Dodaj do ulubionych

tolerancja

10.11.09, 17:25
a gdy ktoś ogłasza, że cię kocha,
za chwilę daje w twarz,
potem przeprasza,
potem kocha,
potem daje w twarz,
przeprasza,
kocha,
etc., ect.

a ty nic.
się godzisz na obrywanie za darmo,
kiwasz łbem nad przeprosinami, że nic nie szkodzi.
się może to skończyć ?

no.
może.
ale komfortowo nie jest.
Obserwuj wątek
    • loserka intuicja 10.11.09, 18:11
      nie można jej wyłączyć

      naprawdę nie widziałaś? nie dostrzegałaś?
      dlaczego Aidko stałaś się idealnym typem na ofiarę dla wszelkiej maści
      manipulatorów? dlaczego ciągle dajesz sobie to robić?
      • olga_w_ogrodzie Re: intuicja 10.11.09, 18:24
        nie wiem.
        kiedyś sama byłam zbyt często impulsywna i niesprawiedliwa.
        się starałam to ukrucić w sobie.
        nie znosiłam tego.
        się chyba coś udało.
        ale w drugą stronę poszło - nadmiar dążenia do spokoju i nie mieć za
        złe, i rozumieć i inne takie.
        a może naprawdę te lęki i napięcie, które nie przechodzi do
        południa - mordęga wielka - wynikają z tego, że schylam łeb i chcę
        zrozumieć kogoś, kto kopie.
        Nienill chyba miała rację.
        ostatnio tylko z okxżenową się mi udało naprawdę rozzłościć.
        a i tak byłam karcona za próbę przeciwstawienia się naruszaniu
        granic swoich.

    • mskaiq Re: tolerancja 10.11.09, 23:14
      To nie jest tolerancja o czym piszesz. To jest przekonanie ze jak
      ktos kocha to bije. Czesto dzieci uzywaja takiego mechanizmu
      obronnego kiedy sa bite. Bije bo kocha, tak jest latwiej, tak mozna
      prztrwac poniewierke i nazwac ja miloscia.
      Serrdeczne pozdrowienia.

      • olga_w_ogrodzie Re: tolerancja 10.11.09, 23:32
        ale ja się nie czuję ofiarą.

        od jakiegoś czasu tylko, się mi wydaje, że już umiem na coś
        popatrzeć sprawiedliwie.
        i wiem, że nic złego nie zrobiłam.

        ciężko tylko.
        "nienawidzę cię" - to wielkie słowa.
        ja nie wiem, co to nienawidzieć i życzyć komuś śmierci, choć jestem
        jak najbardziej za prawem do rozzłoszczenia się i, jeśli moment i
        miejsce, i jeśli adekwatne to - to wyrazić jakoś.
        nie lubić, nie akceptować - to inna sprawa.
        nienawidzieć - to mocne za bardzo jak dla mnie.
        • kefirka.de Re: tolerancja 11.11.09, 00:01
          Ja myślę,że nienawiść to uczucie jak każde inne,tyle że rzadziej przeżywane, bo
          ekstremalne. Jeśli jest rzeczywiście jakaś ogromnie poważna przyczyna, to
          dlaczego nie? Ważne, moim zdaniem, aby tego nie nakręcać i bez ranienia
          wyrazić/przeżyć. Natomiast patologią jest, wg.mnie, gdy to uczucie rodzi się
          często i w okolicznościach błahych czy wymyślonych i jest rozkręcane w efekcie
          czego "rozkręcający" wybucha raniąc tego co jest pod ręką. Robi to po to aby
          poczuć ulgę, jest to rodzaj uzależnienia. Ofiara wybuchu jest przy tym
          przedmiotowo traktowana. Zamiast się leczyć, sprawca "uwodzi" kolejne ofiary aby
          na nich pasożytować.
          • olga_w_ogrodzie Re: tolerancja 11.11.09, 02:35
            "położyć głowę na miękim brzuchu psa i patrzeć w niebo, gdzie
            mieszka Pan Bóg, który nigdy nie musi martwić się brakiem pieniędzy"
            Małgosia Hillar.

            się doda - psa brak, to pozwolić. by kociczka na ramię prawe się
            wtuliła - konserwatywno-liberalne.
            niekoniecznie tuskowe.
    • laurpi Re: tolerancja 12.11.09, 02:56
      wątek pełen aluzji i jakichś pojedynczych informacji, które kto miał
      zrozumieć, to pewnie zrozumiał. chyba jestem jedną z niewielu osób,
      które nie wiedzą o co chodzi. Widzę tylko, że życie międzyforumowe
      kwitnie...ale że Maruder jest po psychologii...no,no. I co, że ta
      osoba z postu Aidki to Woman?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka