Dodaj do ulubionych

zdjęcie rtg, proszę o pomoc

06.02.06, 19:11
Proszę o pomoc w opisie zdjęcia rtg.
Byłam dziś u lekarza ze zdjęciem jamy brzusznej.
Na zdjęciu zauważyłam jasniejszy owal o równiutkich brzegach, umiejscowiony
zdecydowanie nie symetrycznie względem kręgosłupa,
i spytałam się
"Co to za plama ?"
Lekarz (Załuski) powiedział, ze to "masa kałowa".
Odpowiedź nie była przekonująca i poszłam również dziś do drugiego prywatnego
lekarza (wizyta kosztowała 60zł), urologa (Woch).
Pokazałam na tę samą plamę a ten odpowiedział "pęcherz moczowy".

Ponieważ podejrzewam, ze jest to torbiel , albo jeszcze cos innego , bardzo
prosze o pomoc .
Moja wiedza medyczna jest niewielka, jednak obie odpowiedzi , po spojrzeniu
na
zdjęcie są dla mnie absurdalne.
Wskanowane zdjęcie mogę przesłać na e-mail.
Obserwuj wątek
    • netka2 Re: zdjęcie rtg, proszę o pomoc 06.02.06, 20:39
      Mozliwe ze to jest pecherz moczowy- zazwyczaj biala plama. Masy kalowe
      ukladalyby sie wzdluz jelita. Nie jestem lekarzema ale kilka zdjec rtg widzialm
      i takie sa moje przypuszczenia.
      • ten99 Re: zdjęcie rtg, proszę o pomoc 06.02.06, 20:54
        A znasz się trochę na tym ?
        Mogłabymci przesłać to zdjęcie, choć nie jest najlepszej jakości, bo ja nie
        umiem takich rzeczy skanować, po pierwsze całe zdjęcie nie mieści się do
        skanera, ale to co ważne czyli środek się mieści, po drugie skaner jest "za
        słaby" i normalnie nic nie widać, więc doświetlam zdjjęcie lampką z góry, wtedy
        widać, ale przy każdym ustawieniu lampki włąściwie inny kawałek, więc mogę
        przesłąć 3 różne skany tego samego zdjęcia.

        A może wiesz gdzie w mazowieckim zrobią opis zdjęcia rtg i za ile ?

        i z góry dzięki za pomoc.
        • rickky Re: zdjęcie rtg, proszę o pomoc 06.02.06, 20:57
          przyślij to zdjęcie, jeśli Ci tak bardzo zależy na opisie
          • ten99 Re: zdjęcie rtg, proszę o pomoc 06.02.06, 21:00
            A jesteś leakarzem, lub chociarz znasz się na tym ?
            • netka2 Re: zdjęcie rtg, proszę o pomoc 06.02.06, 21:05
              Mnie tez mozesz przeslac(na gazetowy) ale nie wiem czy bede mogla ci pomoc. Nie
              jestem lekarzem.
            • rickky Re: zdjęcie rtg, proszę o pomoc 06.02.06, 21:08
              ten99 napisała:

              > A jesteś leakarzem, lub chociarz znasz się na tym ?

              Jestem i tak się składa, że się na tym znam (chociaż).
              • ten99 za chwilę prześlę 06.02.06, 21:09
              • ten99 Re: zdjęcie rtg, proszę o pomoc 06.02.06, 21:20
                Prześlę w kilku formatach (pdf, sxd(open ofice), bmp , przepraszam za duży
                rozmiar pliku.
              • ten99 Wysłałam do rickky zaraz wyślę do netki 06.02.06, 21:30
                • rickky Re: Wysłałam do rickky zaraz wyślę do netki 06.02.06, 21:43
                  Jak dotychczas nic nie otrzymałem
                  • ten99 Dziwne wysłałam, 06.02.06, 21:46
                    ale zapomniałam zaznaczyć wiadomość pilna.
                    W jednym e-mailu 3 wersje więc bedzie iść długo,
                    do netki wysyłam każdy format-plik oobno, już 2 wysłałam więc będzie iść
                    szybciej
                    • netka2 Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 21:50
                      Otrzymalam zdjecia, sa malo widoczne!!!Na pewno Twoje podejrzenia do torbieli
                      nie sa sluszne. Ja raczej uwazam ze sa to masy kalowe, jesli nie bylas
                      odpowiednio przygotowana do rtg. Niech wypowie sie rickky on jest lekarzem wiec
                      bedziesz miala wiarygodna odpowiedz.
                      • ten99 Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 21:57
                        Nie mogą być masy kałowe,
                        cierpię na może nie biegunkę, ale na rozwolnienie.
                        Więc nie może być tak równo elisowatego kształtu, i weżź pod uwagę , ze rozmiar
                        się nie zgadza, żeby to była masa kałowa, ja bym musiała być chyba krową,
                        na zdjęci ta elipsa ma średnice około 5,5cm małą i 7cm dużą.
                        • ulka32 Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 22:03
                          Napisz choc z jakiego powodu robiłas zdjęcie jamy brzusznej i jak przygotowałas
                          sie do zdjęcia.Jakiej wielkosci jest ta"zmiana"ktora nazywasz torbielą.
                          • ten99 Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 22:08
                            Byłam na czczo, ale nie uczciwie, w nocy bowiem zjadłam pomarańcz.
                            wielkość na zdjęciu jak napisałam, ale to zdjęcie jest chyba powiększeniem,
                            więc rzeczywisty rozmiar jest chyba mniejszy, nie wiem jak określić faktyczny
                            rozmiar tego.
                            To zdjęcie było robione w pozycji poziomej.
                            Mam tęz drugie w pozycji pionowej ale nie wskanowane, na tym zdjęciu każdy
                            organ jest mniejszy, i to coś też jest mniejsze, nawet całe się nie mieści na
                            dole- jest ucięte.
                            Zdjęcie robiłam bo od wielu lat pobolewa mnie brzuch w różnych miejscach.
                          • ulka32 Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 22:09
                            Acha i jeszcze jedno pytanie ta torbiel czego ma dotyczyc jesli ja podejrzewasz
                            tzn,konkretnie na czym:pęcherz,kręgosłup etc.
                            • ten99 Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 22:12
                              NIe wiem , nie czuję na tym zdjęciu co jest bliżej i dalej,
                              ale z minimalnej różnicy ułożenia elipsy na obu zdjęciach (pionowym i poziomum)
                              wnioskuję, że albo na pęcherzu, albo na lewym jajniku
                              (zapomniałam napisać, ze być może skanując pomyliłam strony lewą z prawą), ale
                              z opisu na zdjęci (P ze strzałeczką ) wynika że to jest nidaleko kręgosłupa,
                              ale wyraźnie po lewej stronie, choć zachodzi na prawą.
                            • ulka32 Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 22:14
                              Ja osobiście uważam ze te dolegliwosci o ktorych piszesz nie rozwiąże zdjRTG
                              jamy brzusznej.Powinnas porosic o skierowanie na wlew kontrastowy ktory bedzie
                              badaniem ze wykluczy wszelkie wątpliwości.Nie wiem jak to jest u ciebie w
                              szpitalu ale my przyjmujemy pacjenta na oddz.na 4 dni iprzygotowujemy do
                              badania.Tego badania nie robimy ambulatoryjnie choc w gab.prywatnych te badania
                              sie wykonuje.Nie widziałam zdj.wiec nie moge sie wypowiedziec.
                              • ten99 Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 22:18
                                To badanie było robione w państwowej służbie zdrowia, w państwowym szpitalu po
                                skierowaniu od państwowego lekarza.
                                Dopiero jak ten mi powiedział, że to masa kałowa poszłąm do prywatnego, ale ten
                                powiedział, że to pęcherz.

                                Więc nie wiem co mam teraz robić.
                              • felinecaline Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 22:57
                                Jakis wyjatkowo bogaty szpital, zeby na wlew barytowy hospitalizowac pacjenta
                                przez 4 dni!! samo DOKLADNE przygotowanie zajmuje 2 x po pol godziny.
                                • ulka32 Re: Dziwne wysłałam, 07.02.06, 10:30
                                  Tak bogaty jak każdy inny ale traktuje poważnie pacjenta i chcac zrobic dokładne
                                  badanie personel przygotowuje pacjenta aby w czasie diagnozowania nie było
                                  niespodzianek ze cos zalega w jelitach i trzeba robic badanie powtornie męczac
                                  pacjenta.To badanie do przyjemnych nie należy.
                                  • felinecaline Re: Dziwne wysłałam, 07.02.06, 16:56
                                    przy nader powaznym traktowaniu pacjenta i bez infantylizowania tegoz pacjenta
                                    czterodniowa hospitalizacja jest absurdem. Wystarczy do bardzo dokladnego
                                    przygotowania podanie doustnego srodka przeczyszczajaceg w przeddzien badania
                                    oraz odwukrotne wykonanie wlewu doodbytniczego, co moze zrobic w domu albo
                                    pielegniarka srodowiskowa albo sam pacjent posiadajacy QI >50 z 2 l zwyklej
                                    letniej wody - raz wieczorem w przeddzien badania, drugi raz rano w dniu
                                    badania, na minimum 2 godziny przed nim . Kazdy przecietnie zdolny lekarz jest
                                    w stanie wytlumaczyc to pacjentowi a kazdy w miare odpowiedzialny pacjent
                                    zastosuje sie do tych wskazowek i nie bedzie podjadac mandarynek w noc
                                    poprzedzajaca badanie. Hospitalizacja na chocby 1 dzien jest rozrzutnoscia i
                                    mocno mnie dziwi przy aktualnym stanie funduszy polskich szpitali.
                                    Swoja droga, autorce tytulowego postu chyba nie bardzo zalezalo na wiarygodnym
                                    wyniku badania (mandarynka) i tylez jej zalezy na poznaniu racjonalnej
                                    odpowiedzi na jej pytanie - zajrzalas do swojej poczty?
                                    • ten99 Re: Dziwne wysłałam, 07.02.06, 17:00
                                      > zajrzalas do swojej poczty?
                                      Tak, i nie znalazłam żadnego e-maila od ciebie.
                                      znalazłąm tylko odpowiedź od jednej osoby mimo wysłania .bmp pod kilka
                                      adresów.
                                      • felinecaline Re: Dziwne wysłałam, 07.02.06, 17:07
                                        moj mail wyszedl do ciebie wczoraj o 23.01
                                        • ten99 Re: Dziwne wysłałam, 07.02.06, 19:32
                                          Pisząc o 1 odpowiedzi miałam na myśli już odpowiedź na wysłąny obrazek.
                                          Faktycznie , wysyłąjąc obrazki przeoczyłam cię. Właśnie się wysyła.
                                          Tylko .bmp, ale jeśli to zamało, bo jakość obrazka raczej średnia , to mogę
                                          przesłać .pdf i . sxd , jęsli ci ten format pasuje.
                                          • felinecaline Re: Dziwne wysłałam, 07.02.06, 20:17
                                            Jakosc obrazka wystarczajaca, szczegoly wyslalam na priva, nie wiem, czy cie
                                            uspokoja, czy ...rozczaruja. Jesli chcesz wiecej informacji podaj odwrotna
                                            poczta wiecej konkretow nt objawow, rodzaju i umiejscowieniu bolu,
                                            czestotliwosci i okolicznosciach jego wystepowania itepe.
                                            • ten99 Re: Dziwne wysłałam, 07.02.06, 22:08
                                              Napisałaś , ze to pęcherz moczowy.
                                              To jest zdecydowanie po lewej, dlaczego więc nie jest na środku ?
                                              Pęcherz byłby na środku a to nie jest. Jak się nie znasz to nie pisz, bo możesz
                                              komuś zrobić krzywdę.
                                              • felinecaline Re: Dziwne wysłałam, 08.02.06, 00:02
                                                Odpowiedzialam Ci na ten temat w mailu, nie mam nic wiecej do dodania. Jesli
                                                chcesz dokladniejszych informacji wroc do lektury maila i zrob to, co ci radze.
                                    • ulka32 Re: Dziwne wysłałam, 07.02.06, 23:00
                                      . Kazdy przecietnie zdolny lekarz jest
                                      > w stanie wytlumaczyc to pacjentowi a kazdy w miare odpowiedzialny pacjent
                                      > zastosuje sie do tych wskazowek i nie bedzie podjadac mandarynek w noc
                                      > poprzedzajaca badanie

                                      Nie wszyscy sa przeciętnie zdolni a ci naprawde zdolni to biora po to pacjenta
                                      na oddział zeby zrobic przed kontrastem wszystkie podstawowe badania i rowniez
                                      badanie na krew utajoną,przygotowac pacjenta a po wlewie jesli zachodza
                                      podejrzenia zrobic kolonoskopie.Dlatego te cztery dni sa dla niego
                                      zarezerwowane.Gdy nie potrzeby nikt nie trzyma pacjenta dla swojej przyjemnosci.
                                      Nie wiem czy miałas kiedys przyjemnosc widziec wlew kontrastowy jak długo u
                                      niektorych przemieszcza sie kontrast ile trzeba wykonac zdjęć a pozniej zdjęcia
                                      z powietrzem.Czasem pacjent wedruje miedzy WC-RTG-oddzial kilka godzin to
                                      trwa.Nie wszyscy moja droga na tym badaniu maja po 30 lat.Najczesciej sa to
                                      ludzie starzy ktorzy sa bardzo schorowani i czesto z zaawansowaną chorobą.


                                      Hospitalizacja na chocby 1 dzien jest rozrzutnoscia i
                                      > mocno mnie dziwi przy aktualnym stanie funduszy polskich szpital

                                      Rozrzutnosci to trzeba szukać gdzie idziej.Na starszych chorych ludziach nikt
                                      nie powinien oszczedzać,nie przesadzaj.Dziwie sie ze takie sytuacjie moga kogos
                                      dziwic.
                                      • felinecaline Re: Dziwne wysłałam, 07.02.06, 23:41
                                        Wszystkie badania pomosnicze mozna doskonale zrobic w trybie ambulatoryjnym. O
                                        przygotowaniu do wlewu juz pisalam i powtarzac sie nie zamierzam, jak wyglada i
                                        ile trwac moze rtg nawet z podwojnym kontrastem doskonale wiem, rowniez u
                                        pacjentow w podeszlym wieku i z ciezka patologia. Owszem, dla najciezszych
                                        przypadkow zakladam hospitalizacje w dniu wykonania badania.Tak jak przyjete
                                        jest to w centrum, w ktorym pracuje. Sam pobyt w szpitalu jeszcze nikogo nie
                                        uleczyl i na psychike chorego tez ma dosc negatywny wplyw. Coz,diametralnie
                                        rozny sposob rozwiazywania zagadnienia i powtarzam raz jeszcze - kreowanie
                                        zbednych kosztow tam, gdzie mozna by ich uniknac a fundusze wyjorzystac na
                                        terapie ciezkich przypadkow naprawde WYMAGAJACYCH dlugiej hospitalizacji i
                                        kosztownych technik badan, zabiegow i lekow.
                                        • apple19 Re: Dziwne wysłałam, 08.02.06, 11:38
                                          felinecaline napisała:

                                          Marnujesz sie moja droga powinnas byc Ministerem Zdrowia .
                                          Ja miałam robiona rtg.Zołądka i tez mnie przyjeto na oddz.poniwaz po badaniu
                                          przypuszczano ze beda musiec chyba robic tez Gastroskopie.Nikt nie robił
                                          problemu z hospitalizacji.Ja tez wolałam i kazdy pacjent na moim miejscu położyc
                                          sie na oddz.zrobic szybciutko badania niz wyczekiwac w kolejkach w trybie
                                          ambulatoryjnym.
                                          A z ta psychika to bywa roznie jak ktos ma ja słaba to ambulatoryjne badania tez
                                          maja wpływ na nia.Powiem tak ze dobry lekarz tak naprawde to wie jak pokierowac
                                          pacjentem zeby nie musiał chodzic i wyczekiwac w kolejkach czasem
                                          sztucznych.Niestety nie powiesz mi ze idzie sie ze skierowaniemi tam czekaja i
                                          odrazu robia diagnostykę.Takie zachowania personelu granicza z cudem.
                                          • felinecaline Re: Dziwne wysłałam, 08.02.06, 12:02
                                            otoz, owszem, powiem ci. Tak jest tu, gdzie pracuje: odbywa sie to tak: lekarz
                                            prowadzacy - obojetne: rodzinny czy specjalista tu np gastrolog lub chirurg
                                            daje pacjentowi skierowanie na rtg kontrastowe jamy brzusznej (czesto sam
                                            telefonicznie uzgadnia termin z placowka takie badanie wykonujaca - gabinet
                                            prywatny, ewentualnie wyspecjalizowany w TYM rodzaju rtg oddzial radiologii w
                                            ktoryms z okolicznych szpitali lub klinik ("klinika"= tutaj szpital prywatny),
                                            zgodnie z wyborem pacjenta. Ewentualnie pacjent o ile czuje sie na silach
                                            bierze skierowanie do kieszeni i udaje sie osobiscie do recepcji takiej jw
                                            placowki gdzie mu najwygodniej, najblizej, czy do ktorej ma zaufanie na
                                            podstawie wczesniejszych doswiadczen.
                                            Pan(i) recepcjonistka oglada na komputerze grafik wolnych terminow i ustala z
                                            pacjentem najblizszy wolny, ktory mu odpowiada. Pacjent zostaje poinstruowany
                                            (dostaje broszure na ten temat/zakladam, ze umie czytac albo on, albo ktos z
                                            jego bliskiego otoczenia, jak nie, to rzecz wyluszcza mu szczegolowo lekarz
                                            ogolny ) o sposobie przygotowania sie do badania (patrz moje wczesniejsze
                                            posty: na 2 dni i w przeddzien srodek przeczyszczajacy + dieta, w przeddzien i
                                            w dniu badania na conajmniej 2 godziny przed nim wlew oczyszczajacy, ktory
                                            mozna sobie wykonac osobiscie lub na zlecenie lekarza prowadzacego zlecic
                                            wykonanie dowolnie wybranej pielegniarce srodowiskowej. W dnii badania
                                            delikwent udaje sie do ustalonej wczesniej placowki i zglasza swoje przybycie
                                            w recepcji, pani recepcjonistka z wczesniej wyszukana lub zalozona historia
                                            choroby prowadzi go do poczekalni, "papiery" zanosi personelowi, pacjent po
                                            najwyzej kwadransie oczekiwania jest przyjety i badanie wykonane, wyniki ida
                                            poczta do lekarza prowadzacego. Pacjent , ktorego stan tego wymaga moze zostac
                                            na oddziale "jednodniowym" na obserwacji lub na zlecenie lekarza wykonujacego
                                            rtg odwieziony do domu karetka "wydzwoniona" z jednego z wielu mozliwych
                                            przedsiebiorstw transportu sanitarnego.
                                            Lekarz prowadzacy po otrzymaniu wynikow wzywa (a wlasciwie zaprasza pacjenta na
                                            konsultacje, w trakcie ktorej ustala postepowanie na przyszlosc.
                                            Wariant drugi: chory hospitalizowany na oddziale gastroenterologii. Na zlecenie
                                            lekarza prowadzacego pacjenta na tymze oddziale pielegniarka oddzialowa ustala
                                            termin badania na oddziale radiologii wyspecjalizowanym w tego rodzaju
                                            badaniach. Pacjent zostaje przygotowany do badania w sposob identyczny j.w.,
                                            zwozi /zawozi sie go na radiologie na okreslona godzine i po zakonczonym
                                            badaniu przywozi powrotem na gastroentero. Podstawowe, moj drogi Watsonie?
                                            Moze rzeczywiscie powinnam zostac ministrem? Nie, nie reflektuje, wole zostac
                                            przy moich "delikwentach".
                                            A tymczasem korzystam z przerwy obiadowej i lece do kantyny, bo inaczej mi
                                            zostana same "ogryzki". coz - nie jestem ministrem (z wlasnej i nieprzymuszonej
                                            woli. ;-D

                                            • apple19 Re: Dziwne wysłałam, 08.02.06, 12:15
                                              Dziękuje ci za wyczerpujaca odpowiedz,zreszta wiem to samo tyle tylko ze
                                              telefony do recepcjonisek badz chodzenie przez samego pacjenta wymagaja tez
                                              terminów.
                                              Powem ci tak ze w moim Centrum personel nie ma czsu na siedzenie przy kompie
                                              pisanie na forum w godzinach pracy,z uwagi na brak czasu.Tutaj z toba moge
                                              podyskutowac bo skoro piszesz ze słuzbę zdrowia nie stac na drogie badania to
                                              tez pewnie nie powinno ja stac na zatrudnianie personelu ktory wykorzystuje swoj
                                              czas na forum a pózniej jeszcze do kantynki na jedzonko.Wydaje mi sie jednak ze
                                              Ministrem nie zostaniesz choc marzy ci sie taka fucha.Warto to przeanalizowac
                                              czy takie panie jak ty powinny miec pracę.
                                              • felinecaline Re: Dziwne wysłałam, 08.02.06, 12:37
                                                jeszcze raz uzyje drazniacego cie zwrotu - "w moim centrum" - mianowicie moj
                                                czas pracy to 7.30-12.00 i 14.00-18.00, kantyna sluzbowa - korzystam wtedy,
                                                kiedy moge sie wyrwac z oddzialu, bo czasem jest na nim "luz" o 11.00 a "silna
                                                goraczka o 13.00, czego sie nie da przewidziec,ze wzgledu na tegoz oddzialu
                                                specyfike ("urgences"), to samo dotyczy dotyczy korzystania z komputera .
                                                • carimera Re: Dziwne wysłałam, 08.02.06, 12:51

                                                  > jeszcze raz uzyje drazniacego cie zwrotu - "w moim centrum"

                                                  Nie rozumiem co znaczy drażniący zwrot.
                                                  Mimo całego szacunku do Służby Zdrowia nie powiesz mi że norma jest używanie
                                                  komputera w godzinach pracy do pisania pierdół chocby czas pozwalał na to i
                                                  nawet jesli byłabys właścicielem tej firmy.To tylko żle swiadczy o człowieku tam
                                                  pracującym.Przeciesz tą pisanina nikomu nie pomagasz wirtualnie a szkodzisz tym
                                                  ktorzy tam chodza do was i wyczekuja w kolejkach.Smutne ale prawdziwe.
                                                  To tez jest nadużywanie NFZ a ty chcesz wmówic jak to trzeba oszczedzac,owszem
                                                  na pacjentach.Twoja firma tez płaci za te internet zamiast dac na pacjenta a ty
                                                  z tego korzystasz czyżby to były inne pieniadze.
                                                  • felinecaline Re: Dziwne wysłałam, 08.02.06, 13:10
                                                    ;-D W moim centrum - nie podlegajacym NFR uzywanie komputera w czasie pracy
                                                    jest niemal rownie czeste, jak uzywanie stetoskopu, czego skutkiem jest wlasnie
                                                    redukcja czasu oczekiwania dla pacjenta. Piszac w czasie przyslugujacej mi
                                                    swiecie przerwy w pracy nie okradam tez ani "mojego centrum", bo tak sie
                                                    sklada, ze osobiscie place za prywatne stale lacze w moim biurze. Ot - jeszcze
                                                    jedna taka sobie ciekawiostka z tego centrum.
                                                    Wada natomiast polskiego systemu opieki zdrowotnej nie jest to, ze jest zly,
                                                    tylko, ze uporczywie sie tego trzyma i odrzuca wszelkie wzorce "skadinnad",
                                                    chocby nie wiem, jak byly dobre i sprawdzone. Przykladem Wasze podejscie do
                                                    moich postow a innym spoza forum - los nieszczesnej ustawy o ratownictwie
                                                    medycznym, ktora byla w fazie bardzo wczesnego projektu oparta na wynikach
                                                    konsultacji z systemem francuskim, miedzy innymi prowadzonych ...w moim
                                                    osrodku ;-D. Wzorzec ten na skale ogolnopolska jest w fazie agonalnej a tam,
                                                    gdzie zostal wprowadzony mial niestety okazje w ostatnich tygodniach swietnie
                                                    udokumentowac swoja skutecznosc.
                                                  • carimera Re: Dziwne wysłałam, 08.02.06, 13:36
                                                    Masz bardzo twórcze jak widać zajęcie?Typowy Polak jak pracuje to siedzi myśli a
                                                    jak nie pracuje to tylko siedzi.Ot własnie to obraz naszej Służby Zdrowia jaki
                                                    tutaj prezentujesz "oczekiwanie na pacjenta"a co z tym którzy już są.Czekaja az
                                                    skończysz zabawe z komputerem.Nikogo nie przekonasz ze można oszczedzac tylko w
                                                    jedna strone.Narazie to sie sprawdziło ale tylko na diagnostyce pacjentów.A tak
                                                    nawiasem to juz sporo po 13 a ty ciagle masz czas.
                                                  • felinecaline Re: jeszcze slow pare o moim "rozkladzie jazdy" 08.02.06, 20:51
                                                    A w jakiej pozycji mysli typowy polski internauta, potencjalny pacjent bywajacy
                                                    na forum zdrowie? W jakiej pozycji czyta ze zrozumieniem? W moim poscie z
                                                    godziny 12.27, do ktorego nawiazujesz pisze ze "o 11.00 na moim oddziale
                                                    cytuje: czasami jest "luz" o 11.00 a "silna goraczka" o 13.00, czego nie da sie
                                                    przewidziec".
                                                    Teoretycznie mam przerwe obiadowa od godziny 12.00 do 14.00, w praktyce wyglada
                                                    to tak, ze lapie sie chwile, kiedy jest luz a nie ma jeszcze tej sakramentalnej
                                                    godziny 12.00, jak rowniez zdarza sie i to czesciej, niz przypuszczasz, ze
                                                    akurat o godzinie 17.47 przywoza mi pacjenta, od ktorego nie bede mogla odejsc
                                                    przed ustabilizowaniem go, co moze np nastapic dopiero o godz. 19.24, mimo, ze
                                                    teoretycznie o 18.00 zapewne zgodnie z Twoim zdaniem moglabym odlozyc
                                                    laryngoskop, zdjac sluchawki, w kat rzucic rekawiczki i isc sobie w domowe
                                                    pielesze, by przeczytac ostatni post na forum.Tak wiec wpisujac sie o godzinie
                                                    13.35 wlasnie sie ze mna "minelas w korytarzu", kiedy gnalam na blok.
                                                    Powtarzam - taka specyfika oddzialu, gdzie nic sie nie da przewidziec. Poza
                                                    tym , kiedy ja akurat siedze przed komputerem ktos inny z moich kolegow moze
                                                    sie relaksuje w jakiejs dowolnej asanie jogi co nie znaczy to, ze pacjenci
                                                    pozbawieni sa samym sobie, "dobrze naoliwiony" mechanizm dziala bez zgrzytow i
                                                    pacjenci sa pod opieka tych, ktorzy przyslugujaca im przerwe wlasnie
                                                    wykorzystali. Nikt nie czeka dluzej niz to potrzebne na wykonanie badania,
                                                    uzyskanie wyniku i jego przeanalizowanie dla wdrozenia wlasciwego postepowania.
                                                    jednak nikt tez nie moze nas zmusic, zebysmy to my wyczekiwali na pacjentow i
                                                    np "ciupasem" zgarniali ich na oddzial z najblizszego skrzyzowania.Tak czy owak
                                                    moja umowa o prace opiewa na 48 godzin tygodniowo, jednak na palcach jednej
                                                    reki moge policzyc w roku tygodnie, kiedy przepracowalam mniej niz 60 godzin.
                                                    Powiesz mi: dostajesz za to wyplate za nadgodziny" - nioc podobnego, "moj"
                                                    dyrektor a nawet minister zdriwia nie przewidzial takiej ewentualnosci.
                                                    Moge tylko wziac sobie "wolne" za nadpracowany czas. Najczesciej jednak nie
                                                    biore, bo w ten sposob skazalabym pacjentow jednak na czekanie a moich Bogu
                                                    ducha winnych kolegow pozbawilabym kilku minut wypoczynku w pozycji jogi.
                                                    Tyle na temat "mojego centrum" a teraz zachodze w glowe, co dalej z
                                                    przypadkiem "ten99".
                                                  • ten99 Re: jeszcze slow pare o moim "rozkladzie jazdy" 08.02.06, 21:30
                                                    > a teraz zachodze w glowe, co dalej z
                                                    > przypadkiem "ten99".

                                                    Szłam wczoraj ulicą i weszłam do przychodni dla zwierząt gdzie poprosiłam o
                                                    spojrzenie na kliszę, z pewnymi oporami,na moje szczęście ktoś obejrzał kliszę.
                                                    Usłyszałam coś - co to moja sprawa - ale najlepiej to nie brzmiało.
                                                    Wiem, że nikt za to nie bierze odpowiedzialności,
                                                    oprócz mnie oczywiście - bo to moje zdrowie,
                                                    ale muszę znaleźć wyjście z tej beznadziejnej sytuacji.
                                                    Beznadziejnej nie ze względu na to coś (to nie był rak, ani nic takiego),
                                                    ale ze względu na to , że NIE DA SIĘ W POLSCE LECZYĆ ANI DIAGNOZOWAĆ.
                                                    Poszukam więc jakiegoś uzdrowiciela lub innego szrlatana, choć wcześniej
                                                    postaram się potwierdzić diagnozę w jakimś innym miejscu.
                                                    Naprawdę , nie wiem gdzie , bo lekarze to idioci.


                                                  • netka2 Re: jeszcze slow pare o moim "rozkladzie jazdy" 08.02.06, 22:20
                                                    Ten99: Ty znowu swoje. Widzisz na tym zdjeciu niewiadomo co, choc nic nie ma.
                                                    Nie wiem czy sama chcesz sobie znalesc chorobe czy po prostu chcesz zeby ktos
                                                    sie toba zainteresowal. Zakladasz nowe forum i zadajesz beznadziejne pytania i
                                                    dodatkowo obrazasz sluzbe zdrowia. oczywiscie masz do tego prawo( bo nie jest
                                                    dobrze) ale jak naprawde zachorujesz i lekarze - idioci(jak sama powiedzialas)
                                                    uratuja ci zycie to bedziesz jeszcze dziekowac. Wspomnisz kiedys moje slowa.
                                                  • ten99 [...] 08.02.06, 22:34
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • netka2 Re: jeszcze slow pare o moim "rozkladzie jazdy" 08.02.06, 22:40
                                                    Kobieto ty powinnas sie leczyc ale na cos innego...Nie wiem po co wysylalas te
                                                    zdjecia do wszystkich ktorzy chcieli ci pomoc, i tak nie wierzysz w to co ci
                                                    powiedzieli. Jestes zdrowa ale psychike to masz zjechana.
                                                    > NIE PYSKUJ BO NIE TYLKO JA TO WIDZĘ. tak napisalas- jesem ciekawa kto to
                                                    jeszcze widzi, ja widze ale nie nic prawidlowego. A tak na marginesie to nie
                                                    jestem lekarzem...
                                                  • kwietniowe_cappuccino oj 09.02.06, 08:53
                                                    ten99 napisała:
                                                    > NIE PYSKUJ BO NIE TYLKO JA TO WIDZĘ.
                                                    > Jesteś holernie złym człowiekiem. NIe widzisz orginału zdjęcia i wydajesz
                                                    > opinie , bardzo chcesz bym jak najszybciej sie przekręciła, wtedy poprawi ci
                                                    > się chumor, bo jak wielu innych lekarzy degustujesz się w zabijaniu.
                                                    > Ile razy używałąś pawulonu?
                                                    > A może tylko dla zabawy , zapisywałąś choremu na nerki, lek np na płuca,
                                                    żeby
                                                    > zaszkodzić ?
                                                    >
                                                    > Zbyt wielu jest takich lekarzy, dlatego uważam, ze należy ich wystrzdelać.
                                                    > Koniec tej dyskusji, bo wystąpię o pozwolenie na broń.
                                                    > A niektóre rodzaje można używać bez pozwolenia, wię csię pilnuj.


                                                    ulalalala
                                                    dyskusja się nagle zwarzyła
                                                    i to przede wszystkim ortograficznie...
                                                    czy takie błędy przystoją damie w przedziale wieku 35-40?
                                                    degustujące... a, zamiast zwrotu "degustujesz się w zabijaniu" proponuję użyć
                                                    np. sformułowania - lubujesz się

                                                    no, i swoją drogą - biedni ci weterynarze...
                                • mary_ann księżycowa gospodarka 09.02.06, 08:38
                                  Feline,
                                  to jest właśnie smutna polska specyfika - kompletnie nieracjonalne
                                  gospodarowanie nader szczupłymi zasobami. System, finansowania przz NFOZ jest
                                  taki, że szpitalom opłaca się przetrzymywac pacjenta, bo więcej ściągnie on
                                  środków z funduszu, przy okazji finansując hospitalizacje i porady "deficytowe".
                                  Czasami dzieje się to wręcz z pogwałceniem interesów chorego - niedawno chciano
                                  na siłę "przenocowac" w szpitalu dziecko znajomych, które miało zostać poddane
                                  kontrolnemu rezonansowi głowy. Rodzice zaprotestowali i spotkali się z nader
                                  nieprzyjemną reakcją.
                                  Na porządku dziennym są lipne hospitalizacje, kiedy pacjent de facto przebywa w
                                  domu (na przepustce), a w papierach leży sobie na oddziale i zbiera "punkty"
                                  dla szpitala:-((

                                  Pozdrawiam, Feline, i cieszę się, że dałaś znak życia na forum
                                  mary_ann
                                  • felinecaline Re: księżycowa gospodarka 09.02.06, 20:46
                                    Kiedy pierwszy raz slyszalam o tym, ze polskiemu szpitalowi "oplaca sie"
                                    przetrzymac pacjenta conajmniej 4 dni to zapewne bym nie byla sklonna w to
                                    uwierzyc, ale opowiadal mi o tym moj serdeczny przyjaciel jeszcze z czasow
                                    studenckich a obecnie ordynator jednego z oddzialow...wlasnie pediatrycznych
                                    szpitala "dawniejwojewodzkiego", ktorego znam na tyle dobrze, aby nie posadzac
                                    go ani o bredzenie w pomrocznosci jasnej ani na stan wskazujacy na spozycie.
                                    teraz Ty to potwierdzasz.A ja zaczynam lepiej rozumiec 4 dni potrzebne
                                    na "przygotowanie pacjenta do wlewu barytowego".
                                    Co do drugiego poruszonego przez Ciebie problemu to jest on rzeczywiscie bardzo
                                    przykry, ale na marna pocieche powiem ci, ze nie ogranicza sie tylko do Polski.
                                    Niestety, nawet w znacznie lepiej prosperujacych krajach zbyt malo jest miejsc
                                    w placowkach opiekunczych dla osob w podeszlym wieku (o czym niekorzystnie
                                    dla "mojego...podworka" (ale nie mojego centrum) swiadczy hetakomba wsrod osob
                                    starszych w czasie slawetnej kanikuly 2003 roku, ktorej Francja doliczyla sie
                                    kilkudziesieciu tysiecy ofiar (w tym i nigdy nie rozpoznanych przez "kochajace
                                    rodziny").Tutaj byl to przynajmniej powod do ogolnonarodowego wstydu i...upadku
                                    rzadu, ktory na czas nie potrafil zareagowac.
                        • netka2 Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 22:04
                          rickky otrzymales te zdjecia. MOzesz sie wypowiedziec. A jakie bylo
                          przygotowanie do rtg?Bylo jakies?
                          • rickky Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 22:16
                            netka2 napisała:

                            > rickky otrzymales te zdjecia. MOzesz sie wypowiedziec. A jakie bylo
                            > przygotowanie do rtg?Bylo jakies?

                            Niestety, nadal nic nie ma w skrzynce...
                            • netka2 Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 22:18
                              To ciekawe bo ja dostalam dwa razy!!!Mam jeszcze pytanie do autorki postu.
                              Mialas robione usg? Jakie masz objawy?
                              • ten99 Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 22:20
                                Miałam robione usg, ale lekarz przejechał głowicą tylko po górze brzucha, dołu
                                wogóle nie dotykał i napisał, że wszystko jest ok, nie załączył żadnego
                                zdjęcia, a całe badanie trwało kilka sekund.
                                • netka2 Re: Dziwne wysłałam, 06.02.06, 22:28
                                  Pecherz moczowy na zdjeciu to nie bedzie bo jest polozony za wysoko(takie moje
                                  zdanie). Caly czas ogladajac te zdjecia wydaje mi sie ze jednak sa to masy
                                  kalowe lub gazy, nie bylas odpowiednio przygotowana(dieta lekkostrawna, srodki
                                  przeczyszczajace).Takie moje zdanie.
                            • ten99 Wyślę ci drugi raz ale tylko bmp. 06.02.06, 22:18
                              • ulka32 Re: Wyślę ci drugi raz ale tylko bmp. 06.02.06, 22:26
                                Wydaje mi sie ze jestes przewrażliwiona,bo lekarz a juz napewno Urolog ktory
                                oglada dziesiatki zdjęć jesli chodzi o jamę brzuszna nigdy nie pomyli pecherza
                                moczowego z innym narzadem,no bez przesady ale oni maja naprawde wiedzę.Rozumiem
                                ze moze nie znac sie na zmianach w kręgosłupie ktory tez tam widac ale swoja
                                działkę zna dobrze.Nie zajmuj sie plamami tylko pomysl jak rozwiązać problem
                                dolegliwości bólowych.Pozdrawiam cie serdecznie i radze nie gryż tematu bo sie
                                zadręczasz niepotrzebnie.To serdeczna rada bo widze to na codzień.
                            • ten99 Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 22:27
                              tym raze jako wiadomość pilną
                              • netka2 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 22:36
                                Jeszcze jedno pytanie. Dlaczego poszlas do urologa? Podejrzewasz tu przyczyne
                                bolow?
                                • ten99 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 22:38
                                  Ponieważ to jest na dole, więc chciałam do urologa lub gastrologa, ale w
                                  spółdzielni akurat dziś przyjmował urolog , a nie chciałam czekać, więc
                                  pomyślałam , że może być.
                                  • netka2 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 22:43
                                    Dziwne to wszystko, dla mnie to jest wyzej niz pecherz, ale sie nie znam za
                                    bardzo wiec klocic sie nie bede. Jakie masz objawy oprocz bolow? Badania jakies
                                    robilas? (oprocz tych oczywiscie)
                                    • ten99 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 22:47
                                      Ma jakieś ogólne badanie krwi i moczu, i to ekspresowe usg o któym pisałam
                                      wyżej.
                                      W badaniach krwi wszystko było prawie w normie.
                                      Prawie, kilka parametrów było odrobinę poza, ale pytałam specjalnie lekarza, i
                                      powiedział, że to nic złego (chyba średnia ilość hemoglobiny w krwince roszkę
                                      za mała, i odrobinę zły podział chyba procentowy chyba białych krwinek.
                                      • netka2 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 22:49
                                        Nadal nie piszesz o swoich dolegliwosciach>Przepraszam ze sie tak dopytuje ale
                                        chyba jesli mialas badania to musi Ci cos dolegac. Wiec...
                                        • ten99 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 22:52
                                          Przeciez pisałm , ze mnie brzuch boli.
                                          • netka2 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 22:54
                                            Przepraszam ze pytam!!!Wiem ze brzuch cie boli no ale caly brzuch, tak bez
                                            niczego. Zero innych objawow:goraczka, nudnoisci itp.
                                            • netka2 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 22:55
                                              A ile masz lat?
                                              • ten99 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 22:56
                                                Między 35 a 40.
                                            • ten99 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 22:56
                                              Gorączki raczej nie mam, miewam rzadko, rzadziej niż raz na kilka miesięcy.
                                              Nudności mam ale chyba na tle wrzodów na żołądku, jak jem wieczorem i w nocy
                                              tonie mam nudności.
                                              • netka2 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 23:02
                                                Wiek orginalny:) Z tego co zrozumialam to masz wrzody? Czy myslisz ze masz?
                                                Twoje wypowiedzi sa troche nieupokladane, kilka lat masz bole brzucha i jeszcze
                                                nie zdiagnozowane. Czepiam sie, no nie. Sama nie wiem co o tym sadzic, ale
                                                jesli masz dolegliwosci to diagnostyka powinna byc w roznych kierunkach.
                                                Zaczelo sie dobrze:usg rtg, ale jesli tu nic nie wyszlo to nalezy szukac dalej.
                                                • ten99 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 23:06
                                                  Wrzody żołądka myślę, ze mam, lekarz coś mówił o gastroskopi, ale dla mnie
                                                  pilniejsze było rtg.
                                                  Jęsli chodzi o te dolegliwości brzuszne to leczę się od kilku lat robię co
                                                  lekarz każe, skierował mnie do gastrologa do szpitala, ale ten pseudo
                                                  specjalista całkowicie mnie olał, i nie dał skierowania na żadne badania choć
                                                  prosiłam . dał tylko pojedyńcze skierowanie na kał na pasożyty które to badanie
                                                  wykonałam, nie chciał dac żadnych badań więcej.
                                                  • ten99 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 23:07
                                                    A ten lekarz co mnie olał w szpitalu i nie chciał dać żadnych badań to się
                                                    nazywał Przybyłkowski.
                                                  • netka2 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 23:11
                                                    Wiec teraz gastroskopia bedzie pilniejsza, bo wrzody zoladka lub dwunastnicy
                                                    nie wyjda na rtg. Mozna tez wykonac badanie krwi na helicobakter pylori-
                                                    bakterie ktora odpowiada za 4/5 przypadkow wrzodow. Ja robilam wszystko by
                                                    znalesc przyczyne bolow brzucha, ona zawsze sie znajdzie.U mnie byla z pozoru
                                                    blaha ale byla. Moze u Ciebie to na tle nerwowym, kilka lat trwa to duze
                                                    prawdopodobienstwo.
                                                  • ten99 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 23:13
                                                    nie ma helikobacter-plori robiłam sobie test z apteki.
                                                    po za tym od wrzodów brzuch nie powinien boleć na dole.
                                                  • netka2 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 23:16
                                                    Sama pisalas ze myslisz ze masz wrzody zoladka, to na jakiej podstawie?!!Jesli
                                                    boli podbrzusze to moga byc sprawy ginekologiczne, jelitowe, lub ukladu
                                                    moczowego. Moxliwosci jest duzo.
                                                  • ten99 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 23:19
                                                    Więc dlatego pasował mi trochę urolog.
                                                    Cytologie robiłam półtora roku temu wyszła 1 grupa, nie rozumiem tego bo
                                                    czasem mam upławy. U gina byłam mniej niż rok temu, nic złego chyba nie
                                                    zauważył bo powinien był powiedzieć jakby cos było.
                                                  • netka2 Re: Wysłałam po raz wtóry, ale samo bmp 06.02.06, 23:24
                                                    Czyli ginekologicznie prawdopodobnie ok, a co do spraw urologicznych to jesli
                                                    nie masz objawow(oprocz bolow)takich jak np. czeste oddawanie moczu, parcie na
                                                    mocz, bole w okolicach nerek, to raczej nie bedzie to sprawa urologiczna. Jesli
                                                    jednak cie to niepokoi to moglas poprosic urologa o skierowanie na urografie-
                                                    sprawa bylaby wyjasniona.
                                                  • ten99 mącisz. 06.02.06, 23:29
                                                    Tylko przedużasz sprawę. mam pójś do urologa który nazywa coś w kształcie
                                                    równej elipsy pęcherzem moczowym i nie ma zielonego pojęcia co robi ?
                                                    Czekać na wizytę, czekać na badania, któe za pół roku cos wykażą lub nie ?
                                                    Tak się zachowuje idiotka.
                                                    Na zdjęciu ewidentnie coś widać, to coś nie jest żadnym organem, bo nic takiega
                                                    nie ma w brzuchu zdrowego człowieka.

                                                    Wiem że muszę wylkuczyć bądź potwierdzić torbiel , cyste , nowotwór ? NIe wiem
                                                    co, a,le wiem, że musze to zrobiś szybko i skutecznie, a twoje gadanie to
                                                    czyste lanie wody.
                                                  • netka2 Re: mącisz. 06.02.06, 23:35
                                                    To ty macisz bo sama sobie wmawiasz ze to co jest na zdjeciu to cos
                                                    nieprawidlowego.Moze jestes hipochondryczka. Jak nie chcesz chodzic to lekarza
                                                    to nie chodz, masz chyba jakies problemy bo u zadnego nie mozesz znalesc pomocy
                                                    i do kazdego masz jakies pretensje. To co jest na zdjeciu to po prostu KAŁ, nie
                                                    chesz w to uwierzyc to nie. To mecz sie dalej i chodz po lekarzach i ich
                                                    zameczaj ze widzisz nowotwor na zdjeciu. Na pewno beda ci wdzieczxnie ze to
                                                    ujrzalas. Kilka lat masz bole brzucha i naraz teraz musisz szybko znalesc
                                                    jakiegos lekarza ktory to potwierdzi. Bardzo ciekawe.:)
                                                  • ten99 [...] 06.02.06, 23:36
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • netka2 Re: mącisz. 06.02.06, 23:39
                                                    Robisz nas w balona. Masz kobieto problem ze soba, i nie zycze sobie bys tak do
                                                    mnie mowila.
                                                  • apple19 Re: mącisz. 07.02.06, 10:26
                                                    Przeczytałam twoje posty i wiem ze jestes niezrównoważona psychicznie i od tego
                                                    zacznij leczenie.Zajęłas czas swoim tematem,wszyscy probowali ci wspólczuc a ty
                                                    na w podziekowaniu uzywasz słow ktore mowia same za siebie kim jestes i czy
                                                    warto z toba rozmawiac.A ten elipsowaty pasażer w twoim brzuchu to pewnie
                                                    wszczepiony twor przez kosmitów.Na twoim miejscu obleciaabym wszystkich lekarzy
                                                    ktorzy potwierdza obecnosc czy to sprwa kosmitow czy ewentualnie kupka.
                                                  • ten99 Re: mącisz. 07.02.06, 16:03
                                                    dzięki za podniesienie wątku
    • ten99 Do rickky 06.02.06, 23:37
      I co widzisz na tym zdjęciu ?
      • netka2 Re: Do rickky 06.02.06, 23:40
        Nie odpowiadaj jej bo ona cos kombinuje, przeczytaj jej posty to sam zrozumiesz.
        • mmagda12 Re: Autorka watku ten99 09.02.06, 07:54
          Skoro sama postawilas diagnoze[tak oczywiscie Ty sie znasz na tym najlepiej]]
          sama sie leczczcz.
          • netka2 Re: Autorka watku ten99 09.02.06, 10:03
            dziekuje moderatorom i administracji za zainteresowanie sie tymi watkam i cala
            sprawa.
    • ten99 Byłam u radiologa... 09.02.06, 20:13
      Chciałam wiedziec co to jest to biała plama na kliszy rtg, o którą rozchodzi
      się ten wątek, więc poszłam do renomowanej warszawskiej przychodni i zaapisałam
      się na konsultacje w cenie 68zł u radiologa.
      Pytam się wskazując na plamę:
      - Co to jest ?
      - NIC.
      - Jak to nic ? Przecież każda rzecz ma jakąś nazwę ?
      - NIC.
      Zrozumiałam , że nie wie co to jest.
      Zapłaciłam, a on na podstawowe pytanie nie odpowiedział.
      Oczywiście można odpowiedź zrozumieć inaczej:
      Może jestem okazem nowego gatunku małpy, z nowym organem w brzuchu,
      który to organ nazywa się "NIC"?

      Nie opadła mi szczęka.
      Przyzwyczaiłam się już do niewiedzy i dyletanctwa lekarzy.
      Ale kasę wziął, a nie odpowiedział.

      • kwietniowe_cappuccino Re: Byłam u radiologa... 09.02.06, 20:16
        i tak całe forum zdrowie i kilka innych forów pokrewnych, połowa radiologów i
        weterynarzy w Polsce analizuje plamę na zdjęciu
        serial trwa
        • felinecaline Re: Byłam u radiologa... 09.02.06, 20:36
          a bezposrednio zainteresowana (?) pomstuje na kogo popadnie zamiast
          odpowiedziec na pare prostych pytan, ktore jej zadalam, a odpowiedz na ktore
          dalaby wiecej informacji na temat jej EWENTUALNEJ patologii niz zmudne
          wpatrywanie sie w malo czytelne zdjeciew dodatku jeszcze skompresowane dla
          potrzeb internetu.
          Zakladajac, ze owa "zainteresowana" wjest rzeczywiscie osoba w wieku 35-40 lat
          to mozna przyjac, ze jako osobie "podejrzanej" o to, ze jest jeszcze w wieku
          prokreatywnymi mogaca byc w zwiazku z tym w stanie "nieuswiadomionej zaszlosci"
          do rtg zalozono przyslone gonad? NIC innego nie widze. Na odpowiedz na zadane
          pytania tez nie licze.
          • ten99 Re: Byłam u radiologa... 09.02.06, 21:04
            > Zakladajac, ze owa "zainteresowana"
            > wjest rzeczywiscie osoba w wieku 35-40 lat
            Jestem.

            > to mozna przyjac, ze jako osobie "podejrzanej" o to, ze jest jeszcze w wieku
            > prokreatywnymi
            NIe rozumiem, Jaki jest "wiek prokreatywny"?

            > mogaca byc w zwiazku z tym w stanie "nieuswiadomionej zaszlosci"
            znów nierozumiem. Co to jest "nieuświadamiana zaszłość" ?

            > do rtg zalozono przyslone gonad?
            Co to jest "przysłona gonad"?
            Co to są gonady?
            Co to znaczy "do rtg założono przysłonę gonad"?

            • felinecaline Re: Byłam u radiologa... 09.02.06, 21:26
              Prokreowac = rozmnazac sie.
              Nieuswiadomiona zaszlosc = n pacjentka nieswiadoma fakty, ze przed zajsciem do
              gabinetu radiologa zaszla byla w ciaze.
              Gonady = gruczoly rozrodcze tu jajniki.
              W szanujacych sie pracowniach rtg kobietom w wieku prokreatywnym zaslania sie
              obszar miednicy mniejszej dla ochrony jajnikow przed szkodliwym wplywem
              promieni x a dodatkowo i macice, bo kobieta ma prawo nie od poczatku
              wiedziec "o zajsciu".
              Widzisz, ja mam zwyczaj odpowiadac na zadawane mi pytania.
              • ten99 Re: Byłam u radiologa... 09.02.06, 21:32
                NIkt mi nic nie zasłaniał.
                Moje jajniki zostały napromieniowane.
                Zdaję sobie z tego sprawę, ale poprzednie prześwietlenie rtg brzucha
                miałam w wieku 10 lat, więc chyba z tymi prześwietleniami nie przesadzam.
                Gdybym miała jakiekolwiek podejrzenie (= istniała by jakakolwiek możliwość)
                bycia w ciąży na pewno nie zgodziłabym się na rtg brzucha,
                no chyba żebym spadła z dachu :).
            • kwietniowe_cappuccino Re: Byłam u radiologa... 09.02.06, 21:28
              o rany, to znaczy, że teoretycznie mozesz być w ciązy lub chciec być - więc
              osłonili miejsca zagrożone
              nawet dyletant to rozumie
              na wszelki wypadek
              pl.wikipedia.org/wiki/Gonada
              www.slownik-online.pl/kopalinski/7E56230CBC8894CCC12565810014BD50.php
              a swoją drogą - nieuświadomiona zaszłośc - cuuuuuudne określenie
          • ulka32 Re: Byłam u radiologa... 09.02.06, 21:46
            Zasłona do gonad jest o wiele większa niż 5cm.A twor o ktorym pisze autorka tyle
            wynosi.
            • netka2 Re: Byłam u radiologa... 09.02.06, 23:44
              Obserwujac bardzo mala wiedze na temat spraw i zwrotow codziennym
              naszej "pacjentki" sadze, ze nie ma ona 35-40 lat!!!!
              • magneto5 Re: Byłam u radiologa... 10.02.06, 07:49
                A ja podejrzewam, że ma jądra, a nie jajniki. Ale może o tym nie wie?...
              • kwietniowe_cappuccino Re: Byłam u radiologa... 10.02.06, 07:58
                oj, mysle, ze ma - nawet 39 i 3/4 - a przy okazji kilka innych przypadłości
                • mmagda12 Re:DDDDDDDDD 10.02.06, 09:26

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka