Dodaj do ulubionych

AUTOTRANSFUZJA

IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 08.03.05, 16:35
Autotransfuzja to podanie w czasie operacji krwi własnej pacjęta. Choć to
najbezpieczniejsza metoda niestety w Polsce stosowana jest tylko w
pojedynczych przypadkach. Tymczasem przed każdą operacją planową prawie każdy
pacjent może dla siebie oddać krew, w ten sposób do minimum zmniejsza ryzyko
zakażenia. Niestety lekarze nie informują o takich możliwościach pacjentów, a
pacjenci nie wiedza bo niby skąd mają wiedzieć.
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: AUTOTRANSFUZJA IP: *.3vnet.pl 08.03.05, 16:49
      Nie wiedzialam o tym,gdy ja mialam operacje[oddal krew maz, wrazie
      potrzeby].Teraz nasunelo mi sie pytanie ,dlaczego nie informuja,lekarze?Pomijam
      juz tu osoby ktore maja niska hemoglobine.
    • Gość: Doki Re: AUTOTRANSFUZJA IP: *.240.81.adsl.skynet.be 08.03.05, 19:36
      Gość portalu: pol napisał(a):

      > Autotransfuzja to podanie w czasie operacji krwi własnej pacjęta. Choć to
      > najbezpieczniejsza metoda

      Wydawaloby sie, ze tak jest i ze to oczywiste, prawda? Niestety, po poczatkowym
      entuzjazmie dla autotransfuzji, jej stosowanie jest dzis juz bardzo ograniczone, bo:
      - nieprawda, ze jest to najbezpieczniejsza dla chorego krew. Ta krew czesciej od
      krwi z banku jest niejalowa, a wiec moze powodowac sepse
      - akurat ci chorzy, ktorzy najbardziej potrzebuja transfuzji, najczesciej nie sa
      w stanie oddac zawczasu krwi do autotransfuzji. W ogromnej wiekszosci planowych
      operacji po prostu nie potrzeba krwi. W tych, w ktorych trzeba, autotransfuzja
      nie wystarczy
      - cale przedsiewziecie przygotowania autotransfuzji jest klopotliwe
      logistycznie, czasochlonne i drogie. Rzadko kiedy warto.

      Co owszem stosuje sie to przetaczanie wlasnej krwi pacjenta, ktora odsysa sie z
      pola operacyjnego i plucze cell- saverem. Ale z predonacji (pacjent oddaje krew
      przed operacja do banku, a potem korzysta z tego depozytu) zrezygnowano prawie
      calkowicie (wyjatek- bardzo rzadkie grupy krwi, ktorych po prostu w banku nie
      ma), a hemodylucji na ostro nikt nie robi, bo wiadomo z badan, ze wcale nie
      poprawia wynikow na tyle, na ile mozna by sie spodziewac. Cell- saver tak, ale
      to nie wszystkie zabiegi i czasem trzeba jednak dodatkowego sprzetu (np komory
      do napromieniowania krwi).
      • Gość: Mariola Doki proszę odpowiedz IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 17:19
        Czy osoba z przebytą chorobą nowotworowa(carcinoma folliculare),moze oddac krew
        np. osobie bliskiej.Leczenie ch.nowot. uznane zostało za wystarczajace brak
        przetrwałej ch.n.Z góry dziękuję.
        • Gość: em Re: Doki proszę odpowiedz IP: 82.160.22.* 09.03.05, 18:58
          wiem,że w moim przypadku autransfuzja byłaby wybawieniem. jakiś czas temu nie chciano mi przeprowadzić operacji gdyż nie cięzko było o krew. mam bardzo rzadką grupa AB Rh+. na krew z banku czekałam ponad miesiąc.
          • Gość: Doki Re: Doki proszę odpowiedz IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 09.03.05, 20:38
            > mam bardzo rzadką grupa AB Rh+

            Nawet stosunkowo rzadka grupa AB+ jednak wystepuje u kilku procent populacji,
            tak wiec ze znalezieniem dawcy nie byloby problemu. Podejrzewam, ze klopot
            polegal na znalezieniu dawcy zgodnego w dodatkowych ukladach grup krwi albo na
            obecnosci nieregularnych przeciwcial. Wtedy rzeczywiscie autotransfuzja moglaby
            miec sens, chociaz? Przygotowanie calej procedury trwa tez przynajmniej miesiac,
            wiec czasowo niczego bys nie zyskala.
        • Gość: Doki Re: Doki proszę odpowiedz IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 09.03.05, 20:35
          Nie wiem dokladnie jakie konkretnie obowiazuja zasady w tej sprawie. Zwracam
          jednak uwage, ze chyba nie mozna oddac krwi konkretniej osobie. Zreszta przeciez
          ta krew niekoniecznie musi byc zgodna z krwia biorcy. Jesli oddajesz krew "dla
          kogos", to ona trafia do banku, co po prostu ulatwia bankowi gospodarowanie
          krwia w ogole.
          • driadea Re: Doki proszę odpowiedz 09.03.05, 22:15
            O, niekoniecznie. Do jednej z moich operacji krew oddał mój ojciec, mamy taką
            samą grupę 0rh-. Krew była specjalnie oznaczana i nie trafiła do banku, ale na
            oddział kardiologii, gdzie mnie operowano. Inna sprawa, że ten litr (tata
            oddawał krew dwukrotnie w ciągu 3 dni, pod ścisłą opieką lekarską) nie
            wystarczył i dostałam jeszcze inną krew.
            Ale mam pytanie: czy osoba chora na serce może "odkładać" dla siebie krew? Na
            pewno w niedalekiej przyszłości czeka mnie kolejny zabieg, więc byłoby po co...
            Aga
            • Gość: Doki Re: Doki proszę odpowiedz IP: *.187-136-217.adsl.skynet.be 11.03.05, 18:47
              > Ale mam pytanie: czy osoba chora na serce może "odkładać" dla siebie krew?

              Jak zwykle odpowiedz bedzie: moze, tylko po co? Kazdy bank krwi ma zapas krwi O
              (-), bo to krew uniwersalna.
              To zalezy o jakiej chorobie serca mowimy. Jesli o chorobie niedokrwiennej serca,
              to w bardziej zaawansowanym stanie anemia, zwlaszcza ostra, nie jest zbyt dobrze
              znoszona- czyli stanowi dodatkowe ryzyko dla pacjenta.
              Jesli np mowimy o wadach zastawkowych, to niektore niezbyt dobrze w ogole znosza
              takie wahania objetosci krazacej. Wszystko da sie zrobic, pytanie tylko czy
              warto. Dla samego zaoszczedzenia przetoczenia obcej krwi chyba nie. Jaki mialby
              byc inny powod?
              • driadea Re: Doki proszę odpowiedz 11.03.05, 18:55
                Wada zastawkowa (stenoza i niedomykalność aortalna +++/++++ i mitralna +/++ z
                nieznacznym przerostem LV, po wymianie Ao na homograft).

                "Jak zwykle odpowiedz bedzie: moze, tylko po co?"

                Nie chodzi o zaoszczędzenie cudzej, wolałabym jednak dostać swoją niż kogoś
                (wiem, wiem, krew przed podanie jest badana, przerabiana i co tam jeszcze, ale
                mimo to...)

                Dziękuję :)
                Aga
                • Gość: Doki Re: Doki proszę odpowiedz IP: *.187-136-217.adsl.skynet.be 11.03.05, 19:16
                  driadea napisała:

                  > Wada zastawkowa (stenoza i niedomykalność aortalna +++/++++ i mitralna +/++ z
                  > nieznacznym przerostem LV, po wymianie Ao na homograft).

                  Obawiam sie, ze normalny, zdrowy lekarz zapyta sam siebie po co ma brac na
                  siebie ryzyko zdestabilizowania Cie krazeniowo przez pobranie krwi.

                  Pociesz sie, ze jako osoba dorosla i tak niekoniecznie musisz miec transfuzje.
                  Wystarczy Ci tego, co masz. To sie da zrobic. Np sa komory zbiorcze do drenow
                  klatki piersiowej, ktore sie stale plucze cytrynianem, a pozniej zebrana krew
                  przepuszcze przez cell- saver i podaje z powrotem. Takie rozwiazanie wydaje mi
                  sie o wiele prostsze i pewniejsze niz predonacja.

                  Jesli natomiast juz masz malo krwi, to dajac pobrac sobie tylko pogarszasz
                  sprawe. Poniewaz operacja zacznie sie przy nizszych wartosciach wyjsciowych,
                  koniecznosc przetoczenia pojawi sie wczesniej i wtedy Twojego prywatnego zapasu
                  moze nie wystarczyc. Znowu- to mozna rozwiazac, podajac zelazo i erytropoetyne,
                  ale bedziesz musiala za to wszystko zaplacic z wlasnej kieszeni, a nie jest to
                  wszystko tanie...
                  • driadea Re: Doki proszę odpowiedz 11.03.05, 21:34
                    Pięknie dziękuję za odpowiedź :)
                    Pozdrawiam, Agnieszka
    • driadea Re: AUTOTRANSFUZJA 11.03.05, 17:49
      Podciągam, może ktoś co doradzi :)
      • Gość: marcin Re: AUTOTRANSFUZJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 01:03
        a ja mam troche inne zdanie. uwazam ze zawsze nalezy unikac przetaczania krwi
        obcej zawsze gdy jest to mozliwe. Po pierwsze jest to procedura obarczona duzym
        ryzykiem a po wtóre kosztowna. Wobaec tego wszelkie procedury zmiezajace do
        ograniczenia przetoczen preparatów krwiopochodnych powinny byc szweroko
        stosowane w tym przetaczanie krwi własnej pacjenta. Fakt ze jest to procedura
        kłopotliwa i nie zawsze dostarcza wystarczajacej ilości krwi ale czasami warta
        zachodu. szkopół w tym ze w Polsce mało który osrodek jest przygotowany do
        prowadzenia predonacji w taki czy inny sposób ze nie wspomne juz o odzyskiwaniu
        krwi z pola operacyjnego ale to zupełnie inna historia. A tak na boku to
        stabilna wieńcówka nie jest przeciwskazaniem do predonacji . popzdrawiam
        • Gość: Doki Re: AUTOTRANSFUZJA IP: *.187-136-217.adsl.skynet.be 12.03.05, 08:56
          Gość portalu: marcin napisał(a):

          > a ja mam troche inne zdanie. uwazam ze zawsze nalezy unikac przetaczania krwi
          > obcej zawsze gdy jest to mozliwe. Po pierwsze jest to procedura obarczona duzym
          >
          > ryzykiem a po wtóre kosztowna. Wobaec tego wszelkie procedury zmiezajace do
          > ograniczenia przetoczen preparatów krwiopochodnych powinny byc szweroko
          > stosowane w tym przetaczanie krwi własnej pacjenta. Fakt ze jest to procedura
          > kłopotliwa i nie zawsze dostarcza wystarczajacej ilości krwi ale czasami warta
          > zachodu. szkopół w tym ze w Polsce mało który osrodek jest przygotowany do
          > prowadzenia predonacji w taki czy inny sposób ze nie wspomne juz o odzyskiwaniu
          >
          > krwi z pola operacyjnego ale to zupełnie inna historia. A tak na boku to
          > stabilna wieńcówka nie jest przeciwskazaniem do predonacji .

          Marcinie, wskaz w ktorym miejscu twierdzilem co innego. :-)

          Co najwyzej roznia nas akcenty. Piszesz "jest to procedura obarczona duzym
          ryzykiem", a ja wole w ogole nie uzywac okreslen duze i male ryzyko, bo one
          niczego nie wyjasniaja. Ryzyko moze byc uzasadnione lub nie, i to niezaleznie od
          tego, czy jest duze czy male.
          Czy nalezy unikac transfuzji? Nie, trzeba tylko unikac niepotrzebnych
          transfuzji, jednak jesli transfuzja jest potrzebna, to jej opoznianie, bo
          "trzeba unikac" tylko pogarsza stan chorego.

          > Wobaec tego wszelkie procedury zmiezajace do
          > ograniczenia przetoczen preparatów krwiopochodnych powinny byc szweroko
          > stosowane

          To jest nieuprawniony wniosek. Skoro z przeporwadzonych badan nie wynika korzysc
          dla pacjenta w postaci obnizenia smiertelnosci czy znaczacego obnizenia ilosci
          przetoczen krwi allogenicznej, to nie ma sensy stosowac w/w procedur ze wzgledu
          na koszty i ich wlasne ryzyko, ktore bynajmniej nie jest zerowe. Mialem kiedys
          taki przypadek, jak pacjent prawie zmarl podczas plazmaferezy, bo to byla
          plazmafereza off- line- pobiera sie jednostke krwi, frakcjonuje, nastepnie mase
          przetacza z powrotem. Zamieniono woreczki i wywolano ksiazkowy wrecz konflikt w
          grupach ABO. To sie moze zdarzyc takze przy predonacji.

          > czasami warta zachodu

          Zgadzam sie. Czasami, czyli w wyselekcjonowanych przypadkach. Bynajmniej nie
          powszechnie.

          > A tak na boku to
          > stabilna wieńcówka nie jest przeciwskazaniem do predonacji .

          Nie jest. Ale nie o stabilnej wiencowce byla tu rozmowa. A gdybym ja mial
          stabilna wiencowke, nie poddalbym sie predonacji.
          • Gość: marcin Re: AUTOTRANSFUZJA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 14:49
            potwierdza sie stara regóła ze zdania "uczonych są podzielone".
            ale fakt mówimy to samo tylko w inny sposób. Widze ze jestes fanem EBM.
            Ja osobiscie unikam toczenia kiedy tylko sie da co nie zmienia faktu ze zdarzyło
            mi sie toczyc 0 minus bez krzyzówki ale to inna bajka.
            pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka