trebor_d
28.02.05, 07:55
Zwracam się do Was prosząc o opinię.
Moja mama, żyje z nieuleczalnym, jak się okazało w piątek nowotworem. Opinię
taką przedstawili profesorowie z dwóch różnych klinik. Ciężko mi się jest
pogodzić z tym faktem, może łatwiej byłoby mi to przełknąć, gdyby nie
towrzyszący tej chorobie ciągły ból.
A chciałbym się zapytać o leczenie może u jakiegoś znachora. Człowiek zawsze
szuka nadziei do końca. Tylko z drugiej strony, ani ja, ani moja mama nie
wierzy w taką formę leczenia. Poza tym jakby sie okazało, że "Pan znachor"
wyciąga od Nas pieniądze, naprawdę mógłby żle skończyć.
Jednak proszę o opinię, może znacie udokumentowane przypadki cudownych
wyleczeń z poważnych chorób. Jak tak to ewentualnie podam numer telefonu i
chciałbym już telefonicznie porozmawiać.
Pozdrawiam Robert