fullman
28.11.04, 12:09
Pięć leków na długowieczność
Aleksander Wielki w poszukiwaniu eliksiru młodości pragnął dotrzeć do Indii,
gdy usłyszał, że na ośnieżonych stokach Himalajów "nadzy mnisi" żyją nawet
kilkaset lat. Po upływie ponad dwóch tysięcy lat zaczyna się spełniać
marzenie legendarnego wodza, który zmarł w wieku zaledwie 33 lat, a jedynie
jego sława stała się nieśmiertelna. Pierwszym eliksirem młodości XXI wieku
może być multipigułka polypill, która pojawi się w sprzedaży już za dwa,
najpóźniej za trzy lata. Osobom w wieku powyżej 55 lat może ona przedłużyć
życie o 12-20 lat, w zależności od ich ogólnego stanu zdrowia - wykazała
analiza 750 badań z udziałem 400 tys. osób, przeprowadzona przez Nicholasa
Walda i Malcoma Lawa z Wolfson Institute of Preventive Medicine w Londynie.
Jedynie w Wielkiej Brytanii pigułka długowieczności pozwoli co roku uratować
życie co najmniej 200 tys. osób, które umierają w wyniku chorób układu
krążenia. W Polsce można by dzięki niej zapobiec co najmniej 150 tys. zgonów.
"Starość to choroba, taka jak miażdżyca serca czy nowotwory, a zatem
schorzenia, które coraz lepiej potrafimy leczyć, tym samym zapobiegając
starzeniu się" - przekonywał już przed ponad 20 laty prof. Thomas Kirkwood,
gerontolog z University of Newcastle. Nigdy jeszcze nie było na to tak wielu
dowodów. W ostatnich dwóch dekadach przeciętna długość życia mężczyzn w
krajach uprzemysłowionych wydłużyła się o 4,7 roku, kobiet - o 3,5 roku. Jest
o ponad 60 proc. dłuższa niż przed stu laty! Ludzie starzeją się coraz
wolniej i w lepszej kondycji dożywają 90, a nawet 100 lat. Wpływa na to
przede wszystkim poprawa warunków życia i postęp medycyny, szczególnie
stosowanie antybiotyków i szczepionek. I nic nie wskazuje na to, by ludzie
osiągnęli już pułap długowieczności.
Farmaceutyczna polisa
Wiele osób już teraz może przedłużyć sobie życie, zażywając profilaktycznie
leki. Tak działa polypill, tabletka, która w małych dawkach ma zawierać
aspirynę, kwas foliowy, statyny zmniejszające poziom cholesterolu oraz trzy
leki obniżające ciśnienie tętnicze krwi. Regularne zażywanie farmaceutyków
jest jak dodatkowa polisa ubezpieczeniowa. Badania stulatków dowiodły, że ich
długowieczność to przede wszystkim efekt późnego wystąpienia chorób
powodowanych starzeniem. Opóźniać można je także, zażywając leki. Przykładem
jest kwas acetylosalicylowy, popularnie nazywany aspiryną, częściej stosowany
w zapobieganiu chorobie niedokrwiennej serca (w tym celu zażywa ją 37 proc.
osób) niż w leczeniu bólów stawów (23 proc.) czy bólów głowy (12 proc.).
Zalety aspiryny znane są od ponad 50 lat. Lawrence Craven, internista z
Kalifornii, zauważył, że żaden z jego czterystu pacjentów, którzy codziennie
przyjmowali tabletkę tego leku, nie przeszedł zawału serca. Z najnowszych
obliczeń wynika, że gdyby Amerykanie postępowali zgodnie z zaleceniami
kalifornijskiego lekarza, w USA co roku można by uniknąć miliona zawałów
serca. Sprzedaż aspiryny na świecie przekroczyła 50 mld tabletek rocznie, za
kilka lat może być nawet dwukrotnie większa. Najnowsze badania sugerują, że
ten środek chroni też przed nowotworami złośliwymi, takimi jak rak jelita
grubego, trzustki, żołądka, krtani, jajnika i prostaty.
- Działanie przeciwnowotworowe wykazują też inne tzw. niesteroidowe leki
przeciwzapalne - mówi prof. Zbigniew Wronkowski, prezes Polskiego Komitetu
Zwalczania Raka. Ibuprofen, jeden z najczęściej stosowanych tego rodzaju
preparatów, po 5-10 latach zażywania o 49 proc. zmniejsza ryzyko zachorowania
na raka piersi - wykazały badania z udziałem 80 tys. kobiet, przeprowadzone
przez naukowców ze State University College of Medicine w Ohio. Leki
przeciwzapalne, takie jak ibuprofen i aspiryna, chronią też przed rakiem
prostaty i glejakiem wielopostaciowym, groźnym guzem złośliwym mózgu.
Stan zapalny
Rudolf Virchow, niemiecki patolog i antropolog, już w latach 60. XIX wieku
przekonywał, że guzy złośliwe powstają najczęściej w miejscach, gdzie długo
utrzymuje się stan zapalny. Przykładem jest wrzodziejące zapalenie okrężnicy
zwiększające ryzyko powstania raka jelita grubego. Dziś podejrzewa się, że
podobnie rozwijają się inne choroby. Z badań prof. Paula Ridkera z Boston`s
Birgham and Woman`s Hospital wynika, że osoby, w których krwi stwierdzono
podwyższony poziom tzw. białka C-reaktywnego (CRP), zdradzający stan zapalny,
są prawie cztery razy bardziej niż inni narażone na zawał serca. Częściej
zapadają też na cukrzycę i choroby neurodegeneracyjne takie jak choroba
Alzheimera.
Stan zapalny nie zawsze jest reakcją organizmu na zakażenie wywołane przez
bakterie, wirusy czy pasożyty. Komórki odpornościowe, które mają je niszczyć,
na skutek błędów w regulacji układu immunologicznego czasami wyzwalają
reakcję zapalną w tkankach, naczyniach krwionośnych i narządach, w których
nie ma zarazków. Jeśli stany zapalne utrzymują się przez kilka, kilkanaście
lat, mogą wywołać zawał, powodując pęknięcie w tętnicach serca blaszki
miażdżycowej, doprowadzić do uszkodzenia mózgu lub zniszczyć komórki trzustki
produkujące insulinę.
Statyny, nazywane nową aspiryną, nie tylko obniżają poziom cholesterolu, ale
przede wszystkim działają przeciwzapalnie. Chronią przed zawałem, udarem
mózgu, nadciśnieniem, cukrzycą, chorobą Alzheimera, stwardnieniem rozsianym i
nowotworami! W badaniach Matthijsa Graafa z uniwersytetu w Amsterdamie wzięło
udział 3 tys. chorych na raka i 19 tys. zdrowych osób. Ci, którzy co najmniej
przez rok zażywali statyny z powodu podwyższonego poziomu lipidów, o 20 proc.
rzadziej niż inni chorowali na raka, szczególnie prostaty i wątroby. Po
czterech latach ryzyko powstania raka było u nich o 36 proc. mniejsze.
Podobnie działają antybiotyki. Doksycyklina zapobiega zawałom serca, hamuje
reumatyczne zapalenia kości i chroni przed dalszym uszkodzeniem chrząstki
stawów.
Hormony młodości
Nie udało się wykazać, że witaminy i mikroelementy chronią przed chorobami i
opóźniają starzenie. W Polsce regularnie zażywa je co druga osoba. "Kupowanie
takich preparatów to strata pieniędzy" - twierdzi prof. Rory Collins z
uniwersytetu w Oksfordzie, który przez pięć lat badał 20 tys. osób w wieku 40-
80 lat. Jego zdaniem, witaminy C, E i beta-karoten w pigułkach w najmniejszym
stopniu nie chronią przed zawałem serca, udarem mózgu czy nowotworami. Nie ma
też badań potwierdzających, że życie przedłużają "hormony młodości",
preparaty zawierające melatoninę lub hormon oznaczony skrótem DHEA.
Przed zawałem serca i nowotworami mogą chronić doustne antykoncepcyjne środki
hormonalne. Badania, których wyniki ogłoszono w październiku 2004 r.,
wykazały, że te środki o 50 proc. zmniejszają ryzyko choroby wieńcowej,
zawału serca i tzw. mikroudarów mózgu oraz o 7-13 proc. obniżają ryzyko
zachorowania na raka jajników i macicy. "Efekty są tym większe, im dłużej te
leki są zażywane" - przekonuje Rahi Victory z Wayne State University w
Detroit. Jego zdaniem, zawarte w preparatach antykoncepcyjnych estrogeny,
podobnie jak aspiryna i statyny, działają przeciwzapalnie i hamują rozwój
miażdżycy.
Życie kobiet wydłuża też długotrwałe stosowanie hormonalnej terapii
zastępczej. Sugeruje to analiza badań przeprowadzonych przez prof. Shelley
Salpeter z Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii. Ważne jednak, by leczenie
rozpocząć wcześnie, najpóźniej przed 60. rokiem życia. Zdaniem uczonej,
wątpliwości co do skuteczności tej terapii, szczególnie w zapobieganiu
chorobom układu krążenia, wynikały z tego, że wiele kobiet podejmowało ją za
późno, gdy już rozwinęła się u nich miażdżyca. "Kobiety rozpoczynające
terapię w wieku 56 lat są o 39 proc. mniej niż inne narażone na zawały serca
i nowotwory" Đ przekonuje Salpeter.
Triumf długowieczności
Lekarze oficjalnie nie zalecają profilaktycznego zażywania leków, bo nie mają
pewności, czy dłuższe stosowani