Gość: leon
IP: 217.8.161.*
27.08.02, 17:42
Tytuł brzmi dramatycznie, a jest tak. Co jakiś czas, czasem co 3-4 miesiące,
czasem co kilka tygodni zdarza mi sie zauważyc świeżą, jasnoczerwoną krew w
na porannej kupce. Czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo takiego
odkrycia jest np. przemoczenie tyłka na spływie kajakowym, ale czasem
krwawienie pojawia się bez żadnej takiej przyczyny. Po góra 2-3 dniach
ustaje. Od razu mówię - nic mnie nie boli, żadnych chorób nie mam. CO TO WIĘC
MOŻE BYĆ I CO Z TYM ZROBIĆ? Pójść do lekarza teraz jak nie mam krwawienia?
Czekać? I do jakiego lekarza? Trochę się przejmuję bo moja babcia i siostra
matki umarły na nowotwory przewodu pokarmowego, ale z drugiej strony mówię
sobie, że czasem jakaś żyłka pierdząca może każdemu pęknąć. Nie wiem, co
myśleć.