Dodaj do ulubionych

JESTEŚ GRUBA(Y)- MASZ KOMPLEKSY?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 17:27
Mam 21 lat, wzrost 170 i wagę 90 kg. Jestem ciekawa opinni innych puszystych
osób, o to jak się czyją jako grubaski. Macie kompleksy? Naprawde lubicie
siebie takimi jacy jesteście, kochacie swoje niedoskonałe ciało?
I pytane do szczupłych- jak postrzegacie osoby grube? Czy gruby, znaczy
gorszy, leniwy, powolnych, niezdyscyplinowany? Czy gruby znaczy BRZYDKI,
NIEATRAKCYJNY?
Czy mógłbyś zainteresować się poważnie osobą otyłą?
Czekam na wasze opinje, uwagi i doświadczenia :)
Serdecznie pozdrawiam !
Obserwuj wątek
    • Gość: Małgorzta Re: JESTEŚ GRUBA(Y)- MASZ KOMPLEKSY? IP: 80.51.254.* 02.07.04, 17:40
      Ja mam 31 lat, wzrost 170, waga 70kg, kiedyś 95. Nienawidziałam siebie kiedy
      ważyłam 95kg, wyglądałam i czułam sie okropnie, nie mogłam kupić ubrań, które
      mi się podobały, wydawało mi się, że każdy spogląda na mnie z niesmakiem. Życie
      naprawdę odkaadałam na później kiedy juz schudnę... I schudłam, udało się,
      czuję się lepiej, atrakcyjniej, wreszcie mogę ubrać to co mi sie podoba a nie
      to co zakrywa sadło. Cały czas kontroluję to co zjem, kęs pizzy i już
      sprawdzam w lustrze czy nie utyłam. Ne kochałam mojego ciała wcześniej, wręcz
      go nienawidziłam, teraz prawie lubię. Nadwaga u innych mi nie przeszkadza, a
      czy mogłabym się zanteresować osobą otyłą? myśłę,że bez problemu tym bardziej,
      gruby facet to nie to samo co gruba baba.
      • Gość: niunia99 Re: JESTEŚ GRUBA(Y)- MASZ KOMPLEKSY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 20:20
        A czy to nie jest tak, że wszystko zależy od osobowości człowieka? Nie wydaje
        się wam, że osoba gruna, nawet bardzo, jeżeli lubi siebie, i nie boi się opinii
        i oceny innych, może byc traktowana zupełnie normalnie, tak, że w konczu nie
        widzi się tego jak wygląda. Jednak ja niewiele znam, czy widziałam takich
        ludzi, otyłych ale pełnych rdości, optymizmu, chęci do życia i serdeczności.
        Czy może to właśnie wynikać z tej dzisejszem mody na "idealność", zwłaszcza
        fizyczną? Niepotrzebnie napełnia się winą i kompleksami osoby grube.
        Czy sopłeczeństwo byłoby lepsze pod każdym względem, gdyby udało się odchudziś
        wszystkich grubasków? Czy nie o to właśnie chodzi- aby była między nami
        różnorodność? Fajnie by było gdyby udało się wyleczyć wszystkich niesłyszących,
        niewidomych, ludzi kalekich, chorych na wszelkie choroby fizyczne i psychiczne,
        także z otyłości... ale skoro nie można, to czemu wciąż sprawia się, że czują
        się oni gorsi?
        • anula36 Re: JESTEŚ GRUBA(Y)- MASZ KOMPLEKSY? 02.07.04, 22:09
          Bo juz w bajkach dla dzieci ksiaze wybiera slicznego kopciuszka a nie jego
          brzydkie siostry a brzydkie kaczatko jest ponizane dopoki jest brzydkie a budzi
          zachwyt kiedy robi sie pieknym labedziem.
          Ile osob nie boi sie opinjii innych, wystarczy poczytac forum uroda z ktorego
          wynika,ze wiekszosc dziewczyn maluje sie nawet na plaze zeby sie lepiej poczuc.
          J ajestem gruba i szczesliwa ,a le dlatego,ze po piersze nie przejmuje si
          eopinia innych apo drugie jestem z kims kto mnie kocha w tej wlasnei wersji.
          Bardzo mi zal tych wszystkich zaszczutych dziewczyn ktorym wmowiono ze nic nie
          osiagna zanim nie schudna.
          Kazdy zyje jak chce ale zycie jest krotkie i warto sie nim cieszyc bez wzgledu
          na okolicznosci zewnetrzne;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka