Dodaj do ulubionych

warszawcy strabolodzy

20.08.09, 07:00
Czy ktoś może mi polecić strabologa przyjmującego w warszawie, który pomógł
Waszemu dziecku, tzn. wyleczył zeza bez zabiegu, lub jesteście w trakcie jego
leczenia z wyraźną poprawą?

U nas zabieg jak na razie nie ma sensu, co zostało potwierdzone przez kilku
lekarzy, m.in. dr Jochan, natomiast wciąż nie jestem przekonana czy mała jest
dobrze leczona, bo zamiast poprawy po roku mamy pogorszenie. Dlatego wciąż
szukam, tym razem na miejscu???
Obserwuj wątek
    • polaa27 Re: warszawcy strabolodzy 27.09.09, 23:59
      Maska i udało Ci sie znaleźć kogoś godnego zaufania? Ja chodzę z synkiem do
      Hautza, byłam też u Prosta. Synek ma roczek i jest wcześniakiem. Leczymy się
      dopiero od 3 miesiecy, ale też nie widzę jakiś rewelacyjnych postępów i mam
      wrażenie, że leczenie jest takie "po omacku". A Ty u kogo leczysz dziecko?
        • maska_pl Re: warszawcy strabolodzy 29.09.09, 08:22
          No nie wiem czy bzdura. Zależy jak to oceniać. Okazało się że w szkłach
          zaleconych przez dr Jochan oczy się rozjechały na maksa - i co znowu po tygodniu
          do Zabrza żeby pani dr. zobaczyła to na własne oczy? No więc po konsultacji tel.
          wróciłyśmy do starych. Oczy małej i tak rozjechały się w ciągu kolejnego
          miesiąca. I co? kolejna podróż z dwoma córeczkami - 4 lata i 5 msc? Poza tym
          okazało się że p. dr jest na urlopie i kontakt nawet przez tel. się urwał.
          Czy po tym co się stało nadal ufać lekarzowi? Chociaż prawdopodobnie nie było to
          jakoś powiązane.
          W W-wie lekarza nadal nie mam, a te podróże przy konieczności stałej kontroli
          wcale nie są takie łatwe.
          • mamusia_kasi Re: warszawcy strabolodzy 29.09.09, 18:14
            To jest bzdura gdyż kładziesz na szali pomyślność leczenia dziecka i kilometry.
            To chyba jednak nieporównywalne. Choroba zezowa ma to do siebie,że bywa
            specyficznie sprzężona z wadą wzroku. Jaki z tego wniosek? Nawet najbardziej
            precyzyjnie dobrane szkła korekcyjne mogą zawieść. Mózg nie odbiera prawidłowo
            bodźców wzrokowych, obrazu z jednego i drugiego oka (patrz: brak widzenia
            obuocznego bądź zaburzenie tego widzenia)i tu jest sedno sprawy. Przemyśl to.
            Bieganie do czterech specjalistów naraz może uspokoi Twoje sumienie i da Ci
            złudne poczucie, że działasz na rzecz wyleczenia dziecka tyle, że to wszystko
            będzie daremne...
            • maska_pl Re: warszawcy strabolodzy 04.10.09, 10:29
              Może źle się wyraziłam, po prostu finansowo, czasowo i organizacyjnie nie stać mnie na to żeby co 2 tygodnie wizytować Zabrze lub Kraków, a cały czas trudno mi uwierzyć żeby w W-wie nie było dobrego strabologa dlatego pytam o doświadczenie innych w tym temacie
                • ziutka23 mamusiu-kasi 07.10.09, 13:32
                  Zejdź już z pytającej.... My leczymy Syna z zeza skośnego w CZD -
                  nie będę żadnego lekarza polecała, warto żebyś poszła z dzieckiem i
                  sama się przekonała.
                    • polaa27 Re: mamusiu-kasi 08.10.09, 20:36
                      Ale to nie jest wątek o tym jak kto leczy swoje dziecko. Każdy ma prawo to robić
                      jak chce, zgodnie ze swoimi możliwościami czy to finansowymi, czy to czasowymi,
                      czy innymi. A Ty trochę się zagalopowałaś w tej atakującej, bądź co bądź ocenie.

                      A pytanie przypominam dotyczy warszawskim specjalistów od leczenia zeza dzieci.
                      • mamusia_kasi Re: mamusiu-kasi 08.10.09, 22:30
                        Mój, jak mniemam uzasadniony, sprzeciw wzbudziłam dość irracjonalna postawa,
                        której bezsens polega na tym, że oto znajduje się lekarza, któremu się zaufało (
                        w tym wypadku jak napisała autorka wątku była to bodaj dr Jochan z Zabrza) po
                        czym się z tego rezygnuje i szuka dalej. Przyznasz chyba, że sytuacja robi się
                        mocno osobliwa. Nie chodzi bowiem o zaufanie do fryzjerki (że dobrze obetnie i
                        ułoży włosy) tylko LEKARZA, który będzie w stanie wyprowadzić dziecko na prostą
                        (dosłownie!) wzbudzając przy tym ufność rodziców. W takich sytuacjach pieniądze
                        są chyba drugorzędne, a czasem wystarczy odrobina roztropności, dobrej woli,
                        zaradności by było ok...
                        • wesola_magda Re: mamusiu-kasi 09.10.09, 10:14
                          Mamusiu kasi, Maske atakujesz, za to, ze w ogole osmiela sie szukac
                          innego strabologa poza tym, ktorego juz ma, a Driadzie, ktora juz
                          chodzi do strabologa w Warszawie i nie ma powodow, aby sadzic, ze to
                          jest zly strabolog, wysylasz jednak dodatkowo do Krakowa lub Zabrza.
                          Zawsze na przekor. Ja bym wolala uslyszec cos konkretnego np. jakie
                          masz doswiadczenia z lekarzami i leczeniem zeza i dlaczego Warszawa
                          odpada, a Zabrze i Krakow tak.
                          • mamusia_kasi Re: mamusiu-kasi 09.10.09, 18:24
                            Polecam spokojne czytanie ze zrozumieniem.
                            Nigdzie nie napisałam, że warszawscy lekarze są źli, a ci na południu świetni bo
                            nie mam podstaw do takich stwierdzeń. Zauważam jedynie bezsens sytuacji, w
                            której najpierw szuka się odpowiedniego lekarza dla dziecka, a jak się już
                            znajdzie i się mu zaufa to... zaczyna się szukać kolejnego. Przyznasz chyba, że
                            gdzieś tu logiczne myślenie zawodzi...
                            • wesola_magda Re: mamusiu-kasi 09.10.09, 19:28
                              Mamusiu_Kasi, Tobie tez polecam spokojne czytanie ze zrozumieniem,
                              zrozumieniem tekstu i problemow matek, ktorych dzieci maja zeza.
                              Uparlas sie na to bezgraniczne zaufanie autorki watku do rzeczonego
                              lekarza zupelnie bezpodstawnie.
                              • mamusia_kasi Re: mamusiu-kasi 09.10.09, 20:02
                                Czy to czasem nie jest tak, że mentalne Matki-Polki muszą mieć czyste sumienie i
                                oblecieć przynajmniej 10 lekarzy by mieć złudną pewność, że "walczą z zezem"?
                                Może coś w tym jest... (stwierdzenie nie jest mojego autorstwa).

                                Jestem zwolenniczką zdrowego rozsądku i tego, że leczenie zeza to niestety nie
                                jest łatwa sprawa i nie załatwi się tego metodą "na sklep": wchodzimy, płacimy,
                                dostajemy, po krzyku. Tylko, na Boga, nie przesadzajmy w drugą stronę...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka