millkaa21
14.11.25, 00:22
Dzień dobry, postanowiłam podzielić się swoimi objawami, które od dłuższego czasu spędzają mi sen z powiek; licząc na to, że znajdzie się ktoś, kto miał podobne dolegliwości i być może udało mu się je pokonać.
Mam 18 lat i podejrzewam u siebie przerost bakteryjny jelit, może SIBO, a nawet kandydozę.
Dodam, że nie miałam wykonywanych żadnych specjalnych badań. Moje podejrzenia wynikają z wiedzy, którą zdobyłam poprzez śledzenie treści internetowych o tematyce zdrowia jelit oraz przerostów grzybiczych czy pasożytów. Zainteresowałam się tym tematem, gdyż bardzo chce sobie pomóc i zacząć w końcu normalnie funkcjonować.
Historia objawów:
Gdy miałam 13 lat pojawił się biały nalot na zewnętrznych okolicach intymnych (duże wargi sromowe) oraz przy odbycie. Do tego zaczerwienienie, swędzenie a także nieprzyjemny zapach. Być może to drożdżaki. W tamtym czasie bardzo się tego wstydziłam i nie zdobyłam się na odwagę aby powiedzieć o tym mamie, czego teraz ogromnie żałuję. Dodam, że również w wieku 13 lat pogorszył mi się stan włosów (zaczęło ich sporo wypadać, skóra głowy swędziała, a same włosy były słabe i łamliwe). Równocześnie zaczął się alergiczny nieżyt nosa (zielona lub przezroczysta wydzielina z nosa oraz gardła, spływanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła; nieprzyjemny, infekcyjny zapach z ust, a także ból zatok i chrypka). Do tego doszedł trądzik różowaty objawiający się na policzkach (efekt motyla) oraz ramionach. Możliwe, że w tamtym czasie chorowałam na anemię spowodowaną niedoborem żelaza (zaburzone wchłanianie). Bardzo często miałam zimne palce dłoni i stóp.
Wszystkie te objawy trwają do dnia dzisiejszego.
Byłam w tym roku u pani ginekolog, ale niestety przepisała mi tylko maść, która stosowana miejscowo przez okres około miesiąca nie dała efektów na dłuższą metę i nastąpił nawrot objawów.
Udałam się także do dermatolog, która potwierdziła moje domyślenia, odnośnie tego, że mam trądzik różowaty. Została mi przepisana maść, stosowana miejscowo na skórę, która niewiele pomogła.
Laryngolog przepisał leki sterydowe do nosa, które nie pomagały na moje zatoki, więc zrezygnowałam z wizyt.
Miałam wykonane badanie krwi, które rzeczywiście wykazało anemię (niedobór ferrytyny). Suplementowalam żelazo oraz stosowałam dietę bogatą w ten składnik, jednak jego poziom niewiele wzrósł, co by świadczyło o zaburzeniach wchłaniania.
Niestety, od około 5 miesięcy pojawiły się uporczywe dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Moje jelita przestały dobrze pracować. Moje objawy to: biegunki oraz zatwardzenia (w ostatnim czasie tylko zatwardzenia), nieregularne wypróżnienia, zmienność konsystencji stolca, wzdęcia, uczucie niepełnego wypróżnienia, nadmierne gazy o nieprzyjemnym zapachu, bardzo szybkie uczucie wypełnienia żołądka podczas jedzenia, ogromny i twardy brzuch, nawet po wodzie czy niewielkim posiłku (dodam, że jestem osobą szczupłą). Objawy te nasilają się po produktach zawierających laktozę i gluten. Chcę również wspomnieć, że próbowałam diety low fodmap i rzeczywiście było lepiej już po kilku dniach. Czy to, że wspomniana przeze mnie dieta daje pozytywne skutki, oznacza, że choruje na SIBO?
Jakie badania powinnam wykonać? Czy możliwe jest to, że wszystkie te objawy są spowodowane kandydoza ogólnoustrojowa?
Dodam tylko, że aktualnie w życiu nie mam dużo stresu, wysypiam się, jestem aktywna fizycznie i staram się rozwijać swoje pasje na tyle ile mogę.
Mam 18 lat i chciałabym zacząć normalnie żyć.
W tym wieku powinnam próbować nowych rzeczy i zdobywać doświadczenie oraz poznawać nowych ludzi, a ja totalnie odcięłam się od kontaktów z rówieśnikami i próbuje się wyleczyć. Jest mi bardzo ciężko. Chciałabym pozbyć się tych uporczywych objawów, które niestety wpływają również negatywnie na moje zdrowie psychiczne. Jeżeli ktoś z państwa miał podobne objawy i udało mu się wyleczyć lub ma jakieś cenne rady, proszę się nimi podzielić :)
Każda wiadomość będzie dla mnie bardzo ważna.
Dziękuję.