aszarek
27.11.04, 10:49
Witam, od 5 miesiecy mam problem najpierw z utrzymaniem wagi. a potem ze
schudnieciem. Problem zaczal sie od wyjazdu do Niemiec. W domu w Poslce nigdy
nie mialam zbytnich problemow z nadwaga, bylam szczupla, a gdy przytylam 2
kilogramy to po tygodniu "lekkiego odchudzania" juz ich nie bylo. A tutaj, to
po prostu koszmar. Najpierw zaczelam stopniowo tyc, i gdy doszlam do 60 kg
(przed wyjazdem wazylam 54), to sie przerazilam i zaczelam z tym walczyc,
czyli cwiczenia, do jedzenia glownie warzywa,prawie bez soli, i odtluszczone
produkty mleczne. I po miesiacu mojej "walki", po wesciu na wage (w miedzy
czasie sie nie warzylam) normalnie szczeka mi opadla 70 kg!!!. To mnie juz
naprawde podlamalo, a co gorsza, to sie tego nie spodziewalam. Naprwde sama
nie wiem, co mam juz robie, od 3 miesiecy moja waga sie prawie nie zmienia,
choc teraz zaczelam juz powazniej, przede wszystkim wiecej ruchu i mniej
jedzenia. Nie wiem juz sama w czym tkwi problem, czy to reakcja na zmiane
klimatu (jestem na poludniowym zachodzie Niemiec, a w Polsce mieszkam na
Pomorzu) i inny rodzaj jedzenia (przede wszystkim wiecej konserwantow
zawiera ta rzywnosc). Ach, i nie wspomnielam, ze od prawie 8 lat jestem
wegetarianka (zadne mieso, ryby, ale jem produkty mleczne i jajka). Prosze mi
cos doradzic, bo juz naprwde sama nie wiem, co mam robic, co jesc i jak, zeby
wreszcie zaczac chudnac i wrocic do dawnej wagi :(