Dodaj do ulubionych

guz na mosznie

14.04.14, 14:37
Dzien dobry, od dluzszego czasu mam pewien problem. Na mosznie mam guzka teraz wielkosci okolo kilku cm [porównałbym to do sredniej wielkosci orzecha włoskiego] wczesniej byl mniejszy nie powodowal bólu jedynie dyskomfort psychiczny, od paru dni zaczal rosnac i jest to dla mnie odczuwalne podczas siedzenia, chodzenia. Guzek znajduje się tak jakby w mosznie, jest minimalnie przesuwalny, teraz powoduje ból i dyskomfort z tego powodu jest juz dosyć powazny. Moje pytanie brzmi do jakiego lekarza mam się udać aby móc to wyleczyć, wyciac? Poprosze o cała procedure gdyz chodze do lekarza jedynie jak cos sie dzieje a chcialbym to zalatwic na wlasna reke gdyz to troche wstydliwy problem. Mam 26 lat, jestem ubezpieczony tylko w szkole w ktorej sie ucze dziennej, panstwowej [policealna], skladek nie odprowadzam bo dorabiam na czarno, mam karte chipowa i tyle jeśli chodzi o jakiekolwiek inne papiery, ktoś pomoże w kwestii pokierowania?
Obserwuj wątek
    • kazimierzsredni Re: guz na mosznie 14.04.14, 14:46
      dodam jeszcze ,że nie mam żadnych innych zmian wewnetrznych i zewnetrznych typu powiekszenie jader itp.
      • saqigar Re: guz na mosznie 14.04.14, 15:39
        Wow. Kilka centymetrow i jeszcze sie nie zglosiles do lekarza? Bardziej sie boisz lekarza, niz smierci?
        Potrzebujesz urologa. Niestety w tym celu potrzebujesz skierowania od lekarza internisty/rodzinnego, on tez powinien wskazac liste lekarzy urologow majacych umowe z NFZ w twojej okolicy. Czekaja cie wiec przynajmniej 2 wizyty u lekarza.
        Z tego co piszesz, jestes ubezpieczony, wiec nie bedzie problemu.
      • mamakacperka11 Re: guz na mosznie 14.04.14, 15:41
        Udaj się do swojego lekarza POZ z prośbą o wydanie skierowania do chirurga.
        Nie mam pojęcia kto Cię ubezzpiecza, rodzice?
        Jeśli nie jesteś pewien zapytaj w dziekanacie jak wygląda sprawa ubezpieczenia zdrowotnego.
    • kazimierzsredni Re: guz na mosznie 15.04.14, 10:06
      dzięki za odpowiedzi, taki stary a faktycznie boje sie lekarza i ,że ktoś będzie mi majstrował w oprzyrządowaniu ale cóż chciałbym pożyć jeszcze więc właśnie lece do lekarza, trzymajcie kciuki zeby to nie był jakiś rak czy inny nowotwór.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka