Dodaj do ulubionych

pomocy- czy to wylew?

30.07.05, 23:16
weszlam jakies pol godziny do pokoju i moja mam byla jakas dziwna, zaczelam
sie pytac co jej jest. okazalo sie, ze wogole nie pamieta, co dzis robila,
gdzie byla, co sie dzialo... nie wiem, co robic. chcialabym zadzwonic po
lekarza, ale moj tata bagatelizuje to. (a na moim osiedlu jest tzw. nocna
pomoc lekarska). jestem przerazona. stanem Mamy jaki obojetnoscia taty. co
mam robic? czy to mogl byc lekki wylew?
Obserwuj wątek
    • orissa Re: pomocy- czy to wylew? 30.07.05, 23:22
      Nie powiem Ci czy to wylew czy coś innego, ale jeśli Twojej mamie dolega coś,
      co Cię niepokoi, to niezwłocznie powinnaś się skontaktować z lekarzem. Uspokisz
      się, dowiesz się czy to coś poważnego i nie będziesz sobie w razie czego
      później zarzucać, że zaniedbałaś zdrowie swojej mamy.
      • venus22 Re: pomocy- czy to wylew? 30.07.05, 23:28
        bardzo madre slowa (Orissy,) koniecznie do lekarza..

        Venus
      • labellamafia Re: pomocy- czy to wylew? 30.07.05, 23:35
        dziekuje. ja bym juz dawno zadzwonila do lekarza, a tata...boze...ryczec mi sie
        chce...siedzi i oglada telewizje. zwracalam mu kilkakrotnie uwage. a Mama
        chodzi i wciaz pyta sie co robila dzis, jak oblakana...
        • poziomka8 Re: pomocy- czy to wylew? 30.07.05, 23:37
          no tak
          ty będziesz ryczeć i klikać
          tata ogląda kabaret zapewne..
          do lekarza dzwoń!
          • labellamafia Re: pomocy- czy to wylew? 30.07.05, 23:41
            klikac...wiem, ale gdzie mam szukac pomocy? a telefon...szukam do medaxu w
            lodzi z ulicy henryka brodatego, nie ma w internecie:/
            • poziomka8 Re: pomocy- czy to wylew? 30.07.05, 23:43
              zadzwoń na pogotowie,powiedz o objawach i obawach
            • orissa Re: pomocy- czy to wylew? 30.07.05, 23:53
              labellamafia napisała:

              > klikac...wiem, ale gdzie mam szukac pomocy? a telefon...szukam do medaxu w
              > lodzi z ulicy henryka brodatego, nie ma w internecie:/

              Na Brodatego jest Zakład Opieki Zdrowotnej "TRUCK"
              Tel. 670 90 97

              Spróbuj tutaj:
              www.zoz-polesie.lekarz.lodz.pl/caladoba/caladoba.htm
              I oczywiście 999 - na pogotowie.
          • venus22 Do Poziomki 30.07.05, 23:43
            Poziomko, to ty??

            zajrzyj tutaj:

            implancik.org/forum/index.php
            Venus

            ps- przepraszam za "piractwo"...
            • poziomka8 Re: Do Venus22 30.07.05, 23:48
              to ja ;))
              dziękuję venus22,zaraz poczytam tak z ciekawości tylko
              bo mój syn do implantu się "nie nadaje" (brzydkie określenie ale późno już i
              padam z lekka nosem na klawiaturę...)

            • poziomka8 Re: Do venus22 31.07.05, 00:01
              widzisz,nie skojarzyłam w pierwszej chwili nawet,że jest to nowe forum ;(
              pomyślałam,że tylko dla ludzi z implantami
              dziękuję,podsunę to młodemu ;)

              PS Orisso,sorry za tę pogawędkę,już się nie odzywam ;)
        • orissa Re: pomocy- czy to wylew? 30.07.05, 23:40
          labellamafia napisała:

          > dziekuje. ja bym juz dawno zadzwonila do lekarza, a tata...boze...ryczec mi
          sie
          >
          > chce...siedzi i oglada telewizje. zwracalam mu kilkakrotnie uwage. a Mama
          > chodzi i wciaz pyta sie co robila dzis, jak oblakana...

          Dzwoń do lekarza, nie patrz na tatę. Przecież telefonu Ci nie zabierze.
          Porozmawiaj też z mamą i powiedz, że jej stan Cię niepokoi, Twoja mama na pewno
          sama chciałaby wiedziec, co się stało.
          • venus22 Re: pomocy- czy to wylew? 30.07.05, 23:53
            dzwon, Orissa ma racje, co ma byc to bedzie, potem bedziecie sie martwic juz
            jak lekarz sobie pojdzie..
            lepiej byc za ostroznym niz potem zalowac.

            Venus
    • alkaem Re: pomocy- czy to wylew? 31.07.05, 15:46
      Czy dowiedziałaś się co to było?Pytam,bo mieliśmy podobną sytuację z ciocią ale
      nic nie stwierdzono.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka