Dodaj do ulubionych

Czy ktoś z was miał punkcję zatok?

21.10.05, 20:34
Czy punkcja zatok jest robiona w szpitalu czy ambulatoryjnie? Czy za
pierwszym razem Wam pomogła,czy musieliście powtarzać zabieg? I czy przy
znieczuleniu,jakie dają,jest to zabieg bezbolesny i w miare szybko można
dojść do siebie? Ja mam zajęte zatoki ale mimo leczenia, ciągle nic mi nie
spływa,inhalacje nic nie dają.
Obserwuj wątek
    • iwotlen Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 21.10.05, 20:45
      Ja mialam robiona punkcje w ambulatorium przy szpitalnym. Prawidlowa punkacja
      jest robina dopoki nie ma ropnego wycieku. W moim przypadku byla wykonana dwa
      razy, ale za drugim razem juz nie bylo wydzieliny. Znieczulanie nie jest
      najprzyjemniejsze, ale mnie nic nie bolalo. Caly czas dobrze sie czulam. To
      naprawde nie jest nic strasznego. Mnie punkcja bardzo pomogla, a mialam ja
      robiona chyba z 10 lat temu. Nie mam zadnego problemu przy katarach, ktore mam
      znacznie rzdziej, nie mam tych potwornych boli glowy i oczu. Pozdr. IWO
      • patyczako Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 21.10.05, 23:52
        tez mialam robiono ale nie wspominam jej zbyt milo ze wzgledu na zadany bol...
        tym bardziej ze musialam miec powtorzona... ale najwazniejsze ze pomogla...
        mialam robiona w poradni laryngologicznej a po niej jeszcze leczenie
        antybiotykiem
    • airbus340 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 22.10.05, 11:04
      Tak,owszem,miałem robioną,dwukrotnie.Nie dało żadnej trwałej poprawy,
      bolało,szczególnie gdy w trakcie drugiego zabiegu laryngolog wkłulk się,zaczął
      tłoczyć mieszankę leków, i nagle powiedział:"ojej,przepraszam,nie trafiłem w
      zatokę,muszę jeszcze raz...."
      Mi nic nie pomogło,ale znam takich, którzy sobie bardzo chwalili. Są bardzo
      różne opinie.
      • anton044 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 22.10.05, 12:50
        Dziękuję za odp. A czy moglibyście napisać jak bardzo mieliście zajęte
        zatoki,czy to ma jakieś znaczenie przy punkcji? Laryngolog powiedział, że u
        mnie nie jest najgorzej.Męczę się już 2 miesiące,biorę antybiotyk,nic nie spływa
        (bo chyba musi?),mam wrażenie że mam głowę 3 razy większą,tak mi rozsadza,przez
        to brak mi koncentracji.Mam zajęte zatoki sitowe i szczękowe.
        • iwotlen Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 22.10.05, 17:06
          Ja mialam podobnie przed zrobieniem punkcji. I naprawde nie bolalo, chyba
          rowniez zalezy to sprawnosci lekarza. To nie jest przyjemne jak juz pisalam, ale
          naprawde nie jest straszne. Pamietam, ze po punkcji wracalam sama, prowadzilam
          samochod. Po punkcji siedzilam kilkanascie minut w poczekalni, i laryngolog
          wychodzil do mnie i sprawdzal czy jest wszystko OK. Zdecydowanie doradzam,
          zebys spobowala po co sie meczyc. Acha, przed punkcja laryngolog powiedzial mi
          ze jesli sie nie zdecyduje to moge miec zajeta zatoke czolowa, a wtedy to tylko
          nie pamietam co... ale sie przestraszylam. Pozdr. IWO
          • dery13 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 24.10.05, 01:08
            A może orientujecie się czy punkcja dotyczy tylko zatok szczękowych czy sitowe
            też poddaje się takiemu zabiegowi?
            • airbus340 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 24.10.05, 14:12
              Punkcji poddaje sie tylko zatoki szczękowe. istnieje również cos takiego jak
              punkcjia zatoki czołowej...ale robi sie to chyba tylko w warunkach szpitalnych,
              w ostateczności,w znieczuleniu ogólnym. Przy zajetych zatokach czołowych,zawsze
              jest mołziwośc odblokowania ujścia zatok antybiotykami,poxzsotaje wiec tylko
              kwestia doboru antybiotyku. Wiem jednak,że zdarzaja sie przypadki że konieczna
              jest operacja,tzn. operacyjne usunięcie nagromadzonej ropy z zatok czołowych...
              Zatok sitowych i klinowej nie poddaje sie punkcji...
              Tak więc większośc punkcji dotyczy zatok szczekowych, jest robiona
              ambulatoryjnie. Tka jak ktos napisał-wiele zależy od sprawnosci lekarza,miłe ot
