Dodaj do ulubionych

CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA

IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.05, 22:27
Moi Drodzy bardzo serdecznie prosze o pomoc osoby ktore byc moze byly w
podobnej sytuacji lub wiedza z racji zawodu jak postepowac w takiej
sytuacji !!!

Ponad rok temu zdecydowalam sie na operacje plastyczna biustu - po dwoch
ciazach i dlugim okresie karmienia chcialam aby moje piersi wygladaly znowu
ladnie. Wybralam sie do dosc znanego w naszym miescie chrurga i zdecydowalam
sie na implanty. Po pol roku okazalo sie ( po takim czasie mozna sie
spodziewac - podobno - ostatecznego rezultatu ) ze implanty sa stanowczo za
male i lekarz zdecydowal sie na podniesienie mi biust. Za wszystko razem
zaplacilam ponad 17.000 a efekt koncowy jest przerazajacy !!! Wszystko razem
wyglada jeszcze gorzej niz przed rokiem !!! Chciala bym wiedziec co moge
teraz zrobic czy mam jakies szanse na odszkodowanie lub "wykonanie
rekalamacji" idac do prawnika, czy musze moze udac sie do jakiejs Izby
Lekarskiej? Co robic ??? Jestem tak zalamana swoim obecnym wygladem ze
wstydze sie nawet wlasnego meza! POMOZCIE BLAGAM !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Venus Re: CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA IP: 5.6.1D* / *.vc.shawcable.net 13.02.05, 22:41
      masz zdjecia przed i po? jesli wyraznie widac ze robota spartaczona to jak
      najbardziej nalezaloby ci sie odszkodowanie.
      Z tym ze ja bym juz do niego poprawiac nie poszla.
      a tak w ogole to chyba prawnik by najlepiej wiedzial..

      Venus
      • pia.ed Re: CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA 14.02.05, 00:54
        Lekarz zawsze robi zdjecia przed i po, wiec trzeba je od niego wyciagnac!
        A na co konkretnie sie skarzysz? Czy biust jest nierowny, czy masz brzydkie
        blizny?
        Wlasciwie powiekszenie biustu nie jest specjalnie skomplikowana operacja i
        najczesciej sie udaje.
        • Gość: F Re: CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.05, 01:10
          "nawet mężowi"? Ładnie, ładnie.....
          • Gość: 9 do F Re: CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 01:16
            Doczytaj, zanim zacytujesz, ci mniej bystrzy mogą cię nie zrozumieć.
        • qoo Re: CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA 17.02.05, 20:54
          Jezeli chcesz to zobaczyc to podaj mi Twoj prywatny adres - przesle Ci zdjecie
          jako przestroge.

          Moj biust po pierwszej operacji wygladal "normalnie" wlasciwie smiala bym
          powiedziec ze roznice z przed operacji i po operacji byly minimalne. Fuszerke
          widac dopiero gdy podniose ramiona, jako ze implant zostal wszczepiony pod
          miesien piersiowy pracuje razem z nim i kiedy unosze reke czesc mojej piers
          powiedzmy od brodawki w gore czyli ta czesc gdzie "siedzi" implant unosi sie
          razem z miesniem natomiast pozostala czesc od brodawki w dol wisi jak
          pusty "flak". Druga operacja miala na celu usuniecie tego "flaka"-nadmiaru
          skory jak okreslil to lekarz, zrobil ciecie do okola otoczki brodawki i wycial
          pasek skory no a efekt jest taki ze ten flak jak wisial tak wisi a do tego
          wszystkiego otoczki brodawek maja ksztalt jaja! Oblznach na razie nie wspominam
          bo to dopiero 6 tygodni od operacji ( tej drugiej ) wiec duzo sie jeszcze moze
          zmienic.
          • pia.ed SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA 17.02.05, 21:14
            No to rzeczywiscie spartaczona operacja!
            A co mowi lekarz, uwaza ze nie masz racji?
            Nie wiem czy to cos da, ale moze zrobisz zdjecia cyfrowka i wyslesz do
            najwiekszego i najlepszego szpitala chirurgii plastycznej w Polczynie zdroju z
            rozpaczliwa prosba o pomoc?
            Popros o ocene zrobionej operacji na podstawie zdjecia, a takze zapytaj sie,
            gdzie sie zwrocic sie o pomoc w takim wypadku.
            • Gość: zebra Re: SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA IP: *.cust.tele2.fr 19.02.05, 19:23
              Chyba ten szpital jest w Polanicy Zdrój a nie w Połczynie Zdrój.
    • Gość: barka Re: CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 23:19
      Znowu potwierdza się powiedzonko,że lepsze jest wrogiem dobrego, a próżność bywa
      ukarana. Współczuję ci bardzo, ale to przestroga dla innych że nie zawsze warto
      poprawiać naturę.
    • nnike Re: CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA 18.02.05, 08:10
      Już za późno na stwierdzenia, że nie warto było. Zresztą nie jesteś jedyna.

      "Oskarżam chirurga partacza! -Z wywiadu dla Super Expressu:

      Znana artystka Hanna Bakuła:
      -Nie mogę pracować, kochać się, uprawiać sportu - zwierza nam się Hanna
      Bakuła. - Lekarz, który zrobił mi operację plastyczną, zeszpecił mnie i
      zrujnował moje życie.

      - Zrobił ze mnie Frankensteina - Hanna Bakuła, znana malarka i pisarka, jest
      wściekła i załamana. Operacja plastyczna zamiast poprawić jej urodę - popsuła
      ją."

      expatpol.com/modules.php?name=News&file=article&level=newyork&sublevel=&sid=17036

      Poszukaj więc kontaktu z Hanną Bakułą, może ona poradzi Ci jakie powinnaś
      podjąć kroki.
      Myślę że jednak do prokuratora o popełnieniu przestępstwa, a potem do sądu o
      odszkodowanie i to chyba wysokie.

      Pozdrawiam i trzymaj się!
      • Gość: Glossy Re: CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 08:30
        Moja rada: Poszukaj DOBREGO adwokata. Naprawdę najlepszego w okolicy- takiego,
        aby Twój doktor nie mógł wziąć lepszego. Skompletuj dokumentację, zdjęcia i idź
        po poradę. Pamiętaj- sama nie nie zdziałasz bo lekarze to jedna wielka mafia,
        zawsze sie wyłgają. Zdjęcia są wazne, ale z opisu wynika, że biust jest tak
        spartaczony, że będzie to widać bez zdjęć. Nie załamuj się, bo wszystko da sie
        poprawić. Chodzi tylko o to abyś już nie ponosiła kosztów a winni aby
        odpowiedzieli za błąd i nie krzywdzili innych. Skoro jest możliwosć poprawienia
        urody to trzeba korzystać- nie uważam tego za próżność. Każdy człowiek chce być
        atrakcyjny- bo takie są wymogi tego świata- nie miej do siebie pretensji, ale
        ci co się za to biorą muszą być odpowiedzialni i douczeni. Pamietaj- nie
        działaj na własna rękę bo nic nie wskórasz (moja mama próbowała skarżyć do Izby
        Lekarskiej - nic nie zdziałała w tej republice kolesi) . Nie chodź już do tego
        lekarza, bo zwęszy że mogą być problemy. Idx do prawnika i zakładaj sprwę o
        odszkodowanie i błąd w sztuce. Trzymam kciuki.
      • slav_ Re: CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA 18.02.05, 15:07
        Jakie według Ciebie przestępstwo (które należy zgłosic do prokuratury) popełnił
        ten lekarz ?
        • nnike Re: Jakie przestępstwo? 18.02.05, 20:30
          Spartaczył wykonanie zabiegu i wziął za to niezłe pieniądze.
          A może nie ma odpowiednich kwalifikacji np.?

          A w ogóle, dlaczego pytasz? Jesteś nim?
          • slav_ Re: Jakie przestępstwo? 19.02.05, 18:31
            Pytam z ciekawości - ktoś dający radę powinien wiedzieć o czym pisze i dlaczego
            daje radę taką a nie inną.
            O ile dobrze zrozumiałem lekarz wykonał obie operacje nie tylko za zgodą
            pacjentki ale na jej wyraźne życzenie. Zakres i przedmiot operacji był zgodny z
            decyzją pacjentki. Pacjentka za zabieg zapłaciła o ile zrozumiałem oficjalnie.
            Spór jest związany z efektem - pacjentka nie jest zadowolona z jakości usługi.
            Jednak nie jest to PRZESTĘPSTWO. Jeśli kafelkarz krzywo położył Ci kafelki w
            łazience to jaki przestępstwo popełnił ? Zgłosisz to do prokuratury ? Że masz
            krzywe kafelki ? Na domiar tego medycyna a zwłaszcza chirurgia jest taką
            delikatną dziedziną gdzie efekt działania lekarza nie zawsze przynosi oczekiwany
            skutek. I wcale nie musi to być efekt błędu - natura rządzi się własnymi prawami
            i w skrajnym przypadku nawet śmierć pacjenta może nie być spowodowana błędem czy
            czyjąś winą. Osoba poddająca się zabiegowi chiurgicznemu powinna mieć trochę
            oleju w głowie a lekarz powinien ją co do możliwści powikłań uprzedzić. Jeśli to
            zrobił a zakres usługi i zapłata była zgodna z wcześniejszymi ustaleniami to
            pozostaje tylko negocjacja z lekarzem ewentualnego obniżenia czy zwrotu części
            kosztów związanych z niezadowalającym efektem zabiegu. Oczywiście można domagać
            się zadośćuczynienia przed sądem (z własnego powództwa a nie przez prokuratora -
            jakaż byłbaby jego rola?). Jednak jest to trudne nie z powodu istnienia "mafii
            lekarskiej" tylko właśnie temu że trudno czasem stwierdzić czy szkoda na zdrowiu
            powstała z czyjejś winy czy jest to powikłanie które może się zdarzyć ZAWSZE,
            bez względu na jakość i fachowość opieki lekarskiej.
            Nie wiem jak było w tym przypadku - wie to tylko pacjentka i lekarz. Nie chcę za
            wszelką cenę bronić lekarza ale też nie mogę z góry uznać jego "winy" a w
            zasadzie odpowiedziności za niezadowalający wynik leczenia. Trzeba zachować
            umiar w radzeniu "do prokuratora!". Prokurator zajmuje się PRZESTĘPSTAWAMI a
            tutaj takiego nie było - przynajmniej z postów pacjentki nic takiego nie wynika.
            • tulika Do slav_ 19.02.05, 18:43
              Przepraszam,że tak poza tematem , ale czy jesteś może prawnikiem ?
              A jeśli tak czy byłaby możliwość zadania Tobie kilku pytań ( np gg/mail)

              Pozdrawiam
              • slav_ Re: Do slav_ 20.02.05, 01:37
                Nie jestem prawnikiem.
            • nnike Re: Jakie przestępstwo? 19.02.05, 21:54
              Czy ja dobrze widzę?
              Porównujesz zdeformowanie człowieka przez niby chirurga do krzywo położonych
              kafelków?!!
              Zejdź mi z oczu...
              • slav_ Re: Jakie przestępstwo? 20.02.05, 01:45
                Nie.
                Probuję coś wytumaczyć używając przykładów. Nie wystarczy przeczytać napisane
                wyrazy, trzeba jeszcze rozumieć co się czyta. Mój tekst nie jest ani o
                "zdeformowaniu człowieka" ani "o kafelkach". Jeśli tego nie zauważyłaś to ciężko
                będzie dyskutować.
        • qoo Re: CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA 20.02.05, 21:20
          Zdaje sobie sprawe, ze skutki wszelkich zabiegow chirurgicznych sa raczej
          trudne do przewidzenia. Zanim podjelam decyzje duzo czytalam o powiklaniach
          jakie moga wyniknac z takich zabiegow i wynikaja one nie z winy chirurga bo coz
          on za to moze ze np moje cialo "broni" sie przed inplantami i je odrzuca lub
          kiedy nastapi nartwica tkaniki. W moim jedak przypadku nic takiego nie mialo
          miejsca oba zabiegi znioslam bardzo dobrze, nie mialam komplikacji
          pooperacyjnych ( nawet goraczki ) a rany goja sie jak na przyslowiowym psie.
          Problem polega na tym ze wedlug wszelkich wsazowek na niebie i ziemi lekarz zle
          umiejscowil implanty ( zbyt wysoko ) stad zwis-nadmiar skory, druga operacja
          miala to skorygowac ale niestety nic z tego nie wyszlo, do tego wszystkiego mam
          nierowne otoczki brodawek co wybitnie swiadczy o partactwie lekarza bo mialy to
          byc kola a nie elipy. Wiec mysle ze mozna tu mowic o przestepstwie -
          uszkodzenie ciala, malo tego wynika ze druga operacja byla zupelnie nie
          potrzebna bo nic nie wniosla tylko pogorszyla sprawe - wiec lekarz jakby celowo
          narazil mnie na niebezpieczenstwo zwiazane z tymi wszystkimi komplikacjami
          jakie moga nastapic podczas i po operacji a wszystko tylko po to aby ukryc
          swoja niewiedze i konowalstwo.
          Nie wiem czy mam racje ale tak mi sie wydaje.

          Niemniej jednak postanowilam w tym tygodniu udac sie do prawnika,
          poniewaz "pertraktacje" z lekarzem i ewentualna korekta ktora mial by wykonac
          napawaja mnie lekiem.
          • pia.ed Re: CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA 20.02.05, 23:05
            Nie mozesz twierdzic ze lekarz celowo chcial Cie oszpecic podczas drugiej
            operacji.
            Probowal poprawic wyniki pierwszej i mu sie nie udalo.
            Gdybys poszla do prawnika to jedyne co mozesz zadac od tego pierwszego lekarza
            lekarza, to zeby oplacil Ci operacje u DOBREGO chirurga, bo do niego juz nie
            masz zaufania!
    • Gość: Wika Re: CO ROBIC? SPARTACZONA OPERACJA PLASTYCZNA IP: 82.177.71.* 18.02.05, 10:10
      Jestem po operacji rekonstrukcji piersi. Widziałam osoby które przyjechały
      poprawiać spartaczone operacje przez znanych specjalistów z dobrym skutkiem
      Polecam szpital w Gryficach. Operacje wykonuje dr Krajewski, którego osobiście
      polecam. To wspaniały człowiek i lekarz.Stronę szpitala znajdziesz w internecie.
      • pia.ed OPERACJA PLASTYCZNA w gryficach? 18.02.05, 14:29
        Jakos nie bardzo chce mi sie chce wierzyc, aby tak wspanialy specjalista
        dobrowolnie siedzial w szpitalu powiatowym w Gryficach za 1 000 zl
        miesiecznie, kiedy moglby zrobic kariere w jakiejs Klinice Plastycznej!
        • Gość: Ela Re: OPERACJA PLASTYCZNA w gryficach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:27
          Szczerze bardzo Ci wspolczuje ,wyobrażam sobie co teraz przeżywasz.Ja osobiscie
          jeśli kiedykolwiek miałabym robić sobie operację plastyczna napewno nie
          robiłabym jej w Polsce tylko np.w USA.Nie wiem czy kiedyś ogladałaś reportaż
          telewizyjny o klinice bodajże w Łodzi ,o dziewczynie z Ukrainy która
          zdecydowała sie na operacje biustu w Polsce .Niestety efekt był
          przerażający.Jakis specjalista od operacji plastycznych gdy ja zobaczył po
          zabiegu powiedział ;BOŻE TY JESTEŚ POSZYTA JAK STARA KURTKA; Z tego co
          piszesz lekarz zrobił ci juz 2 operacje ,a z tego co sie orientuje operacja
          plastyczna biustu(implant)nie należy do zabiegów skomplikowanych,jest
          krótka,nie ma wycinania dodatkowo skóry.Po prostu trafiłaś na niezłego
          partacza.Chyba w zyciu sie nie odważe na taką operację.Życze z całego serca
          abyś uzyskała odszkodowanie i abyś w końcu trafiła na dobrego specjaliste który
          naprawi to co zepsuł ten pierwszy lekarz.Ela
          • Gość: Venus Re: OPERACJA PLASTYCZNA w gryficach? IP: 5.6.1D* / *.vc.shawcable.net 20.02.05, 22:02
            Zgadzam sie z przedmowca Slav ze spartaczenie roboty to jeszcze nie jest
            przestepstwo.
            Przestepstwo by bylo gdyby zrobil cos wbrew twojej woli lub bez twojej wiedzy,
            ale jak slusznie zauwazono zabieg byl na twoje zyczenie, a fakt ze efekty nie
            sa zgodne z tym czego oczekiwalas (zakladajac ze nie oczekiwalas rzeczy
            niemozliwych) a nawet oszpecajace jak najbardziej nadaja sie o sprawe o
            odszkodowanie i pokrycie kosztow operacji korekcyjnej.

            Venus
            Venus
            • Gość: marika Re: OPERACJA PLASTYCZNA w gryficach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 14:33
              • Gość: marika Re: OPERACJA PLASTYCZNA w gryficach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 14:37
                Dziewczyno! Podaj dane i adres lekarza - partacza, który tak Cię oszpecił.
                Ku przestrodze!!
                Pozdrawiam i życzę, aby wszystko dobrze się skończyło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka