studentka321
29.12.05, 19:31
Zawsze ciężko było mi zasnąć. Byłam nocnym Markiem nawet jako dziecko. Mój
syn jest bardzo płytki i wszystko słyszę przez niego. Często próbuje się
zmusić do snu, jak sie wybudzam w nocy i tak leżę kilka godzin.
Zazwyczaj śpię, ale do końca nie wysypiam się, wstaję zmęczona i
znerwicowana. Zawsze myslała, ze to od niereguralnej pory snów.
Przestawiłam się na sen od 22.00 do 4, 5 godziny, ale za pomocą Melatoniny
dawki 5 mg. Wspaniale mi się spało, budziłam się wyspana po 3,4 godzinach.
Sen był dla mnie przyjemnością, nie wybudzałam się w nocy.
A od kilku tygodni znowu wszystko powróciło. Nie odstawiłam Melatoniny, cały
czas biorę 5 mg, a czuję sie, jakby już nie działa.
Mam taki sam tryb życia, żadnych jakiś nowych stresów, czy problemów.
Nie wiem, co mam już robić.