Dodaj do ulubionych

Do Urologa

24.06.04, 09:26
Osoba w wieku 23 lat zachorowała w czasie grypy na zapalenie miedniczek
nerkowych z obecnością w posiewie moczu bakterią Klepsiella.Schorzenie to
leczono Biseptolem i stan zdrowia wrócił do normy.Wyniki moczu:
nazwymorfologia wraz z posiewem,zagęszczanie moczu,usg nerek,elektrolity-
wszystko w granicach normy lecz przyplątała się inna dolegliwość tj. 2-3
krotne wstawanie w nocy w celu oddania moczu.Dla tej osoby,parcie na pęcherz,
jest szalenie uciążliwe, ponieważ wybudza ją to ze snu i chodzi nie
wypoczęta.Przyjmowała lek o ile się nie mylę DITROPAN,ale nie przyniósł
oczekiwanego rezultatu.
Czy w tym przypadku można mówić o nadreaktywnym pęcherzu i jakie są szanse na
ustąpienie tej dolegliwości?
Obserwuj wątek
    • Gość: dorota Re: Do Urologa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 15:49
      Mam podobny problem. Może ktoś coś wie na ten temat?
    • Gość: urolog Re: Do Urologa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 22:12
      jadwiga_r napisała:

      > Osoba w wieku 23 lat zachorowała w czasie grypy na zapalenie miedniczek
      > nerkowych z obecnością w posiewie moczu bakterią Klepsiella.Schorzenie to
      > leczono Biseptolem i stan zdrowia wrócił do normy.Wyniki moczu:
      > nazwymorfologia wraz z posiewem,zagęszczanie moczu,usg nerek,elektrolity-
      > wszystko w granicach normy lecz przyplątała się inna dolegliwość tj. 2-3
      > krotne wstawanie w nocy w celu oddania moczu.Dla tej osoby,parcie na pęcherz,
      > jest szalenie uciążliwe, ponieważ wybudza ją to ze snu i chodzi nie
      > wypoczęta.Przyjmowała lek o ile się nie mylę DITROPAN,ale nie przyniósł
      > oczekiwanego rezultatu.
      > Czy w tym przypadku można mówić o nadreaktywnym pęcherzu i jakie są szanse na
      > ustąpienie tej dolegliwości?

      Nie chciałbym wypowiadać się na odległość, tym bardziej że bez badania pacjenta
      i zebrania bliższego wywiadu. Miałbym dodatkowo kilka pytań, a mianowicie
      1. Młoda osoba, kobieta? mężczyzna?
      2. Jak długo trwało leczenie Biseptolem?
      Odmiedniczkowe zapalenie nerek, jest procesem zapalnym teoretycznie dziejącym
      się w drogach wyprowadzających mocz (miedniczka, kielichy), "na powierzchni"
      nabłonka urothelialnego. Nie znaczy to jednak, że proces zapalny nie może
      schodzić niżej, tzn do moczowodów i pecherza...
      Równiez nie oznacza to, że czynnik etiologiczny, lub też sam proces zapalny nie
      może wnikac w głąb struktur tkankowych, przekraczając błone podstawna i
      przechodząc na tkankę łączną podścieliska. I tak sie właśnie dzieje..
      Jaki z tego wniosek?
      Badanie ogólne moczu, czy tez posiew, nawet przy prawidlowym wyniku nie jest
      wykładnikiem zaawansowania toczącego sie stanu zapalnego. Zmiany
      wewnatrztkankowe mogą nie zostać uwidocznione, i wykładnikiem toczącego się
      zapalenia są jedynie dolegliwości.
      Jeżeli proces zapalny dotyczy sciany pęcherza, jego objawem mogą być
      niekontrolowane, częste, bolesne skurcze wypieracza, dające te wszystkie objawy
      o których piszesz w postaci tzw. niestabilności wypieracza. Oxybutynina
      (ditropan) jest w tym wypadku tylko leczeniem objawowym. Sprawa wymaga leczenia
      przyczynowego: dalszego leczenia odkażającego, gdyż jak się wydaje,
      dotychczasowe było po prostu za słabe tzn za krótkie, lub niezbyt szczęśliwie
      dobranym lekiem...
      Tak właśnie, wydaje mi się, że jest w tym przypadku. Wbrew pozorom, duzo jest
      przypadków przejścia ostrych infekci w stan przewlekły na skutek
      nieodpowiedniej antybiotykoterapii.
      Radziłbym przedłużyć kuracje jakims dobrym środkiem, np ufluorkowanym
      chinolonem przez ok. 10 dni, dbać o prawidłowe zakwaszenie moczu i obserwować
      jak będzie. Trzeba tylko pamietać, że im dłużej trwają objawy przewlekłego
      zakażenia, im później rozpoczęta terapia, tym rokowanie co do wyleczenia
      gorsze....
      W przypadku braku powodzenia, dodatkowa diagnostyka byłaby jak najbardziej
      wskazana.
    • jadwiga_r Re: Do Urologa 02.07.04, 13:24
      Osoba dotknięta tą przypadłością,to wówczas 23 letnia kobieta.Leczenie odbyło
      się 1973 roku i trwało 3 tygodnie.Zastosowano następujce leki:
      Urenil,BLV,Detreomycyna Multywitamina,Amidoxal,Biseptol,Relanium,dieta nerkowa.
      Wychodowana bakteria Klepsiella była średnio wrażliwa na streptomycynę,a oporna
      na pozostałe antybiotyki.Chorej nie zrobiono wówczas urografi,tylko badania
      krwi.Po wyjściu ze szpitala przyjmowała różne leki na chorobę nerek,wykonywano
      analizy i posiewy moczu.Zbadano również mocznik i kreatyninę.Wyniki prawidłowe.
      A może serce tu ma coś wspólnego z tą częstotliwościa nocnego siusiana.
      Lekarz kardiolog podsumował badanie USG serca: Jamy serca niepowiekszone,bez
      przerostu ścian i zaburzeń kurczliwości,graniczny przepływ przez zastawkę
      aortalną,śladowy podmuch zwrotny pod zastawką mitralną i trójdzielną".
      Najtrudniejszy dla niej jest czas,kiedy zje na 3-4 godziny przed snem
      np.truskawki,czy czereśnie.Tuż po zjedzeniu tych owoców nie biega często do
      toalety,ale za to w godzinę po zaśnięciu,wybudza ją parcie na pęcherz i wtedy
      oddaje znacznie więcej moczu, aniżeli w dzień.Budzi sie dosłownie co półtorej
      godziny.Zasypia dopiero około godziny 4.00 na ranem,po ostatnim ,dość obfitym
      oddaniu moczu.
      W czasie dnia,gdy czuje parcie na pęcherz, oddaje moczu nie więcej jak 180-200
      ml.
      Po zakończeniu szpitalnego leczenia 1973 roku, osoba ta nigdy nie cierpiała na
      zapalenie pęcherza ,czy miedniczek nerkowych.Natomiast często zgłaszała
      kłopoty z nocnym oddawaniem moczu.Lekarze kierowali ją tylko na badanie moczu i
      na tym koniec.Wyniki były dobr,więc nie kierowali na jakieś specjalistyczne
      badania.
      Urologu, przede wszystkim dziękuję Ci za tak wyczerpującą informację na
      poruszony temat i za czas ,który mi poświęciłeś.Gdybym była Twoją pacjentką,to
      jakie byś zaproponował leczenie? Może wówczas bym zasugerowała swojemu
      lekarzowi rodzinnemu,żeby skierował mnie do dobrego specjalisty, gdzie jest
      nowoczesna aparatura do leczenia tych przypadłości.Pozdrawiam serdecznie
      Jadwiga.
      • Gość: urolog Re: Do Urologa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 18:39
        Jeszcze raz powtarzam, że moje rozważania mogą mieć jedynie charakter
        orientacyjny, ograniczony specyfika internetu i udzielaniam porady na
        odległość. Aby powiedzieć cos więcej, należąłoby osobiście zbadac pacjentkę,
        tak podmiotowo jak przedmiotowo.
        Nadal jrdnak podtrzymuje to co napisałem poprzednio, o uaktywnieniu się skutków
        niedostatecznego leczenia infekcji pierwotnej ukladu moczowego.

        W celu dokładniejszej diagnostyki wykonałbym obecnie przede wszystkim
        urografię, aby ocenic ewentualne zmiany w ukladzie moczowym, złogi, czy też
        zaleganie moczu w pęcherzu. Wykluczyłoby to też /lub potwierdzilo/ ewentualne
        zakażenie swoiste.
        Następnie, wydaje mi się iz zasadne byloby wykonanie badania urodynamicznego..
        • jadwiga_r Re: Do Urologa 02.07.04, 19:08
          Urologu,jeszcze raz dziekuję za cenne informacje.Pozdrawiam serdecznie.Jadwiga
          • Gość: dorota Re: Do Urologa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 13:13
            Mam podobny problem - częste parcie na mocz. Ostatnio robione badania (badanie
            moczu, posiew, morfologia, OB, CRP, urografia) nie wskazują na istnienie stanu
            zapalnego. Ostatnia diagnoza to "pęcherz neurogenny". Ten stan trwa już od
            półtora roku i nie pomagaja żadne leki. Dolegliwość jest bardzo uciążliwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka