Dodaj do ulubionych

spirometria a marihuana

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 15:04
od dwóch miesięcy nie palę marihuany, jednak obawiam się, że spirometria,
którą będe miała robiona za tydzień, wykaże to,że paliłam. Nie chciałabym
takiej wpadki - mam 17 lat. Nie wiem jednak,czy podczas spirometrii w ogóle
może coś takiego wyniknąc. Dodam jeszcze,że jestem alergiczką - dlatego robie
spirometrię. Bardzo proszę o odpowiedź.Może ktoś był w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
        • Gość: Doki Re: spirometria a marihuana IP: *.209-200-80.adsl.skynet.be 25.03.05, 06:48
          Gość portalu: g napisał(a):

          > ja slyszalem przypadek, w którym okazało sie,ze chlopak mial dziure w plucu

          Prawdopodobnie ta zaslyszana historia to samoistna odma oplucnowa. Zdarza sie u
          palaczy, a co wazniejsze, powstanie odmy moze wywolac bardzo glosna pseudomuzyka
          (nie zmuszajcie mnie, zebym house czy rap czy inne zblizone lomoty nazwal
          muzyka) oraz oczywiscie palenie i wywolany nim kaszel. To sie istotnie zdarza, i
          wcale nie tak rzadko. Ale zazwyczaj nie umiera sie od tego.
        • arnick_a Re: spirometria a marihuana 25.03.05, 07:19
          Gość portalu: g napisał(a):

          > Lepiej nie pal-dla samej siebie,bo przez ten narkoty
          > k
          > pojawiaja sie problemy emocjonalne(jesli juz nie dbasz o zdrowie,to pomysl o
          > niestabilnosci osobowosciowej,ktora moze sie przydarzyc).
          Ćpać stabilnie? Odwyk niestabilny?
          Arni
      • Gość: Doki Re: spirometria a marihuana IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 25.03.05, 10:42
        Gość portalu: kitty napisał(a):

        > nie no,postraszyliście mnie... tą muzyką także! Istotnie, słucham czasem głośno
        > muzyki,przez słuchawki - muzyki typu trance. Ale podkresliłam,że niemal 2
        > miesiące już nie palę. A czy ktoś wie , czy każdemu palaczowi marihuany robia
        > się takie dziury w płucach?

        Przeciez tlumacze, ze to nie zadne "dziury w plucach", tylko odma- pluco peka i
        zapada sie. Sluchanie przez sluchawki tym nie grozi, bo to chodzi najpewniej o
        to, ze lomot (o, przepraszam, muzyka trance <LOL>) uszkadza pluco dzialajac
        bezposrednio na klatke piersiowa. Sluchawki moga co najwyzej przytepic sluch.

        Ale palenie powoduje raka. Palenie marihuany tez.
          • luna333 Re: spirometria a marihuana 25.03.05, 11:06
            ale Ciebie wystraszyli :) spirometria nie wykaże czy paliłaś maryśkę -
            spirometria sprawdza objętość płuc i pewnie parametry wydychanego powietrza,
            np. przy diagnozowaniu astmy, nie wiem czy uczulenia też -mogą zrobić tzw.
            próbę prowokacji -czyli wpuścić gaz który może wywołać atak astmy jeśli się ją
            ma, przy astmie palenie marysi jest problematyczne bo od jednego sztachnięcia
            można się udusić, fakt faktem dostaje się do organizmu o wiele więcej smoły
            jednorazowo niż przy paleniu papierosów bo nie ma filtra :) ale dziury w
            płucach to by Ci się zrobiły po 10 latach ostrego jarania, a nie czasami na
            imprezce parę buchów - nic się nie martw ale pamiętaj marycha od czasu do czasu
            to nie tragedia ale nigdy - przenigdy nie bierz czegokolwiek innego, nie pal
            ziela z niewiadomego źródła bo często trawa jest "sztucznie wzbogacana" o różne
            syfy, zresztą narkotyki są bardzo be i fe :)
            • Gość: kitty Re: spirometria a marihuana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 11:09
              Dzięki, Luna :) fakt, moje jaranie ogranicza się do sporadycznych imprezek,
              chociaz Ty mnie uspokoiłaś, bo oni mnie tu straszą pęknieciem płuc :| thx za
              ostrzezenie, co do innych narkotyków - wiedz,że nie zamierzam w to wchodzić,
              wystarczy że widzę co się dzieje z moimi kolegami, którzy siedzą w białku i
              innych :/ Dzieki bardzo raz jeszcze. Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: kitty Re: spirometria a marihuana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 16:31
        Dzięki... mam nadzieję,że masz rację. Co do wieku, każdy ma swoje powody
        palenia i różnych wielu innych czynności, i według mnie jest to tylko i
        wyłacznie mój interes, moja sprawa, a Ty nie masz co żałować, że paliłam w takim
        a nie innym wieku. Zaczęłam,mając lat 15 i robiłam to sporadycznie. Jednak
        widzisz, od 2 miechów ograniczylam to całkowicie. Zresztą...po co ja się
        tłumaczę? nawet nigdy mnie nie widziałeś... Co do Ciebie,to mam nadzieje,że
        Twoja własna córka nie wywinie Ci numeru i nie sięgnie po ziółko w wieku 14 lat.
        Pozdrawiam
        • Gość: Doki nie tak ostro, kitty IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 25.03.05, 17:10
          > Dzięki... mam nadzieję,że masz rację.

          DB ma racje.

          > Co do wieku, każdy ma swoje powody
          > palenia i różnych wielu innych czynności

          Powyzsze dotyczy jednakze doroslych, nie dzieci.

          > Zresztą...po co ja się
          > tłumaczę? nawet nigdy mnie nie widziałeś...

          Uwazasz, ze Twoj wyglad sklonilby mnie do zmiany stanowiska? Jestes najlepszym
          przykladem na to, ze marihuany nie mozna zalegalizowac.

          > Co do Ciebie,to mam nadzieje,że
          > Twoja własna córka nie wywinie Ci numeru i nie sięgnie po ziółko w wieku 14 lat

          Przekonamy sie juz niedlugo, gdy moja corka skonczy 14 lat. Jesli siegnie-
          well... w zyciu bywaja stresy...
          • Gość: kitty Re: nie tak ostro, kitty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 17:46
            co do tego wyglądu, to chodzi o to,że nie jesteś bliską mi osobą, i nawet mnie
            nie znasz, nie widziałes mnie!dlatego nie muszę się tłumaczyc Tobie, bo moje
            narkotykowe problemy nie sa Twoją sprawą. w takim kontekscie to napisałam. A
            jesli Twoja córka sięgnie po cokolwiek,zapewne sama Ci o tym nie powie - jeśli
            będzie miała dylematy, watpliwości, to bedzie je wypisywała własnie w
            Internecie, na podobnych do tego forach.
        • Gość: Drzoni Brawo Re: spirometria a marihuana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 17:47
          Odpowiedziałem na Twoje główne pytanie i wyraziłem tylko swoje zdanie, nie
          próbując nawet na Ciebie wpływać w żaden sposób. W zamian za to Ty strzeliłaś
          mi tu wywód. Masz poczucie winy w związku z tym, że palisz i... dobrze.
          Wiesz jaka jest różnica między 15-latką, a kims dużo starszym?
          Wiesz jaka jest różnica między laikiem, kimś kto zajmuje takimi sprawami
          profesjonalnie i zawodowo na codzień? To nie różnica, a przepaść.
          A wiesz na czym polega dramat 15-18latków? Na tym, że negują wszelkie
          autorytety. Postaraj się więc sama siebie zrozumieć.
          Nie jest to w żaden sposób dyskusja "za i przeciw" gandzi i niezaleznie od
          tego czy Cię widziałem czy nie, jakim wspaniałym i mądrym dzieckiem nie jesteś
          nawet najbardziej zagorzały, ale doświadczony fan marihuany powie Ci NIE. Pewne
          sprawy są po prostu bezsprzeczne.
          • Gość: kitty Re: spirometria a marihuana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 17:56
            ..."powie mi NIE(...)" ale na co ? na co "nawet doświadczony fan marihuany powie
            mi NIE"? wybacz,nie zrozumiałam... Poczucie winy z powodu palenia - owszem,mam.
            Zapewne zaszczepiło je grono jakis tam prymitywnych , nieznanych mi bliżej osób
            wypowiadających różne mity nt.marihuany. Myślisz,że uważam zioło, jak wiekszość
            nastolatków, za cos "wielkiego wspaniałego, najlepszego" i że nie widze w tym
            zadnych minusów? Otóz mylisz się. Gdybym uznawała ganję za jakis tam sposób na
            zycie, nie paliłabym sporadycznie, okazjonalnie, tylko bardzo często.
            Co do podwazania autorytetów przez młodziez - jednak wydaje mi się to naturalne
            dla młodych osób, dopiero poznajemy świat i swoje otoczenie, chcielibyśmy
            wiedziec wszystko NA PEWNO i znaleść jakąś nasza prawdę.
            • Gość: Drzoni Brawo Re: spirometria a marihuana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 18:09
              Bezwzględne NIE dla palenia u nastolatków, bez żadnego "ale".
              Myślisz,że uważam zioło, jak wiekszoś
              > ć
              > nastolatków, za cos "wielkiego wspaniałego, najlepszego" i że nie widze w tym
              > zadnych minusów? Otóz mylisz się.
              Otóż Ty się mylisz, myśląc, ze to, że masz inne podejście niż większość
              nastolatków coś zmienia. (pomijając fakt, że większośc nastolatków właśnie tak
              twierdzi jak Ty.)
              Nie wiem jakie Ty znasz mity o trawie, ja znam fakty.
              • Gość: kitty Re: spirometria a marihuana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 18:16
                Mity? oto ten najpowszechniejszy : zaczyna się na marihuanie,a konczy na herze.
                Moje zdanie na ten temat:faktem jest,że niemal każdy heroiniarz zaczynal od
                marysi. Ale jaki procent palaczy marihuany sięga po heroinę? 2% czy 1% ? To
                akurat jest poparte badaniami. Wiele osób palących trawe po prostu nigdy nie
                sięgnie po cięższe narkotyki.
                A gdybym uwazała istotnie marihuane za sposób na zycie, to byłoby dla mnie dużo
                bardziej niebezpieczne niz zapalenie raz na jakiś czas,na imprezce. I uświadomię
                Cie jeszcze ,że do zadnego białka,kwasów czy bletów mnie nie ciągnie, bo zdaję
                sobie sprawę z niebezpieczeństwa używania tych NARKOTYKÓW.
    • Gość: Drzoni Brawo Re: spirometria a marihuana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 18:58
      W większości przypadków w rozmowie z pacjentami, prędzej czy póżniej pada
      takie pytanie: "Panie doktorze, a czy pan wie jak to jest?". Jeżeli nie na głos
      to zawsze w głowie pacjenta! W przypadku środków odurzających jest to zawsze
      próba podważenia autorytetu.
      W Twoim przypadku równierz to jest "ślepe" pytanie, prowadzi donikąd. Czy
      lekarz musi przeżyć wszelkie choroby i problemy żeby być dobrym?

      P.S.Niezależnie od prawdy, zastanów się nad konsekwencjami odp: Tak i Nie.
      • Gość: kitty Re: spirometria a marihuana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 19:03
        masz rację, jest to na pewno w jakis sposób próba podważenia autorytetu, ja
        jednak nie miałam tego na mysli, kierując do Ciebie pytanie ,czy paliłes. po
        tym, co odpisałes, zakładam,że nie paliłes.
        Nie,lekarz nie musi , wręcz nie powinien przechodzic tych wszystkich chorób, aby
        byc dobrym lekarzem, w przypadku lekarza wystarczy sporo teorii oraz
        doświadczenie wynikające z leczenia pewnej ilości pacjentów (hm, to tylko moje
        zdanie).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka