amarcord
04.09.05, 21:55
zdarzyło mi się coś dziwnego. przedwczoraj obudziłam się z ogromnym bólem
prawej części głowy. tak jakby prawy płat mózgu zajął jakiś obrzęk, bolesny
najbardziej z tyłu czaszki a ku górze jakby sparaliżowany (tak jakbym
dotykała twardej zeskorupiałej powłoki pod którą jest jakieś rozległe ognisko
zapalne). bardzo bolą też żyły (?) w okolicach prawego ucha. wszyscy twierdzą
że nie ma kleszcza, a ja zaczynam mieć objawy grypowe. co to może być? (pytam
serio, bez żartów, boli)