magamo
18.02.13, 14:54
Witam.
Generalnie problem z włosami miałam zawsze-raz było lepiej raz gorzej i prawie zdąrzyłam się do tłustych, wypadających włosów przyzwyczaić,chociaż bardzo nad tym faktem ubolewałam. Niestety, trafiła mi się w życiu pewna choroba, z którą lekarze nie dawali sobie rady. Wtedy to, właśnie za namową pewnej pielęgniarki trafiłam do lekarza(trudno się było do Niego dostać), ze względu na odległe terminy, ale w końcu”wskoczyłam” w jeden wolny termin. Lekarz ten przy okazji zwrócił mi uwagę na tragiczny stan moich włosów. Do podstawowego leczenia mojej przypadłości (problemy gastryczne) włączył leczenie mojego owłosienia. Nie były to, żadne „wcierki” do włosów, które na litry lałam, lecząc się u różnych sławnych dermatologach. Preparaty te były doustnie stosowane, między, innymi bardzo dobrze przyswajalne wapno z fosforem i magnezem. Po 2 miesiącach włos mi głowy nie spadł, włosy przestały się przetłuszczać, bo jak lekarz mi powiedział łojotok to schorzenie od wnętrza organizmu, więc wcieranie płynów działa krótko i potem wszystko zaczyna się od początku. Dzięki temu lekarzowi, wiem teraz co mam stosować , żeby moje włosy były w dobrej kondycji. Generalnie teraz rosną jak szalone i robiąc przedziałek na głowie mam całkiem niezły „trawnik”. Chętnie pomogę tym, którzy nie dają rady z tym problemem.
Ola.