Dodaj do ulubionych

filipiński uzdrowiciel

05.08.05, 08:01
czy ktos z Was spotkał się albo korzystał z usług??Robi bezkrwawe
operacje ,znajoma własnie poddała się zabiegowi usunięcia mięśniaka ,jest
zachwycona...ale...? czy nikt nie miał komplikacji...?brzmi to diabolicznie...
co o tym myslicie?

"... W ciągu zaledwie kilkunastu minut dokonuje poważnych zabiegów z
zadziwiającą zręcznością manualną, bezkrwawo, bez infekcji. Otwiera tkankę
skórną w dowolnym miejscu cięciem mentalnym, psychicznym lub niezwykle silną
energią, wyjmując tkanki rakowate z wnętrza organizmu, usuwa guzy,
owrzodzenia, ropne zapalenia, nie pozostawiając pooperacyjnych śladów na
skórze, która w sposób samoistny zasklepia się.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 08:20
      ancyk.62 napisała:

      > czy ktos z Was spotkał się albo korzystał z usług??Robi bezkrwawe
      > operacje ,znajoma własnie poddała się zabiegowi usunięcia mięśniaka ,jest
      > zachwycona...ale...? czy nikt nie miał komplikacji...?brzmi to diabolicznie...
      > co o tym myslicie?

      Rozumiem, że lekarze stwierdzili zniknięcie mięśniaka, czy jedynie znajoma jest
      zachwycona filipińskim uzdrawiaczem ?

      > "... W ciągu zaledwie kilkunastu minut dokonuje poważnych zabiegów z
      > zadziwiającą zręcznością manualną, bezkrwawo, bez infekcji. Otwiera tkankę
      > skórną w dowolnym miejscu cięciem mentalnym, psychicznym lub niezwykle silną
      > energią, wyjmując tkanki rakowate z wnętrza organizmu, usuwa guzy,
      > owrzodzenia, ropne zapalenia, nie pozostawiając pooperacyjnych śladów na
      > skórze, która w sposób samoistny zasklepia się.

      Jak można dokonywać cięć mentalnych z zadziwiającą zręcznością manualną ? To on
      w końcu pracuje umysłem czy łapami ?

      A ze śladów operacji nie ma, to ja sę nie dziwię. Ja też takie operacje
      potrafię robić. No, może bez takiej zręczności manualnej. ;))))

      S.
    • starlette Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 09:05
      O zgrozo! Jak można wierzyć w takie bzdury!
      • hasanet Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 10:18
        Wierzyć można absolutnie we wszystko. To atrybut wiary.
        asa
        • starlette Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 10:27
          Ale tutaj trzeba płacić!
          • ancyk.62 Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 11:19
            hmmmm....no własnie...
            płaci się niewiele.
            Po zabiegu na usg faktycznie mięsniaka nie ma...
            O zreczność manualna chodzi w tym sensie ze uzywa tylko rąk,żadnych innych
            narzedzi ,otwiera powłoke brzuszna siłą woli uzywając tylko rąk,operacja ponoc
            jest bezbolesna.
            Ta osoba dobrze sie czuje...
            Pytam ,bo sama nie dowierzam...i potraktowałabym jak bajke gdyby nie to m,że tą
            osobe znam.
            Dla mnie jest to jakiś szrlatan...i może podpisuje sie pakt z diabłem...:)
            Nie rozumiem
          • hasanet Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 12:16
            A gdzie indziej nie?
            asa
    • mmagda12 Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 11:22
      "Cuda ,cuda oglaszaja"
      Ogladalam program w ktorym byl pokazany tego typu "zabieg".Jest krew ,ciecia
      nie bylo ,poddano krew analizie i okazalo sie ,ze to byla krew krowy,czyli
      zagadka Skad wziela sie krew krowy?Odpowiedz jest prosta.
      • snajper55 Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 11:25
        mmagda12 napisała:

        > "Cuda ,cuda oglaszaja"
        > Ogladalam program w ktorym byl pokazany tego typu "zabieg".Jest krew ,ciecia
        > nie bylo ,poddano krew analizie i okazalo sie ,ze to byla krew krowy,czyli
        > zagadka Skad wziela sie krew krowy?Odpowiedz jest prosta.

        Pewnie się pomylił i mentalnie zoperował krowę. Na odległość.

        S.
        • mmagda12 Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 11:44
          Tak ,tak praktykowali na krowach ,[oj biedne krowy] ,a krew ich
          wykorzystywali "robiac dobre wrazenie" ,przy zabiegach .Krew ta byla sprytnie
          ukrywana w dloniach[w woreczkach].:DD
          • zaba_pelagia Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 11:48
            dawno, dawno, dawno temu fascynowała się tym Lucyna Winnicka i opisywała w
            Przekroju swoje spotkania z takimi specjalistami
            jak to zagłebiali reke w powłokach brzusznych, grzebali, grzebali, w końcu
            wyciagali jakiś kawałek tkanki
            a pacjent cały czas był przytomny, lekko tylko okadzony dymem ;-)
            • snajper55 Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 14:35
              zaba_pelagia napisała:

              > dawno, dawno, dawno temu fascynowała się tym Lucyna Winnicka i opisywała w
              > Przekroju swoje spotkania z takimi specjalistami
              > jak to zagłebiali reke w powłokach brzusznych, grzebali, grzebali, w

              Gdzie te świntychy grzebały Winnickiej ? ;))

              S.
              • zaba_pelagia Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 15:09
                no, w powłokach ;-)
                brzusznych, rzecz jasna
                nic dziwnego, ze skończyła jako Matka Joanna od Aniołów
          • krowkamuu Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 13:31
            "Tak ,tak praktykowali na krowach ,[oj biedne krowy] ,a krew ich
            wykorzystywali "robiac dobre wrazenie" ,przy zabiegach .Krew ta byla sprytnie
            ukrywana w dloniach[w woreczkach].:DD"


            ogladalam o tym program. jest dokladnie tak jak napisalas - woreczki z krwia
            zwierzeca bardzo sprytnie ukryte w dloniach - koles ma po prostu super
            zdolnosci manualne. nabiera biednych ludzi...
            a jesli chodzi o miesniaka Twojej znajomej: duzo jest przypadkow, ze chory
            nagle zdrowieje- nawet powaznie chorzy na raka... autosugestia i wiara to
            bardzo silne lekarstwo.
            pzdr!
    • zaba_pelagia Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 14:19
      a, jeszcze jedno
      mnie zachwyca odwaga twojej znajomej!
      i zamiłowanie do rosyjskiej ruletki
      • snajper55 Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 14:36
        zaba_pelagia napisała:

        > a, jeszcze jedno
        > mnie zachwyca odwaga twojej znajomej!
        > i zamiłowanie do rosyjskiej ruletki

        Toż niczym nie ryzykowała.

        S.
        • zaba_pelagia Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 14:54
          snajper55 napisał:

          > Toż niczym nie ryzykowała.
          >
          > S.

          co ty?
          mogli zażądać większej kasy za likwidację ewentualnych powikłań ;-)))
    • kwik Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 16:16
      skoro po bezkrwawej operacji usg nie wykazuje ...to proponuje miec sie na
      bacznosci i powtorzyc badanie za jakis czas. jakims cudem te wszystkie guzy
      widac na usg po kilku miesiacach.

    • barka01 Re: filipiński uzdrowiciel 05.08.05, 19:03
      Jakiś czas temu oglądałam ciekawy dokument dotyczący tz. medycyny ludowej.
      Występował w nim uzdrowiciel z Filipin robiący bezkrwawe operacje usunięcia
      kamieni żółciowych. Tak wyglądało to dla niewtajemniczonych, a faktycznie
      przeprowadzany zabieg to totalne oszustwo i prestidigitatorstwo. Pokazano i
      ujawniono w filmie triki którymi posługiwał się uzdrowiciel. Pacjent wierzył w
      uzdrowienie a ewentualne polepszenie zdrowia zawdzięczał tz. efektowi placebo.
    • grzegorz0112 Re: filipiński uzdrowiciel 31.01.17, 21:35
      Witam.
      Gdzie mogę dostać się do Filipińskich uzdrowicieli?
      Jestem z okolic Warszawy, bardzo proszę o jakikolwiek namiar, adres.
      Pozdrawiam
      Grzegorz.
      • snajper55 Re: filipiński uzdrowiciel 01.02.17, 12:50
        grzegorz0112 napisał(a):

        > Witam.
        > Gdzie mogę dostać się do Filipińskich uzdrowicieli?
        > Jestem z okolic Warszawy, bardzo proszę o jakikolwiek namiar, adres.
        > Pozdrawiam
        > Grzegorz.

        A jasnowidz ci nie wystarczy? Powie na co jesteś chory i jak masz się leczyć.

        S.
    • jantoni.jajcorz Re: filipiński uzdrowiciel 01.02.17, 12:53
      Uzdrowiciel z jasnowidzem przyjmują w Warszawie, ul. Kaleńska 6
      • snajper55 Re: filipiński uzdrowiciel 01.02.17, 15:06
        jantoni.jajcorz napisał:

        > Uzdrowiciel z jasnowidzem przyjmują w Warszawie, ul. Kaleńska 6

        No i nie musisz na Filipiny jechać.

        S.
        • jantoni.jajcorz Re: filipiński uzdrowiciel 01.02.17, 15:08
          Można jechać do Olsztyna. Ojciec Grzybek też może uzdrowić ..... za odpowiednią opłatą :)
          • margolcia_63 Re: filipiński uzdrowiciel 01.02.17, 21:00
            A mnie ostatnio usilnie i namolnie chce za pomocą garnków leczyć Filipiak, może to jakaś odnoga etniczna. Tylko ten to nawet daje gratisy.
            Jak trzeba dam namiary.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka