Dodaj do ulubionych

aparaty widex Diva

10.03.06, 09:31
Poszukuję osób używających aparatu słuchowego Widex Diva wewnątrzusznego .
Chcę się dowiedzieć czy mają z nim problem polegający na małej żywotności i
awaryjności głośnika(vel słuchawki). Mam takie aparaty i już czwartą wymianę
słuchawki w okresie gwarancyjnym (jeden aparat kosztował 5700zł) a mam dwa.
Serwis upiera się że to dlatego , że aparat za każdym razem spada(sic!).
Jest to o tyle zabawne , że aparat noszę od dziecka przerobiłem pare modeli
róznych producentów i z żadnym nie miałem problemów ani napraw .
Obserwuj wątek
    • pedant Re: aparaty widex Diva 10.03.06, 12:16
      Wyjaśnij proszę, czy aparat wypada Ci z ucha i ten upadek wg serwisu powoduje uszkodzenie słuchawki, czy "rzucasz" tym aparatem specjalnie o podłogę - testując jego wytrzymałość...:)(oczywiście żatruję:)
      Nie kwestionuję uszkodzenia słuchawki na skutek upadku - ale jeżeli aparat wypada z ucha - to może być to powodem jego wysuwania się na skutek zbyt "prostego" kanału usznego lub za "małej" obudowy w stosunku do wielkości kanału usznego (należałoby jeszcze raz wykonać nową obudowę aparatu). Ewentualnie wypadanie aparatu moze być spowodowane niepoprawnym załozeniem aparatu do ucha Mniemam, że jeżeli jesteś wieloletnim użytkownikiem aparatów to potrafisz poprawnie założyć aparat - jednak złóż wizytę w pracowni (gdzie zakupiłeś aparat) i poproś o sprawdzenie "ułożenia" aparatu w uchu i spróbuj założyć przy protetyku słuchu aparat - wtedy on stwierdzi czy potrafisz poprawnie założyć aparat.
      Jestem protetykiem słuchu i spotykam się najczęściej z problemem uszkodzenia słuchawki na skutek jej zanieczyszczenia poprzez woskowinę. Żeby tego uniknąć trzeba dość często wymieniać filtry przeciw-woskowinowe. I tu moja prywatna uwaga - instrukcja pokazuje, że należy nakłuwać filtr w aparacie "pałeczką", po czym odwrócić ją i wcisnąć nowy. Jednakże mam wątpliwości, czy jest to poprawna forma wymiany filtra - nakłuwając zabrudzony filtr "pałeczką" można spowodować przepchnięcie woskowiny przez siateczkę ochronną, przez co dostaje się ona do środka, zanieczyszczając "wnętrze" aparatu i najbliżej leżącą przy filtrze - słuchawkę. Gdybym miał wymieniać filtr - wyciągnąłbym go delikatnie paznokciem, po czym już postapiłbym zgodnie z dalszą instrukcją.
      Proponuję też zakupić granulki osuszające aparat i stosować je codziennie na noc. Duża wilgoć powstała w aparacie na skutek np. różnicy temperatur (minusowa na dworze i dodatnia w domu), czy też pocenia się, może też powodować uszkodzenia, a nawet "czasowe" wyłączanie się aparatu (przestaje diałać, po czym jak poleży godzinę lub dwie działa bez zarzutu).
      U moich klientów też zdarzają się takie problemy - jednak dotychczas nie spotkałem się z aż tak częstym problemem wymiany słuchawki - tym bardziej w aparacie takiej klasy jak Senso Diva (wewnątrzuszny). Najczęściej wymiana słuchawki w okresie gwarancyjnym pojawiała się 1-2 razy i przeważnie w aparatach "niższej" klasy. Jednak nie chciałbym by było to dla Ciebie wskaźnikiem częstotliwości i normą..:)
      Weź proszę pod uwagę wszystkie moje informacje i spróbuj znaleźć przyczynę upadku aparatu - jeżeli ją wyeleminujesz to pozbędziesz się problemu uszkodzenia słuchawki.
      Pozdrawiam
      jacek
      • ignapio Re: aparaty widex Diva 10.03.06, 15:01
        Akurat nie mam żadnych problemów ani z wypadaniem aparatu z ucha ani z
        czystością ani z żadną tego typu historią . Notabene protetycy słuchu nie mają
        bladego pojęcia co robić z "płaskim kanałem przewodu słuchowego"ten termin nie
        jest adekwatny , GORZEJ ŻE NIE MAJĄ O TYM POJĘCIA LARYNGOLODZY i nie wiedzą co
        to oznacza w sensie diagnostyczno- terapeutycznym i kto to ma robić, a sprawa
        jest prosta - to odrębny temat ,a ja nie jestem od nauczania .
        Uwagi pańskie Panie Jacku są jak najbardziej na miejscu i ktoś kto je przeczyta
        może na tym skorzysta , niestety nie odnoszą się do mojej sytuacji , i dlatego
        złości mnie to psucie się słuchawek bez powodu np. jestem w pracy słuchawka
        robi długie wiuuu... i pada .
        Dla mnie wygląda to na błąd konstrukcyjny , jest na świecie tylko dwóch
        dostawców tego elementu (tylko z USA) i podejrzewam , że jeden z nich ma
        problem technologiczny ,tylko nie wiem który ,bo Widex nie ujawnia dostawcy .
        P.S. Jestem lekarzem . Zajmuje się m.in.likwidacją szumów,i patologicznymi
        dżwiękami w uszach , które to zajęcie wynika z terapii przyczynowej w zupełnie
        innym obszarze i jest dodatkowym ubocznym pozytywnym efektem tejże terapii . Na
        ten temat więcej nie napisze bo nie jest moim celem uprawianie jakiejś
        kryptoreklamy , dodam tylko , że bardzo mało jest w Polsce lekarzy radzących
        sobie z tym problemem .
        • pedant Re: aparaty widex Diva 13.03.06, 13:52
          Witam ponownie.
          Widex jest duńską firmą i części do aparatów sprowadzane są z Danii. Słyszałem, że jedynie procesor może być sprowadzany z USA (nie jestem jednak do końca tego pewien).
          Sądzę, że jeżeli żadna z powyższych przyczyn u Pana nie występuje, to faktycznie może być to fabryczny problem albo konstrukcyjny. Jednak wiedza moja tutaj się już wyczerpuje. Więcej powiedziałby serwisant aparatów wewnątrzusznych - nie ja.
          W takiej sytuacji, gdy problem aż tak często się pojawia i firma nie jest w stanie go rozwiązać - istnieje możliwość wymiany aparatu słuchowego na inny model (co proponuję uczynić).
          Pozdrawiam
          Jacek
          PS. Proszę zajrzeć do skrzynki pocztowej (mam do Pana prywatne pytanie, związane z szumami usznymi). Dziękuję.
          • ignapio Re: aparaty widex Diva 13.03.06, 20:40
            Wysłałem odpowiedż na priv . Czy doszła ?
            • pedant Re: aparaty widex Diva 14.03.06, 11:15
              Tak, otrzymałem i serdecznie dziękuję.
              Do usłyszenia wkrótce.
              Pozdrawiam
              Jacek
              • amadobo do niczego takie rady.... 15.03.06, 10:14
                Pomyślałam sobie, że ignapio jako fachowiec, wie co radzi. Próbowałam wymienić
                filtr sugerowaną przez niego metodą i.... mam aparat do naprawy - razem z
                filtrem wyskoczyła jego metalowa otoczka. A swoją drogą coś dziwnego musi się
                dziać z aparatem pedanta. Ja używam Divy od pięciu lat - sprawuje się bez
                zarzutu.
                • pedant Sprostowanie 15.03.06, 15:02
                  Małe sprostowanie - co do porad to należą do mnie, natomiast problem z aparatem dotyczył "ignapio".
                  Wracając do tematu - jeżeli razem z filtrem wyskoczyła "metalowa otoczka" to przyznaję, że moja rada o sposobie wymiany filtra w aparacie wewnątrzusznym w tym przypadku jest hybiona.
                  Proszę pozostałych czytelników o traktowanie mojej wypowiedzi nie jako "złoty środek" zabezpieczający aparat wewnątrzuszny przed usterkami, lecz jako podzielenie się informacją, która nie u wszystkich może znaleźć zastosowanie (jak w przypadku "amadobo"). Dodam tylko, że nigdy mi się to nie zdarzyło. Może to kwestia wyczucia, wykonania lub użytkowania aparatu.
                  Swoją drogą spotkałem się też z użytkownikami aparatów, którzy wymieniając filtr zgodnie z instrukcją potrafili "wepchnąć" razem z filtrem "metalową otoczkę" do środka aparatu..
                  Nic ani nikt nie jest więc doskonały.. (no chyba, że wkroczymy w zakresy metafizyki..:)
                  • pedant Re: Sprostowanie 15.03.06, 15:07
                    "chybiona" a nie "hybiona"...:)
                    czepiam się szczegółu, ale myślę, że mój login wszystko tłumaczy..:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka