Gość: Biśka
IP: *.idea.pl
17.12.04, 20:23
Mam problem, b. proszę odpowiedzcie. Mam napadową arytmię, to znaczy pojawia
się, trwa np kilka tygodni, zwykle są to skurcze dodatkowe, lub trigeminia -
i mijają tak samo szybko, jak się pojawiły.
teraz właśnie jest okres czasu, gdy ją mam, a muszę wybrac się w podróż i to
samolotem, lot ok 4,5 godziny. Co o tym sądzicie? Co robić, lecieć, czy nie?
zawsze mam przy sobie Concor cor 2,5 i propranolol. Te leki i tak nie
pomagają. I boję się, nie lubię latać, z drugiej strony tak bardzo chciałabym
odwiedzić rodzinę! Moj pobyt trwałby około ośmiu dni tylko. No i nie wiem.
Trzymam rezerwację, i już idiotycznie się czuję? jak tam z sercowymi
chorobami podczas lotu? Przecież ludzie pewnie z takimi dolegliwościami
latają? Jak sobie radzą?
Błagam:)
Bisia