Gość: julita
IP: 62.87.152.*
12.12.04, 14:33
od dluzszego czasu ciagle mi sie odbija, nawet jak nic nie jem. burczy mi i
przelewa sie w brzuchu (obojetnie czy na czczo czy po jedzeniu). mam coraz
silniejszy refluks. wszystko az podchodzi mi do gardla, tak jakbym nie miala
w ogole miejsca w zoladku chociaz prawie nic nie jem. poza tym juz nie mam w
ogole apetytu i jestem coraz slabsza i roztrzesiona nerwowo. lekarz
powiedzial, ze nie da mi skierowania na badania, bo to trzeba leczyc
objawowo. dal mi no-spe i cos tam jeszcze, ale to mi nie pomaga, a nawet jest
jeszcze gorzej. biore coraz wiecej lekow nasennych, bo nie moge od tego spac.
boje sie, ze sie uzaleznie. caly czas chce mi sie wymiotowac. czuje, ze jesli
to potrwa dluzej to zachoruje na ciezka depresje.
a i jeszcze mam jezyk oblozony na bialo (i na migdalach tez cos takiego), ale
lekarz powiedzial, ze to nie ma jedno z drugim nic wspolnego.
czulam sie tez ciezko na watrobie, ale po lekach, ktore sobie sama
zaaplikowalam (sylimarol, hepatil) przeszlo mi to. mam tez jakies klucia
czsami w miejscu watroby, ale czasami zupelnie gdzie indziej np. po lewej
strone na tej samej wysokosci co watroba.