Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    07.09.08, 17:37
    piszac to obzeram sie z nerwow bo nie wytrzymuje .od paru dni w domu siedze wczesniej pracowałem przy remoncie u rodziny ktorej nie lubie ale niemialem wyjscia musialem z tad sie wyrwac chociarz na dwa tygodnie i zarobic na zycie pare zł .miałem wielka nadzieje ze bede miał pieniadze ze sprzedaży ziemii ale nie bede ich miał w tym roku,czuje tylko bezsens i potworny lek i niepewnosc co bedzie jak do szkoly tzn na studia wroce i czy to wytrzymam tzn zdolam sie tam odnalezc
    Obserwuj wątek
      • ladynemeyeth Re: : ( 07.09.08, 17:52

        Ale powrót do szkoły jest nieunikniony, życie też jest nieuniknione
        i chyba nie za bardzo Ci pomoże ciągłe użalanie się nad sobą. Może
        więc dobrze by było się z tym zwyczajnie skonfrontować?
        Podobno strach przed bólem jest gorszy niż sam ból (z "Alchemika"
        Paulo Coelho), więc odwagi Piotrek! I do dzieła!
        --

        "Pamiętajmy, że strach jest jedynie niewłaściwie ukierunkowaną
        wiarą. Wierzymy w rzeczy, których NIE chcemy, zamiast w rzeczy,
        których pragniemy".
          • ladynemeyeth Re: : ( 07.09.08, 18:30

            Bo nie o siłę w tym chodzi, ale o inicjatywę i chęć zmiany. Na siłę
            pzyjdzie czas.
            Prawdopodobnie więcej energii życiowej kosztuje Cię narzekanie,
            ciągłe utyskiwanie i użalanie się nad sobą, niż kosztowałaby
            konstruktywne działanie, np. przeczytanie książki o tematyce dda (są
            dostępne w sieci, większość za darmo albo za jakieś smieszne
            grosze). A przynajmniej byś się czymś zajął, zapomniał o swoim bólu
            i miał poczucie, że robisz coś dobrego dla siebie. Potem mógłbyś
            napisać, ile ta książka wniosła do Twojego życia i ludzie
            przyłączyliby się do dyskusji. Jak ktoś ciągle narzeka i mimo pomocy
            innych nie przestaje, w końcu nie wiedzą już co mu pisać. DLatego
            prześladuje Cię poczucie, że ludzie mają Cię gdzieś. A oni po prostu
            prawdopodobnie nie wiedzą już, czy u Ciebie kiedykolwiek cokolwiek
            się zmieni i czy Ci warto cokolwiek pisać, bo odpowiedzią są dalsze
            narzekania, zamiast konstruktywnych działań.
            Wyrażanie uczuć i bolesnych emocji jest konieczne, ale równie
            konieczne jest wychodzenie ze stanów beznadziei i smutku, próba,
            walka, inicjatywa. I do tego Cię zachęcam.
            Ciągle tylko narzekasz i pogrążasz się w swoich emocjach, zamiast
            uczyć się je kontrolować. Nawet Ci to nie pomaga, bo nie widzę po
            Twoich wpisach, żeby Ci było lepiej. Trzeba zacząć działać! Kiedyś w
            końcu będziesz musiał zacząć działać, jeśli chcesz wyjść z dda. Do
            tego Cię gorąco zachęcam.

            --

            "Pamiętajmy, że strach jest jedynie niewłaściwie ukierunkowaną
            wiarą. Wierzymy w rzeczy, których NIE chcemy, zamiast w rzeczy,
            których pragniemy".
              • ladynemeyeth Re: : ( 07.09.08, 18:45
                A jak miało Ci się udać, skoro nic nie zrobiłeś?
                Nie poepłnia błęów ten, kto nic nie robi! I ten, kto nic nie robi
                nie ma szans na to, żeby mu się udało, bo ... nic nie robi w tym
                kierunku.
                Trzeba działać, czy się to komuś podoba, czy nie. Trzeba się starać
                nawet z poczuciem beznadziei w sercu, ponieważ to jedyny sposób na
                wyzdrowienie. Jedyny!!! Praca nad sobą - mniejsza lub większa,
                bardziej lub mniej nieudolna, prosta, ale stała, systematyczna i
                ukierunkowana na wyzdrowienie. Zawsze można coś zrobić. Zawsze! Masz
                internet - możesz poczytać artykuły. Pisano już wielokrotnie na tym
                forum, w któych miejscach można znaleźć wartościowe informacje dla
                dda. Zawsze można coś zrobić! Nawet jeśli jest to posprzątanie
                mieszkania - o ile to ma pomóc i poprawić humor, trzeba to zrobić.

                --
                "Pamiętajmy, że strach jest jedynie niewłaściwie ukierunkowaną
                wiarą. Wierzymy w rzeczy, których NIE chcemy, zamiast w rzeczy,
                których pragniemy".
                  • ladynemeyeth Re: : ( 07.09.08, 19:08

                    Nikt zwykle nie jest odpowiednio wyposażony na samym początku; oręże
                    nabywa się w trakcie.

                    --
                    "Pamiętajmy, że strach jest jedynie niewłaściwie ukierunkowaną
                    wiarą. Wierzymy w rzeczy, których NIE chcemy, zamiast w rzeczy,
                    których pragniemy".
                      • ladynemeyeth Re: : ( 07.09.08, 19:18

                        A po co udawać? Trzeba poznać swoje prawdziwe uczucia i je przeżyć.
                        Udawanie, że sobie radzisz, na pewno Ci nie pomoże, a wpędzi w
                        jeszcze większą frustrację. Lepiej się skonfrontować z własną
                        bezsilnością. Może to nieprzyjemne i trudne, ale prawdziwe i
                        autentyczne!
                        --
                        "Pamiętajmy, że strach jest jedynie niewłaściwie ukierunkowaną
                        wiarą. Wierzymy w rzeczy, których NIE chcemy, zamiast w rzeczy,
                        których pragniemy".
                        • fajny.piotrek25 Re: : ( 07.09.08, 19:34
                          Niewiem od czego mam zaczac a i tak wiem ze mam za malo czasu bo to jest nierealne zeby sie udalo a zreszta niewazne ja umiem sie tylko dobijac przepraszam
                          • ladynemeyeth Re: : ( 07.09.08, 20:38

                            Nie przeraża mnie Twoje załamanie ani dół. Nie myślę o Tobie źle,
                            tylko mi przykro, że się tak męczysz :-(
                            Możesz zacząć od tego:

                            www.charaktery.eu/dda_i_inni/
                            --
                            "Pamiętajmy, że strach jest jedynie niewłaściwie ukierunkowaną
                            wiarą. Wierzymy w rzeczy, których NIE chcemy, zamiast w rzeczy,
                            których pragniemy".
                            • fajny.piotrek25 Re: : ( 07.09.08, 21:47
                              Dziekuje za link:) wszyscy jestesmy tacy sami w srodku a przyjazn i dawanie czegokolwiek dobrego drugiemu człowiekowi jest potwierdzeniem ze ja tez jestem taki jak ty i chce tego samego
                • megg2003 Re: : ( 08.09.08, 08:44
                  Choć wiem, że niedzielna praca w gówno się obraca ;) całą niedzielę sprzątałam
                  domek swój i od razu lepiej się poczułam :)
              • siska_0 Re: : ( 08.09.08, 10:45
                Sluchaj, jeśli uważasz ze Ci sie nie udaje to zacznij uprawiać jakis
                sport....to uczy walki przy nieepowodzeniach. i wg mnie lepszej
                szkoly nie ma, bo samo gadanie nic nie pomaga.
                i w sporcie nie ma tak ze cos przegrywasz... sukcesem jest juz to ze
                probujesz i sie starasz, pamietaj o tym. wiec jesli sie czegos boisz
                to naprawde bedzie to dobrym rozwiazaniem.
        • siska_0 Re: : ( 10.09.08, 14:49
          zycie to ie bajka, ale tez i nie gowno. postaw sobie prostu cel do
          osiagniecia - naprawde prosty i jak Ci sie uda go osiagnac to powoli
          odbudujesz sobie poczucie wartosci... i nie pisz mi ze sie nie
          nadajesz do nawet prostego celu i nie pisz ze Ci sie nie chce itp,
          tylko to zrob. jak sam nie bedziesz chcial sobie pomoc tonawet
          najbardziej utalentowny psycholog czy psychiatra Ci nie pomoze....
            • fajny.piotrek25 Re: : ( 10.09.08, 15:18
              Wiec cel na jutro to załatwienie tego ubezpieczenia .hmm bo to było tak,pozwol ze sprecyzuje chronologicznie:poszłem do UP z zaswiadczeniem i wnioskami i roznymi inńymi papierami i mi mowi baba:idz pan do krusu po zaswiadczenie ze nie jest pan ubezpieczony w krusie .i poszlem.a w krusie mi na to mowi druga baba-nie wydamy bo cos tam,i nawet uzasadnienie pisemne mi pod nos podsuwa bo sobie zarzyczylem tzn podstawe prawna a ja matol tempy jej z roztargnienia nawet nie przeczytalem .a ze ciotka w urzedzie gminy prcujd tń sie udalem do niej z pytaniem co z tym fantem zrobic i mi dopisala w papierku ktory zaswiadcza ze gospodarstwo jest dzierzawione ze ten stan jest zgodnie z wypisem z rejestru gruntow i po ten wypis mialem isc i do UP ZANIESC Z NADZIEJA ze to lykna ale zamiast isc to stawiam pytania takie ze skoro chcieli zaswiadczenie z krusu o nieubezp a jak im zaniose z gminy i do tego wypis to se jaja ze mnie zrobia i sie w...wie i wroce do domu z niczym uff palce mnie bola juz bo z tela pisze
                • fajny.piotrek25 Re: : ( 14.09.08, 09:28
                  dzis jak sie obudziłem tak mi serce walilo ze niewiedziałem co zrobic .probowałem uspokoic sie poprzez glebokie i wolne wdechy i wydechy ale to ną nic bo samo mi przeszło .ja niewiem o co tu chodzi ale zle mi z tym
      • fajny.piotrek25 Re: : ( 16.09.08, 09:30
        jestem troche wkurzyny lekko mowiac bo u psycholog byłem i
        psychiatry .i po rozmowie z psycholog opowiedziała mi psycholog
        nawet o swoim zyciu jak ona miała zle ze jej ojciec umarł jak miała
        pare lat i ze i tak jest kim jest bo niewazne kto kim jest tylko kim
        chce byc a pozniej do psychiatry poszłem po leki i sie odrazu
        zapytał czy sie lecze u niego bo mnie nie pamieta a ja u niego
        byłem ostatnio w grudniu zeszłego roku i sie jaj niezłe zrobiły w
        tym sensie ze niechciał mi dac papierka do szkoły ze mogo sie uczyc
        bo w szkole sie o takowy z pewnoscia upomna bo jak im zanosiłem
        zwolnienie rok temu to mi odrazu powiedzieli ze sbymn przyniusł jak
        bede chciał do szkoły wrocic tzn nie jak bede chciał tylko jak mi
        sie urlop skonczy czyli za pare dni dosłownie .i co ja teraz mam
        zrobic wychodzi na to ze jest sytacja nieciekawa bo jak im tego
        ppaierka nie zaniose to mnie skresla i dupa po szkole a jak mnie
        skresla to mnie zaraz wosjko wezmnie w kamszae i po zawodach .i tak
        mi wyszło teraz to nic nie robienie i siedzxenie w domu i fczekanie
        az cos sie stanie .mam dosc tego lekarza psychiatry i jak mi
        powiedział ze jak nie chodze tzn ze olewam se to zamiast powiedziec
        ze go nie olewam i szanuje mogłem powiedziec ze go w głebokiej ...
        mam iskoro on mi tak sie stwaia to ja sobnie lekarza zmienie oj sie
        zdenerwowałem dowidzenia mu nioe powiedziałem ze jak wychodziłem .co
        innego z pania psycholog nawiasem mowiac jego zona mi sie dobrze
        rozmawiało eh jak ja sie w tym zyciu mecze z kazdym problemem
        izamiast tych problemow unikac to w nie wdeptuje jak wiecie w co eh
        coz tu pisac
      • fajny.piotrek25 Re: : ( 17.09.08, 14:16
        wiec stoje teraz jak dziecko z opuszczonymi rekami i zagubiony jestem niemajac zadnego wyjscia z tej sytuacji niewiem czy mowic o tym komus zeby sie nie osmieszac bo ludzie tacy sa gdy widza ze ktos(ja) kto kiedys zachowywał sie jakby mu bylo dobrze teraz jest tak zdołowany smieja sie .BO KAZDY SAM CIAGNIE SWOJ WOZEK
        • annaoutlet Re: : ( 17.09.08, 17:40
          Typowy tekst dda "w dupie mnie macie":). Też jestem dda i znam ten tekst
          doskonale. Z Twoich wypowiedzi wynika ,że potrzebujesz pomocy. Można pomóc
          samemu sobie, ale lepiej skorzystać z pomocy terapeuty. Ze swojego doświadczenia
          wiem, że terapia grupowa jest najlepsza. Na początku boli bardzo i rozwala
          człowieka na kawałki ale potem jest już tylko lepiej, świat się powoli
          rozjaśnia. Więc może skorzystasz z takiej terapii??
              • fajny.piotrek25 Re: : ( 17.09.08, 18:57
                Pojde ale niewiem kiedy.boje sie reakcji tych ludzi i wogole sie boje zmian boje sie ze zamiast lepiej to bedzie gorzej to destrukcyjne myslenie do mnie przykleilo sie jak guma do buta na ulicy .na dodatek mieszkam z ojecem z ktorym jest coraz gorzej tzn tylko pije
                • annaoutlet Re: : ( 17.09.08, 21:10
                  Dlaczego boisz się tych ludzi i ich reakcji?? Myślisz, że tylko Ty się boisz??
                  Ludzie, którzy chodzą na terapię dda boją się nie mniej od Ciebie. Nie jesteś
                  osamotniony w tym co czujesz bo wszyscy albo prawie wszyscy, którzy wypowiadają
                  się tutaj miewają podobne odczucia. A kiedy znajdziesz się w grupie
                  terapeutycznej poczujesz jakbyś znalazł się wśród swoich. Uwierz mi znam to z
                  własnego doświadczenia. Bałam się jak cholera. Kiedy szłam tam pierwszy raz
                  miałam gulę w żołądku i szczękościsk. Teraz lecę tam jak na skrzydłach i słucham
                  terapeuty jak świnia grzmotu:):). I masz możliwość podzielenia się swoimi
                  myślami, odczuciami i pewność, że nikt tam Cię nie wyśmieje i nie powie, że
                  przesadzasz bo ONI MAJĄ TAK SAMO. Więc nie masz co dłużej czekać. Pozdrawiam
                    • annaoutlet Re: : ( 17.09.08, 22:42
                      W całej tej mojej pisaninie znalazłeś sobie tylko jedno słowo, które Ci się
                      spodobało, do reszty się nawet nie odniosłeś. I na dodatek zinterpretowałeś
                      sobie je tak ,jak Ci w tej chwili pasuje (czyli pasuje do stanu Twojego ducha)
                      Miałam na myśli to, że JEŻELI ZACZNIESZ CHODZIĆ NA TERAPIĘ TO NIE MOŻE BYĆ
                      GORZEJ. Mam wrażenie, jakbyś wcale nie czytał tego co pisałam o terapii i
                      odczuciach z tym związanych.
      • fajny.piotrek25 Re: : ( 18.09.08, 12:00
        Leze w luzku i nie wiem o czym mam myslec.wiem ze powinienem dzialac cos zrobic zeby wyprostowac moja sytuacje ale niewiem jak to zrobic i od czego zaczac .nawet kazda mysl na ten temat jakis pomysł ledwie sie zrodzi w mojej głowie juz jest przezemnie krytykowany
        • moniczka72 Re: : ( 18.09.08, 12:18
          No ja to sie gotuje jak czytam Twoje wypowiedzi. Narzekasz, lezysz w lozku i NIC
          nie robisz. Nawet jak Ci forumowicze poddaja jakies pomysly lub rozwiazania to
          to negujesz. Nikt nie zrobi nic za Ciebie, tylko i wylacznie Ty mozesz zrobic
          cos ze swoim zyciem i w zwiazku z tym przestan sie nad soba uzalac. Postaw sobie
          na przyklad na dzis jakies 2 cele do wykonania i zrob to, chocby Ci sie nie
          chcialo nie wiadomo jak, a pozniej docen to co zrobiles dla siebie i poczujesz
          sie troszke lepiej. Co do leczenia zebow, nie zdazyles trudno, albo Ci wyleca,
          albo je w wojsku wyleczysz. Cokolwiek z ta sytuacja nie zrobisz bedzie to tylko
          i wylacznie Twoja sprawa i Twoja decyzja. Skoncz sie uzalac nad soba i posiwec
          choc 5% tej energii jaka na to tracisz na cos konstruktywnego.
          Wiecej sie nie odzywam bo mnie Twoje uzalanie sie i marudzenie po prostu
          denerwuje, a bycia dla Ciebie lagodnym nie odnosi skutku
            • ladynemeyeth Re: : ( 18.09.08, 12:52
              Chyba sam siebie trochę okłamujesz Piotrek. Gdyby Cię nie obchodziła
              opinia innych, nie pisałbyś na forum. I nie miałbyś żalu, że wszyscy
              maja cię w d***, gdy nikt nie reaguje na Twoje wpisy.
              Tak naprawdę to czego Ty oczekujesz po forumowiczach umieszczając tu
              swoje posty?
              Jaką rolę ma to forum dla Ciebie spełniać?

              Pozdrawiam!
              --
              Upaść jest rzeczą ludzką, ale podnieść się jest rzeczą Boską!
                • ladynemeyeth Re: : ( 18.09.08, 13:09
                  Z jednej strony nie chcesz być sam.
                  Z drugiej strony, jak ktoś stara Ci się pomóc, to odrzucasz tę pomoc
                  właśnie przez pisanie typu - "nic się nie da zrobić, będzie tylko
                  gorzej, nie obchodzi mnie to, jest beznadziejnie, itd ..."
                  Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji Twojego działania
                  w taki sposób, ale ludzie zwykle nie reaguja wtedy ciepło i
                  pozytywnie. I to jest zupełnie naturalne.
                  To wygląda z ich strony w ten sposób:
                  "ja wyciągam pomocną dłoń, a ktoś na nią pluje".
                  A jak Ty byś zareagował w podobnej sytuacji, gdybys napisał
                  wspierający post, a ktoś odpisałby "nie obchodzi mnie to"?
                  Nie zrobiłoby Ci się chociaż trochę przykro?
                  Nie cofnąłbyś pomocnej dłoni?

                  --
                  Upaść jest rzeczą ludzką, ale podnieść się jest rzeczą Boską!
                    • ladynemeyeth Re: : ( 18.09.08, 13:29
                      Nie musisz mnie przepraszać, ja to wszystko rozumiem. Wiem, że
                      ludzie zachowuja się niespójnie tylko wtedy, kiedy maja jakiś bardzo
                      duży problem.
                      Piotrek, popracuj nad tym, proszę Cię - nie odrzucaj ludzi z forum,
                      nie odrzucaj ich opinii.
                      Wiem, że ludzie potrafią być autorami przykrych komentarzy, ale na
                      tym forum mało takich osób. Widzę, że większość forumowiczów
                      chciałaby Ci jakoś pomóc, bo z tego, co piszesz, sytuację masz
                      niewesołą. Sądze, że wszyscy tu obecni zdają sobie z tego sprawę i
                      Ci bardzo współczują.
                      Nie odrzucaj tego i nie pogrążaj się w tej beznadziei, bo w taki
                      sposób tylko dajesz jej wygrać nad sobą.

                      --
                      Upaść jest rzeczą ludzką, ale podnieść się jest rzeczą Boską!
                • fajny.piotrek25 Re: : ( 18.09.08, 14:03
                  Powalcze bo niemoge sie poddac! Mam dwie opcje albo znaleźc lekarza ktory mi da zaswiadczeńie o mozliwosci kontynuowania nauki albo zmaleźc inna szkole ale to nie bedzie uznane w wku bo mam zwolnienie lekarskie wiec mi jedna opcja juz zostala ale to trudne bedzie znalezc lekarza ktory mi to da ,prawdopodobne jest rownież ze szkola moze chciec to zasw. Od tego samego lekarza ktory wydal zwolnienie.moge tez czekac i brac leki az mi lekarz ten papierek sam wyda,za miesiac mam kontrol ale to jest dobre pytanie czy za miesiac mi da ten papierek i czy w tym czasie szkola nie powiadomi wku o mojej sytućji
      • fajny.piotrek25 Re: : ( 18.09.08, 17:14
        niewiem czy to cos da ale musze o tym napisac tylko nie jestem pewien jak to zostanie odebrane przez was. To sie zaczeło jak dwa lata temu mialem dosc tej biedy i tej szkoly i wszystkiego .powiem wprost mam lek na punkcie rozbierania sie i nagosci ale gorsze jest to ze sie sam doluje mysleniem o sytuacjach w ktorych ktos sie musi rozebrac a sie wstydzi ,nie umiem sobie z tym poradzic, sam sie w to zaglebiam i niszczy mnie to bo jak czytam o takich sytuacjach to mi serce wali jak by mialń sie wyrwac z ciala .to przez lek przed wojskiem :(
        • aniadda Re: : ( 18.09.08, 19:45
          Sorry,ale cały czas piszesz że musisz to, musisz tamto...,a tak w
          zasadzie to nic nie robisz.
          Nie chcesz narazie iść na terapie to nie wiem,czytaj,w internecie
          można ściągnąć audycje z radia i sobie słuchać. Zacznij coś wkońcu
          robić.
          • fajny.piotrek25 Re: : ( 18.09.08, 21:00
            Rozmawialem z corka siostry mojego ojca ma juz pare lat ma corke ktore do liceum chodzi jest nauczycielka i ma meza pijacego.zglosila go na przymusowa terapie a sama juz rok na mittingi chodzi i wiecie ile mi z nia ta rozmowa dala? Tyle ze jutro dzwonie do grupy dda i daje sobie ze szkola spokoj i zajmuje sie swoim zdrowieniem a nie jakims tam zamartwianiem sie o costam!
      • fajny.piotrek25 Re: : ( 18.09.08, 22:42
        Jest jeden dzien co wszystko zmienia gdy pada swiatlo wychodze z cienia na scene zycia i daje tam siebie by znalezc dlon czyjas gdy jestem w potrzebie
          • fajny.piotrek25 Re: : ( 19.09.08, 10:50
            Jesli pytasz co robie ogolnie w ciagu dnia w ostatnim czasie to nic nie robie no poza zalatwianiem formalnosci ze sprzedaza ziemii ale to sporadycznie ,a tak jesli nic nie trzeba zalatwic to w domu siedze i sie zamartwiam tym wszystkim tzn tak bylo bo od dzis juz z tym koniec.
      • fajny.piotrek25 Re: : ( 21.09.08, 13:55
        Ktos poruszyl na forum temat analizowania swoich uczuc i to jest bardzo gleboki temat im wiecej o tyd mysle tym wiecej pytan i wieksze pole do zmianx siebie widze
        • fajny.piotrek25 Re: : ( 21.09.08, 16:11
          Trudno mi byc poprostu spokojnym nawet gdy leki biore ale widze poprawe jakas choc taka mala narazie ,jeszcze niewiem jak to bedzie jak we wtorek pojade na spotkanie z terapeuta .mam nadzieje ze mnie nie ogarnie bezsens i zniechecenie
        • ladynemeyeth Re: : ( 22.09.08, 15:34
          No Chłopaku - dumna z Ciebie jestem!!!! Teraz będzie tylko lepiej!!!
          Super, że się zgłosiłeś!
          --
          Upaść jest rzeczą ludzką, ale podnieść się jest rzeczą Boską!
        • ladynemeyeth Re: : ( 24.09.08, 09:21
          Piotrek,
          i jak po tej sesji wczorajszej?


          --
          "Są trzy drogi do mądrości: przez naśladowanie - ta jest
          najpiękniejsza, przez rozmyślania i medytacje - ta jest
          najwznioślejsza i przez doświadczenie - ta jest najbardziej gorzka."
          • fajny.piotrek25 Re: : ( 24.09.08, 14:03
            eh powiem jak było:( najpierw sie spozniłem poł godziny na spotkanie terapeuta
            a jak juz byłem tam to czekałem na niego poł godziny i po krotkiej rozmowie sie
            okazało ze toz czym ja przychodze to dda a nie wspoluzaleznienie i e on tego nie
            prowadzi ale moze mnie umowic na sptkianie z psycholog ktora w teamcie dda jest
            bardziej biegła no imnie umowił na godzine pozniej i przez ta godzine chodziłem
            i czekałemi mi nogi w d wchodziły przy tym sie denerwowałem niesamowicie bo
            zawsze tak jest jka na cos czekam cokolwiek by to nie było eh no i sie
            doczekałem wreszcie .na poczatku p[owiedziałem ze pan terapeuta mnie do niej
            skierował bo to dda a nie wspułoizaleznienie i sie zaczeło .zapytała mnie
            najpierw dlacvzego ja takimi terminami operuje i zapytała dlaczego do niej
            przyszłem a ja jej mowie ze ojciec pije i mam takie a nie inne zycie. i tak
            drazyła jak sie moje zycie obecnie przedstawia a ja powiedziałem okłopotach ze
            szkoła itd i sie co raz bardziej zaczeła pytac o to własciwie jak iej ja pomocy
            potrzebuje a ja juz sam niewiem jakiej to sie zapytała dlaczego sie lecze i
            dlaczego sie tak upieram przy terapi i skad to sie wogole wzieło i bywało tak ze
            na takie pytanie nie potrafiłem odpowiedzic i panowała cisza i napiecie mnie
            zrzerało coraz wieksze i sie zaczynałem w wiac coraz bardziej ale wewnetrznie bo
            na zewnatrz byłem spokojny nie okazywałem tego po przedstawieniu mojej sytuacji
            okazaało sie ze ja nie mam tak zle i sobie radze bo potrafiłem kilka razy tak
            manewrowac miedzy przepisami zeby nie chodzic do szkoły i pytała sie ciagle o
            powody dlaczego nie moge isc do pracy .wiesz zdołowała mnie ta rozmowa z nia po
            czesci .na koniec jeszcze mi tak powiedziała ze ona zaczyna sie zastanawiac czy
            nie trac czasu bo terapeuta do niej zadzwonił i odwołała wazne spotkanie zeby
            przyjechac i ze mna porozmawiac .pozmiej mowieła ze po trzba mi raczej tzw
            treningu społecznego i ze mam w sobie duy potencjał napewno i wogole z enie widz
            powodu zebym sie czuł gorszy od innych bo ona nie czuje sie w zaden sposob
            zniechecona czy jakkos tak jak na mnie patrzy parae razy chciałem wyjsc juz z
            tamtad bo nie wytrzymywałem tego juz i sam niwiedziałem co ja tam robie. eh i
            wybieram sie jutro do mojej pani psycholog ze szpitala zeby o tym wszystkim
            pogadac chociarz sie umawiałem z nia na wizyte za miesiac tzn ona mi kazała za
            miesiac przyjsc na kontrol.ale pojde jutro bo chce pogadac o tym zaswiadczeniu
            co mi go psychiatra nawiasem moiwiac jej maz z niechce dac o mozliwosci
            kontynuowania nauki bi jak ostatnio byłem u niej to mi powiedziała ze czas do
            szkoły i miałemn nadzieje ze jak tak mowieła to znaczy ze jest ok i
            zaswiadczenie dostane od psychiatry a tu dupa ;( zadzwoniłem dzis do szkoły z
            pyaniem ze chce wrocic i jakas młoda dupka mi gada ze tak moze pan tlko musi pan
            przyjsc i sie zapisac do ktorejs grupy tylewie c sie ucieszyłem a tu sie okazło
            ze ona nic nie wiedziała bo nie widziała nawet moich dokumentow a innna babaka
            mi powoedziała ze nusze mniec to zaswiadczeniae i tak sobie nadziej narobiełem
            ale wyszlo jak zwykle ehhhhhhhhhhhhhhhhh mam juz tego wszystkiego dosc .przez
            ostatni tydzien a nawiet wiecej zyje w ciagłym napieciu i nic niewien co dalej
            bo jak mnie do woja wezma na pqare miesiecy od 1 stycznia kedy ma byc zniesiony
            obowiazek słuzby zasadniczej to sie dopiero załamie .dobra koncze ten mega post
            :( o zabarweniu pesymistycznym
        • fajny.piotrek25 Re: : ( 26.09.08, 08:44
          Stracilem pocźucie co w moim zyciu jest takie jakie ja chce a co jest tylko jakas glupia mysla mam dosc tych wszystkich lekarzy bo oni nie sa w stanie mnie wyleczyc bo nie potrafie wyrazic tych mysli ktore chce zgasic
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka