Dodaj do ulubionych

Cytomegalia IgG

20.03.12, 19:20
Witam, wydawało mi się że wiem na temat cyto prawie wszystko, ale teraz po odebraniu wyników zgłupiałam. To moja 4 ciąża (3 zdrowych dzieci). W dwóch pierwszych ciążach nie robiłam cyto, bo nie było tego w standardzie. W trzeciej robiłam trzykrotnie, zawsze IgM ujemne, IgG w granicach b. niskich ok. 60 (robione na Wolskiej). Awidność wysoka.W tej czwartej ciąży: pierwszy trymestr IgM ujemne, IgG dodatnie, niskie ok 60. Teraz w II trymestrze zrobiłam wyniki (po przebytym przeziębieniu) i otrzymałam IgM ujemne, ale IgG dodatnie, ale z mianem p/ciał prawie 500. Oba wyniki otrzymane w dwóch różnych jednostkach (pierwsze w aU/ml, drugie w IU/ml) pozyskane innymi metodami. Zachodzę w głowę skąd te wysokie IgG?
Gdzieś przeczytałam że taki wzrost samych IgG może być przy reaktywacji wirusa. I straszne się boję.
Z kolei nie bardzo chyba można porównywać wyniki z dwóch rożnych laboratoriów w dwóch rożnych jednostkach.
Moja pani ginekolog twierdzi, że mam spać spokojnie, to stare zakażenie, nawet przy wzroście tak bardzo IgG.
Czy możecie mi jakoś pomóc? Robić awidność?
Obserwuj wątek
    • yoku Re: Cytomegalia IgG 22.03.12, 11:25
      Pierwsza teza - osłabiony organizm włączył system alarmowy i przeciwciała podskoczyły.
      Druga teza (dużo mniej prawdopodobna) - nastąpiła reaktywacja wirusa wskutek osłabienia organizmu.
      Nawet jeśli to reaktywacja (w co bardzo wątpię) to jesteście chronieni przeciwciałami z poprzedniego zakażenia i dziecko jest bezpieczne. Tylko w jakiś ekstremalnych przypadkach następują reaktywacje po których dziecko rodzi się z cytomegalią więc śpij spokojnie i ciesz się ciążą. Jeśli chodzi o jednostki to są takie same tylko metodologia mogła być inna (inne testy). Staraj się robić zawsze w tym samym miejscu badania, bo potem martwisz się bez sensu porównując i szukając trendów tam gdzie ich być może wcale nie ma.
    • 2edik_73 Re: Cytomegalia IgG 24.03.12, 13:17
      Dziękuję za odpowiedź i spieszę donieść, że po przejrzeniu tego forum i forum na gazecie, a raczej wątków poświęconych cytomegalii zdecydowałam się wykonać PCR wirusa jakościowo z krwi. Pojechałam na Chocimską żeby mnie tam ktoś kujnął i pobrał krew, ale Pani z okienka tknięta czymś, zaproponowała mi połączenie z Panią Profesor, która okazała się niezwykle miłą osobą. Powiedziała mniej więcej co Ty Yoku i uspokoiła mnie, co prawda jednostki może i te ale metody inne, ręka inna i taki wzrost prawdopodobnie o niczym złym nie świadczy, bo w ciąży różne rzeczy zdarzyć się mogą. I nie ma co porównywać mian z dwóch rożnych laboratoriów. Ciężarna styka się z różnymi antygenami i przeciwciała zaczynają się mobilizować. Od początku naszej rozmowy wiedziała że jestem spanikowana i że czytam dogłębnie internet i wszystko co popadnie o cyto. Po rozmowie z nią odstąpiłam od badania.
      A drugie badanie tak dla uściślenia robiłam w tym samym miejscu, ale nie poinformowano mnie, że po starym laboratorium pozostał już tylko punkt pobrań a badania są przesyłane do innego laboratorium. Stąd pewnie takie zamieszanie.
      Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
      edik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka