Dodaj do ulubionych

Koronki a niedorozwój szkliwa. Warto???

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.05, 15:44
Mam niedorozwój szkliwa na wielu przednich zębach. Brakujące część szkliwa
uzupełniono mi jak byłam jeszcze dzieckiem wypełnieniami kompozytowymi.
Obecnie chciałabym sobie wybielić zęby. Przy tylu wypełnieniach niemożliwe
jest wybielanie chemiczne-pozostają koronki, co również zasugerowała mi
dentystka. Bardzo namawia mnie na koronki, również z tego względu, że
niektóre wypełnienia nadają się już do wymiany. Koronki nie dość, ze są
bardzo kosztowną sprawą, to mogą powodować wiele problemów (kilka dni temu
ktoś nawet założył o tym wątek). Ponadto zęby zostają opiłowane, więc nie ma
odwrotu i na koronki jest się już skazanym na całe życie.Czy więc wartooże
odpiszą mi ludzie, którzy z estetycznych głównie wzgędów zdecydowali się na
koronki, a może napiszą jacyś stomatolodzy? Konti7 liczę na Ciebie
Obserwuj wątek
    • konti7 Re: Koronki a niedorozwój szkliwa. Warto??? 30.01.05, 20:27
      Gość portalu: Zatroskana napisał(a):

      Czy więc wartooże
      > odpiszą mi ludzie, którzy z estetycznych głównie wzgędów zdecydowali się na
      > koronki, a może napiszą jacyś stomatolodzy?

      Nie jest tak,że względy estetyczne są u ciebie najwazniejszym wskazaniem.Choć z
      twojego punktu widzenia tak jest.Najważniejsze wskazanie do wykonania koron u
      ciebie to stosunek objętości wszystkich wypełnień do istniejących tkanek
      zęba.Jesli przekracza 40-50 % to na prawdę korony trzeba robić.Oczywiście,mozna
      dalej łatać ząb to tu ,to tam wypełnieniami,ale to działa na krótka metę-może
      prowadzić do powikłań kanałowych i dalsze utraty zdrowych tkanek (rozwiercanie
      zęba).
      Druga rzecz to stosunek obwodów wypełnień do obwodu szyjki zęba.Im wiecej
      płaskich ,dużych wypełnień-tym większa suma ich krawędzi i wysokie
      prawdopodobieństwo mikroprzecieku (odszczelniania sie wypełnień).Porównując to z
      obwodem szyjki zęba (jedyne miejsce,gdzie dochodzi do mikroprzecieku w
      koronie),to jeśli jest to stosunek jak 2:1 też jest to wskazaniem do wykonania
      korony.Z reguły u pacjentów z niedorozwojem szkliwa można sie spodziewać,że oba
      te wskazniki będą przekroczone.
      Trzecia sprwaw to estetyka.Najlepsze wypełnienia nie zapewnią estetyki
      korony.Wypełnienia nie zapewnia tez wytrzymałości korony.
      Na ten temat mozna pisać jeszcze wiele,ale jeśli korony są zaprojektowane i
      wykonane poprwanie,to będziesz z takiej decyzji zadowolona .
      A propos cen-to relatywnie korony w Polsce w relacji do średnich zarobków sa
      tańsze niż w Rosji czy na Ukrainie.Ba,nawet kwotowo są tańsze.O krajach UE czy
      Ameryki Pn. nie wspomnę.Pozdrawiam i powodzenia.
      • Gość: zatroskana Re: Koronki a niedorozwój szkliwa. Warto??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 21:15
        Serdecznie dziękuję Ci za odpoweidź Konti7. Dużo rzeczy się od Ciebie
        dowiedziałam

        > Najważniejsze wskazanie do wykonania koron u
        > ciebie to stosunek objętości wszystkich wypełnień do istniejących tkanek
        > zęba.Jesli przekracza 40-50 % to na prawdę korony trzeba robić.

        Trudno mi oszacować ile % to wypełnienia, ale myślę, że nie aż tyle, może ok.
        30%, w niekórych zębach 25%.

        > Na ten temat mozna pisać jeszcze wiele,ale jeśli korony są zaprojektowane i
        > wykonane poprwanie,to będziesz z takiej decyzji zadowolona

        No właśnie poprawnie wykonane... Może ma ktoś dobre doświadczenia w tej materii
        i poleciłby mi jakiegoś dentystę w Warszawie?????
        • Gość: Zatroskana Re: Koronki a niedorozwój szkliwa. Warto??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.02.05, 12:07
          up
      • pia.ed ´konti7 05.02.05, 12:35
        Nie wiem gdzie pisano o problemach z koronkami, wiec moze prosto mi
        wytlumaczysz, bo z Twjej wypowiedzi niezbyt zrozumialam.
        Rok temu bardzo dobry stomatolog (za granica) zalozyl mi koronke na bardzo
        zniszczona wypelnieniami szostke, z ktora nie mialam zadnych problemow.
        Wypelnil kanalowo.
        Caly czas te szostke "czuje": przy dotyku, przy gryzieniu, przy myciu zebow.
        Co moze byc powodem, czy moj stomatolog nie usunal nerwow zeba?
        Bo przeciez martwy zab nie powinien bolec???
        Bol czulam na poczatku, potem bylo tylko "czucie".
        Nie poszlam do mego stomatologa aby sie na to poskarzyc, bo za kazda wizyte,
        bez wzgledu na to czego dotyczy ( w tym wypadku reklamacji bardzo drogiego
        leczenia i koronki), place 40 euro, a na koronke (porcelanowa ze zlotym
        sztiftem) i wypelnienie, i tak sie wykosztowalam!
        Chodzilam do mego dentysty 20 lat, byl bardzo drogi ale mial supernowoczesne
        wyposazenie gabinetu, jednak po tej ostatniej koronce zaczelam tracic zaufanie
        ze mam u niego najlepsza opieke!
        • konti7 Re: ´konti7 05.02.05, 21:21
          Która to szóstka-górna,czy dolna?
          Może wiesz,jaką metodą kanały zostały wypełnione (kondensacji gutaperki czy
          pastą na igle Lentulo)?
          Gdyby nerwy nie zostały usunięte w całości powinien rozwinąć się stan
          zapalny.Będzie to widoczne na RTG.
          Może być dodatkowy kanał (szczególnie częstyw szóstkach górnych)tzw.drugi
          mesialno-policzkowy.By to wykluczyć,trzeba zrobić dodatkowe RTG pod innym
          kątem-potem ewent.,wyleczyc kanał.
          Może dojść do zainfekowania kanałów podczas leczenia(lub zainfekowania kanałów
          po leczeniu) przez dostanie sie np.śliny (nieszczelny brzeg korony równiez na to
          pozwala).Wtedy wyjściem jest też otwarcie i ponowne przeleczenie kanałów w
          osłonie podchlorynu sodu (przez koronę ,niestety,trzeba usunąć wkład).
          Może tez dojść do przebicia sie narzędzi kanałowych "na zewnątrz" kanału i
          zainfekowania ozębnej.Można to w niektórych przypadkach wyleczyć.Tez RTG to wykaże.
          Może tez dojść do pęknięcia ("crack") korzenia.Tun rokowania sa bardzo słabe.
          Niedopełnione kanały z przyczyn anatomicznych (krzywe,zagięte) zawsze można
          poddac chirurgicznej resekcji wierzchołka korzenia.
          To i tak tylko spekulacje.
          Ząb po udanym leczeniu nie powinien boleć.Może byc co najwyżej "okresowo
          odczuwany"-spadki odporności,zmiany klimatu

          Generalnie,to poszukaj specjalisty endodonty,który robi tez chirurgię
          (resekcje).Nie wiem jak w Szwecji,ale w USA koszt ponownego leczenia trzonowca
          to ok.1000 $,chirurgia wierzchołków to 1200-1500 $.Oczywiście,posiadający
          ubezpieczenie płacą tylko część tej kwoty.
          • Gość: a Re: ´konti7 IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 05.02.05, 22:11
            Konti, fajnie ze piszesz, ale piszesz jezykiem zupelnie niezrozumialym dla nie-
            stomatologow. Skad pacjent ma wiedziec, czy przeleczono mu MB2 i jaka metoda
            wypelniono kanaly? Tu (w Szwecji) koszt standardowego leczenia kanalowego
            trzonowca to ok. 3000 SEK, u specjalisty drozej, ale do tego tak czy owak
            konieczne jest skierowanie, czyli de facto nie da sie uniknac wizyty u
            stomatologa. Wyjsciem jest... wyprawa do Polski do endodonty, gdzie za cene
            przecietnego szwedzkiego leczenia otrzyma sie leczenie na bardzo wysokim
            poziomie.
            • konti7 Re: ´konti7 05.02.05, 22:48
              > Konti, fajnie ze piszesz, ale piszesz jezykiem zupelnie niezrozumialym dla nie-
              > stomatologow.
              Ją się na prawdę staram.Gdybym pisał opisowo,to posty byłyby bardzo długie .W
              połowie czytania mozna sie zgubić.
              >Skad pacjent ma wiedziec, czy przeleczono mu MB2 i jaka metoda
              > wypelniono kanaly?
              Lekarz najczęściej to mówi.To istotna informacja,bo np. po wypełnieniu gutaperka
              tylko można powtórzyc leczenie.Tzw. pasty kanałowe twardnieją na kamień.Wtedy
              pozostaje tylko resekcja.Też pęknięcie korzenia wystepuje praktycznie tylko po
              gutaperce lub po założeniu wkładu korzeniowego(metalowego ćwieka-sztyftu)
              >Tu (w Szwecji) koszt standardowego leczenia kanalowego
              > trzonowca to ok. 3000 SEK, u specjalisty drozej, ale do tego tak czy owak
              > konieczne jest skierowanie, czyli de facto nie da sie uniknac wizyty u
              > stomatologa
              3000 Sek to około 1000 $ ?Z moich doświadczen w USA wynika,że trzonowce,a już
              szczególnie za drugim podejściem leczą prawie wyłącznie specjaliści.Dentysta
              ogólny nie ma wystarczającego treningu,doświadczenia i specjalistycznego
              sprzętu. A system skierowań też w niektórych ubezpieczeniach tu funkcjonuje
              (chyba,że ktos sie leczy zupełnie prywatnie,co w Szwecji jest zapewne też mozliwe).

              • pia.ed Prywatnie!!! 01.03.05, 00:39
                Nie moglam sobie odmowic poinformowania konti/, ze w Szwecji zeby leczy sie
                wylacznie PRYWATNIE, tzn. bez znaczenia do ktorego stomatologa pojdziesz
                to musisz ZAPLACIC z wlasnej kieszeni.
                Dziwne, ale uzebienie i wady wzroku uwaza sie za prywatna sprawe obywatela.
                Istnieje jakis minimalny procent ulgi kiedy sie dojdzie do pewnej sumy, ale to
                jest kropla w morzu, bo ulga jest tylko na prace stomatologa, a nie na
                material i prace technika dentystycznego!

                Trudno porownywac szwedzkie korony do zlotowek, ale za moja jedna szostke z
                koronka zaplacilam tyle, ze za to moglabym pojechac dwa razy na dwa tygodnie na
                Wyspy Kanaryjskie z "last minut" wycieczka.
        • Gość: Zatroskana Re: ´konti7 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.02.05, 11:22
          POdaję Ci lik do postu, gdzie dziewczyna opisuje swoje problemy z koronami.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=19997518&a=20003411
          Wszystkiego się odechciewa, po przeczytaniu tego co pisze... No a z Twojego
          doświadczenia wynika, że jeszcze czasami taki ząb z koronką może jeszcze boleć
          albo być nadwrażliwy. Ja miałabym koronki na ok 10 zębach, więc muszą być
          zrobione idealnie, bo jak nie, to porażka kompletna. Hasło "dobry dentysta"
          właściwie nie mówi nic. Ty też pewno zanim zrobiłaś sobie tę koronkę, to
          uważałaś, że oddajesz się w ręce "dobrego dentysty", bo plomby do tej pory
          robił bez zarzutu, miał nowoczesny gabinet, etc. Tylko okazuje się, że w
          przypadku koronek to mało :-( . Jak trafić w Warszawie do dentysty, który
          wykona koronki idealnie?
          • Gość: a Re: ´konti7 IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 06.02.05, 13:48
            Jak trafić w Warszawie do dentysty, który
            > wykona koronki idealnie?


            dr n. med. Krystian Owczarczak spec.protetyk
            lek. stom. Dorota Owczarczak spec.protetyk
            Pro-Esthetica Specjalistyczny Gabinet Stomatologiczny
            01-871 Warszawa ul.Kasprowicza 56 lok.89
            tel.(22) 834 36 56 fax.(22) 835 99 55

          • konti7 Re: ´konti7 06.02.05, 18:16
            . Jak trafić w Warszawie do dentysty, który
            > wykona koronki idealnie?

            Wbrew pozorom wcale nie tak trudno go znalezc.Przede wszystkim musi miec wiedze
            (aktualna,nie sprzed 10 lat)i doswiadczenie,nie oszczedzac na wiertlach i
            koniecznym sprzecie,stosowac nowoczesne (zarazem drogie )masy wyciskowe i
            cementy.Musi tez wspolpracowac z dobra i sprawdzona pracownia protetyczna.Mysle
            ,ze znajdzie sie paru takich w Warszawie.
            • pia.ed Wklejam .................... 01.03.05, 00:42
              Moja odpowiedz ukazala sie w srodku, wiec aby ulatwic, wklejam ja jeszcze raz.
              Prywatnie!!!
              Autor: pia.ed
              Data: 01.03.2005 00:39

              + dodaj do ulubionych wątków

              skasujcie post

              + odpowiedz cytując + odpowiedz
              Nie moglam sobie odmowic poinformowania konti/, ze w Szwecji zeby leczy sie
              wylacznie PRYWATNIE, tzn. bez znaczenia do ktorego stomatologa pojdziesz
              to musisz ZAPLACIC z wlasnej kieszeni.
              Dziwne, ale uzebienie i wady wzroku uwaza sie za prywatna sprawe obywatela.
              Istnieje jakis minimalny procent ulgi kiedy sie dojdzie do pewnej sumy, ale to
              jest kropla w morzu, bo ulga jest tylko na prace stomatologa, a nie na
              material i prace technika dentystycznego!

              Trudno porownywac szwedzkie korony do zlotowek, ale za moja jedna szostke z
              koronka zaplacilam tyle, ze za to moglabym pojechac dwa razy na dwa tygodnie na
              Wyspy Kanaryjskie z "last minut" wycieczka.
              • konti7 Re: Wklejam .................... 01.03.05, 02:02
                OK-dziwny kraj ta Szwecja :-).
                A co do zeba to w dolnej szostce tez zdarzaja sie dodatkowe kanaly-w
                tzw.korzeniu dystalnym ( dalszym).Zrodla podaja ,ze od 15 do 40(?) %.Z twoich
                objawow stawialbym jednak bardziej na tzw."crack" niz na dodatkowy kanal.
                Niestety:
                a.samo nie przejdzie-za dlugo to trwa na prawidlowa reakcje
                b.w przypadku "crack" sprawa jest dosc trudna-zalezy od jego
                umiejscowienia-rokowania moga byc zle
                c.dodatkowy kanal wyjdzie na co najmniej dwoch zdjeciach RTG naswietlonych pod
                roznymi katami,"crack" jest potwierdzany badaniem objawow przez lekarza, raczej
                na RTG go nie widac,ostatecznie mozna go potwierdzic tylko w ciagu zbiegu
                chirurgicznego (wybarwiajac go),oceniajac przebieg i mozliwosci jego
                uszczelnienia.Ale szanse i tak wtedy sa male.Pozdrawiam.
            • Gość: hm Re: ´konti7 IP: *.acn.waw.pl 18.03.05, 22:59
              To lamerskie pytanie ,ale skad mam wiedziec ze nie oszczedza na wiertlach,
              uzywa nowoczesnych mas wyciskowych itd.? I czy naprawde znajdzie sie ich tylko
              paru? :)
              • konti7 Re: ´konti7 19.03.05, 00:56
                Chodzilo mi o przekazanie mysli: dobrze zrobiona korona jest kosztowna.U
                pacjentow przewaza postawa porownawczo-promocyjna,czyli "A tam jest 100 zl
                taniej".Pacjenci nigdy sobie nie zadaja pytania,czy roznica w cenie nie
                powoduje istotnego spadku jakosci.A powinni.

                I czy naprawde znajdzie sie ich tylko
                > paru? :)
                "Paru" -to figura stylistyczna.
                Protetyka w czasie studiow na AM jest zaniedbywana coraz bardziej.Z roznych
                powodow.Mozna ostroznie przyjac,ze po ok 50-100 zabiegach tego typu podstawowy
                poziom doswiadczenia lekarz juz posiada.To zajmuje w Polsce troche czasu-
                pacjenci ciagle za rzadko ( i za pozno) decyduja sie na korony,a lekarze za
                malo ich wykonuja.



                • Gość: hm Re: ´konti7 IP: *.acn.waw.pl 19.03.05, 01:51
                  Wiem, wiem dobre leczenie musi kosztowac jak takze i umiejetnosci.
    • Gość: x Re: Koronki a niedorozwój szkliwa. Warto??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 12:21
      A nie lepiej zrobić licówki? Bardziej oszczędzają zęby i wyglądają bardzo
      ładnie.
      • Gość: Zatroskana Re: Koronki a niedorozwój szkliwa. Warto??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.05, 12:46
        Licówki są jakby nakładkami na zewnętrznej części zębów. Niestety jeśli po
        wewnętrznej stronie szkliwo jest również niedorozwinięte, to ząb taki nie może
        być mocny
        • Gość: zyrafa46 Re:Może Warto??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.05, 16:20
          Moja kochana zatroskana, chciałabym Ci coś ciekawego przesłać, co regeneruje
          szkliwo. Ale to długi tekst. Nie umiem go wklepać tu na forum. Napisz, prosze
          swój adres e-mailowy. Tam potrafię wkleić. To okropne jak człowiek nie potrafi
          radzic sobie i wykorzystać do cna sprzetu, który ma w domu:( Od razu piszę:
          Gadu gadu też nie potrafię. To tyle. (nawiasem, jeśli chodzi o zęby - doskonale
          wiem :( co to znaczy mieć kłopoty. Mam brata bliżniaka. On ma super uzębienie a
          słabe serce. Ja - odwrotmie.) Pozdrawiam, Żyrafa
          • konti7 Re:Może Warto??? 19.03.05, 16:43
            Nie ma preparatow "regenerujacych szkliwo" na swiecie.Chyba,ze inaczej
            definiujesz pojecie "regeneracja".
            • Gość: zyrafa46 Re:Może Warto??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.05, 18:13
              też się zdziwiłam. Osoba, której stan szkliwa się poprawił - równiez. Ten opis
              to opis preparatu wapniowego, w którym to opisie nie wspomniano, że szkliwo sie
              regeneruje. Stąd zaskoczenie. To tyle. Żyrafa
            • Gość: zyrafa46 Re:Może Warto??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.05, 18:16
              za szybko kliknełam. Miałam jeszcze napisać, że kupiłam to mojej córce. Ona
              uwaza, że szkliwo ma marne. Ja tego nie widze. Tego ubytku nie widzę. Może to
              te moje kiepskie oczy:( Zobaczymy co ona powie za miesiąc. Dopiero co zaczęła
              to przyjmować. Pozdrawiam ,Żyrafa
              • konti7 Re:Może Warto??? 19.03.05, 18:36
                1.Czyli JUZ polecasz cos,czego JESZCZE nie sprawdzila twoja corka???
                2.Jak zamierzacie miarodajnie ocenic (preparaty mikroskopowe,analiza spektralna
                czy "na oko") wspolnie z corka efekty dzialana tego tajemniczego specyfiku?
                3.Co dla ciebie oznacza pojecie "regeneracja szkliwa"?

                Czy wiesz,ze spamujesz?Obawiam si,ze swiadomie.
                • Gość: zyrafa46 Re:Może Warto??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.05, 00:26
                  polecałam przeczytanie czegoś. Sama - przeczytałam. Usłyszałam też...patrz
                  wyżej. Ponieważ nie zaszkodzi a może pomóc - kupiłam córce. Mimo, że to tylko
                  ona widzi ubytki w szkliwiu. Gdybym i ja widziala te ubytki - to - TEŻ bym
                  dziecku to kupila. Już wiecej nic nie mam do dodania. Acha, z tą świadomością:
                  Swiadomie próbuję znaleźć coś co uchroni zęby autorki wątku przed koronkami.
                  Jeśli robię coś zle, choć niecelowo, to wybaczcie. Pozdrawiam
              • Gość: Zatroskana Re:Może Warto??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.05, 10:32
                > Ona uwaza, że szkliwo ma marne. Ja tego nie widze. Tego ubytku nie widzę.

                Widzisz, w przypadku niedorozwoju szkliwa po prostu nie da sie tego NIE
                zobaczyć. Oczywiście mam ubytki wypełnione, ale gdyby ich nie było...
                Dzięki za dobre chęci, ale chyba mylisz pojęcie "regeneracja szkliwa"
                z "remineralizacją szkliwa". To drugie owszem, da się zrobić w pewnym stopniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka