vulpes1978
26.04.06, 15:59
Witam
Być może ktoś z Was będzie umiał mi pomóc.
Od ponad miesiąca kiepsko się czuję, bolą mnie ręce i nogi (konkretnie chodzi
o stawy), również kręgosłup, miewam mrowienia kończyn i pleców (zwłaszcza pod
lewą łopatką), niekiedy uczucie dziwnego ciepła. Ogólnie jestem bardzo,
bardzo rozbita, jesli można to tak nazwać. Te uczucia - drętwienia i bóle
stawów - miewałam już wcześniej, ale nigdy nie trwały tak długo.
Byłam u neurologa - powiedział, że ze strony układu nerwowego nie widzi nic
niepokojącego. Miałam rozbione wywołane potencjały wzrokowe - są w normie.
Tomografia komp. głowy oraz rezonans magnetyczny głowy w porządku. Podobnie
badania krwi łącznie z badaniem tarczycy (wolne hormony, USG).
Dodam, że pół roku temu urodziłam córeczkę (ciąża i poród wzorcowe).
W przeszłości miałam 3 stłuczki podczas których moja głowa poleciała do
przodu i do tyłu (uderzenie bicza?). Kiedyś na prześwietleniu kręglosłupa
szyjnego wyszła jakaś nieprawidłowość, miałam chodzić na rehabilitację,
ale.... zaręczyłam się i były ważniejsze sprawy.
Bardzo boję się SM (martwią mnie te mrowienia). Mój mąż i mama twierdzą, że
to na pewno od kręgosłupa. A ja tak strasznie się boję.
Czy ktoś może coś mi poradzić?