Dodaj do ulubionych

Lyme and Rife

01.09.13, 21:12
www.amazon.com/When-Antibiotics-Fail-Evaluation-Alternative/dp/0976379708
Kto próbował? Dodam, że na allegro chodzą tanie podróby, więc nie biorę tego pod uwagę. Czy ktoś miał prawdziwe urządzenie Rife (to jest bardzo drogie na zachodzie) lub korzystał gdzieś, czy ktokolwiek ma jakieś doświadczenia? Wiem, że w cudownych gabinetach raczej mają podróby Rife, więc nie działa. Interesują mnie konkretne dane.
Obserwuj wątek
    • happy_and_well Re: Lyme and Rife 01.09.13, 23:23
      Ja się kiedyś zastanawiałam. Sporo jest na amerykańskich forach, ja czytam MD Junction, można tam sensownie z ludźmi pogadać. Opinie są zachęcające. Ale - no własnie - generalnie konieczny długi czas stosowania, niektórzy piszą, ze poprawę poczuli po roku codziennego stosowania. Czy to długo czy nie to oczywiście kwestia względna, ale ja potrzebowałam czegoś, co podziała szybciej.

      Nie doszłam na czym dokładnie polega różnica, ale równie popularne (a może bardziej) jak Rife jest Doug Coil Machine, może warto i ten temat podrążyć.
      • gozillas Re: Lyme and Rife 02.09.13, 12:59
        Właśnie zacząłem interesować się tym tematem i zamierzałem stworzyć wątek o tej tematyce.
        Z tego co ludzie piszą doug coil jest najlepszą wersją ze wszystkich "rifów". Penetruje całe ciało, co w przypadku Lyme ma zasadnicze znaczenie.
        Cena bardzo wysoka, około 7000-8000 zł. Pytanie czy to przekręt, by żerować na desperacji chorych czy jednak nadzieja dla tych, którym antybiotyki nie pomogły. Tak jak napisała happy_and _well opinie są zachęcające.

        Wciąż brak dokładnych badań potwierdzających skuteczność tej metody. Niektórzy piszą, że być może dzieje się tak dlatego, że lobby farmaceutyczne nie jest zainteresowane takimi badaniami. Kto jak kto, ale my chorzy na Lyme, powinniśmy najlepiej wiedzieć jak to wszystko funkcjonuje (ILADS IDSA i te sprawy).

        Wracając do Doug coil machine (jaka jest polska nazwa tak wogóle?) gdybym wiedział, że takie leczenie na pewno dałoby poprawę chociaż w 50%, brałbym w ciemno...
        • angela.n Re: Lyme and Rife 02.09.13, 23:18
          Dzięki za odzew. Nie czytałam o tej maszynie, czytałam akurat o innych, ale ta jest też bardzo interesująca. Rok czasu to faktycznie długo, choć jakbym wiedziała, że warto to bym spróbowała. Droga sprawa, ale poczytam o tym na pewno jeszcze, na you tube też trochę mówią o tym Amerykanie, tylko że ja nie rozumiem wszytskiego co mówią.
          A propos-dzisiaj ugryzł mnie pies i byłam w szpitalu na oddziale zakaznym na konsultacji. Nie byłam w naszej slużbie zdrowia od dawna i jestem bardzo zdziwiona jak lekarze traktują ludzi.Współczuje każdej osobie, która leżała na zakaznym. Ja jestem na ziołach od roku i niestety jeszcze nie wyzdrowiałam, bedę próbować nowe zioła niedługo, ale mysle też o Rifie..Jego biografia daje dużo do myslenia..
          • happy_and_well Re: Lyme and Rife 03.09.13, 14:48
            W nowej książce o boreliozie, którą wyda Stowarzyszenie, jest rozdział o osobach wyleczonych i tam tez w dwóch bodajże historiach są same superlatywy odnośnie Rife'a i Doug Coil. Ja już mam całą szafke podobnych urządzeń i jestem trochę zniechęcona w zwiazku z tym. Ale widać nie zainwestowałam w odpowiednie. Mam takie wynalazki jak Zapper, Radamir, całą gamę produktów Sota - pulser magnetyczny, silver pulser, bio tuner żeby wymienieć wazniejsze. Za te pieniądze spokojnie miałabam już Doug Coil Machine, być może skuteczną. Z moich największych nakładów, które mnie nie wyleczyły, ale które na pewno są pomocne, to Infrared Sauna. Ponoć przegrzanie zabija krętki, u mnie na pewno nie zabija, ale polepsza samopoczucie znacznie.
            • angela.n Re: Lyme and Rife 04.09.13, 00:08
              To masz więcej rzeczy niż ja.....Mnie też nie wyleczył zapper ani polski podrobiony generator niby-Rife (na allegro 700 zł, bez pola magnetycznego)..Srebro koloidalne też zawiodło. Poczytam o tym urządzeniu Coil dokładnie, bo może warto jeżeli ktoś serio się wyleczył......
              Czytałam że jest jeszcze Vitafon, ciekawa jestem czy ktoś próbował?
              Wczoraj zaczęłam pić tlen w kropelkach i dostałam mocnych herxów. Może to jest nowa możliwość, zobaczę, potem napiszę..
              • angela.n Re: Lyme and Rife 04.09.13, 11:51
                Jeszcze nasuwa mi się pytanie, czy te osoby które się wyleczyły w USA piszą prawdę, czy to pracownicy marketingu firmy Coil?? Pytam, bo tu na polskich forach czasami czytamy że ktoś się wyleczył w pewnym ośrodku (......-zappery i podróby Rife, Kraków, Tarnowskie Góry) a wiemy że to nieprawda..Czy Stowarzyszenie ma prawdziwe dane tych wyleczonych osób, jakieś potwierdzenie że mówią prawdę? Jeżeli by tak było to pewnie bym się nie wahała, żeby to kupić..
                • gozillas Re: Lyme and Rife 04.09.13, 13:45
                  Angela, dobrze, że zwracasz na to uwagę. Lepiej być trochę zbyt podejrzliwym niż zbyt naiwnym.
                  Takie praktyki o których piszesz są bardzo często stosowane przez różne firmy, żeby promować swój produkt lub usługę.
                  Sęk w tym, że Doug Coil machine (podobno skuteczniejsza w Lyme niż zwykłe "rife) to nie jest opatentowany produkt jakiejkolwiek firmy. Doug pochodzi od imienia wynalazcy Doug Maclean'a, a coil to po prostu cewka - na której opiera się zasada działania tego urządzenia.
                  Mało tego, w sieci, m.in na stronie jednego z producentów jest do pobrania ponad 130 slajdowa dokładna prezentacja ze schematami jak samemu zbudować doug coil machine:


                  dougcoilmachine.com/freestuff.html
                  Sporo ludzi z, tego co wyczytałem na zagranicznych forach, buduje samemu takie urządzenie.
                  Może coś w tym jest...

                  Nawet gdyby to rzeczywiście działało, nie twierdze, że nie ma ludzi którzy chcieliby się dorobić np sprzedając urzadzenia po mocno zawyżonej cenie albo jakieś podróbki...

                  Temat wydaje się ciekawy, trzeba tylko sprawdzonych ludzi, którzy podzielą się swoimi doświadczeniami.
                  Może ktoś ma znajomego, znającego się na elektronice, kto byłby w stanie stworzyć takie urządzenie?
                  • zielarz22 Re: Lyme and Rife 04.09.13, 20:15
                    Moje zdanie jest jasne.
                    Wierzę tylko w to co da się zweryfikować w badaniach naukowych.
                    Nie w jednym czy dwóch badaniach wykonanych w paru ośrodkach tylko we wszystkich badaniach.
                    Na razie tylko abx i olejki mają setki badań potwierdzających ich właściwości bakteriobójcze.
                    To normalne, że co jakiś czas jakiś domorosły wynalazca czy sprytna firma wynajduje cudowny aparat wysyłający cudowne fale i cudownie leczą ludzi.
                    I zawsze się znajdą osoby którym te cudowne aparaty pomagają. Nie ma nic w tym dziwnego i tak jest i będzie zawsze.
                    W każdym badaniu klinicznym zawsze 10-30% badanych osób cudownie zdrowieje po podaniu placebo czyli niczego.
                    Tutaj na forum też jest sporo osób którzy pozytywnie stosują różne aparaty, czy wierzą w to, że wit.C w mega dawkach zabije boreliozę albo, że nie mogą się wyleczyć z powodu pasożytów które rzekomo przekazał kleszcz.
                    Jednocześnie te same osoby nawet nie spróbują działania olejków no bo kto to słyszał leczyć się olejkami.

                    Wiara naprawdę czyni cuda, przypuszczam nawet, że jak ktoś nie wierzy np. w olejki to mimo
                    ich obiektywnych właściwości bakteriobójczych nie będą na niego działać.
                    • gozillas Re: Lyme and Rife 04.09.13, 21:42
                      Zgadza się, tylko co robić jeśli te abx z setkami potwierdzonymi badaniami nie działają (nie tylko na mnie)? Może trzeba Tigecyliną za 5000zł /mc?
                      A co jeśli medycyna (czyt. firmy farmaceutyczne) mając ogromne zyski z antybiotyków nie są zainteresowane badaniami nad innymi metodami, być może skutecznymi?
                      Wystarczy spojrzeć na wytyczne lekarzy zakaźników do leczenia boreliozy, by zobaczyć jak skorumpowana jest medycyna (ILADS vs IDSA). Leczenie Lyme trwa 3 tygodnie a reszta to zespół boreliozowy...taa

                      Chcę przez to napisać, że o ile w teorii czekanie na "potwierdzone badania" miałoby sens, o tyle w praktyce to może nigdy nie nastąpić. My mamy się leczyć, a nie wyleczyć. Oczywiście drogimi antybiotykami.

                      Wiara czyni cuda- tu się zgadzam, ale sama wiara poważnej choroby nie wyleczy.

                      Z jednej strony strony musimy eksperymentować, z drugiej musimy mieć się na baczności przez hopsztaplerami. Ale nie można też wszystkich nowych metod wrzucać do jednego worka o nazwie "hoposztaplerzy".
                      Nie mówię, że antybiotyki są złe, ale to nie jedyny środek do zdrowia i chciałbym wierzyć, że współczesna technologia przyniesie inne, skuteczne metody...

                      Czy doug coil machine jest jedną z nich? Tego nie wiemy...potrzebne są badania, które....( i koło się zamyka) smile
                      • aqarel Re: Lyme and Rife 05.09.13, 06:14
                        gozillas napisał:
                        > Nie mówię, że antybiotyki są złe, ale to nie jedyny środek do zdrowia i chciałb
                        > ym wierzyć, że współczesna technologia przyniesie inne, skuteczne metody...
                        >
                        > Czy doug coil machine jest jedną z nich? Tego nie wiemy...potrzebne są badania,
                        > które....( i koło się zamyka) smile

                        Jak dla mnie, to ta "machina" nie ma nic z współczesnej technologi.
                        To zwykły generator podłączony do normalnego, mocnego 2000W wzmacniacza.
                        Obciążonego nie głośnikami a cewkami które promieniują pole elektromagnetyczne.
                        Pomysłodawca podaje "przester" na wzmacniacz, który jest obciążony cewką+pojemność.
                        Efektem takiego przesterowania i sposób odciążenia może być generowanie nie tylko
                        częstotliwości podstawowej(tej ustawionej na generatorze) ale też częstotliwości harmonicznych.
                          • gozillas Re: Olejki 05.09.13, 17:08
                            Próbowałem abx doustnych jak i dożylnych, suplementację witaminami, Buhnera.
                            Olejków nie próbowałem. Ale o jakie dokładnie olejki chodzi? Do picia, do smarowania? Same mają właściwości bakteriobójcze czy trzeba z czymś stosować?
                            • zielarz22 Re: Olejki 05.09.13, 18:24
                              Olejki dr Nemo. Jego strona to: drnemooils.com/
                              Ma różne mieszanki rozcieńczonych antybakteryjnych olejków eterycznych. Przeczytaj sobie jego rozdział literatura czy moc olejków. Możesz dostać darmowy zestaw próbek do zastosowania przez 1 dzień. Ja doradzam kupić sobie 5 różnych olejków. Kiedyś kosztowało to 35 zł.
                              Stosujesz same bez niczego, tylko do smarowania, dla mnie są silniejsze od abx.
                        • gozillas Re: Do Aquarel 25.01.14, 16:01
                          A czy zamiast frequency generatora i tego przestera można by użyć po prostu komputera z kartą dźwiękową i programem generującym częstotliwości?
                          • samento Re: Do Aquarel 25.01.14, 19:17
                            poczytaj na forum elektroda.pl o kartach dźwiękowych jako generatorach - z tego co wyczytałem to ściema. Czasami sprzedają generatory do komputera ale właśnie w środku są stare karty dźwiękowe. Softwareowo wygląda że osiągasz zadane parametry ale sprzętowo nie można podobno osiągnąć zadanych wysokich częstotliwości. Czytając negatywy ze strony elektroników dałem sobie spokój. Elektronikiem nie jestem więc za wiele nie zrozumiałem. Może coś się zmieniło.
                            • gozillas Re: frequency generator 25.01.14, 22:42
                              Wysokie częstotliwości nie są konieczne, podobno wystarczą do 1500 Hz...
                              Ale nie wiem. Najlepiej byłoby wypróbować normalną maszynę Doug Coil.
                              Właśnie nawiązałem kontakt z osobą z USA, która po nieudanej anytbiotykoterapii odzyskała zdrowie dzięki tej maszynie. Nazywa się Jon Sterngold.

                              www.thegearpage.net/board//showthread.php?t=1369566&page=9
                              pod nickiem bluesdoc. Jest to forum muzyczne, jest zarejestrowany już od 2002 roku ma ponad 10000 postów, więc wydaje się wiarygodny...

                              A z tego co się orientuję Angela.n zakupiła lampe plazmową do Rife'a i po 1 zabiegu miała takiego Herxa, że odstawiła ją na razie. Mogłaby się odezwać i coś więcej napisać smile
                          • aqarel Re: Do Aquarel 03.02.14, 18:22
                            gozillas napisał:

                            > A czy zamiast frequency generatora i tego przestera można by użyć po prostu kom
                            > putera z kartą dźwiękową i programem generującym częstotliwości?

                            Generator z katy dźwiękowej to zabaweczka w stosunku do GW Instek SFG-2004.
                      • zielarz22 Re: Lyme and Rife 15.10.14, 18:46
                        Każda osoba na forum ma maila - nick+gazeta.pl
                        Ty też, ja rzadko sprawdzam maila, jak co to częściej jestem na borelioza alternatywnie bo tam nie kasują moich postów.
                      • kz_krk Re: Lyme and Rife 29.10.14, 19:04
                        Widzę, że jest wątek o Rife'ie. Nie wiem czy na forum można reklamować konkretne placówki. W każdym razie u mnie i u kilku znajomych mi osób bardzo pomogła terapia prawdziwym Rifem. Jest taka placówka w Częstochowie i nie nie mam w niej 10% udziałów smile Zainteresowanym mogę polecić. Ja bb wyleczyłem już wcześniej ale została mi Bartonella i ją dotłukłem Rifem. Oczywiście leczyłem się też równolegle abx + zioła + ozon, ale po Rife miałem wyraźne herxy. Nie reagowałem dobrze na abx na bartonellę, szkło jak po grudzie - 3 miesiące levo, 5 miesięcy rifa... i dalej miałem ten syf w sobie. Dotłukłem Rifem. Kontrolne badania na Vega Teście to potwierdziły.

                        Byłem na ok 20 zabiegach. Znam ludzi, którzy wyleczyli się tylko tym. Pani, która prowadzi tę placówkę ogarnia temat ILADS, chorowała sam i jej mąż też, mój lekarz ILADS polecał tę placówkę, jako jedyną w PL, która ma prawdziwego Rife'a...

                        W każdym razie gorąco polecam to naprawdę działa, chętnie pomogę wyjaśnić zasady działania bo oczywiście mocno to przestudiowałem.

                        KZ
              • kz_krk Re: Lyme and Rife 29.10.14, 19:48
                polecam szczerze - ebiocare w Czestochowie, po co kupować? Koszt ok 20tys zł... w Czechach chyba jest gdzieś. Mi bardzo pomogły te zabiegi. Ja jeździłem z Krakowa a potem na tydzień pojechałem do Czestochowy i byłem 2 razy dziennie. Po miesiącu kontrola i wyszły wszystkie koinfekcje i sama bb negatywnie. Miesiac pózniej skonczylem leczenie. Wszystko pod nadzorem dr Gliwy.
                • miroslaw111 Re: Lyme and Rife 29.10.14, 19:52
                  kz - możesz się podzielić wiadomosciami ? trochę nie pojmuję do końca jak to 'przychodzimy i jest zabieg',z tego co rozeznałem na każdego ,czytaj inne bakterie działają inne częstotliwości i metodą prób i błędów dochodzimy do efektów

                  już poniżej 10tyś można zakupić taka maszynę
                  • kz_krk Re: Lyme and Rife 29.10.14, 20:01
                    nie znam szczerze cen, nie robiłem żadnego rozeznania poza zapytaniem Pani, która prowadzi ten gabinet. Generalnie częstotliwości (ich spektrum) ustawia się pod bakterie a nie człowieka. Ale ta Pani rzeczywiście z tym coś kombinowała bo mi zmieniała rożne, przedłużała, zmieniała zakresy... Nie znam się na tym ale rzeczywiście coś w tym jest. Mi doktor Gliwa powiedział żeby tam pojechać i zrobić przez ok. tydzień po 2 zabiegi dziennie - tak zrobiłem. Przychodzisz, siadasz na fotelu, Pani włącza maszynę na ok 2h, wychodzisz. Zazwyczaj wieczorem herx się zaczyna. Była tam taka dziewczyna która miała tak silnego herxa że już podczas zabiegu zemdlała... To naprawdę działa. RPZ 14 Plasma Generator. Ale sam sprzęt to jedno a odpowiednie częstotliwości to najważniejsze.

                    Ja po 20 zabiegach miałem już test negatywny, miesiąc później skończyłem leczenie. A już myślałem że bartonelki nigdy nie wyleczę...
      • lklb Re: Lyme and Rife 31.10.14, 18:59
        witam!
        To mój pierwszy post na forum, choć czytam je już od 2 lat.
        Żona mojego znajomego była umierająca na tą paskudną chorobę - Doug Coil oraz plazma wyciągnęła ją z ramion boleriozy. Przy czym zaznaczam ?z przewagą używania plazmy?. Ta historia dała mi dużo do myślenia.
        Ja sam również byłem już niechodzący i prawie niepełnosprawny. Dziś - po roku od rozpoczęcia przygody z urządzeniami magnetycznymi, swobodnie gram z dziećmi w piłkę, więc jakiekolwiek herezje, które wypisujecie na temat tego typu ustrojstw, nie przemawiają do mnie.
        Zaczynając od początku.... Podwaliny konstrukcji tychże urządzeń dał nam Nikola Tesla (największy geniusz ludzkości) oraz Royal Rife. Tesla już w XIX wieku badał oddziaływania różnych częstotliwości na mikroby. Dużo by tu pisać, ale pominę wątek. Rife z kolei skonstruował super mikroskop, który dawał 60tys powiększenie na żywo. Dziś porównywalne parametry cechują mikroskopy elektronowe (ale pokazują jedynie zamrożone skamieniałości i za ich pomocą nie można obejrzeć materii żywej). Rife swoim wynalazkiem popchnął medycynę o 100 lat naprzód. Naukowiec na bieżąco sprawdzał oddziaływanie poszczególnych częstotliwości na mikroby. Niestety, ówczesne generatory częstotliwości były na tyle niedokładne, a odczyt ich trudny, że dochodziło do częstych błędów pomiarowych. Rife musiał korygować swoje zapiski.
        Obserwując działanie urządzeń emisyjnych na bakterie, Rife widywał ich ?śmierć?. Wyznaczył termin MOR tj częstotliwość śmiertelna. Dziś - mając lepszy mikroskop możemy zobaczyć MOR charakterystyczny dla różnych mikrobów już po 2-3 minutach od użycia urządzenia typu Doug Coil czy plazma. Mikroby spektakularnie wybuchają lub przestają się ruszać. Fale uszkadzają ich membrany, bądź organelle. Bardziej oporne zostają uszkodzone poprzez zablokowanie możności odżywania się i replikacji , następnie powoli obumierają.
        Podobnej technologii używają genetycy w procesie elektroporacji. Tej samej technologii używa NASA do leczenia kosmonautów, czasem wspomaganej leczeniem diodami LED.
        Osobiście pracuję jako konstruktor części samochodowych. Projektuję je od do z. Posiadam dużą wiedzę techniczną z zakresu metali i prądów. Z mojego punktu widzenia ww. maszyna jest rozwiązaniem bardzo dobrym.
        A gdzie jej przewaga nad lekami? Ano w tym miejscu, że gdzie lek nie dociera - tzn mózg (przekroczenie bariery krew-mózg), torebki stawowe itd - pole elektromagnetyczne przenika swobodnie. Sam miałem niemiłosierne zwyrodnienie w lewym kolanie i żuchwie - dziś ani śladu!
        Jednakże urządzenie ma swoje wady, pierwsze efekty nie przychodzą natychmiast i trzeba być cierpliwym. Gorsza sytuacja jest gdy chory przyjmował uprzednio antybiotyk. Wtedy bakterie cystują się, a cysta to otoczka wapienno-żelazawa, przez którą fala magnetyczna niechętnie przenika. Więc trzeba czekać na otwarcie cyst, a to może potrwać bardzo długo... Nawet latami.
        Natomiast ogromną zaletą jest to, że mikroby nie potrafią uodpornić się na fale i ich oddziaływanie. Nigdy! Natura w drodze ewolucji nie wytworzyła mechanizmów obronnych wobec fal różnego typu.
        Ktoś tu wspominał o falach i kartach dźwiękowych - owszem fale dźwiękowe działają, ale ich działanie ogranicza się do kilku częstotliwości i to mało przydatnych w leczeniu. Natomiast fale magnetyczne dają tysiące możliwości wyboru częstotliwości (jeden mikrob może mieć nawet 20 MOR). Abyście mogli zrozumieć dlaczego fale dźwiękowe nie działają, trzeba poznać charakterystykę przebiegu krzywej fali. Badania nad tym prowadził Royal Rife - polecam poczytać jego prace (niestety tylko jęz. angielski).
        Drugą sprawą są zappery. Wszystkie operują z małym napięciem, góra 9v. Dlaczego? Jak wyżej - w przypadku dźwięku - po prostu im wyższe napięcie zappera tym fala mniej sinusoidalna i więcej zniekształceń, a one powodują że sprzęty nie działają zabójczo na bakterie. Można to wyeliminować specjalnymi kondensatorami. Nie neguję wartości użytkowej zappera, lecz korzystanie z niego wymaga mnóstwa cierpliwości dla uzyskania efektu, bądź kombinacji wielu częstotliwości używanych non stop. Zapper też działa, ale jego siła rażenia jest mniejsza.
        Ktoś tu dał link do czeskiego urządzenia. Tak to wersja plazmowa, która jest lepszą wersją niż Doug Coil zbudowaną na podstawie myśli Rifa- emituje fale radiowe, akustyczne, cieplne i magnetyczne - jednocześnie. Elektrody zajarzają łuk elektryczny w mieszaninie gazów szlachetnych (eksperymenty z tym prowadzono już w 19 wieku) bawił się tym też ww. wielki wynalazca Nikola Tesla. Jest to znacznie lepsze urządzenie, aniżeli Doug Coil - nie tylko ze względu na szerokie spektrum fal i efekt witalizujący komórki (warto poczytać prace noblisty Otto Wardenburga co o tym mówi), a także brak przegrzewającej się cewki i 'wolne ręce' wystarczy siedzieć w pobliżu lampy i nic nie robić. Ponadto plazmą można płynnie zmieniać częstotliwości, czego Doug Coil nie potrafi, bo każda zmiana częstotliwości łączy się z wykonaniem kilku manualnych czynności. W plaźmie można to zrobić automatycznie.
        Ktoś tutaj narzekał na cenę urządzeń. Nie chcę was zniechęcać, ale cena czeskiego aparatu jest strasznie wysoka. Gdybym miał go zrobić samodzielnie, to napewno zmieściłbym się w 8000-10 000 zł. Ponadto nie wiemy co jest w środku, a moc lecznicza urządzenia zależy od wielkości prądowych na wejściu do lampy (tj od ilości i jakości komponentów pradotwórczych) oraz jakości i czystości gazu. Patrząc na zdjęcie czeskiego urządzenia - lampa jest bardzo mała, choć konstrukcja może być prawidłowa. Oryginalne urządzenia Rife miały 800 ml gazu w lampie i znosiły moce do 400W. Uprzedzając wasze komentarze. Jeśli chodzi o oryginalne urządzenia plazmowe mówimy tu o mocy do 400W przy napięciu rzędu 100 kV (kilovoltów tj 100 000V!), a nie 100W i 230V jak w zwykłej żarówce!!!
        Złożenie Doug Coil jest znacznie tańsze.
        Oba urządzenia nie są trudne do samodzielnego złożenia, o ile ktoś ma wiedzę techniczną i dostęp do różnych maszyn wink
        Dużo zdrowia wszystkim życzę!
        • lklb Re: Lyme and Rife 31.10.14, 19:38
          PS miloszimateusz
          Oryginalnego Rife nie da się wyprodukować. Jest to urządzenie jedyne w swoim rodzaju i nie do podrobienia. Można wykonać urządzenie ukieronkowane na zabijanie mikrobów czy inne cele np leczenie raka. W zależności od zastosowania urządzenia, inna jest jego budowa i inne fale generuje.
          Oryginalny Rife był ukierunkowany na niszczenie nowotworów.

          Dodam od siebie, że w USA i Francji 60 lat wstecz zbudowano 40 specjalnych urządzeń, przy których teoretycznie Rife jest dziecinną zabawką i które teoretycznie powinny wymieść boleriozę i koinfekcje + toksyny kilkoma zabiegami. Podkreślam TEORETYCZNIE, ponieważ wtedy nie testowano tych urządzeń na chorych z boleriozą. Lecz przy innych schorzeniach ludzi i roślin efekty były oszałamiające.
          Niestety znakomitą większość egzemplarzy zniszczono....
            • lklb Re: Lyme and Rife 31.10.14, 20:00
              No jakby to zrobić po taniości plazma wyniosłaby 5000. Bardzo porządna z wszystkimi udogodnieniami 10000.
              Zrobienie lampy wymaga specjalnych procesów na strasznie drogich maszynach, równie drogie szkła i wolframowych elektrod. To chyba najdroższy element uncertain
                • lklb Re: Lyme and Rife 31.10.14, 20:26
                  Wiesz różnych, wymienionych w księdze Bryana Rosnera i znalezionych na internecie....
                  Jedna częstotliwość nie wystarczy. Ponieważ bolerioza ma ok 20 gatunków i każdy posiada inną MOR.
                  Moja bolerioza prawie znikła. Czuję się na 90% zdrowy. Bartonella jest bardziej oporna, bo szybko się mnoży i aby się poddała, trzeba ją tłuc kilka dni non stop. Ale im mniejsza bolerioza, tym łatwiej poradzić sobie z bartonellą.
                  Na leczenie przeznaczałem 1-2 seanse tygodniowo po 30 min, co jest znacznie za krótko. Prowadzę zbyt intensywny tryb życia i po prostu nie miałem czasu. Ale mimo tego efekty i tak są super!

                  Jako konstruktor wyobrażam sobie zainstalowanie lampy na statywie z wysięgnikiem, aby zawiesić ją nad łóżkiem. I podejmować terapię podczas snu. Do tego doszedłby wprowadzany z komputera zestaw częstotliwości na kilka godzin i mamy idealny układ, nie absorbujący chorego i nie przeszkadzjący w codziennym życiu.

                  Mam mikroskop ale marny. Teraz kupiłem sobie profesjonalny laboratoryjny i dowiem się dokładnie czy cokolwiek złego we mnie zostało wink

                  Dodam, że choruję już kilka lat. Na początku leczyłem się antybiotykami i nie miałem żadnej poprawy. Dopiero fale magnetyczne rozwiązały sprawę.
                  • lklb Re: Lyme and Rife 31.10.14, 20:54
                    Poprawa stanu zdrowia zajęła mi ponad rok. Pierwsze efekty przyszły po 7 miesiącach. Kolega kz_krk pisze o 20 zabiegach. Owszem jestem w stanie uwierzyć w znaczącą poprawę i negatywne testy po takiej ilości zabiegów. Ale boleriozy to Ty nie wyleczyłeś. Wszyscy, którzy używali tych urządzeń mówią o około 2 latach niezbędnych na wyzbycie się tego syfu i czuję po sobie, że będzie tak samo... 20 zabiegów napewno nie załatwi sprawy.
                    Przy czym wyzbycie się o którym mówię jest całkowite. A nie jak w przypadku antybiotyków wepchnięcie bakterii w cysty i pozorna poprawa po 2 latach, a następnie dramatyczny powrót choroby ze potrójną siłą.
                      • miloszimateusz Re: Lyme and Rife 01.11.14, 09:42
                        Witaj lklb smile

                        fajnie, ze piszesz, ciesze sie,ze pokonałeś chorobę i dobrze się czujesz .

                        Ja antybiotykami się nie leczyłam , dostałam je, ale odstawiłam w odpowiednim czasie ..., piję i łykam zioła , stosuję olejki ( w moc , których nie wierzyłam, a jak zaczełam stosować, to miałam takie herxy, ze nie wiedziałam co sie ze mną dzieje....)
                        Więc moze dałabym skutecznie i dość szybko wyleczyć się z pomocą tej maszyny np. Rife , choc jak piszesz, ponoć jej się w oryginale nie dostanie...
                        Na rynku dostepnych jest mnóstwo podróbek i naciagaczy , żerujących na ludzkim nieszczęściu , to przykre , ale i oni w im czasie odpokutują powyższe - tego jest pewna !

                        Jestem na etapie poszukiwań , czytam, szperam , dopytuję...

                        Wczoraj znajomy, dobry, bezinteresowny człowiek przywiózł mi do testowania tą oto "maszynę" :
                        allegro.pl/zapper-wielofunkcyjny-generator-vtf3-i4744811486.html
                        To już trzeci jego taki zakup , wcześniejsze na niego i rodzinę bardzo działały , jednak coś mu padło , sam tego naprawić nie mógł i kupił powyższego...

                        Robię akurat trzeci zabieg C.1/80 na wszystkie typy borelii ...
                        Po pierwszym i drugim razie , pod koniec zabiegu mocno bolał mnie brzuch , wlasciewie podbrzusze , dziś dodatkowo głowa..., poza tym nic sie nie dzieje...
                        Zobaczymy co bedzie dalej ...

                        Ja na urządzeniach sie nie znam , ale z tego co mówił znajomy, to "wielkie: rzeczy można nim robić...
                        Wczoraj korespondowałam z niejaką p. Danutą J. , która sprzedaje Radamira ( allegro.pl/show_item.php?item=4751075004 ) .
                        Dostałam od niej wiad., ze odda mi pieniądze po 3 miesiacach , jak nie będe zadowolona ze sprzętu...

                        Przyznam,ze nie należę do bogatych, dla mnie nawet te 1900 zł to spory wydatek , jednak jak już coś bym kupiła, to chciałabym wiedzieć, że robię dobrze, że pieniądze nie poszły na marne...

                        Piszcie, bo razem raźniej i łatwiej smile

                        Pozdrawiam smile
                        • lklb Re: Lyme and Rife 01.11.14, 10:40
                          cześć miloszimateusz!

                          Zapper który przywiózł Ci znajomy jest bardzo dobry. Też znam to urządzenie. Jak chcesz podaj meila poślę Ci częstotliwości typowe na zapper. W Twój zapper idzie wpisać własne częstotliwości.

                          Zappery wbrew różnym opiniom działają, tylko że ich siła rażenia jest mniejsza. Nie wiem czy wiesz, ale zespół Royal Rife też robił pod koniec działalności zappery - zappery wielkości szafy big_grin (lata 30-40te XX wieku). Stwierdzili, że są użyteczne, ale mniej skuteczne niż plazma.
                          Nikola Tesla zrobił ala zapper, który zabijał wszystkie bakterie na skórze. Skóra przybierała postać idealnie różową niczym u noworodka i jej stan fizjlogiczny oraz wizualny cofał się do stanu młodzieńczego. Do dziś nie wiadomo w jaki sposób działało to urządzenie (stworzone przed I wojną światową!).

                          To co mówisz o Rife to niestety prawda. Mnóstwo jest naciągaczy. I mnóstwo wersji Rife. Te o najsłabszej mocy nawet nie zaszkodzą bakteriom, a i takich idzie sporo znaleźć na rynku. Lampa co prawda świeci, w obudowie huczy.... Ale... wink I wydawanie 20 000 - 25 000 zł na urządzenie to po prostu szaleństwo, podczas gdy najmocniejszą Rife można poskładać samemu za max 10 000 zł, a ta którą kupisz za 20 000 może być jej nasłabszą wersją!
                          Żeby mieć pewność co do jakości i mocy urządzenia, trzeba je złożyć samodzielnie! Gozillas wrzucał linki do schematów Doug Coil. Do Doug Coil można wszystko pozamawiać - koszt z 2000-2500 zł + wzmacniacz do 2500 + generator do 1500.
                          Urządzenia plazmowe typu Rife można konstruować na tak wiele konfiguracji, że głowa pęka od przybytku. Jednak są bardziej skomplikowane niż Doug Coil i wymagają sporo elektroniki do sterowania. Sam zamierzam niedługo zrobić tak mocne urządzenie plazmowe, że zmiecie wszystkie większe bakterie 1 zabiegiem.
                          Ale one też mają swoje limity. Royal Rife stwierdził, że jeśli moc lampy przekroczy 500W, wtedy komórki wchodzą w stan niezdrowego pobudzenia i nie jest to korzystne.
                          Późniejsi badacze (XXI wiek) zauważyli, że lepiej jest użyć 2 mocnych urządzeń plazmowych jednocześnie (fale interferują i leczenie jest dużo szybsze) niż 1 bardzo mocnego.
                          Ponadto wszyscy badacze stwierdzili, że częstotliwości nie mają negatywnego wpływu na stan pozostałych zdrowych komórek. Jeśli patogeny mają swój MOR, to zdrowe komórki po prostu absorbują fale i ładują swoje 'kondensatory'. Bo jak stwierdził ww. noblista Wardenburg, wokół helisy DNA każda komórka ma coś w rodzaju kondesatora. Każda komórka jest ładowana promieniowaniem kosmicznym! To samo mówił Tesla. Tak, to nie są żarty... Gwiazdy (słońce to też gwiazda) wytwarzają fale i one są nam potrzebne do życia. Zdrowa komórka ma napięcie 100mV, stara 40mV, komórki z nowotworem 10mV. To wszystko można zmierzyć i potwierdzić.

                          Jeśli ktoś zaczyna przygodę z falami warto zaopatrzyć się w mikroskop. Na allegro można kupić bardzo dobre mikroskopy (które kiedyś kosztowały 50tys zł) już za 500-1000 zł.
                          Warte polecenia są: polskie PZO, Łomo (lub lomo), Carl Zeiss, Olympus, Nikon, Vickers. Nie kupować chińskiego badziewia! Mikroskop musi mieć okulary 10x i różne obiektywy, koniecznie z większym obiektywem 100x - bo 10x100=1000x i wtedy można oglądać swoją krew. Jeśli dołoży się kondenser ciemnego pola (do większości mikroskopów można dokupić) to wiele niewidocznych mikrobów 'świeci'. I w swojej krwi bardzo łatwo zauważyć mikroby. Borelia to spiralki, bartonella małe ciemne kuleczki przy ciałkach czerwonych, babesia wygląda jak pantofelek. Tak odróżniają się od reszty, że nie idzie ich przeoczyć. Zdjęcia wielu innych mikrobów są na internecie.
                          Mając urządzenie magnetyczne na podorędziu, można zbliżyć je do mikroskopu i czekać na właściwą częstotliwość, aż np dojdzie do czegoś takiego:
                          www.youtube.com/watch?v=i79eBebd_Us
                          I już wiadomo jaka częstotliwość jest dla nas najlepsza.
                          • miloszimateusz Re: Lyme and Rife 01.11.14, 11:14
                            Witaj,
                            dziękuję za odpowiedź i tyle wiadomości smile

                            nie ukrywam, że zainspirowałes mnie tematem ...
                            Mikroskop i krew , zrobiły na mnie wrażenie , bardzo mnie to interesuje , nawet marzenia o posiadaniu mikroskopu i własnej obserwacji się pojawiły , a do tej pory z racji choroby mało ( albo wcale ) mam marzeń z posiadania czegokolwiek... sad
                            Dla mnie najważniejsze są dzieci , rodzina , nigdy nie robiłam niczego dla siebie, nigdy o siebie nie dbałam pod względem zdrowotnym ..., jednak teraz , przyszło mi na myśl , że mogłabym zrobić to nie tylko dla siebie , ale i dla dzieci, jednak ja mało jestem kreatywna, boję się podejmowania decyzji , a tymbardziej jak miałoby chodzi o stworzenie jakiegoś urządzenia smile i wykorzystywaniu go przez moje dzieci , to jest tak jak zbieranie przeze mnie grzybów - lubie je zbierać , ale nie do końca jestem pewna czy one są dobre i czy nadają sie do zjedzenia , więc wolę je kupić ...Podobnie jest też z ziołami - mnóstwo ich wokól mnie , rosną dosłownie wszędzie , ale nie odważyałbym sama ich zbierać , by podać rodzinie ...U mnie mało wiary w siebie ( ale tak było zawsze) i bylby tez pewno problem z samodzielnym konstruowaniem tej maszyny ...Pewno stosowałabym ją na sobie, ale na nikim innym , bo ja musze mieć gotową instrukcję obsłui, wypisane parametry , gdzie niczego sama nie kobinuję...i tym samym nie zaszkodzę innym...
                            Taka to ze mną historia....

                            Poza tym, mam niby urządzenie w domu, ale zastanawia mnie pewna rzecz, mianowicie : w jaki sposób mam zastosować urządzenie np do leczenia anginy ?
                            Nie wiem jaka bakteria we mnie siedzi, nie znam jej nazwy ..., jak więc wybrać odpowiedni program ? Tak samo z grypą, czy zapaleniem oskrzeli itp
                            Spis programów jest według nazw bakterii/wirusów ...
                            Kurcze , nie ogarniam czasem prostych rzeczy ...

                            moj mail to daktyl55@gazeta.pl

                            pozdrawiam
                            • miroslaw111 Re: Lyme and Rife 01.11.14, 11:30
                              Witam ilklb,
                              jestem pod wrażeniem,w tej chwili nie mam funduszów ... ale też zanim miałbym wejść na abx chciałbym spróbować fal ,bardzo roztopnie opisujesz temat smile A ja również nie chciałbym nabyć czegoś co nie będzie działać ... a kto wie czy te fale w dłużyszm kontekście są obojętne ...

                              Proszę CIę aby wrzucił także mnie materiały jakie masz na boleryk@poczta.onet.pl

                              Co do filmiku z jutube nieżle się bakterie rozpadają ... ale to zateuje cały organizm zdecydowanie mocniej niż one same smile A kto wie możę nie odkryto jeszzcze mniejszych organizmów,które są w ich wnętrzach które są bardziej niebezpieczne odnich samych smile Tak jak z kleszczami - posmarujesz go zabijesz a tu z jego brzucha pasożyty wink

                              pozdrawiam
                              • lklb Re: Lyme and Rife 01.11.14, 11:57
                                miloszimateusz i miroslaw111 otrzymaliście meila z podstawowymi materiałami.
                                miloszimateusz w odpowiedzi na Twoje pytanie, tu masz listę częstotliwości podług chorób:
                                www.electroherbalism.com/Bioelectronics/FrequenciesandAnecdotes/CAFL_allFrequenciesExperimental.htm
                                Niestety nazwy angielskie.
                              • lklb Re: Lyme and Rife 01.11.14, 12:02
                                miroslaw111 Royal Rife i Nikola Tesla używali tych maszyn całe życie. Rife był alkoholikiem, Tesla spał 4h dziennie. Obaj dożyli sędziwego wieku, więc nie mam żadnych wątpliwości co do bezpieczeństwa tych maszyn. Chyba bardziej niebezpieczna jest powolna degradacja zdrowia od mnożących się bakterii.
                                • miloszimateusz Re: Lyme and Rife 01.11.14, 12:18
                                  w książce: www.borelioza.org/dokumenty/faq.pdf na str. 55 wyczytać można:
                                  Rife i inne urządzenia produkujące specyficzne fale
                                  elektromagnetyczne..........

                                  Ryzyko: większe urządzenia produkujące fale elektromagnetyczne mogą
                                  zwiększać ryzyko nowotworów. "

                                  co o tym sądzicie ?
                                  • lklb Re: Lyme and Rife 01.11.14, 13:00
                                    Bzdura co tam piszą! Royal Rife swoim supermikroskopem zbadał, że u 100% chorych na nowotwór występuje określony rodzaj wirusa BX, YX. Swoją maszyną zabijał ten wirus i pacjent zdrowiał. Przywożono mu terminalnych pacjentów w fazie końcowej z całych Stanów. Wyleczył 98% z nich.
                                    W 1934 środowisko medyczne nie mogąc uwierzyć w rewelacje poprosiło o badania kliniczne w szpitalu w San Diego. Rife wyleczył chorych z nowotworów, wszystko opisano i zaprotokułowano. U pacjentów poważnie chorych nie znaleziono żadnej komórki rakowej.
                                    W owym czasie był drugi człowiek w USA, który wymyślił mieszaniny ziołowe zatrzymujące postęp raka. Do obu panów zgłosił się niejaki milioner Mr Hoxey i zaproponował obu kupno wynalazków. Panowie odmówili i od tej pory zaczęły się schody. Rifa skompromitowano, jego współpracowników przekupiono wielkimi sumami (np. A Kendall otrzymał ćwierć miliona dolarów - co jest równe dzisiejszemu miliardowi USD!), innych zastraszono. Okazało się, że ów tajemniczy pan prawdopodobnie reprezentował koncerny farmaceutyczne. Więc nie dziwię się, że do dziś ta technologia jest zwalczana.
                                    • miloszimateusz Re: Lyme and Rife 01.11.14, 13:07
                                      imponujące i niesamowite smile

                                      Ciesze się, że zaczęła sie moja historia z tymi niezwykłymi "maszynami "

                                      Coś czuję , że niedługo i ja Wam napiszę moją opowieść w dochodzeniu do zdrowia smile

                                      Brzydzi mnie jednak fakt, że tyle prawd jest skrywanych przed ludźmi...

                                      Coraz mniej chcących pomóc i wyciągających ręce do potrzebujących , nie komentuję już wspólczesnej medycyny i pseudo lekarzy ..., Niestety moja wiara w nich wygasła ...sad
                                      • lklb Re: Lyme and Rife 01.11.14, 13:43
                                        Nie oceniaj ich tak surowo. Oni są po prostu tak nauczeni. Myślisz, że książek medycznych nie pomagają pisać koncerny lekowe?
                                        Dlaczego na świecie istniały 3 maszyny zdolne zabijać nowotwory. Wszystkie maszyny łącznie wyprodukowano w ok 100 egzemplarzach i do dziś praktycznie nic się nie ostało? Były palone lub konfiskowane, znikały w niewyjaśnionych okolicznościach...
                                        Odpowiedź jest prosta np Rifowi usunięcie zaawansowanego nowotworu zajmowało 3 miesiące. Chory chodził na zabiegi co 2-3 dni. Całość terapii to był jedynie koszt prądu i równowartość dzisiejszych 100 zł.
                                        Natomiast koncerny farmaceutyczne zarabiają a każdym chorym na nowotwór na zachodzie ok. 1 mln zł dojąc z państwowych ubezpieczeń. I takie kilka koncernów dba, aby wiedza ludzi i sposoby leczenia były podporządkowane ich sprzedaży. Dlatego sieją dezinformację, ale lekarzom ciężko uwierzyć, że poważna księga sugeruje użycie antybiotyków, a zioło czy prąd mogą być znacznie lepsze.
                                        • lklb Re: Lyme and Rife 01.11.14, 13:48
                                          A tutaj odnośnie poglądów IDSA. Pacjent po miesiącu antybiotykoterapii. Przewińcie na minutę 15
                                          www.youtube.com/watch?v=g8M7IO0GXgg
                                          aż roi się od boleriozy
                                          • miroslaw111 Re: Lyme and Rife 01.11.14, 20:02
                                            iklb ,
                                            jeśli masz rację to ja będę chętny na fale,tylko narazie bezgrosza,przygotowuje organizm supelemntując odtoksyczniając ale widzę że leki bakteriostatyczne przy borelii , bartonelli i z całą pewnosćią jescze innych patogenach nie dają sobie rady , chronic fatigue i pieczenia wprost dominują ...
                                • lklb Re: Lyme and Rife 01.11.14, 21:25
                                  Podałeś mi zły adres. Teraz meil już poszedł.
                                  Powiem tak. Ja nie jestem handlarzem i niczego tu nie oferuję. Powysyłałem wam wskazówki jakich częstotliwości używać i liczę na wykorzystanie mych danych.
                                  W wolnym czasie zajmę się zbudowaniem odpowiedniego urządzenia plazmowego. Żadne z urządzeń na rynku nie jest do końca dobre. Ustrojstwo do zabijania mikrobów musi:
                                  -generować 2 fale i różne częstotliwości na raz
                                  -fala musi mieć krzywą bardzo skaczącą momentalnie, a potem płynną aby maksymalnie zaatakować mikroby
                                  -mieć dużą moc
                                  -mieć odpowiednią mieszankę gazów szlachetnych
                                  -być bezpieczne
                                  -być tanie

                                  Postaram się użyć długowiecznych komponentów i łatwo dostępnych. Niestety niektóre rzeczy trzeba będzie kupić z USA.
                                  Jeśli urządzenie będzie działać wykonam pomiary miernikami pola magnetycznego, oscyloskopami itd. Aby mieć 100% pewność, co do jego właściwości.
                                  Jeśli będzie niezawodne, za około miesiąc, opiszę wrażenia, wrzucę zdjęcia na forum i dla chętnych schematy budowy. Jeśli okaże się niezbyt skomplikowane to może każdy złoży sobie sam.
                                  Wszystko zależy od problemów jakie napotkam, prób i błędów. Dajcie mi miesiąc wink
                                    • miroslaw111 Re: Lyme and Rife 01.11.14, 22:27
                                      suma sumarum bo mój umysł mało sprawny :

                                      najlepszych maszyn z pierwszej połowy XX wieku nie ma to były "niewygodne" ?
                                      potem najlepszy jest oryginalny Rife ale takiego nie ma
                                      a potem Doug Machine

                                      zappery działają,ale mogą ...nie wyleczyć?

                                      czeskie niepewne ,inne podróbki całkiem odpuścić

                                      a co z maszynką SIEMENSa "? swego czasu widziałem taką z atestami w przystępnej cenie Lyme threament
                                      • lklb Re: Lyme and Rife 01.11.14, 22:51
                                        miroslaw111 te najlepsze maszyny zostały zniszczone, bo były niewygodne. Wyobraź sobie, że mikroskop Rifa kosztował równowartość 1,5 mln zł dziś a jedna francuska maszyna na nowotwór 30 mln. Wszystko zniszczono.
                                        Barbarzyńcy w starożytności byli chyba mądrzejsi...

                                        Oryginalny Rife służył docelowo do leczenia nowotworów. Rife zastosował tam kilka rodzai wzmacniaczy i modulatorów częstotliwości umiejscowionych na drodze od generatora do lampy. Lampa generowała fale w postaci 'zupy fal'. Dlatego to były cholernie groźne dla wirusów i bakterii. Tylko w sobie wiadomy sposób to skonstruował. Urządzenia zniszczono i nie wiadomo jak to odtworzyć. Pozostały szczątkowe zapiski.

                                        Na rynku występują produkty rifopodobne. Żadne urządzenie nie zbliży się swoimi właściwościami do oryginalnej maszyny. To jakby porównać malucha do Porsche.

                                        Kwestia tylko tego, aby zbudować jak najlepsze urządzenie do tłuczenia mikrobów. Jak narazie takim jest Doug Coil, którego posiadam osobiście. Ale da się zrobić coś znacznie lepszego o co się postaram.... Doug Coil ma swoje uniedogodnienia i ograniczenia.

                                        Zappery też leczą, ale zapper wymaga więcej cierpliwości i odpowiednich programów. Ludzie zniechęcają się po pierwszym użyciu. To też trzeba umieć obsługiwać.

                                        A co do maszynki Siemensa. Pokaż mi co to w ogóle jest???
                                  • miloszimateusz Re: Lyme and Rife 01.11.14, 22:30
                                    Ja bardzo Ci kibicuję, bo widzę w tym MOC !
                                    Będę śledzić Twoje wpisy , a za pomoc bardzo serdecznie Ci dziękuję.
                                    Programy wedle Pana Stegmana już działają od południa , 2 godziny temu skonczyłam kilka sesji na bb . Mam mrowienia w dłoniach i stopach , ogólne osłabienie, ale to chyba dobry znak, więc radość mnie rozpiera smile
                                    Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki ! smile
                                    • lklb Re: Lyme and Rife 01.11.14, 22:51
                                      miroslaw111 te najlepsze maszyny zostały zniszczone, bo były niewygodne. Wyobraź sobie, że mikroskop Rifa kosztował równowartość 1,5 mln zł dziś a jedna francuska maszyna na nowotwór 30 mln. Wszystko zniszczono.
                                      Barbarzyńcy w starożytności byli chyba mądrzejsi...

                                      Oryginalny Rife służył docelowo do leczenia nowotworów. Rife zastosował tam kilka rodzai wzmacniaczy i modulatorów częstotliwości umiejscowionych na drodze od generatora do lampy. Lampa generowała fale w postaci 'zupy fal'. Dlatego to były cholernie groźne dla wirusów i bakterii. Tylko w sobie wiadomy sposób to skonstruował. Urządzenia zniszczono i nie wiadomo jak to odtworzyć. Pozostały szczątkowe zapiski.

                                      Na rynku występują produkty rifopodobne. Żadne urządzenie nie zbliży się swoimi właściwościami do oryginalnej maszyny. To jakby porównać malucha do Porsche.

                                      Kwestia tylko tego, aby zbudować jak najlepsze urządzenie do tłuczenia mikrobów. Jak narazie takim jest Doug Coil, którego posiadam osobiście. Ale da się zrobić coś znacznie lepszego o co się postaram.... Doug Coil ma swoje uniedogodnienia i ograniczenia.

                                      Zappery też leczą, ale zapper wymaga więcej cierpliwości i odpowiednich programów. Ludzie zniechęcają się po pierwszym użyciu. To też trzeba umieć obsługiwać.

                                      A co do maszynki Siemensa. Pokaż mi co to w ogóle jest???
                                        • lklb Re: Lyme and Rife 01.11.14, 23:22
                                          Chyba wiem o co chodzi. To są maszyny do tzw stymulacji galwanicznej. Wysokie napięcie prądu stałego i bardzo małe nateżęnie. Działają podobnie jak sauna. Relaksują, poprawiają krążenie, przyspieszają regenerację. To jest raczej urządzenie wspomagające.
                                        • lklb Re: Lyme and Rife 02.11.14, 11:45
                                          Doug Coil kupiłem z USA - z wysyłką i cłem wyniósł 9000 zł.

                                          Dużo osób pyta mnie na priwach czym się różni Doug Coil od plazmy czy zappera. Po krótce napiszę:

                                          Doug Coil
                                          - operuje częstotliwościami od 150 do 2000Hz
                                          - trzeba trzymać przy sobie nagrzewającą się cewkę i przesuwać ją po całym ciele, bo cewka działa jedynie punktowo, nie emituje wokół siebie, na boki dużego pola magnetycznego
                                          -każda zmiana częstotliwości wiąże się z programowaniem generatora częstotliwości i sekwencji przełączników (wcześniej trzeba w programie komputerowym znaleźć jakim przełącznikom odpowiada dana częstotliwość), każda zmiana częstotliwości zajmuje kilka minut i musi być wykonana manualnie
                                          -cewka się grzeje i max czas zabiegu to jedynie 30 min, inaczej można ją spalić (cewka bardzo długo stygnie)
                                          -emituje zasadniczo 1 rodzaj fali
                                          -duża moc

                                          Plazma
                                          -operuje z częstotliwościami od 0Hz do nawet 100 000Hz w zależności od budowy
                                          -przy zabiegu siada się obok lampy
                                          -zmiany częstotliwości są proste i można skonstruować ją tak, aby wpisać określoną ilość częstotliwości w generator, który automatycznie będzie je zmieniał
                                          -lampa też się nagrzewa, ale kilka, kilkanaście godzin jej nie straszne
                                          -lampa emituje 4 rodzaje fal
                                          -duża moc

                                          Zapper
                                          -operuje z częstotliwościami od 0Hz do nawet 100 000Hz w zależności od budowy
                                          -zabieg polega na trzymaniu elektrod w dłoniach, staniu na elektrodach na stopy, bądź przymocowaniu ich gdziekolwiek na ciele
                                          -zmiany częstotliwości są proste, są zappery z gotowymi programami i automatycznie zmieniającymi się częstotliwościami
                                          -nic się nie nagrzewa, może jedynie lekko przysmalić skórę
                                          -operuje prądem pulsacyjnym
                                          -mniejsza moc

                                          Moim zdaniem każde urządzenie ma swoje zalety i każde reprezentuje jakąś wartość. Jak wspomniałem. Zapper podany przez koleżankę jest bardzo dobry. Doug Coil można złożyć samemu. Kolega wrzucił tu plany.
                                          Ja zrobię urządzenie plazmowe, jakiego nie ma na rynku - bo roi się od marnych podrób Rife za 20 000 - 25 0000. Jeśli ktoś będzie zainteresowany dam nawet plany i będzie można złożyć sobie samemu za ok 5000-8000 urządzenie 100x lepsze niż ten syf od naciągaczy!
                                          • kz_krk Re: Lyme and Rife 03.11.14, 11:37
                                            Ja przekonałem się do testów wykonywanych aparatem mora i aparatami vega - nie chodzi o terpię a o testy/badania. wszystkie wyniki potwierdzały mi się z wynikami z krwi - np. na podstawie spadków na aparacie mora doktor dobierał kolejne zestawy abx. Oczywiście nie wiem i nie mogę powiedzieć po sobie jak wyglądałoby leczenie tylko przy użyciu plazmy. W każdym razie miałem po niej duże herxy a po ostatniej serii zabiegów (2 x dziennie po 2h przez 5 dni) zrobiłem badanie kontrolne, powtórzone po tygodniu i potem znów po miesiącu na którym zawsze testowałem netatywnie na bartonellę - bo ją leczyłem, bb miałem już za sobą wcześniej. Do dzisiaj czuję się dobrze, schodzą ze mnie jeszcze trochę toksyny i efekty zagrzybienia oraz rozbicia kilkunastomiesięczną kuracją abx. Poznałem chodząc na zabiegi plazmą osoby, które leczyły się tylko tym i twierdzą, że się całkowicie wyleczyły ( w każdym razie czują się bardzo dobrze) już parę miesięcy po terapii a miały np. 10 zabiegów (dziewczyna z paraliżem, w tragicznym stanie). Wg. mnie zapery i terapia mora tylko wspomaga leczenie a Rife potrafi szybko i skutecznie wyleczyć. Ale oczywiście nie jestem specjalistą, nie mam 10% udziałów z klinice i nie studiowałem tematu smile Powtarzam trochę to co mi mój doktor powiedział, to co usłyszałem w tych klinikach oraz to co sam czuję po tak długim leczeniu.
                                            • lklb Re: Lyme and Rife 03.11.14, 14:37
                                              Wybacz kz_krk ale 10 zabiegów dla dziewczyny z paraliżem, która czuje się teraz dobrze to nawet teoretycznie niemożliwe.
                                              Chyba Ci pracownicy kliniki jakiś herezji naopowiadali.
                                              Royal Rife leczył nowotwory w 3 miesiące dokonując ok 30-60 zabiegów. Jeśli pacjent był 'bardziej zaawansowany' zajmowało mu to 6 miesięcy.
                                              A nowotwór jest mniej skomplikowanym tworem do zniszczenia niż bolerioza + stado koinfekcji!
                                              10 zabiegów jest dobre na reumatyczny ból kolana, a nie zrobienie z sparaliżowanej dziewczyny baletnicy tongue_out
                                              Wszyscy, którzy używali najlepszej jakości urządzeń w USA piszą o ok 2 latach potrzebnych na wyzbycie się syfu. Poczytaj księgę Bryana Rosnera, zapytaj na forach amerykańskich.
                                                • kz_krk Re: Lyme and Rife 05.11.14, 13:13
                                                  Nie wiem, trudno mi powiedzieć, powtarzam to co słyszałem od ludzi spotkanych na terapiach oraz od samej właścicielki kliniki. Tak jak pisałem nie jestem specjalistą. Ja miałem ok 20 zabiegów, najpierw 10 po 1-2 w tygodniu a potem 10 po 2 dziennie, codziennie. Po każdym praktycznie zabiegu z pierwszej serii miałem herxa, potem po tej codziennej kuracji miałem jednego wielkiego herxa przez prawie 2 tygodnie. Potem odpuściło i na vega teście wyszło wszystko negatywnie - to chyba jedyna metoda skontrolowania na bieżąco stanu zakażenia. Może powinno się dużo więcej tych zabiegów robić - ja byłem już po 12 miesięcznej kuracji wtedy abxami + 4 miesięcznej kuracji ziołami + ozon, więc nie leczyłem się od początku.
                                                  • lklb Re: Lyme and Rife 05.11.14, 18:56
                                                    To dobrze, ale widzisz. Sparaliżowana dziewczyna nie mogła tak ozdrowieć. Znam charakterystyki tych urządzeń. Od lat pasjonuję się pracami Tesli i ludzi mu podobnych.
                                                    Nawet samo urządzenie, które ma ta klinika jest skonstruowane nieprawidłowo. Znalazłem jego opisy i filmiki - wielki błąd - korzysta z programu komputerowego jako generatora częstotliwości.
                                                    Jakość takiego generatora jest żenująca. Jego margines błędu wynosi 5% i tak np wybierając częstotliwość 100Hz, może faktycznie produkować 105Hz!
                                                    A tutaj nawet UŁAMKI Herca mają znaczenie!!! Bo czasem nawet zmiana częstotliwości o ułamek Hz powoduje, że mikroby nie są traktowane przez MOR.
                                                    Od jakości generatora zależy bardzo wiele. Przykład zegarków. One też są rodzajem generatorów częstotliwości - masz tani chiński zegarek elektroniczny (którego dokładność zmienia się o 5 min w ciągu doby) i zegar atomowy, który późni się o ułamek sek w ciągu 100 lat.
                                                    Elektronika też się 'starzeje' wraz z jej eksploatacją. Nie myślcie, że np procesor, sterownik, generator czy pamięć cały czas mają te same właściwości. Od jakości elektroniki zależy bardzo wiele.
                                                    Czasem warto zamienić elementy elektroniczne wysokiej jakości mechanicznymi wink
                                                  • miloszimateusz Re: Lyme and Rife 05.11.14, 22:52
                                                    IkIb

                                                    mam pytanie, czy faktycznie więc działają te urządzenia typu generator vtf 3 , czy są dobrze wedle Ciebie skonstruowane?
                                                    piszesz, ze powyższe są niedokładne ...., a te Vtf 3?
                                                    na rynku jest sporo podobnych, ale ceny różne , więc co jest nie tak ?
                                                  • lklb Re: Lyme and Rife 05.11.14, 23:47
                                                    Swego czasu czasu dane było mi czytać opowieści kilku osób, które zostały wyleczone z boleriozy urządzeniem fotonowym. Jakieś 5 osób zostało wyleczonych już po kilku zabiegach, natomiast reszta pacjentów nie zobaczyła poprawy. Klinika lecząca fotonami mieści się za Odrą.
                                                    Fotony to światło emitowane przez wszystkie żywe komórki. Służy do komunikacji i sterowania procesami życiowymi. Fotony odkryto prawie 100 lat temu w ZSRR.
                                                    Maszyna Rife również emituje fotony, lecz w małej skali, to raczej 'skutek uboczny' jej działania.
                                                    Myślę, że to właśnie technologia fotonowa może być rozwiązaniem problemu chronicznych chorób.
                                                    Wspomniałem już o napięciach zdrowych i chorych komórek. Podobnie jest z fotonami. W Japonii prowadzą nad tym badania i są poważne dane obrazujące zaburzenia fotonowe pośród chorych komórek. Uważam, że normalizacja gospodarki fotonowej (technologia jeszcze nieznana) i naładowanie napięciem organizmu (technologia znana, aczkolwiek trudnodostępna) mogłoby doprowadzić do raptownego ozdrowienia chorego.
                                                    Coś mi się wydaję, że to właśnie w przyszłości fotony będą kluczowe.
                                                  • samento Re: Lyme and Rife 06.11.14, 07:59
                                                    podobno teraz najlepszy z generatorów/zapperów na rynku jest Spooky2.
                                                    Cena to 120$ a nie 1900zł jak za VTF3. Możliwości Spooky2 są bardzo duże.. Do tego za darmo jest program z częstotliwościami, chyba wszystkie możliwe tam wpisali częstotliwości
                                                    www.spooky2.com/generators/newModel/index.html
                                                    Jeden facet (Polak) który zajmuje się zapperami/generatorami wydał ebooka, w którym porównuje generatory i jak zawsze powstrzymywał się od opinii, tak teraz zabrał głos i twierdzi że Spooky2 jest nie do przebicia.
                                                    Do tego cena razem z transportem to do 600zł a nie 1950zł.
                                                  • miloszimateusz Re: Lyme and Rife 06.11.14, 08:01
                                                    a ja jestem zdania, ze badania ( w większosci prywatne ) nad tymi urządzeniami mogą być obiecujące i choćby nawet przynosiły korzyści zdrowotne, to i tak nie ujrzą "światla dziennego " ,bo mogłyby działać ...., a gdzie biznes i kasa z chorych i cierpiących ...?
                                                  • lklb Re: Lyme and Rife 06.11.14, 08:12
                                                    miroslaw111
                                                    Niektórzy ludzie nie zobaczyli poprawy od fotonów, bo te urządzenia dopiero raczkują. Człowiek zrobił prosty panel ledowy sterowany przez prostą elektronikę.

                                                    Samento
                                                    nie znam tego zappera, ale znam inne prace tego pana Nowej Zelandii (prowadzi tam klinikę raka), jest b biegły w elektronice.

                                                    miloszimateusz
                                                    Gdyby wielkie koncerny ze swoimi inżynierami zajęły się odpowiednimi technologiami, dziś mielibyśmy samochody jeżdżące na wodę o zasięgu 5000 km i różdżki fotonowe, które dotknięciem niszczyłyby choroby.
                                                    Niestety przemysł lekowy, naftowy i wiele innych blokują rozwój technologii, bo jest im to na rękę.
                                                  • lklb Re: Lyme and Rife 06.11.14, 08:32
                                                    A tak na marginesie chcę nadmienić, że mam już zamówione wszystkie komponenty elektroniczne potrzebne do budowy urządzenia wink
                                                    Niestety, wszystkiego w PL nie było. USA, UK i PL to msca, z których brałem podzespoły.
                                                    W przyszłym tygodniu powinny przyjść paczki i zabiorę się za składanie maszyny.
                                                    Na deser pozostanie lampa.
                                                  • miloszimateusz Re: Lyme and Rife 06.11.14, 19:52
                                                    CIekawa jestem tego Twojego urządzenia !

                                                    Znalazłam jeszcze coś takiego :
                                                    radamirmedical.pl/zapper-dr-h.-clark.html

                                                    jakby porównać, to radamir, czy VTF3 ?

                                                    a może to jest to samo ?
                                                  • lklb Re: Lyme and Rife 07.11.14, 08:29
                                                    Otrzymałem ciekawe pytanie od 1 osoby. Pozwolę sobie umieścić odpowiedzi:
                                                    Jaki zakres działania ma urządzenie Rife?

                                                    Wszystko zależy od odległości od lampy. Pełną moc masz do 30 cm, 50 cm dalej jest to już pół mocy, 70 cm dalej 1/4. W odległości 2m znikome procenty.

                                                    Czy może powodować raka?
                                                    Co do rakotwórczości, raczej nie ma przykładów, aby jakikolwiek użytkownik urządzenia zachorował na raka. Uwierz, prędzej dostaniesz raka od boleriozy niż od Rife. Ona zakwasza organizm, dramatycznie osłabia odporność i powoduje rozrost candidy. Poczytaj pracę doktora Talio Simoncini. Jaka jest zależność między candidą a rakiem! I jak to leczył.
                                                    Rife na początku prac robił eksperymenty. Stawiał swoją lampę w różnych miejscach. Pewnego dnia lampę postawił w jednym pokoju, a pod nim był sufit pełen pleśni (chorobotwórcze grzyby), po kilku minutach pracy urządzenia - pleśń zaczęła obumierać. Widocznie produkuje ono jakiś rodzaj promieniowania, które zabija szkodliwe grzyby.

                                                  • lklb Re: Lyme and Rife 07.11.14, 08:55
                                                    Są książki badaczy działalności Rife np pan Aubrey Scoon pisał różne książki i opisywał detale maszyn. jego pióra wyszły najobszerniejsze publikacje.
                                                    Natomiast komponenty sprzed 80 lat są często niedostępne i trzeba podpierać się nowszymi.
                                                  • lklb Re: Lyme and Rife 07.11.14, 08:56
                                                    Są książki badaczy działalności Rife np pan Aubrey Scoon pisał różne książki i opisywał detale maszyn. Spod jego pióra wyszły najobszerniejsze publikacje.
                                                    Natomiast komponenty sprzed 80 lat są często niedostępne i trzeba podpierać się nowszymi.
                                                  • miloszimateusz Re: Lyme and Rife 08.11.14, 09:31
                                                    w tym moim testowanym urządzeniu jest możliwość stosowania :
                                                    wibroakustyki ,
                                                    Beck,
                                                    przemiatanie,
                                                    generator fal mózgowych...

                                                    Co mozecie na ten temat powiedzieć , do czego "to" wszystko służy ?

                                                    Dodam, że stosowałam program 146 Borrelia all types , gdzie w ręku miałam elektrody rurkowe ( wczesniej stosowałam tylko silikonowe na ramię mocowane ) i miałam takie mocne herxy, że przerwałam program w środku zabiegu . Doznałam drgawek i miałam straszne mdłości...


                                                  • lklb Re: Lyme and Rife 08.11.14, 11:21
                                                    Częstotliwości Huldy Clark są tutaj
                                                    www.drclark.net/files/PDF/frequency_chart.pdf

                                                    Wibroakustyka? nie wiem
                                                    Beck (od nawy doktora) to jedna częstotliwość podawana z różną intensywnością - korzystna dla zdrowia
                                                    Przemiatanie - leci sobie po kolei od jednej do drugiej częstotliwości. Jeśli pomiędzy są jakieś MOR, to gnidy giną
                                                    Generator fal mózgowych? pewnie na poprawę myślenia
                                                  • miloszimateusz Re: Lyme and Rife 14.11.14, 16:50
                                                    Chciałabym wykorzystywac metode H . Clark , jednak , mimo tej tabeli z poprzedniej odpowiedzi , nie mam pojecia od czego zaczać. Nie wiem co mam zacząć "wybijać" , na bank mam pasozyty, toksyny itp Mozecie mi jakoś poradzić ?
                                                  • lklb Re: Lyme and Rife 14.11.14, 17:01
                                                    miroslaw111
                                                    Brakujące częstotliwości znajdziesz w innym linku, który tu wrzucałem.
                                                    Zapper dowolny, na którym można wybrać częstotliwość

                                                    miloszimateusz
                                                    Wybija się od największego do najmniejszego.
                                                    A więc wpierw pasożyty i grzyby, potem bakterie. Na końcu wirusy. W międzyczasie terapii toksyny - na bieżąco.
                                                  • lklb Re: Lyme and Rife 14.11.14, 17:02
                                                    PS prace nad maszyną są już na etapie pierwszego składania smile Za 2-3 tyg może będzie wersja finalna. Niestety urząd celny zatrzymał mi kilka podzespołów uncertain
                                                  • lklb Re: Lyme and Rife 21.12.14, 12:20
                                                    Po dłuższej nieobecności chciałem tylko powiedzieć, że prace nad maszyną zostały właściwie zakończone. Urządzenie zadziałało prawidłowo. Moc jest potężna!
                                                    Pozostaje tylko dopracowanie chłodzenia, aby elektronika ''żyła'' dłużej, stworzenie bezpiecnej obudowy, finalny dobór komponentów pod kątem jakości.
                                                    Prace nad specjalnym generatorem jeszcze trwają. Na rynku jest wiele generatorów komptybilnych tym urządzeniem, ale mogą wysyłać jedną częstotliwość. Na dzień dzisiejszy maszyna może współdziałać z nimi bezproblemowo.
                                                    Ja chcę zrobić taki, który będzie je automatycznie przerzucał - niczym pralka programy.
    • lklb Re: Lyme and Rife 21.12.14, 12:23
      Dodam też, że lampa ma ponad 60 cm długości i adekwatną moc, a nie jak w tych pizdrykach po kilkadziesiąt tysięcy malutkie lampy 20- centymetrowe.
        • lklb Re: Lyme and Rife 29.12.14, 12:25
          Pisałem tu na temat tego urządzenia. Nie mam go na stole więc nie będę się szerzej wypowiadał.
          Generowanie częstotliwości z komputera = wielki błąd (niedokładność).
          Patrząc na lampę widać, że urządzenie używa niewłaściwych gazów. Domieszka pomarańczu/czerwonego oznacza że wewnątrz jest napewno jakiś % neonu. Neon bardzo słabo zabija patogeny, pisał o tym Rife. Lecz jest tani i łatwo dostępny wink
          • cantona74 Re: Lyme and Rife 11.01.15, 16:25
            jak zrozumiałem udało Ci się zbudować to urządzenie ? Mógłbyś podesłać jakąś instrukcję budowy ze schematami ? Jak czytałem wcześniej masz dużą wiedzę na ten temat - może wiesz w jaki sposób Rifle pobierał komórki od ludzi ?? Może masz jakieś wiadomości na temat jego mikroskopu ?
            "Próbowałeś" swoje urządzenie ? tzn czy działa ?
            Pozdrawiam
          • andremichu Re: Lyme and Rife 11.01.15, 18:45
            Mam to urządzenie od dłuższego czas. Jestem zadowolony z osiąganych efektów. Nie bardzo mogę zgodzić się z Tobą co do kwestii oddziaływania.
            W przypadku tej plazmy oddziaływanie fali elektromagnetycznej wynosi ok. 15 m.
            Częstotliwości nie są generowane z komputera. W komputerze (załączone oprogramowanie) tworzymy programy dla konkretnego schorzenia itd. i następnie zapisywane w pamięci generatora. Dokładność ustawienia częstotliwości 0,001 Hz.
            Zasadniczo to fala elektromagnetyczna jest jedynym medium wartym rozważenia mając na względzie jej oddziaływanie "na wskroś".
            Używam również zappera innego producenta który ma możliwość generowania fali zarówno sinusoidalnej jak i prostokątnej.
            Na zakończenie nie jestem sprzedawcą tych urządzeń.
            Co do samego Rife'a to jego generator emitował fale w MHz , czego jeszcze nikomu się nie udało powtórzyć.
            James Bare - twórca generatora w USA osiągnął 500 KHz , Czesi 900 kHz. Właśnie tu tkwi sedno problemu.
            Sam Rife stosował fale radiowe do przekształcania gazu w formę plazmy , to samo zrobił Bare w swoim generatorze. Jak jest w RPZ 14 nie wiem.
            Polecam świetne publikacje James'a Bare'a.
            • lklb Re: Lyme and Rife 12.01.15, 20:51
              Cantona74
              Tak. Zbudowałem je. Wyeliminowałem już wszystkie problemy. Zostało mi jeszcze zrobić obudowę i generator częstotliwości. Nie wiem czy da się je zrobić samodzielnie w domu. Bo korzystałem z wielu firmowych sprzętów. Najtrudniejsze jest tworzenie lampy, wymaga bardzo zaawansowanego sprzętu.

              andremichu
              Nie wypowiadam się nt tego urządzenia, ponieważ nie mam go na stole. Ale w te 15 m zwyczajnie nie wierzę. Wszystko weryfikują odpowiednie mierniki.

              'Sam Rife stosował fale radiowe do przekształcania gazu w formę plazmy , to samo zrobił Bare w swoim generatorze. Jak jest w RPZ 14 nie wiem.'
              NIEPRAWDA! ZA PRZEKSZTAŁCENIE GAZU W PLAZMĘ ODPOWIADA TYLKO I WYŁĄCZNIE PRĄD ELEKTRYCZNY. MĄDRE KSIĄŻKI PODAJĄ WARTOŚĆ NAPIĘCIA MINIMALNEGO JONIZACJI GAZU W ZALEŻNOŚCI OD:
              -ODLEGŁOŚCI MIĘDZY ELEKTRODAMI
              -RODZAJU GAZU
              -JEGO CIŚNIENIA

              Wykres zapłonu dla gazów szlachetnych zawsze będzie miał formę półparaboli.

              • lklb Re: Lyme and Rife 12.01.15, 20:55
                Ponadto w przypadku większości chorób osiąganie częstotliwości 500 czy 900 kHz to tylko sztuka dla sztuki. Nie ma to żadnego sensu. Co innego maszyna Rife i wysokie częstotliwości na raka.
                Sekret Rifa tkwi po prostu w technologii, którą dziś zastąpiła mniejsza elektronika, a która niekoniecznie była gorsza.
                  • lklb Re: Lyme and Rife 12.01.15, 21:29
                    PS andremichu
                    za świecenie gazu mogą odpowiadać fale radiowe. Urządzenie rpz14 nie jest mi znane ale używa chyba ciekawych rozwiązań. Skoro tak je opisałeś. Nie mogę powiedzieć, że jest źle. Aczkolwiek robiłem próby na swoim i w kHz też dawało radę.
                    Jak wygląda u Ciebie gaz w tubie przy 1, 500 czy 900 kHz? To mnie ciekawi wink
                    • andremichu Re: Lyme and Rife 13.01.15, 10:30
                      Postaram się zrobić filmiki.
                      Wracam po 3 lutego.
                      Dosyć ciekawie opisuje swoje urządzenie Bare. Odwołuje się do opracowań Rife'a.
                      Skuteczność mojego urządzenia mierzę jedynie faktycznym pozbyciem się wielu patogenów.
                      Zaskoczyło mnie "szybkie" (3 miesiące) usunięcie Candida Alb.
                      W przypadku Boreliozy po 1 m-cu usunięto większość koinfekcji.
                      Dla osób rozpoczynających przygodę z generatorami problemem jest wyjście poza programy fabryczne. Jedyna dostępna literatura jest anglojęzyczna. Pojawiła się wprawdzie książka "Podręcznik Rife'a..."T1 lecz jest to tylko wycinek The Rife Handbook Nanah Sylver.
                      Polecam stronę www.electroherbalism.com jest tam bardzo wiele na interesujące nas tematy.
            • cantona74 Re: Lyme and Rife 12.01.15, 23:10
              "Co do samego Rife'a to jego generator emitował fale w MHz , czego jeszcze nikom
              u się nie udało powtórzyć."


              a schemat czegoś takiego by pomógł ?
              pl.wikipedia.org/wiki/Odbiornik_AMUR-2
    • rafi.zafi Re: Lyme and Rife 04.03.16, 11:54
      Witam nie będę zakładał nowego wątku aby nie zaśmiecać forum. Jestem po 2,5 rocznym leczeniu boreliozy którą zakończyłem 4 lata temu. Niby wszystko ok lepiej niż przed leczeniem ale zawsze cos dolega. Z perspektywy czasu jestem pewien ze starej boreliozy lub koinfekcji nie da sie wyleczyc można zaleczyć. Z początkiem tego roku zaczęły pojawiać się u mnie niepokojące doznania z drowotne z wiązane z neurologią. Tiki mięsni fascykulacje mrowienie rąk nóg. Więc badania lekarze wyniku super jak u noworodka. Test elisa wątpliwy w klasie igm . Jestem pewien że do abx nie wrócę bo to nie ma najmniejszego sensu. Z reszta po wizycie u znanego iladsa na ślasku jak mu przedstawiłem swoją historię to najlepiej jak bym zaczął brac już juz już . Ale po rozmowie głębszej jakie rokowania i co ile leczenie miało by trwać to zachowuje się jak ostatni idiota . Nie potrafię ogarnąć pewnych rzeczy, ale dajmy sobie z pokój z tym tematem . Zacząłem szukać innych metod leczenia . Od zawsze używam zappera takiego prostego ostatnimi czasy zaniedbałem zabawę z tym urządzenie . Postanowiłem postawić na zioła i rife . Zakupiłem sprzęt taki bardziej rozbudowany i przez przypadek trafiłem na młody zespół który leczy boreliozę naturalnymi sposobami a co najciekawsze ogromną wagę przywiązują do koinfekcji. Leczenie polega na uzywaniu rife masażu uciskowego rewelacja ziół i diety bogatej w witaminy Jestem po 2 tygodniach terapi samopoczucie na dzień dzisiejszy rewelacyjne . Będę drążył ten temat na forum do końca mojej terapi jet ona przewidziana no okres ok 12 miesięcy . Zaznaczam nie jest to żadna reklama moje stare wątki z leczenia są na forum ... osobiści nie nyguję leczenia według ilads ale ponowne wejście na abx i niszczenie organizmu chemią a i tak nie mam żadnej pewności że terapia przyniesie pożądany efekt jest nie na miejscu. Z tego co wiem to starej bartonelli czy mycoplazmy nie da się wyleczyć nie jeden lekarz juz mi to powiedział . Teraz tylko natura . Natura zabrała zdrowie to niech teraz natura je odda.
    • rafi.zafi Re: Lyme and Rife 05.03.16, 10:57
      Witam drugi dzień kuracji ziołami połączone z rife i sauną parową. Pojawiło się delikatne pieczenie oczu ....tego dawno nie było ale to typowe dla chlamydi i bartonelli. W czoraj byłem u docenta który zajmuje się chorobami tropikalnym prace pisał na temat bartonelli i stwierdził jednoznacznie tego nie da się wyleczyć . A kto w to wierzy to jest niespełna rozumu. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Man się skupić głównie na takim odbudowaniu organizmu aby nie dopuścić do namnazania bakterii. Czas pokaże.
        • rafi.zafi Re: Lyme and Rife 06.03.16, 19:36
          magga7 napisała:

          > Rafi czy możesz napisać gdzie się leczysz? Metoda podobna do mojej. Też tylko n
          > aturalnie po 3 latach abx.

          No to widzę ze w leczeniu abx pobiłaś mnie ładnie. I to jest potwierdzenie teorii ze abx jak najbardziej do roku jak nie puszcza to trza szukać innej drogi. Mi zaproponował lekarz ilads bardzo znany i najdroższy na Śląska leczenie minimum 5 lat. Popatrzyłem i podziękowałem. A kompleks badań 3000 tyś. Nie należę do biednych ale szok.
          • miroslaw111 Re: Lyme and Rife 06.03.16, 23:04
            rafi.zafi dokładnie jak abx nie puści do 14-16miesięcy , nie puści conajmniej 80% objawów to szkoda organizmu truć, a w cz-wie korzystasz z biorezonansu ?? pytanie jaki to stan że bakteria się nie namnaża , aktualnie mam dużą poprawę z tegoż względu ( a możez z tego że jestem jednak mocno chory nadal ) boję się nawet z wami spotkać żeby choroba nie wróciła, bo zacząłem funkcjonować ale rozmowa na żywo o tym wywołuje zawsze demony , ja nadal mam bardzo mierny komfort życia , totalnie przestrzeganie wszystkich "reguł " diety , wysypiania itp,ale postępy są jazda na rowerze i część lęków wyoutowana
            • rafi.zafi Re: Lyme and Rife 07.03.16, 13:36
              Po pierwsze każdy organizm jest inny. Nie ma jednej terapii dla wszystkich poza tym jest to tak specyficzna choroba ze można jej przypisać wszystko . Takie objawy począwszy od robaków czy glizdy a skończywszy na sm. Ja miałem robione wszystko oprócz EMG miesni. Żona mnie wygonila mówi zrób i poszło 200 zł w śnią dal. Najgorsza jest ta niewiedza. Wiec nic nie pozostaje tylko uczyć się i samo doskonalić swoją wiedzę.
    • rafi.zafi Re: Lyme and Rife 12.03.16, 10:58
      9 dzień leczenia ziołami i metodą rifa. Samopoczucie ok. Od czasu do czasu jakieś tam delikatne dyskomforty. Ale da się normalnie funkcjonować. Ostatnie 7 dni szły ziola na borelioze a rife nastawione na pasożyty i detoksyzacje. W środę mega herx caly dzień ból głowy taki jak przy abx a dzień przed osłabienie.Po wczorajszej wizycie i badaniu aparatem wyszło ze mam bardzo dużo toksyn w organizmie więc zostaje tylko na ziołach. Zioła dobieram tez aparatem. Do tego wszystkiego stosuje terapię Bowena raz na 2 tyg. Porównując samopoczucie przy leczeniu abx a ziołami to korzyść jest po stronie ziół. Przeglądając notatki z przed 4 lat i Porównując samopoczucie obecne a tamte to niebo a ziemia. cdn...
        • rafi.zafi Re: Lyme and Rife 14.03.16, 11:09
          Przede wszystkim zero problemów z żołądkiem i jelitami. Dieta nie musi być tak restrykcyjna jak przy abx. Kocham rower i narty . Bieganie zastępuje orbitrekiem. Jakoś nigdy nie przepadalem za bieganiem. Dodatkowo dużym komfortem w tym leczeniu to psychika z wiązana z tym ze zioła w same w sobie są zdrowe. Czas pokaże. Obecnie dzisiaj czuję się do bani ale na własne życzenie....miały być dwie imprezy bez alkoholowe a skończyło się inaczej ..leczę kaca.
          • miroslaw111 Re: Lyme and Rife 15.03.16, 08:48
            jaą masz reakcję na alkohol - taką jak przed chorobą ? ja w trakcie pija czuje się jako tako , natomiast następnego dnia detoks trwa długo, więc generalnie staram się unikać picia
    • rafi.zafi Re: Lyme and Rife 21.03.16, 16:30
      Witam 19 dzień leczenia. Obecnie ostatnie 5 dni wszystko z kumulowane na borelioze. Aparat rif idzie pełna parą ziołami. Coś nowego strzelają stawy nigdy tego nie miałem. Samopoczucie raz tak raz srak. Psychika ostatnie dni taka sobie. Jak nie buczy w głowie to wydzielina w gardle to gdzies palec boli to za chwile kolano. To tyle narzekania. Teraz dobre strony . Zacząłem za namową prowadzącej mnie Pani Wioli medytować i oczyszczać się siły witalne w górę smak do jedzenia wilczy apetyt...aaa taki spokojny to nigdy nie byłem. Co prawda są chwile gorsze ale jest ich znacząco mniej. Ostatni dostrzegłem jedna dobra stronę medalu ze te cholerne kretki mobilizują człowieka do zmiany stylu zycia...
    • rafi.zafi Re: Lyme and Rife 01.04.16, 21:44
      Witam 29 dzień leczenia. Obecnie przerwa tygodniowa. Oczyszczanie i wzmacnianie do tego zupki regeneracyjne. Co mnie obecnie w kurzu to strzelajace stawy dosłownie wszędzie. Czegoś takiego nie miałem nigdy. Jestem w szoku. Osoba prowadząca mnie twierdzi ze borelka wyszła ze stawów i się odblokowały dlatego tak jest. Widzę naprawdę duża moc w rif i ziołach. Najgorsze to to że się nie potrzebnie nakręcam. Biorę doraźnie 4flex i smarowanko stawów. Mam nadzieję że jak szybko się to strzelanie pojawiło tak szybko zniknie. Ciekaw jestem co następne. ...
        • rafi.zafi Re: Lyme and Rife 02.04.16, 20:45
          No nie do końca . Teraz odezwał się stawy. Czasami siada psychika. Gdzieś od czasu do czasu coś boli wierci. Co do xerxa staramy się nie dopuszczać aż do totalnego zjazdu jak zaczynał mnie boleć łeb zaraz kazała dzwonić. Wtedy oczyszczanie . Dlatego obecnie przerwa ze wszystkim . Tylko wzmacnianie... dzisiaj właśnie gotowałem zupę mocy 10 godz... masakra. A do tego stosuje beca częstotliwości na oczyszczenie krwi....może dlatego nie mam takich zjazdów. Pamiętam przy abx łeb wysiadł to była masakra
          • barsie7 Re: Lyme and Rife 04.04.16, 22:36
            Cześć rafi. Od jutra zaczynam kurację maszyną Rifa. Od 39 dni jestem tylko na ziołach (nalewki wg protokołu Buhnera). Jest jakaś szansa byśmy się wymienili kontaktami, spostrzeżeniami podczas terapii? mój email to: sieczk7b(małpa)gmail.com
            • rafi.zafi Re: Lyme and Rife 05.04.16, 16:10
              barsie7 napisał(a):

              > Cześć rafi. Od jutra zaczynam kurację maszyną Rifa. Od 39 dni jestem tylko na z
              > iołach (nalewki wg protokołu Buhnera). Jest jakaś szansa byśmy się wymienili ko
              > ntaktami, spostrzeżeniami podczas terapii? mój email to: sieczk7b(małpa)gmail.c
              > om

              Wysłałem meila kontaktowego.
    • rafi.zafi Re: Lyme and Rife 11.04.16, 19:24
      Witam 41 dzień leczenia. Strzelam jak oszalały masakra tak mnie to przerosło ze postanowiłem zasięgnąć porady ortopedycznej. Już po wizycie stwierdził zanik masy maziowej w stawach. Czyli się wysuszylem. Teraz nie wiem czy po pradach czy po ziolach. Przepisał leki na receptę do odbudowy mazi . Kazał brać przez 3 mies jak mu powiedziałem ze od 3 tyg biorę 4flex to popatrzył na mnie jak na idiotę. ....I zapytał mi się czy mam za dużo pieniędzy. Na tym stanęło. Oprócz strzelania które pojawiło się jak za sprawą czarodziejskie różyczki ok. Przechodzę na zioła P Małgosi. Od prądów na razie przerwa tydzień czasu. Regeneracja stawów. ...śmieszne to wszystko ale prawdziwe.
    • rafi.zafi Re: Lyme and Rife 25.04.16, 13:41
      No jak obiecałem 55 dzień leczenia. Idą ziola polskie parzone. Do tego częstotliwość rife na borelioze. Jak strzelał tak strzelam obecnie najgorzej od 3 dni kark. Idzie się zesra-----. Bardzo irytujące . Reszta objawów znikoma do zaakceptowania. Obecnie pogoda do bani to ja też jakiś z flaczały.
      Barki przeskakują nie we wszystkich pozycjach ale czuć. Czuje ze będzie to długa walka.
      PS jak to jest wlazło szybko a za cholerę nie chce wyjść. ..