Dodaj do ulubionych

zapalenie prawej nerki?

03.05.12, 05:22
Wczoraj usłyszałam od doca, że to nie nerki, a zawianie pleców. Potem okazało się, ze dostałam antybiotyk. Mój lekarz jest nieosiągalny, a ja nie mogę spać z bólu.
4 dni temu coś mnie bolało w prawym boku - pomyślałam, ze to kręgosłup, bywa. Ale potem ból narastał, a ja czułam go w środku ciała. Promieniował do biodra i brzucha /swoją drogą brzuch też mnie boli/. Teraz gdy się ruszam czuję nerkę, jakby mi przeszkadzała, bardzo silnie. Czuję ją także podczas oddychania i w większości pozycji ciała. Takie uczucie mam od kilku dni.

Jak jeszcze mogę sobie pomóc bo M wraca za 2 dni a ja nie mam gdzie zostawić dzieci. No i - bo tego od rodzinnego nie udało mi się wydusić- czy to zapalenie prawej nerki/kłębuszków nerkowych czy jeszcze coś?
Jutro rano zrobię badanie moczu, ale nie wiem, czy uda mi się zrobić usg. Oprócz picia herbaty z borówkami i brania uroseptu z nospą i espumisanu nic innego nie przychodzi mi do głowy. Jak sobie jeszcze pomóc?
Obserwuj wątek
    • joankara Re: kamień? 04.05.12, 11:04
      A kamieni/piasku na pewno nie masz? Bo taki jednostronny okropny ból i to że czujesz nerkę to jak kamień wygląda. Badanie moczu robiłaś? To już powinno lekarzoi wyjaśnić sprawę - zapalenie (bo wtedy jest białko i leukocyty w dużej ilości), czy kamienie (zwykle szczawiany, albo inne minerały, może być krew - z uszkodzenia mechanicznego). Jak kamienie, to dużo, bardzo dużo pij (przy zapaleniu też), nawet więceń niż możesz, po kilka litrów dziennie, to możesz to po prostu spłukać. Pijesz ile możesz, potem sikasz, znowu pijesz i sikasz i pijesz i tak ciurkiem. Chodzi o to, żeby się przelać. Cokolwiek Ci jest, nadmiar płynów albo zmniejszy stężenie bakterii i też da ulgę, albo rozcieńczy szczawiany i spłucze piasek. Do tego środki przeciwbólowe i rozkurczające - no-spa. Też w obu przypadkach. Żurawina też nie zaszkodzi. Ale jak zapalenie, to antybiotyk może być konieczny, najlepiej wg posiewu. A jak kamień duży, to moze sam nie spłynąć, tylko trzeba interwencji lekarskiej. W każdym razie - bardzo dużo pij.
      • easyblue Re: kamień? 04.05.12, 13:27
        No i kurcze wyszło im /bo pojechałam na pogotowie/, ze mam ruchomą nerkę:/ Mocz generalnie ok, bo tylko trochę czerwonych i niedużo leukocytów, bez bakterii. Wprawdzie nie był to ranny mocz /rano wypiłam spory kubek herbaty i korzystałam z wc/, ale i tak wyniki dobre. Krew ok, wbc w normie. Jedynie niski poziom sodu i potasu. O ile to drugie zrozumiałabym, bo mam tendencje do spadków, o tyle niski poziom sodu niesamowiicie mnie zdziwił. Solę jak wariat, mogę maczać palce w soli i oblizywać i nie będzie mi za słono. A tu sód ponizej normy.
        Dostałam 3 kroplówki: z ketonalem, sodem i potasem. Minął ból i odżyłam. Dostałam skierowanie do urologa i tyle. Pewno nie liczyli, ze ból wróci. A wrócił już po 3-4 godzinach i bolało jak wcześniej. Dwa ibupromy sprintcaps i nospa nie pomogły, więc znów pojechałąm na pogotowie, tym razem do innego miasta:) Dostałam receptę na ketonal i jakiś silny srodek rozkurczowy w czopkach. Teraz nie jest źle, rano przez chwile bolało ale przeszło samo.
        Tak więc teraz zaczynam szukać urologa i niech mi te przewody moczowe podwiązują czy co tam mają z nimi robić, bo taki ból wyłącza mnie z egzystancji. Nie potrafię nawet składnie myśleć, a na drodze jestem potencjalnym zagrozeniem:/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka