heather 01.07.02, 18:16 Jakie są wasze opinie na temat połykania spermy w czasie stosunku oralnego? Czy was to brzydzi? A może wręcz przeciwnie? Heather Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m.meg Re: Połykanie spermy 01.07.02, 19:15 Mam odruch cofający na samą myśl o tym!!! Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: Połykanie spermy 01.07.02, 20:16 m.meg napisał(a): > Mam odruch cofający na samą myśl o tym!!! ----> współczuję - i tobie i twojemu facetowi. Odpowiedz Link Zgłoś
m.meg Re: Połykanie spermy 13.07.02, 18:46 A nie potrafisz sobie wyobrazić oralnego sexu bez połykania......... to ja też współczuję twojej partnerce....... Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: Połykanie spermy 14.07.02, 00:04 m.meg napisała: > A nie potrafisz sobie wyobrazić oralnego sexu bez połykania......... to ja też > współczuję twojej partnerce....... a wyobraź sobie, że potrafię... I z połykaniem i bez - zarówno jedna jak i druga forma są OK i powinny być stosowane obydwie. Odpowiedz Link Zgłoś
malinowa Re: Połykanie spermy 02.07.02, 00:01 a ja tam nie mam zadnych wstretow. Jest to mile dla faceta i dla mnie z reszta tez. Jezeli ktos ma problemy z tym to radze dac partnerowi puszke ananasow do zjedzenia ( przed) .Wplywa to calkowicie na smak. pycha:))) pozdrawiam m. Odpowiedz Link Zgłoś
haniaw78 Re: Połykanie spermy 26.07.02, 19:40 malinowa napisał(a): > a ja tam nie mam zadnych wstretow. > Jest to mile dla faceta i dla mnie z reszta tez. Jezeli ktos ma problemy z tym > > to radze dac partnerowi puszke ananasow do zjedzenia ( przed) .Wplywa to > calkowicie na smak. pycha:))) > pozdrawiam > m. Pod warunkiem , że facet lubi ananasy. Mnie zemdliłoby już po jednym krążku a co tu mówić o calej puszce. Poza tym chyba musi minąć trochę czasu, żeby ten ananas dotarł do jąder. nie? Odpowiedz Link Zgłoś
amelia_ Re: Połykanie spermy 02.07.02, 00:28 z tym smakiem to nie przesadzajmy, żaden rarytas ;) szklanki bym tego specyfiku nie wypiła, ale w takich ilościach mi nie przeszkadza :) ja się nie brzydzę amelia Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: Połykanie spermy 02.07.02, 21:32 amelia_ napisał(a): > z tym smakiem to nie przesadzajmy, żaden rarytas ;) ---W określonych okolicznościach to jest rarytas! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
amelia_ Re: Połykanie spermy 02.07.02, 23:50 :) dla mnie rarytas to nie jest, zdecydowanie bardziej wolę lody miętowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: Połykanie spermy 03.07.02, 00:02 amelia_ napisał(a): > :) dla mnie rarytas to nie jest, zdecydowanie bardziej wolę lody miętowe :) --Gdy się kocham z moim facetem, lody miętowe bywają przydatne: jako przystawka. Bardzo dosłownie. Nakłada się tego niewielką porcję w okolicach pępka. A potem się konsumuje. Do dania głównego. Polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
maritsa Re: Połykanie spermy 03.07.02, 00:10 Ja lubię miodzik, tylko że on ma jedną wadę: wszystko się potem klei:( Poza tym fajnie się z mężczyzny spija np jakiś pyszny likier (polecam kahluę i likier z maracui) Odpowiedz Link Zgłoś
fionka Re: Połykanie spermy 02.07.02, 22:12 raz sprobowalam i nigdy wiecej...dokladnie odruch wymiotny natychmiastowy...i juz zero ochoty na dalszy seks ...za to wielka ochota na umycie zebow zeby zabic smak bleee Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Połykanie spermy 03.07.02, 09:42 fionka napisał(a): > raz sprobowalam i nigdy wiecej...dokladnie odruch wymiotny natychmiastowy...i > juz zero ochoty na dalszy seks ...za to wielka ochota na umycie zebow zeby > zabic smak bleee Wyrazy wspolczucia i najglebszego ubolewania dla kolezanki. A jak oska usiadzie na paczuszku do zjesz ja pozniej czy tez powiesz bleee? Damulka, ale z pewnoscia kaze swojemu facetowi chleptac wszystko, co z niej wyplywa podczas uprawiania seksu oralnego w druga strone. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
haniaw78 Re: Połykanie spermy 26.07.02, 19:47 olivvka napisał(a): > fionka napisał(a): > > > raz sprobowalam i nigdy wiecej...dokladnie odruch wymiotny natychmiastowy. > ..i > > juz zero ochoty na dalszy seks ...za to wielka ochota na umycie zebow zeby > > > zabic smak bleee > > Wyrazy wspolczucia i najglebszego ubolewania dla kolezanki. > > A jak oska usiadzie na paczuszku do zjesz ja pozniej czy tez powiesz bleee? Dam > ulka, ale z pewnoscia kaze swojemu facetowi chleptac wszystko, co z niej wyplyw > a podczas uprawiania seksu oralnego w druga strone. > > Pozdrawiam Nie przesadzaj Olivka O wiele lepiej jest lizać kobiecie niż łykać spermę. Jeśli kobieta przed minetką sie umyje, to nie ma prawa lecieć jej nic śmierdzącego, słonego i szczypiącego w język. Odpowiedz Link Zgłoś
maritsa Re: Połykanie spermy 02.07.02, 23:26 Ja nie mam żadnych oporów... przecież to częśc mojego bycia z mężczyzna, ktorego pragnę i z ktorym jest mi bardzo dobrze (bo inaczej nie znalazlabym sie z nim w łóżku) i ktoremu chcę sprawić jak największą frajdę. Może to kwestia podejścia Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: Połykanie spermy 02.07.02, 23:34 maritsa napisał(a): > Ja nie mam żadnych oporów... przecież to częśc mojego bycia z mężczyzna, > ktorego pragnę i z ktorym jest mi bardzo dobrze (bo inaczej nie znalazlabym sie > > z nim w łóżku) i ktoremu chcę sprawić jak największą frajdę. Może to kwestia > podejścia ---Chyba właśnie w ten sposób dochodzi się do rarytasów:) Kawior też nie od razu wszystkim smakuje, że nie wspomnę o ostrygach:))) Odpowiedz Link Zgłoś
bbona No, ale... 02.07.02, 23:37 ...są i tacy, którzy nigdy nie docenią kawioru, że nie wspomnę o ostrygach:) Potem tylko czytają w Harlekinach o nieziemskich rozkoszach, które ponoć istnieją :) Odpowiedz Link Zgłoś
eva07 Re: No, ale... 03.07.02, 00:25 Ależ wy jesteście szczęsliwe kobiety, którym nic co ludzkie nie jest obce... Ja, no niestety... przyznam się, że miałam natychmiastowy odruch wymiotny i to naprawde "bardzo odruchowy", samą mnie zdziwił. Co prawda dzielnie sie opanowałam,zeby nie zrobić przykrości facetowi, ale... I nie o smak tu chodzi jednak, a raczej o to jak od maleńtasa w krótkich majtkach uczeni jestesmy traktowacludzka fizjologie i jej wydzieliny. Byc może jednak pomału mozna się jakos "przyzwyczaić". Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: No, ale... 03.07.02, 00:36 eva07 napisał(a): I nie o smak tu chodzi > jednak, a raczej o to jak od maleńtasa w krótkich majtkach uczeni jestesmy > traktowacludzka fizjologie i jej wydzieliny. Byc może jednak pomału mozna się > jakos "przyzwyczaić". ---Chyba nie całkiem o to chodzi. Mnie wpajano poglądy, które powinny zaowocować wstrętem do miłosci francuskiej w ogóle, a co dopiero do połykania spermy! Więc może niekoniecznie od maleńtasa? Ja się po prostu zbuntowałam i zaczęłam samodzielnie myśleć. Nie znaczy to, że uważam iż wstręt do spermy jest wynikiem braku samodzielnego myslenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Moja opinia 03.07.02, 09:49 bbona napisał(a): > eva07 napisał(a): > > I nie o smak tu chodzi > > jednak, a raczej o to jak od maleńtasa w krótkich majtkach uczeni jestesmy > > > traktowacludzka fizjologie i jej wydzieliny. Byc może jednak pomału mozna > się > > jakos "przyzwyczaić". > ---Chyba nie całkiem o to chodzi. Mnie wpajano poglądy, które powinny zaowocowa > ć > wstrętem do miłosci francuskiej w ogóle, a co dopiero do połykania spermy! Więc > > może niekoniecznie od maleńtasa? Ja się po prostu zbuntowałam i zaczęłam > samodzielnie myśleć. Nie znaczy to, że uważam iż wstręt do spermy jest wynikiem > > braku samodzielnego myslenia:) > Osobiscie uwazam, ze smak i zapach ludzkiej sliny jest o niebo gorszy od spermy, ktora tak naprawde nie budzi u mnie zadnych odruchow wymiotnych czy tym podobnych. Wprost przeciwnie, uwazam sperme za wyjatkowy afrodyzjak i sama mysl o tym, ze moj mezczyzna zakonczy w moich ustach, powoduje ze fala orgazmu ogarnia mnie duzo szybciej. Wszystkim kolezankom, francuskim pieskom, ktore mowia bleee swoim mezom i partnerom podczas ich szczytowania i ktore z panicznym strachem wyjmuja ich penisy ze swoich ust tuz przed wytryskiem przypominam, ze sa na swiecie takie kobiety jak ja, Bona, Maritsa, ktore chetnie spelniaja oczekiwania mezczyzn w tym zakresie i co wiecej, lubia to, wiec owi mezczyzni ktoregos pieknego dnia moga zechciec uciec od tych francuskich pieskow, dla ktorych sperma to wydzielina na rowni traktowana z kałem. Oj biedne, biedne jeszcze bedziecie powiadam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
laya Re: Moja opinia 03.07.02, 15:30 olivvka napisał(a): > Wszystkim kolezankom, francuskim pieskom, ktore mowia bleee swoim mezom i partn > erom podczas ich szczytowania i ktore z panicznym strachem wyjmuja ich penisy z > e swoich ust tuz przed wytryskiem przypominam, ze sa na swiecie takie kobiety j > ak ja, Bona, Maritsa, ktore chetnie spelniaja oczekiwania mezczyzn w tym zakres > ie i co wiecej, lubia to, wiec owi mezczyzni ktoregos pieknego dnia moga zechci > ec uciec od tych francuskich pieskow, krzyżyk na drogę Odpowiedz Link Zgłoś
fiuutek Re: Moja opinia 03.07.02, 17:38 -------------------------------------------------------------------------------- olivvka napisał(a): > Wszystkim kolezankom, francuskim pieskom, ktore mowia bleee swoim mezom i partn > erom podczas ich szczytowania i ktore z panicznym strachem wyjmuja ich penisy z > e swoich ust tuz przed wytryskiem przypominam, ze sa na swiecie takie kobiety j > ak ja, Bona, Maritsa, ktore chetnie spelniaja oczekiwania mezczyzn w tym zakres > ie i co wiecej, lubia to, wiec owi mezczyzni ktoregos pieknego dnia moga zechci > ec uciec od tych francuskich pieskow, krzyżyk na drogę i swieczka Odpowiedz Link Zgłoś
laya Re: Moja opinia 03.07.02, 20:37 po rozstaniu z tobą spokojnie wystarczyłby ogarek... Odpowiedz Link Zgłoś
eva07 Re: Moja opinia 04.07.02, 01:44 Chyba się tylko posmiać można. Nie watpię, że gdyby związki męsko damskie zależały tylko od połykania spermy, to miałabyś więcej chętnych niż ta pornogwiazda co wygrała konkurs na ilość facetów, którzy ją przerżneli. Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: Moja opinia 04.07.02, 02:16 eva07 napisał(a): > Chyba się tylko posmiać można. Nie watpię, że gdyby związki męsko damskie > zależały tylko od połykania spermy, to miałabyś więcej chętnych niż ta > pornogwiazda co wygrała konkurs na ilość facetów, którzy ją przerżneli. och eva... łudzisz się jeśli myślisz iż olivka jest odosobniona w swoim poglądzie - jest bardoz dużo kobiet które uwielbiają połyk... I rzeczywiście ma ona rację - jeśli kobieta nie lubi 'łykać' to można tylko współczuć takiej parze. Pornogwiazda nie miała rónież aż tylu facetów ilu ci się wydaje - to była kolejka układająca się w kółeczko... Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Skąd taka krytyka? 04.07.02, 04:56 no właśnie? jestem facetem, więc takie praktyki (wykonywane przez kobietę) jak najbardziej mi w smak... :). ale po co kogoś na siłę? uszanujmy indywidualne przekonania, a nie zaraz straszymy zacofaniem. owszem, moge na to namawiać dziewczynę, ale do gowy mi nie przyjdzie skrytykować ją za to, że akurat na to nie ma ochoty! pzdrv Odpowiedz Link Zgłoś
haniaw78 Re: Moja opinia 26.07.02, 20:00 the_real_kris napisał(a): > eva07 napisał(a): > > > Chyba się tylko posmiać można. Nie watpię, że gdyby związki męsko damskie > > zależały tylko od połykania spermy, to miałabyś więcej chętnych niż ta > > pornogwiazda co wygrała konkurs na ilość facetów, którzy ją przerżneli. > > och eva... łudzisz się jeśli myślisz iż olivka jest odosobniona w swoim > poglądzie - jest bardoz dużo kobiet które uwielbiają połyk... I rzeczywiście ma > > ona rację - jeśli kobieta nie lubi 'łykać' to można tylko współczuć takiej > parze. Pornogwiazda nie miała rónież aż tylu facetów ilu ci się wydaje - to był > a > kolejka układająca się w kółeczko... JA CI KRZYSIU PROPONUJE, ZEBYS NAJPIERW SPROBOWAŁ SMAKU SPERMY A DOPIERO POTEM WYPOWIADAŁ SIE NA TEN TEMAT! GWARANTUJE CI ZE SIE POZYGASZ. A CO DO TEJ PORNOGWIAZDY-TY ZNAWCO TEMATU- TO CHODZILO I ILOSC PRZERŻNIĘĆ A NIE FACETÓW - BO CO TO ZA RÓŻNICA, ŻE 100 FACETÓW BĘDZIE JĄ RŻNĘŁO PO 6 RAZY, A NIE ZAMIAST 600 FACETÓW PO RAZIE. ręce mi opadają na widok opinii wydawanych przez facetów na temat smaku spermy. Odpowiedz Link Zgłoś
nesser Re: Moja opinia 28.09.02, 22:49 Czemu wspolczuc...? Jezeli o Twojej satysfakcji sexualnej decyduje ilosc spermy polknietej przez Twoja dziewczyne to proponuje pouzywac raczki przez kilka tygodni a nastepnie podac jej swoje nasienie do obiadu ... zaoszczedzisz jej zachodu i przy okazji bedziesz mial sposobnosc do wieokrotnego orgazmu... Dodam, ze dla mnie najwazniejsza jest bliskosc jaka towarzyszy zblizeniu mojego i mojej drugiej polowy...jesli ten warunek jest spelniony to z osiagnieciem rozkoszy nie mamy klopotu...NAWET BEZ POLYKANIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Moja opinia 04.07.02, 09:04 eva07 napisał(a): > Chyba się tylko posmiać można. Nie watpię, że gdyby związki męsko damskie > zależały tylko od połykania spermy, to miałabyś więcej chętnych niż ta > pornogwiazda co wygrała konkurs na ilość facetów, którzy ją przerżneli. Masz racje w jednym: zwiazki mesko-damskie nie zaleza tylko od polykania spermy. W bledzie jestes natomiast w tym, iż zapewne łudzisz sie, iz mezczyzni sa z kobietami tylko i wylacznie z powodu ich walorow intelektualnych czy fizycznych. Ci mezczyzni, dla ktorych pozycie seksualne odgrywa wieksza role zjedzenia lodow, cenia sobie wytrawne kochanki, a nie "paniusie", dla ktorych sperma ich ukochanego jest bleee. A jesli wydaje Ci sie, ze takie drobne z pozoru fakty (jak polykanie spermy) nie rzutuja na calosc pozycia partnerskiego, to jestes w wielkim bledzie. pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: Moja opinia 04.07.02, 10:05 olivvka napisał(a): > > W bledzie jestes natomiast w tym, iż zapewne łudzisz sie, iz mezczyzni sa z k > obietami tylko i wylacznie z powodu ich walorow intelektualnych czy fizycznych. > A są jeszcze jakieś inne walory? Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Moja opinia 04.07.02, 10:15 jagna_jagna napisał(a): > olivvka napisał(a): > > > > W bledzie jestes natomiast w tym, iż zapewne łudzisz sie, iz mezczyzni sa > z k > > obietami tylko i wylacznie z powodu ich walorow intelektualnych czy fizycz > nych. > > > > A są jeszcze jakieś inne walory? Tak, sa. Takie chocby jak: wyrozumialosc, wytrwalosc, umiejetnosc przebaczania, zrozumienie itd.itd. To z tych jak by to niektorzy nawali "ambitniejszych". A z tych "prostszych" to chocby umiejestnosc bycia dobra kochanka. A mezczyzni bardzo sobie to cenia, tak wskazuja mi moje dotychczasowe doswiadczenia. Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: Moja opinia 04.07.02, 10:41 olivvka napisał(a): > Tak, sa. Takie chocby jak: wyrozumialosc, wytrwalosc, umiejetnosc przebaczania, > zrozumienie itd.itd. To są walory intelektualne. No chyba, że dla ciebie walor intelektualny to tytuł naukowy (a z tym może być różnie bo panowie podobno boją się "utytułowanych" pań). To z tych jak by to niektorzy nawali "ambitniejszych". A > z tych "prostszych" to chocby umiejestnosc bycia dobra kochanka. A mezczyzni ba > rdzo sobie to cenia, tak wskazuja mi moje dotychczasowe doswiadczenia. > > Pozdrowka No pewnie, że mężczyźni sobie cenią dobre kochanki. Dziwne byłoby gdyby tego nie robili (pomijając oczywiście panów o orientacji innej niż hetero bo im kochanka, dobra czy nie, wisi). Ale nie opowiadaj, że facet jest z tobą tylko dlatego, że połykasz spermę ewentualnie dobrze dupy dajesz. Taniej (finansowo i czasowo) by go wyniosła profesjonalistka. A jeśli tak jest, no coż... Jeśli to jest twój jedyny walor... To trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do podwojnej Agnieszki 04.07.02, 11:24 jagna_jagna napisał(a): > olivvka napisał(a): > > > Tak, sa. Takie chocby jak: wyrozumialosc, wytrwalosc, umiejetnosc przebacz > ania, > > zrozumienie itd.itd. > > To są walory intelektualne. No chyba, że dla ciebie walor intelektualny to tytu > ł > naukowy (a z tym może być różnie bo panowie podobno boją się "utytułowanych" pa > ń). > > To z tych jak by to niektorzy nawali "ambitniejszych". A > > z tych "prostszych" to chocby umiejestnosc bycia dobra kochanka. A mezczyz > ni ba > > rdzo sobie to cenia, tak wskazuja mi moje dotychczasowe doswiadczenia. > > > > Pozdrowka > > > No pewnie, że mężczyźni sobie cenią dobre kochanki. Dziwne byłoby gdyby tego ni > e > robili (pomijając oczywiście panów o orientacji innej niż hetero bo im kochanka > , > dobra czy nie, wisi). > Ale nie opowiadaj, że facet jest z tobą tylko dlatego, że połykasz spermę > ewentualnie dobrze dupy dajesz. Taniej (finansowo i czasowo) by go wyniosła > profesjonalistka. > A jeśli tak jest, no coż... Jeśli to jest twój jedyny walor... To trzymaj się. Nie wiem gdzie wyczytalas w moich postach o czym piszesz powyzej. Gratulacje za zdolnosc analizy tekstu pisanego. Walory intelktualne powiadasz to wyrozumialosc, zrozumienie itd. To ciekawe co piszesz. Mnie zawsze wydawalo sie, ze sa to cechy charakteru nie majace z intelektem wiele wspolnego. I wiele osob o wybitnych walorach intelektualnych poznalam do tej pory, ktorzy za krzte nie byli wyrozumiali. Ale byc moze jestem w bledzie, z ktorego bedziesz probowala mnie wyprowadzic. Oj Aga2X, oj. pozdrowka PS. Abys powtornie blednie nie interpretowala, napisze raz jeszcze jak krowie na miedzy: mezczyzni cenia sobie wyrafinowanie seksualne (przynajmniej Ci, ktorzy nie grzezna gdzies pomiedzy papierami z pracy i nie maja okularow +25 - wybaczcie temperamentni okularnicy), do wyrafinowania seksualnego zaliczam polykanie spermy. Udane pozycie seksualne jest jednym (nie jedynym) z elementów udanego pozycia partnerskiego. Udane pozycie seksualne jest prawodpodobne tym bardziej im im bardziej jest ono urozmaicone. Urozmaicone pozycie seksualne jest tym bardziej prawdopodobne, im bardziej wyrafinowani bede kochankowie. A o wyrafinowaniu seksualnym juz napisalam 2 zdania wczesniej. Paniatno? jeszcze raz pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: Do podwojnej Agnieszki 04.07.02, 11:47 olivvka napisał(a): > > PS. Abys powtornie blednie nie interpretowala, napisze raz jeszcze jak krowie n > a miedzy: mezczyzni cenia sobie wyrafinowanie seksualne (przynajmniej Ci, ktorz > y nie grzezna gdzies pomiedzy papierami z pracy i nie maja okularow +25 - wybac > zcie temperamentni okularnicy), do wyrafinowania seksualnego zaliczam polykanie > spermy. Udane pozycie seksualne jest jednym (nie jedynym) z elementów udanego > pozycia partnerskiego. Udane pozycie seksualne jest prawodpodobne tym bardziej > im im bardziej jest ono urozmaicone. Urozmaicone pozycie seksualne jest tym bar > dziej prawdopodobne, im bardziej wyrafinowani bede kochankowie. A o wyrafinowan > iu seksualnym juz napisalam 2 zdania wczesniej. Paniatno? > > jeszcze raz pozdrowka Jasne, jasne. Poniżej kawałek jednego z twoich postów. ***Wszystkim kolezankom, francuskim pieskom, ktore mowia bleee swoim mezom i partnerom podczas ich szczytowania i ktore z panicznym strachem wyjmuja ich penisy ze swoich ust tuz przed wytryskiem przypominam, ze sa na swiecie takie kobiety jak ja, Bona, Maritsa, ktore chetnie spelniaja oczekiwania mezczyzn w tym zakresie i co wiecej, lubia to, wiec owi mezczyzni ktoregos pieknego dnia moga zechciec uciec od tych francuskich pieskow, dla ktorych sperma to wydzielina na rowni traktowana z kałem. Oj biedne, biedne jeszcze bedziecie powiadam. *** Jakby mi się miał taki trafić to z chęcią go do ciebie wyślę. Podaj jakieś namiary. A jak się okaże, że brak akurat tego konkretnego wyrafinowania nie stanowi dla niego życiowej przeszkody to go sobie zatrzymam ( zapewne nie bedzie ci to robiło żadnej różnicy, jeden facet mniej). Papatki. Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do podwojnej Agnieszki 04.07.02, 12:04 jagna_jagna napisał(a): > olivvka napisał(a): > > > > > > PS. Abys powtornie blednie nie interpretowala, napisze raz jeszcze jak kro > wie n > > a miedzy: mezczyzni cenia sobie wyrafinowanie seksualne (przynajmniej Ci, > ktorz > > y nie grzezna gdzies pomiedzy papierami z pracy i nie maja okularow +25 - > wybac > > zcie temperamentni okularnicy), do wyrafinowania seksualnego zaliczam poly > kanie > > spermy. Udane pozycie seksualne jest jednym (nie jedynym) z elementów uda > nego > > pozycia partnerskiego. Udane pozycie seksualne jest prawodpodobne tym bard > ziej > > im im bardziej jest ono urozmaicone. Urozmaicone pozycie seksualne jest ty > m bar > > dziej prawdopodobne, im bardziej wyrafinowani bede kochankowie. A o wyrafi > nowan > > iu seksualnym juz napisalam 2 zdania wczesniej. Paniatno? > > > > jeszcze raz pozdrowka > > > Jasne, jasne. A ja caly czas mysle, ze jednak nie zrozumialas tego co ja napisalam. Przeczytaj to raz jeszcze, ze zrozumieniem, powolutku, wyraz po wyrazie, zdanie po zdaniu. > Poniżej kawałek jednego z twoich postów. > > ***Wszystkim kolezankom, francuskim pieskom, ktore mowia bleee swoim mezom i > partnerom > podczas ich szczytowania i ktore z panicznym > > strachem wyjmuja ich penisy ze swoich ust tuz > przed wytryskiem przypominam, ze sa na > swiecie takie kobiety jak ja, Bona, Maritsa, ktore > chetnie spelniaja oczekiwania mezczyzn w ty > m > zakresie i co wiecej, lubia to, wiec owi > mezczyzni ktoregos pieknego dnia moga zechci > ec > uciec od tych francuskich pieskow, dla > ktorych sperma to wydzielina na rowni > traktowana z kałem. Oj biedne, biedne jeszcze > bedziecie powiadam. *** > > > Jakby mi się miał taki trafić to z chęcią go do ciebie wyślę. Podaj jakieś > namiary. > A jak się okaże, że brak akurat tego konkretnego wyrafinowania nie stanowi dla > niego życiowej przeszkody to go sobie zatrzymam ( zapewne nie bedzie ci to robi > ło > żadnej różnicy, jeden facet mniej). > > Papatki. > > A to, ze jednen facet w ta czy w ta u mnie to bez roznicy to gdzie wyczytalas? Nie obrazaj mnie prosze, tylko zacznij konstruktywna polemike, jesli potrafisz taka prowadzic (czytajac w innym watku o Twojej propozycji ogorka kiszonego w odbycie smiem jednak w to watpic) pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: Do podwojnej Agnieszki 04.07.02, 12:31 olivvka napisał(a): > > A to, ze jednen facet w ta czy w ta u mnie to bez roznicy to gdzie wyczytalas? > Nie obrazaj mnie prosze, tylko zacznij konstruktywna polemike, jesli potrafisz > taka prowadzic (czytajac w innym watku o Twojej propozycji ogorka kiszonego w o > dbycie smiem jednak w to watpic) > > pozdrowka Konstruktywna plemika z Tobą? No nie wiem. Ja się upieram przy swoim ty przy swoim. I nie znajdziemy pozozumienia na płaszyźnie połykać czy nie i co tam jeszcze przy okazji wyszło. Co do ogórka :) To nie ja go zaproponowałam. Ja radziłam wibrator. A potem się potoczyło. Trochę luzu moja Pani. Nie w kazdym poście muszisz prezentować taką powagę i wszystko brać dosłownie. Zapewne się ze mną nie zgodzisz (twoje prawo) ale uważam, że odbyt niekoniecznie służy po to by mu go partnerka penetrowała. Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do podwojnej Agnieszki 04.07.02, 14:53 jagna_jagna napisał(a): > olivvka napisał(a): > > > > > A to, ze jednen facet w ta czy w ta u mnie to bez roznicy to gdzie wyczyta > las? > > Nie obrazaj mnie prosze, tylko zacznij konstruktywna polemike, jesli potra > fisz > > taka prowadzic (czytajac w innym watku o Twojej propozycji ogorka kiszoneg > o w o > > dbycie smiem jednak w to watpic) > > > > pozdrowka > > > Konstruktywna plemika z Tobą? No nie wiem. Ja się upieram przy swoim ty przy > swoim. I nie znajdziemy pozozumienia na płaszyźnie połykać czy nie i co tam > jeszcze przy okazji wyszło. > > Co do ogórka :) > To nie ja go zaproponowałam. Ja radziłam wibrator. A potem się potoczyło. Troch > ę > luzu moja Pani. Nie w kazdym poście muszisz prezentować taką powagę i wszystko > brać dosłownie. > Zapewne się ze mną nie zgodzisz (twoje prawo) ale uważam, że odbyt niekonieczni > e > służy po to by mu go partnerka penetrowała. Zapewne sie nie zgodze, gdyz moze do tego sluzyc, o ile Twoj partner bedzie mial odrobine wiecej polotu i fantazji od Ciebie pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
laya Re: Moja opinia 04.07.02, 11:37 Widzisz Oliwka a dla mnie ważna jest "wyrozumiałość, wytrwałość, umiejętność przebaczania" i wreszcie "zrozumienie" moich potrzeb przez partnera. Jakież to nienowoczesne prawda? W dodatku dobry kochanek to dla mnie ten, który potrafi sprawić mi masę frajdy i nie nakłania do robienia rzeczy na które zwyczajnie nie mam ochoty. Jeżeli mu tego brak - papa - będę miło go wspominać. Jestem młoda, nie taka znowu brzydka, a po świecie chodzi masa tego "kwiatu":). Nie martw się tak o nas -paniusie - skarbie poradzimy sobie. Zresztą większość facetów jak już ich bardzo przyciśnie po cichu znajdują sobie na jedną nockę takiego "niefrancuiskiego(hehe) pieska" jak ty. No problemo. Mężczyźni doskonale potrafią odgraniczyć miłość od sexu... chyba i ty powinnaś się w końcu tego nauczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Moja opinia 04.07.02, 11:59 laya napisał(a): > Widzisz Oliwka a dla mnie ważna jest "wyrozumiałość, wytrwałość, umiejętność > przebaczania" i wreszcie "zrozumienie" moich potrzeb przez partnera. Jakież to > nienowoczesne prawda? W dodatku dobry kochanek to dla mnie ten, który potrafi > sprawić mi masę frajdy i nie nakłania do robienia rzeczy na które zwyczajnie > nie mam ochoty. No wlasnie. Mezczyzna musi robic to wszystko, na co kobieta ma ochote. Nie umiem zrozumiec mentalnosci niektorych z nas. Dla nas orgazm, dla nas seks oralny (bo przeciez lizanie naszych cipek sprawia sama frajde facetom), dla nas pieszczoty piersi itd.itd., a moze tak tez cos dla naszych partnerow? Moze zapytamy co oni chcieliby z nami zrobic w lozku jak juz tam z nimi wyladujemy? Moze zrezygnujemy z tych postaw roszczeniowych, a same zaczniemy sie starac i cos od siebie dawac i ta falszywa pruderie odstawimy gdzies na bok i zaczniemy troszczyc sie takze o szczescie naszych mezow? > Jeżeli mu tego brak - papa - będę miło go wspominać. Jestem > młoda, nie taka znowu brzydka, a po świecie chodzi masa tego "kwiatu":). Nie > martw się tak o nas -paniusie - skarbie poradzimy sobie. Laya, ile Ty masz lat? 16? Jak bedzie chcial zebym poklnela mu sperme, to papa, dziecinada sloneczko, dziecinada. I wcale nie watpie, ze Ty i Tobie podobne sobie poradzicie. Ale to jest egoizm. A egozim w partnerskim zwiazku nie jest wlasciwy. Zrozumiesz, gdy natrafisz na taki z pozoru drobny problem w malzenstwie, ktory niby wg Ciebie nie powinien rzutowac na caloksztalt zwiazku, a jednak odbijal sie bedzie cieniem na innych aspektach Waszego pozycia. Okaze sie, ze Twoj maz jest wspanialym czlowiekiem, fantastycznym ojcem Waszych dzieci, a Ty bedziesz psula zwiazek, bo bedziesz miala glupie zreszta uprzedzenia do jego spermy. Zresztą większość > facetów jak już ich bardzo przyciśnie po cichu znajdują sobie na jedną nockę > takiego "niefrancuiskiego(hehe) pieska" jak ty. Laya, mnie nikt nie znajduje, ja nikogo nie szukam. Mam wspanialego meza, ktory docenia to, ze nie brzydzi mnie jego sperma, a ja doceniam, ze moj plyn lubrykacyjny jest dla niego afrodyzjakiem. I tego Tobie zycze. Ale masz racje, takie "paniusie" jak Ty sa wlasnie tymi zdradzanymi zonami, ktore wciaz jecza: a to oral beee, a to sperma beee, a to co innego beee. A pozniej sa zdziwione, ze na zestawieniu z karty kredytowej ich mezow widnieje miejsce sprzedazy "Agencja Afrodyta" albo cos podobnego, bo Ci biedni faceci maja w domu zony bez polotu i fantazji, dla ktorych plyn nasienny ich meza jest na rowni nieczysty co kal. I musza szwedac sie po prostytutkach, ktore za pieniadze ich uszczesliwiaja (i czy do konca uszczesliwiaja - o to trzeba spytac mezczyzn). Nie zdziw sie wiec, gdy kiedys tak Ci Twoj maz wytlumaczy swoj wyskok: "bo brzydzi Cie smak mojej spermy, a dla mnie to naprawde wazne". >No problemo. Mężczyźni > doskonale potrafią odgraniczyć miłość od sexu... chyba i ty powinnaś się w > końcu tego nauczyć? Ja odgraniczyc milosc od seksu umiem doskonale. Poczytaj moje inne posty do sie przekonasz. Akurat ja potrafie robic to swietnie, w to chyba nikt na tym forum nie watpi, gdyz potrafie przyznac sie do tego, ze seks to wspanialy sport, a nie tylko uzupelnienie milosci. Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
laya Re: Moja opinia 04.07.02, 14:16 olivvka napisał(a): > No wlasnie. Mezczyzna musi robic to wszystko, na co kobieta ma ochote. Masz jakiś wypaczony obraz związków damsko- męskich. Pełno tu poświęceń z jednej bądź drugiej strony. Dla niektórych seks to po prostu obopólna przyjemność bez jakichś specjalnych wyrzeczeń. Współczuję Ci. >Moze zapytamy co oni chcieliby z nami zrobic w lozku jak juz tam z nimi >wyladujemy? Bardzo chętnie. Co nie znaczy, że na wszystko mam się od razu godzić, prawda? >Moze zrezygujemy z tych postaw roszczeniowych, a same zaczniemy sie starac i cos >od siebie dawac i ta falszywa pruderie odstawimy gdzies na bok i zaczniemy >troszczyc sie takze o szczescie naszych mezow? Jaka pruderia? Kobieto o czym ty piszesz? Czy to tak trudno zrozumieć, że czyjś organizm źle reaguje na pewne "smakołyki"? Szpinaku i spermy nie jadam, proste? > Laya, ile Ty masz lat? 16? Jak bedzie chcial zebym poklnela mu sperme, to papa, > dziecinada sloneczko, dziecinada. > I wcale nie watpie, ze Ty i Tobie podobne sobie poradzicie. Ale to jest egoizm. > A egozim w partnerskim zwiazku nie jest wlasciwy. Egoizmem jest przede wszystkim oczekiwanie od partnerki czegoś co jest dla niej nieprzyjemne, no ale to zapewne nie mieści się w twojej definicji egoizmu >Zrozumiesz, gdy natrafisz na taki z pozoru drobny problem w malzenstwie, ktory >niby wg Ciebie nie powinien > rzutowac na caloksztalt zwiazku, a jednak odbijal sie bedzie cieniem na innych > aspektach Waszego pozycia. Przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka, przedkładanie własnych zachcianek (które notabene można zaspokoić w pierwszym lepszym burdelu) nad odczucia osoby, którą się ponoć kocha nie są dla mnie błahą sprawą. >Okaze sie, ze Twoj maz jest wspanialym czlowiekiem, > fantastycznym ojcem Waszych dzieci, a Ty bedziesz psula zwiazek, bo bedziesz mi > ala glupie zreszta uprzedzenia do jego spermy. Mężczyzna, który stara się nakłonić kobietę do robienia rzeczy dla niej odrażających nie jest wspaniałym człowiekiem tylko zwykłym egoistą. > Laya, mnie nikt nie znajduje, ja nikogo nie szukam. Wybacz pomyłkę, ale z twoich postów bije taka desperacja... >Mam wspaniałego meza, ktory docenia to, ze nie brzydzi mnie jego sperma, a ja ? >doceniam, ze moj plyn lubryk > acyjny jest dla niego afrodyzjakiem. Mam nadzieję, że można w Tobie cenić coś jeszcze >Ale masz racje, takie > "paniusie" jak Ty sa wlasnie tymi zdradzanymi zonami, ktore wciaz jecza: a to o > ral beee, a to sperma beee, a to co innego beee. A pozniej sa zdziwione, ze na > zestawieniu z karty kredytowej ich mezow widnieje miejsce sprzedazy "Agencja Af > rodyta" albo cos podobnego, Nie przejmuj się, żeby zostać zdradzaną żoną nie trzeba być wcale taką paniusią jak ja. Równie często, a może nawet częściej taki los trafia się zwykłym kurom, które przyzwyczajają swoich mężczyzn do tego że im należy się - wszystko. Możesz nawet stawać na rzęsach i w tej pozycji robić mężulkowi loda z połykiem... Niestety (a może stety) faceci zdradę traktują zupełnie w innych kategoriach niż ty. >bo Ci biedni faceci maja w domu zony bez polotu i fantazji, dla ktorych plyn >nasienny ich meza jest na rowni nieczysty co kal. Nie pamiętam żebym coś pisała o kale...ale ty pewnie wiesz lepiej, wszak wszyscy poza tobą cierpią na wtórny analfabetyzm A tak poza tym oral z połykiem=fantazja i polot?...I pomyśleć tylko że panowie jakoś niespecjalnie doceniają polot tych nieszczęsnych tirówek. > Ja odgraniczyc milosc od seksu umiem doskonale. Nie wydaje mi się. W poprzednich postach próbowałaś straszyć "francuskie pieski" tym że w końcu zostaną same, ponieważ czują odrazę do seksu oralnego. Widocznie nie rozumiesz, że na takie numerki mężczyzna zawsze może znaleźć sobie jakąś pierwszą lepszą naiwną. Swoją drogą szkoda, że jesteś zajęta.... >Poczytaj moje inne posty do sie > przekonasz. Akurat ja potrafię robic to swietnie, w to chyba nikt na tym forum > nie watpi, gdyz potrafie przyznac sie do tego, ze seks to wspanialy sport, a nie tylko uzupelnienie milosci. Nie obraź się, ale zwyczajnie mi się nie chce. Szkoda czasu. Szanuję twoje poglądy ale jako kobieta niespecjalnie mi imponujesz mi. Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: Moja opinia 04.07.02, 14:21 Popieram. Może powiedziane w ten sposób przyjmie do wiadomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Moja opinia 04.07.02, 14:55 laya napisał(a): > olivvka napisał(a): > > > No wlasnie. Mezczyzna musi robic to wszystko, na co kobieta ma ochote. > > Masz jakiś wypaczony obraz związków damsko- męskich. Pełno tu poświęceń z jedne > j > bądź drugiej strony. Dla niektórych seks to po prostu obopólna przyjemność bez > jakichś specjalnych wyrzeczeń. Współczuję Ci. > > >Moze zapytamy co oni chcieliby z nami zrobic w lozku jak juz tam z nimi > >wyladujemy? > > Bardzo chętnie. Co nie znaczy, że na wszystko mam się od razu godzić, prawda? > > >Moze zrezygujemy z tych postaw roszczeniowych, a same zaczniemy sie starac > i cos > >od siebie dawac i ta falszywa pruderie odstawimy gdzies na bok i zaczniemy > >troszczyc sie takze o szczescie naszych mezow? > > Jaka pruderia? Kobieto o czym ty piszesz? Czy to tak trudno zrozumieć, że czyjś > > organizm źle reaguje na pewne "smakołyki"? Szpinaku i spermy nie jadam, proste? > > > Laya, ile Ty masz lat? 16? Jak bedzie chcial zebym poklnela mu sperme, to > papa, > > dziecinada sloneczko, dziecinada. > > I wcale nie watpie, ze Ty i Tobie podobne sobie poradzicie. Ale to jest eg > oizm. > > A egozim w partnerskim zwiazku nie jest wlasciwy. > > Egoizmem jest przede wszystkim oczekiwanie od partnerki czegoś co jest dla niej > > nieprzyjemne, no ale to zapewne nie mieści się w twojej definicji egoizmu > > >Zrozumiesz, gdy natrafisz na taki z pozoru drobny problem w malzenstwie, k > tory > >niby wg Ciebie nie powinien > > rzutowac na caloksztalt zwiazku, a jednak odbijal sie bedzie cieniem na in > nych > > aspektach Waszego pozycia. > > Przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka, przedkładanie własnych zachcianek > (które notabene można zaspokoić w pierwszym lepszym burdelu) nad odczucia osoby > , > którą się ponoć kocha nie są dla mnie błahą sprawą. > > >Okaze sie, ze Twoj maz jest wspanialym czlowiekiem, > > fantastycznym ojcem Waszych dzieci, a Ty bedziesz psula zwiazek, bo bedzie > sz mi > > ala glupie zreszta uprzedzenia do jego spermy. > > Mężczyzna, który stara się nakłonić kobietę do robienia rzeczy dla niej > odrażających nie jest wspaniałym człowiekiem tylko zwykłym egoistą. > > > Laya, mnie nikt nie znajduje, ja nikogo nie szukam. > > Wybacz pomyłkę, ale z twoich postów bije taka desperacja... > > >Mam wspaniałego meza, ktory docenia to, ze nie brzydzi mnie jego sperma, a > ja ? > >doceniam, ze moj plyn lubryk > > acyjny jest dla niego afrodyzjakiem. > > Mam nadzieję, że można w Tobie cenić coś jeszcze > > >Ale masz racje, takie > > "paniusie" jak Ty sa wlasnie tymi zdradzanymi zonami, ktore wciaz jecza: a > to o > > ral beee, a to sperma beee, a to co innego beee. A pozniej sa zdziwione, z > e na > > zestawieniu z karty kredytowej ich mezow widnieje miejsce sprzedazy "Agenc > ja Af > > rodyta" albo cos podobnego, > > Nie przejmuj się, żeby zostać zdradzaną żoną nie trzeba być wcale taką paniusią > > jak ja. Równie często, a może nawet częściej taki los trafia się zwykłym kurom, > > które przyzwyczajają swoich mężczyzn do tego że im należy się - wszystko. > Możesz nawet stawać na rzęsach i w tej pozycji robić mężulkowi loda z połykiem. > .. > Niestety (a może stety) faceci zdradę traktują zupełnie w innych kategoriach ni > ż > ty. > > >bo Ci biedni faceci maja w domu zony bez polotu i fantazji, dla ktorych ply > n > >nasienny ich meza jest na rowni nieczysty co kal. > > Nie pamiętam żebym coś pisała o kale...ale ty pewnie wiesz lepiej, wszak wszysc > y > poza tobą cierpią na wtórny analfabetyzm > A tak poza tym oral z połykiem=fantazja i polot?...I pomyśleć tylko że panowie > jakoś niespecjalnie doceniają polot tych nieszczęsnych tirówek. > > > Ja odgraniczyc milosc od seksu umiem doskonale. > > Nie wydaje mi się. W poprzednich postach próbowałaś straszyć "francuskie pieski > " > tym że w końcu zostaną same, ponieważ czują odrazę do seksu oralnego. Widocznie > > nie rozumiesz, że na takie numerki mężczyzna zawsze może znaleźć sobie jakąś > pierwszą lepszą naiwną. Swoją drogą szkoda, że jesteś zajęta.... > > >Poczytaj moje inne posty do sie > > przekonasz. Akurat ja potrafię robic to swietnie, w to chyba nikt na tym > forum > > nie watpi, gdyz potrafie przyznac sie do tego, ze seks to wspanialy sport > , a > nie tylko uzupelnienie milosci. > > Nie obraź się, ale zwyczajnie mi się nie chce. Szkoda czasu. Szanuję twoje > poglądy ale jako kobieta niespecjalnie mi imponujesz mi. > > Pozdrowka > > Laya, masz racje w jednym, szkoda czasu. over Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Co ty p.....? 05.07.02, 01:37 laya napisał(a): ) olivvka napisał(a): ) ) ) No wlasnie. Mezczyzna musi robic to wszystko, na co kobieta ma ochote. ) ) Masz jakiś wypaczony obraz związków damsko- męskich. Pełno tu poświęceń z jedne ) j ) bądź drugiej strony. Dla niektórych seks to po prostu obopólna przyjemność bez ) jakichś specjalnych wyrzeczeń. Współczuję Ci. ) ----) czego ty jej współczujesz? tego, że w życiu oprócz brania chce jeszcze dawać? Mówisz jakbyś była manekinem z amputowanymi uczuciami wyższymi. Współczuj lepiej sobie - piszesz, że seks to obopólna przyjemność ale nie zgadzasz się z tym iż należy zaspokoić potrzebę swojego chłopaka - pomyśl czy gdyby on dzień w dzień kochał się z tobą przez 3 minuty, spuszczał się po czym odwracał do ciebie plecami i zasypiał to czy wtedy również byłoby to obopólna przyjemność? Pewnie wówczas nie śmiałabyś mu zasugerować aby spróbował trochę dłużej bo mógłby ci (zgodnie z twoja filozofią) odpowiedzieć: 'Nie chce mi się dłużej bo to za bardzo męczące - jak możesz oczekiwać ode mnie, że będę się tak męczył!!!' Czy to byłby wówczas wzorowy obopólnie udany związek? Myślę, że nie zgodziłabyś się z takim stwierdzeniem - a widzisz jak nie łykasz spermy swojego faceta to zachowujesz się tak samo jak facet w opisanym powyżej przypadku. ) )Moze zapytamy co oni chcieliby z nami zrobic w lozku jak juz tam z nimi ) )wyladujemy? ) ) Bardzo chętnie. Co nie znaczy, że na wszystko mam się od razu godzić, prawda? ) -----) właśnie że nie - łóżko to nie jest miejsce do którego para się udaje aby sobie czegoś odmawiać (oczywiście nie dotyczy to praktyk sado-maso związanych z bólem i jakichś fobii - np. przed wiązaniem). Łóżko to miejsce gdzie pary udają się aby zaspokoić swoje potrzeby - jeśli jednej stronie się nie chce tego robić to chmurna przyszłość nad takim związkiem. ) )Moze zrezygujemy z tych postaw roszczeniowych, a same zaczniemy sie starac ) i cos ) )od siebie dawac i ta falszywa pruderie odstawimy gdzies na bok i zaczniemy ) )troszczyc sie takze o szczescie naszych mezow? ) ) Jaka pruderia? Kobieto o czym ty piszesz? Czy to tak trudno zrozumieć, że czyjś ) ) organizm źle reaguje na pewne "smakołyki"? Szpinaku i spermy nie jadam, proste? ) -----) łatwo to zrozumieć u sześcioletniego dziecka - u dojrzałej kobiety raczej trudno. I szpinak i sperma są OK. Połykanie obydwu tych rzeczy zazwyczaj ma dobre skutki. No chyba, że ktoś ma uczulenie. ) ) Laya, ile Ty masz lat? 16? Jak bedzie chcial zebym poklnela mu sperme, to ) papa, ) ) dziecinada sloneczko, dziecinada. ) ) I wcale nie watpie, ze Ty i Tobie podobne sobie poradzicie. Ale to jest eg ) oizm. ) ) A egozim w partnerskim zwiazku nie jest wlasciwy. ) ) Egoizmem jest przede wszystkim oczekiwanie od partnerki czegoś co jest dla niej ) ) nieprzyjemne, -----) egoizmem jest myślenie tylko o sobie więc - np. 'jaka ta sperma ohydna - nie mogę jej połknąć' albo 'nie będę lizał tej jej śmierdzącej cipy - przecież obok jest odbyt!' albo 'nie chce mi się czekać ze swoim orgazmem na to aż ona w końcu zdecyduje się dojść'. Egoizmem nie jest prośba - 'zrób mi loda z połykiem - tak jak inne dziewczyny robią to swoim chłopakom - to tylko sperma - nie ekskrementy, wcale nie jest ohydna'. Egoizmem nie jest również prośba - 'kochaj się ze mną przez 20 minut - powstrzymaj wytrysk do tego czasu.' no ale to zapewne nie mieści się w twojej definicji egoizmu ----) podaj swoją definicję egoizmu ) ) )Zrozumiesz, gdy natrafisz na taki z pozoru drobny problem w malzenstwie, k ) tory ) )niby wg Ciebie nie powinien ) ) rzutowac na caloksztalt zwiazku, a jednak odbijal sie bedzie cieniem na in ) nych ) ) aspektach Waszego pozycia. ) ) Przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka, przedkładanie własnych zachcianek ) (które notabene można zaspokoić w pierwszym lepszym burdelu) nad odczucia osoby ) , ) którą się ponoć kocha nie są dla mnie błahą sprawą. ) -----) ja myślę, że skoro wysyła się 'ukochaną' osobę do burdelu w celu zaspokojenia potrzeb to jednak coś w tym związku nie jest całkiem w porządku - trochę ta miłość mało chce dać jednej ze stron skoro ta strona musi udawać się do burdelu. Myślę natomiast, że zadaniem miłości jest przełamywać uprzedzenia (a już szczególnie wówczas gdy uprzedzenia te stoją na drodze ukochanej osoby ku szczęsciu. Co ty na to? ) )Okaze sie, ze Twoj maz jest wspanialym czlowiekiem, ) ) fantastycznym ojcem Waszych dzieci, a Ty bedziesz psula zwiazek, bo bedzie ) sz mi ) ) ala glupie zreszta uprzedzenia do jego spermy. ) ) Mężczyzna, który stara się nakłonić kobietę do robienia rzeczy dla niej ) odrażających nie jest wspaniałym człowiekiem tylko zwykłym egoistą. ) ----) kobieta którą trzeba nakłaniać do robienia tak prozaicznej i niewiele 'kosztującej' rzeczy jak połknięcie spermy swojego faceta jest egoistką - nie jest w stanie pomyśleć o drugiej osobie - myśli tylko o swojej odrazie (która jest de fakto śmieszna i żałosna) ) ) Laya, mnie nikt nie znajduje, ja nikogo nie szukam. ) ) Wybacz pomyłkę, ale z twoich postów bije taka desperacja... ) -----) z twoich postów bije zwykła niedojrzałość ) )Mam wspaniałego meza, ktory docenia to, ze nie brzydzi mnie jego sperma, a ) ja ? ) )doceniam, ze moj plyn lubryk ) ) acyjny jest dla niego afrodyzjakiem. ) ) Mam nadzieję, że można w Tobie cenić coś jeszcze ) -----) jesteś żałosna i zaniżasz poziom dyskusji - wstań z tej podłogi - nie będziemy się przecież z tobą pokładać.... ) )Ale masz racje, takie ) ) "paniusie" jak Ty sa wlasnie tymi zdradzanymi zonami, ktore wciaz jecza: a ) to o ) ) ral beee, a to sperma beee, a to co innego beee. A pozniej sa zdziwione, z ) e na ) ) zestawieniu z karty kredytowej ich mezow widnieje miejsce sprzedazy "Agenc ) ja Af ) ) rodyta" albo cos podobnego, ) ) Nie przejmuj się, żeby zostać zdradzaną żoną nie trzeba być wcale taką paniusią ) ) jak ja. Równie często, a może nawet częściej taki los trafia się zwykłym kurom, ) ) które przyzwyczajają swoich mężczyzn do tego że im należy się - wszystko. ) Możesz nawet stawać na rzęsach i w tej pozycji robić mężulkowi loda z połykiem. ) .. ) Niestety (a może stety) faceci zdradę traktują zupełnie w innych kategoriach ni ) ż ) ty. ) ----) to racja (co do innego traktowania zdrady) ale niestety ty będziesz na nią ze swoją niemądrą postawą narażona znaaaaacznie bardziej. A i jeśli chodzi o Polskę to ty jesteś zwykłą kurą domową - bo w sprawach seksualnych większość polskich pań skłania się raczej ku twojemu zdaniu - one nie będą tego, one nie będą tamtego - to jest zboczenie, tamto nienormalność itp. itd. Więc witaj w gronie zrzędzących kur domowych. Czasami sami nie wiemy kim jesteśmy - śmieszne, nie? ) )bo Ci biedni faceci maja w domu zony bez polotu i fantazji, dla ktorych ply ) n ) )nasienny ich meza jest na rowni nieczysty co kal. ) ) Nie pamiętam żebym coś pisała o kale...ale ty pewnie wiesz lepiej, wszak wszysc ) y ) poza tobą cierpią na wtórny analfabetyzm ) A tak poza tym oral z połykiem=fantazja i polot?... -----) nie - ale oral bez połyku to brak poszanowania i chęci zaspokojenia potrzeb partnera czyli partnerka marna w łóżku (w jakiś tam sposób można to nazwać brakiem fantazji i polotu łózkowego) I pomyśleć tylko że panowie ) jakoś niespecjalnie doceniają polot tych nieszczęsnych tirówek. ) ) ) Ja odgraniczyc milosc od seksu umiem doskonale. ) ) Nie wydaje mi się. W poprzednich postach próbowałaś straszyć "francuskie pieski ) " ) tym że w końcu zostaną same, ponieważ czują odrazę do seksu oralnego. Widocznie ) ) nie rozumiesz, że na takie numerki mężczyzna zawsze może znaleźć sobie jakąś ) pierwszą lepszą naiwną. Swoją drogą szkoda, że jesteś zajęta.... ) ----) boże dziecko nastoletnie - jak ty wszyst Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: Moja opinia 05.07.02, 00:38 olivvka napisał(a): > laya napisał(a): > > > Widzisz Oliwka a dla mnie ważna jest "wyrozumiałość, wytrwałość, umiejętno > ść > > przebaczania" i wreszcie "zrozumienie" moich potrzeb przez partnera. Jakie > ż to > > nienowoczesne prawda? W dodatku dobry kochanek to dla mnie ten, który potr > afi > > sprawić mi masę frajdy i nie nakłania do robienia rzeczy na które zwyczajn > ie > > nie mam ochoty. > > No wlasnie. Mezczyzna musi robic to wszystko, na co kobieta ma ochote. Nie umie > m zrozumiec mentalnosci niektorych z nas. Dla nas orgazm, dla nas seks oralny ( > bo przeciez lizanie naszych cipek sprawia sama frajde facetom), dla nas pieszcz > oty piersi itd.itd., a moze tak tez cos dla naszych partnerow? Moze zapytamy co > oni chcieliby z nami zrobic w lozku jak juz tam z nimi wyladujemy? Moze zrezyg > nujemy z tych postaw roszczeniowych, a same zaczniemy sie starac i cos od siebi > e dawac i ta falszywa pruderie odstawimy gdzies na bok i zaczniemy troszczyc si > e takze o szczescie naszych mezow? > ----> co ty olivka - takie gówniary jak 2x jędza jaga mają takie rzeczy w dupie co konsekwentnie udowadniają tutaj na tym forum i jeszcze są z tego dumne. Nie martw się - życie skoryguje tą głupawkę łzami. > > Jeżeli mu tego brak - papa - będę miło go wspominać. ----> boże co za dno? Jeżeli mu tego brak to won! Kobiecino? czy ty myślisz, że świat konczy się na twojej piczce? Jeżeli mu czegoś będzie brak to sam ci powie papa i następny również i następny również.... Słyszałaś o tym, że miłość to przede wszystkim dawanie? A móisz - jeśli mu czegoś brak to papa... Co za głupota w czystej postaci. Jestem > > młoda, nie taka znowu brzydka, a po świecie chodzi masa tego "kwiatu":). -----> masz rację - młodych i niebrzydkich panienek jest na tym świecie masa - w tym dużo takich, które dla kochanego faceta zrobią wszystko. N > ie > > martw się tak o nas -paniusie - skarbie poradzimy sobie. > > Laya, ile Ty masz lat? 16? Jak bedzie chcial zebym poklnela mu sperme, to papa, > dziecinada sloneczko, dziecinada. > I wcale nie watpie, ze Ty i Tobie podobne sobie poradzicie. Ale to jest egoizm. > A egozim w partnerskim zwiazku nie jest wlasciwy. Zrozumiesz, gdy natrafisz na > taki z pozoru drobny problem w malzenstwie, ktory niby wg Ciebie nie powinien > rzutowac na caloksztalt zwiazku, a jednak odbijal sie bedzie cieniem na innych > aspektach Waszego pozycia. Okaze sie, ze Twoj maz jest wspanialym czlowiekiem, > fantastycznym ojcem Waszych dzieci, a Ty bedziesz psula zwiazek, bo bedziesz mi > ala glupie zreszta uprzedzenia do jego spermy. > -----> grochem o ścianę - szkoda pisania. > > Zresztą większość > > facetów jak już ich bardzo przyciśnie po cichu znajdują sobie na jedną noc > kę > > takiego "niefrancuiskiego(hehe) pieska" jak ty. > > Laya, mnie nikt nie znajduje, ja nikogo nie szukam. Mam wspanialego meza, ktory > docenia to, ze nie brzydzi mnie jego sperma, a ja doceniam, ze moj plyn lubryk > acyjny jest dla niego afrodyzjakiem. I tego Tobie zycze. Ale masz racje, takie > "paniusie" jak Ty sa wlasnie tymi zdradzanymi zonami, ktore wciaz jecza: a to o > ral beee, a to sperma beee, a to co innego beee. A pozniej sa zdziwione, ze na > zestawieniu z karty kredytowej ich mezow widnieje miejsce sprzedazy "Agencja Af > rodyta" albo cos podobnego, bo Ci biedni faceci maja w domu zony bez polotu i f > antazji, dla ktorych plyn nasienny ich meza jest na rowni nieczysty co kal. I m > usza szwedac sie po prostytutkach, ktore za pieniadze ich uszczesliwiaja (i czy > do konca uszczesliwiaja - o to trzeba spytac mezczyzn). Nie zdziw sie wiec, gd > y kiedys tak Ci Twoj maz wytlumaczy swoj wyskok: "bo brzydzi Cie smak mojej spe > rmy, a dla mnie to naprawde wazne". > > >No problemo. Mężczyźni > > doskonale potrafią odgraniczyć miłość od sexu... chyba i ty powinnaś się > w > > końcu tego nauczyć? > > Ja odgraniczyc milosc od seksu umiem doskonale. Poczytaj moje inne posty do sie > przekonasz. Akurat ja potrafie robic to swietnie, w to chyba nikt na tym forum > nie watpi, gdyz potrafie przyznac sie do tego, ze seks to wspanialy sport, a n > ie tylko uzupelnienie milosci. > > > Pozdrowka > ----> rzeczywiście szkoda czasu na dyskusje z tymi dwiema głuptaskami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eva07 Co ma rozum do fellatio IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 02:00 Kris, tobie się z rozumem ("szkoda czasu na dyskusję z tymi dwiema głuptaskami") tylko połykanie spermy kojarzy? Na litość! Ludzie sa różni. I maja do tego prawo. A to co kogo podnieca i co rajcuje ma tyle wspólnego z mysleniem, "byciem paniusią" i świadomym aktem woli co fakt, że lubisz kapary, albo nie lubisz kalafiora. Ciebie na przykład rajcuje nieustające awanturowanie się. Masz taka potrzebę, żeby kogoś opierdolić z góry na dół. Najlepiej w sprawach związanych z seksem.... I też nie wiadomo czemu. Pewnie, że trzeba się starać dać facetowi, z którym się jest to co najlepsze, ale to nie znaczy,że się da zrobic wszystko, nawet to co ci wyraźnie mimo prób nie sprawia przyjemności. Ty też masz opory. Na przykład nie uznajesz seksu grupowego z inym facetem. I co? Co do tego, ze jest wiele kobiet, które to lubią - OK. Nawet im troche zazdroszczę. Jest też wiele takich, które nie lubią, a nawet nie wiedza czy lubią (bo nie próbowały), o wiele prostszych rzeczy. Do pewnego momentu można najrozmaitsze zahamowania "wyluzować" a innych nie można. Byłam w zyciu z kilkoma facetami i tylko jeden z nich umiał naprawdę dobrze uprawiać seks oralny (i uwielbiał), choć próbowali prawie wszyscy. Tak,że z idealnymi kochankami różnie bywa. A wspominam ich róznie jednych dobrze (większość) drugich gorzej i niekoniecznie tylko zaleznie od tego jak robili minetę. Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: Co ma rozum do fellatio 05.07.02, 03:03 Gość portalu: eva07 napisał(a): > Kris, tobie się z rozumem ("szkoda czasu na dyskusję z tymi dwiema > głuptaskami") tylko połykanie spermy kojarzy? ----> nie ale sposób argumentowania i niekonsekwencja to mi się już z rozumem trochę kojarzy. Na litość! Ludzie sa różni. ----> oczywiście. I > maja do tego prawo. A to co kogo podnieca i co rajcuje ma tyle wspólnego z > mysleniem, "byciem paniusią" i świadomym aktem woli co fakt, że lubisz kapary, > albo nie lubisz kalafiora. ----> no wiesz - ale kapary albo kalafioro to jem sam a do łóżka idę z kimś i zazwyczaj idę tam nie po to by ktoś mi zrobił dobrze - o wiele bardziej rajcuje mnie zrobienie dobrze komuś - najlepiej jak tylko można (nawet gdy czasami coś mi się nie podoba) Ciebie na przykład rajcuje nieustające awanturowanie > > się. Masz taka potrzebę, żeby kogoś opierdolić z góry na dół. Najlepiej w > sprawach związanych z seksem.... I też nie wiadomo czemu. ----> fakt - trochę mnie to rajcuje - ale wiadomo dlaczego - podwyższam tzw. świadomość seksualną w tym zakichanym katolickim kraju pełnym zabobonów i kobiet- kłód. > Pewnie, że trzeba się starać dać facetowi, z którym się jest to co najlepsze, > ale to nie znaczy,że się da zrobic wszystko, nawet to co ci wyraźnie mimo prób > nie sprawia przyjemności. ----> dlaczego? czasami coś mi nie sprawia przyjemnośći - np. 15 minutowe mielenie językiem w wiadomym miejscu wcale nie jest takie przyjemne... Ale jestem już dużym chłopcem - mogę znieść troszeczkę bólu i zmęczenia. Ty też masz opory. Na przykład nie uznajesz seksu > grupowego z inym facetem. I co? Co do tego, ze jest wiele kobiet, które to > lubią - OK. Nawet im troche zazdroszczę. -----> kto powiedział, że nie uznaję takiego seksu? Absolutnie go uznaję ale nie chcę go uprawiać z kobietą na której mi zależy - co innego z panienką poznaną na dyskotece wraz z kumplem - nullos problemoss. Jest też wiele takich, które nie > lubią, a nawet nie wiedza czy lubią (bo nie próbowały), ----> to jest właśnie najgorsze - nie lubią a nigdy nie spróbowały - znaczy wydaje im się że nie lubią... o wiele prostszych > rzeczy. Do pewnego momentu można najrozmaitsze zahamowania "wyluzować" a innych > nie można. ----> oczywiście - ale chodzi o to by próbować a nie mówić - absolutnie nie. Byłam w zyciu z kilkoma facetami i tylko jeden z nich umiał naprawdę > dobrze uprawiać seks oralny (i uwielbiał), choć próbowali prawie wszyscy. ----> i o to chodzi - być może z biegiem czasu zaczęłoby im iść lepiej? A przy twoim instruktażu ich szanse byłyby jeszcze większe... > Tak,że z idealnymi kochankami różnie bywa. A wspominam ich róznie jednych > dobrze (większość) drugich gorzej i niekoniecznie tylko zaleznie od tego jak > robili minetę. -----> to już truizmy. Odpowiedz Link Zgłoś
eva07 Re: Co ma rozum do fellatio 08.07.02, 02:39 the_real_kris napisał(a): ----> dlaczego? czasami coś mi nie sprawia przyjemnośći - np. 15 minutowe > mielenie językiem w wiadomym miejscu wcale nie jest takie przyjemne... Ale > jestem już dużym chłopcem - mogę znieść troszeczkę bólu i zmęczenia. Nie powiem, zeby to się zadarzało często, ale tym razem twoja argumentacja trochę mnie przekonuje... Z jednym zastrzeżeniem, że nie nalezy mylić (co chyba czasem robisz i ty i Oliwka) spraw wyraźnie podległych swiadomej woli, z tymi które takie nie są. Stąd moja uwaga o kaparach czy... oliwkach (akurat bardzo lubie, ale sa tacy co nie znoszą). Można się z całej siły napinać, a jak ci nie pasują to nie bardzo da radę polubić tak "poprzez siłę woli". Jeśli juz, to poprzez uparte "cwiczenie" - jedna oliwka dziś, dwie oliwki jutro.. Z gustem wogóle tak bywa, że żeby polubić trzeba się przyzwyczaić. Które dziecko na przykład lubi piwo? Co do uprawiania minety to nie byłam facetem ani też nie miałam skłonności lesbijskich więc niezbyt wiele wiem (w sensie czynnym) na ten temat. Ale wiem ze faceci sa tu rózni. Nie spotkałam wprawdzie takiego,który wcale by tego nie próbował robić, ale bardzo wyraźnie - jedni to robią, a inni za tym przepadają. Trafiłam i na prawdziwego pasjonata. Czasem sama mu się dziwiłam. > Ty też masz opory. Na przykład nie uznajesz seksu > > grupowego z inym facetem. I co? Co do tego, ze jest wiele kobiet, które to > > > lubią - OK. Nawet im troche zazdroszczę. > > -----> kto powiedział, że nie uznaję takiego seksu? Absolutnie go uznaję ale > nie > chcę go uprawiać z kobietą na której mi zależy - co innego z panienką poznaną n > a > dyskotece wraz z kumplem - nullos problemoss. > Chodziło mi tylko o to, ze zahamowania nie wynikają z przyczyn racjonalnych, a z pewnej skłonnosci. Przecież dziewczyny (nawet takiej na której ci zależy) nie ubędzie od tego, ze inny facet ją przeleci na twoich oczach. Sa tacy co ich rajcuje patrzenie na to. Ja tego nie rozumiem, ale sa. > > Tak,że z idealnymi kochankami różnie bywa. A wspominam ich róznie jednych > > dobrze (większość) drugich gorzej i niekoniecznie tylko zaleznie od tego j > ak > > robili minetę. > > -----> to już truizmy Bo ja wiem czy truizmy... Jeśli kobietę się ocenia (i zapewne pamięta po latach) głownie według tego czy przy pieszczotach penisa połykała sperme...Co mozna by wnosic z niektórych wypowiedzi... > Odpowiedz Link Zgłoś
laya Re: Moja opinia 05.07.02, 06:20 Bardzo Cię proszę real krisnie nie bądź śmieszny i uczucia wyższe zostaw przy okazji tego wątku w spokoju. Ciekawe, że kilkakrotnie podkreślasz moją słabą kondycję intelektualną, a sam, podobnie jak twoje alter ego (oliwka), masz poważne problemy ze zrozumieniem kilku wydawałoby się prostych zdań. Tak na marginesie - czy możesz mi pokazać miejsce w którym napisałam, że seks oralny uważam za "zboczenie" lub "niemoralność"? Byłabym Ci ogromnie wdzięczna za wykazanie się precyzyjną odpowiedzią. W każdym bądź razie "podnoszę się z podłogi", na co ciebie również namawiam. Wspomniałeś coś o bdsm. Doprawdy nie rozumiem jak można porównywać zwykły lęk przed bondage do automatycznych odruchów wymiotnych jakie towarzyszą połykaniu mało smacznych nazwijmy to potraw. Ty chyba nie chcesz zrozumieć, że niechęć do niektórych praktyk seksualnych nie wynika ze zwykłego widzimisia czy obaw. Jeżeli jest tak w istocie lepiej oszczędź sobie dalszą polemikę. Jeszcze jedno ja niczego od swojego partnera wymagać nie muszę, podobnie jak on niczego ode mnie nie żąda. Pytania o seks oralny padały tylko na początku. Nie zgodziłam się właśnie dlatego żeby sex był obopólną (a więc również moją) przyjemnością. Widocznie mam szczęście żyć w wyjątkowym związku, gdzie mimo długiego stażu (a może właśnie dzięki niemu)odkrywanie nowych lądów odbywa się bez wzajemnych roszczeń czy żądań. Jeżeli taki stan rzeczy się kiedyś skończy, jeżeli on będzie chciał ode mnie czegoś czego mu dać nie będę w stanie, lub odwrotnie, zgodnie z tym co pisałam już wcześniej powiemy sobie "papa" i pójdziemy każde własną drogą. Nie rozumiem co ciebie i oliwkę tak w tym jednym stwierdzeniu denerwuje? To że ludzie, którzy nie mogą się dogadać rozstają się bez żalu? Przecież dojrzałe osoby starają się takie rzeczy załatwiać bezboleśnie, a po jakimś czasie szukają sobie kolejnej bliskiej osoby. Z drugiej strony trudno mówić o żalu jeżeli tak jak sugerowała oliwka "wspaniały człowiek" ma porzucić mnie ("francuskiego pieska") tylko dlatego, że nie miałabym ochoty na seks oralny. Wybacz, ale jeżeli ktoś "kocha mnie" w ten sposób, sama nie mam specjalnych problemów z szybkim odkochaniem. Na koniec powtórzę za tobą "miłość to przede wszystkim dawanie"....również możliwości odmowy. Ps. Tematu mojego wieku nie podejmę, takie zarzuty padają z ust osób nie posiadających żadnych konstruktywnych argumentów (a podobno chciałeś się "podnieść z podłogi") I jeszcze jedno: wbrew twoim wątpliwościom doskonale zdaję sobie sprawę z tego kim jestem a mianowicie młodą, atrakcyjną kobietą, która wie co chce od życia, a czego zdecydowanie sobie nie życzy. Zdaje się, że właśnie ta cecha mojego charakteru boli ciebie i tobie podobnych najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
igor01 Re: Moja opinia 05.07.02, 18:02 laya napisał(a): > Widzisz Oliwka a dla mnie ważna jest "wyrozumiałość, wytrwałość, umiejętność > przebaczania" i wreszcie "zrozumienie" moich potrzeb przez partnera. Jakież to > nienowoczesne prawda? W dodatku dobry kochanek to dla mnie ten, który potrafi > sprawić mi masę frajdy i nie nakłania do robienia rzeczy na które zwyczajnie > nie mam ochoty. Jeżeli mu tego brak - papa - będę miło go wspominać. Jakież to nowoczesne Jestem > młoda, nie taka znowu brzydka, a po świecie chodzi masa tego "kwiatu":). Nie > martw się tak o nas -paniusie - skarbie poradzimy sobie. Zresztą większość > facetów jak już ich bardzo przyciśnie po cichu znajdują sobie na jedną nockę > takiego "niefrancuiskiego(hehe) pieska" jak ty. No problemo. Mężczyźni > doskonale potrafią odgraniczyć miłość od sexu... chyba i ty powinnaś się w > końcu tego nauczyć? Powiało optymizmem i głęboka wiarą w miłość Odpowiedz Link Zgłoś
haniaw78 Re: No, ale... 26.07.02, 19:50 bbona napisał(a): > > ...są i tacy, którzy nigdy nie docenią kawioru, że nie wspomnę o ostrygach:) > Potem tylko czytają w Harlekinach o nieziemskich rozkoszach, które ponoć > istnieją :) > To ja proponuję zjeść gluta z nosa. Konsystencja podobna, smak może nawet lepszy. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kultywator Re: Połykanie spermy 04.07.02, 10:23 Jako facet stwierdzam: Nie zamieniłbym za nic kobiety która nie ma zachamowań i obrzydzenia przed połykaniem nasienia na taką dla której jest to bleeee. A jesli ktoś tego nie doświadczył (mysle o facetach) to nie wiem co to sex. No i te "odruchy wymiotne"- współczuję dalej żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
paulia Re: Po?ykanie spermy 04.07.02, 13:36 Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzie jest tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa i wedlug mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -dla mnie to troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja nie moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. Jestem teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to kwestia "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyrafinowanej kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sama powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje mi sie, ze to jest to samo. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
staspyry Re: Po?ykanie spermy 04.07.02, 19:00 paulia napisał(a): > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzie jest > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa i wedlug > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -dla mnie to > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja nie > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. Jestem > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to kwestia > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyrafinowanej > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sama > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje mi sie, ze > to jest to samo. > pozdrawiam HOUGH!!! paulia Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 00:14 staspyry napisał(a): > paulia napisał(a): > > > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzie jes > t > > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa i wed > lug > > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -dla mn > ie to > > > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja nie > > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. Jes > tem > > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to kwest > ia > > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyrafinow > anej > > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sama > > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje mi sie > , ze > > to jest to samo. > > pozdrawiam > > > > HOUGH!!! paulia ----> a ty co? Też zgłupiałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Posłuchajcie Oliwki! 05.07.02, 00:41 >Masz racje w jednym: zwiazki mesko-damskie nie zaleza tylko od polykania spermy. W bledzie jestes natomiast w tym, iż zapewne łudzisz sie, iz mezczyzni sa z kobietami tylko i wylacznie z powodu ich walorow intelektualnych czy fizycznych. Ci mezczyzni, dla ktorych pozycie seksualne odgrywa wieksza role zjedzenia lodow, cenia sobie wytrawne kochanki, a nie "paniusie", dla ktorych sperma ich ukochanego jest bleee. A jesli wydaje Ci sie, ze takie drobne z pozoru fakty (jak polykanie spermy) nie rzutuja na calosc pozycia partnerskiego, to jestes w wielkim bledzie. ---...z takim samym akcentem na "intelektualnych" jak "fizycznych". Chyba, że ja też się mylę? Chociaż.. mój facet jest podobnego mniemania. Czyli ... oliwki na wierzchu:))) Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 00:26 paulia napisał(a): > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzie jest > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa ----> oczywiście - o ile żyje w celibacie albo nie ma do czynienia z facetami w trakcie seksu - inaczej to już przestaje być tylko i wyłącznie sprawa tej osoby... i wedlug > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -dla mnie to > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja nie > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. Jestem > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to kwestia > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyrafinowanej > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sama > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje mi sie, ze > to jest to samo. ----> przemawia przez ciebie brak doświadczenia - to nie chodzi o to by facet zmusił do czegoś kobietę tylko by kobieta sama dała mu to czego on potrzebuje (bo podobno go kocha!!!). I działa to w obie strony! Francuskie pieski są po prostu wygodnickie i nie chce im się 'dawać' - OK nie ma sprawy ale niech mają świadomość iż sprawia to niezaspokojenie pewnych potrzeb i erozję związku - ja bym sobie pomyślał - ona się mną brzydzi... Po co mi kobieta która się mną brzydzi? Od facetów to się wymaga by 'pompowali' przez więcej niż trzy minuty, prawda? Ale jak trzeba łyknąć łyżeczkę spermy to jest zbyt duże poświęcenie, nie? No i nie dziwię się że ten którego nie połykałaś to już tylko eks... może ma to coś na rzeczy? Zastanów się nad tym. A i na miano wyrafinowanej kochanki można zasłużyć na wiele sposobów, jednak dla każdego faceta przestaniesz być wyrafinowana w momencie gdy odmówisz mu zaspokojenia jego potrzeb (i vice versa). > pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amelia_ Re: Połykanie spermy 05.07.02, 02:03 i kurczę, chyba muszę się z tobą zgodzić :) Tak sobie pomyślałam, jakby to facet nie chciał mnie smakować, bo by się brzydził to rzeczywiście byłoby to niemiłe uczucie, w jakiś sposób by mnie nie akceptował i nie mogłabym z nim być. Ale jeśli dwóm stronom to odpowiada, on jej nie wylizuje, ona jemu nie połyka, albo tylko jedna strona "nie wywiązuje się z zadania", a druga więcej nie wymaga i to akceptuje to wszystko jest w porządku :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: Połykanie spermy 05.07.02, 03:07 amelia_ napisał(a): > i kurczę, chyba muszę się z tobą zgodzić :) Tak sobie pomyślałam, jakby to > facet nie chciał mnie smakować, bo by się brzydził to rzeczywiście byłoby to > niemiłe uczucie, w jakiś sposób by mnie nie akceptował i nie mogłabym z nim > być. > Ale jeśli dwóm stronom to odpowiada, on jej nie wylizuje, ona jemu nie połyka, > albo tylko jedna strona "nie wywiązuje się z zadania", a druga więcej nie > wymaga i to akceptuje to wszystko jest w porządku :) No i o to chodzi - albo się sobą brzydzimy albo się kochamy i się nie brzydzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
eva07 Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 03:01 A jak wiadomo potrzeby męzczyzny polegają jedynie na tym, żeby mu obciągnąc jak nalezy z połykiem. To naprawdę można zapłacić za ich zaspokojenie. Taka pani się poza tym wogóle niczego nie brzydzi i w dodatku kompletnie nic, ale to nic jej nie obchodzisz. Dał byś już spokój. A tak poza tym jest wiele innych sposobów cieszenia się wytryskiem mężczyzny i ja akurat je preferuję. A mój facet narazie nie narzeka. Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 03:10 eva07 napisał(a): > A jak wiadomo potrzeby męzczyzny polegają jedynie na tym, żeby mu obciągnąc jak > > nalezy z połykiem. To naprawdę można zapłacić za ich zaspokojenie. Taka pani > się poza tym wogóle niczego nie brzydzi i w dodatku kompletnie nic, ale to nic > jej nie obchodzisz. Dał byś już spokój. A tak poza tym jest wiele innych > sposobów cieszenia się wytryskiem mężczyzny i ja akurat je preferuję. A mój > facet narazie nie narzeka. ---> ej! manipulujesz - ten wątek jest o połyku więc dyskutujemy o połyku! A to, że inne metody 'strzelania' są także atrakcyjne to truizm. Odpowiedz Link Zgłoś
paulia Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 11:53 the_real_kris napisa?(a): > paulia napisa?(a): > > > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzie jes > t > > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa > > > ----> oczywis´cie - o ile z˙yje w celibacie albo nie ma do czynienia z facetam > i w > trakcie seksu - inaczej to juz˙ przestaje byc´ tylko i wy?a˛cznie sprawa tej > osoby... > > Dobrze wiesz, ze nie mialam tego na mysli :-))) > > i wedlug > > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -dla mn > ie to > > > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja nie > > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. Jes > tem > > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to kwest > ia > > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyrafinow > anej > > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sama > > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje mi sie > , ze > > to jest to samo. > > > ----> przemawia przez ciebie brak dos´wiadczenia Wiesz uwielbiam takie teksty :-)) Skad Ty je bierzesz? Z calym szacunkiem :-)) Nawet mnie nie znasz!!!! - to nie chodzi o to by face > t > zmusi? do czegos´ kobiete˛ tylko by kobieta sama da?a mu to czego on potrzebuje > (bo podobno go kocha!!!). I dzia?a to w obie strony! Francuskie pieski sa˛ po > prostu wygodnickie i nie chce im sie˛ 'dawac´' - OK nie ma sprawy ale niech maja˛ > s´wiadomos´c´ iz˙ sprawia to niezaspokojenie pewnych potrzeb i erozje˛ zwia˛zku - ja > bym sobie pomys´la? - ona sie˛ mna˛ brzydzi... Po co mi kobieta która sie˛ mna˛ > brzydzi? > To niekoniecznie znaczy, ze ktos sie brzydzi. Sama wiem po sobie, ze to nie tak. Czy Ty lubisz jesc wszystko? Napewno nie. Jak kazdy. > Od facetów to sie˛ wymaga by 'pompowali' przez wie˛cej niz˙ trzy minuty, prawda? > Ale jak trzeba ?ykna˛c´ ?yz˙eczke˛ spermy to jest zbyt duz˙e pos´wie˛cenie, nie? No i > nie dziwie˛ sie˛ z˙e ten którego nie po?yka?as´ to juz˙ tylko eks... Nie bede sie tu rozpisywac, dlaczego to juz ex-, bo to nie twoja sprawa. W zyciu, w zwiazku sa wazniejsze rzeczy niz lykanie spermy. I prawde mowiac, mojemu ex tak bardzo to nie przeszkadzalo i napewno to nie bylo powodem rozpadu naszego zwiazku. I twoje insynuacje sa bledne :-))). Niestety. Nie trafiles. > > A i na miano wyrafinowanej kochanki moz˙na zas?uz˙yc´ na wiele sposobów, jednak dl > a > kaz˙dego faceta przestaniesz byc´ wyrafinowana w momencie gdy odmówisz mu > zaspokojenia jego potrzeb (i vice versa). > Czy naprawde twoja potrzeba jest, zeby twoja partnerka polknela sperme?? Czy to az takie ogromne znaczenie? Rozumiem, gdy ona nie chce Ci zrobic loda---- ale lykanie??? Ja jak juz pisalam nie jestem przeciwko, ale staram sie nie potepiac ludzi, ktorzy tego nie lubia. Jesli ich partnerzy to akceptuja, to jaki jest problem. > > > pozdrawiam > Ciao Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 15:00 Paulia nie przejmuj się nim. To takie nastoletnie podejście "udowodnij, że mnie kochasz i połknij bo ja mam taką potrzebę". Może na starość z tego wyrośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
paulia Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 15:57 jagna_jagna napisa?(a): > Paulia nie przejmuj sie˛ nim. > To takie nastoletnie podejs´cie "udowodnij, z˙e mnie kochasz i po?knij bo ja mam > taka˛ potrzebe˛". > Moz˙e na staros´c´ z tego wyros´nie. Wiesz, mam czasami wrazenie, ze Jemu juz nic nie pomoze. Jak czytam jego teksty to mi rece opadaja :-))))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paulia Re: Po?ykanie spermy IP: *.epfl.ch 05.07.02, 17:26 jagna_jagna napisa?(a): > Paulia nie przejmuj sie˛ nim. > To takie nastoletnie podejs´cie "udowodnij, z˙e mnie kochasz i po?knij bo ja mam > taka˛ potrzebe˛". > Moz˙e na staros´c´ z tego wyros´nie. Wiesz, mam czasami wrazenie, ze Jemu juz nic nie pomoze. Jak czytam jego teksty to mi rece opadaja :-))))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kultywator Re: Połykanie spermy 05.07.02, 18:35 Mysle ze taka wymiana zdan nie doprowadzi do niczego, nikt nikogo nie przekona. Chciałem tylko zauwazyc jedna rzecz: Sposrod wszystkich kobiet które kochałem (tak z 10:)- najmilej, a nawet najgorecej wspominam te które nie brzydziły sie spermy. I o to chyba chodzi- nie jest to najważniejsze ale nam facetom takie fakty pozostaja we wspomnieniach na zawsze i w jakis sposób podnoszą wartość kobiety jako kochanki. (Oczywiście moja obecna kobieta tez nie ma nic przeciwko temu:) Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: Połykanie spermy 05.07.02, 23:54 kultywator napisał(a): > Mysle ze taka wymiana zdan nie doprowadzi do niczego, nikt nikogo nie przekona. > Chciałem tylko zauwazyc jedna rzecz: > Sposrod wszystkich kobiet które kochałem (tak z 10:)- najmilej, a nawet > najgorecej wspominam te które nie brzydziły sie spermy. > I o to chyba chodzi- nie jest to najważniejsze ale nam facetom takie fakty > pozostaja we wspomnieniach na zawsze i w jakis sposób podnoszą wartość kobiety > jako kochanki. > (Oczywiście moja obecna kobieta tez nie ma nic przeciwko temu:) ---Ładnie powiedziane:) i chyba bardziej do przyjęia przez nie zwyczajne połykania białogłowy ,niż moje uszczypliwe uwagi o kawiorze i ostrygach:) Mój facet powiedziałby to samo:) I jeszcze raz przypomnę Oliwkę : takie zachoweania seksualne są wyrazem pełnej akceptacji partnera. I nie porównujmy tego do tzw. loda w wykonaniu prostytutki. Nb. nie mam nic przeciw temu zawodowi. Pzdr! Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: Połykanie spermy 09.07.02, 02:36 bardzo ładnie powiedziane - uważam tak samo (tzn. tak właśnie jest) ale nie mogę tak pisać bo co to byłaby za prowokacja? Odpowiedz Link Zgłoś
tassman SPERMA DLA REAL KRISSA 08.07.02, 13:57 the_real_kris napisał(a): > paulia napisał(a): > > > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzie jes > t > > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa > > > ----> oczywiście - o ile żyje w celibacie albo nie ma do czynienia z facetam > i w > trakcie seksu - inaczej to już przestaje być tylko i wyłącznie sprawa tej > osoby... > > > > i wedlug > > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -dla mn > ie to > > > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja nie > > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. Jes > tem > > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to kwest > ia > > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyrafinow > anej > > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sama > > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje mi sie > , ze > > to jest to samo. > > > ----> przemawia przez ciebie brak doświadczenia - to nie chodzi o to by face > t > zmusił do czegoś kobietę tylko by kobieta sama dała mu to czego on potrzebuje > (bo podobno go kocha!!!). I działa to w obie strony! Francuskie pieski są po > prostu wygodnickie i nie chce im się 'dawać' - OK nie ma sprawy ale niech mają > świadomość iż sprawia to niezaspokojenie pewnych potrzeb i erozję związku - ja > bym sobie pomyślał - ona się mną brzydzi... Po co mi kobieta która się mną > brzydzi? > > Od facetów to się wymaga by 'pompowali' przez więcej niż trzy minuty, prawda? > Ale jak trzeba łyknąć łyżeczkę spermy to jest zbyt duże poświęcenie, nie? No i > nie dziwię się że ten którego nie połykałaś to już tylko eks... może ma to coś > na rzeczy? Zastanów się nad tym. > > A i na miano wyrafinowanej kochanki można zasłużyć na wiele sposobów, jednak dl > a > każdego faceta przestaniesz być wyrafinowana w momencie gdy odmówisz mu > zaspokojenia jego potrzeb (i vice versa). > > > > pozdrawiam ********************************************* rEAL-ASS KRISS, A czy ty bys się "poswięcił" panie super-teoretyku-na-medal gdyby powiedzmy twoja powiedzmy "dziewczyna pożal sie boże" chciała zebyś wypił SWOJĄ spermę -ona tak bardzo by to chciała zobaczyć, to twoje poswiecenie dla niej? Ona by spełniała kazda twoja zachciankę. A czy ty wypiłbys dla niej to co sam utoczyłeś??Odpowiedz tassman:) Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Witaj 45-letni rolniku spod W-wy 08.07.02, 14:48 tassman napisał(a): > the_real_kris napisał(a): > > > paulia napisał(a): > > > > > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzi > e jes > > t > > > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa > > > > > > ----> oczywiście - o ile żyje w celibacie albo nie ma do czynienia z fa > cetam > > i w > > trakcie seksu - inaczej to już przestaje być tylko i wyłącznie sprawa tej > > osoby... > > > > > > > > i wedlug > > > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -d > la mn > > ie to > > > > > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja > nie > > > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. > Jes > > tem > > > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to > kwest > > ia > > > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyra > finow > > anej > > > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sam > a > > > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje m > i sie > > , ze > > > to jest to samo. > > > > > > ----> przemawia przez ciebie brak doświadczenia - to nie chodzi o to by > face > > t > > zmusił do czegoś kobietę tylko by kobieta sama dała mu to czego on potrzeb > uje > > (bo podobno go kocha!!!). I działa to w obie strony! Francuskie pieski są > po > > prostu wygodnickie i nie chce im się 'dawać' - OK nie ma sprawy ale niech > mają > > świadomość iż sprawia to niezaspokojenie pewnych potrzeb i erozję związku > - ja > > bym sobie pomyślał - ona się mną brzydzi... Po co mi kobieta która się mną > > > brzydzi? > > > > Od facetów to się wymaga by 'pompowali' przez więcej niż trzy minuty, praw > da? > > Ale jak trzeba łyknąć łyżeczkę spermy to jest zbyt duże poświęcenie, nie? > No i > > nie dziwię się że ten którego nie połykałaś to już tylko eks... może ma to > coś > > na rzeczy? Zastanów się nad tym. > > > > A i na miano wyrafinowanej kochanki można zasłużyć na wiele sposobów, jedn > ak dl > > a > > każdego faceta przestaniesz być wyrafinowana w momencie gdy odmówisz mu > > zaspokojenia jego potrzeb (i vice versa). > > > > > > > pozdrawiam > ********************************************* > rEAL-ASS KRISS, > > A czy ty bys się "poswięcił" panie super-teoretyku-na-medal gdyby powiedzmy two > ja > powiedzmy "dziewczyna pożal sie boże" chciała zebyś wypił SWOJĄ spermę -ona tak > > bardzo by to chciała zobaczyć, to twoje poswiecenie dla niej? Ona by spełniała > kazda twoja zachciankę. A czy ty wypiłbys dla niej to co sam utoczyłeś??Odpowie > dz > > tassman:) > Co tak Tassmaniku-Rolniku sie uczepiles Realnego Krzycha? Wsiadles na niego jak na swoja babe. To tak tylko w kwestii porzadkowej. Caly czas na Ciebie czekam, wiesz gdzie, prawda? Ruleta juz sie kreci. Bedziesz mogl zablyszczec. pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
tassman 45-letni rolnik spod W-wy do Oliwki :) 09.07.02, 08:42 olivvka kręć ta ruletką, może wykrecisz sobie jakiegoś pocieja z forsa wychodzącą z gumofilców...Oby ci sie udało....hehehehe Tylko nie właź za często pod stół po "żetony" ;)) hehehehehe Pozdrawiam Duzo humoru tassman:) 46 letni rolnik spod Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris srassmanie onanie... 09.07.02, 02:32 miałeś, z racji ogromnego doświadczenia 'w tym polu', założyć wątki doradcze dla onanistów - nadal czekamy. Odpowiedz Link Zgłoś
tassman rear-dick-kriss-kisses-my-ass 09.07.02, 08:39 the_real_kris napisał: > miałeś, z racji ogromnego doświadczenia 'w tym polu', założyć wątki doradcze dl > a > onanistów - nadal czekamy. ******************************** Tak jak myslałem rear-ass-kriss nie odpowiedział na bardzo proste nieskomplikowane pytanie o poswięcenie. To było do przewidzenia. Kolejna cegiełka do chwały teoretyka trzepacza - akademikowego casanovy barów mlecznych.... Hmmm a moze nie mógł odpowiedzieć, bo akurtat zakrztusił sie spermą swojego kolegi ze studiów dla którego sie tak "poswieca" hehehehehehe K Y A tassman:) Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris you wish you faggot... 10.07.02, 16:44 tassman napisał: > the_real_kris napisał: > > > miałeś, z racji ogromnego doświadczenia 'w tym polu', założyć wątki doradc > ze dl > > a > > onanistów - nadal czekamy. > > ******************************** > Tak jak myslałem -----> niemożliwe? ty myślisz? chyba ci się tylko wydawało.. rear-ass-kriss nie odpowiedział na bardzo proste > nieskomplikowane pytanie o poswięcenie. -----> nie zajmuję się święconkami - to domena takich zakompleksionych onanów jak ty. To było do przewidzenia. Kolejna cegieł > ka > do chwały teoretyka trzepacza - akademikowego casanovy barów mlecznych.... -----> to już o tobie wiemy ale skoro chcesz się przedstawiać tak dokładnie to możesz to robić za każdym razem. > Hmmm a moze nie mógł odpowiedzieć, bo akurtat zakrztusił sie spermą swojego > kolegi ze studiów dla którego sie tak "poswieca" hehehehehehe > ------> znowu dokonujesz projekcji? Nie każdy robi to co ty... > K Y A K Y A (rozumiem, że to ma znaczyć Kiss Your Ass? - nie dla psa kiełbasa, srassmanie - na przyjemność całowania mnie po dupie nie zasłużyłeś - wracaj do marszczenia freda i pisaniu o tym na forum) > tassman:) > Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: SPERMA DLA REAL KRISSA 09.07.02, 09:12 tassman napisał(a): > the_real_kris napisał(a): > > > paulia napisał(a): > > > > > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzi > e jes > > t > > > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa > > > > > > ----> oczywiście - o ile żyje w celibacie albo nie ma do czynienia z fa > cetam > > i w > > trakcie seksu - inaczej to już przestaje być tylko i wyłącznie sprawa tej > > osoby... > > > > > > > > i wedlug > > > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -d > la mn > > ie to > > > > > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja > nie > > > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. > Jes > > tem > > > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to > kwest > > ia > > > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyra > finow > > anej > > > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sam > a > > > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje m > i sie > > , ze > > > to jest to samo. > > > > > > ----> przemawia przez ciebie brak doświadczenia - to nie chodzi o to by > face > > t > > zmusił do czegoś kobietę tylko by kobieta sama dała mu to czego on potrzeb > uje > > (bo podobno go kocha!!!). I działa to w obie strony! Francuskie pieski są > po > > prostu wygodnickie i nie chce im się 'dawać' - OK nie ma sprawy ale niech > mają > > świadomość iż sprawia to niezaspokojenie pewnych potrzeb i erozję związku > - ja > > bym sobie pomyślał - ona się mną brzydzi... Po co mi kobieta która się mną > > > brzydzi? > > > > Od facetów to się wymaga by 'pompowali' przez więcej niż trzy minuty, praw > da? > > Ale jak trzeba łyknąć łyżeczkę spermy to jest zbyt duże poświęcenie, nie? > No i > > nie dziwię się że ten którego nie połykałaś to już tylko eks... może ma to > coś > > na rzeczy? Zastanów się nad tym. > > > > A i na miano wyrafinowanej kochanki można zasłużyć na wiele sposobów, jedn > ak dl > > a > > każdego faceta przestaniesz być wyrafinowana w momencie gdy odmówisz mu > > zaspokojenia jego potrzeb (i vice versa). > > > > > > > pozdrawiam > ********************************************* > rEAL-ASS KRISS, > > A czy ty bys się "poswięcił" panie super-teoretyku-na-medal gdyby powiedzmy two > ja > powiedzmy "dziewczyna pożal sie boże" chciała zebyś wypił SWOJĄ spermę -ona tak > > bardzo by to chciała zobaczyć, to twoje poswiecenie dla niej? Ona by spełniała > kazda twoja zachciankę. A czy ty wypiłbys dla niej to co sam utoczyłeś??Odpowie > dz > > tassman:) > Przylaczam sie do prosby, czy wypilbys na prosbe swojej dziewczyny, swoja sperme? Np., gdyby powiedziala, ze ja to bardzo podnieca??? Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Ja odpowiem 09.07.02, 09:26 nell26 napisała: > tassman napisał(a): > > > the_real_kris napisał(a): > > > > > paulia napisał(a): > > > > > > > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). > Gdzi > > e jes > > > t > > > > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sp > rawa > > > > > > > > > ----> oczywiście - o ile żyje w celibacie albo nie ma do czynienia > z fa > > cetam > > > i w > > > trakcie seksu - inaczej to już przestaje być tylko i wyłącznie sprawa > tej > > > osoby... > > > > > > > > > > > > i wedlug > > > > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskie > m" -d > > la mn > > > ie to > > > > > > > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, > ze ja > > nie > > > > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesma > czne. > > Jes > > > tem > > > > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jes > t to > > kwest > > > ia > > > > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano > "wyra > > finow > > > anej > > > > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka ja > k sam > > a > > > > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wyd > aje m > > i sie > > > , ze > > > > to jest to samo. > > > > > > > > > ----> przemawia przez ciebie brak doświadczenia - to nie chodzi o > to by > > face > > > t > > > zmusił do czegoś kobietę tylko by kobieta sama dała mu to czego on po > trzeb > > uje > > > (bo podobno go kocha!!!). I działa to w obie strony! Francuskie piesk > i są > > po > > > prostu wygodnickie i nie chce im się 'dawać' - OK nie ma sprawy ale n > iech > > mają > > > świadomość iż sprawia to niezaspokojenie pewnych potrzeb i erozję zwi > ązku > > - ja > > > bym sobie pomyślał - ona się mną brzydzi... Po co mi kobieta która si > ę mną > > > > > brzydzi? > > > > > > Od facetów to się wymaga by 'pompowali' przez więcej niż trzy minuty, > praw > > da? > > > Ale jak trzeba łyknąć łyżeczkę spermy to jest zbyt duże poświęcenie, > nie? > > No i > > > nie dziwię się że ten którego nie połykałaś to już tylko eks... może > ma to > > coś > > > na rzeczy? Zastanów się nad tym. > > > > > > A i na miano wyrafinowanej kochanki można zasłużyć na wiele sposobów, > jedn > > ak dl > > > a > > > każdego faceta przestaniesz być wyrafinowana w momencie gdy odmówisz > mu > > > zaspokojenia jego potrzeb (i vice versa). > > > > > > > > > > pozdrawiam > > ********************************************* > > rEAL-ASS KRISS, > > > > A czy ty bys się "poswięcił" panie super-teoretyku-na-medal gdyby powiedzm > y two > > ja > > powiedzmy "dziewczyna pożal sie boże" chciała zebyś wypił SWOJĄ spermę -on > a tak > > > > bardzo by to chciała zobaczyć, to twoje poswiecenie dla niej? Ona by spełn > iała > > kazda twoja zachciankę. A czy ty wypiłbys dla niej to co sam utoczyłeś??Od > powie > > dz > > > > tassman:) > > > > Przylaczam sie do prosby, czy wypilbys na prosbe swojej dziewczyny, swoja sperm > e? Np., gdyby > powiedziala, ze ja to bardzo podnieca??? Wprawdzie nie jestem Realnym Krzychem, nie jestem nawet facetem, ale wydaje mi sie, ze wielu mezczyzn probowalo jak smakuje ich sperma. Bo i co w tym dziwnego, ze czlowiek jest ciekaw jak jego plyny ustrojowe (ktore nie sa wydalinami naturalnie) smakuja. Probuje sie przeciez jak smakuje krew, wiec dlaczego nie mialoby sie sprobowac jak smakuje sperma. Ciekawi mnie nell26 jedna rzecz: czy nigdy nie probowalas jak smakuja Twoje soczki? Przeciez wiele takze wiele z nas probuje jak smakuje ich sluz, co wiecej, potrafia na podstawie wygladu, smaku, konsystencji okreslic w jakim okresie cyklu miesiecznego sie znajduja i czy odczyn pochwy jest ok. Ja nie widze w tym nic nienaturalnego. Polecam takze bardzo ciekawa zabawe, dla kobiety i mezczyzny: mezczyzna podczas orgazmu ma wytrysk w ustach swojej partnerki, a pozniej w milosnych pocalunkach przelewaja sobie sperme z ust do ust, delektujac sie jednoczesnie jej smakiem (wiem, wiem, zaraz kolezanki spod kosciola powiedza bleee, i ze to nie po katolicku, ale mnie to naprawde nie interesuje, wiec darujcie sobie). Odpowiedz masz prosta: moj maz zna smak swojej spermy i nie widze niczego zdroznego w tym, ze jest tego swiadom (jak wielu zreszta facetow, ktorzy tutaj na forum wczesniej wypowiadali sie na temat jej smaku). pozdrowka olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: Ja odpowiem 09.07.02, 09:34 olivvka napisała: > Przeciez wiele takze wiele z nas probuje jak smakuje ich sluz, co wiecej, > potrafia na podstawie wygladu, smaku, konsystencji okreslic w jakim okresie cyk > lu miesiecznego sie znajduja i czy odczyn pochwy jest ok. Nie dośc, że ma jakąs osobliwą budowę anatomiczną to jeszcze potrafi na podstawie smaku śluzu określić w jakim okresie cyklu miesięcznego się znajduje. Człowiek przyszłości? Przybysz z kosmosu? Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do Podwojnej Agnieszki 09.07.02, 10:08 jagna_jagna napisała: > olivvka napisała: > > > Przeciez wiele takze wiele z nas probuje jak smakuje ich sluz, co wiecej, > > potrafia na podstawie wygladu, smaku, konsystencji okreslic w jakim okresi > e cyk > > lu miesiecznego sie znajduja i czy odczyn pochwy jest ok. > > > Nie dośc, że ma jakąs osobliwą budowę anatomiczną to jeszcze potrafi na > podstawie smaku śluzu określić w jakim okresie cyklu miesięcznego się znajduje. > Człowiek przyszłości? Przybysz z kosmosu? Ile Ty masz lat dziecino? Jak 13 to Cie zrozumiem, bo jak juz 17 to powinnac rozpoczac intensywniejsza edukacje, takze w dziedzinie: poznaj wlasne cialo. Ale zapomnialam, dla Ciebie zapewne grzechem jest spogladanie na sama siebie jak jestes nago. pozdrowka olivvka PS. Daruj sobie te docinki, jesli zamiast konstruktywnej polemiki probujesz walczyc ad personam. Na zaczepki pozostane od tej pory niewzruszona, bo juz czuje sie ponizona, ze dalam sie wciagnac w te rowna podlodze jalowa dyskusje z Toba. Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: Do Podwojnej Agnieszki 09.07.02, 10:24 olivvka napisała: > > PS. Daruj sobie te docinki, jesli zamiast konstruktywnej polemiki probujesz wal > czyc ad personam. Ja się szybko uczę. Zgadnij od kogo nauczyłam się akurat tego? :) Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: Ja odpowiem 09.07.02, 09:57 olivvka napisała: > > Przylaczam sie do prosby, czy wypilbys na prosbe swojej dziewczyny, swoja > sperm > > e? Np., gdyby > > powiedziala, ze ja to bardzo podnieca??? > > Wprawdzie nie jestem Realnym Krzychem, Raczej bym wolala jego odpowiedz, niz twoja. > nie jestem nawet facetem, ale wydaje mi > sie, ze wielu mezczyzn probowalo jak smakuje ich sperma. Pytalam sie, czy on smakowal, konkretnie. > Bo i co w tym dziwnego > , ze czlowiek jest ciekaw jak jego plyny ustrojowe (ktore nie sa wydalinami nat > uralnie) smakuja. Probuje sie przeciez jak smakuje krew, wiec dlaczego nie mial > oby sie sprobowac jak smakuje sperma. > > Ciekawi mnie nell26 jedna rzecz: czy nigdy nie probowalas jak smakuja Twoje soc > zki? Skad takie insynuacje??? Tylko, z tego powodu,ze zadalam niewinne pytanie, czy on probowal? Kobieto, faktycznie troche irytujaca jestes.... >rzeciez wiele takze wiele z nas probuje jak smakuje ich sluz, co wiecej, > potrafia na podstawie wygladu, smaku, konsystencji okreslic w jakim okresie cyk > lu miesiecznego sie znajduja i czy odczyn pochwy jest ok. Ja nie widze w tym ni > c nienaturalnego. Ja tez nie, ale zapytalam, czy REAL to robi! Prostego zdania nie potrafisz zrozumiec? Niasamowite, ty chyba za bardzo sie wczulas w swoja role nawracaczki na seks oralny i w ogole wyroczni w innych sprawach seksu. > > Polecam takze bardzo ciekawa zabawe, Ciekawa?? Mi sie juz dawno znudzila... >dla kobiety i mezczyzny: mezczyzna podczas > orgazmu ma wytrysk w ustach swojej partnerki, a pozniej w milosnych pocalunkac > h przelewaja sobie sperme z ust do ust, delektujac sie jednoczesnie jej smakiem Niekazda sperma ma smak, ktory pozwala na delektacje. Ta twoja delektacja tylko i wylacznie zalezy od tego, czy np.facet pali papierosy, czy nie...Takiego nikotyniarza jest niedozniesienia...chybaby ja wyplul ze wstretem..., zreszta ja tez... Co innego sperma faceta, ktory nie pali, mojego meza jest slodka w smaku. > (wiem, wiem, zaraz kolezanki spod kosciola powiedza bleee, i ze to nie po kato > licku, ale mnie to naprawde nie interesuje, wiec darujcie sobie). I tu mnie wkurzasz najbardziej...czy w twoim ciasnym mozdzku nie zrodzilo sie to, ze komus moze nie smakowac sperma partnera???? Sperma roznie smakuje, raz mialam w ustach tak ochydna w smaku, gorzka, cierpka, ze zwymiotowalam...Chyba ty masz bardzo male doswiadczenie w tej dziedzinie, ze nie mozesz zrozumiec...ilu facetom lykalas sperme? Mi sie wydaje, ze jednemu. > > Odpowiedz masz prosta: moj maz zna smak swojej spermy i Mnie nie obchodzi, czy twoj maz zna smak spermy, no chyba ze jest Real Chris, czy jak mu tam... >nie widze niczego zdroz > nego w tym, ze jest tego swiadom (jak wielu zreszta facetow, ktorzy tutaj na fo > rum wczesniej wypowiadali sie na temat jej smaku). Ja tez nie widze w tym nic zdroznego, chyba moje pytanie o tym nie swiadczylo? > > pozdrowka > olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do nell26 09.07.02, 10:03 Nell26, Wrzuc troche na luz. Ja Ci spokojnie odpisalam, przedstawiajac swoj punkt widzenia, a Ty mnie atakujesz jak wsciekly pies. Gdzie w moim poscie widzialas agresje w stosunku do Ciebie? Co Wy tutaj kolezanki takie wszystkie sfrustrowane? Usmiechu wiecej. pozdrowka olivvka PS. Ciesze sie, ze masz mimo wszystko podobne spojrzenie do mojego w temacie "polykanie spermy". Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: Do nell26 09.07.02, 10:10 Nie znosze protekcjonalnosci w tonie twych postow. To wszystko. Mam na to alergie. Wiecej wyrozumialosci dla innych ludzi i tolerancji. Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do nell26 09.07.02, 10:31 nell26 napisała: > Nie znosze protekcjonalnosci w tonie twych postow. To ich nie czytaj, proste wyjscie :-)))) To wszystko. > Mam na to alergie. To da sie leczyc. Polecam: ze srodkow przeciwhistaminowych, zawierajacych ceteryzyne: Zyrtec, Amertil, Alertec, ze srodkow zawierajacych loratadyne: Loratadyna, albo wez cos III generacji opartego na feksofenadynie :-))))))) > Wiecej wyrozumialosci dla innych ludzi i tolerancji. Tolerancji? Az nadto jestem tolerancyjna. Szczegolnie w kwesti panujacej wokol glupoty ludzkiej (to oczywiscie nie do Ciebie nell26 - wyjasniam bys znowu nie zrozumiala czegos opatrznie). pozdrowka olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: Do nell26 09.07.02, 10:47 olivvka napisała: > nell26 napisała: > > > Nie znosze protekcjonalnosci w tonie twych postow. > To ich nie czytaj, proste wyjscie :-)))) To nie pisz do mnie za inne osoby, nie bede zmuszona czytac tego, co splodzisz. > > > To wszystko. > > Mam na to alergie. > To da sie leczyc. Polecam: ze srodkow przeciwhistaminowych, zawierajacych ceter > yzyne: Zyrtec, Amertil, Alertec, ze srodkow zawierajacych loratadyne: Loratadyn > a, albo wez cos III generacji opartego na feksofenadynie :-))))))) To byla taka przenosnia... > > > Wiecej wyrozumialosci dla innych ludzi i tolerancji. > Tolerancji? Az nadto jestem tolerancyjna. Nie zauwazylam. Szczegolnie w kwesti panujacej wokol > glupoty ludzkiej A nie uwazasz, ze glupota jest niezrozumienie tego, ze ludzi sa rozni, i ze komus, wracajac do tego slawetnego watku, moze nie smakowac sperma??? I to wcale nie znaczy, ze ma ku temu opory natury religijnej? Trudno ci to pojac? Naprawde, to moze smakowac roznie- czasami jest slodkie, czasami smakuje jak klej z ryby, a czasami jest cierpkie i gorzkie jak nie powiem co...i co wtedy tez kobieta ma sie tym delektowac? (to oczywiscie nie do Ciebie nell26 - wyjasniam bys znowu nie > zrozumiala czegos opatrznie). > Kiedy ja cos zrozumialam opacznie? > > pozdrowka > olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do nell26 09.07.02, 11:07 nell26 napisała: >> olivvka napisała: >> >> > nell26 napisała: >> > >> > > Nie znosze protekcjonalnosci w tonie twych postow. >> > To ich nie czytaj, proste wyjscie :-)))) >> >> To nie pisz do mnie za inne osoby, nie bede zmuszona czytac tego, co splodzisz. Jest tak, albo mnie sie tylko tak wydaje: demokracja i wolnosc slowa. Nie ograniczaj mi moich konstytucyjnych praw :-))))))) Pisze co uwazam za stosowne. A jesli naprawde nie masz ochoty na czytanie tego (tak jak kosciolkowcy nie maja ochoty na ogladanie pornografii), to nie czytaj (tak jak kosciolkowcy nie wypozyczaja filmow porno i nie kupuja pisemek "kontaktowych" w kioskach - chociaz kupuja pewnie wiecej niz ta reszta nazywana przez nich "zboczencami" - ale to tak OT) >> >> > >> > >> > To wszystko. >> > > Mam na to alergie. >> > To da sie leczyc. Polecam: ze srodkow przeciwhistaminowych, zawierajacych >> ceter >> > yzyne: Zyrtec, Amertil, Alertec, ze srodkow zawierajacych loratadyne: Lora >> tadyn >> > a, albo wez cos III generacji opartego na feksofenadynie :-))))))) >> > To byla taka przenosnia... Naprawde? Niemozliwe. A ja pomyslalam ze naprawde ta aleria Cie toczy :-)))), ale ja glupia jakas jestem :-))))))) > > > > > Wiecej wyrozumialosci dla innych ludzi i tolerancji. > > Tolerancji? Az nadto jestem tolerancyjna. > > Nie zauwazylam. Malo uwaznie czytasz to co pisze, tylko dlatego. > > Szczegolnie w kwesti panujacej wokol > > glupoty ludzkiej > > A nie uwazasz, ze glupota jest niezrozumienie tego, ze ludzi sa rozni, Uwazam tak i ze kom > us, wracajac do tego > slawetnego watku, moze nie smakowac sperma??? Powroce do wypowiedzi chyba Realnego Krzycha: nie pijesz tego 100 litrow, a zaledwie 1 ml. Wiec mozna chyba sie poswiecic w imie milosci do partnera, by nawet przeklnac cos co niespecjalnie smakuje (choc nigdy nie zauwazylam by mialo smak ohydny - jak pierwszy raz sprobowalam to skojarzylo mi sie z "brudna szmata" - przepraszam wszystkich panow za to porownanie, ale tak wlasnie bylo - ale nie stanowilo to dla mnie problemu. Jestem duza dziewczynka i nie placze (i nie wymiotuje), jesli kropla czegos co moze nieszczegolnie smakowac (choc mnie teraz akurat smakuje i to bardzo) wpadnie do moich ust - wypij syrop Guajazyl i porownaj co wolisz - ja wole zdecydowanie sperme). I to wcale nie znaczy, ze ma ku t > emu opory natury > religijnej? Trudno ci to pojac? Trudno. Trudno mi pojac, ze nie mozna zrobic czegos o czym prawie kazdy mezczyzna marzy, a wiec o pelnym jego zaakceptowaniu, takze jego spermy, ktora jest w koncu plynem milosci - w imie przeciez tej milosci. Naprawde, to moze smakowac roznie- czasami jest > slodkie, czasami > smakuje jak klej z ryby, a czasami jest cierpkie i gorzkie jak nie powiem co... > i co wtedy tez kobieta ma sie > tym delektowac? Dokladnie wiem jaka jest w smaku, zapewniam. I wiem jak potrafi byc rozna. Ale tez wiem, ze wiecej niz lyzeczka od herbaty zdarza sie rzadko, wiec nie grozi mi koniecznosc wypicia tego szklanki, a jedynie jeden malutki lyczek i tylko po to, by mezczyna mogl sie przy mnie czuc zadowolony, a nie musial patrzec ja krzywie buzie i wypluwam pospiesznie, bo mi nie smakuje. To dziecinne. Jak sie nie ma ochoty na seks oralny (ktorego dopelnieniem jest moim zdaniem ejakulacja w ustach partnerki) to sie do niego nie zabiera. To tak jakby mezczyzna kochal sie z Toba, kochal, Ty dochodzisz na skraj podniecenia, masza prawie orgazm, a on nagle przestaje Cie stymulowac i mowi: dalej nie moge bo juz sie np. zmeczylem. > > (to oczywiscie nie do Ciebie nell26 - wyjasniam bys znowu nie > > zrozumiala czegos opatrznie). > > > > Kiedy ja cos zrozumialam opacznie? Zdarza Ci sie niestety, a efektem tego jest chocby Twoja napasc na moja osobe w poprzednich postach. > > > > > pozdrowka > > olivvka > caly czas pozdrowka olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: Do nell26 09.07.02, 11:27 olivvka napisała: > nell26 napisała: > > >> olivvka napisała: > >> > >> > nell26 napisała: > >> > > >> > > Nie znosze protekcjonalnosci w tonie twych postow. > >> > To ich nie czytaj, proste wyjscie :-)))) > >> > >> To nie pisz do mnie za inne osoby, nie bede zmuszona czytac tego, co s > plodzisz. > > Jest tak, albo mnie sie tylko tak wydaje: demokracja i wolnosc slowa. Nie ogran > iczaj mi moich konstytucyjnych praw :-))))))) Pisze co uwazam za stosowne. A je > sli naprawde nie masz ochoty na czytanie tego (tak jak kosciolkowcy nie maja oc > hoty na ogladanie pornografii), to nie czytaj Obiecuje, ze sie to juz nie powtorzy, szkoda czasu. > (tak jak kosciolkowcy nie wypozyc > zaja filmow porno i nie kupuja pisemek "kontaktowych" w kioskach - chociaz kupu > ja pewnie wiecej niz ta reszta nazywana przez nich "zboczencami" - ale to tak O > T) Kobieto, ty masz chyba jakas obsesje na temat tego kosciolka? Moze to trzeba leczyc? > > > >> > >> > > >> > > >> > To wszystko. > >> > > Mam na to alergie. > >> > To da sie leczyc. Polecam: ze srodkow przeciwhistaminowych, zawie > rajacych > >> ceter > >> > yzyne: Zyrtec, Amertil, Alertec, ze srodkow zawierajacych loratad > yne: Lora > >> tadyn > >> > a, albo wez cos III generacji opartego na feksofenadynie :-)))))) > ) > >> > > To byla taka przenosnia... > > Naprawde? Niemozliwe. A ja pomyslalam ze naprawde ta aleria Cie toczy :-)))), a > le ja glupia jakas jestem :-))))))) > Alergia na protekcjonalny ton, brak tolerancji i wyobrazni. Jedyne lekarstwo na to, to nieczytanie niektorych wypowiedzi. Tylko jasnowidzem nie jestem, wiec trudno mi przewidziec, co sie przeczyta w danej wypowiedzi. > > > > > > > Wiecej wyrozumialosci dla innych ludzi i tolerancji. > > > Tolerancji? Az nadto jestem tolerancyjna. > > > > Nie zauwazylam. > > Malo uwaznie czytasz to co pisze, tylko dlatego. > > > > > Szczegolnie w kwesti panujacej wokol > > > glupoty ludzkiej > > > > A nie uwazasz, ze glupota jest niezrozumienie tego, ze ludzi sa rozni, > > Uwazam tak > > i ze kom > > us, wracajac do tego > > slawetnego watku, moze nie smakowac sperma??? > > Powroce do wypowiedzi chyba Realnego Krzycha: nie pijesz tego 100 litrow, a zal > edwie 1 ml. Wiec mozna chyba sie poswiecic w imie milosci do partnera, by nawet > przeklnac cos co niespecjalnie smakuje Tak? A potem rzygnac ze wstretem? Sluchaj, ja w ustach mialam kiedys taka sperme, ze musialam pobiec od razu do lazienki. Przeplukac usta, umyc zeby. To byla tak ohydne, jak polaczenie ryby, z kwasem zoladkowym, do tego gorzkie, pan palil paczke dziennie.Panom polecam, nim zaproponujecie partnerkom swoje specjaly, najpierw sami je posmakujcie, czy nadaja sie do delektacji. Ten 1ml moze byc za wiele.. (choc nigdy nie zauwazylam by mialo sma > k ohydny - jak pierwszy raz sprobowalam to skojarzylo mi sie z "brudna szmata" > - przepraszam wszystkich panow za to porownanie, ale tak wlasnie bylo - ale nie > stanowilo to dla mnie problemu. Jestem duza dziewczynka i nie placze (i nie wy > miotuje), jesli kropla czegos co moze nieszczegolnie smakowac (choc mnie teraz > akurat smakuje i to bardzo) wpadnie do moich ust - wypij syrop Guajazyl i porow > naj co wolisz - ja wole zdecydowanie sperme). > > I to wcale nie znaczy, ze ma ku t > > emu opory natury > > religijnej? Trudno ci to pojac? > > Trudno. Trudno mi pojac, ze nie mozna zrobic czegos o czym prawie kazdy mezczyz > na marzy, a wiec o pelnym jego zaakceptowaniu, takze jego spermy, ktora jest w > koncu plynem milosci - w imie przeciez tej milosci. Nie wiem, czy tak kazdy mezczyzna marzy o oralu z polykiem...Moj maz bardzo lubi oral do konca, ale co zrobie pozniej z ta sperma, czy polkne, czy wypluje, to jest mu obojetne... > > Naprawde, to moze smakowac roznie- czasami jest > > slodkie, czasami > > smakuje jak klej z ryby, a czasami jest cierpkie i gorzkie jak nie powiem > co... > > i co wtedy tez kobieta ma sie > > tym delektowac? > > Dokladnie wiem jaka jest w smaku, zapewniam. I wiem jak potrafi byc rozna. Ale > tez wiem, ze wiecej niz lyzeczka od herbaty zdarza sie rzadko, wiec nie grozi m > i koniecznosc wypicia tego szklanki, a jedynie jeden malutki lyczek i tylko po > to, by mezczyna mogl sie przy mnie czuc zadowolony, a nie musial patrzec ja krz > ywie buzie i wypluwam pospiesznie, bo mi nie smakuje. To dziecinne. Jak sie nie > ma ochoty na seks oralny (ktorego dopelnieniem jest moim zdaniem ejakulacja w > ustach partnerki) to sie do niego nie zabiera. To tak jakby mezczyzna kochal si > e z Toba, kochal, Ty dochodzisz na skraj podniecenia, masza prawie orgazm, a on > nagle przestaje Cie stymulowac i mowi: dalej nie moge bo juz sie np. zmeczylem > . > > > > > (to oczywiscie nie do Ciebie nell26 - wyjasniam bys znowu nie > > > zrozumiala czegos opatrznie). > > > > > > > Kiedy ja cos zrozumialam opacznie? > > Zdarza Ci sie niestety, a efektem tego jest chocby Twoja napasc na moja osobe w > poprzednich postach. > > > > > > > > > pozdrowka > > > olivvka > > > > > caly czas pozdrowka > olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do nell26 09.07.02, 12:34 nell26 napisała: > Tak? A potem rzygnac ze wstretem? Sluchaj, ja w ustach mialam kiedys taka sperm > e, ze musialam > pobiec od razu do lazienki. Przeplukac usta, umyc zeby. To byla tak ohydne, jak > polaczenie ryby, z > kwasem zoladkowym, do tego gorzkie, pan palil paczke dziennie.Panom polecam, ni > m zaproponujecie > partnerkom swoje specjaly, najpierw sami je posmakujcie, czy nadaja sie do dele > ktacji. Ten 1ml moze > byc za wiele.. Tak to jest nell26, jak się obciaga byle komu. Szanuj swoje usta. :-))))) pozdrówka olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: Do nell26 09.07.02, 13:18 olivvka napisała: > nell26 napisała: > > > Tak? A potem rzygnac ze wstretem? Sluchaj, ja w ustach mialam kiedys taka > sperm > > e, ze musialam > > pobiec od razu do lazienki. Przeplukac usta, umyc zeby. To byla tak ohydne > , jak > > polaczenie ryby, z > > kwasem zoladkowym, do tego gorzkie, pan palil paczke dziennie.Panom poleca > m, ni > > m zaproponujecie > > partnerkom swoje specjaly, najpierw sami je posmakujcie, czy nadaja sie do > dele > > ktacji. Ten 1ml moze > > byc za wiele.. > > Tak to jest nell26, jak się obciaga byle komu. Szanuj swoje usta. :-))))) Teraz ten ktos jest dla mnie byle kto, ale wtedy, wydawalo mi sie, ze to milosc zycia...;-) Przez goscia mialam przez pewien czas uraz do wytrysku w ustach...Ciekawe, czy panowie lizaliby nasze cipki tak namietnie, gdyby smak naszego sluzu przypominal, sorry za wyrazenie:)- rzygowine? Wiec, panowie, najpierw sami posmakujcie swa sperme, a pozniej, gdy dojdziecie do wniosku, ze jest warta lykania, zaproponujcie polyk partnerce... > > > pozdrówka > olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
aremo Re: Do olivvki 09.07.02, 13:36 olivvka napisała: Gdzie w moim poscie widzialas agres > je w stosunku do Ciebie? Co Wy tutaj kolezanki takie wszystkie sfrustrowane? > Usmiechu wiecej. Czytając Twoje posty odnosi się nieodparte wrażenie,że to Ty jesteś frustrowana.Jedyne w czym jesteś dobra to złośliwość.Zawsze to Ty zaczynasz, bo Twoi współdyskutaci są na luzie i odpowiadają z humorem(ale do czasu, bo trudno jednak wytrzymać wyszydzanie z Twojej strony).Olivvka zawsze wydawało mi się ,że ludzie mający tak świetny seks jak Ty;)))) mają więcej luzu, są życzliwie nastawieni do świata.W Tobie pokłady agresji są wielkie.Zero poczucia humoru. > > PS. Ciesze sie, ze masz mimo wszystko podobne spojrzenie do mojego w temacie "p > olykanie spermy". Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do olivvki 09.07.02, 15:27 aremo napisała: > olivvka napisała: > > Gdzie w moim poscie widzialas agres > > je w stosunku do Ciebie? Co Wy tutaj kolezanki takie wszystkie sfrustrowan > e? > > Usmiechu wiecej. > > Czytając Twoje posty odnosi się nieodparte wrażenie,że to Ty jesteś > frustrowana.Jedyne w czym jesteś dobra to złośliwość.Zawsze to Ty zaczynasz, bo > > Twoi współdyskutaci są na luzie i odpowiadają z humorem(ale do czasu, bo trudno > > jednak wytrzymać wyszydzanie z Twojej strony).Olivvka zawsze wydawało mi się ,ż > e > ludzie mający tak świetny seks jak Ty;)))) mają więcej luzu, są życzliwie > nastawieni do świata.W Tobie pokłady agresji są wielkie.Zero poczucia humoru. > > > > > > > PS. Ciesze sie, ze masz mimo wszystko podobne spojrzenie do mojego w temac > ie "p > > olykanie spermy". > hi, hi, hi, az mi w piety poszlo, hi, hi, hi pozdrowka dla wszystkich czerstwiakow olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
aremo Re: Do olivvki 09.07.02, 16:06 olivvka napisał(a): > > > hi, hi, hi, az mi w piety poszlo, hi, hi, hi ****Co prawda,ten chichot nerwowy jakiś,ale co tam postęp jest;))) > > pozdrowka dla wszystkich czerstwiakow pozdrowienia dla luzaków zatem też aremo Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: Do olivvki 09.07.02, 15:46 aremo napisała: > Czytając Twoje posty odnosi się nieodparte wrażenie,że to Ty jesteś > frustrowana.Jedyne w czym jesteś dobra to złośliwość.Zawsze to Ty zaczynasz, bo > > Twoi współdyskutaci są na luzie i odpowiadają z humorem(ale do czasu, bo trudno > > jednak wytrzymać wyszydzanie z Twojej strony).Olivvka zawsze wydawało mi się ,ż > e > ludzie mający tak świetny seks jak Ty;)))) mają więcej luzu, są życzliwie > nastawieni do świata.W Tobie pokłady agresji są wielkie.Zero poczucia humoru. > > Ona by tylko chciała mieć taki świetny seks o jakim pisze. To taki erotoman gawędziarz w żeńskim wydaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
aremo Re: Do olivvki 09.07.02, 16:11 > > ludzie mający tak świetny seks jak Ty;)))) mają więcej luzu, są życzliwie > > nastawieni do świata.W Tobie pokłady agresji są wielkie.Zero poczucia humo > ru. > > Ona by tylko chciała mieć taki świetny seks o jakim pisze. > To taki erotoman gawędziarz w żeńskim wydaniu. Ja tu bywam od paru dni i po przeczytaniu kilkunastu postów Olivvki też mam takie wrażenie.I właśnie dlatego ;))))po "świetny seks".Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
inka_d Re: Do olivvki 10.07.02, 11:54 A ja mam wrazenie, ze Oliwka ma kompleksy i dlatego probuje wszem i wobec udowodnic tutaj, jaka jest doskonala kochanka poniewaz polyka sperme i zapewne uwielbia seks analny oraz wszystko co mozna w seksie zrobic :) Dziewczyno! Nie jestes odosobniona, ale to ze ktos sie "nie lyka" to juz nie znaczy, ze jest gorszy od Ciebie. Gdyby mi akurat nie samkowala sperma partnera to po Twoich tekstach chyba bym poszla sie utopic :)Sugestywnie potrafosz przelac swoja frustracje i kompleksy :) A poza tym nie wiem czy ona taka zadowolona z seksu. Dziewczyna tyle czasu spedza na produkowaniu sie na forum, ze o seksie chyba jej pozostaje tylko snic ;) Poza tym uwielbiam jej teksty o katolikach i paniach spod kosciola... Tak, tak, wystarczy chodzic do kosciola i to juz swiadczy o nie lykaniu... Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do olivvki 10.07.02, 12:34 inka_d napisał(a): > A ja mam wrazenie, $$$ Wrażenie zawsze można miec, ale czy zawsze jest ono słuszne?, hi, hi, hi ze Oliwka ma kompleksy i dlatego probuje wszem i wobec > udowodnic tutaj, jaka jest doskonala kochanka poniewaz polyka sperme i zapewne > uwielbia seks analny oraz wszystko co mozna w seksie zrobic :) > Dziewczyno! Nie jestes odosobniona, ale to ze ktos sie "nie lyka" to juz nie > znaczy, ze jest gorszy od Ciebie. Gdyby mi akurat nie samkowala sperma partnera > > to po Twoich tekstach chyba bym poszla sie utopic :)Sugestywnie potrafosz > przelac swoja frustracje i kompleksy :) > A poza tym nie wiem czy ona taka zadowolona z seksu. Dziewczyna tyle czasu > spedza na produkowaniu sie na forum, ze o seksie chyba jej pozostaje tylko > snic ;) > Poza tym uwielbiam jej teksty o katolikach i paniach spod kosciola... Tak, tak, > > wystarczy chodzic do kosciola i to juz swiadczy o nie lykaniu... Ech... > $$$ Cóz za dogłebne studium mojej psychiki, hi, hi, hi. Rozumiem skarbie, ze jestes domowym psychologiem, czy tak? hi, hi, hi. Prosze o jeszcze, czuje sie polechtana, ze poswiecilas mi minute czasu, by splodzic powyzsze, hi, hi, hi (bo wiecej taka "gruntowna" analiza przeciez zajac nie powinna takiej madrej dziewczynce). Nudno jak cholera, a tak przynajmniej mam dzisiaj odrobine rozrywki czytajac te pelne oburzenia posty. czekam na kolejne olivvka > to po Twoich tekstach chyba bym poszla sie utopic :)Sugestywnie potrafosz > przelac swoja frustracje i kompleksy :) > A poza tym nie wiem czy ona taka zadowolona z seksu. Dziewczyna tyle czasu > spedza na produkowaniu sie na forum, ze o seksie chyba jej pozostaje tylko > snic ;) > Poza tym uwielbiam jej teksty o katolikach i paniach spod kosciola... Tak, tak, > > wystarczy chodzic do kosciola i to juz swiadczy o nie lykaniu... Ech... > Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: Do olivvki 10.07.02, 18:24 inka_d napisał(a): > A ja mam wrazenie, ze Oliwka ma kompleksy i dlatego probuje wszem i wobec > udowodnic tutaj, jaka jest doskonala kochanka poniewaz polyka sperme i zapewne > uwielbia seks analny oraz wszystko co mozna w seksie zrobic :) > Dziewczyno! Nie jestes odosobniona, ale to ze ktos sie "nie lyka" to juz nie > znaczy, ze jest gorszy od Ciebie. Gdyby mi akurat nie samkowala sperma partnera > > to po Twoich tekstach chyba bym poszla sie utopic :)Sugestywnie potrafosz > przelac swoja frustracje i kompleksy :) > A poza tym nie wiem czy ona taka zadowolona z seksu. Dziewczyna tyle czasu > spedza na produkowaniu sie na forum, ze o seksie chyba jej pozostaje tylko > snic ;) > Poza tym uwielbiam jej teksty o katolikach i paniach spod kosciola... Tak, tak, > > wystarczy chodzic do kosciola i to juz swiadczy o nie lykaniu... Ech... > A ja mam wrażenie, że wy - panienki krytykujące olivvkę i mnie też możecie mieć kompleksy ale na pewno nie znacie swoich mężczyzn i nie chce wam się zrobić dla nich tego czego od was oczekują. Z tego wynika że wasze życie seksualne jest marne - nawet jeśli wam się wydaje inaczej. A przygłupów amputujących sobie swoją seksualność na skutek podszeptów czarnych należy żałować i leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kultywator Re: Do olivvki 10.07.02, 18:39 A ja tam lubie oliwke i jej posty. W przeciwienstwie do innych tekstów paru osób. Odpowiedz Link Zgłoś
tassman Re: SPERMA DLA REAL KRISSA 10.07.02, 12:04 nell26 > Przylaczam sie do prosby, czy wypilbys na prosbe swojej dziewczyny, swoja sperm > e? Np., gdyby > powiedziala, ze ja to bardzo podnieca??? ********************************************* nell26, real-ass-kriss zesr***** by się trzy razy, potem rozpłakał i uciekł. Nell26 otwórz oczy ten cienki teoretyk jest mocny w swoich wydumanych teoriach tylko.... tassman:) Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: SPERMA DLA REAL KRISSA 10.07.02, 18:20 tassman napisał: > nell26 > > > Przylaczam sie do prosby, czy wypilbys na prosbe swojej dziewczyny, swoja > sperm > > e? Np., gdyby > > powiedziala, ze ja to bardzo podnieca??? > > ********************************************* > nell26, > > real-ass-kriss zesr***** by się trzy razy, potem rozpłakał i uciekł. Nell26 > otwórz oczy ten cienki teoretyk jest mocny w swoich wydumanych teoriach tylko.. > .. > > > tassman:) > > Srassman a ty podczas kaprofagii uprawianej w pojedynkę wolisz rozsmarowywać po sobie gówienka rzadkie czy takie o bardziej trwałej konsystencji? Niezmiernie interesuje mnie twoje nieudane życie seksualne. Koniecznie odpisz. Odpowiedz Link Zgłoś
moniaag1 Re: Połykanie spermy 09.07.02, 18:06 A ja mam pytanie, tak z czystej ciekawosci. Czy dla faceta to ma naprawde znaczenie, czy sie mu robi loda z polykiem, czy nie, bo szczerze powiedziawszy kiedys moj byly mi powiedzial, ze to absolutnie zadnego znaczenia dla niego nie ma i ze on nie czuje z tego powodu ani dodatkowej przyjemnosci, ani zadnego niedosytu. To jak Panowie z tym jest? Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: Połykanie spermy 10.07.02, 01:13 Panowie na razie zamilkli ( już miałam powiedzeć, że nabrali wody w usta, ale skojarzenia...:) ). Mam nadzieję, że wkrótce się odezwą. Tymczasem - spostrzeżenie moje własne: wydaje mi się, że ma to dla nich ogromne znaczenie. Przynajmniej dla większości. Tak się domyślam z wypowiedzi panów , nie tylko w tym wątku. I z moich obserwacji. Chyba najbardziej to widzę u aktualnego partnera. Nie jestem jego pierwszą ani drugą, ani nawet trzecią kobietą - ba! żeby chociaż czwartą:)... Ale z paru drobnych symptomów wywnioskowałam, że jestem pierwszą, która naprawdę nie ma żadnych oporów w tym względzie i nawet wyraźnie to lubi:) Nie było we mnie żadnego wyrachowania - przecież wnioskowałam post factum. Żadnych takich o poświęceniu ani nic z podobnych rzeczy! A jednak mam wrażenie, że dużo to znaczyło i zupełnie nieprowokowany wyznał, iż jestem dla niego partnerką idealną. ( Na marginesie: vice versa:) ). Rozmawialiśmy o tym - wprawdzie nie było to decydujące, ale intuicja co do oceny sytuacji mnie nie zawiodła:) Pozdrawiam i szczerze polecam: kochajmy naszych facetów w całości, drogie kobity! Nie tylko warunkowo ( to cacy, a tamto be, więc mi głowy nie zawracaj!). Odpowiedz Link Zgłoś
ptc Re:kilka pytań do nadeksperta 22.07.02, 17:04 bbona napisała: Bona przeszła samą siebie w tych wywodach. Co za kunszt metodologiczny, doprawdy jest wybitnym znawcą metodologii, ta typologia fizyczni – intelektualni ( tylko nie było tam precyzacji odnośnie płci) jest milowym krokiem w odkrywaniu mendrów w interakcjach seksualnych. Być może doczekamy rozwinięcia tej bogatej koncepcji w przyszłości i prof. bona zdradzi jak obciągać fizycznym, a jak umysłowym, czy są tutaj jakieś różnice. Czekam niecierpliwie na dalsze tezy. > Panowie na razie zamilkli ( już miałam powiedzeć, że nabrali wody w usta, ale > skojarzenia...:) ). Mam nadzieję, że wkrótce się odezwą. Tymczasem - > spostrzeżenie moje własne: wydaje mi się, że ma to dla nich ogromne znaczenie. > Przynajmniej dla większości. Tak się domyślam z wypowiedzi panów , nie tylko w > tym wątku. I z moich obserwacji. Bona przebadała weźmy mężczyzn powyżej 17 lat( 10mln) No i tutaj eksperymentalnie połykała 5 mln, a drugim 5mln nie połykała, na tej podstawie dochodzi do wniosku, domniemuje że ta grupa z połykaniem miała wyższą satysfakcję. Szkoda, że nie podaje jakiego narzędzia pomiarowego używała w ewaluacji satysfakcji. Może czas erekcji, siła wytrysku, obfitość, częstość tętna, oddech- na pewno dobrze to zrobiła. Ale nadekspert chce wzmocnić swoje tezy i tutaj stosuje miękie metody badawcze, tzw.studium indywidualnego przypadku, tym przypadkiem jest jej obecny, a że jej obecny (aktualny) nie jest jakimś laikiem i profanem – co oczywiście ma wzmocnić wartość dowodową odkryć -tutaj wymienia jego atuty czyli ilość partnerek, ( ilość nie zawsze przechodzi w jakość) bona jest zwolenniczką marksizmu Chyba najbardziej to widzę u aktualnego > partnera. Nie jestem jego pierwszą ani drugą, ani nawet trzecią kobietą - ba! > żeby chociaż czwartą:)... Ale z paru drobnych symptomów wywnioskowałam, że jest > em > pierwszą, która naprawdę nie ma żadnych oporów w tym względzie i nawet wyraźnie > > to lubi:) Tutaj nasza ekspertka zmienia paradygmat pozytywistyczny na humanistyczny, pojawia się Rozumienie, intuicja. W oparciu o te dyrektywy odkryła u swojego aktualnego prawdziwą satysfakcję, mało tego jego poprzednie doświadczenia seksualne uległy dewaluacji, aczkolwiek zostało to zwerbalizowane post faktum, to bona jest w te klocki najlepsza, choćby jej aktualny miał ich przed nią 4444 , to kto najlepiej kocha, tutaj intuicja jej powiedziała Nie było we mnie żadnego wyrachowania - przecież wnioskowałam post > factum. Żadnych takich o poświęceniu ani nic z podobnych rzeczy! A jednak mam > wrażenie, że dużo to znaczyło i zupełnie nieprowokowany wyznał, iż jestem dla > niego partnerką idealną. ( Na marginesie: vice versa:) ). > Rozmawialiśmy o tym - wprawdzie nie było to decydujące, ale intuicja co do ocen > y > sytuacji mnie nie zawiodła:) > Pozdrawiam i szczerze polecam: kochajmy naszych facetów w całości, drogie kobit > y! > Nie tylko warunkowo ( to cacy, a tamto be, więc mi głowy nie zawracaj!). jakie konkluzje , kochane kobiety bierzcie nas w całości, to jest esencja miłości, do ust przyjmujcie i się radujcie, wiedza to sprawdzona , gwarantuje nadekspert bona Ja miałbym jeszcze zapytanie, czy był kontrolowany wpływ czynników zewnetrznychy podczas eksperymentu( post faktum), a jaka zbiorowość reprezentuje aktualny, jak się mają do tego pułapki racjonalizacji, co z wariancją zmiennych intelektualni vs fizyczni a połykanie, no i na koniec, czy wnioskowanie indukcyjne uprawnia do stawiania takich tez, gdyż jak powszechnie wiadomo z prawdziwych przesłanek można wysuwać fałszywe wnioski Antycypując prosiłbym nie używać w odpowiedzi sofizmatów tj. katolik, z kruchty, słoma w butach i etc. Które są kluczami w ustach( też się może źle skojarzyć) nadeksperta i tym podobnych osób prawiących pseudo naukowe wywody A i widzę, że nie wszystkie kobiety mają tak prymitywne wyobrażenie na temat związków, co jest optymistyczne w tej nader groteskowej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
kultywator Re: Połykanie spermy 10.07.02, 18:33 moniaag1 napisała: > A ja mam pytanie, tak z czystej ciekawosci. Czy dla faceta to ma naprawde > znaczenie, czy sie mu robi loda z polykiem, czy nie Tak naprawde to nie musi być z połykiem- może to być wytrysk na twarz na przykład. Ale faktem jest ze nie wyobrażam seksu do końca zycia z kobietą która nie robi chociaz jednej z tych dwóch rzeczy:) Odpowiedz Link Zgłoś
pu Re: Połykanie spermy 17.08.02, 10:46 moniaag1 napisała: > A ja mam pytanie, tak z czystej ciekawosci. Czy dla faceta to ma naprawde > znaczenie, czy sie mu robi loda z polykiem, czy nie, bo szczerze powiedziawszy > kiedys moj byly mi powiedzial, ze to absolutnie zadnego znaczenia dla niego nie > > ma i ze on nie czuje z tego powodu ani dodatkowej przyjemnosci, ani zadnego > niedosytu. > To jak Panowie z tym jest? W zasadzie to nie ma znaczenia. Moze dlatego ze moja zona kiedys polykala a teraz nie. I nie robi mi to roznicy. Ale to ze robila to kiedys pewnie ma wplyw, moglem poczuc sie "zaakceptowany". Tak wiec drogie Panie - po co te klotnie zrobcie to kilka razy a potem przestancie. Facet bedzie wiedzial ze nie czujecie obrzydzenia i przestanie mu tak bardzo zalezec. Odpowiedz Link Zgłoś
jarmulka Re: Połykanie spermy 10.07.02, 04:51 .....bardzo interesujaca dyskusja .Nalezy jednak dodac ze niewatpliwe walory smakowe i zdrowotne poteguje ruchliwosc plemnikow.Wyobraz sobie potezny wytrysk gdzie pierwsza fala uderza o zeby mordujac bezlitosnie pierwsze kohorty wijacych ogonami spermogadow rozwrzeszczanych i przerazonych bo przeciez doskonale orientuja sie ze to nie dziura ich przeznaczenia.Wymieszane z zywymi wypelniaja usta wpychaja sie miedzy zeby grzeznac w pulapkch by po wielu godzinach powolnego zdychania pozostac miedzy zebami na wewnetrznej stronie policzkow,oblepiajac migdalki swymi nieruchomymi ogonami z ktorych zycie ucieklo .Jak wszystko tak i one podlegaja gniciu ,odpadajace ogony polykasz jeszcze wiele godzin po zakonczeniu wytrysku.A tymczasem fala zywych i ruchliwych organizmow przewala sie przez gardziolko;czesc wedruje do tchawicy a reszta w ciemnosciach merdajac ogonkami podaza ku przeznaczeniu ;do zoladka gdzie gina w meczarniach topione w kwasie solnym wrzeszczac i czepiajac sie scian zoladka i jelit.Naprozno! Lypiac swymi oczkami zamiera ruch ogonkow ,ogien zycia w oczkach zanika i wypelniaja zoladek biedne martwe i cuchnace szczatki i pozostalosci tak zywotnej przed chwila spermy.Znika gdzies smak i zapach ale pozostaje czkawka upierdliwie podrzucajaca te martwe biedactwa z dna zoladka...niekiedy czkawka nie ustaje a juz zbliza sie otwarte oko kutasa z ktorego kolejny wytrysk pcha oszalale ze zgrozy plemniki w dziure ust silnie podtrzymywanej za wlosy glowy....jemu oczy wylaza ze szczescia a ona dlawi sie nie mogac wykrztusic slowa spoza zlepionych warg i wypelnionych kolejnym ladunkiem ust........a na koniec on mowi ze to z milosci i dla jej szczescia.Tyle ze skurwiel nie wspomina o milionach ogoniastych plemnikow poslanych na zatracenie... Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Połykanie spermy 10.07.02, 09:11 jarmulka napisał: > .....bardzo interesujaca dyskusja .Nalezy jednak dodac ze niewatpliwe walory > smakowe i zdrowotne poteguje ruchliwosc plemnikow.Wyobraz sobie potezny > wytrysk gdzie pierwsza fala uderza o zeby mordujac bezlitosnie pierwsze > kohorty wijacych ogonami spermogadow rozwrzeszczanych i przerazonych bo > przeciez doskonale orientuja sie ze to nie dziura ich przeznaczenia.Wymieszane > z zywymi wypelniaja usta wpychaja sie miedzy zeby grzeznac w pulapkch by po > wielu godzinach powolnego zdychania pozostac miedzy zebami na wewnetrznej > stronie policzkow,oblepiajac migdalki swymi nieruchomymi ogonami z ktorych > zycie ucieklo .Jak wszystko tak i one podlegaja gniciu ,odpadajace ogony > polykasz jeszcze wiele godzin po zakonczeniu wytrysku.A tymczasem fala zywych > i ruchliwych organizmow przewala sie przez gardziolko;czesc wedruje do > tchawicy a reszta w ciemnosciach merdajac ogonkami podaza ku przeznaczeniu ;do > zoladka gdzie gina w meczarniach topione w kwasie solnym wrzeszczac i > czepiajac sie scian zoladka i jelit.Naprozno! Lypiac swymi oczkami zamiera > ruch ogonkow ,ogien zycia w oczkach zanika i wypelniaja zoladek biedne martwe > i cuchnace szczatki i pozostalosci tak zywotnej przed chwila spermy.Znika > gdzies smak i zapach ale pozostaje czkawka upierdliwie podrzucajaca te martwe > biedactwa z dna zoladka...niekiedy czkawka nie ustaje a juz zbliza sie otwarte > oko kutasa z ktorego kolejny wytrysk pcha oszalale ze zgrozy plemniki w > dziure ust silnie podtrzymywanej za wlosy glowy....jemu oczy wylaza ze > szczescia a ona dlawi sie nie mogac wykrztusic slowa spoza zlepionych warg i > wypelnionych kolejnym ladunkiem ust........a na koniec on mowi ze to z milosci > i dla jej szczescia.Tyle ze skurwiel nie wspomina o milionach ogoniastych > plemnikow poslanych na zatracenie... > Opublikuj, moze wygrasz konkurs na bestseller roku. pozdrowka olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
mikmik Re: Połykanie spermy 10.07.02, 10:31 może byłoby i ładnie, gdyby nietrafione, niepasujące tu wulgarne zakończenie, poza tym widać że nie twoje Odpowiedz Link Zgłoś
kultywator Re: Połykanie spermy 10.07.02, 18:36 jarmulka napisał: > .....bardzo interesujaca dyskusja .Nalezy jednak dodac ze niewatpliwe walory > smakowe i zdrowotne poteguje ruchliwosc plemnikow.Wyobraz sobie potezny > wytrysk gdzie pierwsza fala uderza o zeby mordujac bezlitosnie pierwsze > kohorty wijacych ogonami spermogadow rozwrzeszczanych i przerazonych bo > przeciez doskonale orientuja sie ze to nie dziura ich przeznaczenia.Wymieszane > z zywymi wypelniaja usta wpychaja sie miedzy zeby grzeznac w pulapkch by po > wielu godzinach powolnego zdychania pozostac miedzy zebami na wewnetrznej > stronie policzkow,oblepiajac migdalki swymi nieruchomymi ogonami z ktorych > zycie ucieklo .Jak wszystko tak i one podlegaja gniciu ,odpadajace ogony > polykasz jeszcze wiele godzin po zakonczeniu wytrysku.A tymczasem fala zywych > i ruchliwych organizmow przewala sie przez gardziolko;czesc wedruje do > tchawicy a reszta w ciemnosciach merdajac ogonkami podaza ku przeznaczeniu ;do > zoladka gdzie gina w meczarniach topione w kwasie solnym wrzeszczac i > czepiajac sie scian zoladka i jelit.Naprozno! Lypiac swymi oczkami zamiera > ruch ogonkow ,ogien zycia w oczkach zanika i wypelniaja zoladek biedne martwe > i cuchnace szczatki i pozostalosci tak zywotnej przed chwila spermy.Znika > gdzies smak i zapach ale pozostaje czkawka upierdliwie podrzucajaca te martwe > biedactwa z dna zoladka...niekiedy czkawka nie ustaje a juz zbliza sie otwarte > oko kutasa z ktorego kolejny wytrysk pcha oszalale ze zgrozy plemniki w > dziure ust silnie podtrzymywanej za wlosy glowy....jemu oczy wylaza ze > szczescia a ona dlawi sie nie mogac wykrztusic slowa spoza zlepionych warg i > wypelnionych kolejnym ladunkiem ust........a na koniec on mowi ze to z milosci > i dla jej szczescia.Tyle ze skurwiel nie wspomina o milionach ogoniastych > plemnikow poslanych na zatracenie... > Nie licz na odpowiedż pana doktora bo on jest seksuologiem a nie psychiatrą. Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: Połykanie spermy 10.07.02, 21:47 kultywator napisał: > > Nie licz na odpowiedż pana doktora bo on jest seksuologiem a nie psychiatrą. ---Dobrze powiedziane, Kultywatorze! I dobrze byłoby wyraźnie adresować Twoje słowa nie tylko do Jarmolki, ale do wszystkich białogłów, którym połykanie nie przystoi, albo nie smakuje, a jeszcze larum podnoszą nad smakujacymi:) Wszak najlepszym afrodyzjakiem dla pań jest woda z kropidła i zapach kruchty, tudzież mistyczna woń róż - ulatująca spomiędzy kart wiadomych powieści. Gdzież mu się równać do zapachu spermy! Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
eva07 Re: Połykanie spermy 11.07.02, 02:53 bbona napisała: >> ---Dobrze powiedziane, Kultywatorze! I dobrze byłoby wyraźnie adresować Twoje > słowa nie tylko do Jarmolki, ale do wszystkich białogłów, którym połykanie nie > przystoi, albo nie smakuje, a jeszcze larum podnoszą nad smakujacymi:) Wszak > najlepszym afrodyzjakiem dla pań jest woda z kropidła i zapach kruchty, tudzież > > mistyczna woń róż - ulatująca spomiędzy kart wiadomych powieści. Gdzież mu się > równać do zapachu spermy! > Pzdr! Coś wam powiem. To juz chyba lepiej chadzać na spotkania Zielonoswiatkowców albo Świadków jehowy. Dawno już nie spotkalam tylu agresywnych misjonarzy (oliwka, Kris, teraz bona). Tu już nawet własciwie nie wypada powiedziec, że nie przepada się za połykaniem spermy. Można ewentualnie, ostatecznie bronić tolerancji dla innych, jak czyniło tu kilka osób, ale przenigdy przyznac się do swego "zacofania". Bowiem w takim wypadku mozna dowiedziec się,że: jest się osobą prosto z kruchty, idiotką, paniusią, egoistką. I co powyżej napisał Kris,że ma się nieudane zycie seksualne, choć byc może nawet delikwent sam sobie z tego nie zdaje sprawy. Mysli że ma udane i jest zadowolony, ale tak OBIEKTYWNIE ma nieudane. Ratunku. Poproszę o szklankę wody.... Nie bedę się wypowiadać na temat tego czy w tej chwili mam udane czy nieudane zycie seksualne, bo te zapewnienia zadowolonych forumowiczów sa po prostu trochę smieszne (i tak sprawdzic ich się nie da). ja w kazdym razie chcialabym tu czytać o doświadczeniach i zupełnie indywidualnych przeżyciach innych ludzi, z których wynikaja jakieś rady dla innych, a nie o prawdach objawionych. I jeszcze raz powtarzam: to co kogo podnieca w bardzo małym stopniu zalezy od tego, czy ktoś jest mądry czy głupi i czy się "napnie i postara". A na pytanie czy to dla facetów ważne (to nieszczęsne połykanie) odpowiem z doświadczenia: po pierwsze zalezy jak dla którego, a po drugie - zazwyczaj dosyć ważne, choć nie najważniejsze. acha i jeszcze jedno chyba do Oliwki. Opisując tu niesluszne wahania wobec ludzkich wydzielin powiedziała, ze te "francuskie pieski" spermę traktuja na równi z kałem. To kał jest be? A czytałas Oliwko "Kompleks Portnoya"? Tam wynika, że nie musi. E. Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: Połykanie spermy 12.07.02, 00:25 Ten sarkazm nie bierze się z poczucia misji, raczej jest wyrazem obrony przed postawami, które w tym wątku wyjątkowo znalazły się w mniejszości - a które zwykle dobitnie wskazują miejsce w szeregu tym "niesłusznie wyzwolonym". Jesteś niemile zaskoczona odwróceniem sytuacji? Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
bbona P.S. 12.07.02, 00:31 Nie należę do żadnej religii ani do żadnego wyznania, ale Zielonoświątkowców i Świadków Jehowy, jak i katolików staram się szanować. Twoja uwaga na ten temat wyraźnie podkreśla pozycję, z jakiej występujesz. To wiele tłumaczy - także, a może przede wszystkim - co do meritum. Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
eva07 Re: P.S. 12.07.02, 01:02 bbona napisała: > Nie należę do żadnej religii ani do żadnego wyznania, ale Zielonoświątkowców i > Świadków Jehowy, jak i katolików staram się szanować. Twoja uwaga na ten temat > wyraźnie podkreśla pozycję, z jakiej występujesz. To wiele tłumaczy - także, a > może przede wszystkim - co do meritum. > Pzdr! A z jakich to ja pozycji wystepuję? Widzę, ze z wrogich, ale z jakich? I niby co podkreślam? Chodzi ci o to że posłuzyłam sie przykładem dwóch wyznań słynących z intensywnego misjonarstwa, bo co? Myślisz, że posluzylam się, bo ich nie lubię? Jestes w błędzie. Nie o meritum mi tu chodziło, a o metodę. I widze, że rzeczywiście popełniłam błąd. Jest róznica - tamci misjonarze przynajmniej nawracają z życzliwością do nawracanych. I naprawde myslisz, że każdy kto dajmy na to nie przepada za seksem analnym, albo za połykaniem spermy - nie robi tego ponieważ sądzi, że nie wypada, albo bo ksiądz mu zakazał? Cyba zbyt upraszczasz. Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: P.S. 13.07.02, 10:15 eva07 napisała: > A z jakich to ja pozycji wystepuję? Widzę, ze z wrogich, ale z jakich? I niby >co podkreślam? Chodzi ci o to że posłuzyłam sie przykładem dwóch wyznań >słynących z intensywnego misjonarstwa, bo co? Myślisz, że posluzylam się, bo ich nie lubię? ---Tak to zabrzmiało! Napisałaś:" To juz chyba lepiej chadzać na spotkania Zielonoswiatkowców albo Świadków jehowy. Dawno już nie spotkalam tylu agresywnych misjonarzy". Nie widać tu niechęci, czy wręcz dezaprobaty dla tych wyznań? > Jestes w błędzie. Nie o meritum mi tu chodziło, a o metodę. I widze, że > rzeczywiście popełniłam błąd. Jest róznica - tamci misjonarze przynajmniej > nawracają z życzliwością do nawracanych. > I naprawde myslisz, że każdy kto dajmy na to nie przepada za seksem analnym, al > bo > za połykaniem spermy - nie robi tego ponieważ sądzi, że nie wypada, albo bo > ksiądz mu zakazał? Cyba zbyt upraszczasz. ---Nie, nie sądzę, że niechęć do połykania spermy lub do analu tak jednoznacznie wskazuje motywację. Jednak z czegoś wynika tak jednoznaczne potępienie, jakie pojawia się w kilku postach - i jest to najczęściej niechęć o podłożu światopoglądowym ( o czym też tu wspominano), nawet gdy "niechętny/a" nie chce się do tego przyznać, lub nie zdaje sobie zupełnie z tego sprawy. Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
nessus Re: bbona 13.07.02, 15:51 > wskazuje motywację. Jednak z czegoś wynika tak jednoznaczne potępienie, jakie > pojawia się w kilku postach - i jest to najczęściej niechęć o podłożu > światopoglądowym ( o czym też tu wspominano), nawet gdy "niechętny/a" nie chce > się do tego przyznać, lub nie zdaje sobie zupełnie z tego sprawy. > Pzdr! Trzeba byc rzeczywiscie zdolnym by polykanie spermy wiazac ze swiatopogladem.Co nastepne: moze wprowadzic konkurs na polskie okreslenia dla tak dzwiecznie brzmiacych nazw ,np:anal,oral ,BDSM,cumshots,piercing. Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: bbona 14.07.02, 02:07 nessus napisał: > Trzeba byc rzeczywiscie zdolnym by polykanie spermy wiazac ze > swiatopogladem. ---Nie połykanie spermy, tylko nastawienie do różnych zachowań seksualnych:) A to już zaczyna być umiejscowione w szerszym kontekście. Jeśli nie widzisz związku, możesz mnie uważać za zdolną:) Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
jarmulka Re: bbona 14.07.02, 15:57 Co to znaczy w szerszym kontekscie ? Lubisz polykac sperme.Twoja sprawa.Jedni lubia inni nie ale nie kaz mi budowac teorii swiatopogladowych zwiazanych z "gulgotaniem" spermy w przelyku i jej wplywu na postrzeganie swiata.Przypuszczam ze czujesz sie tak niepewna przy swoim "boskim" spermodawcy ze gotowa jestes na wszystko by to "szczescie " nie znalazlo sobie innych usteczek z wywalonym jezorem na ktory spadaja mdlawego koloru gluty spermy..... Tak ja to postrzegam bo taki jest moj "spermo-swiatopoglad"....Oczekujesz akceptacji ale czy akceptujesz smarkanie po dywanach ,scianach czy samochodowych szybach kiedy tej samej jakosci glut pedzac z zawrotna szybkosci roztrzaskuje sie na szybie przed Twoim tak wyczulonym na ten rodzaj tolerancji nosem splywajac w mdlawo zoltawych kolorach ...zupelnie jak sperma w przelyku i jelitkach.Milej zabawy..... Odpowiedz Link Zgłoś
nessus Re: bbona 12.07.02, 00:58 To zaiste zaszczyt czuc sie "wyzwolona" przy polykaniu spermy cieknacej ze smierdzacego od nadmiaru ciepla kutasa.Pikanterii dodaja stwierdzenia ze "robimy" to dla naszego mezczyzny ,ale chyba jedynie w obawie ze odmowa smakowania tego rarytasu spowoduje jego zmiane zainteresowan.To Wasze"zycie" seksualne musi byc bardzo mierne jesli musicie uciekac sie do perwersyjnych zachowan by brac udzial choc w namiastce seksualnych rozkoszy. Odpowiedz Link Zgłoś
eva07 Re: bbona 12.07.02, 01:05 nessus napisał: > To zaiste zaszczyt czuc sie "wyzwolona" przy polykaniu spermy cieknacej ze > smierdzacego od nadmiaru ciepla kutasa.Pikanterii dodaja stwierdzenia > ze "robimy" to dla naszego mezczyzny ,ale chyba jedynie w obawie ze odmowa > smakowania tego rarytasu spowoduje jego zmiane zainteresowan.To Wasze"zycie" > seksualne musi byc bardzo mierne jesli musicie uciekac sie do perwersyjnych > zachowan by brac udzial choc w namiastce seksualnych rozkoszy. Przepraszam, czy ty jesteś lesbijką? Odpowiedz Link Zgłoś
nessus Re: 12.07.02, 02:34 Niewazne jak dochodze do tego o czym wielu z Was moze conajwyzej pomarzyc a czego odzwierciedleniem sa skamliwe listy o "cudactwach" lozkowych preferujacych dosc zabawne techniki; a to dlawienie sie sperma "milujacego"chlopaka badz najprzerozniejsze odmiany technik masturbacyjnych,poprzez przepychanie odbytu a wszystko by osiagnac to co podsuwa Wam wyobraznia a czego nie znacie z autopsji. Najzabawniejsze w tych rzeczowych rozmowach jest to ze jakos nikt nie potrafi powiedziec czego szuka ,no ale jak moze powiedziec skoro nie wie.Ja wiem i dlatego moge sobie pozwolic na uszczypliwe i ironizujace wypowiedzi. Nie czuj sie urazona bo nie adre Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: 14.07.02, 02:11 nessus napisał: > Niewazne jak dochodze do tego o czym wielu z Was moze conajwyzej pomarzyc a > czego odzwierciedleniem sa skamliwe listy o "cudactwach" lozkowych preferujacyc > h > dosc zabawne techniki; a to dlawienie sie sperma "milujacego"chlopaka badz > najprzerozniejsze odmiany technik masturbacyjnych,poprzez przepychanie odbytu > a > wszystko by osiagnac to co podsuwa Wam wyobraznia a czego nie znacie z autopsji > . > Najzabawniejsze w tych rzeczowych rozmowach jest to ze jakos nikt nie potrafi > powiedziec czego szuka ,no ale jak moze powiedziec skoro nie wie.Ja wiem i > dlatego moge sobie pozwolic na uszczypliwe i ironizujace wypowiedzi. > Nie czuj sie urazona bo nie adre ---Wyborne:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kultywator Re: bbona 12.07.02, 01:33 nessus napisał: > To zaiste zaszczyt czuc sie "wyzwolona" przy polykaniu spermy cieknacej ze > smierdzacego od nadmiaru ciepla kutasa.Pikanterii dodaja stwierdzenia > ze "robimy" to dla naszego mezczyzny ,ale chyba jedynie w obawie ze odmowa > smakowania tego rarytasu spowoduje jego zmiane zainteresowan.To Wasze"zycie" > seksualne musi byc bardzo mierne jesli musicie uciekac sie do perwersyjnych > zachowan by brac udzial choc w namiastce seksualnych rozkoszy. Dawno sie tak nie usmiałem- ale niektórzy to maja fajnie:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
anusienka1 Re: lykanie spermy 14.07.02, 15:47 ja osobiscie nigdy nie probowalam jak smakuje sperma mojego faceta , nie przeszkadza mi ten plun nasienny przed stosunkiem ale do samej spermy nie moge sie przekonac i moj facet to rozumie i nie wymaga zebym udowadniala swoja kobieceosc poprzez jej lykanie to szalenstwo,i bez wlasnie lykania sex moze byc cudownym przezyciem:)) Odpowiedz Link Zgłoś
yarekgay Re: Połykanie spermy 16.07.02, 22:10 ja uwielbiam łykać spermę mojego faceta niezależnie od smaku jaki ma danego dnia !!! kocham go i jesli tylko chcemy tego - to nic nie stoi na przeszkodzie aby kochac się w każdy sposób, również sex oralny z połykiem, czy bareback Odpowiedz Link Zgłoś
the_real_kris Re: Połykanie spermy 17.07.02, 02:08 yarekgay napisał: > ja uwielbiam łykać spermę mojego faceta niezależnie od smaku jaki ma danego > dnia !!! > kocham go i jesli tylko chcemy tego - to nic nie stoi na przeszkodzie aby > kochac się w każdy sposób, również sex oralny z połykiem, czy bareback -----> jesteś facetem jak wnioskuję z twojego nicka, powinieneś go jednak zmienić na yarekgey - wtedy wszystko byłoby jasne. No i oczywiście możesz nam darować swoje opinie na temat spermy twojego faceta - obędzie się - pytaliśmy kobiet nie mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
tassman Re: Połykanie spermy 17.07.02, 07:42 the_real_kris napisał: > yarekgay napisał: > > > ja uwielbiam łykać spermę mojego faceta niezależnie od smaku jaki ma daneg > o > > dnia !!! > > kocham go i jesli tylko chcemy tego - to nic nie stoi na przeszkodzie aby > > kochac się w każdy sposób, również sex oralny z połykiem, czy bareback > > > -----> jesteś facetem jak wnioskuję z twojego nicka, powinieneś go jednak > zmienić na yarekgey - wtedy wszystko byłoby jasne. No i oczywiście możesz nam > darować swoje opinie na temat spermy twojego faceta - obędzie się - pytaliśmy > kobiet nie mężczyzn. **************************** Real K, Pytałem Ciebie ale wyszło że (cytuje ciebie) :"pytaliśmy kobiet nie mężczyzn." you faggot... tassman Odpowiedz Link Zgłoś
heather Re: Połykanie spermy 20.07.02, 17:59 Ja w kwestii formalnej. Czemu miałby zmienić gay na gey? Możesz podpowiedzieć jakim tropem biegły Twoje myśli? Heather Odpowiedz Link Zgłoś
ptc Re: Połykanie spermy 20.07.02, 21:01 Arcyciekawe kwestie,dyskusja iscie akademicka, obok prof. bony mamy jeszcze kilka autorytetów, ekspert milczy - nie zajmuje się banałami. Oj wyrosło już kilku uczniów- raczej ucznnic bony- i dalej takie ble, ble. A ja mogę tylko dodać, że po pierwsze, jeśli ktoś uważa, że połykanie jest kwintesencją miłości - to jest chyba kompletną kretynką po drugie z doświadczenia swojego powiem, że ta wyrafinowana technika seksualna była związana ze statusem partnerki, im wieksza kurwa tym lepiej to robiła, najlepsze są tu jednak profesjonalistki, czyli prostytutki - nikt ich nie przebije, no chyba, że miał wcześniej praktykę w burdelu a, gdyby prawdą było, jak to niektóre panie uważają, że bez łykania tracą w oczach mężczyzny swoją wartość uzyteczną, to są w błędzie. No owszem, gdybym był menedżerem bajzlu, to bym taką zwolił Odpowiedz Link Zgłoś
kultywator Re: Połykanie spermy 21.07.02, 19:23 ptc napisał: > Arcyciekawe kwestie,dyskusja iscie akademicka, obok prof. bony mamy jeszcze > kilka autorytetów, ekspert milczy - nie zajmuje się banałami. Oj wyrosło już > kilku uczniów- raczej ucznnic bony- i dalej takie ble, ble. A ja mogę tylko > dodać, że po pierwsze, jeśli ktoś uważa, że połykanie jest kwintesencją > miłości - to jest chyba kompletną kretynką > po drugie z doświadczenia swojego powiem, że ta wyrafinowana technika seksualna > > była związana ze statusem partnerki, im wieksza kurwa tym lepiej to robiła, > najlepsze są tu jednak profesjonalistki, czyli prostytutki - nikt ich nie > przebije, no chyba, że miał wcześniej praktykę w burdelu > a, gdyby prawdą było, jak to niektóre panie uważają, że bez łykania tracą w > oczach mężczyzny swoją wartość uzyteczną, to są w błędzie. No owszem, gdybym > był menedżerem bajzlu, to bym taką zwolił Oj cos czuje ze zazdrość przez kolege przemawia. Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: Połykanie spermy 22.07.02, 23:25 ptc napisał: jeśli ktoś uważa, że połykanie jest kwintesencją > miłości - to jest chyba kompletną kretynką ---Jesli ktoś uważa połykanie spermy za kwintesencję miłości, na pewno jest kretynem. Może też analfabetą - ale kto mu przeczytał, co wyżej? > po drugie z doświadczenia swojego powiem, że ta wyrafinowana technika >seksualna była związana ze statusem partnerki, im wieksza kurwa tym lepiej to >robiła, najlepsze są tu jednak profesjonalistki, czyli prostytutki ---To się w zupełnosci zgadzamy! Ale co stoi na przeszkodzie, żeby np. żona była dobra w te klocki? , no chyba, że miał wcześniej praktykę w burdelu - nikt ich nie przebije ---:))) > w oczach mężczyzny swoją wartość uzyteczną, to są w błędzie. No owszem, gdybym > był menedżerem bajzlu, to bym taką zwolił ---...z "wartoscią użyteczną" wybieraj się tam, gdzie własnie się ważą losy pięknych dwudziestoletnich płci obojga, a zwłaszcza płci męskiej( jeśli rozumiesz aluzję własnego autorastwa:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Sorry, ptc! 22.07.02, 23:32 Jakoś tak chwilami próbowałam, ale włściwie, to mam do Ciebie tylko jedną uwagę:) Dorośnij, dziecko kochane moje:) Odpowiedz Link Zgłoś
ptc Re: Płykanie spermy i bzdro0ża ekspertyz 22.07.02, 21:57 bbona napisała: Bona przeszła samą siebie w tych wywodach. Co za kunszt metodologiczny, doprawdy jest wybitnym znawcą metodologii, ta typologia fizyczni – intelektualni ( tylko nie było tam precyzacji odnośnie płci) jest milowym krokiem w odkrywaniu mendrów w interakcjach seksualnych. Być może doczekamy rozwinięcia tej bogatej koncepcji w przyszłości i prof. bona zdradzi jak obciągać fizycznym, a jak umysłowym, czy są tutaj jakieś różnice. Czekam niecierpliwie na dalsze tezy. > Panowie na razie zamilkli ( już miałam powiedzeć, że nabrali wody w usta, ale > skojarzenia...:) ). Mam nadzieję, że wkrótce się odezwą. Tymczasem - > spostrzeżenie moje własne: wydaje mi się, że ma to dla nich ogromne znaczenie. > Przynajmniej dla większości. Tak się domyślam z wypowiedzi panów , nie tylko w > tym wątku. I z moich obserwacji. Bona przebadała weźmy mężczyzn powyżej 17 lat( 10mln) No i tutaj eksperymentalnie połykała 5 mln, a drugim 5mln nie połykała, na tej podstawie dochodzi do wniosku, domniemuje że ta grupa z połykaniem miała wyższą satysfakcję. Szkoda, że nie podaje jakiego narzędzia pomiarowego używała w ewaluacji satysfakcji. Może czas erekcji, siła wytrysku, obfitość, częstość tętna, oddech- na pewno dobrze to zrobiła. Ale nadekspert chce wzmocnić swoje tezy i tutaj stosuje miękie metody badawcze, tzw.studium indywidualnego przypadku, tym przypadkiem jest jej obecny, a że jej obecny (aktualny) nie jest jakimś laikiem i profanem – co oczywiście ma wzmocnić wartość dowodową odkryć -tutaj wymienia jego atuty czyli ilość partnerek, ( ilość nie zawsze przechodzi w jakość) bona jest zwolenniczką marksizmu Chyba najbardziej to widzę u aktualnego > partnera. Nie jestem jego pierwszą ani drugą, ani nawet trzecią kobietą - ba! > żeby chociaż czwartą:)... Ale z paru drobnych symptomów wywnioskowałam, że jest > em > pierwszą, która naprawdę nie ma żadnych oporów w tym względzie i nawet wyraźnie > > to lubi:) Tutaj nasza ekspertka zmienia paradygmat pozytywistyczny na humanistyczny, pojawia się Rozumienie, intuicja. W oparciu o te dyrektywy odkryła u swojego aktualnego prawdziwą satysfakcję, mało tego jego poprzednie doświadczenia seksualne uległy dewaluacji, aczkolwiek zostało to zwerbalizowane post faktum, to bona jest w te klocki najlepsza, choćby jej aktualny miał ich przed nią 4444 , to kto najlepiej kocha, tutaj intuicja jej powiedziała Nie było we mnie żadnego wyrachowania - przecież wnioskowałam post > factum. Żadnych takich o poświęceniu ani nic z podobnych rzeczy! A jednak mam > wrażenie, że dużo to znaczyło i zupełnie nieprowokowany wyznał, iż jestem dla > niego partnerką idealną. ( Na marginesie: vice versa:) ). > Rozmawialiśmy o tym - wprawdzie nie było to decydujące, ale intuicja co do ocen > y > sytuacji mnie nie zawiodła:) > Pozdrawiam i szczerze polecam: kochajmy naszych facetów w całości, drogie kobit > y! > Nie tylko warunkowo ( to cacy, a tamto be, więc mi głowy nie zawracaj!). jakie konkluzje , kochane kobiety bierzcie nas w całości, to jest esencja miłości, do ust przyjmujcie i się radujcie, wiedza to sprawdzona , gwarantuje nadekspert bona Ja miałbym jeszcze zapytanie, czy był kontrolowany wpływ czynników zewnetrznychy podczas eksperymentu( post faktum), a jaka zbiorowość reprezentuje aktualny, jak się mają do tego pułapki racjonalizacji, co z wariancją zmiennych intelektualni vs fizyczni a połykanie, no i na koniec, czy wnioskowanie indukcyjne uprawnia do stawiania takich tez, gdyż jak powszechnie wiadomo z prawdziwych przesłanek można wysuwać fałszywe wnioski Antycypując prosiłbym nie używać w odpowiedzi sofizmatów tj. katolik, z kruchty, słoma w butach i etc. Które są kluczami w ustach( też się może źle skojarzyć) nadeksperta i tym podobnych osób prawiących pseudo naukowe wywody A i widzę, że nie wszystkie kobiety mają tak prymitywne wyobrażenie na temat związków, co jest optymistyczne w tej nader groteskowej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
mistress Re: Płykanie spermy 22.07.02, 22:58 Czy chaotyczne kombinacje, efemerycznych pryncypiów są zdolne zdeterminować ogólną cywilitatywę, zła lub dobra ogółu ludzkości? Otóż nie – biorąc pod uwagę, że nasze reperkusje są zbyt imperatywne i adekwatne, dochodzimy do konkluzji, ze determinizm paletatywny nie partycypuje się w interdukcji retrospektywnej. I to tyle w temacie moi mili:) Pozdrawiam … Odpowiedz Link Zgłoś
fugazzi Re: Płykanie spermy 23.07.02, 12:19 Oj ludzie, ludzie...Tyle zbędnego pisania i dopiero Mistress dotknęła sedna problemu. Jasno, zwięźle i rzeczowo. Pozdrawiam, Fugazzi... Odpowiedz Link Zgłoś
bbona Re: Płykanie spermy i bzdro0ża ekspertyz 22.07.02, 23:36 ptc napisał: > bbona napisała: > Bona przeszła samą siebie w tych wywodach. Co za kunszt metodologiczny, > doprawdy jest wybitnym znawcą metodologii, ta typologia fizyczni – intele > ktualni > ( tylko nie było tam precyzacji odnośnie płci) jest milowym krokiem w > odkrywaniu mendrów w interakcjach seksualnych. Być może doczekamy rozwinięcia > tej bogatej koncepcji w przyszłości i prof. bona zdradzi jak obciągać > fizycznym, a jak umysłowym, czy są tutaj jakieś różnice. Czekam niecierpliwie > na dalsze tezy. > > Panowie na razie zamilkli ( już miałam powiedzeć, że nabrali wody w usta, > ale > > skojarzenia...:) ). Mam nadzieję, że wkrótce się odezwą. Tymczasem - > > spostrzeżenie moje własne: wydaje mi się, że ma to dla nich ogromne > znaczenie. > > Przynajmniej dla większości. Tak się domyślam z wypowiedzi panów , nie tyl > ko > w > > tym wątku. I z moich obserwacji. > Bona przebadała weźmy mężczyzn powyżej 17 lat( 10mln) No i tutaj > eksperymentalnie połykała 5 mln, a drugim 5mln nie połykała, na tej podstawie > dochodzi do wniosku, domniemuje że ta grupa z połykaniem miała wyższą > satysfakcję. Szkoda, że nie podaje jakiego narzędzia pomiarowego używała w > ewaluacji satysfakcji. Może czas erekcji, siła wytrysku, obfitość, częstość > tętna, oddech- na pewno dobrze to zrobiła. > Ale nadekspert chce wzmocnić swoje tezy i tutaj stosuje miękie metody badawcze, > > tzw.studium indywidualnego przypadku, tym przypadkiem jest jej obecny, a że jej > > obecny (aktualny) nie jest jakimś laikiem i profanem – co oczywiście ma > wzmocnić wartość dowodową odkryć -tutaj wymienia jego atuty czyli ilość > partnerek, ( ilość nie zawsze przechodzi w jakość) bona jest zwolenniczką > marksizmu > > > > > Chyba najbardziej to widzę u aktualnego > > partnera. Nie jestem jego pierwszą ani drugą, ani nawet trzecią kobietą - > ba! > > żeby chociaż czwartą:)... Ale z paru drobnych symptomów wywnioskowałam, że > > jest > > em > > pierwszą, która naprawdę nie ma żadnych oporów w tym względzie i nawet > wyraźnie > > > > to lubi:) > Tutaj nasza ekspertka zmienia paradygmat pozytywistyczny na humanistyczny, > pojawia się > Rozumienie, intuicja. W oparciu o te dyrektywy odkryła u swojego aktualnego > prawdziwą satysfakcję, mało tego jego poprzednie doświadczenia seksualne uległy > > dewaluacji, aczkolwiek zostało to zwerbalizowane post faktum, to bona jest w te > > klocki najlepsza, choćby jej aktualny miał ich przed nią 4444 , to kto > najlepiej kocha, tutaj intuicja jej powiedziała > > > > Nie było we mnie żadnego wyrachowania - przecież wnioskowałam post > > factum. Żadnych takich o poświęceniu ani nic z podobnych rzeczy! A jednak > mam > > wrażenie, że dużo to znaczyło i zupełnie nieprowokowany wyznał, iż jestem > dla > > niego partnerką idealną. ( Na marginesie: vice versa:) ). > > Rozmawialiśmy o tym - wprawdzie nie było to decydujące, ale intuicja co do > > ocen > > y > > sytuacji mnie nie zawiodła:) > > Pozdrawiam i szczerze polecam: kochajmy naszych facetów w całości, drogie > kobit > > y! > > Nie tylko warunkowo ( to cacy, a tamto be, więc mi głowy nie zawracaj!). > jakie konkluzje , kochane kobiety bierzcie nas w całości, to jest esencja > miłości, do ust przyjmujcie i się radujcie, wiedza to sprawdzona , gwarantuje > nadekspert bona > Ja miałbym jeszcze zapytanie, czy był kontrolowany wpływ czynników > zewnetrznychy podczas eksperymentu( post faktum), a jaka zbiorowość > reprezentuje aktualny, jak się mają do tego pułapki racjonalizacji, co z > wariancją zmiennych intelektualni vs fizyczni a połykanie, no i na koniec, czy > wnioskowanie indukcyjne uprawnia do stawiania takich tez, gdyż jak powszechnie > wiadomo z prawdziwych przesłanek można wysuwać fałszywe wnioski > Antycypując prosiłbym nie używać w odpowiedzi sofizmatów tj. katolik, z > kruchty, słoma w butach i etc. Które są kluczami w ustach( też się może źle > skojarzyć) nadeksperta i tym podobnych osób prawiących pseudo naukowe wywody > A i widzę, że nie wszystkie kobiety mają tak prymitywne wyobrażenie na temat > związków, co jest optymistyczne w tej nader groteskowej dyskusji. > > > ---j/w :) Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
aniats Re: Połykanie spermy 23.07.02, 10:06 Polykanie spermy oczywiscie niejest szkodliwe, to po pierwsze. Ja bardzo lubie to robic. Wiem, ze to sprawia przyjemnosc mojemu partnerowi. Kiedys probowalam go od tego odwiesc wiec zaraz po stosunku oralnym z ustami pelnymi nasienia zaczelam go calowac w usta z jezyczkiem. On bez oburzenia zaakceptowal pocalunek i przejal ode mnie czesc nasienia. To mnie w sumie przekonalo do polykania. Jezeli jego nie odrzuca, to czemu mnie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
haniaw78 Re: Połykanie spermy 26.07.02, 19:37 mnie osobiście brzydzi, opisywałam szczegóły w jakimś wątku dotyczącym tego tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_ania Re: Połykanie spermy 17.08.02, 03:16 Nauczylam sie tego stopniowo. Na poczatku troche sie wachalam, moj chlopak zeby nie zmuszac mnie to czegos o czym sam nie ma pojecia sam sprawdzil smak swojej spermy - i musze powiedzeic ze nie byl zachwycony (ale tez nie obrzydzony) wiec decyzje pozostawil mnie samej, bez nacisku. Ja ogolnie bardzo lubie oral sex wiec jak raz sie odwazylam i... teraz uwielbiam!!! Poza tym latanie do lazienki po kazdym wytrysku w usta, zeby wypluc... jakie to meczace i nie-erotyczne! :-) Moze zabic atmosfere... ;-) A tak jest to czescia calej gry milosnej - teraz nie wyobrazam sobie ze moglabym nie polknac. Kocham mojego mezczyzne i kocham jego cialo - kazdy milimetr, i pieszczenie czlonka - reka, ustami, czymkolwiek - uwazam za cos zupelnie normalnego, czulego, bez czego nie mogloby byc seksu - milosci. Ale zdaje sobie sprawe ze sa ludzie (kobiety i mezczyzni) ktorzy z roznych powodow uwazaja milosc francuska za cos obrzydliwego. No coz, szkoda ze tak mysla, bo wedlug mnie wiele traca, ale na sile nikogo nawracac nie bede. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
tassman kasia-ania 19.08.02, 07:43 kasia_ania W moich oczach niewiele straciłaś "WACHAJĄC" się na poczatku.... tassman:) Odpowiedz Link Zgłoś
neutralny_nick Re: Połykanie spermy 18.08.02, 20:18 wydaje mi sie ze wszystko jest sprawa indywidualna. Jesli parze odpowiada kochanie sie tylko w pozycji misjonarskiej albo zerżeniecie sie gdzie sie da kiedy sie da i z kim to tez ich sprawa, wazne ze im jest z tym dobrze. To samo dotyczy połykania spermy. Jesli parze nie jest to potrzebne do osiagniecia satysfakcji to po co sie zmuszac?? Nie wierze ze kazdemu facetowi na niczym innym nie zalezy. Oliwka i jej klakierzy najwyrazniej sadzi ze dupa swiat zawojuje-gratuluje swiatopogladu. Choc nikt jak czytalam nie wmawia jej, że jej mąż bedzie mieć ja za tanio dziwke jak to zrobi to ona wmawia innym ze bez tego nie da sie zyc. Jest ci dobrze to ok, bawcie sie soba po co sie tak pieklic? Co ty chcesz sobie udowodnic.? Odpowiedz Link Zgłoś
tassman neutralny-nick 19.08.02, 07:47 neutralny_nick Nie wiem tylko czy tym niepochlebnym textem o Oliwce i jej klakierach nie przysporzysz sobie tutaj wrogów i opinii "niewyluzowanego ciemniaka - francuskiego pieska". Bądź twardy, nie popuść ze śmiechu podczas ich zaciekłych ataków ;)) Pozdrawiam tassman:) Odpowiedz Link Zgłoś
neutralny_nick Re: neutralny-nick 19.08.02, 09:24 myśle że sobie poradzę, a myślę że francuski piesek to do mnie pasuje bo byle czym i byle kim sie nie zadowolę :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś