zafira24
23.07.06, 19:27
Zwracam się do osób z podobnym problemm - gronkoiwec złocisty jest najtrudniej
wyeczalnym spośród pozostałych odmian grobkowców, ja walczę z nim bezskuecznie
już 10 lat :-( U mnie przejawia się stanami zapalnymi na twarzy i plecach,
małymi i większymi czerwonawymi guzkami ropnymi, które trudno się goją i
pozostawiają okropne, widoczne blizny. Twierdzenie, że tego typu schorzenie
występuje tylko u ludzi nie dbających o higienę jest dużym błędem, ponieważ
dosięga głównie ludzi mało odpornych, ponieważ róznorakie formy gronkowca żyją
w organiźmie każdego człowieka i tylko u nielicznych osiągają tak chorobliwą
postać... Spotkałam się już z nieuczciwymi zarzutami na ten temat i docinkami
ze strony głupich ludzi. Zwykle atakuje człowieka osłabionego psychicznie, np.
w ostrych stanach depresji lub przebywającego jakąś przewlekłą chorobę, która
upośledza układ odpornościowy. Próbowałam różnych terapii, m.in. szczepionki
odpornościowej, która ponoć jest najbardziej sprawdzoną metodą leczenia
gronkowców obok naświetlania - bezskutecznie. Nieco złagodziły problem
tabletki antykoncepcyje - Diane i Yasmin, ale zaczęłam mieć po nich problemy z
krążeniem, trawieniem i samopoczuiem więc z dwojga złego wybrałam
gronkowca...Słyszałam tkaże opnie, że może on być spowodowany zaburzeniami
hormonalnymi, i zwykkle przechodzi po pierwszej ciąży, najpóźniej do 30 roku
życia...Ostatnio jednak widziałam pana około 60-tki z twarzą noszącą zmnamiona
gronkowca...Jak to więc z tym jest, ktoś ma jakieś doświadczenia w tym
temacie? Co skutecznie może mi pomóc obok leczenia hormonalnego bo to nie dla
mnie...Po prostu ręce już rozkładam z bezradności, może jakieś naświetlanie
promieniami, np.lampy Biopron - czy to oby nie przereklamowane? Albo leki na
wzmocnienie odporności (jakie?) Dodam że ani żaden ginekolog ani dermatolog
nie potrafił mi pomóc, przepisywali mi jakieś maści a jak Wam pewnie wiadomo,
to tylko wyrzucanie pieniędzy w błoto - może pomóc na zwykłe trądzik
młodzieńczy ale nie zmiany zapalne...Małymi krokami zbliża się jesień i aż
boje się co będzie gdy zabraknie słońca, ponieważ problem wówczas nasilają
się, pozostaje mi wtedy tylko siedzenie w domu i użalanie się nad sobą...POMOCY!