Gość: Jerzy
IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl
23.06.01, 00:00
Czy ktoś potrafi poradzić, co zrobić, gdzie się dalej leczyć, może ktoś też już
miał przykre problemy z tą chorobą i zdołał wyjść z tego? Otóż mój 38-letni
kuzyn od blisko 10 lat cierpi z powodu naczyniaka móżdżku i robaka (Neuralgia
n. V rami III lat.dex. Angioma cerebelli et vermicis). Objawy choroby to
okropny, tępy ból głowy, zwłaszcza w okresie wiosenno-letnim, uniemożliwiający
normalne życie. Przez cały ten czas konsultuje się z lekarzami, tuła się po
szpitalach, łyka leki, i nic (wczoraj tak strasznie go bolała głowa, że
przedawkował lek przeciwbólowy, co skończyło się ostrymi nudnościami). W roku
1998 przebywał w Klinice Neurotraumatologii Szpitala Uniwersyteckiego w
Krakowie z powodu prawostronnej neuralgii III gałązki n. V. Operowany wówczas
(przecięcie prawego nerwu bródkowego), wykonano również embolizację naczyń
zaopatrujących naczyniak móżdżku i robaka. Jesienią 2000 roku znowu odczuwał
bóle w tej samej lokalizacji i ponownie został przyjęty do tej samej kliniki.
Kuzyn był reoperowany – wykonano przecięcie III gałązki n. V. w okolicy kąta
żuchwy po stronie prawej. Po krótkotrwałej poprawie dolegliwości powróciły.
Obecnie kuzyn zażywa Tegretol a 0,2 3 razy dziennie po 1 tabletce.
Tak więc jeszcze raz proszę, poradźcie, co dalej zrobić. Może znacie dobry
szpital, dobrego lekarza, może ktoś z Was sam przeszedł tę chorobę i jest
obecnie zdrowy?
Proszę o tylko poważne odpowiedzi na łamach tego forum lub pod adresem
j.zielinski@inetia.pl
Pozdrawiam Was,
Jerzy Zieliński