Dodaj do ulubionych

Połykanie spermy

01.07.02, 18:16
Jakie są wasze opinie na temat połykania spermy w czasie stosunku oralnego? Czy
was to brzydzi? A może wręcz przeciwnie?

Heather
Obserwuj wątek
    • malinowa Re: Połykanie spermy 02.07.02, 00:01
      a ja tam nie mam zadnych wstretow.
      Jest to mile dla faceta i dla mnie z reszta tez. Jezeli ktos ma problemy z tym
      to radze dac partnerowi puszke ananasow do zjedzenia ( przed) .Wplywa to
      calkowicie na smak. pycha:)))
      pozdrawiam
      m.
      • haniaw78 Re: Połykanie spermy 26.07.02, 19:40
        malinowa napisał(a):

        > a ja tam nie mam zadnych wstretow.
        > Jest to mile dla faceta i dla mnie z reszta tez. Jezeli ktos ma problemy z
        tym
        >
        > to radze dac partnerowi puszke ananasow do zjedzenia ( przed) .Wplywa to
        > calkowicie na smak. pycha:)))
        > pozdrawiam
        > m.

        Pod warunkiem , że facet lubi ananasy. Mnie zemdliłoby już po jednym krążku a
        co tu mówić o calej puszce. Poza tym chyba musi minąć trochę czasu, żeby ten
        ananas dotarł do jąder. nie?
    • amelia_ Re: Połykanie spermy 02.07.02, 00:28
      z tym smakiem to nie przesadzajmy, żaden rarytas ;) szklanki bym tego specyfiku
      nie wypiła, ale w takich ilościach mi nie przeszkadza :) ja się nie brzydzę

      amelia
          • bbona Re: Połykanie spermy 03.07.02, 00:02
            amelia_ napisał(a):

            > :) dla mnie rarytas to nie jest, zdecydowanie bardziej wolę lody miętowe :)
            --Gdy się kocham z moim facetem, lody miętowe bywają przydatne: jako przystawka.
            Bardzo dosłownie. Nakłada się tego niewielką porcję w okolicach pępka. A potem
            się konsumuje. Do dania głównego. Polecam!

            • maritsa Re: Połykanie spermy 03.07.02, 00:10
              Ja lubię miodzik, tylko że on ma jedną wadę: wszystko się potem klei:(
              Poza tym fajnie się z mężczyzny spija np jakiś pyszny likier (polecam kahluę i
              likier z maracui)
    • fionka Re: Połykanie spermy 02.07.02, 22:12
      raz sprobowalam i nigdy wiecej...dokladnie odruch wymiotny natychmiastowy...i
      juz zero ochoty na dalszy seks ...za to wielka ochota na umycie zebow zeby
      zabic smak bleee
      • olivvka Re: Połykanie spermy 03.07.02, 09:42
        fionka napisał(a):

        > raz sprobowalam i nigdy wiecej...dokladnie odruch wymiotny natychmiastowy...i
        > juz zero ochoty na dalszy seks ...za to wielka ochota na umycie zebow zeby
        > zabic smak bleee

        Wyrazy wspolczucia i najglebszego ubolewania dla kolezanki.

        A jak oska usiadzie na paczuszku do zjesz ja pozniej czy tez powiesz bleee? Damulka, ale z pewnoscia kaze swojemu facetowi chleptac wszystko, co z niej wyplywa podczas uprawiania seksu oralnego w druga strone.

        Pozdrawiam
        • haniaw78 Re: Połykanie spermy 26.07.02, 19:47
          olivvka napisał(a):

          > fionka napisał(a):
          >
          > > raz sprobowalam i nigdy wiecej...dokladnie odruch wymiotny natychmiastowy.
          > ..i
          > > juz zero ochoty na dalszy seks ...za to wielka ochota na umycie zebow zeby
          >
          > > zabic smak bleee
          >
          > Wyrazy wspolczucia i najglebszego ubolewania dla kolezanki.
          >
          > A jak oska usiadzie na paczuszku do zjesz ja pozniej czy tez powiesz bleee?
          Dam
          > ulka, ale z pewnoscia kaze swojemu facetowi chleptac wszystko, co z niej
          wyplyw
          > a podczas uprawiania seksu oralnego w druga strone.
          >
          > Pozdrawiam


          Nie przesadzaj Olivka
          O wiele lepiej jest lizać kobiecie niż łykać spermę. Jeśli kobieta przed
          minetką sie umyje, to nie ma prawa lecieć jej nic śmierdzącego, słonego i
          szczypiącego w język.
    • maritsa Re: Połykanie spermy 02.07.02, 23:26
      Ja nie mam żadnych oporów... przecież to częśc mojego bycia z mężczyzna,
      ktorego pragnę i z ktorym jest mi bardzo dobrze (bo inaczej nie znalazlabym sie
      z nim w łóżku) i ktoremu chcę sprawić jak największą frajdę. Może to kwestia
      podejścia
      • bbona Re: Połykanie spermy 02.07.02, 23:34
        maritsa napisał(a):

        > Ja nie mam żadnych oporów... przecież to częśc mojego bycia z mężczyzna,
        > ktorego pragnę i z ktorym jest mi bardzo dobrze (bo inaczej nie znalazlabym sie
        >
        > z nim w łóżku) i ktoremu chcę sprawić jak największą frajdę. Może to kwestia
        > podejścia
        ---Chyba właśnie w ten sposób dochodzi się do rarytasów:) Kawior też nie od razu
        wszystkim smakuje, że nie wspomnę o ostrygach:)))

        • bbona No, ale... 02.07.02, 23:37

          ...są i tacy, którzy nigdy nie docenią kawioru, że nie wspomnę o ostrygach:)
          Potem tylko czytają w Harlekinach o nieziemskich rozkoszach, które ponoć
          istnieją :)

            • eva07 Re: No, ale... 03.07.02, 00:25
              Ależ wy jesteście szczęsliwe kobiety, którym nic co ludzkie nie jest obce...
              Ja, no niestety... przyznam się, że miałam natychmiastowy odruch wymiotny i to
              naprawde "bardzo odruchowy", samą mnie zdziwił. Co prawda dzielnie sie
              opanowałam,zeby nie zrobić przykrości facetowi, ale... I nie o smak tu chodzi
              jednak, a raczej o to jak od maleńtasa w krótkich majtkach uczeni jestesmy
              traktowacludzka fizjologie i jej wydzieliny. Byc może jednak pomału mozna się
              jakos "przyzwyczaić".
              • bbona Re: No, ale... 03.07.02, 00:36
                eva07 napisał(a):

                I nie o smak tu chodzi
                > jednak, a raczej o to jak od maleńtasa w krótkich majtkach uczeni jestesmy
                > traktowacludzka fizjologie i jej wydzieliny. Byc może jednak pomału mozna się
                > jakos "przyzwyczaić".
                ---Chyba nie całkiem o to chodzi. Mnie wpajano poglądy, które powinny zaowocować
                wstrętem do miłosci francuskiej w ogóle, a co dopiero do połykania spermy! Więc
                może niekoniecznie od maleńtasa? Ja się po prostu zbuntowałam i zaczęłam
                samodzielnie myśleć. Nie znaczy to, że uważam iż wstręt do spermy jest wynikiem
                braku samodzielnego myslenia:)

                • olivvka Re: Moja opinia 03.07.02, 09:49
                  bbona napisał(a):

                  > eva07 napisał(a):
                  >
                  > I nie o smak tu chodzi
                  > > jednak, a raczej o to jak od maleńtasa w krótkich majtkach uczeni jestesmy
                  >
                  > > traktowacludzka fizjologie i jej wydzieliny. Byc może jednak pomału mozna
                  > się
                  > > jakos "przyzwyczaić".
                  > ---Chyba nie całkiem o to chodzi. Mnie wpajano poglądy, które powinny zaowocowa
                  > ć
                  > wstrętem do miłosci francuskiej w ogóle, a co dopiero do połykania spermy! Więc
                  >
                  > może niekoniecznie od maleńtasa? Ja się po prostu zbuntowałam i zaczęłam
                  > samodzielnie myśleć. Nie znaczy to, że uważam iż wstręt do spermy jest wynikiem
                  >
                  > braku samodzielnego myslenia:)
                  >

                  Osobiscie uwazam, ze smak i zapach ludzkiej sliny jest o niebo gorszy od spermy, ktora tak naprawde nie budzi u mnie zadnych odruchow wymiotnych czy tym podobnych. Wprost przeciwnie, uwazam sperme za wyjatkowy afrodyzjak i sama mysl o tym, ze moj mezczyzna zakonczy w moich ustach, powoduje ze fala orgazmu ogarnia mnie duzo szybciej.

                  Wszystkim kolezankom, francuskim pieskom, ktore mowia bleee swoim mezom i partnerom podczas ich szczytowania i ktore z panicznym strachem wyjmuja ich penisy ze swoich ust tuz przed wytryskiem przypominam, ze sa na swiecie takie kobiety jak ja, Bona, Maritsa, ktore chetnie spelniaja oczekiwania mezczyzn w tym zakresie i co wiecej, lubia to, wiec owi mezczyzni ktoregos pieknego dnia moga zechciec uciec od tych francuskich pieskow, dla ktorych sperma to wydzielina na rowni traktowana z kałem. Oj biedne, biedne jeszcze bedziecie powiadam.

                  Pozdrawiam
                  • laya Re: Moja opinia 03.07.02, 15:30
                    olivvka napisał(a):

                    > Wszystkim kolezankom, francuskim pieskom, ktore mowia bleee swoim mezom i partn
                    > erom podczas ich szczytowania i ktore z panicznym strachem wyjmuja ich penisy z
                    > e swoich ust tuz przed wytryskiem przypominam, ze sa na swiecie takie kobiety j
                    > ak ja, Bona, Maritsa, ktore chetnie spelniaja oczekiwania mezczyzn w tym zakres
                    > ie i co wiecej, lubia to, wiec owi mezczyzni ktoregos pieknego dnia moga zechci
                    > ec uciec od tych francuskich pieskow,

                    krzyżyk na drogę
                    • fiuutek Re: Moja opinia 03.07.02, 17:38
                      --------------------------------------------------------------------------------
                      olivvka napisał(a):

                      > Wszystkim kolezankom, francuskim pieskom, ktore mowia bleee swoim mezom i
                      partn
                      > erom podczas ich szczytowania i ktore z panicznym strachem wyjmuja ich penisy
                      z
                      > e swoich ust tuz przed wytryskiem przypominam, ze sa na swiecie takie kobiety
                      j
                      > ak ja, Bona, Maritsa, ktore chetnie spelniaja oczekiwania mezczyzn w tym
                      zakres
                      > ie i co wiecej, lubia to, wiec owi mezczyzni ktoregos pieknego dnia moga
                      zechci
                      > ec uciec od tych francuskich pieskow,

                      krzyżyk na drogę

                      i swieczka
                  • eva07 Re: Moja opinia 04.07.02, 01:44
                    Chyba się tylko posmiać można. Nie watpię, że gdyby związki męsko damskie
                    zależały tylko od połykania spermy, to miałabyś więcej chętnych niż ta
                    pornogwiazda co wygrała konkurs na ilość facetów, którzy ją przerżneli.
                    • the_real_kris Re: Moja opinia 04.07.02, 02:16
                      eva07 napisał(a):

                      > Chyba się tylko posmiać można. Nie watpię, że gdyby związki męsko damskie
                      > zależały tylko od połykania spermy, to miałabyś więcej chętnych niż ta
                      > pornogwiazda co wygrała konkurs na ilość facetów, którzy ją przerżneli.

                      och eva... łudzisz się jeśli myślisz iż olivka jest odosobniona w swoim
                      poglądzie - jest bardoz dużo kobiet które uwielbiają połyk... I rzeczywiście ma
                      ona rację - jeśli kobieta nie lubi 'łykać' to można tylko współczuć takiej
                      parze. Pornogwiazda nie miała rónież aż tylu facetów ilu ci się wydaje - to była
                      kolejka układająca się w kółeczko...
                      • yoric Skąd taka krytyka? 04.07.02, 04:56
                        no właśnie?

                        jestem facetem, więc takie praktyki (wykonywane przez kobietę) jak najbardziej
                        mi w smak... :). ale po co kogoś na siłę? uszanujmy indywidualne przekonania, a
                        nie zaraz straszymy zacofaniem. owszem, moge na to namawiać dziewczynę, ale do
                        gowy mi nie przyjdzie skrytykować ją za to, że akurat na to nie ma ochoty!
                        pzdrv
                      • haniaw78 Re: Moja opinia 26.07.02, 20:00
                        the_real_kris napisał(a):

                        > eva07 napisał(a):
                        >
                        > > Chyba się tylko posmiać można. Nie watpię, że gdyby związki męsko damskie
                        > > zależały tylko od połykania spermy, to miałabyś więcej chętnych niż ta
                        > > pornogwiazda co wygrała konkurs na ilość facetów, którzy ją przerżneli.
                        >
                        > och eva... łudzisz się jeśli myślisz iż olivka jest odosobniona w swoim
                        > poglądzie - jest bardoz dużo kobiet które uwielbiają połyk... I rzeczywiście
                        ma
                        >

                        > ona rację - jeśli kobieta nie lubi 'łykać' to można tylko współczuć takiej
                        > parze. Pornogwiazda nie miała rónież aż tylu facetów ilu ci się wydaje - to
                        był
                        > a
                        > kolejka układająca się w kółeczko...



                        JA CI KRZYSIU PROPONUJE, ZEBYS NAJPIERW SPROBOWAŁ SMAKU SPERMY A DOPIERO POTEM
                        WYPOWIADAŁ SIE NA TEN TEMAT! GWARANTUJE CI ZE SIE POZYGASZ. A CO DO TEJ
                        PORNOGWIAZDY-TY ZNAWCO TEMATU- TO CHODZILO I ILOSC PRZERŻNIĘĆ A NIE FACETÓW -
                        BO CO TO ZA RÓŻNICA, ŻE 100 FACETÓW BĘDZIE JĄ RŻNĘŁO PO 6 RAZY, A NIE ZAMIAST
                        600 FACETÓW PO RAZIE. ręce mi opadają na widok opinii wydawanych przez facetów
                        na temat smaku spermy.
                      • nesser Re: Moja opinia 28.09.02, 22:49
                        Czemu wspolczuc...? Jezeli o Twojej satysfakcji sexualnej decyduje ilosc spermy
                        polknietej przez Twoja dziewczyne to proponuje pouzywac raczki przez kilka
                        tygodni a nastepnie podac jej swoje nasienie do obiadu ... zaoszczedzisz jej
                        zachodu i przy okazji bedziesz mial sposobnosc do wieokrotnego orgazmu...
                        Dodam, ze dla mnie najwazniejsza jest bliskosc jaka towarzyszy zblizeniu mojego
                        i mojej drugiej polowy...jesli ten warunek jest spelniony to z osiagnieciem
                        rozkoszy nie mamy klopotu...NAWET BEZ POLYKANIA!!!
                    • olivvka Re: Moja opinia 04.07.02, 09:04
                      eva07 napisał(a):

                      > Chyba się tylko posmiać można. Nie watpię, że gdyby związki męsko damskie
                      > zależały tylko od połykania spermy, to miałabyś więcej chętnych niż ta
                      > pornogwiazda co wygrała konkurs na ilość facetów, którzy ją przerżneli.

                      Masz racje w jednym: zwiazki mesko-damskie nie zaleza tylko od polykania spermy. W bledzie jestes natomiast w tym, iż zapewne łudzisz sie, iz mezczyzni sa z kobietami tylko i wylacznie z powodu ich walorow intelektualnych czy fizycznych. Ci mezczyzni, dla ktorych pozycie seksualne odgrywa wieksza role zjedzenia lodow, cenia sobie wytrawne kochanki, a nie "paniusie", dla ktorych sperma ich ukochanego jest bleee. A jesli wydaje Ci sie, ze takie drobne z pozoru fakty (jak polykanie spermy) nie rzutuja na calosc pozycia partnerskiego, to jestes w wielkim bledzie.

                      pozdrowka
                      • jagna_jagna Re: Moja opinia 04.07.02, 10:05
                        olivvka napisał(a):
                        >
                        > W bledzie jestes natomiast w tym, iż zapewne łudzisz sie, iz mezczyzni sa z k
                        > obietami tylko i wylacznie z powodu ich walorow intelektualnych czy fizycznych.
                        >

                        A są jeszcze jakieś inne walory?
                        • olivvka Re: Moja opinia 04.07.02, 10:15
                          jagna_jagna napisał(a):

                          > olivvka napisał(a):
                          > >
                          > > W bledzie jestes natomiast w tym, iż zapewne łudzisz sie, iz mezczyzni sa
                          > z k
                          > > obietami tylko i wylacznie z powodu ich walorow intelektualnych czy fizycz
                          > nych.
                          > >
                          >
                          > A są jeszcze jakieś inne walory?

                          Tak, sa. Takie chocby jak: wyrozumialosc, wytrwalosc, umiejetnosc przebaczania, zrozumienie itd.itd. To z tych jak by to niektorzy nawali "ambitniejszych". A z tych "prostszych" to chocby umiejestnosc bycia dobra kochanka. A mezczyzni bardzo sobie to cenia, tak wskazuja mi moje dotychczasowe doswiadczenia.

                          Pozdrowka
                          • jagna_jagna Re: Moja opinia 04.07.02, 10:41
                            olivvka napisał(a):

                            > Tak, sa. Takie chocby jak: wyrozumialosc, wytrwalosc, umiejetnosc przebaczania,
                            > zrozumienie itd.itd.

                            To są walory intelektualne. No chyba, że dla ciebie walor intelektualny to tytuł
                            naukowy (a z tym może być różnie bo panowie podobno boją się "utytułowanych" pań).

                            To z tych jak by to niektorzy nawali "ambitniejszych". A
                            > z tych "prostszych" to chocby umiejestnosc bycia dobra kochanka. A mezczyzni ba
                            > rdzo sobie to cenia, tak wskazuja mi moje dotychczasowe doswiadczenia.
                            >
                            > Pozdrowka


                            No pewnie, że mężczyźni sobie cenią dobre kochanki. Dziwne byłoby gdyby tego nie
                            robili (pomijając oczywiście panów o orientacji innej niż hetero bo im kochanka,
                            dobra czy nie, wisi).
                            Ale nie opowiadaj, że facet jest z tobą tylko dlatego, że połykasz spermę
                            ewentualnie dobrze dupy dajesz. Taniej (finansowo i czasowo) by go wyniosła
                            profesjonalistka.
                            A jeśli tak jest, no coż... Jeśli to jest twój jedyny walor... To trzymaj się.
                            • olivvka Re: Do podwojnej Agnieszki 04.07.02, 11:24
                              jagna_jagna napisał(a):

                              > olivvka napisał(a):
                              >
                              > > Tak, sa. Takie chocby jak: wyrozumialosc, wytrwalosc, umiejetnosc przebacz
                              > ania,
                              > > zrozumienie itd.itd.
                              >
                              > To są walory intelektualne. No chyba, że dla ciebie walor intelektualny to tytu
                              > ł
                              > naukowy (a z tym może być różnie bo panowie podobno boją się "utytułowanych" pa
                              > ń).
                              >
                              > To z tych jak by to niektorzy nawali "ambitniejszych". A
                              > > z tych "prostszych" to chocby umiejestnosc bycia dobra kochanka. A mezczyz
                              > ni ba
                              > > rdzo sobie to cenia, tak wskazuja mi moje dotychczasowe doswiadczenia.
                              > >
                              > > Pozdrowka
                              >
                              >
                              > No pewnie, że mężczyźni sobie cenią dobre kochanki. Dziwne byłoby gdyby tego ni
                              > e
                              > robili (pomijając oczywiście panów o orientacji innej niż hetero bo im kochanka
                              > ,
                              > dobra czy nie, wisi).
                              > Ale nie opowiadaj, że facet jest z tobą tylko dlatego, że połykasz spermę
                              > ewentualnie dobrze dupy dajesz. Taniej (finansowo i czasowo) by go wyniosła
                              > profesjonalistka.
                              > A jeśli tak jest, no coż... Jeśli to jest twój jedyny walor... To trzymaj się.

                              Nie wiem gdzie wyczytalas w moich postach o czym piszesz powyzej. Gratulacje za zdolnosc analizy tekstu pisanego.

                              Walory intelktualne powiadasz to wyrozumialosc, zrozumienie itd. To ciekawe co piszesz. Mnie zawsze wydawalo sie, ze sa to cechy charakteru nie majace z intelektem wiele wspolnego. I wiele osob o wybitnych walorach intelektualnych poznalam do tej pory, ktorzy za krzte nie byli wyrozumiali. Ale byc moze jestem w bledzie, z ktorego bedziesz probowala mnie wyprowadzic. Oj Aga2X, oj.

                              pozdrowka

                              PS. Abys powtornie blednie nie interpretowala, napisze raz jeszcze jak krowie na miedzy: mezczyzni cenia sobie wyrafinowanie seksualne (przynajmniej Ci, ktorzy nie grzezna gdzies pomiedzy papierami z pracy i nie maja okularow +25 - wybaczcie temperamentni okularnicy), do wyrafinowania seksualnego zaliczam polykanie spermy. Udane pozycie seksualne jest jednym (nie jedynym) z elementów udanego pozycia partnerskiego. Udane pozycie seksualne jest prawodpodobne tym bardziej im im bardziej jest ono urozmaicone. Urozmaicone pozycie seksualne jest tym bardziej prawdopodobne, im bardziej wyrafinowani bede kochankowie. A o wyrafinowaniu seksualnym juz napisalam 2 zdania wczesniej. Paniatno?

                              jeszcze raz pozdrowka
                              • jagna_jagna Re: Do podwojnej Agnieszki 04.07.02, 11:47
                                olivvka napisał(a):


                                >
                                > PS. Abys powtornie blednie nie interpretowala, napisze raz jeszcze jak krowie n
                                > a miedzy: mezczyzni cenia sobie wyrafinowanie seksualne (przynajmniej Ci, ktorz
                                > y nie grzezna gdzies pomiedzy papierami z pracy i nie maja okularow +25 - wybac
                                > zcie temperamentni okularnicy), do wyrafinowania seksualnego zaliczam polykanie
                                > spermy. Udane pozycie seksualne jest jednym (nie jedynym) z elementów udanego
                                > pozycia partnerskiego. Udane pozycie seksualne jest prawodpodobne tym bardziej
                                > im im bardziej jest ono urozmaicone. Urozmaicone pozycie seksualne jest tym bar
                                > dziej prawdopodobne, im bardziej wyrafinowani bede kochankowie. A o wyrafinowan
                                > iu seksualnym juz napisalam 2 zdania wczesniej. Paniatno?
                                >
                                > jeszcze raz pozdrowka


                                Jasne, jasne.
                                Poniżej kawałek jednego z twoich postów.

                                ***Wszystkim kolezankom, francuskim pieskom, ktore mowia bleee swoim mezom i
                                partnerom
                                podczas ich szczytowania i ktore z panicznym
                                strachem wyjmuja ich penisy ze swoich ust tuz
                                przed wytryskiem przypominam, ze sa na
                                swiecie takie kobiety jak ja, Bona, Maritsa, ktore
                                chetnie spelniaja oczekiwania mezczyzn w tym
                                zakresie i co wiecej, lubia to, wiec owi
                                mezczyzni ktoregos pieknego dnia moga zechciec
                                uciec od tych francuskich pieskow, dla
                                ktorych sperma to wydzielina na rowni
                                traktowana z kałem. Oj biedne, biedne jeszcze
                                bedziecie powiadam. ***


                                Jakby mi się miał taki trafić to z chęcią go do ciebie wyślę. Podaj jakieś
                                namiary.
                                A jak się okaże, że brak akurat tego konkretnego wyrafinowania nie stanowi dla
                                niego życiowej przeszkody to go sobie zatrzymam ( zapewne nie bedzie ci to robiło
                                żadnej różnicy, jeden facet mniej).

                                Papatki.


                                • olivvka Re: Do podwojnej Agnieszki 04.07.02, 12:04
                                  jagna_jagna napisał(a):

                                  > olivvka napisał(a):
                                  >
                                  >
                                  > >
                                  > > PS. Abys powtornie blednie nie interpretowala, napisze raz jeszcze jak kro
                                  > wie n
                                  > > a miedzy: mezczyzni cenia sobie wyrafinowanie seksualne (przynajmniej Ci,
                                  > ktorz
                                  > > y nie grzezna gdzies pomiedzy papierami z pracy i nie maja okularow +25 -
                                  > wybac
                                  > > zcie temperamentni okularnicy), do wyrafinowania seksualnego zaliczam poly
                                  > kanie
                                  > > spermy. Udane pozycie seksualne jest jednym (nie jedynym) z elementów uda
                                  > nego
                                  > > pozycia partnerskiego. Udane pozycie seksualne jest prawodpodobne tym bard
                                  > ziej
                                  > > im im bardziej jest ono urozmaicone. Urozmaicone pozycie seksualne jest ty
                                  > m bar
                                  > > dziej prawdopodobne, im bardziej wyrafinowani bede kochankowie. A o wyrafi
                                  > nowan
                                  > > iu seksualnym juz napisalam 2 zdania wczesniej. Paniatno?
                                  > >
                                  > > jeszcze raz pozdrowka
                                  >
                                  >
                                  > Jasne, jasne.


                                  A ja caly czas mysle, ze jednak nie zrozumialas tego co ja napisalam. Przeczytaj to raz jeszcze, ze zrozumieniem, powolutku, wyraz po wyrazie, zdanie po zdaniu.



                                  > Poniżej kawałek jednego z twoich postów.
                                  >
                                  > ***Wszystkim kolezankom, francuskim pieskom, ktore mowia bleee swoim mezom i
                                  > partnerom
                                  > podczas ich szczytowania i ktore z panicznym
                                  >
                                  > strachem wyjmuja ich penisy ze swoich ust tuz
                                  > przed wytryskiem przypominam, ze sa na
                                  > swiecie takie kobiety jak ja, Bona, Maritsa, ktore
                                  > chetnie spelniaja oczekiwania mezczyzn w ty
                                  > m
                                  > zakresie i co wiecej, lubia to, wiec owi
                                  > mezczyzni ktoregos pieknego dnia moga zechci
                                  > ec
                                  > uciec od tych francuskich pieskow, dla
                                  > ktorych sperma to wydzielina na rowni
                                  > traktowana z kałem. Oj biedne, biedne jeszcze
                                  > bedziecie powiadam. ***
                                  >
                                  >
                                  > Jakby mi się miał taki trafić to z chęcią go do ciebie wyślę. Podaj jakieś
                                  > namiary.
                                  > A jak się okaże, że brak akurat tego konkretnego wyrafinowania nie stanowi dla
                                  > niego życiowej przeszkody to go sobie zatrzymam ( zapewne nie bedzie ci to robi
                                  > ło
                                  > żadnej różnicy, jeden facet mniej).
                                  >
                                  > Papatki.
                                  >
                                  >

                                  A to, ze jednen facet w ta czy w ta u mnie to bez roznicy to gdzie wyczytalas?
                                  Nie obrazaj mnie prosze, tylko zacznij konstruktywna polemike, jesli potrafisz taka prowadzic (czytajac w innym watku o Twojej propozycji ogorka kiszonego w odbycie smiem jednak w to watpic)

                                  pozdrowka
                                  • jagna_jagna Re: Do podwojnej Agnieszki 04.07.02, 12:31
                                    olivvka napisał(a):

                                    >
                                    > A to, ze jednen facet w ta czy w ta u mnie to bez roznicy to gdzie wyczytalas?
                                    > Nie obrazaj mnie prosze, tylko zacznij konstruktywna polemike, jesli potrafisz
                                    > taka prowadzic (czytajac w innym watku o Twojej propozycji ogorka kiszonego w o
                                    > dbycie smiem jednak w to watpic)
                                    >
                                    > pozdrowka


                                    Konstruktywna plemika z Tobą? No nie wiem. Ja się upieram przy swoim ty przy
                                    swoim. I nie znajdziemy pozozumienia na płaszyźnie połykać czy nie i co tam
                                    jeszcze przy okazji wyszło.

                                    Co do ogórka :)
                                    To nie ja go zaproponowałam. Ja radziłam wibrator. A potem się potoczyło. Trochę
                                    luzu moja Pani. Nie w kazdym poście muszisz prezentować taką powagę i wszystko
                                    brać dosłownie.
                                    Zapewne się ze mną nie zgodzisz (twoje prawo) ale uważam, że odbyt niekoniecznie
                                    służy po to by mu go partnerka penetrowała.
                                    • olivvka Re: Do podwojnej Agnieszki 04.07.02, 14:53
                                      jagna_jagna napisał(a):

                                      > olivvka napisał(a):
                                      >
                                      > >
                                      > > A to, ze jednen facet w ta czy w ta u mnie to bez roznicy to gdzie wyczyta
                                      > las?
                                      > > Nie obrazaj mnie prosze, tylko zacznij konstruktywna polemike, jesli potra
                                      > fisz
                                      > > taka prowadzic (czytajac w innym watku o Twojej propozycji ogorka kiszoneg
                                      > o w o
                                      > > dbycie smiem jednak w to watpic)
                                      > >
                                      > > pozdrowka
                                      >
                                      >
                                      > Konstruktywna plemika z Tobą? No nie wiem. Ja się upieram przy swoim ty przy
                                      > swoim. I nie znajdziemy pozozumienia na płaszyźnie połykać czy nie i co tam
                                      > jeszcze przy okazji wyszło.
                                      >
                                      > Co do ogórka :)
                                      > To nie ja go zaproponowałam. Ja radziłam wibrator. A potem się potoczyło. Troch
                                      > ę
                                      > luzu moja Pani. Nie w kazdym poście muszisz prezentować taką powagę i wszystko
                                      > brać dosłownie.
                                      > Zapewne się ze mną nie zgodzisz (twoje prawo) ale uważam, że odbyt niekonieczni
                                      > e
                                      > służy po to by mu go partnerka penetrowała.

                                      Zapewne sie nie zgodze, gdyz moze do tego sluzyc, o ile Twoj partner bedzie mial odrobine wiecej polotu i fantazji od Ciebie

                                      pozdrowka
                          • laya Re: Moja opinia 04.07.02, 11:37
                            Widzisz Oliwka a dla mnie ważna jest "wyrozumiałość, wytrwałość, umiejętność
                            przebaczania" i wreszcie "zrozumienie" moich potrzeb przez partnera. Jakież to
                            nienowoczesne prawda? W dodatku dobry kochanek to dla mnie ten, który potrafi
                            sprawić mi masę frajdy i nie nakłania do robienia rzeczy na które zwyczajnie
                            nie mam ochoty. Jeżeli mu tego brak - papa - będę miło go wspominać. Jestem
                            młoda, nie taka znowu brzydka, a po świecie chodzi masa tego "kwiatu":). Nie
                            martw się tak o nas -paniusie - skarbie poradzimy sobie. Zresztą większość
                            facetów jak już ich bardzo przyciśnie po cichu znajdują sobie na jedną nockę
                            takiego "niefrancuiskiego(hehe) pieska" jak ty. No problemo. Mężczyźni
                            doskonale potrafią odgraniczyć miłość od sexu... chyba i ty powinnaś się w
                            końcu tego nauczyć?
                            • olivvka Re: Moja opinia 04.07.02, 11:59
                              laya napisał(a):

                              > Widzisz Oliwka a dla mnie ważna jest "wyrozumiałość, wytrwałość, umiejętność
                              > przebaczania" i wreszcie "zrozumienie" moich potrzeb przez partnera. Jakież to
                              > nienowoczesne prawda? W dodatku dobry kochanek to dla mnie ten, który potrafi
                              > sprawić mi masę frajdy i nie nakłania do robienia rzeczy na które zwyczajnie
                              > nie mam ochoty.

                              No wlasnie. Mezczyzna musi robic to wszystko, na co kobieta ma ochote. Nie umiem zrozumiec mentalnosci niektorych z nas. Dla nas orgazm, dla nas seks oralny (bo przeciez lizanie naszych cipek sprawia sama frajde facetom), dla nas pieszczoty piersi itd.itd., a moze tak tez cos dla naszych partnerow? Moze zapytamy co oni chcieliby z nami zrobic w lozku jak juz tam z nimi wyladujemy? Moze zrezygnujemy z tych postaw roszczeniowych, a same zaczniemy sie starac i cos od siebie dawac i ta falszywa pruderie odstawimy gdzies na bok i zaczniemy troszczyc sie takze o szczescie naszych mezow?

                              > Jeżeli mu tego brak - papa - będę miło go wspominać. Jestem
                              > młoda, nie taka znowu brzydka, a po świecie chodzi masa tego "kwiatu":). Nie
                              > martw się tak o nas -paniusie - skarbie poradzimy sobie.

                              Laya, ile Ty masz lat? 16? Jak bedzie chcial zebym poklnela mu sperme, to papa, dziecinada sloneczko, dziecinada.
                              I wcale nie watpie, ze Ty i Tobie podobne sobie poradzicie. Ale to jest egoizm. A egozim w partnerskim zwiazku nie jest wlasciwy. Zrozumiesz, gdy natrafisz na taki z pozoru drobny problem w malzenstwie, ktory niby wg Ciebie nie powinien rzutowac na caloksztalt zwiazku, a jednak odbijal sie bedzie cieniem na innych aspektach Waszego pozycia. Okaze sie, ze Twoj maz jest wspanialym czlowiekiem, fantastycznym ojcem Waszych dzieci, a Ty bedziesz psula zwiazek, bo bedziesz miala glupie zreszta uprzedzenia do jego spermy.


                              Zresztą większość
                              > facetów jak już ich bardzo przyciśnie po cichu znajdują sobie na jedną nockę
                              > takiego "niefrancuiskiego(hehe) pieska" jak ty.

                              Laya, mnie nikt nie znajduje, ja nikogo nie szukam. Mam wspanialego meza, ktory docenia to, ze nie brzydzi mnie jego sperma, a ja doceniam, ze moj plyn lubrykacyjny jest dla niego afrodyzjakiem. I tego Tobie zycze. Ale masz racje, takie "paniusie" jak Ty sa wlasnie tymi zdradzanymi zonami, ktore wciaz jecza: a to oral beee, a to sperma beee, a to co innego beee. A pozniej sa zdziwione, ze na zestawieniu z karty kredytowej ich mezow widnieje miejsce sprzedazy "Agencja Afrodyta" albo cos podobnego, bo Ci biedni faceci maja w domu zony bez polotu i fantazji, dla ktorych plyn nasienny ich meza jest na rowni nieczysty co kal. I musza szwedac sie po prostytutkach, ktore za pieniadze ich uszczesliwiaja (i czy do konca uszczesliwiaja - o to trzeba spytac mezczyzn). Nie zdziw sie wiec, gdy kiedys tak Ci Twoj maz wytlumaczy swoj wyskok: "bo brzydzi Cie smak mojej spermy, a dla mnie to naprawde wazne".

                              >No problemo. Mężczyźni
                              > doskonale potrafią odgraniczyć miłość od sexu... chyba i ty powinnaś się w
                              > końcu tego nauczyć?

                              Ja odgraniczyc milosc od seksu umiem doskonale. Poczytaj moje inne posty do sie przekonasz. Akurat ja potrafie robic to swietnie, w to chyba nikt na tym forum nie watpi, gdyz potrafie przyznac sie do tego, ze seks to wspanialy sport, a nie tylko uzupelnienie milosci.


                              Pozdrowka

                              • laya Re: Moja opinia 04.07.02, 14:16
                                olivvka napisał(a):

                                > No wlasnie. Mezczyzna musi robic to wszystko, na co kobieta ma ochote.

                                Masz jakiś wypaczony obraz związków damsko- męskich. Pełno tu poświęceń z jednej
                                bądź drugiej strony. Dla niektórych seks to po prostu obopólna przyjemność bez
                                jakichś specjalnych wyrzeczeń. Współczuję Ci.

                                >Moze zapytamy co oni chcieliby z nami zrobic w lozku jak juz tam z nimi
                                >wyladujemy?

                                Bardzo chętnie. Co nie znaczy, że na wszystko mam się od razu godzić, prawda?

                                >Moze zrezygujemy z tych postaw roszczeniowych, a same zaczniemy sie starac i cos
                                >od siebie dawac i ta falszywa pruderie odstawimy gdzies na bok i zaczniemy
                                >troszczyc sie takze o szczescie naszych mezow?

                                Jaka pruderia? Kobieto o czym ty piszesz? Czy to tak trudno zrozumieć, że czyjś
                                organizm źle reaguje na pewne "smakołyki"? Szpinaku i spermy nie jadam, proste?

                                > Laya, ile Ty masz lat? 16? Jak bedzie chcial zebym poklnela mu sperme, to papa,
                                > dziecinada sloneczko, dziecinada.
                                > I wcale nie watpie, ze Ty i Tobie podobne sobie poradzicie. Ale to jest egoizm.
                                > A egozim w partnerskim zwiazku nie jest wlasciwy.

                                Egoizmem jest przede wszystkim oczekiwanie od partnerki czegoś co jest dla niej
                                nieprzyjemne, no ale to zapewne nie mieści się w twojej definicji egoizmu

                                >Zrozumiesz, gdy natrafisz na taki z pozoru drobny problem w malzenstwie, ktory
                                >niby wg Ciebie nie powinien
                                > rzutowac na caloksztalt zwiazku, a jednak odbijal sie bedzie cieniem na innych
                                > aspektach Waszego pozycia.

                                Przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka, przedkładanie własnych zachcianek
                                (które notabene można zaspokoić w pierwszym lepszym burdelu) nad odczucia osoby,
                                którą się ponoć kocha nie są dla mnie błahą sprawą.

                                >Okaze sie, ze Twoj maz jest wspanialym czlowiekiem,
                                > fantastycznym ojcem Waszych dzieci, a Ty bedziesz psula zwiazek, bo bedziesz mi
                                > ala glupie zreszta uprzedzenia do jego spermy.

                                Mężczyzna, który stara się nakłonić kobietę do robienia rzeczy dla niej
                                odrażających nie jest wspaniałym człowiekiem tylko zwykłym egoistą.

                                > Laya, mnie nikt nie znajduje, ja nikogo nie szukam.

                                Wybacz pomyłkę, ale z twoich postów bije taka desperacja...

                                >Mam wspaniałego meza, ktory docenia to, ze nie brzydzi mnie jego sperma, a ja ?
                                >doceniam, ze moj plyn lubryk
                                > acyjny jest dla niego afrodyzjakiem.

                                Mam nadzieję, że można w Tobie cenić coś jeszcze

                                >Ale masz racje, takie
                                > "paniusie" jak Ty sa wlasnie tymi zdradzanymi zonami, ktore wciaz jecza: a to o
                                > ral beee, a to sperma beee, a to co innego beee. A pozniej sa zdziwione, ze na
                                > zestawieniu z karty kredytowej ich mezow widnieje miejsce sprzedazy "Agencja Af
                                > rodyta" albo cos podobnego,

                                Nie przejmuj się, żeby zostać zdradzaną żoną nie trzeba być wcale taką paniusią
                                jak ja. Równie często, a może nawet częściej taki los trafia się zwykłym kurom,
                                które przyzwyczajają swoich mężczyzn do tego że im należy się - wszystko.
                                Możesz nawet stawać na rzęsach i w tej pozycji robić mężulkowi loda z połykiem...
                                Niestety (a może stety) faceci zdradę traktują zupełnie w innych kategoriach niż
                                ty.

                                >bo Ci biedni faceci maja w domu zony bez polotu i fantazji, dla ktorych plyn
                                >nasienny ich meza jest na rowni nieczysty co kal.

                                Nie pamiętam żebym coś pisała o kale...ale ty pewnie wiesz lepiej, wszak wszyscy
                                poza tobą cierpią na wtórny analfabetyzm
                                A tak poza tym oral z połykiem=fantazja i polot?...I pomyśleć tylko że panowie
                                jakoś niespecjalnie doceniają polot tych nieszczęsnych tirówek.

                                > Ja odgraniczyc milosc od seksu umiem doskonale.

                                Nie wydaje mi się. W poprzednich postach próbowałaś straszyć "francuskie pieski"
                                tym że w końcu zostaną same, ponieważ czują odrazę do seksu oralnego. Widocznie
                                nie rozumiesz, że na takie numerki mężczyzna zawsze może znaleźć sobie jakąś
                                pierwszą lepszą naiwną. Swoją drogą szkoda, że jesteś zajęta....

                                >Poczytaj moje inne posty do sie
                                > przekonasz. Akurat ja potrafię robic to swietnie, w to chyba nikt na tym forum
                                > nie watpi, gdyz potrafie przyznac sie do tego, ze seks to wspanialy sport, a
                                nie tylko uzupelnienie milosci.

                                Nie obraź się, ale zwyczajnie mi się nie chce. Szkoda czasu. Szanuję twoje
                                poglądy ale jako kobieta niespecjalnie mi imponujesz mi.

                                Pozdrowka


                                • olivvka Re: Moja opinia 04.07.02, 14:55
                                  laya napisał(a):

                                  > olivvka napisał(a):
                                  >
                                  > > No wlasnie. Mezczyzna musi robic to wszystko, na co kobieta ma ochote.
                                  >
                                  > Masz jakiś wypaczony obraz związków damsko- męskich. Pełno tu poświęceń z jedne
                                  > j
                                  > bądź drugiej strony. Dla niektórych seks to po prostu obopólna przyjemność bez
                                  > jakichś specjalnych wyrzeczeń. Współczuję Ci.
                                  >
                                  > >Moze zapytamy co oni chcieliby z nami zrobic w lozku jak juz tam z nimi
                                  > >wyladujemy?
                                  >
                                  > Bardzo chętnie. Co nie znaczy, że na wszystko mam się od razu godzić, prawda?
                                  >
                                  > >Moze zrezygujemy z tych postaw roszczeniowych, a same zaczniemy sie starac
                                  > i cos
                                  > >od siebie dawac i ta falszywa pruderie odstawimy gdzies na bok i zaczniemy
                                  > >troszczyc sie takze o szczescie naszych mezow?
                                  >
                                  > Jaka pruderia? Kobieto o czym ty piszesz? Czy to tak trudno zrozumieć, że czyjś
                                  >
                                  > organizm źle reaguje na pewne "smakołyki"? Szpinaku i spermy nie jadam, proste?
                                  >
                                  > > Laya, ile Ty masz lat? 16? Jak bedzie chcial zebym poklnela mu sperme, to
                                  > papa,
                                  > > dziecinada sloneczko, dziecinada.
                                  > > I wcale nie watpie, ze Ty i Tobie podobne sobie poradzicie. Ale to jest eg
                                  > oizm.
                                  > > A egozim w partnerskim zwiazku nie jest wlasciwy.
                                  >
                                  > Egoizmem jest przede wszystkim oczekiwanie od partnerki czegoś co jest dla niej
                                  >
                                  > nieprzyjemne, no ale to zapewne nie mieści się w twojej definicji egoizmu
                                  >
                                  > >Zrozumiesz, gdy natrafisz na taki z pozoru drobny problem w malzenstwie, k
                                  > tory
                                  > >niby wg Ciebie nie powinien
                                  > > rzutowac na caloksztalt zwiazku, a jednak odbijal sie bedzie cieniem na in
                                  > nych
                                  > > aspektach Waszego pozycia.
                                  >
                                  > Przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka, przedkładanie własnych zachcianek
                                  > (które notabene można zaspokoić w pierwszym lepszym burdelu) nad odczucia osoby
                                  > ,
                                  > którą się ponoć kocha nie są dla mnie błahą sprawą.
                                  >
                                  > >Okaze sie, ze Twoj maz jest wspanialym czlowiekiem,
                                  > > fantastycznym ojcem Waszych dzieci, a Ty bedziesz psula zwiazek, bo bedzie
                                  > sz mi
                                  > > ala glupie zreszta uprzedzenia do jego spermy.
                                  >
                                  > Mężczyzna, który stara się nakłonić kobietę do robienia rzeczy dla niej
                                  > odrażających nie jest wspaniałym człowiekiem tylko zwykłym egoistą.
                                  >
                                  > > Laya, mnie nikt nie znajduje, ja nikogo nie szukam.
                                  >
                                  > Wybacz pomyłkę, ale z twoich postów bije taka desperacja...
                                  >
                                  > >Mam wspaniałego meza, ktory docenia to, ze nie brzydzi mnie jego sperma, a
                                  > ja ?
                                  > >doceniam, ze moj plyn lubryk
                                  > > acyjny jest dla niego afrodyzjakiem.
                                  >
                                  > Mam nadzieję, że można w Tobie cenić coś jeszcze
                                  >
                                  > >Ale masz racje, takie
                                  > > "paniusie" jak Ty sa wlasnie tymi zdradzanymi zonami, ktore wciaz jecza: a
                                  > to o
                                  > > ral beee, a to sperma beee, a to co innego beee. A pozniej sa zdziwione, z
                                  > e na
                                  > > zestawieniu z karty kredytowej ich mezow widnieje miejsce sprzedazy "Agenc
                                  > ja Af
                                  > > rodyta" albo cos podobnego,
                                  >
                                  > Nie przejmuj się, żeby zostać zdradzaną żoną nie trzeba być wcale taką paniusią
                                  >
                                  > jak ja. Równie często, a może nawet częściej taki los trafia się zwykłym kurom,
                                  >
                                  > które przyzwyczajają swoich mężczyzn do tego że im należy się - wszystko.
                                  > Możesz nawet stawać na rzęsach i w tej pozycji robić mężulkowi loda z połykiem.
                                  > ..
                                  > Niestety (a może stety) faceci zdradę traktują zupełnie w innych kategoriach ni
                                  > ż
                                  > ty.
                                  >
                                  > >bo Ci biedni faceci maja w domu zony bez polotu i fantazji, dla ktorych ply
                                  > n
                                  > >nasienny ich meza jest na rowni nieczysty co kal.
                                  >
                                  > Nie pamiętam żebym coś pisała o kale...ale ty pewnie wiesz lepiej, wszak wszysc
                                  > y
                                  > poza tobą cierpią na wtórny analfabetyzm
                                  > A tak poza tym oral z połykiem=fantazja i polot?...I pomyśleć tylko że panowie
                                  > jakoś niespecjalnie doceniają polot tych nieszczęsnych tirówek.
                                  >
                                  > > Ja odgraniczyc milosc od seksu umiem doskonale.
                                  >
                                  > Nie wydaje mi się. W poprzednich postach próbowałaś straszyć "francuskie pieski
                                  > "
                                  > tym że w końcu zostaną same, ponieważ czują odrazę do seksu oralnego. Widocznie
                                  >
                                  > nie rozumiesz, że na takie numerki mężczyzna zawsze może znaleźć sobie jakąś
                                  > pierwszą lepszą naiwną. Swoją drogą szkoda, że jesteś zajęta....
                                  >
                                  > >Poczytaj moje inne posty do sie
                                  > > przekonasz. Akurat ja potrafię robic to swietnie, w to chyba nikt na tym
                                  > forum
                                  > > nie watpi, gdyz potrafie przyznac sie do tego, ze seks to wspanialy sport
                                  > , a
                                  > nie tylko uzupelnienie milosci.
                                  >
                                  > Nie obraź się, ale zwyczajnie mi się nie chce. Szkoda czasu. Szanuję twoje
                                  > poglądy ale jako kobieta niespecjalnie mi imponujesz mi.
                                  >
                                  > Pozdrowka
                                  >
                                  >

                                  Laya, masz racje w jednym, szkoda czasu.

                                  over
                                • the_real_kris Co ty p.....? 05.07.02, 01:37
                                  laya napisał(a):

                                  ) olivvka napisał(a):
                                  )
                                  ) ) No wlasnie. Mezczyzna musi robic to wszystko, na co kobieta ma ochote.
                                  )
                                  ) Masz jakiś wypaczony obraz związków damsko- męskich. Pełno tu poświęceń z jedne
                                  ) j
                                  ) bądź drugiej strony. Dla niektórych seks to po prostu obopólna przyjemność bez
                                  ) jakichś specjalnych wyrzeczeń. Współczuję Ci.
                                  )

                                  ----) czego ty jej współczujesz? tego, że w życiu oprócz brania chce jeszcze
                                  dawać? Mówisz jakbyś była manekinem z amputowanymi uczuciami wyższymi. Współczuj
                                  lepiej sobie - piszesz, że seks to obopólna przyjemność ale nie zgadzasz się z
                                  tym iż należy zaspokoić potrzebę swojego chłopaka - pomyśl czy gdyby on dzień w
                                  dzień kochał się z tobą przez 3 minuty, spuszczał się po czym odwracał do ciebie
                                  plecami i zasypiał to czy wtedy również byłoby to obopólna przyjemność? Pewnie
                                  wówczas nie śmiałabyś mu zasugerować aby spróbował trochę dłużej bo mógłby ci
                                  (zgodnie z twoja filozofią) odpowiedzieć: 'Nie chce mi się dłużej bo to za
                                  bardzo męczące - jak możesz oczekiwać ode mnie, że będę się tak męczył!!!' Czy
                                  to byłby wówczas wzorowy obopólnie udany związek? Myślę, że nie zgodziłabyś się
                                  z takim stwierdzeniem - a widzisz jak nie łykasz spermy swojego faceta to
                                  zachowujesz się tak samo jak facet w opisanym powyżej przypadku.


                                  ) )Moze zapytamy co oni chcieliby z nami zrobic w lozku jak juz tam z nimi
                                  ) )wyladujemy?
                                  )
                                  ) Bardzo chętnie. Co nie znaczy, że na wszystko mam się od razu godzić, prawda?
                                  )


                                  -----) właśnie że nie - łóżko to nie jest miejsce do którego para się udaje aby
                                  sobie czegoś odmawiać (oczywiście nie dotyczy to praktyk sado-maso związanych z
                                  bólem i jakichś fobii - np. przed wiązaniem). Łóżko to miejsce gdzie pary udają
                                  się aby zaspokoić swoje potrzeby - jeśli jednej stronie się nie chce tego robić
                                  to chmurna przyszłość nad takim związkiem.


                                  ) )Moze zrezygujemy z tych postaw roszczeniowych, a same zaczniemy sie starac
                                  ) i cos
                                  ) )od siebie dawac i ta falszywa pruderie odstawimy gdzies na bok i zaczniemy
                                  ) )troszczyc sie takze o szczescie naszych mezow?
                                  )
                                  ) Jaka pruderia? Kobieto o czym ty piszesz? Czy to tak trudno zrozumieć, że czyjś
                                  )
                                  ) organizm źle reaguje na pewne "smakołyki"? Szpinaku i spermy nie jadam, proste?
                                  )


                                  -----) łatwo to zrozumieć u sześcioletniego dziecka - u dojrzałej kobiety raczej
                                  trudno. I szpinak i sperma są OK. Połykanie obydwu tych rzeczy zazwyczaj ma
                                  dobre skutki. No chyba, że ktoś ma uczulenie.


                                  ) ) Laya, ile Ty masz lat? 16? Jak bedzie chcial zebym poklnela mu sperme, to
                                  ) papa,
                                  ) ) dziecinada sloneczko, dziecinada.
                                  ) ) I wcale nie watpie, ze Ty i Tobie podobne sobie poradzicie. Ale to jest eg
                                  ) oizm.
                                  ) ) A egozim w partnerskim zwiazku nie jest wlasciwy.
                                  )
                                  ) Egoizmem jest przede wszystkim oczekiwanie od partnerki czegoś co jest dla niej
                                  )
                                  ) nieprzyjemne,


                                  -----) egoizmem jest myślenie tylko o sobie więc - np. 'jaka ta sperma ohydna -
                                  nie mogę jej połknąć' albo 'nie będę lizał tej jej śmierdzącej cipy - przecież
                                  obok jest odbyt!' albo 'nie chce mi się czekać ze swoim orgazmem na to aż ona w
                                  końcu zdecyduje się dojść'. Egoizmem nie jest prośba - 'zrób mi loda z połykiem -
                                  tak jak inne dziewczyny robią to swoim chłopakom - to tylko sperma - nie
                                  ekskrementy, wcale nie jest ohydna'. Egoizmem nie jest również prośba - 'kochaj
                                  się ze mną przez 20 minut - powstrzymaj wytrysk do tego czasu.'


                                  no ale to zapewne nie mieści się w twojej definicji egoizmu


                                  ----) podaj swoją definicję egoizmu



                                  )
                                  ) )Zrozumiesz, gdy natrafisz na taki z pozoru drobny problem w malzenstwie, k
                                  ) tory
                                  ) )niby wg Ciebie nie powinien
                                  ) ) rzutowac na caloksztalt zwiazku, a jednak odbijal sie bedzie cieniem na in
                                  ) nych
                                  ) ) aspektach Waszego pozycia.
                                  )
                                  ) Przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka, przedkładanie własnych zachcianek
                                  ) (które notabene można zaspokoić w pierwszym lepszym burdelu) nad odczucia osoby
                                  ) ,
                                  ) którą się ponoć kocha nie są dla mnie błahą sprawą.
                                  )

                                  -----) ja myślę, że skoro wysyła się 'ukochaną' osobę do burdelu w celu
                                  zaspokojenia potrzeb to jednak coś w tym związku nie jest całkiem w porządku -
                                  trochę ta miłość mało chce dać jednej ze stron skoro ta strona musi udawać się
                                  do burdelu. Myślę natomiast, że zadaniem miłości jest przełamywać uprzedzenia (a
                                  już szczególnie wówczas gdy uprzedzenia te stoją na drodze ukochanej osoby ku
                                  szczęsciu. Co ty na to?


                                  ) )Okaze sie, ze Twoj maz jest wspanialym czlowiekiem,
                                  ) ) fantastycznym ojcem Waszych dzieci, a Ty bedziesz psula zwiazek, bo bedzie
                                  ) sz mi
                                  ) ) ala glupie zreszta uprzedzenia do jego spermy.
                                  )
                                  ) Mężczyzna, który stara się nakłonić kobietę do robienia rzeczy dla niej
                                  ) odrażających nie jest wspaniałym człowiekiem tylko zwykłym egoistą.
                                  )

                                  ----) kobieta którą trzeba nakłaniać do robienia tak prozaicznej i
                                  niewiele 'kosztującej' rzeczy jak połknięcie spermy swojego faceta jest
                                  egoistką - nie jest w stanie pomyśleć o drugiej osobie - myśli tylko o swojej
                                  odrazie (która jest de fakto śmieszna i żałosna)


                                  ) ) Laya, mnie nikt nie znajduje, ja nikogo nie szukam.
                                  )
                                  ) Wybacz pomyłkę, ale z twoich postów bije taka desperacja...
                                  )

                                  -----) z twoich postów bije zwykła niedojrzałość


                                  ) )Mam wspaniałego meza, ktory docenia to, ze nie brzydzi mnie jego sperma, a
                                  ) ja ?
                                  ) )doceniam, ze moj plyn lubryk
                                  ) ) acyjny jest dla niego afrodyzjakiem.
                                  )
                                  ) Mam nadzieję, że można w Tobie cenić coś jeszcze
                                  )


                                  -----) jesteś żałosna i zaniżasz poziom dyskusji - wstań z tej podłogi - nie
                                  będziemy się przecież z tobą pokładać....



                                  ) )Ale masz racje, takie
                                  ) ) "paniusie" jak Ty sa wlasnie tymi zdradzanymi zonami, ktore wciaz jecza: a
                                  ) to o
                                  ) ) ral beee, a to sperma beee, a to co innego beee. A pozniej sa zdziwione, z
                                  ) e na
                                  ) ) zestawieniu z karty kredytowej ich mezow widnieje miejsce sprzedazy "Agenc
                                  ) ja Af
                                  ) ) rodyta" albo cos podobnego,
                                  )
                                  ) Nie przejmuj się, żeby zostać zdradzaną żoną nie trzeba być wcale taką paniusią
                                  )
                                  ) jak ja. Równie często, a może nawet częściej taki los trafia się zwykłym kurom,
                                  )
                                  ) które przyzwyczajają swoich mężczyzn do tego że im należy się - wszystko.
                                  ) Możesz nawet stawać na rzęsach i w tej pozycji robić mężulkowi loda z połykiem.
                                  ) ..
                                  ) Niestety (a może stety) faceci zdradę traktują zupełnie w innych kategoriach ni
                                  ) ż
                                  ) ty.
                                  )


                                  ----) to racja (co do innego traktowania zdrady) ale niestety ty będziesz na nią
                                  ze swoją niemądrą postawą narażona znaaaaacznie bardziej. A i jeśli chodzi o
                                  Polskę to ty jesteś zwykłą kurą domową - bo w sprawach seksualnych większość
                                  polskich pań skłania się raczej ku twojemu zdaniu - one nie będą tego, one nie
                                  będą tamtego - to jest zboczenie, tamto nienormalność itp. itd. Więc witaj w
                                  gronie zrzędzących kur domowych. Czasami sami nie wiemy kim jesteśmy - śmieszne,
                                  nie?



                                  ) )bo Ci biedni faceci maja w domu zony bez polotu i fantazji, dla ktorych ply
                                  ) n
                                  ) )nasienny ich meza jest na rowni nieczysty co kal.
                                  )
                                  ) Nie pamiętam żebym coś pisała o kale...ale ty pewnie wiesz lepiej, wszak wszysc
                                  ) y
                                  ) poza tobą cierpią na wtórny analfabetyzm
                                  ) A tak poza tym oral z połykiem=fantazja i polot?...


                                  -----) nie - ale oral bez połyku to brak poszanowania i chęci zaspokojenia
                                  potrzeb partnera czyli partnerka marna w łóżku (w jakiś tam sposób można to
                                  nazwać brakiem fantazji i polotu łózkowego)


                                  I pomyśleć tylko że panowie
                                  ) jakoś niespecjalnie doceniają polot tych nieszczęsnych tirówek.
                                  )




                                  ) ) Ja odgraniczyc milosc od seksu umiem doskonale.
                                  )
                                  ) Nie wydaje mi się. W poprzednich postach próbowałaś straszyć "francuskie pieski
                                  ) "
                                  ) tym że w końcu zostaną same, ponieważ czują odrazę do seksu oralnego. Widocznie
                                  )
                                  ) nie rozumiesz, że na takie numerki mężczyzna zawsze może znaleźć sobie jakąś
                                  ) pierwszą lepszą naiwną. Swoją drogą szkoda, że jesteś zajęta....
                                  )


                                  ----) boże dziecko nastoletnie - jak ty wszyst
                              • the_real_kris Re: Moja opinia 05.07.02, 00:38
                                olivvka napisał(a):

                                > laya napisał(a):
                                >
                                > > Widzisz Oliwka a dla mnie ważna jest "wyrozumiałość, wytrwałość, umiejętno
                                > ść
                                > > przebaczania" i wreszcie "zrozumienie" moich potrzeb przez partnera. Jakie
                                > ż to
                                > > nienowoczesne prawda? W dodatku dobry kochanek to dla mnie ten, który potr
                                > afi
                                > > sprawić mi masę frajdy i nie nakłania do robienia rzeczy na które zwyczajn
                                > ie
                                > > nie mam ochoty.
                                >
                                > No wlasnie. Mezczyzna musi robic to wszystko, na co kobieta ma ochote. Nie umie
                                > m zrozumiec mentalnosci niektorych z nas. Dla nas orgazm, dla nas seks oralny (
                                > bo przeciez lizanie naszych cipek sprawia sama frajde facetom), dla nas pieszcz
                                > oty piersi itd.itd., a moze tak tez cos dla naszych partnerow? Moze zapytamy co
                                > oni chcieliby z nami zrobic w lozku jak juz tam z nimi wyladujemy? Moze zrezyg
                                > nujemy z tych postaw roszczeniowych, a same zaczniemy sie starac i cos od siebi
                                > e dawac i ta falszywa pruderie odstawimy gdzies na bok i zaczniemy troszczyc si
                                > e takze o szczescie naszych mezow?
                                >

                                ----> co ty olivka - takie gówniary jak 2x jędza jaga mają takie rzeczy w dupie
                                co konsekwentnie udowadniają tutaj na tym forum i jeszcze są z tego dumne. Nie
                                martw się - życie skoryguje tą głupawkę łzami.


                                > > Jeżeli mu tego brak - papa - będę miło go wspominać.



                                ----> boże co za dno? Jeżeli mu tego brak to won! Kobiecino? czy ty myślisz, że
                                świat konczy się na twojej piczce? Jeżeli mu czegoś będzie brak to sam ci powie
                                papa i następny również i następny również.... Słyszałaś o tym, że miłość to
                                przede wszystkim dawanie? A móisz - jeśli mu czegoś brak to papa... Co za
                                głupota w czystej postaci.



                                Jestem
                                > > młoda, nie taka znowu brzydka, a po świecie chodzi masa tego "kwiatu":).


                                -----> masz rację - młodych i niebrzydkich panienek jest na tym świecie masa - w
                                tym dużo takich, które dla kochanego faceta zrobią wszystko.


                                N
                                > ie
                                > > martw się tak o nas -paniusie - skarbie poradzimy sobie.
                                >
                                > Laya, ile Ty masz lat? 16? Jak bedzie chcial zebym poklnela mu sperme, to papa,
                                > dziecinada sloneczko, dziecinada.
                                > I wcale nie watpie, ze Ty i Tobie podobne sobie poradzicie. Ale to jest egoizm.
                                > A egozim w partnerskim zwiazku nie jest wlasciwy. Zrozumiesz, gdy natrafisz na
                                > taki z pozoru drobny problem w malzenstwie, ktory niby wg Ciebie nie powinien
                                > rzutowac na caloksztalt zwiazku, a jednak odbijal sie bedzie cieniem na innych
                                > aspektach Waszego pozycia. Okaze sie, ze Twoj maz jest wspanialym czlowiekiem,
                                > fantastycznym ojcem Waszych dzieci, a Ty bedziesz psula zwiazek, bo bedziesz mi
                                > ala glupie zreszta uprzedzenia do jego spermy.
                                >


                                -----> grochem o ścianę - szkoda pisania.


                                >
                                > Zresztą większość
                                > > facetów jak już ich bardzo przyciśnie po cichu znajdują sobie na jedną noc
                                > kę
                                > > takiego "niefrancuiskiego(hehe) pieska" jak ty.
                                >
                                > Laya, mnie nikt nie znajduje, ja nikogo nie szukam. Mam wspanialego meza, ktory
                                > docenia to, ze nie brzydzi mnie jego sperma, a ja doceniam, ze moj plyn lubryk
                                > acyjny jest dla niego afrodyzjakiem. I tego Tobie zycze. Ale masz racje, takie
                                > "paniusie" jak Ty sa wlasnie tymi zdradzanymi zonami, ktore wciaz jecza: a to o
                                > ral beee, a to sperma beee, a to co innego beee. A pozniej sa zdziwione, ze na
                                > zestawieniu z karty kredytowej ich mezow widnieje miejsce sprzedazy "Agencja Af
                                > rodyta" albo cos podobnego, bo Ci biedni faceci maja w domu zony bez polotu i f
                                > antazji, dla ktorych plyn nasienny ich meza jest na rowni nieczysty co kal. I m
                                > usza szwedac sie po prostytutkach, ktore za pieniadze ich uszczesliwiaja (i czy
                                > do konca uszczesliwiaja - o to trzeba spytac mezczyzn). Nie zdziw sie wiec, gd
                                > y kiedys tak Ci Twoj maz wytlumaczy swoj wyskok: "bo brzydzi Cie smak mojej spe
                                > rmy, a dla mnie to naprawde wazne".
                                >
                                > >No problemo. Mężczyźni
                                > > doskonale potrafią odgraniczyć miłość od sexu... chyba i ty powinnaś się
                                > w
                                > > końcu tego nauczyć?
                                >
                                > Ja odgraniczyc milosc od seksu umiem doskonale. Poczytaj moje inne posty do sie
                                > przekonasz. Akurat ja potrafie robic to swietnie, w to chyba nikt na tym forum
                                > nie watpi, gdyz potrafie przyznac sie do tego, ze seks to wspanialy sport, a n
                                > ie tylko uzupelnienie milosci.
                                >
                                >
                                > Pozdrowka
                                >



                                ----> rzeczywiście szkoda czasu na dyskusje z tymi dwiema głuptaskami.
                                • Gość: eva07 Co ma rozum do fellatio IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 02:00
                                  Kris, tobie się z rozumem ("szkoda czasu na dyskusję z tymi dwiema
                                  głuptaskami") tylko połykanie spermy kojarzy? Na litość! Ludzie sa różni. I
                                  maja do tego prawo. A to co kogo podnieca i co rajcuje ma tyle wspólnego z
                                  mysleniem, "byciem paniusią" i świadomym aktem woli co fakt, że lubisz kapary,
                                  albo nie lubisz kalafiora. Ciebie na przykład rajcuje nieustające awanturowanie
                                  się. Masz taka potrzebę, żeby kogoś opierdolić z góry na dół. Najlepiej w
                                  sprawach związanych z seksem.... I też nie wiadomo czemu.
                                  Pewnie, że trzeba się starać dać facetowi, z którym się jest to co najlepsze,
                                  ale to nie znaczy,że się da zrobic wszystko, nawet to co ci wyraźnie mimo prób
                                  nie sprawia przyjemności. Ty też masz opory. Na przykład nie uznajesz seksu
                                  grupowego z inym facetem. I co? Co do tego, ze jest wiele kobiet, które to
                                  lubią - OK. Nawet im troche zazdroszczę. Jest też wiele takich, które nie
                                  lubią, a nawet nie wiedza czy lubią (bo nie próbowały), o wiele prostszych
                                  rzeczy. Do pewnego momentu można najrozmaitsze zahamowania "wyluzować" a innych
                                  nie można. Byłam w zyciu z kilkoma facetami i tylko jeden z nich umiał naprawdę
                                  dobrze uprawiać seks oralny (i uwielbiał), choć próbowali prawie wszyscy.
                                  Tak,że z idealnymi kochankami różnie bywa. A wspominam ich róznie jednych
                                  dobrze (większość) drugich gorzej i niekoniecznie tylko zaleznie od tego jak
                                  robili minetę.
                                  • the_real_kris Re: Co ma rozum do fellatio 05.07.02, 03:03
                                    Gość portalu: eva07 napisał(a):

                                    > Kris, tobie się z rozumem ("szkoda czasu na dyskusję z tymi dwiema
                                    > głuptaskami") tylko połykanie spermy kojarzy?

                                    ----> nie ale sposób argumentowania i niekonsekwencja to mi się już z rozumem
                                    trochę kojarzy.


                                    Na litość! Ludzie sa różni.


                                    ----> oczywiście.


                                    I
                                    > maja do tego prawo. A to co kogo podnieca i co rajcuje ma tyle wspólnego z
                                    > mysleniem, "byciem paniusią" i świadomym aktem woli co fakt, że lubisz kapary,
                                    > albo nie lubisz kalafiora.


                                    ----> no wiesz - ale kapary albo kalafioro to jem sam a do łóżka idę z kimś i
                                    zazwyczaj idę tam nie po to by ktoś mi zrobił dobrze - o wiele bardziej rajcuje
                                    mnie zrobienie dobrze komuś - najlepiej jak tylko można (nawet gdy czasami coś
                                    mi się nie podoba)


                                    Ciebie na przykład rajcuje nieustające awanturowanie
                                    >
                                    > się. Masz taka potrzebę, żeby kogoś opierdolić z góry na dół. Najlepiej w
                                    > sprawach związanych z seksem.... I też nie wiadomo czemu.


                                    ----> fakt - trochę mnie to rajcuje - ale wiadomo dlaczego - podwyższam tzw.
                                    świadomość seksualną w tym zakichanym katolickim kraju pełnym zabobonów i kobiet-
                                    kłód.


                                    > Pewnie, że trzeba się starać dać facetowi, z którym się jest to co najlepsze,
                                    > ale to nie znaczy,że się da zrobic wszystko, nawet to co ci wyraźnie mimo prób
                                    > nie sprawia przyjemności.

                                    ----> dlaczego? czasami coś mi nie sprawia przyjemnośći - np. 15 minutowe
                                    mielenie językiem w wiadomym miejscu wcale nie jest takie przyjemne... Ale
                                    jestem już dużym chłopcem - mogę znieść troszeczkę bólu i zmęczenia.


                                    Ty też masz opory. Na przykład nie uznajesz seksu
                                    > grupowego z inym facetem. I co? Co do tego, ze jest wiele kobiet, które to
                                    > lubią - OK. Nawet im troche zazdroszczę.

                                    -----> kto powiedział, że nie uznaję takiego seksu? Absolutnie go uznaję ale nie
                                    chcę go uprawiać z kobietą na której mi zależy - co innego z panienką poznaną na
                                    dyskotece wraz z kumplem - nullos problemoss.


                                    Jest też wiele takich, które nie
                                    > lubią, a nawet nie wiedza czy lubią (bo nie próbowały),


                                    ----> to jest właśnie najgorsze - nie lubią a nigdy nie spróbowały - znaczy
                                    wydaje im się że nie lubią...


                                    o wiele prostszych
                                    > rzeczy. Do pewnego momentu można najrozmaitsze zahamowania "wyluzować" a innych
                                    > nie można.


                                    ----> oczywiście - ale chodzi o to by próbować a nie mówić - absolutnie nie.


                                    Byłam w zyciu z kilkoma facetami i tylko jeden z nich umiał naprawdę
                                    > dobrze uprawiać seks oralny (i uwielbiał), choć próbowali prawie wszyscy.


                                    ----> i o to chodzi - być może z biegiem czasu zaczęłoby im iść lepiej? A przy
                                    twoim instruktażu ich szanse byłyby jeszcze większe...


                                    > Tak,że z idealnymi kochankami różnie bywa. A wspominam ich róznie jednych
                                    > dobrze (większość) drugich gorzej i niekoniecznie tylko zaleznie od tego jak
                                    > robili minetę.

                                    -----> to już truizmy.

                                    • eva07 Re: Co ma rozum do fellatio 08.07.02, 02:39
                                      the_real_kris napisał(a):

                                      ----> dlaczego? czasami coś mi nie sprawia przyjemnośći - np. 15 minutowe
                                      > mielenie językiem w wiadomym miejscu wcale nie jest takie przyjemne... Ale
                                      > jestem już dużym chłopcem - mogę znieść troszeczkę bólu i zmęczenia.

                                      Nie powiem, zeby to się zadarzało często, ale tym razem twoja argumentacja
                                      trochę mnie przekonuje... Z jednym zastrzeżeniem, że nie nalezy mylić (co chyba
                                      czasem robisz i ty i Oliwka) spraw wyraźnie podległych swiadomej woli, z tymi
                                      które takie nie są. Stąd moja uwaga o kaparach czy... oliwkach (akurat bardzo
                                      lubie, ale sa tacy co nie znoszą). Można się z całej siły napinać, a jak ci nie
                                      pasują to nie bardzo da radę polubić tak "poprzez siłę woli". Jeśli juz, to
                                      poprzez uparte "cwiczenie" - jedna oliwka dziś, dwie oliwki jutro..
                                      Z gustem wogóle tak bywa, że żeby polubić trzeba się przyzwyczaić. Które dziecko
                                      na przykład lubi piwo?
                                      Co do uprawiania minety to nie byłam facetem ani też nie miałam skłonności
                                      lesbijskich więc niezbyt wiele wiem (w sensie czynnym) na ten temat. Ale wiem ze
                                      faceci sa tu rózni. Nie spotkałam wprawdzie takiego,który wcale by tego nie
                                      próbował robić, ale bardzo wyraźnie - jedni to robią, a inni za tym przepadają.
                                      Trafiłam i na prawdziwego pasjonata. Czasem sama mu się dziwiłam.
                                      > Ty też masz opory. Na przykład nie uznajesz seksu
                                      > > grupowego z inym facetem. I co? Co do tego, ze jest wiele kobiet, które to
                                      >
                                      > > lubią - OK. Nawet im troche zazdroszczę.
                                      >
                                      > -----> kto powiedział, że nie uznaję takiego seksu? Absolutnie go uznaję ale
                                      > nie
                                      > chcę go uprawiać z kobietą na której mi zależy - co innego z panienką poznaną n
                                      > a
                                      > dyskotece wraz z kumplem - nullos problemoss.
                                      >
                                      Chodziło mi tylko o to, ze zahamowania nie wynikają z przyczyn racjonalnych, a z
                                      pewnej skłonnosci. Przecież dziewczyny (nawet takiej na której ci zależy) nie
                                      ubędzie od tego, ze inny facet ją przeleci na twoich oczach. Sa tacy co ich
                                      rajcuje patrzenie na to. Ja tego nie rozumiem, ale sa.

                                      > > Tak,że z idealnymi kochankami różnie bywa. A wspominam ich róznie jednych
                                      > > dobrze (większość) drugich gorzej i niekoniecznie tylko zaleznie od tego j
                                      > ak
                                      > > robili minetę.
                                      >
                                      > -----> to już truizmy

                                      Bo ja wiem czy truizmy... Jeśli kobietę się ocenia (i zapewne pamięta po latach)
                                      głownie według tego czy przy pieszczotach penisa połykała sperme...Co mozna by
                                      wnosic z niektórych wypowiedzi...
                                      >

                                • laya Re: Moja opinia 05.07.02, 06:20
                                  Bardzo Cię proszę real krisnie nie bądź śmieszny i uczucia wyższe zostaw przy
                                  okazji tego wątku w spokoju.
                                  Ciekawe, że kilkakrotnie podkreślasz moją słabą kondycję intelektualną, a sam,
                                  podobnie jak twoje alter ego (oliwka), masz poważne problemy ze zrozumieniem
                                  kilku wydawałoby się prostych zdań. Tak na marginesie - czy możesz mi pokazać
                                  miejsce w którym napisałam, że seks oralny uważam za "zboczenie"
                                  lub "niemoralność"? Byłabym Ci ogromnie wdzięczna za wykazanie się precyzyjną
                                  odpowiedzią.
                                  W każdym bądź razie "podnoszę się z podłogi", na co ciebie również namawiam.
                                  Wspomniałeś coś o bdsm. Doprawdy nie rozumiem jak można porównywać zwykły lęk
                                  przed bondage do automatycznych odruchów wymiotnych jakie towarzyszą połykaniu
                                  mało smacznych nazwijmy to potraw. Ty chyba nie chcesz zrozumieć, że niechęć do
                                  niektórych praktyk seksualnych nie wynika ze zwykłego widzimisia czy obaw.
                                  Jeżeli jest tak w istocie lepiej oszczędź sobie dalszą polemikę.
                                  Jeszcze jedno ja niczego od swojego partnera wymagać nie muszę, podobnie jak on
                                  niczego ode mnie nie żąda. Pytania o seks oralny padały tylko na początku. Nie
                                  zgodziłam się właśnie dlatego żeby sex był obopólną (a więc również moją)
                                  przyjemnością. Widocznie mam szczęście żyć w wyjątkowym związku, gdzie mimo
                                  długiego stażu (a może właśnie dzięki niemu)odkrywanie nowych lądów odbywa się
                                  bez wzajemnych roszczeń czy żądań. Jeżeli taki stan rzeczy się kiedyś skończy,
                                  jeżeli on będzie chciał ode mnie czegoś czego mu dać nie będę w stanie, lub
                                  odwrotnie, zgodnie z tym co pisałam już wcześniej powiemy sobie "papa" i
                                  pójdziemy każde własną drogą. Nie rozumiem co ciebie i oliwkę tak w tym jednym
                                  stwierdzeniu denerwuje? To że ludzie, którzy nie mogą się dogadać rozstają się
                                  bez żalu? Przecież dojrzałe osoby starają się takie rzeczy załatwiać
                                  bezboleśnie, a po jakimś czasie szukają sobie kolejnej bliskiej osoby. Z
                                  drugiej strony trudno mówić o żalu jeżeli tak jak sugerowała oliwka "wspaniały
                                  człowiek" ma porzucić mnie ("francuskiego pieska") tylko dlatego, że nie
                                  miałabym ochoty na seks oralny. Wybacz, ale jeżeli ktoś "kocha mnie" w ten
                                  sposób, sama nie mam specjalnych problemów z szybkim odkochaniem.
                                  Na koniec powtórzę za tobą "miłość to przede wszystkim dawanie"....również
                                  możliwości odmowy.


                                  Ps. Tematu mojego wieku nie podejmę, takie zarzuty padają z ust osób nie
                                  posiadających żadnych konstruktywnych argumentów (a podobno chciałeś
                                  się "podnieść z podłogi")
                                  I jeszcze jedno: wbrew twoim wątpliwościom doskonale zdaję sobie sprawę z tego
                                  kim jestem a mianowicie młodą, atrakcyjną kobietą, która wie co chce od życia,
                                  a czego zdecydowanie sobie nie życzy. Zdaje się, że właśnie ta cecha mojego
                                  charakteru boli ciebie i tobie podobnych najbardziej.
                            • igor01 Re: Moja opinia 05.07.02, 18:02
                              laya napisał(a):

                              > Widzisz Oliwka a dla mnie ważna jest "wyrozumiałość, wytrwałość, umiejętność
                              > przebaczania" i wreszcie "zrozumienie" moich potrzeb przez partnera. Jakież to
                              > nienowoczesne prawda? W dodatku dobry kochanek to dla mnie ten, który potrafi
                              > sprawić mi masę frajdy i nie nakłania do robienia rzeczy na które zwyczajnie
                              > nie mam ochoty. Jeżeli mu tego brak - papa - będę miło go wspominać.

                              Jakież to nowoczesne

                              Jestem
                              > młoda, nie taka znowu brzydka, a po świecie chodzi masa tego "kwiatu":). Nie
                              > martw się tak o nas -paniusie - skarbie poradzimy sobie. Zresztą większość
                              > facetów jak już ich bardzo przyciśnie po cichu znajdują sobie na jedną nockę
                              > takiego "niefrancuiskiego(hehe) pieska" jak ty. No problemo. Mężczyźni
                              > doskonale potrafią odgraniczyć miłość od sexu... chyba i ty powinnaś się w
                              > końcu tego nauczyć?

                              Powiało optymizmem i głęboka wiarą w miłość

          • haniaw78 Re: No, ale... 26.07.02, 19:50
            bbona napisał(a):

            >
            > ...są i tacy, którzy nigdy nie docenią kawioru, że nie wspomnę o ostrygach:)
            > Potem tylko czytają w Harlekinach o nieziemskich rozkoszach, które ponoć
            > istnieją :)
            >


            To ja proponuję zjeść gluta z nosa. Konsystencja podobna, smak może nawet
            lepszy. ;))
    • kultywator Re: Połykanie spermy 04.07.02, 10:23
      Jako facet stwierdzam:
      Nie zamieniłbym za nic kobiety która nie ma zachamowań i obrzydzenia przed
      połykaniem nasienia na taką dla której jest to bleeee.
      A jesli ktoś tego nie doświadczył (mysle o facetach) to nie wiem co to sex.
      No i te "odruchy wymiotne"- współczuję dalej żyć.
    • paulia Re: Po?ykanie spermy 04.07.02, 13:36
      Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzie jest
      tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa i wedlug
      mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -dla mnie to
      troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja nie
      moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. Jestem
      teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to kwestia
      "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyrafinowanej
      kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sama
      powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje mi sie, ze
      to jest to samo.
      pozdrawiam
      • staspyry Re: Po?ykanie spermy 04.07.02, 19:00
        paulia napisał(a):

        > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzie jest
        > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa i wedlug
        > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -dla mnie to
        >
        > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja nie
        > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. Jestem
        > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to kwestia
        > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyrafinowanej
        > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sama
        > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje mi sie, ze
        > to jest to samo.
        > pozdrawiam



        HOUGH!!! paulia
        • the_real_kris Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 00:14
          staspyry napisał(a):

          > paulia napisał(a):
          >
          > > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzie jes
          > t
          > > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa i wed
          > lug
          > > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -dla mn
          > ie to
          > >
          > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja nie
          > > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. Jes
          > tem
          > > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to kwest
          > ia
          > > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyrafinow
          > anej
          > > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sama
          > > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje mi sie
          > , ze
          > > to jest to samo.
          > > pozdrawiam
          >
          >
          >
          > HOUGH!!! paulia


          ----> a ty co? Też zgłupiałeś?
          • bbona Posłuchajcie Oliwki! 05.07.02, 00:41
            >Masz racje w jednym: zwiazki mesko-damskie nie zaleza tylko od polykania
            spermy. W bledzie jestes natomiast w tym, iż zapewne łudzisz sie, iz mezczyzni sa
            z kobietami tylko i wylacznie z powodu ich walorow intelektualnych czy
            fizycznych. Ci mezczyzni, dla ktorych pozycie seksualne odgrywa wieksza role
            zjedzenia lodow, cenia sobie wytrawne kochanki, a nie "paniusie", dla ktorych
            sperma ich ukochanego jest bleee. A jesli wydaje Ci sie, ze takie drobne z pozoru
            fakty (jak polykanie spermy) nie rzutuja na calosc pozycia partnerskiego, to
            jestes w wielkim bledzie.

            ---...z takim samym akcentem na "intelektualnych" jak "fizycznych". Chyba, że ja
            też się mylę? Chociaż.. mój facet jest podobnego mniemania.
            Czyli ... oliwki na wierzchu:)))
      • the_real_kris Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 00:26
        paulia napisał(a):

        > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzie jest
        > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa


        ----> oczywiście - o ile żyje w celibacie albo nie ma do czynienia z facetami w
        trakcie seksu - inaczej to już przestaje być tylko i wyłącznie sprawa tej
        osoby...



        i wedlug
        > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -dla mnie to
        >
        > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja nie
        > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. Jestem
        > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to kwestia
        > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyrafinowanej
        > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sama
        > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje mi sie, ze
        > to jest to samo.


        ----> przemawia przez ciebie brak doświadczenia - to nie chodzi o to by facet
        zmusił do czegoś kobietę tylko by kobieta sama dała mu to czego on potrzebuje
        (bo podobno go kocha!!!). I działa to w obie strony! Francuskie pieski są po
        prostu wygodnickie i nie chce im się 'dawać' - OK nie ma sprawy ale niech mają
        świadomość iż sprawia to niezaspokojenie pewnych potrzeb i erozję związku - ja
        bym sobie pomyślał - ona się mną brzydzi... Po co mi kobieta która się mną
        brzydzi?

        Od facetów to się wymaga by 'pompowali' przez więcej niż trzy minuty, prawda?
        Ale jak trzeba łyknąć łyżeczkę spermy to jest zbyt duże poświęcenie, nie? No i
        nie dziwię się że ten którego nie połykałaś to już tylko eks... może ma to coś
        na rzeczy? Zastanów się nad tym.

        A i na miano wyrafinowanej kochanki można zasłużyć na wiele sposobów, jednak dla
        każdego faceta przestaniesz być wyrafinowana w momencie gdy odmówisz mu
        zaspokojenia jego potrzeb (i vice versa).


        > pozdrawiam

        • amelia_ Re: Połykanie spermy 05.07.02, 02:03
          i kurczę, chyba muszę się z tobą zgodzić :) Tak sobie pomyślałam, jakby to
          facet nie chciał mnie smakować, bo by się brzydził to rzeczywiście byłoby to
          niemiłe uczucie, w jakiś sposób by mnie nie akceptował i nie mogłabym z nim
          być.
          Ale jeśli dwóm stronom to odpowiada, on jej nie wylizuje, ona jemu nie połyka,
          albo tylko jedna strona "nie wywiązuje się z zadania", a druga więcej nie
          wymaga i to akceptuje to wszystko jest w porządku :)
          • the_real_kris Re: Połykanie spermy 05.07.02, 03:07
            amelia_ napisał(a):

            > i kurczę, chyba muszę się z tobą zgodzić :) Tak sobie pomyślałam, jakby to
            > facet nie chciał mnie smakować, bo by się brzydził to rzeczywiście byłoby to
            > niemiłe uczucie, w jakiś sposób by mnie nie akceptował i nie mogłabym z nim
            > być.
            > Ale jeśli dwóm stronom to odpowiada, on jej nie wylizuje, ona jemu nie połyka,
            > albo tylko jedna strona "nie wywiązuje się z zadania", a druga więcej nie
            > wymaga i to akceptuje to wszystko jest w porządku :)


            No i o to chodzi - albo się sobą brzydzimy albo się kochamy i się nie brzydzimy.
        • eva07 Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 03:01
          A jak wiadomo potrzeby męzczyzny polegają jedynie na tym, żeby mu obciągnąc jak
          nalezy z połykiem. To naprawdę można zapłacić za ich zaspokojenie. Taka pani
          się poza tym wogóle niczego nie brzydzi i w dodatku kompletnie nic, ale to nic
          jej nie obchodzisz. Dał byś już spokój. A tak poza tym jest wiele innych
          sposobów cieszenia się wytryskiem mężczyzny i ja akurat je preferuję. A mój
          facet narazie nie narzeka.
          • the_real_kris Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 03:10
            eva07 napisał(a):

            > A jak wiadomo potrzeby męzczyzny polegają jedynie na tym, żeby mu obciągnąc jak
            >
            > nalezy z połykiem. To naprawdę można zapłacić za ich zaspokojenie. Taka pani
            > się poza tym wogóle niczego nie brzydzi i w dodatku kompletnie nic, ale to nic
            > jej nie obchodzisz. Dał byś już spokój. A tak poza tym jest wiele innych
            > sposobów cieszenia się wytryskiem mężczyzny i ja akurat je preferuję. A mój
            > facet narazie nie narzeka.



            ---> ej! manipulujesz - ten wątek jest o połyku więc dyskutujemy o połyku! A to,
            że inne metody 'strzelania' są także atrakcyjne to truizm.
        • paulia Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 11:53
          the_real_kris napisa?(a):

          > paulia napisa?(a):
          >
          > > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzie jes
          > t
          > > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa
          >
          >
          > ----> oczywis´cie - o ile z˙yje w celibacie albo nie ma do czynienia z facetam
          > i w
          > trakcie seksu - inaczej to juz˙ przestaje byc´ tylko i wy?a˛cznie sprawa tej
          > osoby...
          >
          > Dobrze wiesz, ze nie mialam tego na mysli :-)))
          >
          > i wedlug
          > > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -dla mn
          > ie to
          > >
          > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja nie
          > > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. Jes
          > tem
          > > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to kwest
          > ia
          > > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyrafinow
          > anej
          > > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sama
          > > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje mi sie
          > , ze
          > > to jest to samo.
          >
          >
          > ----> przemawia przez ciebie brak dos´wiadczenia

          Wiesz uwielbiam takie teksty :-))
          Skad Ty je bierzesz? Z calym szacunkiem :-))
          Nawet mnie nie znasz!!!!


          - to nie chodzi o to by face
          > t
          > zmusi? do czegos´ kobiete˛ tylko by kobieta sama da?a mu to czego on potrzebuje
          > (bo podobno go kocha!!!). I dzia?a to w obie strony! Francuskie pieski sa˛ po
          > prostu wygodnickie i nie chce im sie˛ 'dawac´' - OK nie ma sprawy ale niech
          maja˛
          > s´wiadomos´c´ iz˙ sprawia to niezaspokojenie pewnych potrzeb i erozje˛ zwia˛zku
          - ja
          > bym sobie pomys´la? - ona sie˛ mna˛ brzydzi... Po co mi kobieta która sie˛ mna˛
          > brzydzi?
          >
          To niekoniecznie znaczy, ze ktos sie brzydzi. Sama wiem po sobie, ze to nie tak.
          Czy Ty lubisz jesc wszystko? Napewno nie. Jak kazdy.


          > Od facetów to sie˛ wymaga by 'pompowali' przez wie˛cej niz˙ trzy minuty,
          prawda?
          > Ale jak trzeba ?ykna˛c´ ?yz˙eczke˛ spermy to jest zbyt duz˙e pos´wie˛cenie,
          nie? No i
          > nie dziwie˛ sie˛ z˙e ten którego nie po?yka?as´ to juz˙ tylko eks...

          Nie bede sie tu rozpisywac, dlaczego to juz ex-, bo to nie twoja sprawa. W zyciu,
          w zwiazku sa wazniejsze rzeczy niz lykanie spermy. I prawde mowiac, mojemu ex tak
          bardzo to nie przeszkadzalo i napewno to nie bylo powodem rozpadu naszego
          zwiazku. I twoje insynuacje sa bledne :-))). Niestety. Nie trafiles.


          >
          > A i na miano wyrafinowanej kochanki moz˙na zas?uz˙yc´ na wiele sposobów, jednak
          dl
          > a
          > kaz˙dego faceta przestaniesz byc´ wyrafinowana w momencie gdy odmówisz mu
          > zaspokojenia jego potrzeb (i vice versa).
          >
          Czy naprawde twoja potrzeba jest, zeby twoja partnerka polknela sperme??
          Czy to az takie ogromne znaczenie? Rozumiem, gdy ona nie chce Ci zrobic loda----
          ale lykanie???
          Ja jak juz pisalam nie jestem przeciwko, ale staram sie nie potepiac ludzi,
          ktorzy tego nie lubia. Jesli ich partnerzy to akceptuja, to jaki jest problem.
          >
          > > pozdrawiam
          >
          Ciao

            • paulia Re: Po?ykanie spermy 05.07.02, 15:57
              jagna_jagna napisa?(a):

              > Paulia nie przejmuj sie˛ nim.
              > To takie nastoletnie podejs´cie "udowodnij, z˙e mnie kochasz i po?knij bo ja
              mam
              > taka˛ potrzebe˛".
              > Moz˙e na staros´c´ z tego wyros´nie.


              Wiesz, mam czasami wrazenie, ze Jemu juz nic nie pomoze.
              Jak czytam jego teksty to mi rece opadaja :-)))))
              pozdrawiam

            • Gość: paulia Re: Po?ykanie spermy IP: *.epfl.ch 05.07.02, 17:26
              jagna_jagna napisa?(a):

              > Paulia nie przejmuj sie˛ nim.
              > To takie nastoletnie podejs´cie "udowodnij, z˙e mnie kochasz i po?knij bo ja
              mam
              > taka˛ potrzebe˛".
              > Moz˙e na staros´c´ z tego wyros´nie.


              Wiesz, mam czasami wrazenie, ze Jemu juz nic nie pomoze.
              Jak czytam jego teksty to mi rece opadaja :-)))))
              pozdrawiam

              • kultywator Re: Połykanie spermy 05.07.02, 18:35
                Mysle ze taka wymiana zdan nie doprowadzi do niczego, nikt nikogo nie przekona.
                Chciałem tylko zauwazyc jedna rzecz:
                Sposrod wszystkich kobiet które kochałem (tak z 10:)- najmilej, a nawet
                najgorecej wspominam te które nie brzydziły sie spermy.
                I o to chyba chodzi- nie jest to najważniejsze ale nam facetom takie fakty
                pozostaja we wspomnieniach na zawsze i w jakis sposób podnoszą wartość kobiety
                jako kochanki.
                (Oczywiście moja obecna kobieta tez nie ma nic przeciwko temu:)
                • bbona Re: Połykanie spermy 05.07.02, 23:54
                  kultywator napisał(a):

                  > Mysle ze taka wymiana zdan nie doprowadzi do niczego, nikt nikogo nie przekona.
                  > Chciałem tylko zauwazyc jedna rzecz:
                  > Sposrod wszystkich kobiet które kochałem (tak z 10:)- najmilej, a nawet
                  > najgorecej wspominam te które nie brzydziły sie spermy.
                  > I o to chyba chodzi- nie jest to najważniejsze ale nam facetom takie fakty
                  > pozostaja we wspomnieniach na zawsze i w jakis sposób podnoszą wartość kobiety
                  > jako kochanki.
                  > (Oczywiście moja obecna kobieta tez nie ma nic przeciwko temu:)

                  ---Ładnie powiedziane:) i chyba bardziej do przyjęia przez nie zwyczajne
                  połykania białogłowy ,niż moje uszczypliwe uwagi o kawiorze i ostrygach:) Mój
                  facet powiedziałby to samo:) I jeszcze raz przypomnę Oliwkę : takie zachoweania
                  seksualne są wyrazem pełnej akceptacji partnera. I nie porównujmy tego do tzw.
                  loda w wykonaniu prostytutki. Nb. nie mam nic przeciw temu zawodowi.
                  Pzdr!
                  Pzdr!
        • tassman SPERMA DLA REAL KRISSA 08.07.02, 13:57
          the_real_kris napisał(a):

          > paulia napisał(a):
          >
          > > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzie jes
          > t
          > > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa
          >
          >
          > ----> oczywiście - o ile żyje w celibacie albo nie ma do czynienia z facetam
          > i w
          > trakcie seksu - inaczej to już przestaje być tylko i wyłącznie sprawa tej
          > osoby...
          >
          >
          >
          > i wedlug
          > > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -dla mn
          > ie to
          > >
          > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja nie
          > > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne. Jes
          > tem
          > > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to kwest
          > ia
          > > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyrafinow
          > anej
          > > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sama
          > > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje mi sie
          > , ze
          > > to jest to samo.
          >
          >
          > ----> przemawia przez ciebie brak doświadczenia - to nie chodzi o to by face
          > t
          > zmusił do czegoś kobietę tylko by kobieta sama dała mu to czego on potrzebuje
          > (bo podobno go kocha!!!). I działa to w obie strony! Francuskie pieski są po
          > prostu wygodnickie i nie chce im się 'dawać' - OK nie ma sprawy ale niech mają
          > świadomość iż sprawia to niezaspokojenie pewnych potrzeb i erozję związku - ja
          > bym sobie pomyślał - ona się mną brzydzi... Po co mi kobieta która się mną
          > brzydzi?
          >
          > Od facetów to się wymaga by 'pompowali' przez więcej niż trzy minuty, prawda?
          > Ale jak trzeba łyknąć łyżeczkę spermy to jest zbyt duże poświęcenie, nie? No i
          > nie dziwię się że ten którego nie połykałaś to już tylko eks... może ma to coś
          > na rzeczy? Zastanów się nad tym.
          >
          > A i na miano wyrafinowanej kochanki można zasłużyć na wiele sposobów, jednak dl
          > a
          > każdego faceta przestaniesz być wyrafinowana w momencie gdy odmówisz mu
          > zaspokojenia jego potrzeb (i vice versa).
          >
          >
          > > pozdrawiam
          *********************************************
          rEAL-ASS KRISS,

          A czy ty bys się "poswięcił" panie super-teoretyku-na-medal gdyby powiedzmy twoja
          powiedzmy "dziewczyna pożal sie boże" chciała zebyś wypił SWOJĄ spermę -ona tak
          bardzo by to chciała zobaczyć, to twoje poswiecenie dla niej? Ona by spełniała
          kazda twoja zachciankę. A czy ty wypiłbys dla niej to co sam utoczyłeś??Odpowiedz

          tassman:)

          • olivvka Re: Witaj 45-letni rolniku spod W-wy 08.07.02, 14:48
            tassman napisał(a):

            > the_real_kris napisał(a):
            >
            > > paulia napisał(a):
            > >
            > > > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzi
            > e jes
            > > t
            > > > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa
            > >
            > >
            > > ----> oczywiście - o ile żyje w celibacie albo nie ma do czynienia z fa
            > cetam
            > > i w
            > > trakcie seksu - inaczej to już przestaje być tylko i wyłącznie sprawa tej
            > > osoby...
            > >
            > >
            > >
            > > i wedlug
            > > > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -d
            > la mn
            > > ie to
            > > >
            > > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja
            > nie
            > > > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne.
            > Jes
            > > tem
            > > > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to
            > kwest
            > > ia
            > > > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyra
            > finow
            > > anej
            > > > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sam
            > a
            > > > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje m
            > i sie
            > > , ze
            > > > to jest to samo.
            > >
            > >
            > > ----> przemawia przez ciebie brak doświadczenia - to nie chodzi o to by
            > face
            > > t
            > > zmusił do czegoś kobietę tylko by kobieta sama dała mu to czego on potrzeb
            > uje
            > > (bo podobno go kocha!!!). I działa to w obie strony! Francuskie pieski są
            > po
            > > prostu wygodnickie i nie chce im się 'dawać' - OK nie ma sprawy ale niech
            > mają
            > > świadomość iż sprawia to niezaspokojenie pewnych potrzeb i erozję związku
            > - ja
            > > bym sobie pomyślał - ona się mną brzydzi... Po co mi kobieta która się mną
            >
            > > brzydzi?
            > >
            > > Od facetów to się wymaga by 'pompowali' przez więcej niż trzy minuty, praw
            > da?
            > > Ale jak trzeba łyknąć łyżeczkę spermy to jest zbyt duże poświęcenie, nie?
            > No i
            > > nie dziwię się że ten którego nie połykałaś to już tylko eks... może ma to
            > coś
            > > na rzeczy? Zastanów się nad tym.
            > >
            > > A i na miano wyrafinowanej kochanki można zasłużyć na wiele sposobów, jedn
            > ak dl
            > > a
            > > każdego faceta przestaniesz być wyrafinowana w momencie gdy odmówisz mu
            > > zaspokojenia jego potrzeb (i vice versa).
            > >
            > >
            > > > pozdrawiam
            > *********************************************
            > rEAL-ASS KRISS,
            >
            > A czy ty bys się "poswięcił" panie super-teoretyku-na-medal gdyby powiedzmy two
            > ja
            > powiedzmy "dziewczyna pożal sie boże" chciała zebyś wypił SWOJĄ spermę -ona tak
            >
            > bardzo by to chciała zobaczyć, to twoje poswiecenie dla niej? Ona by spełniała
            > kazda twoja zachciankę. A czy ty wypiłbys dla niej to co sam utoczyłeś??Odpowie
            > dz
            >
            > tassman:)
            >

            Co tak Tassmaniku-Rolniku sie uczepiles Realnego Krzycha? Wsiadles na niego jak na swoja babe. To tak tylko w kwestii porzadkowej.

            Caly czas na Ciebie czekam, wiesz gdzie, prawda? Ruleta juz sie kreci. Bedziesz mogl zablyszczec.

            pozdrowka
            • tassman 45-letni rolnik spod W-wy do Oliwki :) 09.07.02, 08:42
              olivvka

              kręć ta ruletką, może wykrecisz sobie jakiegoś pocieja z forsa wychodzącą z
              gumofilców...Oby ci sie udało....hehehehe
              Tylko nie właź za często pod stół po "żetony" ;)) hehehehehe

              Pozdrawiam
              Duzo humoru
              tassman:) 46 letni rolnik spod Warszawy
            • tassman rear-dick-kriss-kisses-my-ass 09.07.02, 08:39
              the_real_kris napisał:

              > miałeś, z racji ogromnego doświadczenia 'w tym polu', założyć wątki doradcze dl
              > a
              > onanistów - nadal czekamy.

              ********************************
              Tak jak myslałem rear-ass-kriss nie odpowiedział na bardzo proste
              nieskomplikowane pytanie o poswięcenie. To było do przewidzenia. Kolejna cegiełka
              do chwały teoretyka trzepacza - akademikowego casanovy barów mlecznych....
              Hmmm a moze nie mógł odpowiedzieć, bo akurtat zakrztusił sie spermą swojego
              kolegi ze studiów dla którego sie tak "poswieca" hehehehehehe

              K Y A
              tassman:)

              • the_real_kris you wish you faggot... 10.07.02, 16:44
                tassman napisał:

                > the_real_kris napisał:
                >
                > > miałeś, z racji ogromnego doświadczenia 'w tym polu', założyć wątki doradc
                > ze dl
                > > a
                > > onanistów - nadal czekamy.
                >
                > ********************************
                > Tak jak myslałem


                -----> niemożliwe? ty myślisz? chyba ci się tylko wydawało..

                rear-ass-kriss nie odpowiedział na bardzo proste
                > nieskomplikowane pytanie o poswięcenie.


                -----> nie zajmuję się święconkami - to domena takich zakompleksionych onanów
                jak ty.


                To było do przewidzenia. Kolejna cegieł
                > ka
                > do chwały teoretyka trzepacza - akademikowego casanovy barów mlecznych....


                -----> to już o tobie wiemy ale skoro chcesz się przedstawiać tak dokładnie to
                możesz to robić za każdym razem.



                > Hmmm a moze nie mógł odpowiedzieć, bo akurtat zakrztusił sie spermą swojego
                > kolegi ze studiów dla którego sie tak "poswieca" hehehehehehe
                >


                ------> znowu dokonujesz projekcji? Nie każdy robi to co ty...


                > K Y A


                K Y A (rozumiem, że to ma znaczyć Kiss Your Ass? - nie dla psa kiełbasa,
                srassmanie - na przyjemność całowania mnie po dupie nie zasłużyłeś - wracaj do
                marszczenia freda i pisaniu o tym na forum)


                > tassman:)
                >
          • nell26 Re: SPERMA DLA REAL KRISSA 09.07.02, 09:12
            tassman napisał(a):

            > the_real_kris napisał(a):
            >
            > > paulia napisał(a):
            > >
            > > > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal). Gdzi
            > e jes
            > > t
            > > > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sprawa
            > >
            > >
            > > ----> oczywiście - o ile żyje w celibacie albo nie ma do czynienia z fa
            > cetam
            > > i w
            > > trakcie seksu - inaczej to już przestaje być tylko i wyłącznie sprawa tej
            > > osoby...
            > >
            > >
            > >
            > > i wedlug
            > > > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskiem" -d
            > la mn
            > > ie to
            > > >
            > > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ja
            > nie
            > > > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesmaczne.
            > Jes
            > > tem
            > > > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jest to
            > kwest
            > > ia
            > > > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano "wyra
            > finow
            > > anej
            > > > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka jak sam
            > a
            > > > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wydaje m
            > i sie
            > > , ze
            > > > to jest to samo.
            > >
            > >
            > > ----> przemawia przez ciebie brak doświadczenia - to nie chodzi o to by
            > face
            > > t
            > > zmusił do czegoś kobietę tylko by kobieta sama dała mu to czego on potrzeb
            > uje
            > > (bo podobno go kocha!!!). I działa to w obie strony! Francuskie pieski są
            > po
            > > prostu wygodnickie i nie chce im się 'dawać' - OK nie ma sprawy ale niech
            > mają
            > > świadomość iż sprawia to niezaspokojenie pewnych potrzeb i erozję związku
            > - ja
            > > bym sobie pomyślał - ona się mną brzydzi... Po co mi kobieta która się mną
            >
            > > brzydzi?
            > >
            > > Od facetów to się wymaga by 'pompowali' przez więcej niż trzy minuty, praw
            > da?
            > > Ale jak trzeba łyknąć łyżeczkę spermy to jest zbyt duże poświęcenie, nie?
            > No i
            > > nie dziwię się że ten którego nie połykałaś to już tylko eks... może ma to
            > coś
            > > na rzeczy? Zastanów się nad tym.
            > >
            > > A i na miano wyrafinowanej kochanki można zasłużyć na wiele sposobów, jedn
            > ak dl
            > > a
            > > każdego faceta przestaniesz być wyrafinowana w momencie gdy odmówisz mu
            > > zaspokojenia jego potrzeb (i vice versa).
            > >
            > >
            > > > pozdrawiam
            > *********************************************
            > rEAL-ASS KRISS,
            >
            > A czy ty bys się "poswięcił" panie super-teoretyku-na-medal gdyby powiedzmy two
            > ja
            > powiedzmy "dziewczyna pożal sie boże" chciała zebyś wypił SWOJĄ spermę -ona tak
            >
            > bardzo by to chciała zobaczyć, to twoje poswiecenie dla niej? Ona by spełniała
            > kazda twoja zachciankę. A czy ty wypiłbys dla niej to co sam utoczyłeś??Odpowie
            > dz
            >
            > tassman:)
            >

            Przylaczam sie do prosby, czy wypilbys na prosbe swojej dziewczyny, swoja sperme? Np., gdyby
            powiedziala, ze ja to bardzo podnieca???
            • olivvka Re: Ja odpowiem 09.07.02, 09:26
              nell26 napisała:

              > tassman napisał(a):
              >
              > > the_real_kris napisał(a):
              > >
              > > > paulia napisał(a):
              > > >
              > > > > Nie rozumiem tych wszystkich klotni/polemik (jak zwal tak zwal).
              > Gdzi
              > > e jes
              > > > t
              > > > > tolerancja? Jak ktos nie lubi polykac spermy to jego osobista sp
              > rawa
              > > >
              > > >
              > > > ----> oczywiście - o ile żyje w celibacie albo nie ma do czynienia
              > z fa
              > > cetam
              > > > i w
              > > > trakcie seksu - inaczej to już przestaje być tylko i wyłącznie sprawa
              > tej
              > > > osoby...
              > > >
              > > >
              > > >
              > > > i wedlug
              > > > > mnie nie zasluguje na krytyke i na nazywanie "francuskim pieskie
              > m" -d
              > > la mn
              > > > ie to
              > > > >
              > > > > troche dziecinne sorry! Z mojego doswiadczenia moge powiedziec,
              > ze ja
              > > nie
              > > > > moglam polykac spermy mojego ex-chlopaka, to bylo raczej niesma
              > czne.
              > > Jes
              > > > tem
              > > > > teraz z moim nowych partnerem i nie mam zadnych oporow. Moze jes
              > t to
              > > kwest
              > > > ia
              > > > > "smaku", nie wiem jak to wytlumaczyc. I nie sadze, ze na miano
              > "wyra
              > > finow
              > > > anej
              > > > > kochanki" mozna zasluzyc tylko przez polykanie spermy. Oliwka ja
              > k sam
              > > a
              > > > > powiedzialas, nie wszyscy mezczyzni lubia lizac nasze cipki. Wyd
              > aje m
              > > i sie
              > > > , ze
              > > > > to jest to samo.
              > > >
              > > >
              > > > ----> przemawia przez ciebie brak doświadczenia - to nie chodzi o
              > to by
              > > face
              > > > t
              > > > zmusił do czegoś kobietę tylko by kobieta sama dała mu to czego on po
              > trzeb
              > > uje
              > > > (bo podobno go kocha!!!). I działa to w obie strony! Francuskie piesk
              > i są
              > > po
              > > > prostu wygodnickie i nie chce im się 'dawać' - OK nie ma sprawy ale n
              > iech
              > > mają
              > > > świadomość iż sprawia to niezaspokojenie pewnych potrzeb i erozję zwi
              > ązku
              > > - ja
              > > > bym sobie pomyślał - ona się mną brzydzi... Po co mi kobieta która si
              > ę mną
              > >
              > > > brzydzi?
              > > >
              > > > Od facetów to się wymaga by 'pompowali' przez więcej niż trzy minuty,
              > praw
              > > da?
              > > > Ale jak trzeba łyknąć łyżeczkę spermy to jest zbyt duże poświęcenie,
              > nie?
              > > No i
              > > > nie dziwię się że ten którego nie połykałaś to już tylko eks... może
              > ma to
              > > coś
              > > > na rzeczy? Zastanów się nad tym.
              > > >
              > > > A i na miano wyrafinowanej kochanki można zasłużyć na wiele sposobów,
              > jedn
              > > ak dl
              > > > a
              > > > każdego faceta przestaniesz być wyrafinowana w momencie gdy odmówisz
              > mu
              > > > zaspokojenia jego potrzeb (i vice versa).
              > > >
              > > >
              > > > > pozdrawiam
              > > *********************************************
              > > rEAL-ASS KRISS,
              > >
              > > A czy ty bys się "poswięcił" panie super-teoretyku-na-medal gdyby powiedzm
              > y two
              > > ja
              > > powiedzmy "dziewczyna pożal sie boże" chciała zebyś wypił SWOJĄ spermę -on
              > a tak
              > >
              > > bardzo by to chciała zobaczyć, to twoje poswiecenie dla niej? Ona by spełn
              > iała
              > > kazda twoja zachciankę. A czy ty wypiłbys dla niej to co sam utoczyłeś??Od
              > powie
              > > dz
              > >
              > > tassman:)
              > >
              >
              > Przylaczam sie do prosby, czy wypilbys na prosbe swojej dziewczyny, swoja sperm
              > e? Np., gdyby
              > powiedziala, ze ja to bardzo podnieca???

              Wprawdzie nie jestem Realnym Krzychem, nie jestem nawet facetem, ale wydaje mi sie, ze wielu mezczyzn probowalo jak smakuje ich sperma. Bo i co w tym dziwnego, ze czlowiek jest ciekaw jak jego plyny ustrojowe (ktore nie sa wydalinami naturalnie) smakuja. Probuje sie przeciez jak smakuje krew, wiec dlaczego nie mialoby sie sprobowac jak smakuje sperma.

              Ciekawi mnie nell26 jedna rzecz: czy nigdy nie probowalas jak smakuja Twoje soczki? Przeciez wiele takze wiele z nas probuje jak smakuje ich sluz, co wiecej, potrafia na podstawie wygladu, smaku, konsystencji okreslic w jakim okresie cyklu miesiecznego sie znajduja i czy odczyn pochwy jest ok. Ja nie widze w tym nic nienaturalnego.

              Polecam takze bardzo ciekawa zabawe, dla kobiety i mezczyzny: mezczyzna podczas orgazmu ma wytrysk w ustach swojej partnerki, a pozniej w milosnych pocalunkach przelewaja sobie sperme z ust do ust, delektujac sie jednoczesnie jej smakiem (wiem, wiem, zaraz kolezanki spod kosciola powiedza bleee, i ze to nie po katolicku, ale mnie to naprawde nie interesuje, wiec darujcie sobie).

              Odpowiedz masz prosta: moj maz zna smak swojej spermy i nie widze niczego zdroznego w tym, ze jest tego swiadom (jak wielu zreszta facetow, ktorzy tutaj na forum wczesniej wypowiadali sie na temat jej smaku).

              pozdrowka
              olivvka
              • jagna_jagna Re: Ja odpowiem 09.07.02, 09:34
                olivvka napisała:

                > Przeciez wiele takze wiele z nas probuje jak smakuje ich sluz, co wiecej,
                > potrafia na podstawie wygladu, smaku, konsystencji okreslic w jakim okresie cyk
                > lu miesiecznego sie znajduja i czy odczyn pochwy jest ok.


                Nie dośc, że ma jakąs osobliwą budowę anatomiczną to jeszcze potrafi na
                podstawie smaku śluzu określić w jakim okresie cyklu miesięcznego się znajduje.
                Człowiek przyszłości? Przybysz z kosmosu?
                • olivvka Re: Do Podwojnej Agnieszki 09.07.02, 10:08
                  jagna_jagna napisała:

                  > olivvka napisała:
                  >
                  > > Przeciez wiele takze wiele z nas probuje jak smakuje ich sluz, co wiecej,
                  > > potrafia na podstawie wygladu, smaku, konsystencji okreslic w jakim okresi
                  > e cyk
                  > > lu miesiecznego sie znajduja i czy odczyn pochwy jest ok.
                  >
                  >
                  > Nie dośc, że ma jakąs osobliwą budowę anatomiczną to jeszcze potrafi na
                  > podstawie smaku śluzu określić w jakim okresie cyklu miesięcznego się znajduje.
                  > Człowiek przyszłości? Przybysz z kosmosu?

                  Ile Ty masz lat dziecino? Jak 13 to Cie zrozumiem, bo jak juz 17 to powinnac rozpoczac intensywniejsza edukacje, takze w dziedzinie: poznaj wlasne cialo.

                  Ale zapomnialam, dla Ciebie zapewne grzechem jest spogladanie na sama siebie jak jestes nago.

                  pozdrowka
                  olivvka

                  PS. Daruj sobie te docinki, jesli zamiast konstruktywnej polemiki probujesz walczyc ad personam. Na zaczepki pozostane od tej pory niewzruszona, bo juz czuje sie ponizona, ze dalam sie wciagnac w te rowna podlodze jalowa dyskusje z Toba.
              • nell26 Re: Ja odpowiem 09.07.02, 09:57
                olivvka napisała:



                > > Przylaczam sie do prosby, czy wypilbys na prosbe swojej dziewczyny, swoja
                > sperm
                > > e? Np., gdyby
                > > powiedziala, ze ja to bardzo podnieca???
                >
                > Wprawdzie nie jestem Realnym Krzychem,

                Raczej bym wolala jego odpowiedz, niz twoja.


                > nie jestem nawet facetem, ale wydaje mi
                > sie, ze wielu mezczyzn probowalo jak smakuje ich sperma.

                Pytalam sie, czy on smakowal, konkretnie.

                > Bo i co w tym dziwnego
                > , ze czlowiek jest ciekaw jak jego plyny ustrojowe (ktore nie sa wydalinami nat
                > uralnie) smakuja. Probuje sie przeciez jak smakuje krew, wiec dlaczego nie mial
                > oby sie sprobowac jak smakuje sperma.
                >
                > Ciekawi mnie nell26 jedna rzecz: czy nigdy nie probowalas jak smakuja Twoje soc
                > zki?

                Skad takie insynuacje??? Tylko, z tego powodu,ze zadalam niewinne pytanie, czy on probowal?
                Kobieto, faktycznie troche irytujaca jestes....


                >rzeciez wiele takze wiele z nas probuje jak smakuje ich sluz, co wiecej,
                > potrafia na podstawie wygladu, smaku, konsystencji okreslic w jakim okresie cyk
                > lu miesiecznego sie znajduja i czy odczyn pochwy jest ok. Ja nie widze w tym ni
                > c nienaturalnego.

                Ja tez nie, ale zapytalam, czy REAL to robi! Prostego zdania nie potrafisz zrozumiec?


                Niasamowite, ty chyba za bardzo sie wczulas w swoja role nawracaczki na seks oralny i w ogole wyroczni
                w innych sprawach seksu.

                >
                > Polecam takze bardzo ciekawa zabawe,


                Ciekawa?? Mi sie juz dawno znudzila...

                >dla kobiety i mezczyzny: mezczyzna podczas
                > orgazmu ma wytrysk w ustach swojej partnerki, a pozniej w milosnych pocalunkac
                > h przelewaja sobie sperme z ust do ust, delektujac sie jednoczesnie jej smakiem

                Niekazda sperma ma smak, ktory pozwala na delektacje.
                Ta twoja delektacja tylko i wylacznie zalezy od tego, czy np.facet pali papierosy, czy nie...Takiego
                nikotyniarza jest niedozniesienia...chybaby ja wyplul ze wstretem..., zreszta ja tez...
                Co innego sperma faceta, ktory nie pali, mojego meza jest slodka w smaku.


                > (wiem, wiem, zaraz kolezanki spod kosciola powiedza bleee, i ze to nie po kato
                > licku, ale mnie to naprawde nie interesuje, wiec darujcie sobie).

                I tu mnie wkurzasz najbardziej...czy w twoim ciasnym mozdzku nie zrodzilo sie to, ze komus moze nie
                smakowac sperma partnera???? Sperma roznie smakuje, raz mialam w ustach tak ochydna w smaku,
                gorzka, cierpka, ze zwymiotowalam...Chyba ty masz bardzo male doswiadczenie w tej dziedzinie, ze nie
                mozesz zrozumiec...ilu facetom lykalas sperme? Mi sie wydaje, ze jednemu.

                >
                > Odpowiedz masz prosta: moj maz zna smak swojej spermy i

                Mnie nie obchodzi, czy twoj maz zna smak spermy, no chyba ze jest Real Chris, czy jak mu tam...

                >nie widze niczego zdroz
                > nego w tym, ze jest tego swiadom (jak wielu zreszta facetow, ktorzy tutaj na fo
                > rum wczesniej wypowiadali sie na temat jej smaku).


                Ja tez nie widze w tym nic zdroznego, chyba moje pytanie o tym nie swiadczylo?


                >
                > pozdrowka
                > olivvka

                • olivvka Re: Do nell26 09.07.02, 10:03
                  Nell26,
                  Wrzuc troche na luz. Ja Ci spokojnie odpisalam, przedstawiajac swoj punkt widzenia, a Ty mnie atakujesz jak wsciekly pies. Gdzie w moim poscie widzialas agresje w stosunku do Ciebie? Co Wy tutaj kolezanki takie wszystkie sfrustrowane?
                  Usmiechu wiecej.

                  pozdrowka
                  olivvka

                  PS. Ciesze sie, ze masz mimo wszystko podobne spojrzenie do mojego w temacie "polykanie spermy".
                  • nell26 Re: Do nell26 09.07.02, 10:10
                    Nie znosze protekcjonalnosci w tonie twych postow. To wszystko.
                    Mam na to alergie.
                    Wiecej wyrozumialosci dla innych ludzi i tolerancji.
                    • olivvka Re: Do nell26 09.07.02, 10:31
                      nell26 napisała:

                      > Nie znosze protekcjonalnosci w tonie twych postow.
                      To ich nie czytaj, proste wyjscie :-))))


                      To wszystko.
                      > Mam na to alergie.
                      To da sie leczyc. Polecam: ze srodkow przeciwhistaminowych, zawierajacych ceteryzyne: Zyrtec, Amertil, Alertec, ze srodkow zawierajacych loratadyne: Loratadyna, albo wez cos III generacji opartego na feksofenadynie :-)))))))

                      > Wiecej wyrozumialosci dla innych ludzi i tolerancji.
                      Tolerancji? Az nadto jestem tolerancyjna. Szczegolnie w kwesti panujacej wokol glupoty ludzkiej (to oczywiscie nie do Ciebie nell26 - wyjasniam bys znowu nie zrozumiala czegos opatrznie).


                      pozdrowka
                      olivvka
                      • nell26 Re: Do nell26 09.07.02, 10:47
                        olivvka napisała:

                        > nell26 napisała:
                        >
                        > > Nie znosze protekcjonalnosci w tonie twych postow.
                        > To ich nie czytaj, proste wyjscie :-))))

                        To nie pisz do mnie za inne osoby, nie bede zmuszona czytac tego, co splodzisz.

                        >
                        >
                        > To wszystko.
                        > > Mam na to alergie.
                        > To da sie leczyc. Polecam: ze srodkow przeciwhistaminowych, zawierajacych ceter
                        > yzyne: Zyrtec, Amertil, Alertec, ze srodkow zawierajacych loratadyne: Loratadyn
                        > a, albo wez cos III generacji opartego na feksofenadynie :-)))))))

                        To byla taka przenosnia...
                        >
                        > > Wiecej wyrozumialosci dla innych ludzi i tolerancji.
                        > Tolerancji? Az nadto jestem tolerancyjna.

                        Nie zauwazylam.

                        Szczegolnie w kwesti panujacej wokol
                        > glupoty ludzkiej

                        A nie uwazasz, ze glupota jest niezrozumienie tego, ze ludzi sa rozni, i ze komus, wracajac do tego
                        slawetnego watku, moze nie smakowac sperma??? I to wcale nie znaczy, ze ma ku temu opory natury
                        religijnej? Trudno ci to pojac? Naprawde, to moze smakowac roznie- czasami jest slodkie, czasami
                        smakuje jak klej z ryby, a czasami jest cierpkie i gorzkie jak nie powiem co...i co wtedy tez kobieta ma sie
                        tym delektowac?

                        (to oczywiscie nie do Ciebie nell26 - wyjasniam bys znowu nie
                        > zrozumiala czegos opatrznie).
                        >

                        Kiedy ja cos zrozumialam opacznie?

                        >
                        > pozdrowka
                        > olivvka

                        • olivvka Re: Do nell26 09.07.02, 11:07
                          nell26 napisała:

                          >> olivvka napisała:
                          >>
                          >> > nell26 napisała:
                          >> >
                          >> > > Nie znosze protekcjonalnosci w tonie twych postow.
                          >> > To ich nie czytaj, proste wyjscie :-))))
                          >>
                          >> To nie pisz do mnie za inne osoby, nie bede zmuszona czytac tego, co splodzisz.

                          Jest tak, albo mnie sie tylko tak wydaje: demokracja i wolnosc slowa. Nie ograniczaj mi moich konstytucyjnych praw :-))))))) Pisze co uwazam za stosowne. A jesli naprawde nie masz ochoty na czytanie tego (tak jak kosciolkowcy nie maja ochoty na ogladanie pornografii), to nie czytaj (tak jak kosciolkowcy nie wypozyczaja filmow porno i nie kupuja pisemek "kontaktowych" w kioskach - chociaz kupuja pewnie wiecej niz ta reszta nazywana przez nich "zboczencami" - ale to tak OT)


                          >>
                          >> >
                          >> >
                          >> > To wszystko.
                          >> > > Mam na to alergie.
                          >> > To da sie leczyc. Polecam: ze srodkow przeciwhistaminowych, zawierajacych
                          >> ceter
                          >> > yzyne: Zyrtec, Amertil, Alertec, ze srodkow zawierajacych loratadyne: Lora
                          >> tadyn
                          >> > a, albo wez cos III generacji opartego na feksofenadynie :-)))))))
                          >>
                          > To byla taka przenosnia...

                          Naprawde? Niemozliwe. A ja pomyslalam ze naprawde ta aleria Cie toczy :-)))), ale ja glupia jakas jestem :-)))))))

                          > >
                          > > > Wiecej wyrozumialosci dla innych ludzi i tolerancji.
                          > > Tolerancji? Az nadto jestem tolerancyjna.
                          >
                          > Nie zauwazylam.

                          Malo uwaznie czytasz to co pisze, tylko dlatego.

                          >
                          > Szczegolnie w kwesti panujacej wokol
                          > > glupoty ludzkiej
                          >
                          > A nie uwazasz, ze glupota jest niezrozumienie tego, ze ludzi sa rozni,

                          Uwazam tak

                          i ze kom
                          > us, wracajac do tego
                          > slawetnego watku, moze nie smakowac sperma???

                          Powroce do wypowiedzi chyba Realnego Krzycha: nie pijesz tego 100 litrow, a zaledwie 1 ml. Wiec mozna chyba sie poswiecic w imie milosci do partnera, by nawet przeklnac cos co niespecjalnie smakuje (choc nigdy nie zauwazylam by mialo smak ohydny - jak pierwszy raz sprobowalam to skojarzylo mi sie z "brudna szmata" - przepraszam wszystkich panow za to porownanie, ale tak wlasnie bylo - ale nie stanowilo to dla mnie problemu. Jestem duza dziewczynka i nie placze (i nie wymiotuje), jesli kropla czegos co moze nieszczegolnie smakowac (choc mnie teraz akurat smakuje i to bardzo) wpadnie do moich ust - wypij syrop Guajazyl i porownaj co wolisz - ja wole zdecydowanie sperme).

                          I to wcale nie znaczy, ze ma ku t
                          > emu opory natury
                          > religijnej? Trudno ci to pojac?

                          Trudno. Trudno mi pojac, ze nie mozna zrobic czegos o czym prawie kazdy mezczyzna marzy, a wiec o pelnym jego zaakceptowaniu, takze jego spermy, ktora jest w koncu plynem milosci - w imie przeciez tej milosci.

                          Naprawde, to moze smakowac roznie- czasami jest
                          > slodkie, czasami
                          > smakuje jak klej z ryby, a czasami jest cierpkie i gorzkie jak nie powiem co...
                          > i co wtedy tez kobieta ma sie
                          > tym delektowac?

                          Dokladnie wiem jaka jest w smaku, zapewniam. I wiem jak potrafi byc rozna. Ale tez wiem, ze wiecej niz lyzeczka od herbaty zdarza sie rzadko, wiec nie grozi mi koniecznosc wypicia tego szklanki, a jedynie jeden malutki lyczek i tylko po to, by mezczyna mogl sie przy mnie czuc zadowolony, a nie musial patrzec ja krzywie buzie i wypluwam pospiesznie, bo mi nie smakuje. To dziecinne. Jak sie nie ma ochoty na seks oralny (ktorego dopelnieniem jest moim zdaniem ejakulacja w ustach partnerki) to sie do niego nie zabiera. To tak jakby mezczyzna kochal sie z Toba, kochal, Ty dochodzisz na skraj podniecenia, masza prawie orgazm, a on nagle przestaje Cie stymulowac i mowi: dalej nie moge bo juz sie np. zmeczylem.

                          >
                          > (to oczywiscie nie do Ciebie nell26 - wyjasniam bys znowu nie
                          > > zrozumiala czegos opatrznie).
                          > >
                          >
                          > Kiedy ja cos zrozumialam opacznie?

                          Zdarza Ci sie niestety, a efektem tego jest chocby Twoja napasc na moja osobe w poprzednich postach.

                          >
                          > >
                          > > pozdrowka
                          > > olivvka
                          >


                          caly czas pozdrowka
                          olivvka
                          • nell26 Re: Do nell26 09.07.02, 11:27
                            olivvka napisała:

                            > nell26 napisała:
                            >
                            > >> olivvka napisała:
                            > >>
                            > >> > nell26 napisała:
                            > >> >
                            > >> > > Nie znosze protekcjonalnosci w tonie twych postow.
                            > >> > To ich nie czytaj, proste wyjscie :-))))
                            > >>
                            > >> To nie pisz do mnie za inne osoby, nie bede zmuszona czytac tego, co s
                            > plodzisz.
                            >
                            > Jest tak, albo mnie sie tylko tak wydaje: demokracja i wolnosc slowa. Nie ogran
                            > iczaj mi moich konstytucyjnych praw :-))))))) Pisze co uwazam za stosowne. A je
                            > sli naprawde nie masz ochoty na czytanie tego (tak jak kosciolkowcy nie maja oc
                            > hoty na ogladanie pornografii), to nie czytaj

                            Obiecuje, ze sie to juz nie powtorzy, szkoda czasu.


                            > (tak jak kosciolkowcy nie wypozyc
                            > zaja filmow porno i nie kupuja pisemek "kontaktowych" w kioskach - chociaz kupu
                            > ja pewnie wiecej niz ta reszta nazywana przez nich "zboczencami" - ale to tak O
                            > T)

                            Kobieto, ty masz chyba jakas obsesje na temat tego kosciolka? Moze to trzeba leczyc?
                            >
                            >
                            > >>
                            > >> >
                            > >> >
                            > >> > To wszystko.
                            > >> > > Mam na to alergie.
                            > >> > To da sie leczyc. Polecam: ze srodkow przeciwhistaminowych, zawie
                            > rajacych
                            > >> ceter
                            > >> > yzyne: Zyrtec, Amertil, Alertec, ze srodkow zawierajacych loratad
                            > yne: Lora
                            > >> tadyn
                            > >> > a, albo wez cos III generacji opartego na feksofenadynie :-))))))
                            > )
                            > >>
                            > > To byla taka przenosnia...
                            >
                            > Naprawde? Niemozliwe. A ja pomyslalam ze naprawde ta aleria Cie toczy :-)))), a
                            > le ja glupia jakas jestem :-)))))))
                            >

                            Alergia na protekcjonalny ton, brak tolerancji i wyobrazni. Jedyne lekarstwo na to, to nieczytanie niektorych
                            wypowiedzi. Tylko jasnowidzem nie jestem, wiec trudno mi przewidziec, co sie przeczyta w danej
                            wypowiedzi.

                            > > >
                            > > > > Wiecej wyrozumialosci dla innych ludzi i tolerancji.
                            > > > Tolerancji? Az nadto jestem tolerancyjna.
                            > >
                            > > Nie zauwazylam.
                            >
                            > Malo uwaznie czytasz to co pisze, tylko dlatego.
                            >
                            > >
                            > > Szczegolnie w kwesti panujacej wokol
                            > > > glupoty ludzkiej
                            > >
                            > > A nie uwazasz, ze glupota jest niezrozumienie tego, ze ludzi sa rozni,
                            >
                            > Uwazam tak
                            >
                            > i ze kom
                            > > us, wracajac do tego
                            > > slawetnego watku, moze nie smakowac sperma???
                            >
                            > Powroce do wypowiedzi chyba Realnego Krzycha: nie pijesz tego 100 litrow, a zal
                            > edwie 1 ml. Wiec mozna chyba sie poswiecic w imie milosci do partnera, by nawet
                            > przeklnac cos co niespecjalnie smakuje

                            Tak? A potem rzygnac ze wstretem? Sluchaj, ja w ustach mialam kiedys taka sperme, ze musialam
                            pobiec od razu do lazienki. Przeplukac usta, umyc zeby. To byla tak ohydne, jak polaczenie ryby, z
                            kwasem zoladkowym, do tego gorzkie, pan palil paczke dziennie.Panom polecam, nim zaproponujecie
                            partnerkom swoje specjaly, najpierw sami je posmakujcie, czy nadaja sie do delektacji. Ten 1ml moze
                            byc za wiele..


                            (choc nigdy nie zauwazylam by mialo sma
                            > k ohydny - jak pierwszy raz sprobowalam to skojarzylo mi sie z "brudna szmata"
                            > - przepraszam wszystkich panow za to porownanie, ale tak wlasnie bylo - ale nie
                            > stanowilo to dla mnie problemu. Jestem duza dziewczynka i nie placze (i nie wy
                            > miotuje), jesli kropla czegos co moze nieszczegolnie smakowac (choc mnie teraz
                            > akurat smakuje i to bardzo) wpadnie do moich ust - wypij syrop Guajazyl i porow
                            > naj co wolisz - ja wole zdecydowanie sperme).
                            >
                            > I to wcale nie znaczy, ze ma ku t
                            > > emu opory natury
                            > > religijnej? Trudno ci to pojac?
                            >
                            > Trudno. Trudno mi pojac, ze nie mozna zrobic czegos o czym prawie kazdy mezczyz
                            > na marzy, a wiec o pelnym jego zaakceptowaniu, takze jego spermy, ktora jest w
                            > koncu plynem milosci - w imie przeciez tej milosci.

                            Nie wiem, czy tak kazdy mezczyzna marzy o oralu z polykiem...Moj maz bardzo lubi oral do konca, ale co
                            zrobie pozniej z ta sperma, czy polkne, czy wypluje, to jest mu obojetne...
                            >
                            > Naprawde, to moze smakowac roznie- czasami jest
                            > > slodkie, czasami
                            > > smakuje jak klej z ryby, a czasami jest cierpkie i gorzkie jak nie powiem
                            > co...
                            > > i co wtedy tez kobieta ma sie
                            > > tym delektowac?
                            >
                            > Dokladnie wiem jaka jest w smaku, zapewniam. I wiem jak potrafi byc rozna. Ale
                            > tez wiem, ze wiecej niz lyzeczka od herbaty zdarza sie rzadko, wiec nie grozi m
                            > i koniecznosc wypicia tego szklanki, a jedynie jeden malutki lyczek i tylko po
                            > to, by mezczyna mogl sie przy mnie czuc zadowolony, a nie musial patrzec ja krz
                            > ywie buzie i wypluwam pospiesznie, bo mi nie smakuje. To dziecinne. Jak sie nie
                            > ma ochoty na seks oralny (ktorego dopelnieniem jest moim zdaniem ejakulacja w
                            > ustach partnerki) to sie do niego nie zabiera. To tak jakby mezczyzna kochal si
                            > e z Toba, kochal, Ty dochodzisz na skraj podniecenia, masza prawie orgazm, a on
                            > nagle przestaje Cie stymulowac i mowi: dalej nie moge bo juz sie np. zmeczylem
                            > .
                            >
                            > >
                            > > (to oczywiscie nie do Ciebie nell26 - wyjasniam bys znowu nie
                            > > > zrozumiala czegos opatrznie).
                            > > >
                            > >
                            > > Kiedy ja cos zrozumialam opacznie?
                            >
                            > Zdarza Ci sie niestety, a efektem tego jest chocby Twoja napasc na moja osobe w
                            > poprzednich postach.
                            >
                            > >
                            > > >
                            > > > pozdrowka
                            > > > olivvka
                            > >
                            >
                            >
                            > caly czas pozdrowka
                            > olivvka

                            • olivvka Re: Do nell26 09.07.02, 12:34
                              nell26 napisała:

                              > Tak? A potem rzygnac ze wstretem? Sluchaj, ja w ustach mialam kiedys taka sperm
                              > e, ze musialam
                              > pobiec od razu do lazienki. Przeplukac usta, umyc zeby. To byla tak ohydne, jak
                              > polaczenie ryby, z
                              > kwasem zoladkowym, do tego gorzkie, pan palil paczke dziennie.Panom polecam, ni
                              > m zaproponujecie
                              > partnerkom swoje specjaly, najpierw sami je posmakujcie, czy nadaja sie do dele
                              > ktacji. Ten 1ml moze
                              > byc za wiele..

                              Tak to jest nell26, jak się obciaga byle komu. Szanuj swoje usta. :-)))))


                              pozdrówka
                              olivvka
                              • nell26 Re: Do nell26 09.07.02, 13:18
                                olivvka napisała:

                                > nell26 napisała:
                                >
                                > > Tak? A potem rzygnac ze wstretem? Sluchaj, ja w ustach mialam kiedys taka
                                > sperm
                                > > e, ze musialam
                                > > pobiec od razu do lazienki. Przeplukac usta, umyc zeby. To byla tak ohydne
                                > , jak
                                > > polaczenie ryby, z
                                > > kwasem zoladkowym, do tego gorzkie, pan palil paczke dziennie.Panom poleca
                                > m, ni
                                > > m zaproponujecie
                                > > partnerkom swoje specjaly, najpierw sami je posmakujcie, czy nadaja sie do
                                > dele
                                > > ktacji. Ten 1ml moze
                                > > byc za wiele..
                                >
                                > Tak to jest nell26, jak się obciaga byle komu. Szanuj swoje usta. :-)))))


                                Teraz ten ktos jest dla mnie byle kto, ale wtedy, wydawalo mi sie, ze to milosc zycia...;-)
                                Przez goscia mialam przez pewien czas uraz do wytrysku w ustach...Ciekawe, czy panowie lizaliby nasze
                                cipki tak namietnie, gdyby smak naszego sluzu przypominal, sorry za wyrazenie:)- rzygowine?
                                Wiec, panowie, najpierw sami posmakujcie swa sperme, a pozniej, gdy dojdziecie do wniosku, ze jest
                                warta lykania, zaproponujcie polyk partnerce...


                                >
                                >
                                > pozdrówka
                                > olivvka

                  • aremo Re: Do olivvki 09.07.02, 13:36
                    olivvka napisała:

                    Gdzie w moim poscie widzialas agres
                    > je w stosunku do Ciebie? Co Wy tutaj kolezanki takie wszystkie sfrustrowane?
                    > Usmiechu wiecej.

                    Czytając Twoje posty odnosi się nieodparte wrażenie,że to Ty jesteś
                    frustrowana.Jedyne w czym jesteś dobra to złośliwość.Zawsze to Ty zaczynasz, bo
                    Twoi współdyskutaci są na luzie i odpowiadają z humorem(ale do czasu, bo trudno
                    jednak wytrzymać wyszydzanie z Twojej strony).Olivvka zawsze wydawało mi się ,że
                    ludzie mający tak świetny seks jak Ty;)))) mają więcej luzu, są życzliwie
                    nastawieni do świata.W Tobie pokłady agresji są wielkie.Zero poczucia humoru.



                    >
                    > PS. Ciesze sie, ze masz mimo wszystko podobne spojrzenie do mojego w temacie "p
                    > olykanie spermy".

                    • olivvka Re: Do olivvki 09.07.02, 15:27
                      aremo napisała:

                      > olivvka napisała:
                      >
                      > Gdzie w moim poscie widzialas agres
                      > > je w stosunku do Ciebie? Co Wy tutaj kolezanki takie wszystkie sfrustrowan
                      > e?
                      > > Usmiechu wiecej.
                      >
                      > Czytając Twoje posty odnosi się nieodparte wrażenie,że to Ty jesteś
                      > frustrowana.Jedyne w czym jesteś dobra to złośliwość.Zawsze to Ty zaczynasz, bo
                      >
                      > Twoi współdyskutaci są na luzie i odpowiadają z humorem(ale do czasu, bo trudno
                      >
                      > jednak wytrzymać wyszydzanie z Twojej strony).Olivvka zawsze wydawało mi się ,ż
                      > e
                      > ludzie mający tak świetny seks jak Ty;)))) mają więcej luzu, są życzliwie
                      > nastawieni do świata.W Tobie pokłady agresji są wielkie.Zero poczucia humoru.
                      >
                      >
                      >
                      > >
                      > > PS. Ciesze sie, ze masz mimo wszystko podobne spojrzenie do mojego w temac
                      > ie "p
                      > > olykanie spermy".
                      >


                      hi, hi, hi, az mi w piety poszlo, hi, hi, hi

                      pozdrowka dla wszystkich czerstwiakow
                      olivvka
                      • aremo Re: Do olivvki 09.07.02, 16:06
                        olivvka napisał(a):

                        >
                        >
                        > hi, hi, hi, az mi w piety poszlo, hi, hi, hi

                        ****Co prawda,ten chichot nerwowy jakiś,ale co tam postęp jest;)))
                        >
                        > pozdrowka dla wszystkich czerstwiakow

                        pozdrowienia dla luzaków zatem też
                        aremo


                    • jagna_jagna Re: Do olivvki 09.07.02, 15:46
                      aremo napisała:

                      > Czytając Twoje posty odnosi się nieodparte wrażenie,że to Ty jesteś
                      > frustrowana.Jedyne w czym jesteś dobra to złośliwość.Zawsze to Ty zaczynasz, bo
                      >
                      > Twoi współdyskutaci są na luzie i odpowiadają z humorem(ale do czasu, bo trudno
                      >
                      > jednak wytrzymać wyszydzanie z Twojej strony).Olivvka zawsze wydawało mi się ,ż
                      > e
                      > ludzie mający tak świetny seks jak Ty;)))) mają więcej luzu, są życzliwie
                      > nastawieni do świata.W Tobie pokłady agresji są wielkie.Zero poczucia humoru.
                      >
                      >

                      Ona by tylko chciała mieć taki świetny seks o jakim pisze.
                      To taki erotoman gawędziarz w żeńskim wydaniu.


                      • aremo Re: Do olivvki 09.07.02, 16:11


                        > > ludzie mający tak świetny seks jak Ty;)))) mają więcej luzu, są życzliwie
                        > > nastawieni do świata.W Tobie pokłady agresji są wielkie.Zero poczucia humo
                        > ru.


                        >
                        > Ona by tylko chciała mieć taki świetny seks o jakim pisze.
                        > To taki erotoman gawędziarz w żeńskim wydaniu.

                        Ja tu bywam od paru dni i po przeczytaniu kilkunastu postów Olivvki też mam takie
                        wrażenie.I właśnie dlatego ;))))po "świetny seks".Pozdrawiam.

                        • inka_d Re: Do olivvki 10.07.02, 11:54
                          A ja mam wrazenie, ze Oliwka ma kompleksy i dlatego probuje wszem i wobec
                          udowodnic tutaj, jaka jest doskonala kochanka poniewaz polyka sperme i zapewne
                          uwielbia seks analny oraz wszystko co mozna w seksie zrobic :)
                          Dziewczyno! Nie jestes odosobniona, ale to ze ktos sie "nie lyka" to juz nie
                          znaczy, ze jest gorszy od Ciebie. Gdyby mi akurat nie samkowala sperma partnera
                          to po Twoich tekstach chyba bym poszla sie utopic :)Sugestywnie potrafosz
                          przelac swoja frustracje i kompleksy :)
                          A poza tym nie wiem czy ona taka zadowolona z seksu. Dziewczyna tyle czasu
                          spedza na produkowaniu sie na forum, ze o seksie chyba jej pozostaje tylko
                          snic ;)
                          Poza tym uwielbiam jej teksty o katolikach i paniach spod kosciola... Tak, tak,
                          wystarczy chodzic do kosciola i to juz swiadczy o nie lykaniu... Ech...

                          • olivvka Re: Do olivvki 10.07.02, 12:34
                            inka_d napisał(a):

                            > A ja mam wrazenie,

                            $$$ Wrażenie zawsze można miec, ale czy zawsze jest ono słuszne?, hi, hi, hi

                            ze Oliwka ma kompleksy i dlatego probuje wszem i wobec
                            > udowodnic tutaj, jaka jest doskonala kochanka poniewaz polyka sperme i zapewne
                            > uwielbia seks analny oraz wszystko co mozna w seksie zrobic :)
                            > Dziewczyno! Nie jestes odosobniona, ale to ze ktos sie "nie lyka" to juz nie
                            > znaczy, ze jest gorszy od Ciebie. Gdyby mi akurat nie samkowala sperma partnera
                            >
                            > to po Twoich tekstach chyba bym poszla sie utopic :)Sugestywnie potrafosz
                            > przelac swoja frustracje i kompleksy :)
                            > A poza tym nie wiem czy ona taka zadowolona z seksu. Dziewczyna tyle czasu
                            > spedza na produkowaniu sie na forum, ze o seksie chyba jej pozostaje tylko
                            > snic ;)
                            > Poza tym uwielbiam jej teksty o katolikach i paniach spod kosciola... Tak, tak,
                            >
                            > wystarczy chodzic do kosciola i to juz swiadczy o nie lykaniu... Ech...
                            >


                            $$$ Cóz za dogłebne studium mojej psychiki, hi, hi, hi. Rozumiem skarbie, ze jestes domowym psychologiem, czy tak? hi, hi, hi. Prosze o jeszcze, czuje sie polechtana, ze poswiecilas mi minute czasu, by splodzic powyzsze, hi, hi, hi (bo wiecej taka "gruntowna" analiza przeciez zajac nie powinna takiej madrej dziewczynce). Nudno jak cholera, a tak przynajmniej mam dzisiaj odrobine rozrywki czytajac te pelne oburzenia posty.

                            czekam na kolejne
                            olivvka
                            > to po Twoich tekstach chyba bym poszla sie utopic :)Sugestywnie potrafosz
                            > przelac swoja frustracje i kompleksy :)
                            > A poza tym nie wiem czy ona taka zadowolona z seksu. Dziewczyna tyle czasu
                            > spedza na produkowaniu sie na forum, ze o seksie chyba jej pozostaje tylko
                            > snic ;)
                            > Poza tym uwielbiam jej teksty o katolikach i paniach spod kosciola... Tak, tak,
                            >
                            > wystarczy chodzic do kosciola i to juz swiadczy o nie lykaniu... Ech...
                            >


                          • the_real_kris Re: Do olivvki 10.07.02, 18:24
                            inka_d napisał(a):

                            > A ja mam wrazenie, ze Oliwka ma kompleksy i dlatego probuje wszem i wobec
                            > udowodnic tutaj, jaka jest doskonala kochanka poniewaz polyka sperme i zapewne
                            > uwielbia seks analny oraz wszystko co mozna w seksie zrobic :)
                            > Dziewczyno! Nie jestes odosobniona, ale to ze ktos sie "nie lyka" to juz nie
                            > znaczy, ze jest gorszy od Ciebie. Gdyby mi akurat nie samkowala sperma partnera
                            >
                            > to po Twoich tekstach chyba bym poszla sie utopic :)Sugestywnie potrafosz
                            > przelac swoja frustracje i kompleksy :)
                            > A poza tym nie wiem czy ona taka zadowolona z seksu. Dziewczyna tyle czasu
                            > spedza na produkowaniu sie na forum, ze o seksie chyba jej pozostaje tylko
                            > snic ;)
                            > Poza tym uwielbiam jej teksty o katolikach i paniach spod kosciola... Tak, tak,
                            >
                            > wystarczy chodzic do kosciola i to juz swiadczy o nie lykaniu... Ech...
                            >


                            A ja mam wrażenie, że wy - panienki krytykujące olivvkę i mnie też możecie mieć
                            kompleksy ale na pewno nie znacie swoich mężczyzn i nie chce wam się zrobić dla
                            nich tego czego od was oczekują. Z tego wynika że wasze życie seksualne jest
                            marne - nawet jeśli wam się wydaje inaczej. A przygłupów amputujących sobie
                            swoją seksualność na skutek podszeptów czarnych należy żałować i leczyć.
            • tassman Re: SPERMA DLA REAL KRISSA 10.07.02, 12:04
              nell26

              > Przylaczam sie do prosby, czy wypilbys na prosbe swojej dziewczyny, swoja sperm
              > e? Np., gdyby
              > powiedziala, ze ja to bardzo podnieca???

              *********************************************
              nell26,

              real-ass-kriss zesr***** by się trzy razy, potem rozpłakał i uciekł. Nell26
              otwórz oczy ten cienki teoretyk jest mocny w swoich wydumanych teoriach tylko....


              tassman:)


              • the_real_kris Re: SPERMA DLA REAL KRISSA 10.07.02, 18:20
                tassman napisał:

                > nell26
                >
                > > Przylaczam sie do prosby, czy wypilbys na prosbe swojej dziewczyny, swoja
                > sperm
                > > e? Np., gdyby
                > > powiedziala, ze ja to bardzo podnieca???
                >
                > *********************************************
                > nell26,
                >
                > real-ass-kriss zesr***** by się trzy razy, potem rozpłakał i uciekł. Nell26
                > otwórz oczy ten cienki teoretyk jest mocny w swoich wydumanych teoriach tylko..
                > ..
                >
                >
                > tassman:)
                >
                >

                Srassman a ty podczas kaprofagii uprawianej w pojedynkę wolisz rozsmarowywać po
                sobie gówienka rzadkie czy takie o bardziej trwałej konsystencji? Niezmiernie
                interesuje mnie twoje nieudane życie seksualne.

                Koniecznie odpisz.
    • moniaag1 Re: Połykanie spermy 09.07.02, 18:06
      A ja mam pytanie, tak z czystej ciekawosci. Czy dla faceta to ma naprawde
      znaczenie, czy sie mu robi loda z polykiem, czy nie, bo szczerze powiedziawszy
      kiedys moj byly mi powiedzial, ze to absolutnie zadnego znaczenia dla niego nie
      ma i ze on nie czuje z tego powodu ani dodatkowej przyjemnosci, ani zadnego
      niedosytu.
      To jak Panowie z tym jest?
      • bbona Re: Połykanie spermy 10.07.02, 01:13
        Panowie na razie zamilkli ( już miałam powiedzeć, że nabrali wody w usta, ale
        skojarzenia...:) ). Mam nadzieję, że wkrótce się odezwą. Tymczasem -
        spostrzeżenie moje własne: wydaje mi się, że ma to dla nich ogromne znaczenie.
        Przynajmniej dla większości. Tak się domyślam z wypowiedzi panów , nie tylko w
        tym wątku. I z moich obserwacji. Chyba najbardziej to widzę u aktualnego
        partnera. Nie jestem jego pierwszą ani drugą, ani nawet trzecią kobietą - ba!
        żeby chociaż czwartą:)... Ale z paru drobnych symptomów wywnioskowałam, że jestem
        pierwszą, która naprawdę nie ma żadnych oporów w tym względzie i nawet wyraźnie
        to lubi:) Nie było we mnie żadnego wyrachowania - przecież wnioskowałam post
        factum. Żadnych takich o poświęceniu ani nic z podobnych rzeczy! A jednak mam
        wrażenie, że dużo to znaczyło i zupełnie nieprowokowany wyznał, iż jestem dla
        niego partnerką idealną. ( Na marginesie: vice versa:) ).
        Rozmawialiśmy o tym - wprawdzie nie było to decydujące, ale intuicja co do oceny
        sytuacji mnie nie zawiodła:)
        Pozdrawiam i szczerze polecam: kochajmy naszych facetów w całości, drogie kobity!
        Nie tylko warunkowo ( to cacy, a tamto be, więc mi głowy nie zawracaj!).
        • ptc Re:kilka pytań do nadeksperta 22.07.02, 17:04
          bbona napisała:
          Bona przeszła samą siebie w tych wywodach. Co za kunszt metodologiczny,
          doprawdy jest wybitnym znawcą metodologii, ta typologia fizyczni – intelektualni
          ( tylko nie było tam precyzacji odnośnie płci) jest milowym krokiem w
          odkrywaniu mendrów w interakcjach seksualnych. Być może doczekamy rozwinięcia
          tej bogatej koncepcji w przyszłości i prof. bona zdradzi jak obciągać
          fizycznym, a jak umysłowym, czy są tutaj jakieś różnice. Czekam niecierpliwie
          na dalsze tezy.
          > Panowie na razie zamilkli ( już miałam powiedzeć, że nabrali wody w usta, ale
          > skojarzenia...:) ). Mam nadzieję, że wkrótce się odezwą. Tymczasem -
          > spostrzeżenie moje własne: wydaje mi się, że ma to dla nich ogromne
          znaczenie.
          > Przynajmniej dla większości. Tak się domyślam z wypowiedzi panów , nie tylko
          w
          > tym wątku. I z moich obserwacji.
          Bona przebadała weźmy mężczyzn powyżej 17 lat( 10mln) No i tutaj
          eksperymentalnie połykała 5 mln, a drugim 5mln nie połykała, na tej podstawie
          dochodzi do wniosku, domniemuje że ta grupa z połykaniem miała wyższą
          satysfakcję. Szkoda, że nie podaje jakiego narzędzia pomiarowego używała w
          ewaluacji satysfakcji. Może czas erekcji, siła wytrysku, obfitość, częstość
          tętna, oddech- na pewno dobrze to zrobiła.
          Ale nadekspert chce wzmocnić swoje tezy i tutaj stosuje miękie metody badawcze,
          tzw.studium indywidualnego przypadku, tym przypadkiem jest jej obecny, a że jej
          obecny (aktualny) nie jest jakimś laikiem i profanem – co oczywiście ma
          wzmocnić wartość dowodową odkryć -tutaj wymienia jego atuty czyli ilość
          partnerek, ( ilość nie zawsze przechodzi w jakość) bona jest zwolenniczką
          marksizmu




          Chyba najbardziej to widzę u aktualnego
          > partnera. Nie jestem jego pierwszą ani drugą, ani nawet trzecią kobietą - ba!
          > żeby chociaż czwartą:)... Ale z paru drobnych symptomów wywnioskowałam, że
          jest
          > em
          > pierwszą, która naprawdę nie ma żadnych oporów w tym względzie i nawet
          wyraźnie
          >
          > to lubi:)
          Tutaj nasza ekspertka zmienia paradygmat pozytywistyczny na humanistyczny,
          pojawia się
          Rozumienie, intuicja. W oparciu o te dyrektywy odkryła u swojego aktualnego
          prawdziwą satysfakcję, mało tego jego poprzednie doświadczenia seksualne uległy
          dewaluacji, aczkolwiek zostało to zwerbalizowane post faktum, to bona jest w te
          klocki najlepsza, choćby jej aktualny miał ich przed nią 4444 , to kto
          najlepiej kocha, tutaj intuicja jej powiedziała



          Nie było we mnie żadnego wyrachowania - przecież wnioskowałam post
          > factum. Żadnych takich o poświęceniu ani nic z podobnych rzeczy! A jednak mam
          > wrażenie, że dużo to znaczyło i zupełnie nieprowokowany wyznał, iż jestem dla
          > niego partnerką idealną. ( Na marginesie: vice versa:) ).
          > Rozmawialiśmy o tym - wprawdzie nie było to decydujące, ale intuicja co do
          ocen
          > y
          > sytuacji mnie nie zawiodła:)
          > Pozdrawiam i szczerze polecam: kochajmy naszych facetów w całości, drogie
          kobit
          > y!
          > Nie tylko warunkowo ( to cacy, a tamto be, więc mi głowy nie zawracaj!).
          jakie konkluzje , kochane kobiety bierzcie nas w całości, to jest esencja
          miłości, do ust przyjmujcie i się radujcie, wiedza to sprawdzona , gwarantuje
          nadekspert bona
          Ja miałbym jeszcze zapytanie, czy był kontrolowany wpływ czynników
          zewnetrznychy podczas eksperymentu( post faktum), a jaka zbiorowość
          reprezentuje aktualny, jak się mają do tego pułapki racjonalizacji, co z
          wariancją zmiennych intelektualni vs fizyczni a połykanie, no i na koniec, czy
          wnioskowanie indukcyjne uprawnia do stawiania takich tez, gdyż jak powszechnie
          wiadomo z prawdziwych przesłanek można wysuwać fałszywe wnioski
          Antycypując prosiłbym nie używać w odpowiedzi sofizmatów tj. katolik, z
          kruchty, słoma w butach i etc. Które są kluczami w ustach( też się może źle
          skojarzyć) nadeksperta i tym podobnych osób prawiących pseudo naukowe wywody
          A i widzę, że nie wszystkie kobiety mają tak prymitywne wyobrażenie na temat
          związków, co jest optymistyczne w tej nader groteskowej dyskusji.

      • kultywator Re: Połykanie spermy 10.07.02, 18:33
        moniaag1 napisała:

        > A ja mam pytanie, tak z czystej ciekawosci. Czy dla faceta to ma naprawde
        > znaczenie, czy sie mu robi loda z polykiem, czy nie


        Tak naprawde to nie musi być z połykiem- może to być wytrysk na twarz na
        przykład. Ale faktem jest ze nie wyobrażam seksu do końca zycia z kobietą która
        nie robi chociaz jednej z tych dwóch rzeczy:)
      • pu Re: Połykanie spermy 17.08.02, 10:46
        moniaag1 napisała:

        > A ja mam pytanie, tak z czystej ciekawosci. Czy dla faceta to ma naprawde
        > znaczenie, czy sie mu robi loda z polykiem, czy nie, bo szczerze powiedziawszy
        > kiedys moj byly mi powiedzial, ze to absolutnie zadnego znaczenia dla niego nie
        >
        > ma i ze on nie czuje z tego powodu ani dodatkowej przyjemnosci, ani zadnego
        > niedosytu.
        > To jak Panowie z tym jest?

        W zasadzie to nie ma znaczenia. Moze dlatego ze moja zona kiedys polykala a teraz nie. I nie robi mi to roznicy. Ale to ze robila to kiedys pewnie ma wplyw, moglem poczuc sie "zaakceptowany". Tak wiec drogie Panie - po co te klotnie zrobcie to kilka razy a potem przestancie. Facet bedzie wiedzial ze nie czujecie obrzydzenia i przestanie mu tak bardzo zalezec.
    • jarmulka Re: Połykanie spermy 10.07.02, 04:51
      .....bardzo interesujaca dyskusja .Nalezy jednak dodac ze niewatpliwe walory
      smakowe i zdrowotne poteguje ruchliwosc plemnikow.Wyobraz sobie potezny
      wytrysk gdzie pierwsza fala uderza o zeby mordujac bezlitosnie pierwsze
      kohorty wijacych ogonami spermogadow rozwrzeszczanych i przerazonych bo
      przeciez doskonale orientuja sie ze to nie dziura ich przeznaczenia.Wymieszane
      z zywymi wypelniaja usta wpychaja sie miedzy zeby grzeznac w pulapkch by po
      wielu godzinach powolnego zdychania pozostac miedzy zebami na wewnetrznej
      stronie policzkow,oblepiajac migdalki swymi nieruchomymi ogonami z ktorych
      zycie ucieklo .Jak wszystko tak i one podlegaja gniciu ,odpadajace ogony
      polykasz jeszcze wiele godzin po zakonczeniu wytrysku.A tymczasem fala zywych
      i ruchliwych organizmow przewala sie przez gardziolko;czesc wedruje do
      tchawicy a reszta w ciemnosciach merdajac ogonkami podaza ku przeznaczeniu ;do
      zoladka gdzie gina w meczarniach topione w kwasie solnym wrzeszczac i
      czepiajac sie scian zoladka i jelit.Naprozno! Lypiac swymi oczkami zamiera
      ruch ogonkow ,ogien zycia w oczkach zanika i wypelniaja zoladek biedne martwe
      i cuchnace szczatki i pozostalosci tak zywotnej przed chwila spermy.Znika
      gdzies smak i zapach ale pozostaje czkawka upierdliwie podrzucajaca te martwe
      biedactwa z dna zoladka...niekiedy czkawka nie ustaje a juz zbliza sie otwarte
      oko kutasa z ktorego kolejny wytrysk pcha oszalale ze zgrozy plemniki w
      dziure ust silnie podtrzymywanej za wlosy glowy....jemu oczy wylaza ze
      szczescia a ona dlawi sie nie mogac wykrztusic slowa spoza zlepionych warg i
      wypelnionych kolejnym ladunkiem ust........a na koniec on mowi ze to z milosci
      i dla jej szczescia.Tyle ze skurwiel nie wspomina o milionach ogoniastych
      plemnikow poslanych na zatracenie...

      • olivvka Re: Połykanie spermy 10.07.02, 09:11
        jarmulka napisał:

        > .....bardzo interesujaca dyskusja .Nalezy jednak dodac ze niewatpliwe walory
        > smakowe i zdrowotne poteguje ruchliwosc plemnikow.Wyobraz sobie potezny
        > wytrysk gdzie pierwsza fala uderza o zeby mordujac bezlitosnie pierwsze
        > kohorty wijacych ogonami spermogadow rozwrzeszczanych i przerazonych bo
        > przeciez doskonale orientuja sie ze to nie dziura ich przeznaczenia.Wymieszane
        > z zywymi wypelniaja usta wpychaja sie miedzy zeby grzeznac w pulapkch by po
        > wielu godzinach powolnego zdychania pozostac miedzy zebami na wewnetrznej
        > stronie policzkow,oblepiajac migdalki swymi nieruchomymi ogonami z ktorych
        > zycie ucieklo .Jak wszystko tak i one podlegaja gniciu ,odpadajace ogony
        > polykasz jeszcze wiele godzin po zakonczeniu wytrysku.A tymczasem fala zywych
        > i ruchliwych organizmow przewala sie przez gardziolko;czesc wedruje do
        > tchawicy a reszta w ciemnosciach merdajac ogonkami podaza ku przeznaczeniu ;do
        > zoladka gdzie gina w meczarniach topione w kwasie solnym wrzeszczac i
        > czepiajac sie scian zoladka i jelit.Naprozno! Lypiac swymi oczkami zamiera
        > ruch ogonkow ,ogien zycia w oczkach zanika i wypelniaja zoladek biedne martwe
        > i cuchnace szczatki i pozostalosci tak zywotnej przed chwila spermy.Znika
        > gdzies smak i zapach ale pozostaje czkawka upierdliwie podrzucajaca te martwe
        > biedactwa z dna zoladka...niekiedy czkawka nie ustaje a juz zbliza sie otwarte
        > oko kutasa z ktorego kolejny wytrysk pcha oszalale ze zgrozy plemniki w
        > dziure ust silnie podtrzymywanej za wlosy glowy....jemu oczy wylaza ze
        > szczescia a ona dlawi sie nie mogac wykrztusic slowa spoza zlepionych warg i
        > wypelnionych kolejnym ladunkiem ust........a na koniec on mowi ze to z milosci
        > i dla jej szczescia.Tyle ze skurwiel nie wspomina o milionach ogoniastych
        > plemnikow poslanych na zatracenie...
        >


        Opublikuj, moze wygrasz konkurs na bestseller roku.

        pozdrowka
        olivvka
      • kultywator Re: Połykanie spermy 10.07.02, 18:36
        jarmulka napisał:

        > .....bardzo interesujaca dyskusja .Nalezy jednak dodac ze niewatpliwe walory
        > smakowe i zdrowotne poteguje ruchliwosc plemnikow.Wyobraz sobie potezny
        > wytrysk gdzie pierwsza fala uderza o zeby mordujac bezlitosnie pierwsze
        > kohorty wijacych ogonami spermogadow rozwrzeszczanych i przerazonych bo
        > przeciez doskonale orientuja sie ze to nie dziura ich przeznaczenia.Wymieszane
        > z zywymi wypelniaja usta wpychaja sie miedzy zeby grzeznac w pulapkch by po
        > wielu godzinach powolnego zdychania pozostac miedzy zebami na wewnetrznej
        > stronie policzkow,oblepiajac migdalki swymi nieruchomymi ogonami z ktorych
        > zycie ucieklo .Jak wszystko tak i one podlegaja gniciu ,odpadajace ogony
        > polykasz jeszcze wiele godzin po zakonczeniu wytrysku.A tymczasem fala zywych
        > i ruchliwych organizmow przewala sie przez gardziolko;czesc wedruje do
        > tchawicy a reszta w ciemnosciach merdajac ogonkami podaza ku przeznaczeniu ;do
        > zoladka gdzie gina w meczarniach topione w kwasie solnym wrzeszczac i
        > czepiajac sie scian zoladka i jelit.Naprozno! Lypiac swymi oczkami zamiera
        > ruch ogonkow ,ogien zycia w oczkach zanika i wypelniaja zoladek biedne martwe
        > i cuchnace szczatki i pozostalosci tak zywotnej przed chwila spermy.Znika
        > gdzies smak i zapach ale pozostaje czkawka upierdliwie podrzucajaca te martwe
        > biedactwa z dna zoladka...niekiedy czkawka nie ustaje a juz zbliza sie otwarte
        > oko kutasa z ktorego kolejny wytrysk pcha oszalale ze zgrozy plemniki w
        > dziure ust silnie podtrzymywanej za wlosy glowy....jemu oczy wylaza ze
        > szczescia a ona dlawi sie nie mogac wykrztusic slowa spoza zlepionych warg i
        > wypelnionych kolejnym ladunkiem ust........a na koniec on mowi ze to z milosci
        > i dla jej szczescia.Tyle ze skurwiel nie wspomina o milionach ogoniastych
        > plemnikow poslanych na zatracenie...
        >

        Nie licz na odpowiedż pana doktora bo on jest seksuologiem a nie psychiatrą.
        • bbona Re: Połykanie spermy 10.07.02, 21:47
          kultywator napisał:

          >
          > Nie licz na odpowiedż pana doktora bo on jest seksuologiem a nie psychiatrą.
          ---Dobrze powiedziane, Kultywatorze! I dobrze byłoby wyraźnie adresować Twoje
          słowa nie tylko do Jarmolki, ale do wszystkich białogłów, którym połykanie nie
          przystoi, albo nie smakuje, a jeszcze larum podnoszą nad smakujacymi:) Wszak
          najlepszym afrodyzjakiem dla pań jest woda z kropidła i zapach kruchty, tudzież
          mistyczna woń róż - ulatująca spomiędzy kart wiadomych powieści. Gdzież mu się
          równać do zapachu spermy!
          Pzdr!
          • eva07 Re: Połykanie spermy 11.07.02, 02:53
            bbona napisała:

            >> ---Dobrze powiedziane, Kultywatorze! I dobrze byłoby wyraźnie adresować Twoje
            > słowa nie tylko do Jarmolki, ale do wszystkich białogłów, którym połykanie nie
            > przystoi, albo nie smakuje, a jeszcze larum podnoszą nad smakujacymi:) Wszak
            > najlepszym afrodyzjakiem dla pań jest woda z kropidła i zapach kruchty, tudzież
            >
            > mistyczna woń róż - ulatująca spomiędzy kart wiadomych powieści. Gdzież mu się
            > równać do zapachu spermy!
            > Pzdr!

            Coś wam powiem. To juz chyba lepiej chadzać na spotkania Zielonoswiatkowców albo
            Świadków jehowy. Dawno już nie spotkalam tylu agresywnych misjonarzy (oliwka,
            Kris, teraz bona). Tu już nawet własciwie nie wypada powiedziec, że nie przepada
            się za połykaniem spermy. Można ewentualnie, ostatecznie bronić tolerancji dla
            innych, jak czyniło tu kilka osób, ale przenigdy przyznac się do
            swego "zacofania". Bowiem w takim wypadku mozna dowiedziec się,że: jest się osobą
            prosto z kruchty, idiotką, paniusią, egoistką. I co powyżej napisał Kris,że ma
            się nieudane zycie seksualne, choć byc może nawet delikwent sam sobie z tego nie
            zdaje sprawy. Mysli że ma udane i jest zadowolony, ale tak OBIEKTYWNIE ma
            nieudane. Ratunku. Poproszę o szklankę wody....
            Nie bedę się wypowiadać na temat tego czy w tej chwili mam udane czy nieudane
            zycie seksualne, bo te zapewnienia zadowolonych forumowiczów sa po prostu trochę
            smieszne (i tak sprawdzic ich się nie da). ja w kazdym razie chcialabym tu czytać
            o doświadczeniach i zupełnie indywidualnych przeżyciach innych ludzi, z których
            wynikaja jakieś rady dla innych, a nie o prawdach objawionych. I jeszcze raz
            powtarzam: to co kogo podnieca w bardzo małym stopniu zalezy od tego, czy ktoś
            jest mądry czy głupi i czy się "napnie i postara".
            A na pytanie czy to dla facetów ważne (to nieszczęsne połykanie) odpowiem z
            doświadczenia: po pierwsze zalezy jak dla którego, a po drugie - zazwyczaj
            dosyć ważne, choć nie najważniejsze.
            acha i jeszcze jedno chyba do Oliwki. Opisując tu niesluszne wahania wobec
            ludzkich wydzielin powiedziała, ze te "francuskie pieski" spermę traktuja na
            równi z kałem. To kał jest be? A czytałas Oliwko "Kompleks Portnoya"? Tam wynika,
            że nie musi. E.
            • bbona Re: Połykanie spermy 12.07.02, 00:25
              Ten sarkazm nie bierze się z poczucia misji, raczej jest wyrazem obrony przed
              postawami, które w tym wątku wyjątkowo znalazły się w mniejszości - a które
              zwykle dobitnie wskazują miejsce w szeregu tym "niesłusznie wyzwolonym". Jesteś
              niemile zaskoczona odwróceniem sytuacji?
              Pzdr!
              • bbona P.S. 12.07.02, 00:31
                Nie należę do żadnej religii ani do żadnego wyznania, ale Zielonoświątkowców i
                Świadków Jehowy, jak i katolików staram się szanować. Twoja uwaga na ten temat
                wyraźnie podkreśla pozycję, z jakiej występujesz. To wiele tłumaczy - także, a
                może przede wszystkim - co do meritum.
                Pzdr!
                • eva07 Re: P.S. 12.07.02, 01:02
                  bbona napisała:

                  > Nie należę do żadnej religii ani do żadnego wyznania, ale Zielonoświątkowców i
                  > Świadków Jehowy, jak i katolików staram się szanować. Twoja uwaga na ten temat
                  > wyraźnie podkreśla pozycję, z jakiej występujesz. To wiele tłumaczy - także, a
                  > może przede wszystkim - co do meritum.
                  > Pzdr!

                  A z jakich to ja pozycji wystepuję? Widzę, ze z wrogich, ale z jakich? I niby co
                  podkreślam? Chodzi ci o to że posłuzyłam sie przykładem dwóch wyznań słynących z
                  intensywnego misjonarstwa, bo co? Myślisz, że posluzylam się, bo ich nie lubię?
                  Jestes w błędzie. Nie o meritum mi tu chodziło, a o metodę. I widze, że
                  rzeczywiście popełniłam błąd. Jest róznica - tamci misjonarze przynajmniej
                  nawracają z życzliwością do nawracanych.
                  I naprawde myslisz, że każdy kto dajmy na to nie przepada za seksem analnym, albo
                  za połykaniem spermy - nie robi tego ponieważ sądzi, że nie wypada, albo bo
                  ksiądz mu zakazał? Cyba zbyt upraszczasz.

                  • bbona Re: P.S. 13.07.02, 10:15
                    eva07 napisała:

                    > A z jakich to ja pozycji wystepuję? Widzę, ze z wrogich, ale z jakich? I niby
                    >co podkreślam? Chodzi ci o to że posłuzyłam sie przykładem dwóch wyznań
                    >słynących z intensywnego misjonarstwa, bo co? Myślisz, że posluzylam się, bo
                    ich nie lubię?
                    ---Tak to zabrzmiało! Napisałaś:" To juz chyba lepiej chadzać na spotkania
                    Zielonoswiatkowców albo Świadków jehowy. Dawno już nie spotkalam tylu agresywnych
                    misjonarzy". Nie widać tu niechęci, czy wręcz dezaprobaty dla tych wyznań?

                    > Jestes w błędzie. Nie o meritum mi tu chodziło, a o metodę. I widze, że
                    > rzeczywiście popełniłam błąd. Jest róznica - tamci misjonarze przynajmniej
                    > nawracają z życzliwością do nawracanych.
                    > I naprawde myslisz, że każdy kto dajmy na to nie przepada za seksem analnym, al
                    > bo
                    > za połykaniem spermy - nie robi tego ponieważ sądzi, że nie wypada, albo bo
                    > ksiądz mu zakazał? Cyba zbyt upraszczasz.
                    ---Nie, nie sądzę, że niechęć do połykania spermy lub do analu tak jednoznacznie
                    wskazuje motywację. Jednak z czegoś wynika tak jednoznaczne potępienie, jakie
                    pojawia się w kilku postach - i jest to najczęściej niechęć o podłożu
                    światopoglądowym ( o czym też tu wspominano), nawet gdy "niechętny/a" nie chce
                    się do tego przyznać, lub nie zdaje sobie zupełnie z tego sprawy.
                    Pzdr!
                    • nessus Re: bbona 13.07.02, 15:51
                      > wskazuje motywację. Jednak z czegoś wynika tak jednoznaczne potępienie, jakie
                      > pojawia się w kilku postach - i jest to najczęściej niechęć o podłożu
                      > światopoglądowym ( o czym też tu wspominano), nawet gdy "niechętny/a" nie chce
                      > się do tego przyznać, lub nie zdaje sobie zupełnie z tego sprawy.
                      > Pzdr!


                      Trzeba byc rzeczywiscie zdolnym by polykanie spermy wiazac ze
                      swiatopogladem.Co nastepne: moze wprowadzic konkurs na polskie okreslenia dla
                      tak dzwiecznie brzmiacych nazw ,np:anal,oral ,BDSM,cumshots,piercing.
                      • bbona Re: bbona 14.07.02, 02:07
                        nessus napisał:

                        > Trzeba byc rzeczywiscie zdolnym by polykanie spermy wiazac ze
                        > swiatopogladem.
                        ---Nie połykanie spermy, tylko nastawienie do różnych zachowań seksualnych:) A
                        to już zaczyna być umiejscowione w szerszym kontekście. Jeśli nie widzisz
                        związku, możesz mnie uważać za zdolną:) Pzdr!
                        • jarmulka Re: bbona 14.07.02, 15:57
                          Co to znaczy w szerszym kontekscie ? Lubisz polykac sperme.Twoja sprawa.Jedni
                          lubia inni nie ale nie kaz mi budowac teorii swiatopogladowych zwiazanych
                          z "gulgotaniem" spermy w przelyku i jej wplywu na postrzeganie
                          swiata.Przypuszczam ze czujesz sie tak niepewna przy swoim "boskim" spermodawcy
                          ze gotowa jestes na wszystko by to "szczescie " nie znalazlo sobie innych
                          usteczek z wywalonym jezorem na ktory spadaja mdlawego koloru gluty spermy.....
                          Tak ja to postrzegam bo taki jest moj "spermo-swiatopoglad"....Oczekujesz
                          akceptacji ale czy akceptujesz smarkanie po dywanach ,scianach czy
                          samochodowych szybach kiedy tej samej jakosci glut pedzac z zawrotna szybkosci
                          roztrzaskuje sie na szybie przed Twoim tak wyczulonym na ten rodzaj tolerancji
                          nosem splywajac w mdlawo zoltawych kolorach ...zupelnie jak sperma w przelyku i
                          jelitkach.Milej zabawy.....
              • nessus Re: bbona 12.07.02, 00:58
                To zaiste zaszczyt czuc sie "wyzwolona" przy polykaniu spermy cieknacej ze
                smierdzacego od nadmiaru ciepla kutasa.Pikanterii dodaja stwierdzenia
                ze "robimy" to dla naszego mezczyzny ,ale chyba jedynie w obawie ze odmowa
                smakowania tego rarytasu spowoduje jego zmiane zainteresowan.To Wasze"zycie"
                seksualne musi byc bardzo mierne jesli musicie uciekac sie do perwersyjnych
                zachowan by brac udzial choc w namiastce seksualnych rozkoszy.
                • eva07 Re: bbona 12.07.02, 01:05
                  nessus napisał:

                  > To zaiste zaszczyt czuc sie "wyzwolona" przy polykaniu spermy cieknacej ze
                  > smierdzacego od nadmiaru ciepla kutasa.Pikanterii dodaja stwierdzenia
                  > ze "robimy" to dla naszego mezczyzny ,ale chyba jedynie w obawie ze odmowa
                  > smakowania tego rarytasu spowoduje jego zmiane zainteresowan.To Wasze"zycie"
                  > seksualne musi byc bardzo mierne jesli musicie uciekac sie do perwersyjnych
                  > zachowan by brac udzial choc w namiastce seksualnych rozkoszy.

                  Przepraszam, czy ty jesteś lesbijką?
                  • nessus Re: 12.07.02, 02:34
                    Niewazne jak dochodze do tego o czym wielu z Was moze conajwyzej pomarzyc a
                    czego odzwierciedleniem sa skamliwe listy o "cudactwach" lozkowych preferujacych
                    dosc zabawne techniki; a to dlawienie sie sperma "milujacego"chlopaka badz
                    najprzerozniejsze odmiany technik masturbacyjnych,poprzez przepychanie odbytu a
                    wszystko by osiagnac to co podsuwa Wam wyobraznia a czego nie znacie z autopsji.
                    Najzabawniejsze w tych rzeczowych rozmowach jest to ze jakos nikt nie potrafi
                    powiedziec czego szuka ,no ale jak moze powiedziec skoro nie wie.Ja wiem i
                    dlatego moge sobie pozwolic na uszczypliwe i ironizujace wypowiedzi.
                    Nie czuj sie urazona bo nie adre
                    • bbona Re: 14.07.02, 02:11
                      nessus napisał:

                      > Niewazne jak dochodze do tego o czym wielu z Was moze conajwyzej pomarzyc a
                      > czego odzwierciedleniem sa skamliwe listy o "cudactwach" lozkowych
                      preferujacyc
                      > h
                      > dosc zabawne techniki; a to dlawienie sie sperma "milujacego"chlopaka badz
                      > najprzerozniejsze odmiany technik masturbacyjnych,poprzez przepychanie
                      odbytu
                      > a
                      > wszystko by osiagnac to co podsuwa Wam wyobraznia a czego nie znacie z
                      autopsji
                      > .
                      > Najzabawniejsze w tych rzeczowych rozmowach jest to ze jakos nikt nie potrafi
                      > powiedziec czego szuka ,no ale jak moze powiedziec skoro nie wie.Ja wiem i
                      > dlatego moge sobie pozwolic na uszczypliwe i ironizujace wypowiedzi.
                      > Nie czuj sie urazona bo nie adre
                      ---Wyborne:)))
                • kultywator Re: bbona 12.07.02, 01:33
                  nessus napisał:

                  > To zaiste zaszczyt czuc sie "wyzwolona" przy polykaniu spermy cieknacej ze
                  > smierdzacego od nadmiaru ciepla kutasa.Pikanterii dodaja stwierdzenia
                  > ze "robimy" to dla naszego mezczyzny ,ale chyba jedynie w obawie ze odmowa
                  > smakowania tego rarytasu spowoduje jego zmiane zainteresowan.To Wasze"zycie"
                  > seksualne musi byc bardzo mierne jesli musicie uciekac sie do perwersyjnych
                  > zachowan by brac udzial choc w namiastce seksualnych rozkoszy.


                  Dawno sie tak nie usmiałem- ale niektórzy to maja fajnie:))))
                  • anusienka1 Re: lykanie spermy 14.07.02, 15:47
                    ja osobiscie nigdy nie probowalam jak smakuje sperma mojego faceta , nie
                    przeszkadza mi ten plun nasienny przed stosunkiem ale do samej spermy nie moge
                    sie przekonac i moj facet to rozumie i nie wymaga zebym udowadniala swoja
                    kobieceosc poprzez jej lykanie to szalenstwo,i bez wlasnie lykania sex moze
                    byc cudownym przezyciem:))
    • yarekgay Re: Połykanie spermy 16.07.02, 22:10
      ja uwielbiam łykać spermę mojego faceta niezależnie od smaku jaki ma danego
      dnia !!!
      kocham go i jesli tylko chcemy tego - to nic nie stoi na przeszkodzie aby
      kochac się w każdy sposób, również sex oralny z połykiem, czy bareback
      • the_real_kris Re: Połykanie spermy 17.07.02, 02:08
        yarekgay napisał:

        > ja uwielbiam łykać spermę mojego faceta niezależnie od smaku jaki ma danego
        > dnia !!!
        > kocham go i jesli tylko chcemy tego - to nic nie stoi na przeszkodzie aby
        > kochac się w każdy sposób, również sex oralny z połykiem, czy bareback


        -----> jesteś facetem jak wnioskuję z twojego nicka, powinieneś go jednak
        zmienić na yarekgey - wtedy wszystko byłoby jasne. No i oczywiście możesz nam
        darować swoje opinie na temat spermy twojego faceta - obędzie się - pytaliśmy
        kobiet nie mężczyzn.
        • tassman Re: Połykanie spermy 17.07.02, 07:42
          the_real_kris napisał:

          > yarekgay napisał:
          >
          > > ja uwielbiam łykać spermę mojego faceta niezależnie od smaku jaki ma daneg
          > o
          > > dnia !!!
          > > kocham go i jesli tylko chcemy tego - to nic nie stoi na przeszkodzie aby
          > > kochac się w każdy sposób, również sex oralny z połykiem, czy bareback
          >
          >
          > -----> jesteś facetem jak wnioskuję z twojego nicka, powinieneś go jednak
          > zmienić na yarekgey - wtedy wszystko byłoby jasne. No i oczywiście możesz nam
          > darować swoje opinie na temat spermy twojego faceta - obędzie się - pytaliśmy
          > kobiet nie mężczyzn.

          ****************************
          Real K,

          Pytałem Ciebie ale wyszło że (cytuje ciebie) :"pytaliśmy kobiet nie mężczyzn."
          you faggot...

          tassman

          • ptc Re: Połykanie spermy 20.07.02, 21:01
            Arcyciekawe kwestie,dyskusja iscie akademicka, obok prof. bony mamy jeszcze
            kilka autorytetów, ekspert milczy - nie zajmuje się banałami. Oj wyrosło już
            kilku uczniów- raczej ucznnic bony- i dalej takie ble, ble. A ja mogę tylko
            dodać, że po pierwsze, jeśli ktoś uważa, że połykanie jest kwintesencją
            miłości - to jest chyba kompletną kretynką
            po drugie z doświadczenia swojego powiem, że ta wyrafinowana technika seksualna
            była związana ze statusem partnerki, im wieksza kurwa tym lepiej to robiła,
            najlepsze są tu jednak profesjonalistki, czyli prostytutki - nikt ich nie
            przebije, no chyba, że miał wcześniej praktykę w burdelu
            a, gdyby prawdą było, jak to niektóre panie uważają, że bez łykania tracą w
            oczach mężczyzny swoją wartość uzyteczną, to są w błędzie. No owszem, gdybym
            był menedżerem bajzlu, to bym taką zwolił
            • kultywator Re: Połykanie spermy 21.07.02, 19:23
              ptc napisał:

              > Arcyciekawe kwestie,dyskusja iscie akademicka, obok prof. bony mamy jeszcze
              > kilka autorytetów, ekspert milczy - nie zajmuje się banałami. Oj wyrosło już
              > kilku uczniów- raczej ucznnic bony- i dalej takie ble, ble. A ja mogę tylko
              > dodać, że po pierwsze, jeśli ktoś uważa, że połykanie jest kwintesencją
              > miłości - to jest chyba kompletną kretynką
              > po drugie z doświadczenia swojego powiem, że ta wyrafinowana technika
              seksualna
              >
              > była związana ze statusem partnerki, im wieksza kurwa tym lepiej to robiła,
              > najlepsze są tu jednak profesjonalistki, czyli prostytutki - nikt ich nie
              > przebije, no chyba, że miał wcześniej praktykę w burdelu
              > a, gdyby prawdą było, jak to niektóre panie uważają, że bez łykania tracą w
              > oczach mężczyzny swoją wartość uzyteczną, to są w błędzie. No owszem, gdybym
              > był menedżerem bajzlu, to bym taką zwolił


              Oj cos czuje ze zazdrość przez kolege przemawia.
            • bbona Re: Połykanie spermy 22.07.02, 23:25
              ptc napisał:

              jeśli ktoś uważa, że połykanie jest kwintesencją
              > miłości - to jest chyba kompletną kretynką
              ---Jesli ktoś uważa połykanie spermy za kwintesencję miłości, na pewno jest
              kretynem. Może też analfabetą - ale kto mu przeczytał, co wyżej?

              > po drugie z doświadczenia swojego powiem, że ta wyrafinowana technika
              >seksualna była związana ze statusem partnerki, im wieksza kurwa tym lepiej to
              >robiła, najlepsze są tu jednak profesjonalistki, czyli prostytutki
              ---To się w zupełnosci zgadzamy! Ale co stoi na przeszkodzie, żeby np. żona
              była dobra w te klocki?
              , no chyba, że miał wcześniej praktykę w burdelu
              - nikt ich nie przebije
              ---:)))

              > w oczach mężczyzny swoją wartość uzyteczną, to są w błędzie. No owszem,
              gdybym
              > był menedżerem bajzlu, to bym taką zwolił
              ---...z "wartoscią użyteczną" wybieraj się tam, gdzie własnie się ważą losy
              pięknych dwudziestoletnich płci obojga, a zwłaszcza płci męskiej( jeśli
              rozumiesz aluzję własnego autorastwa:)))))))))
              • bbona Sorry, ptc! 22.07.02, 23:32
                Jakoś tak chwilami próbowałam, ale włściwie, to mam do Ciebie tylko jedną
                uwagę:)
                Dorośnij, dziecko kochane moje:)
    • ptc Re: Płykanie spermy i bzdro0ża ekspertyz 22.07.02, 21:57
      bbona napisała:
      Bona przeszła samą siebie w tych wywodach. Co za kunszt metodologiczny,
      doprawdy jest wybitnym znawcą metodologii, ta typologia fizyczni – intelektualni
      ( tylko nie było tam precyzacji odnośnie płci) jest milowym krokiem w
      odkrywaniu mendrów w interakcjach seksualnych. Być może doczekamy rozwinięcia
      tej bogatej koncepcji w przyszłości i prof. bona zdradzi jak obciągać
      fizycznym, a jak umysłowym, czy są tutaj jakieś różnice. Czekam niecierpliwie
      na dalsze tezy.
      > Panowie na razie zamilkli ( już miałam powiedzeć, że nabrali wody w usta, ale
      > skojarzenia...:) ). Mam nadzieję, że wkrótce się odezwą. Tymczasem -
      > spostrzeżenie moje własne: wydaje mi się, że ma to dla nich ogromne
      znaczenie.
      > Przynajmniej dla większości. Tak się domyślam z wypowiedzi panów , nie tylko
      w
      > tym wątku. I z moich obserwacji.
      Bona przebadała weźmy mężczyzn powyżej 17 lat( 10mln) No i tutaj
      eksperymentalnie połykała 5 mln, a drugim 5mln nie połykała, na tej podstawie
      dochodzi do wniosku, domniemuje że ta grupa z połykaniem miała wyższą
      satysfakcję. Szkoda, że nie podaje jakiego narzędzia pomiarowego używała w
      ewaluacji satysfakcji. Może czas erekcji, siła wytrysku, obfitość, częstość
      tętna, oddech- na pewno dobrze to zrobiła.
      Ale nadekspert chce wzmocnić swoje tezy i tutaj stosuje miękie metody badawcze,
      tzw.studium indywidualnego przypadku, tym przypadkiem jest jej obecny, a że jej
      obecny (aktualny) nie jest jakimś laikiem i profanem – co oczywiście ma
      wzmocnić wartość dowodową odkryć -tutaj wymienia jego atuty czyli ilość
      partnerek, ( ilość nie zawsze przechodzi w jakość) bona jest zwolenniczką
      marksizmu




      Chyba najbardziej to widzę u aktualnego
      > partnera. Nie jestem jego pierwszą ani drugą, ani nawet trzecią kobietą - ba!
      > żeby chociaż czwartą:)... Ale z paru drobnych symptomów wywnioskowałam, że
      jest
      > em
      > pierwszą, która naprawdę nie ma żadnych oporów w tym względzie i nawet
      wyraźnie
      >
      > to lubi:)
      Tutaj nasza ekspertka zmienia paradygmat pozytywistyczny na humanistyczny,
      pojawia się
      Rozumienie, intuicja. W oparciu o te dyrektywy odkryła u swojego aktualnego
      prawdziwą satysfakcję, mało tego jego poprzednie doświadczenia seksualne uległy
      dewaluacji, aczkolwiek zostało to zwerbalizowane post faktum, to bona jest w te
      klocki najlepsza, choćby jej aktualny miał ich przed nią 4444 , to kto
      najlepiej kocha, tutaj intuicja jej powiedziała



      Nie było we mnie żadnego wyrachowania - przecież wnioskowałam post
      > factum. Żadnych takich o poświęceniu ani nic z podobnych rzeczy! A jednak mam
      > wrażenie, że dużo to znaczyło i zupełnie nieprowokowany wyznał, iż jestem dla
      > niego partnerką idealną. ( Na marginesie: vice versa:) ).
      > Rozmawialiśmy o tym - wprawdzie nie było to decydujące, ale intuicja co do
      ocen
      > y
      > sytuacji mnie nie zawiodła:)
      > Pozdrawiam i szczerze polecam: kochajmy naszych facetów w całości, drogie
      kobit
      > y!
      > Nie tylko warunkowo ( to cacy, a tamto be, więc mi głowy nie zawracaj!).
      jakie konkluzje , kochane kobiety bierzcie nas w całości, to jest esencja
      miłości, do ust przyjmujcie i się radujcie, wiedza to sprawdzona , gwarantuje
      nadekspert bona
      Ja miałbym jeszcze zapytanie, czy był kontrolowany wpływ czynników
      zewnetrznychy podczas eksperymentu( post faktum), a jaka zbiorowość
      reprezentuje aktualny, jak się mają do tego pułapki racjonalizacji, co z
      wariancją zmiennych intelektualni vs fizyczni a połykanie, no i na koniec, czy
      wnioskowanie indukcyjne uprawnia do stawiania takich tez, gdyż jak powszechnie
      wiadomo z prawdziwych przesłanek można wysuwać fałszywe wnioski
      Antycypując prosiłbym nie używać w odpowiedzi sofizmatów tj. katolik, z
      kruchty, słoma w butach i etc. Które są kluczami w ustach( też się może źle
      skojarzyć) nadeksperta i tym podobnych osób prawiących pseudo naukowe wywody
      A i widzę, że nie wszystkie kobiety mają tak prymitywne wyobrażenie na temat
      związków, co jest optymistyczne w tej nader groteskowej dyskusji.