego znaczenia.
                          >Znam lekarzy i pielegniarki,ktore nagminnie biora lapowki i sami mowia ,ze to
                          > ich druga pensja.
                          Łapówka to żądanie pieniędzy i uzależnienie od ich otrzymania np.przyjęcia do
                          szpitala,wykonania operacji,przeprowadzenia niezbędnego badania.
                          Nie są łapówką (tylko napiwkiem) koperty "wciskane" przy wyjściu ze szpitala
                          (kiedy juz od tej koperty nic nie zależy).To żenujący zwyczaj,ale nie spełnia
                          kryteriów łapówki ale napiwku.
                          Nie słyszałem o pielęgniarkach wymuszających łapówki.Bo jak nie zapłacisz ,to
                          ona nie zrobi ci zastrzyku,odłączy kroplówkę albo krwi nie pobierze ???
                          Owszem,jeśli chcesz jej zapłacić za "specjalne"( wykraczające poza standartowy
                          nadzór) doglądanie kogoś po operacji,to to twoja i jej sprawa,ale nie nazywaj
                          tego łapówką.
                          Jeśli jednak znasz osoby,wymuszające rzeczywiste łapówki wśród swoich znajomych-
                          zawiadom prokuraturę,to twój obowiązek.

                          • vecka Re: .... 16.06.04, 10:30
                            Wirtam,

                            czytam wasza dyskusje i macie obje w pewnych miejscach racjei, aczkolwiek tez
                            sie nalezalam w szpitalach i jedno chce skomentowac:
                            Pztryk napisal:
                            Nie słyszałem o pielęgniarkach wymuszających łapówki.Bo jak nie zapłacisz ,to
                            ona nie zrobi ci zastrzyku,odłączy kroplówkę albo krwi nie pobierze ???
                            Owszem,jeśli chcesz jej zapłacić za "specjalne"( wykraczające poza standartowy
                            nadzór) doglądanie kogoś po operacji,to to twoja i jej sprawa,ale nie nazywaj
                            tego łapówką.

                            Pielegniarki nie odlacza ci kroplówki jak im nie zapłacisz labo nie to, ze nie
                            zrobia ci zastrzyku, ale ja lezac w kilku szpitalach, tez w roznych
                            miejscowosciach, napatrzylam sie tez na rozne rzeczy i sama tego doswiadczylam,
                            ze jak rodzina jakiejs starszej babci np. nie zaplacila albo nie dala jakiegos
                            prezentu, to juz pielegniarka babci nie umyla. Babcia z lozka sie podniesc nie
                            moze, a woda w misce stoi obok i na tym koniec.Gdybysmy nie umyly jej, te ktore
                            mogly chodzic, to by babcia taka brudna lezala z woda obok.
                            Mnie jak pani pielegniarka po operacji dala zastrzyk (zamiast w tylek, to w
                            kregoslup), to bolalo mnie to miejsce miesiac. Tak sie jeszcze na mnie wydarla
                            jak sie rzucilam z bolu na lozku, ze sie poryczalam.
                            W innym szpitalu pani pielegniarka nie mogla sie doszukac zyly, zeby mi zalozyc
                            wenflon, nie chcialo sie jej szukac, wiec wbila mi go w samo zgiecie lokcia.
                            Przez caly dzien, jak robilam cos ta reka, a musialam sie i umyc jakos i zgiac
                            ta reke, to mi sie i igla w srodku zgiela. W nocy reke na snie wyporostowalam i
                            mi sie igla przebila przez zyle i skóre ponizej lokcia i wlasciwie rozerwala mi
                            reke na zgieciu.Bol byl taki, ze mi sie ciemno zrobilo przed oczami, nie
                            wspomne juz o krwi.
                            No kroplowki ci nie odlaczy, zastrzyk tez da, tylko jak...albo jak sie do
                            ciebie odnosi to juz nie wspomne...
                            Oczywiscie nie we wszytkich szpitalach tak bylo i nie uogolniam, ale znam takie
                            prypadki z wlasnego doswiadczenia.
                            POzdr.
                    • aloalo2001 Zachowanie 15.06.04, 22:04

                      ...z ta roznica ,ze lekarze i pielegniarki w Polsce biora nagminnie lapowki ,a
                      >

                      Jak możesz tak powiedzieć, skoro od Ciebie nikt nigdy łapówki nie przyjął?
                      Nie masz dowodów, faktów, własnych doświadczeń??
                      Moim zadeniem zostałaś tak potraktowana, bo jestes pretensjonalna i obcesowa,
                      masz nastawienie "wszystko mi się nalezy i to natychmiast". Tak samo, by Cię
                      potraktowali u notariusz, w urzędzie. To Twój sposób zachowania to determinuje,
                      a nie to czy dałaś łapówkę.
                      • kokolores Re: Zachowanie 15.06.04, 22:33

                        Ty jasnowidzem jestes ,ze potrafisz ocenic czlowieka po przeczytaniu kilkunastu
                        zdan.To ,ze mam takie zdanie na temat prawie calej sluzby zdrowia w Polsce nie
                        znaczy ,ze jestem pretensjonalna i obcesowa.I absolutnie nie mysle "wszystko
                        mi się nalezy i to natychmiast".
                        Moje oburzenie jest chyba zrozumiale dla kazdego.Tu chodzi o zdrowie mojej mamy
                        , a nie wypenienia swistka na poczcie!!
                        Przpatek,ktory opisalam dotyczyl mojej mamy.Wiec nie mialam nawet okazji(a
                        szkoda) porozmawiac z ta niekompetentna pania profesor!!
                        Odemnie nikt lapowki nie przyjal ,bo jeszcze zadnej nie chcialam dac .I mam
                        nadzieje,ze nie bede do tego zmuszona!!
                        A ty bierzesz lapowki??
                        • aloalo2001 Re: Zachowanie 16.06.04, 17:07
                          A ty bierzesz lapowki??
                          >
                          Nie biorę, jak 99% lekarzy w Polsce. Często mamy policje na oddziale z tego
                          powodu, przyjeżdża po pacjentów, którzy łapówki chcą dawać.
                          Na wszelki wypadek nie przyjmuje tez czekoladek i innych prezentów, żeby potem
                          sobie nie wyobrażali, że dali mi "łapówkę".
                          • vecka Re: Zachowanie 16.06.04, 17:41
                            POlicja przyjezdza na oddział? Chyba masz troche bujną fantazje...
                          • kokolores Re: Zachowanie 16.06.04, 22:45


                            aloalo2001 napisała:

                            > A ty bierzesz lapowki??
                            > >
                            > Nie biorę, jak 99% lekarzy w Polsce. Często mamy policje na oddziale z tego
                            > powodu, przyjeżdża po pacjentów, którzy łapówki chcą dawać.
                            > Na wszelki wypadek nie przyjmuje tez czekoladek i innych prezentów, żeby potem
                            > sobie nie wyobrażali, że dali mi "łapówkę".

                            Z tymi 99% to sie gruuubo pomylilas!!!


                            --


                            " Nadzieja jest rośliną trudną do wyplenienia. Można nie wiem ile odrąbać gałęzi
                            i zniszczyć, a zawsze będzie wypuszczać nowe pędy."
                            Isadora Duncan
                            • Gość: Patryk aloalo2001 nie pomyliła się tak bardzo IP: *.oc.oc.cox.net 16.06.04, 23:06
                              Wg.badań Fundacji im.Batorego (m.in.dotyczyły te badania stopnia korupcji w
                              Polsce w ochronie zdrowia)około 7%(słownie:siedem procent) lekarzy w Polsce
                              przyjmuje łapówki.Z prostego rachunku wynika,że 93%(słownie:dziewięćdziesiąt
                              trzy procent) lekarzy w Polsce łapówek nie przyjmuje.
                              .
                              Oczywiście,niektórzy podważają wyniki tych badań.Ale innych miarodajnych badań
                              jak dotąd nie przeprowadzono.
                              Chyba ,że opieramy się na goniących za "literówkami" dziennikarzach i
                              spotykanymi w każdym maglu w Polsce "ekspertkach" i znawczyniach tzw.życia (z
                              obowiązkową 30-kilogramową nadwagą i trwałą ondulacja na głowie w
                              stylu "baranek").
                              • kokolores Re: aloalo2001 nie pomyliła się tak bardzo 16.06.04, 23:15
                                A te badania to oni przeprowadzali wsrod lekarzy czy pacjetow??
                                • vecka Re: aloalo2001 nie pomyliła się tak bardzo 16.06.04, 23:21
                                  Oczywiscie lelarz to sie zaden nie przyzna, to oczywiste...Pacjent moze troche
                                  szybciej, ale tez nie tak szybko...

                                  Ludzie , nie badzie hipokrytami i poczytajcie chociaz ostatniego Nesweeka,
                                  gdzie jest opisane ilu lekarzy okradlo NFZ i ile jeszcze jest podejrzanych o to
                                  okradanie..., a na Slasku zamykaja szpital onkologiczny, bo NFZ nie ma kasy...
                                  Zyjemy w chorym kraju po prostu i kazdy z was ma po czesci racje i uwazam, ze
                                  nie nalezy bronic srodowiska lekarzy tylko dlatego, ze samemu jest sie
                                  lekarzem, bo jedni lekarze glowia sie jak tu dzielic limit badan miedzy
                                  pacjentow, a drudzy okradaja NFZ z kasy na te badania...
                                  Wiec nalezy byc obiektywnym po prostu.
                                  Pozdr.
                                  • Gość: Patryk Re: aloalo2001 nie pomyliła się tak bardzo IP: *.oc.oc.cox.net 16.06.04, 23:57
                                    Vecka,czy na Śląsku albo gdzieś tam w Polsce zamkną szpital,bo lekarze wyłudzili
                                    w innym miejscu w Polsce pieniądze z NFZ?!Czy go zamkną,bo po prostu
                                    pieniądze,które w Polsce mają wystarczyć na zapewnienie ochrony zdrowia należą
                                    do najniższych w Europie?
                                    Wiesz jakie są analizy WHO?Minimum 6%(sześć procent)PKB należy przeznaczyć na
                                    zapewnienie funkcjonowania opieki zdrowotnej w państwach rozwiniętych (to chyba
                                    Polska się załapuje,nie).
                                    Wiesz ile procent PKB w Polsce przeznaczano na nasze zdrowie w latach 90-tych?
                                    Od 4,7% do 4,4%.Wiesz ile procent PKB stanowi w tym roku budżet NFZ?3,6%(trzy
                                    koma sześć procenta!!!Więc zabiera się z i tak niedofinansowanej struktury
                                    praktycznie jedną czwartą pieniędzy,i mówi się:"Proszę,teraz sobie leczcie!".!
                                    Oficjalna wersja dla pacjentów:"Konstytucja wam , kochani wyborcy,gwarantuje(!)
                                    bezpłatne leczenie wg. światowych norm i standartów"

                                    Oto cytat z Newsweeka:
                                    "Dwa tygodnie temu opisaliśmy lekarzy wyłudzających pieniądze za fikcyjne
                                    usługi. Dziś wiemy, że w złodziejskim systemie kluczową rolę odgrywali
                                    urzędnicy NFZ."

                                    Pozdrawiam.
                                • Gość: Patryk Re: aloalo2001 nie pomyliła się tak bardzo IP: *.oc.oc.cox.net 16.06.04, 23:37
                                  I wśród lekarzy i wśród pacjentów.Na tzw.grupie reprezentatywnej (trochę ponad
                                  1100 respondentów).
                              • kokolores Re: aloalo2001 nie pomyliła się tak bardzo 17.06.04, 00:02
                                www.ppw.com.pl/300699.htm
                                www.jobmed.pl/artykul.php?idartykul_rodzaj=22&idartykul=1127
                                www.jobmed.pl/artykul.php?idartykul_rodzaj=22&idartykul=1228
                                • kokolores Jeszcze dla porownania 17.06.04, 00:06
                                  www.halat.pl/korupcja.html
                                  • Gość: Patryk Re: Jeszcze dla porownania IP: *.oc.oc.cox.net 17.06.04, 00:32
                                    A do poparcia jakiej tezy miały służyc podane przez ciebie linki?
          • vecka Lekarze dopisywali fikcyjne wizyty i zbijali kase. 15.06.04, 00:03
            Witam,

            aloalo napisala:
            Widze, że zupełnie
            nie "chwytasz" pewnych różnic. Poza tym, nie wiem, czy wiesz, ale przysięgamy
            na Hipokratesa, a ten nakazuje swojego kolege po fachu jak i jego rodzinę
            traktować w sposób szczególny.


            Z tym chwytaniem to widocznie tylko pacjenci nie chwytaja, no ale...

            A apropo tego szczegónego traktowania kolegow po fachu, to chyba nie znaczy, ze
            jak jest chory kolega po fachu , to sie go leczy wszelkimi mozliwymi sposobami,
            a jak ktos nie po fachu, to juz lekarza to nie obchodzi za bardzo.

