alutka100
09.09.05, 08:52
Napiszcie proszę, jakie są Wasze doswiadczenia, patrząc na
pływalnię jako czynnik chorobotwórczy :)
Do tej pory korzystałam sporadycznie z basenu, bez wiekszych skutków
ubocznych. W tym roku postanowiłam zakupić karnety dla całej rodzinki i mam
pewne obiekcje. No, wiecie, grzybice i te rzeczy. Szczególnie gdy widzę
wychodzące z autokarów, spocone wycieczki biegnące pędem do aquparku.
Koleżanka dodatkowo odradza, bo sama miała problemy w ubiegłym roku (i to
korzystając z róznych basenów), lekarz też nie zachęca, a ja lubię pływać.
Ale ryzyko jest, szczególnie w przypadku stóp i narzadów płci żeńskiej :(
Czy rzeczywiscie duże?