vega7
10.09.04, 10:40
Bardzo prosze o pomoc osoby, które opiekują się lub opiekowaly bliskimi u
ktorych stwierdzono demencję.
Teściowa ma 81 lat. Po smierci męża zaostrzyły sie u niej stany
podenerwowania nawet agresji, nieufność, klopoty z pamiecią. Nie wierzy
bliskim, podejrzewa wszystkich że chca ją okraść, usmiercic itp. Nie chce
brac zadnych lekow bo w jej swiadomości to oznacza ze chcemy ja otruć. Nie
spi cale noce, dzwoni w nocy po kilka razy, grozi, lamentuje...
Byłam u lekarza pierwszego kontaktu (lekarza rodzinnego teściowej) poradzic
sie jak opiekowac się mamą. Diagnoza - demencja. Od nas wymaga sie tylko
cierpliwości. Czy rzeczywiscie tylko i wyłącznie? Czy takiemu choremu nie
mozna jakoś ulzyć? Babcia nie wie przeciez ze tak sie zachowuje. Ona nic nie
pamieta.
Najgorsze jest to, że mieszka sama.
Każda rada doswiadczonych w tym zakresie, opiekujących sie starszymi ludźmi
będzie na pewno cenna.
Z góry dziekuję.