            Sa oczywiscie uczciwi lekarze,ktorzy pracuja uczciwie i zyja biednie, co jest
            tez bardzo przykre, ale kupilam dzis gazete i wyczytalam, ze lekarze dopisywali
            w calej praktycznie Polsce, w wielu przychodniach fikcyjne wizyty pacjnetow i
            zbijali za to ogromna kase, a mnie jak mam chory pecherz nie chca dac
            skierowania raz na pol roku na badnie moczu, bo NFZ nie ma kasy!!!
            Paranoja ludzie, paranoja....
    • ejno Re: Pytanie do lekarzy!! 14.06.04, 20:42
      No ja jestem osoba w pelni zaineteresowana, bo widze to codziennie. Ja jestem
      siostra kokolores i ja wiem dokladnie jak to wyglada. Bez komentarza.
      Najbardziej mi sie podobaja teksty w stylu " wez mame prywatnie, bo strasz
      kasa". Chyba w przysiedze Hipokratesa nie ma nic na temat ZYWEJ GOTOWKI!!! A my
      nie pochodzimy z rodziny srajacej pieniedzmi, nie ma znaczenia czy ja jestem tu
      czyli w Polsce a moja siostra gdzie indziej. Za stanowcie sie (niektorzy) co wy
      piszecie. Moglabym dodatkowo opisac swoj przypadek, bo od niedawna lecze sie
      dermatologicznie. MUSIALAM pojsc do dermatologa prywatnie bo kurde pracuje i
      niestety wolnego mi nie daja na pstrykniecie a kolejki do lekarza sa
      niesamowite. Pani "doktor" prywatnie byla do rany przytul ale niestety tylko
      jak sie WBILAM do przychodni jej zachowanie zmienilo sie totalnie. Ciekawe
      dlaczego??? To nie jest przysiega Hipokratesa tylko Hipokryty. Weim ,ze sa
      lekarze dobrze ale jakos ostatnio na zadnego nie strafilam, dajcie swiece to
      moze znajde. Koncze bo mi sie nerw ruszyl i i tak moge jeszcze dlugo i dlugo.
      Pozdrawiam ta lepsza czesc Sluzby Zdrowia:)
      • aloalo2001 Re: Pytanie do lekarzy!! 14.06.04, 21:23
        Bez komentarza.
        > Najbardziej mi sie podobaja teksty w stylu " wez mame prywatnie, bo strasz
        > kasa".
        To chyba nie do mnie. Radziłam twojej siostrze, aby zasięgnęła opinii drugiego
        lekarza, to zupełnie inna sprawa. Wielu pacjentom tak radzę, szczególnie w
        skomplikowanych przypadkach. Od dawnaw medycynie istnieje cos takiego co sie
        nazywa "consylium".

        Bardzo cięzko ludziom pracującym na tgz "zachodzie" pogodzic sie z realiami
        panujacymi w Polscce.

        I jeszcze jedno w czasach Hipokratesa lepiej traktowano i opłacano lekarzy niż
        obecnie w Polsce i owszem jest tam napisane, że za dobrze wykonana pracę nalezy
        się uczciwa zapłata.

        Pozdrawiam i mam nadzieję, że w końcu dwie takie "obrotne" siostry zajmą się
        matka jak nalezy i wybacz, ale nie ma tu żadnych podtekstów łapówkowych.
    • ejno Re: Pytanie do lekarzy!! 14.06.04, 21:57
      To o prywatnym leczeniu bylo konkretnie do eM, bo tekst mnie na lopatki
      rozlozyl. Jezeli chodzi o opieke nad mama "brotnych" siostrzyczek ( co mam
      nadzieje nie bylo obrazliwe) to siostrzyczki robia co moga i na ile je stac
      (rowniez finansowo).A i jeszcze jeden element sie dzis pojawil, bo wyniki mamy
      w koncu sie pojawily i jakos dziwnie daty zabiegow nam sie nie pokrywaja,
      ciekawe dlaczego??? Ale malo wazne, nie bede rozwijala tematu dalej bo to co
      mialo byc napisane, zostalo napisane w tej kwestii.

      Co do:"Bardzo cięzko ludziom pracującym na tgz "zachodzie" pogodzic sie z
      realiami
      panujacymi w Polsce." - ja mieszkam w Polsce i jakos dalej sie nie moge z tym
      pogodzic.

      Co do:" jeszcze jedno w czasach Hipokratesa lepiej traktowano i opłacano
      lekarzy niż
      obecnie w Polsce i owszem jest tam napisane, że za dobrze wykonana pracę nalezy
      się uczciwa zapłata. " - tak owszem, za dobrze wykonana prace:) a po drugie
      uczciwa a nie w NIEKTORYCH (specjalnie podkleslilam zeby nikogo nie urazic)
      przypadkach lapowkarska.

      Przepraszam jezeli kogos cos urazilo ale patrzac sie na to od strony pacjenta
      to czlowiek moze sie nabawic poza choroba fizyczna, choroby umyslowej bo to nie
      jest normalne.Ja myslalam, ze moja mama przesadza ale widzialam wiele na wlasne
      oczy i wiem, ze nie. Jest to przykre i przygnebiajace ale niestety nie do
      dogadania bo kazdy ma swoj punkt widzenia.

      Pozdrawiam.
      • Gość: Patryk Re: Pytanie do lekarzy!! IP: *.oc.oc.cox.net 15.06.04, 02:32
        > Co do:" jeszcze jedno w czasach Hipokratesa lepiej traktowano i opłacano
        > lekarzy niż
        > obecnie w Polsce i owszem jest tam napisane, że za dobrze wykonana pracę
        nalezy
        >
        > się uczciwa zapłata. " - tak owszem, za dobrze wykonana prace:) a po drugie
        > uczciwa a nie w NIEKTORYCH (specjalnie podkleslilam zeby nikogo nie urazic)
        > przypadkach lapowkarska.

        To nadal nie wyjaśnia faktu,że za dobrze i uczciwie wykonywana pracę lekarze
        nie otrzymuja uczciwej zapłaty.
        • ejno Re: Pytanie do lekarzy!! 15.06.04, 17:23
          Gość portalu: Patryk napisał(a):

          > > Co do:" jeszcze jedno w czasach Hipokratesa lepiej traktowano i opłacano
          > > lekarzy niż
          > > obecnie w Polsce i owszem jest tam napisane, że za dobrze wykonana pracę
          > nalezy
          > >
          > > się uczciwa zapłata. " - tak owszem, za dobrze wykonana prace:) a po drugi
          > e
          > > uczciwa a nie w NIEKTORYCH (specjalnie podkleslilam zeby nikogo nie urazic
          > )
          > > przypadkach lapowkarska.
          >
          > To nadal nie wyjaśnia faktu,że za dobrze i uczciwie wykonywana pracę lekarze
          > nie otrzymuja uczciwej zapłaty.

          Bardzo przepraszam ale za to, ze sluzba zdrowia zarabia tak jak zarabia nie
          moge ponosic odpowiedzialnosci. Ale nie oni jedni ciezko pracuja na tym swiecie.
          • Gość: Patryk Re: Pytanie do lekarzy!! IP: *.oc.oc.cox.net 15.06.04, 19:01
            ejno napisała:


            > Bardzo przepraszam ale za to, ze sluzba zdrowia zarabia tak jak zarabia nie
            > moge ponosic odpowiedzialnosci. Ale nie oni jedni ciezko pracuja na tym
            swiecie
            > .
            Ja nie pytam czy ty za cokolwiek odpowiadasz,tylko czy uczciwi lekarze za
            uczciwa prace maja byc uczciwie (duzo lepiej niz teraz) wynagradzani.Z twojej
            wymijajacej odpowiedzi wynika,ze uwazasz ze nie.Dziekuje,zycze zdrowia.
            • ejno Re: Pytanie do lekarzy!! 15.06.04, 20:36
              No to moge ci jedynie napisac, ze rozumiesz tak jak chcesz. Chodzilo mi o to,
              ze jezeli sa uczciwi to powinni tez godnie zarabiac (tak jak i ludzie
              wykonujacy inne zawody)ale nie moja w tym wina, ze jest inaczej. Z drugiej
              jednak strony lekarze tzw konowaly nie powinni grosza zlamanego dostawac i
              powinni stracic prawo wykonowania zawodu. I jak masz zamiar cos napisac to sie
              10 razy zastanow co piszacy mogl miec na mysli, bo jak widze przetlumaczyles
              sobie to jak ci bylo wygodniej.
    • Gość: are Re: Pytanie do lekarzy!! IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 15.06.04, 04:53
      sluzba zdrowia wszedzie to wielki cyrk. Jedynie dieta pozwli osiagnac harmonie
      i szczecie. Troche jest problemow z seksem ale w ten sposob czlowiek jest wolny
      od jakichs tradycyjnych przywiazan seksualnych.
      • Gość: w cyrku 1 Re: Pytanie do lekarzy!! a czy Łapiński i ska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 07:46
        NIE SKŁADALI PRZYSIĘGI? Skoro Tr.Stanu odwalił ustawę m.in. <bo nie da się
        kontrolować przepływu pieniędzy> nie chodzi o łapówkę ale o miliardy.Ustawa
        funkcjonuje warunkowo do końca roku, pieniądze są rozkradane zgodnie z ustawą
        nie słyszałem by srodowisko lekarskie zajęło jakieś zdecydowane stanowisko w
        sprawie swojego kolegi!!!!!! W cyrku zezowata małpa @. /stąd wziął się mój
        polityczny nick/.
        • vecka Re: Pytanie do lekarzy!! a czy Łapiński i ska 15.06.04, 09:16
          Witam,

          paranoja jest to, ze czesc lekarzy haruje prawie darmo, uczyli sie tyle czasu i
          rzeczywiscie jak pracuja uczciwie, to im nie starcza na chleb, a druga czesc
          lekarzy znowu i ludzi z tej branzy okrada NFZ.
          Uczciwy lekarz co ktoremus pacjnentowi w przychodni musi powiedziec, ze
          niestety ale nie da on skierowania na badanie, tak mnie odmowiono testow
          alergologicznych, bo sa wedlug niego inni w gorszym stanie niz ja, bo NFZ nie
          ma kasy.
          Z drugiej strony ci sami koledzy po fachu okradaja NFZ ile wlezie i sie nie
          marwtia tym, ze wlasnie maja zamknac na Slasku szpital onkologiczny, bo nie ma
          kasy na chemie dla chorych na raka...I jak to jest? Czy takim lekarzom nie
          powinno sie odbierac np. prawa do zawodu albo ich wsadzac na kilkansacie lat do
          paki za to? Juz nie mowiac, ze jest to niezgodne z przysiega HIpokratesa, to
          jest to niezgodne w ogole z normami etycznymi, zwlaszcza jesli chodzi o zawod
          lekarski. To jest normalnie skandal, ze jedni glowia sie jak pomoc pacjentwowi
          za liche pieniadze, a drudzy kraną je ile sie tylko da.
          To jest chory kraj.
          POzdr.
      • Gość: are TO JEST TEN OSZUST!!!!!!!!!! IP: *.clubnet.pl 15.06.04, 20:16
        Mozna to poznac po IP i stylu wypowiedzi. Zachowywal sie prostak jeden jak
        prostak, wiec go tak nazwalem. Obiecal ze sie ode mnie nie odczepi - co tez
        idiota czyni.
    • ula_s Re: Pytanie do lekarzy!! 16.06.04, 17:02
      Patryk a Ty uwazasz ze kiepskie wynagordzenie lekarzy wszystko usprawiedliwia?
      Ja pracowalam na najlepszej uczelni w Polsce - po doktoracie pensja na reke 800
      zl - nawet na wynajecie mieszkania w W-wie nie bylo mnie stac.
      I co?
      Czy wobec tego powinnam byla olewac studentow, albo moze sie na nich mscic za to
      ze jest taki system a nie inny?

      Tym bardziej brzydze sie lekarzami ktorzy jedynie narzekaja ze malo zarabiaja.
      Lekarze od dluzszego czasu zarabiaja tak jak zarabiaja - jesli komus chodzilo o
      robienie pieniedzy to trzeba bylo wybrac inny kierunek studiow. Jak rozumiem
      jednak Ci ludzie sobie nie wyobrazali siebie na innych studiach bo czuli
      powolanie zeby leczyc ludzi i ratowac ludzkie zycie. A teraz co "wszystko ma
      swoja cene"?

      Sorry ale lekarze w Polsce sie zachowuja obrzydliwie. Rowniez czesc tych ktorzy
      pracuja w szpitalach onkologicznych. A to co sie dzieje w mniejszych miastach -
      to jest paranoja - trzeba oplacic pielegniarki lekarza prowadzacego i ordynatora
      bo inaczej nikt palcem nie ruszy. Tak naprawde nie zmieni to leczenia ale za
      lapowke mozna miec pewnosc ze lekarz laskawie znajdzie czas zeby rodzine chorego
      poinformowac o stanie pacjenta i rokowaniach.

      Inny przyklad gdzie lekarz nie powinien wykonywac swojego zawodu:
      Znajomy znajomej - leczyl sie prywatnie u lekarza ze szpitala onko. Lekarz
      podkradal chemie i sprzedawal swoim prywatnym pacjentom po "okazyjnej" cenie
      .... Taki lekarz to nie jest "biedny lekarz ktory nie ma z czego zyc przez
      okrutne panstwo wiec kombinuje" - to najpospolitszy zlodziej a ci ktorzy na cos
      takiego pozwalaja normalnie byliby posadzeni o wspoludzial.

      Sluzba zdrowia w Polsce to cyrk i niestety nic by sie nie zmienilo nawet jesli
      zwiekszylyby sie pensje lekarzy. Jesli ktos bral lapowki przez 10-20 lat to tak
      szybko nie zrezygnuje z takich "latwych" pieniedzy. Oczywiscie sa wyjatki ale
      osobiscie takich nie znam.
      • Gość: Patryk Re: Pytanie do lekarzy!! IP: *.oc.oc.cox.net 16.06.04, 20:20
        > Patryk a Ty uwazasz ze kiepskie wynagordzenie lekarzy wszystko usprawiedliwia?

        A co ma usprawiedliwiać?Nie rozumiem.

        > Tym bardziej brzydze sie lekarzami ktorzy jedynie narzekaja ze malo
        zarabiaja.
        > Lekarze od dluzszego czasu zarabiaja tak jak zarabiaja - jesli komus chodzilo
        o
        > robienie pieniedzy to trzeba bylo wybrac inny kierunek studiow.
        Kolejna,chętnie powtarzana,obiegowa bzdura.KAŻDY minister zdrowia i premier
        (również prezydenci RP) od 1989 r.zapewniał,że priorytetem jest poprawa płac w
        ochronie zdrowia,reforma systemu wynagradzania,itd,itp.NIKT z oficjeli nie
        ogłosił komunikatu :"Lekarze,mamy was w d...Przez najbliższe 20 lat będziecie
        zarabiać 60-75% średniej krajowej."

        > jednak Ci ludzie sobie nie wyobrazali siebie na innych studiach bo czuli
        > powolanie zeby leczyc ludzi i ratowac ludzkie zycie. A teraz co "wszystko ma
        > swoja cene"?
        Pani chyba po polonistyce,bo się pani jeszcze nie wyzbyła fascynacji
        pozytywizmem (Judym z Siłaczką pod rękę się kłania).
        Jak Amerykanin czuje w sobie powołanie Judyma,to się zgłasza do Korpusu Pokoju
        i jedzie do Afryki.Jak nie chce być Judymem,to ciężko pracuje i ciężko zarabia-
        adekwatnie do wartości swojej pracy
        Proszę sobie porównać dane o relacjach dochodów lekarzy do średniej krajowej w
        jakimkolwiek cywilizowanym kraju w Europie i na świecie (włączając w to
        nowoprzyjęte kraje Unii).Są to krotności średniej płacy (poczynając od 2x -
        Litwa).W całym tym cywilizowanym świecie (do którego tak bardzo aspirujemy)
        medycynę wybiera się (posiadając odpowiednie predyspozycje)m.in dla wysokich
        zarobków,nie dla hobby,droga pani!!!.
        Polska to taki ciekawy kraj jest.My zawsze wszystko wiemy najlepiej,zawsze
        coś "innowacyjnego" wymyślimy.Na świecie i w Europie lekarzy się ceni i
        świetnie im płaci,to co z tego.U nas jest "powołanie" (czytaj:"pracuj na
        najlepszym europejskim poziomie,a my ci powiemy 'dziękuję'")!!!Należałoby to
        umieścić w Konstytucji RP jako poprawkę:"Lekarze polscy są godnymi następcami
        doktora Judyma.Należy ich zarobki utrzymywać na poziomie poniżej średniej
        krajowej,aby nie zapomnieli,że służą społeczeństwu i narodowi polskiemu.Amen!"

        A to co sie dzieje w mniejszych miastach -
        > to jest paranoja - trzeba oplacic pielegniarki lekarza prowadzacego i
        ordynator
        > a
        > bo inaczej nikt palcem nie ruszy.
        Uwaga,teraz ciąg dalszy pani wywodu.
        >Tak naprawde nie zmieni to leczenia ale za
        > lapowke mozna miec pewnosc ze lekarz laskawie znajdzie czas zeby rodzine
        chorego poinformowac o stanie pacjenta i rokowaniach.


