sylwia_bialutka
20.03.22, 18:30
Dziś nagle bez powodu zaczal boleć mnie mostek, dokładnie jego górna część na wysokości 2-3 żebra. Ból taki jak by mnie ktoś uderzył z pięści. Boli już kilka godzin. Nie pomogły czopki z Diklofenakiem . Boli przy dotyku, przy większości ruchów najbardziej gdy ruszam rękami i przy schylaniu się. Ustaje tylko w pozycji leżącej na wznak. Nic innego mi nie dolega ogólnie czuje się dobrze, nie byłam chora, nie cwiczyłam , nie uderzyłam się , nie dźwigałam. Nie mam duszności ani żadnych zawrotów ból nie promieniuje w inne części ciała. Zmierzylam ciśnienie, puls, saturacje, wszystko w normie. Co to może być ? Raczej nie serce może nerwoból? Może jakiś stan zapalny miał ktoś podobnie?