              napewno nie jest. Podaje sie znieczulenie miejscowe w aerozolu,które daje
              wrażenie "zamrażania". Następnie,po kilku minutach od podania znieczulenia,
              lekarz wkłuwa się do zatoki i podaje mieszankę leków- najczęsciej jest to lek
              przeciwobrzękowy (np.mistabron), przeciwzapalny (np. hydrocortyzon) oraaz
              antybioyk (najczęsciej aminoglikozydowy, np. amikacyna,gentamycyna)-tak
              wyglądął punkcja w moim przypadku.
              To trzeba rozpatrywać bardzo indywisualnie, niektórym wystarcza jedna punkcja w
              życiu i dolegliwości ustępują, a są przypadki,ze trzeba delikwenta połozyc do
              spzitala na oddział leryngologiczny, i tam przechodzi punkcje codziennie.
              Istnieje również metoda wziernikaowania zatok szćzekowych endoskopowo-troche
              mniej inwazyjny sposób... Endoskop może wowczas śłuzyc jako spoóśb na ocene
              zmian chorobowych w obrebie zatok,lub tż laserow usuwa sie zmienioną chorobowo
              tkankę.
              • dery13 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 24.10.05, 14:22
                Dziękuje za odp. Ale w takim razie jak odblowkować zatoki sitowe,antybioryk nic
                nie daje. Chciaż może moje dolegliwości powodują tylko zatoki szczękowe? Boli
                mnie cały nos,a najbardziej u nasady i jestem jakaś taka
                otępiała,zdezorientowana,po jakiś gwałtowniejszych ruchach widzę
                nieostro,ściska mi cały nos,nie mogę się na niczym skupić. czy to może być
                tylko od szczękowych?
      • cetka Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 29.10.05, 16:25
        ja tak mialam 3 x podczas 2 zabiegu:( wtedy to dopiero wyszlam spuchnieta i
        obolaloa... ale za 1 razem bylo za 1 razem i nie wspominam tak zle..
    • gryzelda5 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 24.10.05, 10:54
      Podciagam wątek bo też jestem zainteresowana. Ostanio znów brałam antybiotyk,
      ale następnym razem mam mieć punkcje. Leczę sie juź długo i nic nie pomaga. Też
      sie boję. Napiszcie czy po samej punkcji cos boli, puchnie itd.......Jak to
      jest dokładnie???ściagaja płyn , wstrzykuja antybiotyk( ja go kupuję , czy maja
      w poradni??) pozdrawiam
      • dery13 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 24.10.05, 13:13
        Czy możesz napisać czym się leczyłaś i jak długo? I które zatoki masz zajęte i
        jak bardzo ci to dokucza? ja już ledwo żyję,nie mogę normalnie funkcjonować.
        • wanda43 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 25.10.05, 07:43
          Mającym klopoty z zatokami polecam picie przez jakies min.3 m-ce kropli Apis.
          Moja siostra miala miec robioną punkcje,a jest to zabieg bardzo nieprzyjemny.Juz
          nie pamietam kto doradzil jej picie tych kropli, po 3 m-cach rtg pokazalo zatoki
          czysciutkie,a lekarz nie mogl sie nadziwic.W Wawie kupowalismy te krople w
          aptece homeoatycznej na Milej.
        • gryzelda5 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 25.10.05, 08:01
          Mam zajete zatoki szczękowe(opis na rtg,,, masywne przyścienne zgrubienia+
          niewykluczony płyn).Do laryngologa dwa lata temu chodziłam, przez pół roku co
          dwa tygodnie, dostałam antybiotyki, różne krople, troche hormonów potem lampy
          na koniec witaminy (i była jeszce propozycja szczepionki jakiejś, na która sie
          nie zdecydowałam ok.1000 zł)do jesieni było ok!!!, potem to samo. Cóź od
          tamtego czasu nic się nie zmieniła, w tym roku 6razy miałam chore zatoki.
          Dlatego myśle o punkcji..brrrrrrr....niestety.......
          • wanda43 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 25.10.05, 09:51
            Sprobuj z tymi kroplami,naprawde polecam.One rowniez uodparniają na
            infekcje.Siostra stosowala,co jakis czas pije profilaktycznie i ma klopot z
            zatokami z glowy.
            • dery13 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 25.10.05, 18:15
              Tylko że perspektywa męczenia się jeszcze 3 miesiące jest dla mnie koszmarem,ja
              ledwo funkcjonuję, więc chyba lepsza punkcja...
              • airbus340 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 26.10.05, 12:04
                Jeśli prześwietlenie wykazało płyn w zatoce szczękowej, aantybiotyki nic nie
                pomagają,to w takim wypadku własnie konieczna jest punkcja... Ujścia zatok
                szczękowych zlokalizowane są tak wysoko,że plyn samoistnie nie może sie
                wydostać.
                Za to nie wyobrażam sobie punkcji zatoki klinowej-prziecież trzeba by do tego
                rozwiercać czaszke... myle sie? Zatoka klinowa położona jest miedzy oczami,ale
                jakby "wgłąb" czaszki, nie ma do niej dojścia przez nos... [???]
                Ja mysle, ze w obu tych przypadkach to konieczna jest punkcja diagnostyczna i
                posiewy,przynajmniej dwukrotne, bo widocznie zakażenie wywołuje wybitnie
                zjadliwy szczep bakterii-np. gronkowiec złocisty odporny na antybiotyki... Albo
                grzyby. Wtedy konieczne jest specjalne leczenie, zapisanie antybiotyku typu
                zinnat czy augmentin/amoksiklav nic nie da,az doświadczenia wiem że tak własnie
                leczą laryngolodzy w przychodniach NFZ.
                A te krople- Apis- to oc to jest? Homeopatyczny lek?
                • basiao3 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 26.10.05, 12:12
                  Miałam robioną punkcję dwukrotnie i niestety drugi lekarz zrobił to tak
                  boleśnie, że przed kolejnym zabiegiem o mało nie zemdlałam. W każdym razie
                  punkcja nie za bardzo pomogła w wyleczeniu torbielki, która potem zamoistnie i
                  tak się wchłoneła. Efektem stanu zapalnego zatok jest natomiast zgrubienie
                  śluzówki, ponoc tylko nadające się do leczenia operacyjnego. Moim zdaniem
                  dowodzi to tego, że punkcje mogą leczyć tylko objawy.
    • cetka Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 29.10.05, 16:24
      ambulatoryjnie. bardziej chyba boli znieczulenie (pryskaja takim ostrym plynem
      jak spirytus do nosa), niz sama punkcja. nie jest to przyjemne, ale da sie
      przezyc. do siebie dochodzil 1 minute po punkcji:) ja musialam powtorzyc ja po
      5 dniach.
      • gryzelda5 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 08.11.05, 13:14
        Podpowiedzcie jeszcze??? jakie badania przed punkcją mieliście, zwykły rtg ???
        czt tomografię zatok??? czy to jest w trakcie choroby, czy jak nie ma
        infekcji..., a endokospowe wziernikeim może ktos wie na czym polega.
        Z góry dziękuje za wszystkie informacje.
        Pozdrawiam!!!!!!!
    • miiisa Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 24.09.15, 18:50
      Nie ma tragedii, ale jest to zabieg inwazyjny i jak dla mnie był bolesny niestety, ponieważ dodatkowo mam bardzo krzywą przegrodę i nie mógł się wkłuć :< Źle to wspominam. Na pewno jeden albo dwa dni masz "z głowy" leżysz w łóżku i dogorywasz, bo potem dopiero nieźle zaczyna boleć. U Ciebie może być inaczej, bo nie masz krzywej przegrody. Tak czy inaczej po punkcji raczej do pracy ani do szkoły nie pójdziesz. Jeśli nie ma to być diagnostyka, a poprawa drożności i wypłukanie wydzieliny, to polecam balonikowanie. Jest miej inwazyjne :)
    • chynia Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 25.09.15, 19:28
      Miałam punkcję robioną wielokrotnie i nic mi nie pomogła, ale to było dawno.Miałam ambulatoryjnie, prawie przy każdej wizycie u laryngologa, przyjęłam też masę antybiotyków w takim pakieciku : penicylina, streptomycyna i do tego co drugi dzień panodina ; przy tym te punkcje przy każdej wizycie i 0 poprawy.Miałam też prostowaną przegrodę i wycinane polipy.Pomogła mi dopiero autoszczepionka i mam spokój z katarami od 40lat .
    • wolik15 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 18.01.16, 23:07
      pytanie ? ile kosztuje taka punkcja i który lekarz może stwierdzić iż będzie trzeba ściągać zatoki ?
      • koziorozka Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 19.01.16, 10:46
        wolik15 napisał(a):
        > ile kosztuje taka punkcja
        to zależy gdzie i kto, np.
        tourmedica.pl/ceny/punkcja-zatok/

        > który lekarz może stwierdzić iż będzie trzeba ściągać zatoki ?
        laryngolog
    • maser32 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 31.03.16, 15:01
      Mam pytanie,bo mam termin w Szczecinie na operację dopiero na wrzesień 2019 roku.Czy wie ktoś gdzie moga zrobić tą operację dobrze i w szybszym terminie?Oczywiście na NFZ a nie prywatnie
      • snajper55 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 31.03.16, 19:38
        maser32 napisał(a):

        > Mam pytanie,bo mam termin w Szczecinie na operację dopiero na wrzesień 2019 rok
        > u.Czy wie ktoś gdzie moga zrobić tą operację dobrze i w szybszym terminie?Oczyw
        > iście na NFZ a nie prywatnie

        Zadzwoń do Informacji Kolejkowej NFZ, tam ci powiedzą gdzie są najkrótsze kolejki. Każdy Wojewódzki Oddział NFZ ma swoją informację. Tu są ich telefony:

        www.nfz.gov.pl/kontakt/infolinie-nfz/

        S.
    • diablonegro92 Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 08.02.17, 13:48
      Ja punkcję miałam wykonywaną w szpitalu dzień po wizycie u laryngologa.
      Zdjęcie rtg i jego opis sugerowało torbiel w prawej zatoce szczękowej jednak laryngolog stwierdził że to raczej nie jest torbiel i wykonamy punkcję.
      Jak dla mnie był to najgorszy zabieg jaki w życiu miałam...
      Siedząc w pionie na fotelu bez możliwości jego pochylenia w tył Pani najpierw zabrała się do podania znieczulenia. To była najgorsza i najbardziej bolesna rzecz jaką mi w życiu robiono...!
      Długi na jakieś 15 cm drut gruby na 1-1,5 mm wbijany jest w błonę nosa, mocne pchnięcie, chrupnięcie chrząstki i potworny ból... nie minęła minuta i jako wrażliwa osoba na igły, krew i takie tam zaczęłam odpływać na fotelu (nie wiem czy z bólu czy z wrażenia).
      Z tym drutem siedziałam jakieś 10 minut aż znieczulenie zacznie działać. Przy jego wyjmowaniu już nie czułam bólu. Kolejnym krokiem jest przebicie ściany zatoki długą igłą i wstrzykiwanie soli fizjologicznej. Myślałam ze po podaniu znieczulenia już nic nie będę czuć jednak igła była wbijana pod kątem więc ból znów się pojawił... oczywiście znów musiałam odczekać swoje 5 minut żeby dojść do siebie bo znów zaczęłam mdleć na fotelu. Po tym czasie Pani zaczęła wstrzykiwać sól którą należy wydmuchiwać do nerki. To już było do zniesienia po prostu nieprzyjemne. Po wyjęciu całego zestawu z nosa otrzymujemy pakiet chusteczek i cały dzień brzydko ujmując smarkamy krwią.
      Jeśli ktokolwiek kazałby mi powtórzyć ten zabieg to puknęłabym się w głowę i wolałabym żyć z zatkaną zatoką niż przeżywać taką mękę ponownie.
      Czeka mnie jeszcze operacja wyrównania przegrody nosowej którą mam po ingerencji lekarza przyspieszoną na kwiecień tego roku ale najpierw udam się do poleconego specjalisty w Poznaniu żeby czegoś nie żałować.
      Nie chcę nikogo straszyć ale ja po tym zabiegu na pewno będę miała traumę...być może źle trafiłam
      • charlottepmi Re: Czy ktoś z was miał punkcję zatok? 16.02.18, 10:23
        Witam. Po przeczytaniu Pani posta przeraziłam się. Od kilku lat mam problem z zatokami. Również jestem osobą wrażliwą na igły, krew itp. Czy przed zabiegiem punkcji można poprosić o znieczulenie ogólne? Strasznie się boję... :( Pozdrawiam
        • koziorozka zatoki przynosowe i punkcja 16.02.18, 19:41
          Nawet u dentysty bywa stosowana narkoza. Nie wiem czy ktoś zrobi na NFZ, trzeba zapytać. Prywatnie na pewno.
          Punkcja zatoki czołowej chyba zawsze w sedacji ogólnej, o zatoki szczękowe, klinowe trzeba się dowiedzieć.
          Punkcja to nie jedyna metoda. Jest tez balonikowanie, endoskop i nie tylko
          Tu poczytaj
          www.styl.pl/zdrowie/news-zatoki-punkt-zapalny,nId,2146487

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka