haabibidyan
26.06.12, 20:51
Od 3 miesięcy mam problem zdrowotny. Chodzę od lekarza do lekarza i dalej nikt nic nie stwierdza, a ze mną gorzej. Może moje objawy sugerują nerwicę, aczkolwiek do psychiatry rejestrację mam na sierpień. Zacznę od objawów. Osłabienie mięśni po lewej stronie (noga i ręka), kuleję na lewą nogę gdy chodzę bo czuję ból i ciężar. Czuję mrowienie na palcach u stopy i na całej lewej ręce. Kończyny lewe są zimniejsze. Lewa ręka boli, najbardziej w łokciu. Do tego mrowienie lewej strony twarzy, i od ok 1 tyg uczucie silnego pieczenia skóry z zaczerwienieniem. Czuję ucisk na klatce piersiowej (jak gdyby ktoś mi na niej siedział) i ciężko mi przy tym oddychać. Wciąż jestem zmęczona i senna. Mogę spać nawet po 12 h i wciąż jestem zmęczona. miałam robione badania krwi wszystko idealnie, morfologia, cukier, tsh, jonogram. USG tętnic szyjnych-ok. Neurolog podejrzewał SM ale MRI nic nie wyszło (Nie istotne zmiany w mózgowiu) więc zasugerował nerwicę. Może i ma rację,ale czy można mieć napady takie i to bez zdenerwowania. Mam 24 lata nie piję alkocholu, jestem osobą opanowaną nie popadam w depresję. Nie wiem co o tym myśleć. Dodam jeszcze,że choruję. Mam astmę oskrzelową alergiczną, żylaki na jelitach, jestem po ostrym zapaleniu błony śluzowej żołądka i dwunastnicy, torbiel oka, szybko starzejące się ciałko szkliste ( jak na 70 latkę-tak powiedział okulista), kamica nerkowa, dyskopatia L5-S1, połowiczna lumbalizacja. Będę wdzięczna za odpowiedzi.