2edik_73
20.03.12, 19:20
Witam, wydawało mi się że wiem na temat cyto prawie wszystko, ale teraz po odebraniu wyników zgłupiałam. To moja 4 ciąża (3 zdrowych dzieci). W dwóch pierwszych ciążach nie robiłam cyto, bo nie było tego w standardzie. W trzeciej robiłam trzykrotnie, zawsze IgM ujemne, IgG w granicach b. niskich ok. 60 (robione na Wolskiej). Awidność wysoka.W tej czwartej ciąży: pierwszy trymestr IgM ujemne, IgG dodatnie, niskie ok 60. Teraz w II trymestrze zrobiłam wyniki (po przebytym przeziębieniu) i otrzymałam IgM ujemne, ale IgG dodatnie, ale z mianem p/ciał prawie 500. Oba wyniki otrzymane w dwóch różnych jednostkach (pierwsze w aU/ml, drugie w IU/ml) pozyskane innymi metodami. Zachodzę w głowę skąd te wysokie IgG?
Gdzieś przeczytałam że taki wzrost samych IgG może być przy reaktywacji wirusa. I straszne się boję.
Z kolei nie bardzo chyba można porównywać wyniki z dwóch rożnych laboratoriów w dwóch rożnych jednostkach.
Moja pani ginekolog twierdzi, że mam spać spokojnie, to stare zakażenie, nawet przy wzroście tak bardzo IgG.
Czy możecie mi jakoś pomóc? Robić awidność?