Gość: chory
IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl
11.01.05, 00:04
Moje życie sie zaczeło 1980 roku jako bubel za komuny się urodziłem. Bubel
ponieważ do niczego i belejak
Moje życie jest do dupy mam nadpobudliwość i nic mi w życiu nie wychodzi w
dodatku brak mi cierpliwosci gdy mam nad czyms myslec i zazwyczaj godzinami
mysle i mysle i dalej nie potrafie radzic sobie z problemami i na dodatek
nerwica we mnie i bolą kichy i nudnośći :(
Raz siedziałem z jakies 10 godzin zeby wykuc, wyuczyć 3 strony zeszytu z WOSu
a na sprawdzianie mi z nerwów ręce się trzęsły i ledwo na dopuszczający.
napisałem.
Zresztą sam sie dziwie jak ja żem podstawówkę zdał i gdybym zdawał ją
normalnie to bym najprawdopodobniej jej nie zdał :(
W życiu nie potrafiłem się nigdy zorganizować gdyby mnie nie wsparli to bym
chyba zawodówki nie ukończył o ile wogóle bym coś robił. Na początku
wierzyłem że będzie lepiej miałem wtedy 18 lat, w tej chwili mam 24 i dalej
jestem do niczego: krótka pamięć, nerwy nadpobudliwość która się wije jak
wrzód albo i gorzej. Najgorzej to to że nie potrafię się skoncentrować nad
robotą i się szybko męcze a rówiesnicy potrafią wynieś dwa/trzy razy więcej
wiedzy ode mnie i sie dużej potrafią skoncentrować nad tym co robiś lub
słuchają.
Prawda bywa najczęściej bolesna
Chciałbym wiedzieć co sądzicie o moim przypadku i czy u niektórych jest tak
samo nieciekawie?