ixinska
26.02.06, 11:02
wczoraj czyszcząc patyczkiem z wacikiem ucho, niechcący szybkim energicznym
ruchem wcisnęłam go do ucha. Przez moment był silny ból...Potem przeszło a
ucho czułam jakbym miała zatakane tak jak się czasem z wody wychodzi. Ale nic
poszłam spać z nadzieją, że mi przejdzie. Dziś rano okazało się, że mi się
krew puściła (nie był to krwotok). Ucho nadal jakby zatkane ale słyszę na
nie. Przy ziewaniu albo drżeniu większym (jak szłam w butach zdecydowanym
krokiem) ucho pobolewa. Czy to coś poważnego? Potrafi ktoś odpowiedzieć...Czy
mam czekać aż przejdzie...