sweeps
16.05.06, 01:18
Witam grupowiczów!
Mam pytanie. Czy kłopoty z krążeniem to przypadłość nieuleczalna (albo nie w
pełni uleczalna)???. Odkąd pamiętam zawsze narzekałem, że kończyny mi marzną
i ogólnie jest mi zimno. Kilka ostatnich lat takiego przemarzania wpędziło
mnie w kolejne kłopoty zdrowotne (przeziębiony pęcherz) i frustrację. Przez
jakiś czas zażywałem jakieś krople na poprawienie krążenia, ale nie
przyniosło to jakichś odczuwalnych rezultatów.
Co można zrobić? Jak temu zaradzić? Czy ktoś z was ma/miał ten problem? Będę
wdzięczny za wszelką pomoc.
Pozdrawiam.