piotr7602
30.04.12, 01:29
Od jakiegoś czasu zauważyłem u siebie problemy z wysławianiem się. Polega to na tym że czasem brakuje mi odpowiedniego słowa i przez chwilę mam "pustkę w głowie", przy okazji zdarza się że używam niewłaściwej formy wyrazu albo formułuję zdanie w niegramatyczny sposób. Same zdania też są raczej proste i krótkie. Takie "zacięcia" zdarzają mi się przede wszystkim w mowie, w tworzeniu tekstów pisanych problem jest pomijalny.
Przez całe życie (czyli 36 lat) nie miałem podobnych kłopotów, nie licząc tego że mówiłem bardzo szybko a przez to czasem niezbyt wyraźnie. Używałem bardzo dużego zasobu słów, wręcz znany byłem z elokwencji i inteligentnych ripost, teraz czuję takie.. otępienie i mam wrażenie jakby mi drastycznie IQ spadło.
Czym mogą być spowodowane takie objawy? I jeśli jest to coś niepokojącego, gdzie najlepiej zacząć szukać pomocy? U neurologa, psychiatry, logopedy?