        Jak sama pani zgrabnie sobie odpowiedziała,brak łapówki nie ma znaczenia dla
        samego leczenia.Po co je płacić , czy bez tego nie uzyskałaby pani żadnej
        informacji?Bzdura!

        >> Sluzba zdrowia w Polsce to cyrk i niestety nic by sie nie zmienilo nawet
        jesli
        > zwiekszylyby sie pensje lekarzy. Jesli ktos bral lapowki przez 10-20 lat to
        tak
        > szybko nie zrezygnuje z takich "latwych" pieniedzy. Oczywiscie sa wyjatki ale
        > osobiscie takich nie znam.
        Zgadzam się w 100%!Udowodnić łapówkarstwo,wywalić z zawodu,uczciwym i dobrym
        lekarzom płacić adekwatnie do tego na ile cenimy własne życie i zdrowie.
        A cenimy je sobie baaardzo mocno,prawda?

    • Gość: Alicja Czar Do lekarzy!!..i pielegniarek IP: *.bi.hts / *.hts.com.pl 17.06.04, 13:35
      Ze smutkiem stwierdzam:
      Zawaliłas bo nie dałaś...I nie chodzi o to, że ktos wymusza, bo np. nie zrobi
      zastrzyku lub badania...Chodzi mianowicie o traktowanie, stosunek do
      Człowieka....a nie mówiąc o cieple....
      Mnie zycie brautalnie nauczyło-przy pobytach syna w szpitalu...Tylko rtby nie
      boirą...Trywialne, prawda???Ale prawdziwe..prawda????
      A badania statystyczn, które jakoby mówią, iz 99% lekarzy nie bierze...sorry
      wywołuja smiech.
      Taka nasz rzeczywistość, taka mamy słuzbe....zdrowia. Tylko czy to słuzba dla
      Ludzi.?
      Pozdrawiam smutno...
      A.
      • Gość: Patryk Re: Do lekarzy!!..i pielegniarek IP: *.oc.oc.cox.net 17.06.04, 17:39
        > A badania statystyczn, które jakoby mówią, iz 99% lekarzy nie bierze...sorry
        > wywołuja smiech.

        Dla ścisłości 93% nie 99%.Istotna różnica.
        Wyjaśnij,co widzisz śmiesznego w badaniach tego typu.Chętnie pośmieję się razem
        z tobą (o ile temat jest do śmiechu).

        >Mnie zycie brautalnie nauczyło-przy pobytach syna w szpitalu...Tylko rtby nie
        > boirą...Trywialne, prawda???Ale prawdziwe..prawda????

        A mnie życie brutalnie nauczyło,że "nie ma 'darmowych obiadów'",ktoś zawsze
        płaci rachunki.Na razie,to największy rachunek za brak pieniędzy na leczenie w
        Polsce,to płacą lekarze i pielęgniarki.To na ich pensjach
        społeczeństwo "oszczędza" od 15 lat.I ma zamiar oszczędzać nadal,używając
        demagogicznych argumentów.

        >Taka nasz rzeczywistość, taka mamy słuzbe....zdrowia. Tylko czy to słuzba dla
        > Ludzi.?

        Służby Zdrowia od dawna (1998r) w Polsce nie mamy (o ile byłabyś łaskawa
        zauważyć).Teraz jest "podlegająca mechanizmom rynkowym opieka zdrowotna".

        >Chodzi mianowicie o traktowanie, stosunek do
        > Człowieka....a nie mówiąc o cieple....

        Od niesienia pociechy duchowej i trzymania za rękę,to w szpitalach jest
        kapelan,zakonnice i wolontariusze.W ramach cięć i oszczędności w ochronie
        zdrowia,lekarze i pielęgniarki mają się skupić na a.)leczeniu,b.)przeżyciu do
        najbliższej wypłaty.
        Jeżeli komukolwiek dawałaś cokolwiek (bo tylko coś sugerujesz między wierszami)
        to nie płaciłaś łapówki-dawałaś napiwki.
        Niektórzy kupują sobie uśmiechniętą pielęgniarkę i sympatycznego lekarza za
        napiwki,tak jak kupuje się sobie uczynnego i uśmiechniętego kelnera.A potem
        opowiadają u cioci na imieninach jakie to straszne łapówki w tych szpitalach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka